Dodaj do ulubionych

do bebokka, tomka i innych...

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.12.03, 00:31
Newsweek numer 51-52/03, strona 84

Spotkanie narodów na Szaberplacu

Wrocław AD 1945. Kanciarze i szabrownicy, rozwłóczeni żołnierze i
paniusie-spekulantki, Sowieci i Żydzi, Polacy i Niemcy - największa kupa
dziadów na największym rumowisku Europy.
Kiedy Polacy zaczęli przybywać na ziemie zachodnie wczesną wiosną 1945 r.,
były to jeszcze tereny niczyje - prowizoryczna polska administracja dopiero
powstawała. Wśród napływających przeważali początkowo złodzieje, awanturnicy i
kombinatorzy. Kusiło ich mienie, pozostawione przez Niemców w czasie
pospiesznej ewakuacji; o osiedlaniu się mało kto jeszcze myślał. Szybko
okazało się, że w pomorskich oraz śląskich miastach i miasteczkach zdobyć
można bez wysiłku niemal wszystko: od złota, antyków i kosztowności po
jedzenie, narzędzia i materiały budowlane.
Także władza zachęcała do zamieszkania na ziemiach odzyskanych, czyli
wschodnich obszarach Rzeszy, przyznanych po wojnie Polsce. "Zachodnie Ziemie
to racja stanu, to ostatni bój o nasze dziedzictwo po Piastach - obwieszczał
plakat propagandowy z 1945 r. - Rolnicy, Rzemieślnicy i Robotnicy, tam
znajdziecie Eldorado. Więcej Polak nie będzie wygnańcem pod zabójczym klimatem
tropikalnym Brazylii i Afryki, nie będą marnowane najżywotniejsze siły narodu.
Żołnierz polski krwawym trudem wyzwolił prastare ziemie polskie. Grabieżców
niemieckich przepędzimy precz poza Odrę". Do Państwowego Urzędu
Repatriacyjnego zaczęły zgłaszać się całe rodziny, a nawet wsie, deklarujące
chęć przeprowadzki na Zachód.
Wrocław i Szczecin miały być polskim Dzikim Zachodem. Jednak - odwrotnie niż w
Ameryce - pionierzy trafiali do świata cywilizacyjnie bardziej rozwiniętego
niż ich własny. To, co zobaczyli, oszołomiło ich. "Miejscowość Kattern w
niczym nie przypominała znanych nam wsi, a pod wieloma względami nie
ustępowała miasteczku Gródkowi - wspominał przesiedleniec z Kresów Wschodnich.
- Domy murowane, wzdłuż brukowanych ulic chodniki. Przy głównej ulicy nawet
dwupiętrowe kamienice i wiele piętrowych willi. Większość mieszkańców
pracowała w różnej wielkości gospodarstwach rolnych, we wsi nie brakowało
warsztatów, sklepów, restauracji, funkcjonowały też mleczarnia, masarnia,
piekarnia i młyn. Na miejscu byli lekarz, dentysta, aptekarz i fryzjer, a
także poczta i bank. W mieszkaniach nie brakowało mebli, a nawet naczyń, w
szopach narzędzi rolniczych, jakich u nas nawet dwory nie miały, w stajniach
podziwiano umieszczone przy żłobach poidełka".

Wrocław, nawet zrujnowany, robił wrażenie na przyjezdnych. "Szerokie aleje,
tysiące willi wśród ogrodów, kanały Odry obramowane bulwarami, koło nich laski
brzozowe, zapach jesienny Getyngi, zagranica, asfalt" - wspominał swój
przyjazd do miasta wybitny polski matematyk Hugo Steinhaus.
Większość przesiedleńców stanowili mieszkańcy wsi i małych miasteczek ze
środkowej i wschodniej Polski. Na nich niemieckie miasta i ulice wywarły
szczególnie silne wrażenie. Nowością była bieżąca woda w kranach (zimna i
gorąca), łazienki w mieszkaniach, elektryczne oświetlenie, odkurzacze i
froterki, telefony. Jedni szybko uczyli się korzystać z nowoczesnej techniki,
inni ignorowali ją.
W wannach przechowywali węgiel i kartofle, budowali sławojki w ogrodach i na
podwórkach, chociaż domy były w pełni skanalizowane. Burzyli piece kaflowe i
stawiali ceglane, które nie tylko ogrzewały, ale służyły też za kuchnię, a
nawet miejsce noclegu. Rolnicy, przenosząc się do miast, zabierali ze sobą
cały dobytek, łącznie z żywym inwentarzem - na ulicach i skwerach wypasali
krowy i kozy, balkony zamieniali na kurniki. Często w obawie przed kradzieżą
zwierzęta zabierali na noc do mieszkań.
Po wielu dniach podróży w bydlęcych wagonach pionierzy trafiali do stacji
końcowej. Stąd wolno im było iść, dokąd chcieli. Teoretycznie mogli zająć
każdy dom wraz z majątkiem, niezasiedlony dotąd przez Polaków. Następnie
wieszali na nim biało-czerwoną flagę oraz kartkę ze swoim imieniem i
nazwiskiem i mogli mieszkać. W praktyce jednak nieraz rządziło prawo
silniejszego. Najlepiej zachowane i wyposażone wille z reguły rezerwowano dla
ludzi nowej władzy i ich protegowanych. Zdarzało się, że uzbrojone szajki
wyrzucały osiadłe już rodziny z domów.
Kradzieże i rabunki były największą plagą w pierwszych latach po wojnie.
Proceder ten uprawiali przeważnie szabrownicy z centralnej Polski, którzy w
zorganizowanych grupach plądrowali poniemieckie majątki. "Był to proceder
niezwykle niebezpieczny - pisał przybyły do Szczecina repatriant - gdyż już
wtedy w tej branży decydowało prawo dżungli i niejeden człowiek, dożywszy
szczęśliwie końca wojny, oddawał życie za jakiś niewiele wart przedmiot".
Majątki poniemieckie rabowano bez zahamowań, bo ogromna większość Polaków nie
wierzyła, że tutejsze ziemie przypadną im na stałe. Spodziewano się rychłego
powrotu dawnych właścicieli - bądź wskutek nowej wojny, bądź z woli zwycięskich
mocarstw.
Szabrownikami bywali też stróże prawa - do milicji przyjmowano bez zadawania
zbędnych pytań. Zdarzało się, że członkowie gangu przywdziewali biało-czerwone
opaski, zakładali posterunek i całymi miesiącami mogli grabić okolicznych
kolonistów.
Nic dziwnego, że pionierzy zajmowane przez siebie domy zamieniali w prawdziwe
twierdze. "Do wysoko usytuowanego okna na poddaszu wchodziło się po drabinie -
wspomina osadnik z podwrocławskiej wsi. - W stropie na strychu wyrąbano
dziurę, przez którą schodziła w dół następna drabina. Od wewnątrz ryglowano
drzwi grubymi sztabami i obie drabiny wnoszono potem do domu. Zamieszkaliśmy w
jednym pomieszczeniu, do którego z trudem weszły dwa łóżka i mały stolik.
Poczuliśmy się bezpieczni".
Gangi przewoziły łupy na wschód. Mekką pomniejszych szabrowników był plac
Grunwaldzki we Wrocławiu - pozostałość po lotnisku, które Niemcy zbudowali w
centrum miasta, yburzając całe kwartały kamienic. Widok szaberplacu, jak go
nazywano, robił niesamowite wrażenie. "Z jednej strony tysiące łapserdaków w
butach z cholewami, obarczonych plecakami, kanciarze, szabrownicy, rozwłóczeni
żołnierze, Sowiety, Żydzi-wszystkoroby, paniusie skromnie spekulujące i
pospolici złodzieje - pisał Steinhaus - z drugiej - Niemcy z białymi opaskami,
Niemki w spodniach wlokące jakieś wózki, manatki, tłumoczki; mówią wolapikiem,
szachrują, oglądają, oddają, wracają, pakują i popychają się, największa kupa
dziadów na największej kupie cegieł i rumowiska w Europie".
Nie wszyscy decydowali się na ryzykowną wyprawę na zachód z własnej woli.

Obserwuj wątek
    • Gość: wikul Do marka i innych osieroconych przez Hitlera ... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.12.03, 01:12
      ...mitomanów .

      Nie czytałem przywołanego przez ciebie Newsweeka ale zniżę się i zajrzę do tej
      gadzinówki i sprawdzę czy rzeczywiście zgadza się z twoim opisem .
      Tymczasem mogę cię zapewnić jako dawny mieszkaniec Wrocławia że opis ten ma z
      rzeczywistością tyle wspólnego co opis gospodarki i ekonomii polskiej
      dokonywany przez przez Leppera na posiedzeniach plenarnych polskiego Sejmu .
      • abstrakt2003 Nie zniżaj się! BOJKOT!!! To jedyna rozsądna... 23.12.03, 11:09
        ...odpowiedź dla tego nienickiego szmatławca!
      • Gość: marek Re: Do marka i innych osieroconych przez Hitlera IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.12.03, 11:52
        napisz jakie to uczucie, kiedy sloma wystaje z butow
    • Gość: Lala Re: do bebokka, tomka i innych... IP: 62.29.250.* 23.12.03, 02:05
      • gini Re: Szabrownicy 23.12.03, 13:49
        Ty facet nie wiesz kto wyszabrowal bursztynowa komnate?Nie wiesz w ogole kto
        jest za ten powojenny burdel odpowiedzialny?
        Nie wiesz kto jest odpowiedzialny za miliony zabitych i rannych?
        Jak nie wiesz to sie dowiedz i dopiero przyjdz tu porozmawiac.
        • Gość: marek Re: Szabrownicy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.12.03, 17:16
          typowa argumentacja zasciankowego polaka bez argumentow, ktoremu sloma wystaje z
          butow
          • gini Re: Szabrownicy 23.12.03, 17:20
            Gość portalu: marek napisał(a):

            > typowa argumentacja zasciankowego polaka bez argumentow, ktoremu sloma
            wystaje
            > z
            > butow

            Ale odpowiedz na cokolwiek, zacznijmy moze od poczatku kolego, czy historia
            zaczena sie dla ciebie w 1945 roku?
            A co bylo przedtem wiesz moze panie junkier?
            Moze zacznijmy od poczatku od 1939 roku i tak rok po roku po kolei dojdziemy
            do roku 1945 go.
    • indris A właściwie o co chodzi ? 23.12.03, 17:46
      Że był szaber ? Oczywiście, że był. Że był bandytyzm ? No pewnie że był. Że
      przejęcie przez państwo polskie ziem zachodnich i północnych bylo procesem
      obfitującym w makabry ? Tego nikt przytomny (poza publicystami Naszego
      Dziennika) chyba nie neguje. Ale czy z tego wynika, że Polska nie powinna
      przejąć tych terenów ? Moim zdaniem NIE wynika. A jeżeli ktoś uważa inaczej,
      niech przedstawi rzeczowe argumenty.
      • bebokk Dyżur, Indrisie dyżur 23.12.03, 20:16
        Szef dał Befehl, to siedzą przed komputerami w Niemczech i w Polsce,
        plują, szczekają, wylewają pomyje.

        Wesołych świąt !
        • slezan Panie linder1 vel bebokk... 23.12.03, 20:19
          ile masz jeszcze nicków? Pomyśleć, że ktoś taki innym zarzuca wielopostaciowość.
          • bebokk Cisza ! 23.12.03, 21:08
            Wpadłeś na tym, ze jako kibic celowo i świadomie szerzyłeś nienawiść do Polaków
            i teraz nerwowo kolejny raz wmawiasz bzdury !
            Siedziałbyś cicho i miał resztki honoru.
            • bebokk Poczytaj sobie 23.12.03, 21:09
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9719185&a=9819945
            • slezan Cisza nad tym grobem! 23.12.03, 21:41
              Bebokk umarł jako forumowicz. Już dawno. Obecny jest tu tearz jako zombismile
              Po raz kolejny zapytam i po raz kolejny po tym pytaniu zapewne się zamkniesz
              (jak sobie przypominasz zadałem je na kilku forach i skutek był zawsze ten
              sam): gdzie dowody na to, że slezan i kibic to jedna osoba?
              • bebokk Wesołych świąt 23.12.03, 21:48
                Sam dobrze wiesz, że wpadłeś z tym kibicem.

                Daj sobie luz, bo zwariujesz.
                • slezan Wesołych świąt 23.12.03, 21:52
                  Hehehe, ale jest Pan bezsilny Panie linder1 - w tym przypadku dowód jest,
                  nieprawdaż? Jak poprosisz to podam, bo w przeciwieństwie do Ciebie nie robię
                  sobie z gęby cholewy. Cienki jesteś, bebokk i wiele musisz się jeszcze nauczyć,
                  żeby z innymi pogrywać w bambuko. Wykorzystaj czas Świąt na naukę. Pomedytuj
                  trochę. Poczytaj.
                  • bebokk Re: Wesołych świąt 23.12.03, 22:20
                    Zgadłeś.
                    Jestem amatorem i jak widzisz, nie znam się na wielonikowości.

                    Ale co to ma wspólnego z tobą ?

                    Naprawdę wyluzuj.
                    • snajper55 Re: Wesołych świąt 23.12.03, 22:25
                      Cóż to, bebokk, masz trudności z odpowiedzią na takie proste pytanie ? A może
                      po prostu nie masz dowodów i wszystko z palucha wysysasz ?

                      Snajper.
                      • bebokk Re: Wesołych świąt 23.12.03, 22:28
                        Zapytaj się kolegę Jasera o szczegóły.
                        Napewno wie, co napisał.

                        Mnie nie bawi ilu was jest : 2,3,4,5,6, itd,
                        i nie tracę czasu na śledztwo i grzebanie w mailach.

                        • snajper55 Re: Wesołych świąt 23.12.03, 22:30
                          bebokk napisał:

                          > Zapytaj się kolegę Jasera o szczegóły.
                          > Napewno wie, co napisał.
                          >
                          > Mnie nie bawi ilu was jest : 2,3,4,5,6, itd,
                          > i nie tracę czasu na śledztwo i grzebanie w mailach.

                          To skoro nie wiesz, to nie mów.

                          Snajper.
                          • slezan Ale bebokk dał plamę! 24.12.03, 11:09
                            No coż, czas nieodpowiedni na waśnie, więc życzę wszystkim Wesołych Świąt i
                            spotkania na forum w bardziej sympatycznej, mniej nerwowej atmosferze.
                            • bebokk Nie, miał odwagę przyznać się, a nie iść w zaparte 24.12.03, 11:30
                              O tym, że zmieniłem na forum Katowice nick na linder1 napisałem do robiego,
                              a do tego jako linder podałem swój adres na jednej z moich stron internetowych.

                              Czyli, jak widać, nie umiem się maskować, bo się na tym nie znam
                              i mnie to nie bawi.
                              Ja nie siedzę godzinami i nie sprawdzam, czy aby slezan to albrecht lub snajper.
                              Zwyczajnie jaser napisał, ze jesteś kibicem
                              i ja mu wierzę,
                              a wątpliwości wyjaśnij z jaserem.


                              Wesołych świąt
                              • slezan A dla mnie jedynym pismem objawionym... 24.12.03, 12:22
                                ...jest Pismo Święte. Na wszystko inne potrzebuję dowodu. Jaser jakoś nie
                                potrafił go podać.
                                Wiesz co, przykro mi to pisać w takim dniu, ale strasznie obniżyłeś loty. Już
                                wcześniej unikałeś odpowiedzi na niewygodne pytania, ale dzisiaj przeszedłeś
                                sam siebie, wprost stwierdzając, że wierzysz, bo tak Ci pasuje. Swoją drogą to
                                ciekawe - tłumaczy choćby mechanizm sukcesu Hilera i i jemu podobych
                                odwołujących się do ślepej wiary. Gdy rozum śpi...
                                Niemniej jednak moja wiara (bynajmnie nie ślepa) w człowieka pozostaje
                                niezachwiana - życzę Ci zmiany i więcej dojrzałości.
                              • robisc Re: Nie, miał odwagę przyznać się, a nie iść w za 24.12.03, 22:47
                                bebokk napisał:

                                > O tym, że zmieniłem na forum Katowice nick na linder1 napisałem do robiego.

                                Podejrzewasz mnie o zdradę prywatnej korespondencji? Czy Tobie na mózg dzisiaj
                                padło? O ile pamiętam to o zmianie nicku poinformowałeś oficjalnie na forum UE.
                                Tym razem ja mam Cię dosyć.
                                • bebokk Re: Nie, miał odwagę przyznać się, a nie iść w za 25.12.03, 06:38
                                  Tylko wyjaśniłem, skąd się "wziął" linder1
                                  Nikogo o nic nie podejrzewam.

      • slezan Re: A właściwie o co chodzi ? 23.12.03, 20:24
        Nie powinno być w ogóle tego rodzaju decyzji jakie zapadły w Jałcie i
        Poczdamie. Przejęcie terenów niemieckich wiązało się z akceptacją utraty
        terenów polskich. Nie ma co skakać z radości, ze stało się tak a nie inaczej. Z
        drugiej strony koła historii już się nie zawróci. Pozostaje dbać o to, by
        wypędzenia, czystki etniczne, i "transfery" ludności się nie powtórzyły i o to,
        by na ofiary tych zjawisk patrzeć jak na istoty ludzkie.
      • Gość: marek Re: A właściwie o co chodzi ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.12.03, 21:27
        ziemie te nie zostaly przejete przez polske. ziemie te zostaly oddane pod polska
        administracje do czasu odbycia sie konferencji pokojowej. czy ona juz sie
        odbyla?... zdania sa tutaj podzielone...
        • gini Re: A czy moge 23.12.03, 21:33
          Gość portalu: marek napisał(a):

          > ziemie te nie zostaly przejete przez polske. ziemie te zostaly oddane pod
          polsk
          > a
          > administracje do czasu odbycia sie konferencji pokojowej. czy ona juz sie
          > odbyla?... zdania sa tutaj podzielone...

          Poprosic jakiegos linka , jakies zrodlo cos z czym moglabym dyskutowac?
      • Gość: wikul Re: A właściwie o co chodzi ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.12.03, 00:06
        indris napisał:

        > Że był szaber ? Oczywiście, że był. Że był bandytyzm ? No pewnie że był. Że
        > przejęcie przez państwo polskie ziem zachodnich i północnych bylo procesem
        > obfitującym w makabry ? Tego nikt przytomny (poza publicystami Naszego
        > Dziennika) chyba nie neguje. Ale czy z tego wynika, że Polska nie powinna
        > przejąć tych terenów ? Moim zdaniem NIE wynika. A jeżeli ktoś uważa inaczej,
        > niech przedstawi rzeczowe argumenty.


        Masz rację . Wszystkie te negatywne zdarzenia występuja . Ale nie tylko
        w Polsce ale wszędzie gdzie toczy się wojna .Zwłaszcza taka wojna jak ta
        ostatnia . Przecież wszędzie po rozpoczęciu działań wojennych zwalnia się
        i mobilizuje kryminalistów . Więzienia pustoszeją . Po zakończeniu wojny pełno
        jest bandytów , oprychów , maruderów , dezerterów itp. badziewia . Tym
        bardziej że wojna ludzi demoralizuje i oswaja ze smiercią . Rzecz w tym że
        filogrmański zakompleksiony półgłówek dobiera sobie te zdarzenia które mu
        pasują do założonej z góry tezy o wyższości germańskiej rasy panów nad
        podludziami ze wschodu . Skad my to znamy . Pilny uczń goebelsów .
        W.Świąt
    • Gość: Jan Wrocław padł na samym końcu IP: *.dclient.hispeed.ch 23.12.03, 21:53
      Dlatego nie uciekli zawczasu. Wie ktoś, czy Niemcy pozwalali swoim uciec, czy
      zmuszali do bezsensownej walki w Volkssturmie i dawali kulkę w łeb za defetyzm
      próbującym opuścić Festung Breslau?

      Moi rodzice poznali Niemców jako naród złodziei. A gdyby chcieli zapłacić za
      zamordowanych nawet jak za ofiary wypadku, to by pazurami wydłubywali kasztany
      w lesie i trawę żarli.

      Do dzisiejszych nic nie mam, ale jak się ktoś chce rozliczać, to proszę za
      całość.
      • slezan Re: Wrocław padł na samym końcu 23.12.03, 21:56
        Trujesz jak potłuczony. Rozczenia zgłaszają indywidualne osoby, których nie
        interesują jakieś abstrakcyjne rachunki krzywd.
        • gini Re: Nie na temat do Wqrwionego i do Jana 23.12.03, 22:10
          Serdeczne zyczenia swiateczne , bardzo, bardzo serdeczne.
          • Gość: Jan To może lepszy temat IP: *.dclient.hispeed.ch 24.12.03, 00:22
            Serdecznie nawzajem smile

            I dla wszystkich chętnych -
            pokój, shalom, salaam, Frieden, mir.

            Od 23 minut proszę mówić ludzkim głosem. A może dopiero wieczorem? Jakoś
            dotrwamy.

            A potem - znowu łubudu sad
        • gini Re: Wrocław padł na samym końcu 23.12.03, 22:35
          slezan napisał:

          > Trujesz jak potłuczony. Rozczenia zgłaszają indywidualne osoby, których nie
          > interesują jakieś abstrakcyjne rachunki krzywd.

          Jak to abstrakcyjne rachunki krzywd?A Ci co zgineli, tych co Niemcy wytlukli
          calymi rodzinami to jak niby maja zglaszac roszczenia indywidualnie?
          Tak bylo w calej Europie, kolego .
          Nie mowiac juz odzielach sztuki, ktore rozkradziono lub zniszczono, taka
          bursztynowa komnata, dziedzictwo kultury swiatowej kto za nia zaplaci , moze ty
          z kolega Markiem cioo?
        • snajper55 Re: Wrocław padł na samym końcu 23.12.03, 22:41
          slezan napisał:

          > Trujesz jak potłuczony. Rozczenia zgłaszają indywidualne osoby, których nie
          > interesują jakieś abstrakcyjne rachunki krzywd.

          Czy mógłbyś mi wyjaśnić, które i czyje krzywdy są abstrakcyjne i z tego względu
          nieuprawniają do występowania z roszczeniami, a które i czyje nie są
          abstraskcyjne i upoważniają do występowania z roszczeniami ? Jestem Twoją
          odpowiedzią osobiście zainteresowany, bo być może należę do osób, które powinny
          swe roszczenia za nieabstrakcyjne krzywdy zgłosić.

          Snajper.
          • slezan Bez histerii proszę 24.12.03, 11:22
            Odpowiem zbiorczo na trzy posty. Otóż popierwsze użyłem
            sformułowania "abstrakcyjne rachunki krzywd", a nie "abstrakcyjne krzywdy". To
            zasadnicza różnica. By jednak uniknąć nieporozumień rozwinę myśl. Otóż
            człowieka, który stracił dorobek życia albo zdrowie (nie piszę o stracie
            bliskich - za to z reguły nie wypłaca się odszkodowań) nie interesują
            statystyki i kto zaczął. Jeżeli ma taką możliwość, zgłasza swoje roszczenia, a
            sąd decyduje czy są one zasadne. Kto się na to oburza, ten nie rozumie istoty
            prawa i ludzkiej natury. Człowiek patrzy przez pryzmat swoich indywidualnych
            doświadczeń i nie poczuwa się w obowiązku dźwigac brzemię win całego narodu.
            Wyobraźcie sobie taka sytuację. Blondyn zostaje okradziony. Prourator omawia
            wszczęcia postępowania, ponieważ według statystyk blondyni zdecydowanie
            częściej kradną niż są okradani. Zdaniem prokuratora poszkodowany powinien
            odstąpić od roszczeń w imię współodpowiedzialności zawiny innych jasnowłosych.
            To przeciez absurd. Dlaczego zatem posługujecie się taką arguemntacją kiedy
            chodzi nie o kolor włosów ale o narodowość czy obwyatelstwo.
            • snajper55 Re: Bez histerii proszę 24.12.03, 12:10
              slezan napisał:

              > Odpowiem zbiorczo na trzy posty. Otóż popierwsze użyłem
              > sformułowania "abstrakcyjne rachunki krzywd", a nie "abstrakcyjne krzywdy". To
              > zasadnicza różnica. By jednak uniknąć nieporozumień rozwinę myśl. Otóż
              > człowieka, który stracił dorobek życia albo zdrowie (nie piszę o stracie
              > bliskich - za to z reguły nie wypłaca się odszkodowań) nie interesują
              > statystyki i kto zaczął. Jeżeli ma taką możliwość, zgłasza swoje roszczenia, a
              > sąd decyduje czy są one zasadne. Kto się na to oburza, ten nie rozumie istoty
              > prawa i ludzkiej natury. Człowiek patrzy przez pryzmat swoich indywidualnych
              > doświadczeń i nie poczuwa się w obowiązku dźwigac brzemię win całego narodu.
              > Wyobraźcie sobie taka sytuację. Blondyn zostaje okradziony. Prourator omawia
              > wszczęcia postępowania, ponieważ według statystyk blondyni zdecydowanie
              > częściej kradną niż są okradani. Zdaniem prokuratora poszkodowany powinien
              > odstąpić od roszczeń w imię współodpowiedzialności zawiny innych jasnowłosych.
              > To przeciez absurd. Dlaczego zatem posługujecie się taką arguemntacją kiedy
              > chodzi nie o kolor włosów ale o narodowość czy obwyatelstwo.

              To w dużej mierze wyjaśnia Twoje intencje, rzeczywiście źle zrozumiane. Jednak
              z tym co tutaj napisałeś, też nie mogę do końca się zgodzić. Uważam, że na
              sensowność żądania odszkodowania zgłaszanego przez indywidualnego czowieka może
              mieć wpływ to, kto zaczął. Bo ten indywidualny człowiek może ponosić swoją malą
              cząstkę odpowiedzialności za to, co się stało.
              Czy sensowne jest żądanie odszkodowania za utratę w 1939 roku na froncie nogi
              wysuwane przez żołnierza Wermachtu ?
              Czy sensowne jest żądanie odszkodowania za utratę w 1939 roku na froncie nogi
              wysuwane przez żołnierza Wojska Polskiego ?
              Czy sensowne jest żądanie odszkodowania za zburzenie rodzinnego domu pod
              Gdańskiem w 1939 roku wysuwane przez żołnierza Wermachtu ?
              Czy sensowne jest żądanie odszkodowania za zburzenie rodzinnego domu pod
              Gdańskiem w 1939 roku wysuwane przez żołnierza Wojska Polskiego ?

              Snajper.
              • slezan Re: Bez histerii proszę 24.12.03, 12:16
                Ale takich roszczeń nikt chyba nie wysuwa. Te, które się pojawiają, dotyczą
                odszkodowań za przymusową pracę lub za utracone nieruchomości (nie za domy
                wyburzone w efekcie działań wojennych, ale za to co zostało przejęte przez
                państwo w wyniku wywłaszczenia). Ta "mała ząstka odpowiedzilaności", o ktorej
                piszesz jest tylko i wyłącznie odpowiedzialnocią moralną i z dochodzeniem prw
                ne ma nic wspólnego. Co innego gdyby sądzić człowieka za jego konkretne
                indywidualne winy i orzec przepadek mienia, albo nawet zbiorowo wywlaszczyć
                członków organizacji uznanych przez odpowiednie instancje za zbrodnicze.
                • snajper55 Re: Bez histerii proszę 24.12.03, 13:09
                  slezan napisał:

                  > Ale takich roszczeń nikt chyba nie wysuwa. Te, które się pojawiają, dotyczą
                  > odszkodowań za przymusową pracę lub za utracone nieruchomości (nie za domy
                  > wyburzone w efekcie działań wojennych, ale za to co zostało przejęte przez
                  > państwo w wyniku wywłaszczenia). Ta "mała ząstka odpowiedzilaności", o ktorej
                  > piszesz jest tylko i wyłącznie odpowiedzialnocią moralną i z dochodzeniem prw
                  > ne ma nic wspólnego. Co innego gdyby sądzić człowieka za jego konkretne
                  > indywidualne winy i orzec przepadek mienia, albo nawet zbiorowo wywlaszczyć
                  > członków organizacji uznanych przez odpowiednie instancje za zbrodnicze.

                  To były tylko przykłady specjanie przejskrawione, aby widać wyraźniej było
                  nierównoprawność tych żądań.

                  Jeśli schodzimy na grunt odszkodowań rzeczywistych, to weźmy sobie żądanie
                  odszkodowania za wywłaszczenie.

                  Jeśli występuje były przedwojenny polski właściciel lub jego spadkobiercy, to
                  sprawa jest dość jasna. Jeśli jednak z takim odszkodowanie chciałby wystąpić
                  Niemiec lub jego spadkobiercy, nie uda nam się uniknąć odpowiedzi na pytanie o
                  jego cząstkę odpowiedzialności. Pierwsze pytanie jakie trzeba postawić to to o
                  adresata takiego żądania odszkodowania. Czy to powinien być rząd Niemiec,
                  Polski, czy może alianci ?

                  Snajper.
            • aldon Re: Bez histerii proszę 24.12.03, 12:33
              slezan napisał:

              > Odpowiem zbiorczo na trzy posty. Otóż popierwsze użyłem
              > sformułowania "abstrakcyjne rachunki krzywd", a nie "abstrakcyjne krzywdy".
              To
              > zasadnicza różnica. By jednak uniknąć nieporozumień rozwinę myśl. Otóż
              > człowieka, który stracił dorobek życia albo zdrowie (nie piszę o stracie
              > bliskich - za to z reguły nie wypłaca się odszkodowań) nie interesują
              > statystyki i kto zaczął. Jeżeli ma taką możliwość, zgłasza swoje roszczenia,
              a
              > sąd decyduje czy są one zasadne. Kto się na to oburza, ten nie rozumie
              istoty
              > prawa i ludzkiej natury. Człowiek patrzy przez pryzmat swoich indywidualnych
              > doświadczeń i nie poczuwa się w obowiązku dźwigac brzemię win całego narodu.
              > Wyobraźcie sobie taka sytuację. Blondyn zostaje okradziony. Prourator omawia
              > wszczęcia postępowania, ponieważ według statystyk blondyni zdecydowanie
              > częściej kradną niż są okradani. Zdaniem prokuratora poszkodowany powinien
              > odstąpić od roszczeń w imię współodpowiedzialności zawiny innych
              jasnowłosych.
              > To przeciez absurd. Dlaczego zatem posługujecie się taką arguemntacją kiedy
              > chodzi nie o kolor włosów ale o narodowość czy obwyatelstwo.
              To sie nazywa moralność Kalego. Jeżeli Niemiec stracił dom to nalezy mu sie
              odszkodowanie. Natomiast jeżeli Polak stracił całą rodzinę to odszkodowanie mu
              sie nie należy. Czyli majątek stracony przez Niemca jest wysoko ceniona
              wartością natomiast życie Polaka jest bezwartościowe. Oczywiście straty
              poniesione przez państwo polskie też się nie liczą no bo przeciez ważne sa
              tylko roszczenia indywidualne. Po prostu Niemcy wyciągaja tylko te kilka
              procent, które jest dla nich wygodne. Jak chca sie rozliczać to niech sie
              rozliczaja nie ma sprawy ale rozliczmy sie w całości a nie w kilku procentach.
              • slezan Rozbrajające! 24.12.03, 12:46
                Jak ktoś, kto nie potrafi zrozumieć prostego tekstu, napisanego ponoć w jego
                ojczystym języku, może fantazjować na temat sposobu przeprowadzania rozliczeń i
                wypłaty odszkodowań?
                Dodam, że Niemcy wypłaciły odszkodowania nie raz.
                • aldon Re: Rozbrajające! 24.12.03, 12:51
                  slezan napisał:

                  > Jak ktoś, kto nie potrafi zrozumieć prostego tekstu, napisanego ponoć w jego
                  > ojczystym języku, może fantazjować na temat sposobu przeprowadzania
                  rozliczeń i
                  >
                  > wypłaty odszkodowań?
                  > Dodam, że Niemcy wypłaciły odszkodowania nie raz.
                  Polsce nic nie wypłaciły poza częściowymi odszkodowaniami dla robotników
                  przymusowych ponieważ marionetkowy rząd PRL w latach 50-tych na polecenie z
                  Moskwy zrzekł sie wszelkich odszkodowań. A rozliczać sie możemy czemu nie,
                  tylko, ze z całości a nie z części jak chcą tego Niemcy.
              • snajper55 Re: Bez histerii proszę 24.12.03, 13:28
                aldon napisał:

                > To sie nazywa moralność Kalego. Jeżeli Niemiec stracił dom to nalezy mu sie
                > odszkodowanie. Natomiast jeżeli Polak stracił całą rodzinę to odszkodowanie mu
                > sie nie należy. Czyli majątek stracony przez Niemca jest wysoko ceniona
                > wartością natomiast życie Polaka jest bezwartościowe. Oczywiście straty
                > poniesione przez państwo polskie też się nie liczą no bo przeciez ważne sa
                > tylko roszczenia indywidualne. Po prostu Niemcy wyciągaja tylko te kilka
                > procent, które jest dla nich wygodne. Jak chca sie rozliczać to niech sie
                > rozliczaja nie ma sprawy ale rozliczmy sie w całości a nie w kilku procentach.

                A gdzieś Ty te brednie wyczytał ? Toż Slezan nic takiego nie napisał. Jak sobie
                sam zmyślasz tekst, to miej do siebie o niego pretensje, a nie do innych.

                Snajper.
        • Gość: Jan Ja jestem indywidualną osobą IP: *.dclient.hispeed.ch 24.12.03, 00:18
          Należy się za:
          - wujka zabitego na Śląsku 3.9.1939 przez niemiecką V kolumnę
          - wszystkie skradzione świnie
          - straty moralne - 6 lat strachu
          - 6 lat przerwy w studiach

          200'000 euro ostrożnie licząc.
          Numer konta prywatną pocztą.
    • robisc Re: do bebokka, tomka i innych... 23.12.03, 23:55
      A nawet jeżeli tak było, to co z tego wynika teraz? Czy przytaczając ten
      artykuł z mało poważnego pisemka chcesz nam przez to coś powiedzieć?
      Usprwiedliwić działania Eriki? A może przygotować na zalew roszczeń wygnanych?
      Może ma nas ruszyć sumienie?

      Nie raz sprzeczałem się z bebokkiem zarzucajac mu przewrażlienie w kwestii
      stosunków polsko-niemieckich. Dla mnie Niemcy obecnie to najważniejszy partner
      gospodarczy (w ubiegłym roku w UE jedyny, z którym zanotowaliśmy nadwyżkę
      handlową). Stąd uważam, że z Niemcami należy współpracować i dogadywać się w
      sprawach, gdzie występuje różnica poglądów, a nie iść w zaparte (patrz
      ostatnie wydarzenia w Brukseli). Jednak takie prowokacyjne posty napewno temu
      celowi nie służą.

      Mimo wszystko pozdrawiam
      robi
      • bebokk Ciekawe uwagi kibica 25.12.03, 07:02
        Re: "polski patriotyzm" ?
        Autor: Gość: kibic IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
        Data: 21.12.2003 21:47 + odpowiedz na list


        A wy dostaniecie w "dupę" teraz za to co przez 50 lat zrobiliście ze
        Śląskiem,polskie gorole,którzy nawet w kiblu czystości nie potraficie
        utrzymać !!!!!!!!!!!!!!! Róbcie dalej kupy przez żrdkę a do UE wejdziecie
        jako suflerzy. Ile razy na własne życzenie straciliście niepodległość ?
        3 razy to mało ?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9719185&a=9797442

    • darczynski Do wszystkich sierot po Adolfie 25.12.03, 14:11
      Pod pretekstem upamiętnienia wypędzeń i czystek etnicznych związki wypędzonych
      chcą zrewidować ład europejski. To nie ma nic wspólnego z poszukiwaniem
      dziejowej sprawiedliwości.


      Nie ma co się oburzać, że historia prawie zawsze związana jest z polityką.
      Żadne państwo nie może istnieć bez własnego obrazu przeszłości i bez
      filozoficzno-historycznej interpretacji swoich dziejów. A jednak czujemy się
      dziś skonsternowani, widząc, jak wielu historyków próbuje wykorzystywać
      przeszłość do doraźnych celów politycznych. Jakim zmianom ulegają fakty.
      Obok "klasycznych" form opowiadania narodowej przeszłości jako historii
      bohaterskich sukcesów coraz częściej pojawiają się wizje przeszłości, w których
      narody próbują wcielać się w rolę niewinnych ofiar, innym narodom przypisując
      rolę napastnika. Wzorem dla nich są rzeczywiste ofiary narodowego socjalizmu, a
      zwłaszcza Żydzi.
      Ów nowy kult ofiary służy przede wszystkim zgłaszaniu roszczeń na arenie
      międzynarodowej wobec tych narodów, które wcześniej rzeczywiście były ofiarą -
      często ofiarą właśnie tych, którzy teraz w rolę ofiar próbują się wcielić. W
      ten oto sposób, na naszych oczach, rodzi się zbiorowa tożsamość ofiar, która
      stoi w jawnej sprzeczności z faktami historycznymi.
      Historyk Peter Steinbach tak ocenia ten proces: "Interpretacja przeszłości może
      stać się nie tylko źródłem sporów, ale także sposobem wywierania nacisków
      politycznych na poziomie narodowym i międzynarodowym". Wcielenie się w rolę
      ofiary oznacza zdobycie wielu moralnych korzyści i politycznych premii, a nawet
      zysków finansowych. W ten sposób dawny oprawca zyskuje przewagę nad
      przeciwnikiem i może wysuwać roszczenia wobec państw pokrzywdzonych w czasie
      wojny.
      Te rozważania teoretyczne odnoszą się do konkretnej sytuacji, która ostatnio
      zaistniała w Niemczech podczas dyskusji o Centrum przeciw Wypędzeniom. Byli
      mieszkańcy Śląska czy Pomorza, zrzeszeni w wielu związkach, jasno wyłożyli, o
      co im chodzi: jądrem pamięci historycznej narodu powinno stać się jego własne
      cierpienie. Po to, by w zbiorowej świadomości ze sprawcy przeobraził się
      ostatecznie w ofiarę.
      Mit Niemców jako ofiar był już szeroko rozpowszechniony w latach 50. i 60. Ale
      nowością jest zapalczywość, z jaką w rolę ofiary próbują się wcielić niemieckie
      związki wypędzonych. Nowy jest też sposób przedstawiania ich żądań na arenie
      międzynarodowej: wypędzeni zgłaszają roszczenia wobec Polski i Czech pod
      pretekstem rzekomego upamiętnienia "stulecia wypędzeń na całym globie".
      Urok statusu ofiary jest niezwykle nęcący. Trudno się więc dziwić, że w oczach
      niemieckiego społeczeństwa niemal zdrajcą ojczyzny staje się każdy, kto ośmieli
      się podać w wątpliwość, czy masowe ucieczki i wypędzenia naprawdę można uznać
      za bezprawie. A przecież przesiedlenie Niemców było konsekwencją nazizmu i
      niemieckiej polityki podbojów i eksterminacji. Przesiedlenia znalazły także
      swoje umocowanie w prawie międzynarodowym w postaci obowiązującego do dziś
      traktatu poczdamskiego (artykuł XIII).
      newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=8585&Strona=2


      • darczynski Jedna sierota już odpowiedziała 25.12.03, 14:12
        Samuela Salzborn klamie jak platny zdrajca (odpowiedzi: 1)
        Autor: Antysemita Data: 17.12.2003 16:52

        Alfred Lampe polsko-zydowski komunista od Wandy Wasilewskiej
        spreparowal w Moskwie doktryne-plan

        "Polska po drugiej wojnie swiatowej - jednonarodowe panstwo komunistyczne"

        Ta doktryna byla miodzio dla Josef Stalin
        to ja przepchnal miedzynarodowo w Jalcie i Poczdamie

        Doktryna Alfreda Lampe zakladal wyrzucenie z Polski polskich obywateli
        niepasujacej narodowosci - Ukraincow i Bialorusinow do ZSRR
        (z pelna swiadomoscia ze wpycha ich na smierc na Sachalinie i Kolymie)
        wymiane ludnosci przez Bug i San.

        Odkuciu sie na pokonanych Niemcach za stracone na rzecz ZSRR "polskie" kolonie
        na wschodzie i stworzenie polskiej przestrzeni zyciowej
        LEBENSRAUM dla tych zza Buga (o pasujacej narodowosci polskiej i zydowskiej)
        przez wyrzucenie Niemcow.

        newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Watek=65126&WatekStr=1&Artykul=8585
        • bebokk Re: Jedna sierota już odpowiedziała 26.12.03, 11:25
          To neonazista Walter Bertin
      • darczynski Galeria 25.12.03, 14:32
        Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę
        www.auschwitz-muzeum.oswiecim.pl/html/pl/galeria/index1.html
    • tomek9991 To jest dopiero Hit ( autor Kutz Kazimierz ) 27.12.03, 09:56
      Mój kosmos

      To właśnie polityka zmusiła mnie do powrotu do korzeni i dzięki niej odżył mój
      lokalny kosmos. Jest niewielki. Zaczyna się na rzeczce Brynicy, za mojego
      dzieciństwa przemysłowym ścieku, który na dobrą sprawę można było przeskoczyć.
      Ale ta graniczna rzeczka, oddzielająca wcześniej Rosję od Niemiec, a przed
      wojną Śląsk od Zagłębia, to najważniejsza granica w moim życiu. To zza niej
      spadło na Śląsk nieszczęście. Tu stykały się dwie cywilizacje: łacińska i
      bizantyjska. Mój świat lepiony był na model niemiecki, rządziła nim familijność
      i pracowitość. Po tamtej stronie królowało cwaniactwo, przekupstwo i
      donosicielstwo. I ten świat, w mundurach UB i garniturach partyjnych
      aparatczyków, wkroczył po wojnie na Śląsk i wdeptał go w ziemię.
      polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1087786&MP=2
      • cesarok Re: To jest dopiero Hit ( autor Kutz Kazimierz ) 27.12.03, 15:54
        tomek9991 napisał:

        > Mój kosmos
        >
        > To właśnie polityka zmusiła mnie do powrotu do korzeni i dzięki niej odżył
        mój
        > lokalny kosmos. Jest niewielki. Zaczyna się na rzeczce Brynicy, za mojego
        > dzieciństwa przemysłowym ścieku, który na dobrą sprawę można było
        przeskoczyć.
        > Ale ta graniczna rzeczka, oddzielająca wcześniej Rosję od Niemiec, a przed
        > wojną Śląsk od Zagłębia, to najważniejsza granica w moim życiu. To zza niej
        > spadło na Śląsk nieszczęście. Tu stykały się dwie cywilizacje: łacińska i
        > bizantyjska. Mój świat lepiony był na model niemiecki, rządziła nim
        familijność
        >
        > i pracowitość. Po tamtej stronie królowało cwaniactwo, przekupstwo i
        > donosicielstwo. I ten świat, w mundurach UB i garniturach partyjnych
        > aparatczyków, wkroczył po wojnie na Śląsk i wdeptał go w ziemię.
        > polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1087786&MP=2

        Nie wiem gdzie Ty tu widzisz hit. Jest to zwykła opowieść rdzennego mieszkańca
        górnego Śląska. Żyję na tym świecie dostatecznie długo, aby o tym wiedzieć i
        zrozumieć tych ludzi. Czy ty wiesz co się działo na Śląsku po wojnie? Ilu
        niewinnych ludzi straciło życie i zdrowie. Na koniec dodam, że nie jestem
        mieszkańcem Górnego Śląska. Proszę podaj cały adres tego artykułu, chętnie
        poczytam.
        • Gość: kibic Re: To jest zwykła prawda ( autor Kutz Kazimierz ) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 17:03
          Nareszcie ktoś potrafi wypowiedz niezależną opinię. Dzięki !
          Ponadto, przez przypadek, cała moja rodzina pochodzi z Szopienic i Pan Kutz
          ma w tym przypadku ABSOLUTNĄ rację. Szkoda,że tak pózno to zauważył.
          • bebokk Re: To jest zwykła prawda ( autor Kutz Kazimierz 27.12.03, 17:08
            Mieszkańcy Zagłębia nie są familijni, nie są pracowici ?
            Wszyscy są cwaniakami, komunistami, ubekami ?

            Polacy są gorsi od Niemców ?
            • Gość: kibic Re: To jest zwykła prawda ( autor Kutz Kazimierz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 17:14
              Na tak postawione pytanie sam sobie odpowiedz BEŁKOCIE !!!!!!!!!!!!!
              PRAWDA BOLI CO ? A KUTZ TO PEWNIE KOLEJNY NIEMIECKI KOLABORANT ?
              "TITEL OHNE MITTEL" ?
              Żegnam z wielką satysfakcją !!!!!!!!!!
        • bebokk Marna komedia 27.12.03, 17:04
          Masz podany link.

          Jesteś mieszkańcem Śląska Cieszyńskiego, a zdaniem Ruchu Autonomii Śląska,
          który popierasz
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=7951475&a=8340220
          to jest część Górnego Śląska.
          A teraz piszesz "nie jestem
          > mieszkańcem Górnego Śląska".

          Uważasz mieszkańców Zagłębia za podludzi ?
          Jesteś rasistą ?
          Kogo chcesz nabrać ?
          • slezan Bebokk czyli Kali 27.12.03, 17:16
            Kutz wypowiada się o Zagłębiakach w podobnym stylu jak Ty o kożdoniowcach,
            prusokach i wypędzonych. Tobie wolno, jemu nie?
            Nie podoba mi się styl wypowiedzi Kutza, ale zdaję sobie sprawę, że wielu
            Ślązaków z jego pokolenia tak właśnie myśli. Słowo "Zagłębiak" wywołuje u nich
            szereg jednoznacznych skojarzeń - szabrownik, UBek, komunista. Ludzie ci
            poznali byc może tylko takich Zagębiaków, bo za Brynicę nie jeździli i innej
            wiedzy nie szukali. Rzecz jasna Kutza to nie tłumaczy, bo człek w świecie
            bywały.
            • Gość: kibic Re: Bebokk czyli Kali IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 17:21
              Jak wiesz nie w pełni się z Tobą zgadzam ale jako rodowity Ślązak muszę się
              z Twoją opinią zgodzić gdyż, pomimo mojego pochodzenia i relacji rodziny,
              poznałem wielu ludzi z Zagłębia, którym moralnie trudno coś zarzucić.
              • slezan Re: Bebokk czyli Kali 27.12.03, 17:24
                Ludzie jak ludzie. To, że Zagłębie miało znacznie wyższy wskaźnik upartyjnienia
                i wysyłało nam swoich komunistów, nie oznacza, że nie ma tam porządnych ludzi i
                że mamy przeklinać sąsiadów zza rzeki po kres czasów.
            • bebokk A jak wypowiada się o Polsce Slezan ? 27.12.03, 17:26
              Nie stosuj metody : a u was biją murzynów.

              Napisałeś :
              "Polskie państwo w jego obecnym stanie uważam za wrak. I proszę mnie nie
              przekonywać, ze się mylę."
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9719185&a=9854497

              A twój szef RAŚ nazywający publicznie Polskę małpą ?

              • slezan Re: A jak wypowiada się o Polsce Slezan ? 27.12.03, 17:34
                No i spróbuj zaprzeczyć tej tezie. No chyba, że Twoim zdaniem Polska kwitnie.
          • cesarok Re: Marna komedia 27.12.03, 17:29
            bebokk napisał:

            > Masz podany link.
            > Jesteś mieszkańcem Śląska Cieszyńskiego, a zdaniem Ruchu Autonomii Śląska,
            > który popierasz
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=7951475&a=8340220
            > to jest część Górnego Śląska.
            > A teraz piszesz "nie jestem
            > > mieszkańcem Górnego Śląska".
            >
            > Uważasz mieszkańców Zagłębia za podludzi ?
            > Jesteś rasistą ?
            > Kogo chcesz nabrać ?

            Drogi Bebokku, nikogo nie chcę nabrać. Tak, jestem mieszkańcem mieszkańcem
            Śląska Cieszyńskiego. Problem polega na tym, że nie wiedziałem, czy zdaniem RAŚ
            jest on częścią Górnego Śląska. Wiem, że istnieje wiele różnic między Śląskiem
            Cieszyńskim, a Górnym Śląskiem. Te różnice są dosyć istotne.
            Czy uważam mieszkańców Zagłębia za podludzi? Nie, na pewno tak nie uważam.
            Natomiast prawdą jest, że wśród ludzi, których znam i pochodzą z tamtych
            terenów nie mogę powiedzieć, że są moimi przyjaciółmi, a nawet kolegami. Ba,
            raz w życiu zdażyło mi się kogoś uderzyć w twarz i był to właśnie mieszkaniec
            Sosnowca. Pozdrawiam serdecznie.
            • bebokk Slezan, kibic, cesarok - sami sobie zaprzeczacie 27.12.03, 17:31
              Najpierw zgadzacie się z cytatem od Kutza, a potem twierdzicie, że mieszkańcy
              Zagłebia sa porządni.
              To naprawde jest marna komedia !

              Dalsza dyskusja nie ma sensu.
              • Gość: kibic Re: Slezan, kibic, cesarok - sami sobie zaprzecza IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 17:55
                Czy ty masz mózg ? A może słowo logika jest tobie zupełnie obce ?
                Żyj w tym swoim "BEŁKOCIE" po na zawsze.
              • cesarok Re: Slezan, kibic, cesarok - sami sobie zaprzecza 27.12.03, 20:40
                Drogi Bebokku ja naprawdę chciałbym z Toba podyskutować. Tak się składa,że Ty
                zawsze się wycofujesz. Nie wiem dlaczego. Może zaprosisz mnie na swoje prywatne
                Forum, gdzie mógłbym pogłębić Twoje zdanie na otaczające nas problemy?
        • tomek9991 Kogo chcecie głupki zrobić w konia ? 27.12.03, 20:26
          Jesteście prymitywne pacany,
          które zawsze dostają orgazmu, kiedy ktoś wyleje pomyje na Polskę,
          by po chwili zgrywać niewiniątka ?
          • Gość: kibic Re: Kogo chcecie głupki zrobić w konia ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 22:25
            SZUKAJ DALEJ WYPOWIEDZI K.KUTZA A BĘDZIE TOBIE WSZYSTKO WYBACZONE !!!!!!!!
            Inteligencji życzę w poszukiwaniach.
          • cesarok Re: Kogo chcecie głupki zrobić w konia ? 28.12.03, 06:36
            tomek9991 napisał:

            > Jesteście prymitywne pacany,
            > które zawsze dostają orgazmu, kiedy ktoś wyleje pomyje na Polskę,
            > by po chwili zgrywać niewiniątka ?

            Nie sądziłem, że Ty znany mi z innych wątków jako inteligentny i kulturalny
            forumowicz potrafisz pisać takie rzeczy. Na takie posty nie będę odpowiadał.
            Pozdrawiam.
    • tomek9991 UWAGA ! PRZECZYTAJCIE TO !! 27.12.03, 23:29
      Ten ktoś bardzo trafnie to ujął na podstawie obserwacji forum Bielsko, ale
      dotyczy to w 100% również tego wątku :

      Autor: Gość: harc mistrz IP: 62.233.241.*
      Data: 27.12.2003 21:59 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując

      --------------------------------------------------------------------------------
      Przypadkowo zawitałem na FORUM Bielska-Białej i zainteresował mnie tytułowy
      post "maxa" UPADEK FORUM. Przeczytałem również wszystkie następne posty, a
      ponieważ stosunkowo od niedawna biorę udział w dyskusjach, mam bardziej świeże
      spojrzenie na problem, który poruszył forumowicz "max".
      Nie chciał bym się zanadto rozwodzić, więc powiem krótko, co zauważyłem i jakie
      nasunęły mi się z tego wnioski:
      - kilku ogólnie znanych aktywistów RAŚ dyżurnie okupuje liczące się FORA i
      bezustannie robi polityczną propagandę;
      - wahlarz ich "argumentów" jest stały i modyfikowany w zależności od beżącej
      sytuacji społeczno-politycznej i rozwoju dyskusji;
      - najbardziej im zależy na stałej obecności na FORUM "ich" nieśmiertelnej
      tematyki, dlatego bezustannie odgrzewają aż do znudzenia pewne sprawy i
      rozpoczynają ciągle "nowe" wątki, ciągle na to samo ale jakby inaczej;
      - są określone wyrazy, których używają jako słów-wytrychów o szczególnym dla
      nich znaczeniu, np.: gorol (fundamentalne), Śląsk (w różnych odmianach i
      pisowniach), autonomia (synonim raju), narodowość śląska (sztuczny wabik)itp.
      - w dyskusjach są nieustępliwi i działają jak wilcze stado, osaczając
      przeciwnika, który przewyższa ich inteligencją i poziomem; gdy zapędza ich się
      w kozi róg - zmieniają temat, albo atakują argumentami ad personam;
      - mają perfidną metodę prowokowania dyskutantów do emocjonalnych, nieraz
      ostrych wypowiedzi, wiedząc, że w pewnym momencie ten ktoś, pod wpływem
      skrajnej irytacji, dojdzie do wniosku, że szkoda z głupimi gadać i opuści
      FORUM, pozostawiając ich, jakby zwycięskich, na placu boju;
      - chodzi im o eliminację z FORUM poważnych przeciwników, bo traktują to
      OGÓLNODOSTĘPNE INTERNETOWE NARZĘDZIE jako własny środek medialnego przekazu, a
      zwłaszcza politycznej antypolskiej propagandy;
      - rzadko ich stać na luz i bawienie się dyskusją na FORUM, jak to czyni wielu
      uczestników;oni są napięci, czujni i błyskawiczni - warują na nim jak dobermany
      (przepraszam za porównanie); po prostu wypełniają służbę w jakiejś sprawie(?);
      - największym ich sukcesem jest doprowadzenie przeciwników do szewskiej pasji,
      albo do maksymalnego znudzenia, co zaskutkuje REZYGNACJĄ z uczestniczenia w
      FORUM, tak jak np. staje się to z forumowiczem "maxem" z Bielska-Białej.

      Zdecydowana większość forumowiczów, to ludzie rozproszeni, z różnych
      środowisk - społeczność inteligentna i myśląca, ale wolna i zdezintegrowana (co
      nie uważam za feler ani za ujmę), lecz za normalność. W tematach, które wg
      mojego rozeznania, w 3/4 zdominowały tutejsze FORA, mamy do czynienia z
      zorganizowaną grupą antypolskich szowinistów, którzy opanowali ten środek
      medialny i z tupetem uprawiają własną propagandę.
      Proponuję spojrzeć na to zjawisko refleksyjnie i całościowo i stłą analizę.
      W tym szaleństwie jest metoda...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=9775225&a=9867193
      • slezan OKROPNE! JAK ONI TAK MOGĄ! 27.12.03, 23:33
        Jak na gościa, co innych "przewyższa inteligencją" to jakiś taki strasznie
        pretensjonalny ten harc mistrz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka