Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pan Bog kocha Janasa

    IP: *.ikc.pl / 217.153.99.* 13.11.03, 00:03
    Drugi raz przed waznym meczem zdarzenia losowe eliminuja Janasowi zawodnikow,
    na ktorych wczesniej stawial bez zastrzezen i gotow i byl dawac, mimo slabej
    postawy kolejne szanse, a zmiennicy pokazali sie z jak najlepszej strony.
    Sporo spraw zostalo wyjasnionych w tym meczu. W ataku Niedzielan i Rasiak,
    ustawieni jeden za drugi, by wykorzystac zdolnosci Rasiaka do rozgrywania
    pilki (od dawna jestem zwolennikiem tego gracza i ciesze sie, ze pokazuje sie
    w reprezentacji z jaknajlepszej strony). Wloscy obroncy sa najlepsi na
    swiecie, ale obydwaj zawodnicy Groclinu pokazali sporo ciekawych akcji i co
    wazne, juz w pierwszej polowie wyjasnili Wlochom, ze za kazdy faul bedzie
    dotkliwy rewanz. Zurawski wchodzac z lawki w sytuacji, kiedy druzyna
    prowadzi, moze byc wartosciowym zmiennikiem, jak u Engela Zewlakow -
    napastnik.
    Na skrzydlach Kosowski z Krzynowkiem, a w srodku dwoch defensywnych. I
    taktyke nalezy dopasowac do tego ustawienia, a nie probowac grac po raz
    kolejny Szymkowiakiem. Calkowita racje mial duch olabogi piszac, ze mecz z
    Wlochami bez Szymkowiaka da material do przemyslen. Na goraco mozna
    powiedziec, ze bez Szymkowiaka druzyna gra lepiej i walczy.
    BTW, jestem zbudowany postepami, jakie Kosowski zrobil od przejscia do
    Bundesligi. Widac ile sie tam nauczyl, stal sie solidniejszy i chyba jest
    duzo silniejszy. Narzeka, ze go gonia do roboty, ale najwyrazniej wychodzi mu
    to na zdrowie. Co wiecej p. Kamil mial ok 15. minuty sytuacje w ktorej
    zamiast oddac strzal na bramke nie trafil w pilke. Jeszcze niedawno po takim
    klopsie zgaslby i przestal brac udzial w grze reprezentacji. Dzis nie przejal
    sie tym wcale. Bardzo interesujaco wygladal gra. kiedy do srodka cofal sie
    Rasiak, prawa strone asekurowal Kukielka, a Kosowski wchodzil do ataku. Po
    jednym z zagran w takim ustawieniu Kosowski pieknie odgrywal glowa przed
    bramke i omal nie padl gol. Krzynowek dzis strzelil bramke (a powinien trzy)
    i widac, ze jest w stanie ciagnac gre reprezentacji do przodu rownie dobrze,
    jak Kosowski.
    Obrona... Klos i Bak to dzis pewniacy. Zewlakow chyba zakonczyl przygode z
    kadra. Mysle, ze na lewej stronie bedzie gral Rzasa. Do srodka powolalbym
    oczywiscie Glowackiego, widzac w nim dowodce gry obronnej druzyny (Bak nie
    gra nawet w klubie jako ostatni stoper). Na Hajte mam alergie.
    Bramkarz. Cos zlego dzieje sie z Dudkiem. Cos bardzo, ale to bradzo zlego sie
    z nim dzieje. Co do zmiennikow, to jest dramt. Liberda przeplata swietne
    wystepy makabrycznymi, Szamotulski podobnie, tylko jeszcze czesciej puszcza
    szmaty (np to co puscil w meczu z Odra). Ja uwazam, ze za rok pierwszym
    bramkarzem bedzie Artur Boruc. Jest najszybszy, najsprawniejszy, ma najlepszy
    refleks z przymierzanych do reprezentacji bramkarzy. Brakuje mu tylko troche
    ogrania.
    W skrocie - reprezentacja Polski pierwszy raz od dawna pokazala, ze umie
    walczyc. Ze potrafi stwarza wiele sytuacji podbramkowych (bo mysle, ze tylu
    sytuacji, co z Wlochami, bialo-czerwoni nie stworzyli w kilku ostatnich
    meczach towarzyskich i o punkty razem wzietych.
    Czego zabraklo? Zawodnika, ktory potrafi strzelic z wolnego z lewej strony.
    Dotychczas czynil to - swietnie - Szymkowiak, ale przy okazji oslabial swoja
    postawa druzyne.
    Co Janas zrobic powinien? Otoz wyciagnac wnioski. I tyle. To, czego Boniek
    nie umial zrobic po MS. I bedzie dobrze, bo Bog najwyrazniej kocha Janasa.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Miki Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.fau.edu 13.11.03, 01:32
        Fajnie to napisles, i zgadzam sie mniej wiecjej z wszystkim
        oprocz...Szymkowiaka. Mozemy grac skrzydlami, ale czy Lewa i Kukielka w srodku
        to najlepsze rozwiazanie? Moze na zmiane para Mila/Lewandowski i
        Szymek/Kukielka??
        • Gość: Porter Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.ikc.pl / 217.153.99.* 13.11.03, 01:45
          Ale po co Szymek? On przy takiej grze, jak z Wlochami do niczego nie jest
          potrzebny, a jego slaba gra w odbiorze i duza ilosc strat powoduja, ze srodek
          nie bedzie tak dokladnie zaryglowany. Zwroc uwage, ze byl to pierwszy od bardzo
          dawna mecz reprezentacji bez koszmarnych bledow w grze obronnej. W moim
          przekonaniu wynika to wlasnie z dwoch defensywnych na srodku.
          A Mila? Wyglada na to, ze sie nie zalapal. Zamiast grac z wicemistrzami Europy,
          stoczyl heroiczny boj hokejowy przeciwko rezerwom Amiki.
      • Gość: m04 Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.lublin.mm.pl 13.11.03, 02:02
        czy to znaczy, ze juz zrezygnowales z Mili? szybko zmieniaja Ci sie koncepcje.
        • Gość: Porter Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.ikc.pl / 217.153.99.* 13.11.03, 02:32
          Mila zamiast z Wlochami, zmierzyl sie w ten srodowy wieczor w heroicznym boju z
          rezerwami Amiki Wronki, bo uznano, ze to bardziej przyczyni sie do podniesienia
          jego poziomu. Byc moze Janas na tej podstawie wyciagnie wnioski, co do
          przydatnosci Mili do reprezentacji, bo ja nie potrafie. Po tej decyzji Janasa
          uznalem, ze tematu Mili po prostu nie ma. Jezeli awansuja do Olimpiady, to w
          zasadzie nie da sie z niego korzystac w meczach towarzyskich, w wyniku ktorych
          powstanie reprezentacja na MSw. Staralem sie natomiast (kulawo, bo sie nie
          znam, gdyz nie jestem zwolennikiem opierania reprezentacji na Szymku i Zurawiu)
          wyciagnac wnioski z dzisiejszego meczu.
          Po tym meczu przemawia do mnie gra dwoma srodkowymi defensywnymi, dlatego, ze
          byl to pierwszy od dawna mecz reprezentacji, w ktorym nie popelnila ona
          koszmarnych pomylek w ustawieniu obrony i asekuracji. Tego rodzaju bledy
          wynikaja zwykle ze slabej gry defensywnej na srodku pola.
          • Gość: m04 Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.lublin.mm.pl 13.11.03, 15:32
            Gość portalu: Porter napisał(a):

            > Mila zamiast z Wlochami, zmierzyl sie w ten srodowy wieczor w heroicznym boju
            z
            >
            > rezerwami Amiki Wronki, bo uznano, ze to bardziej przyczyni sie do
            podniesienia
            >
            > jego poziomu. Byc moze Janas na tej podstawie wyciagnie wnioski, co do
            > przydatnosci Mili do reprezentacji, bo ja nie potrafie. Po tej decyzji Janasa
            > uznalem, ze tematu Mili po prostu nie ma. Jezeli awansuja do Olimpiady, to w
            > zasadzie nie da sie z niego korzystac w meczach towarzyskich, w wyniku
            ktorych
            > powstanie reprezentacja na MSw. Staralem sie natomiast (kulawo, bo sie nie
            > znam, gdyz nie jestem zwolennikiem opierania reprezentacji na Szymku i
            Zurawiu)
            >
            > wyciagnac wnioski z dzisiejszego meczu.
            > Po tym meczu przemawia do mnie gra dwoma srodkowymi defensywnymi, dlatego, ze
            > byl to pierwszy od dawna mecz reprezentacji, w ktorym nie popelnila ona
            > koszmarnych pomylek w ustawieniu obrony i asekuracji. Tego rodzaju bledy
            > wynikaja zwykle ze slabej gry defensywnej na srodku pola.



            Jestes bardzo krótkowzroczny. Janas jednak, jak sadze, nie powtórzy bledu
            Engela i nie zamknie drzwi do reprezentacji po jednym, nawet najbardziej udanym
            meczu.
      • Gość: www Re: Pan Bog kocha Janasa IP: 157.25.125.* 13.11.03, 10:07
        Jak Janas Bogu tak Bóg Janasowi.

        Janas jest OK. Potrezbował i potrzebuje czasu. Gdyby nie szwedzkie .....SONy
        gralibysmy w finałach ME.

        A tak trzeba będzie kibicowac rywalom szwedów
        • Gość: Porter Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.w3cache.pl / *.pl 13.11.03, 10:38
          > Janas jest OK.

          Wlasnie, ze Janas nie jest OK. Przez przypadek okazalo sie, ze moglismy grac
          duzo lepiej, niz gralismy.
          • Gość: www Re: Pan Bog kocha Janasa IP: 157.25.125.* 13.11.03, 10:44
            Nie zgadzam się, że przez przypadek. Janas potrzebował czasu na znalezienie
            optymalnego ustawienia i nadal go jeszcze nie ma.
            Niestety w czasie gdy Engel rozgrywał mecze towarzyskie i testował piłkarzy
            Janas musiał grać w eliminacjach o punkty. Nie jest to okres dobry na
            testowanie nowego składu i ustawień. I jeszcze był pod wpływem propagandy
            procupialowej i powoływał po 7 wislaków z Jopem i Stolarczykiem na czele. Na
            szczęscie ochłonął i jest coraz lepiej.
            • Gość: yeti Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 10:55
              A mi się coś wydaje, że Janas dalej nie ma zielonego pojęcia o składzie repry.
              I to jest to co zauwazył Porter - przypadek mu pomógł, zresztą chyba wczoraj
              przypadków było więcej a Włosi grali na pół gwizdka, nie mówię że chcieli się
              podłozyć ale na pewno byli jacyś tacy rozkojarzeni. No i teraz zacznie się
              pisanie peanów na czesć Janasa i jego trenerskiego nosa. No i oczywiście Janas
              będzie teraz grał tym składem, co chyba nie wyjdzie mu na dobre... Obym się
              mylił.pzdr.
              • Gość: Porter Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.w3cache.pl / *.pl 13.11.03, 11:08
                Ja sie boje, ze Janas wroci do starej koncepcji, ktora jest do d...
                • Gość: yeti Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 11:15
                  Jeśli Janas zagra tym składem następne 5 meczów i utrzyma ten styl gry ( wyniki
                  mogą być rózne) to ja powiem że Janas wielkim trenerem jest. Obawiam się tylko
                  że to był jednorazowy wyskok na który złozyło się wiele przyczyn, a przede
                  wszystkim słaba dyspozycja Włochów. Obawiam się że następne mecze rozwieją
                  złudzenia i znów zacznie się wszystko od nowa.pzdr.
                  • Gość: www Re: Pan Bog kocha Janasa IP: 157.25.125.* 13.11.03, 11:21
                    Janas wielkim trenerem był i jest. Rok temu na tym samym stadionie gralismy za
                    Bońka mecz z Łotwą. Jak ktoś nie dostrzega róznicy to sorry (nie chodzi o
                    wynik)
                    • Gość: yeti Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 11:25
                      Tak jak Bońka nie można oceniać po jednym meczu z Łotwą tak Janasa po jednym z
                      Włochami. Zwracam tylko delikatnie uwagę że Janas miał o wiele więcej czasu od
                      Bońka na zestawienie składu.pzdr.
                      • Gość: www Re: Pan Bog kocha Janasa IP: 157.25.125.* 13.11.03, 11:33
                        Ale przed wygraną z Wlochami byly wygrane z Lotwą i Wegrami oraz przyzwoity
                        mecz ze Szwedami. Postep ewidentny
                        • Gość: yeti Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 11:47
                          Gość portalu: www napisał(a):

                          > Ale przed wygraną z Wlochami byly wygrane z Lotwą i Wegrami oraz przyzwoity
                          > mecz ze Szwedami. Postep ewidentny

                          Tak jak Łotwa mogła wygrać z nami tak my mogliśmy wygrać z Włochami. Co do
                          Węgrów to również zwracam uwagę że w tym meczu reprezentacja nie pokazała
                          dokładnie niczego. Dwie kontry, dwie bramki i 90 minut bezbarwnej gry. Co do
                          Szwedów to o ile pamietam ostatni "przyzwoity" mecz z tą druzyną był na MŚ w
                          1974 roku.pzdr.
                          • Gość: www Re: Pan Bog kocha Janasa IP: 157.25.125.* 13.11.03, 11:51
                            Jak za przyzwoity uważasz zwycięski to pewnie masz racje
                            • Gość: yeti Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 11:58
                              Gość portalu: www napisał(a):

                              > Jak za przyzwoity uważasz zwycięski to pewnie masz racje
                              Nie pamiętam meczu ze Szwecją który byłby 'przyzwoity" choć nawet przegrany.
                              Obie ostatnie potyczki to był wręcz blamaż polskiej piłki. Ale nie o to chodzi.
                              Jeszcze raz powtarzam, za wcześnie na takie optymistyczne oceny że oto
                              narodziła się nowa reprezentacja- bo się nie narodziła, że Janas znalazł
                              ustawienie - bo nie znalazł, że w końcu wczorajszy mecz był jakiś wspaniały i
                              wyjatkowy - bo nie był. Na 10 meczów z Włochami 8 przegramy, 1 zremisujemy i 1
                              wygramy. Wczoraj właśnie był ten jeden. No ale żyjemy w wolnym kraju i możesz
                              się ze mną nie zgodzić. pzdr.
                              • Gość: www Re: Pan Bog kocha Janasa IP: 157.25.125.* 13.11.03, 12:05
                                Wolności to bym do tego nie mieszał. A, ze sie nie zgadzam to wynika z moich
                                wpisów. Nie chodzi o to aby reprezentacja za każdym razem sie na nowo rodziła.
                                To co jest ważne to to, aby byla budowana konsekwtnie i żeby byl widoczny
                                postep w grze. A taki jest. Nie ma w obecnej piłce jednego idealnego ustawienia
                                i 11 zawodników którzy graja w kazdym meczu. Ważne, że jest:
                                a/ wyselekcjonowana przez Engela, Bonka i Janasa grupa ok. 15-18 zawodników z
                                ktorych mozna już wybierać
                                b/ nie ma świętych krów
                                c/ jest za to atmosfera walki

                                Mnie to wystarcza aby docenić wysilek Janasa i dac mu czas na gre w
                                eliminacjach MŚ. Ostatecznie oceniąc go będziemy po zakończeniu przyszlych
                                elimiancji
                                • Gość: Porter Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.w3cache.pl / *.pl 13.11.03, 12:29
                                  Mnie sie zdaje, ze Ty z jakiegos powodu zaliczasz do dobrych meczow naszej
                                  reprezentacji wystep przeciwko Szwedom. Sorry, moim zdaniem to byl mecz bardzo
                                  slaby.
                                  Mecz z Wegrami byl rowniez kiepski, ale lepszy, bo zwycieski. Sprawe zalatwily
                                  dwa znakomite zagrania pary Rasiak - Niedzielan. Niedzielan znalazl sie na
                                  boisku zupelnym przypadkiem, wbrew koncepcji Janasa.
                                  Mecz z Wlochami okazal sie duzo lepszy, bo od poczatku gral Kosowski i nie gral
                                  Szymkowiak, stanowiacy powazne oslabienie druzyny (duza ilosc strat w srodku
                                  pola i slaba gra w odbiorze przy malej ilosci stwarzanych sytuacji pod bramka
                                  przeciwnika). I okazalo sie, ze wystarczy wyeliminowac dwoch zawodnikow,
                                  grajacych kiepsko i zmienic system gry na ryglowanie srodka przez dwoch
                                  defensywnych pomocnikow w srodku i ataki skrzydlami zeby druzyna nagle sama z
                                  siebie zagrala.
                          • Gość: Zezik Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.chello.pl 13.11.03, 15:21
                            w 89 bodajze bylo 1:1 i chyba to byl w miare przyzwoity wystep Polakow ale
                            glowy nie dam. W kazdym razie piekny gol z wolnego Tarasiewicza:) pozdr.
                      • Gość: Cyfra Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.03, 11:38
                        Niestety meczu nie widzialem wiec nie wypowiadam sie na jego temat.Natomiast jak
                        to jeden wystep moze wszytko zmienic....nagle "kochamy" Kosowskiego ,Kukielke ,
                        Krzynowka ,Lewandowskiego nawet Porter widzi miejsce dla Macieja Zurawskiego
                        / wprawdzie jako zmiennika jak jest dobry wynik /,a jeszcze pare dni temu ....
                        Ot polskie piekielko ,to jest nasza mentalnosc i cecha narodowa.
                        Gratuluje wygranej i czekam na nastepne !
                        Pozdrowienia dla wszystkich kbicow !
                        ps.Ja juz dawno pisalem ze Kosowski,Krzynowek i Kukielka sa teraz w dobrej fomie
              • mihal_04 Re: Pan Bog kocha Janasa 13.11.03, 15:41
                Gość portalu: yeti napisał(a):

                > A mi się coś wydaje, że Janas dalej nie ma zielonego pojęcia o składzie
                repry.
                > I to jest to co zauwazył Porter - przypadek mu pomógł, zresztą chyba wczoraj
                > przypadków było więcej a Włosi grali na pół gwizdka, nie mówię że chcieli się
                > podłozyć ale na pewno byli jacyś tacy rozkojarzeni.[...]

                takich akcji jak wczoraj z Wlochami pare miesiecy temu nie bylismy w stanie
                zrobic z San Marino (nawet w wygranym 5-0 meczu). naprawde, nie chodzi o wynik -
                liczy sie przede wszystkim styl, który nie mógl wynikac ze slabej postawy
                przeciwnika, czy tez przypadku.
            • Gość: Porter Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.w3cache.pl / *.pl 13.11.03, 11:39
              No co Ty piszesz? Przeciez Janas w ogole nie chcial powolywac Niedzielana na
              mecz z Wegrami, a wystawil go tylko dlatego, ze Zurawski nawalil. Podobnie
              ustawienie wczorajszej druzyny: gdyby nie choroba Szymkowiaka, Janas zestawilby
              druzyne jak zawsze, liczac na cud.
              • Gość: www Re: Pan Bog kocha Janasa IP: 157.25.125.* 13.11.03, 11:49
                To tylko częśc prawdy, czasami przypadek jest też ważny. Zwróć uwage, że w
                meczu z Wegrami mógł wybrac np. Kryszalowicza, Saganowskiego czy Wichniarka.
                Postawil na Niedzielana co wtedy wcale nie było takie oczywiste. I chwała mu za
                to.
                • Gość: Porter Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.w3cache.pl / *.pl 13.11.03, 11:56
                  > Zwróć uwage, że w
                  > meczu z Wegrami mógł wybrac np. Kryszalowicza, Saganowskiego czy Wichniarka.
                  > Postawil na Niedzielana co wtedy wcale nie było takie oczywiste.

                  Oczywiscie, ze mogl, a nawet probowal, ale Kryszalowicz zlapal kontuzje, a
                  Wichniarek wczesniej uciekl Janasowi ze zgrupowania. W tej sytuacji Janasowi
                  zostali do wyboru Niedzielan i Saganowski. Z tej pary wybral Niedzielana, co
                  oczywiscie swiadczy o tym, ze jest geniuszem.

                  Gdyby nie splot okolicznosci, na ktore Janas nie mial wplywu, Niedzielan w
                  ogole nie zostalby powolany na mecz z Wegrami.
                  • Gość: www Re: Pan Bog kocha Janasa IP: 157.25.125.* 13.11.03, 11:59
                    Nie wiem czy jest geniuszem ale jest bardzo dobrym trenerem i selekcjonerem.
                    Jeszcze raz podkresam przed meczem z wegrami stawianie na duet Rasiak-
                    Niedzielan nie bylo takie oczywiste
                    • Gość: Porter Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.w3cache.pl / *.pl 13.11.03, 12:10
                      > Jeszcze raz podkresam przed meczem z wegrami stawianie na duet Rasiak-
                      > Niedzielan nie bylo takie oczywiste

                      Jasne, ze nie, dla Janasa oczywiste bylo stawianie na atak Zurawski+1. I tak
                      atak ustawial, niezaleznie od tego, ze Zurawski portaczyl wystep za wystepem.
                      • Gość: www Re: Pan Bog kocha Janasa IP: 157.25.125.* 13.11.03, 12:11
                        Ale umiejętnie wyciąga wnioski
      • Gość: aero Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.03, 11:46
        Na pierwszy rzut oka "grac dwoma defensywnymi w srodku" brzmi przerazajaco. Ale
        to tylko pierwsze wrazenie. Porter slusznie zauwazyl, ze nasi skrzydlowi bardzo
        dobrze ustawiali sie z napastnikami przy akcjach ofensywnych. Nie dosc, ze
        Krzynowek z Kosa co chwile zmieniali strony, to rownie czesto widzielismy
        Niedzeialana pedzacego tuz przy liniach (obu) bocznych oraz Rasiaka cofajacego
        sie, zeby wpuscic w "korytarz" wbiegajacego pomocnika. Bardzo dobrze im to
        wychodzilo.
        Tylko pytanie: czy 4 ofensywnych ludzi w jedenastce wystarczy? Pewnie, ze nie.
        Dlatego tez widzielismy wczoraj, ze wiekszosc pilkarzy wlaczala sie w akcje w
        odpowiednim czasie. Nie spodziewalbym sie, ze to napisze, ale jestem pod
        wrazeniem gry Kukielki i Lewandowskiego. Oboje mieli na tyle sil, zeby oprocz
        zadan defensywnych, ruszac co jakis czas do ataku na pelnym gazie. Niby to
        oczywiste, ze tak sie powinno grac teraz na swiecie. Ale w Polsce nie wszystko
        jest takie oczywiste. Nasi pokazali, ze defensywni pomocnicy sa w stanie
        wymiatac w destrukcji, a jak trzeba, natychmiast biec do przodu i zasilac atak.
        • ciamus Re: Pan Bog kocha Janasa 16.11.03, 12:33
          Moim zdaniem Janas powinien stawiac jednak nadal na Szymka.Jest on najlepszym
          rozgrywajacym polskiej ligi i chyba polskiej reprezentacji.Lewandowski z
          Kukielka nie zagrali wcale jakiegos rewelacyjnego meczu i slusznie tuz po
          meczu Kosowski przyznal ze z Szymkowiakiem gra wygladalaby jeszcze lepiej.Nie
          nalezy rezyggnowac z tak dobrego zawodnika, przeciez nie mamy ich zbyt
          wielu.Na skrzydlach Kosowski z Krzynowkiem udowodnili swoja przydatnosc do tej
          druzyny.Tych dwoch zawodnikow to chyba najmocniejszy punkt
          reprezentacji.Optymalnym ustawieniem ataku wydaje sie para Żurawski-Rasiak.Co
          do Niedzielana to jest on narazie dla mnie pilkarzem jednego meczu.Dudek jest
          cieniem samego siebie ale nie widac dla niego alternatywy i bedziemy sie
          musieli z nim jeszcze dlugo uzerac.Janas udowodnil juz swoje konpetencje i
          obudzil w kibicach nadzieje na lepsza gre reprezentacji.Czekamy z
          niecierpliwoscia.
          • Gość: Porter Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.ikc.pl / 217.153.99.* 16.11.03, 14:37
            Szymkowiak w srodku pola traci mnostwo pilek, po czym padaja bramki. Nie
            potrafi asekurowac i nie walczy. Opinia Kosowskiego jest glupia, bo wiekszosc
            opinii tego gracza jest glupia, co wynika stad, ze Kosowski orlem intelektu nie
            jest i nie ma zahamowan, zeby to publicznie demonstrowac.

            W reprezentacji Zurawski nie strzela bramek, a Niedzielan strzela. Dlatego nie
            ma sensu stawiac na Zurawskiego. Ja mysle, ze kiedy nasza druzyna prowadzi,
            przeciwnik jest zmeczony i przestaje bronic, Zurawski moze byc przydatny. W
            normalnych warunkach sie nie sprawdza.

            • Gość: antek Re: Pan Bog kocha Janasa IP: 5.2.* / *.chello.pl 16.11.03, 14:59
              > W reprezentacji Zurawski nie strzela bramek, a Niedzielan strzela.
              ile razy niedzielan zagrozil bramce wlochow?
            • Gość: Razorfan Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.03, 16:23
              Musze sie zgodzic z porterem co do Szymka. Jeszcze niedawno podobnie jak duza
              rzesza ekspertow uwazalem Mirka za bardzo utalentowanego pilkarza. Wynikalo to
              byc moze z faktu ze rzadko mozna bylo podziwiac jego gre. Wydawalo sie ze to
              pilkarz waleczny z dobra kiwka, strzalem i 6 zmyslem to podawania prostopadlych
              pilek. Ostatnio moglismy podziwiac Szymkowiaka nieco dluzej i zauwazylem ze to
              wszystko to jakis mit byl. Co nie przyjedzie Wisla na Lazeinkowska to nie
              istnieje w srodku pola. Szymek traci non stop pilke i tyle sie o wszystko
              kloci. Dobrych prostopadlych pilek ma mniej w meczu od Surmy. Sukcesy Wisly w
              pucharach tez mialy miejsce glownie pod nieobecnosc naszej gwiazdy. A nawet jak
              gral to ciezar akcji byl na skrzydlach wiec nieudolnosci Szymka nie bylo widac.
              Podobnie zagrala ostatnio kadra. To jest remedium na nasze problemy z
              rozgrywajacymi. Kasperczak wymyslil juz to rok temu. Zamiast szukac drugiego
              Deyny trzeba po prostu grac skrzydlami. Dlatego mniej wazne jest kto gra w
              srodku pola wazne zeby nie przenosic tam ciezaru gry. W srodku jest najwiecej
              tloku wiec trzeba tam byc wybitnym techikiem a jak wiemy takich u nas nie ma.
              Szymek to moze i nawet w kadrze grac ze wzgledu na wolne tylko musi sobie wybic
              z glowy ze jest rozgrywajacym i zaczac pracowac w obronie.
              • Gość: Bonhart Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 16:56
                Nie przejmuj sie swoja pomylka. Niektorzy twierdzili (i nadal twierdza!),
                ze Szymkowiak jest graczem wybitnym! I nawet jego 1000 nicelnych podan nie
                jest w stanie ich przekonac, ze sie myla ;)
      • Gość: Borek Re: Pan Bog kocha Janasa IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 16.11.03, 17:17
        Kobieta zmienną jest i to dobrze bo ciekawie.Natomiast jeżeli kibic zmienia
        zdanie przy byle okazji to jest żle,bo niehonorowo.Niedawno Boniek zbierał
        cięgi za forsowanie Lewandowskiego,Kukiełki czy Surmy,a pomijanie
        Szymkowiaka.Teraz ci sami kibice piszą zupełnie co innego o tych
        piłkarzach.Podobnie wygląda sprawa Janasa.Jeżeli Boniek nie miał koncepcji,a
        Janas ją ma jak twierdzi wielu to ja jestem ksiądz.
        Najwartościowszym odkryciem ostatniego okresu jest Rasiak.Uważam,że Niedzielan
        jako partner jest obecnie jeszcze za słaby.Napewno lepszy jest Żurawski,a
        docelowo Saganowski.Warto inwestować w Jelenia,Gorawskiego i Ślusarskiego.Czas
        pokarze.Za chwilę mecz z Serbią.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka