perla
04.09.09, 08:35
www.rp.pl/artykul/358382_Zatrzymac_Irvinga__.html
+++++++++++++++++++++++++++++++
a w ogóle, to co oni chcą od tego Irvinga? To NSDAP zamykała w KL tych co
wątpili w oficjalną wersję historii. Teraz jest tak samo.
Jak Irving był w Polsce to słyszałem jego wypowiedź w radio. Otóż powiedział,
że nigdy nie zaprzeczał, że Holocaust miał miejsce, i on Irving, doskonale wie
o okropnościach tamtego wydarzenia.
No więc, za co ścigany jest?
Za to, że twierdzi, iż Adolf nie wiedział o Holocauście.
Ale mi wielka zbrodnia jest..., no no...
A tak po prawdzie to Adolf mógł nie wiedzieć, bo przywódcy czerpią wiedzę o
sytuacji z gazet i od doradców. W gazetach o tym nie pisano a doradcy niby
czemu mieli o tym mówić wodzowi, który miał na karku armie dziesiątki krajów?
Holocaust dziś został rozdmuchany do monstrualnych rozmiarów, ale w czasie 2wś
to było jakieś marginalne peryferyjne wydarzenie, nia mające najmniejszego
znaczenia militarnego.
Ale wsadzać człowieka do więzienia za to, że twierdzi, iż Adolf nie wiedział,
to gorsze od faszyzmu jest. Tym bardziej, że nie ma bezsposrednich dowodów, że
Adolf wiedział. Nie ma żadnych pisemnych rozkazów Adolfa na ten temat, nie ma
dokumentów.
Niemniej ja sądzę, że mógł wiedzieć, na co są dowody pośrednie. Np. zbeształ
Ewę Braun gdy coś wspomniała o Żydach holenderskich. Ale najważniejszy dowód
to rozkaz Adolfa nakazujący Himmlerowi oszczędzenie transportu berlińskich
Żydów. Skoro rozkazał oszczędzić to musiał wiedzieć, że może nie być
oszczędzony. Zresztą, Himmler rozkazu nie posłuchał.
To są zwykłe rozważania historyczne, ale żeby za to wsadzać do więzienia,
niszczyć człowieka???
Toż to zwykły totalitaryzm jest właśnie.