Dodaj do ulubionych

jest milo...

18.06.02, 21:05
...mozna sie zdziwic jak sie czyta niektore posty,ktos sypnie jakims
prowokacyjnym tekstem,ktos nie wytrzyma nerwowo i zacznie opowiadac o swoim
wyksztalceniu,osiagnieciach,kasie,inteligencji...po prostu zeby zaznaczyc swoja
wyzszosc...dawniej (w dawnych dziwnych czasach) gosc wychodzil mowil nazwisko
((bbb.wazne)) i reszta padala mu do nog...ale to sie chyba troche zmienilo(no
chyba ze sie myle)...ale wsumie jest milo...no chyba ze sie myle..na pewno sie
myle...
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotrek ... moje osiągnięcia są powiedziane krótko ... IP: 207.30.78.* 18.06.02, 21:17
      Żyję, jestem zadowolony z życia i staram się nie szkodzić innym.
      Cała reszta (kasa itp. osiągnięcia) to otoczka powyższego zdania.
      Mam też własny mocny system wartości, polecam każdemu wyrobienie sobie czegoś
      takiego.

      Piotrek
      • Gość: GammaRay Re: ... moje osiągnięcia są powiedziane krótko ... IP: *.pk.edu.pl 18.06.02, 22:03
        spokojnie panowie i panie - nie bijcie sie. proponuje duze jasne ku
        pokrzepieniu serc i skołatanych nerwów.
        • millenik1 Re: ... moje osiągnięcia są powiedziane krótko ... 18.06.02, 22:23
          ...jedno ciemne a na popitke jasne...
      • Gość: Norbert Re: ... moje osiągnięcia są powiedziane krótko ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.06.02, 22:08
        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

        > Żyję, jestem zadowolony z życia i staram się nie szkodzić innym.
        > Cała reszta (kasa itp. osiągnięcia) to otoczka powyższego zdania.
        > Mam też własny mocny system wartości, polecam każdemu wyrobienie sobie czegoś
        > takiego.
        >
        > Piotrek

        skromnoscia nie grzeszysz moze wiec dlatego na tym forum kreujesz sie na faceta o
        niewzruszonych i uksztaltowanych zasadach choc od czasu do czasu ponosi Cie
        fantazja no ale dla kogos kto kupuje nowego Windstar za miesieczna wyplate jest
        to wybaczalne...i jeszcze gdybys byla bardziej tolerancyjny i grzeczny w stosunku
        do obcych Twoj obraz bylby godny do nasladowania...
        Niemniej "podziwiam " i Ciebie i Kate....Pod pewnymi wzgledami jestescie jak
        blizniaczki....brawo.

        • Gość: Piotrek Re: ... moje osiągnięcia są powiedziane krótko ... IP: 207.30.78.* 18.06.02, 22:16
          Gość portalu: Norbert napisał(a):

          >
          > skromnoscia nie grzeszysz moze wiec dlatego na tym forum kreujesz sie na faceta

          A czego się tu czepiasz? Są tu gdzieś przechwałki? Odpisz, jak się mówi A to i B

          > Niemniej "podziwiam " i Ciebie i Kate....Pod pewnymi wzgledami jesteście jak
          > blizniaczki....brawo.

          Dziękuję za podziw, my mamy z kate takie wspólne fluidy florydzko - nowojorskie.
          To rozumiesz za Wielką Wodą Al-Quieda rozpyla to świństwo z samolotów - działa na
          wszystkich, jak tak dalej pójdzie to w sklepach do zwyczajowego "Hello, how are
          you?" dojdzie całowanie w czubek nosa. Tu ludzie się lubią, tak jest łatwiej iść
          przez życie. Polecam i Tobie.
          • Gość: kate Re: ... moje osiągnięcia są powiedziane krótko ... IP: *.dyn.optonline.net 18.06.02, 22:46
            Piotrze ujoles to idealnie :O)

            Usmiechajmy sie czesciej i badzmy milsi dla siebie,a co kto ma i ile
            ma .....kogo to obchodzi byle by nam sie dobrze zylo....no nie
            • Gość: Piotrek Od dawna mowią: pieniądze szczęścia nie dają IP: 207.30.78.* 18.06.02, 22:52
              One tylko pomagają. A to duża różnica, dla wielu niezauważalna. Jak masz za
              mało to albo zredukuj wydatki albo poszukaj lepiej płatnej pracy. Nic
              prostszego.

              Jak masz za dużo przeczytaj książkę "Ziemia obiecana" zrób sobie drinka i
              przemyśl swoje życie. Nic prostszego.
              • Gość: Norbert Re: Kate,Piotrek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.06.02, 04:02
                Cieszy Wasze nastawienie do zycia i problemow,to rzadkosc w dzisiejszych
                czasach i to niezaleznie od miejsca pobytu.
                Powodzenia.
              • gadacz Re: Od dawna mowią: pieniądze szczęścia nie dają 19.06.02, 09:09
                Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                > Jak masz za dużo przeczytaj książkę "Ziemia obiecana" zrób sobie drinka i
                > przemyśl swoje życie. Nic prostszego.

                Zakładam że to zrobiłeś : Kto Ci jest najbliższy : Borowiecki , Welt czy Baum ?
                • Gość: Piotrek Re: Od dawna mowią: pieniądze szczęścia nie dają IP: 207.30.78.* 19.06.02, 14:00
                  Dobre pytanie. Ale ja się z żadnym z nich nie utożsamiam. Jestem trochę innym
                  bytem bio-fizycznym.
              • gosia-s Re: Od dawna mowią: pieniądze szczęścia nie dają 19.06.02, 10:29
                Racja kochani. Co prawda, mówi się też, że szczęście bez pieniędzy też niewiele
                warte, czasami brakuje i człowiek się wkurza. Ja jak wpadnę w debet, tłumaczę
                sobie, że nie mam rodziny na utrzymaniu, a są takie, które muszą wyżyć z 300 zł
                zasiłku lub z renty babci.
                Pozdrawiam.
                • Gość: Norbert Re: Gosia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.06.02, 03:47
                  ..piszac "debet" mialas na mysli dlug jak sadze.Pytam bo amerykanizacja
                  zakresla coraz szerszy krag.....szkoda jednak bo w angielskim jest to
                  " debit " .
                  • Gość: JoeK Norbert , ja cie uczyc kaze........ IP: *.rdu.bellsouth.net 21.06.02, 04:32
                    Gość portalu: Norbert napisał(a):

                    > ..piszac "debet" mialas na mysli dlug jak sadze.Pytam bo amerykanizacja
                    > zakresla coraz szerszy krag.....szkoda jednak bo w angielskim jest to
                    > " debit " .

                    Wielka szkoda ze:
                    Dlug to DEBT,
                    (Debit to wyciag forsy z konta .....)
                    • Gość: Norbert Re: Joek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.06.02, 14:00
                      No coz zyjemy w dwoch roznych swiatach ,nasze jezyki nie sa spojne a skoro
                      podpisujesz sie egzotycznie Joe wiec masz gdzies pod reka Webster'S Dictionary
                      wiec sprawdz a jaby Ci pomoc przesylam to malenkie wyjasnienie:
                      Main Entry:1debit
                      Pronunciation:*de-b*t
                      Function:transitive verb
                      Date:1682

                      : to enter upon the debit side of an account : charge with a debit
                      Powodzenia.
                      • Gość: JoeK DO NORBERTA DEBITA IP: *.rdu.bellsouth.net 22.06.02, 03:38
                        Gość portalu: Norbert napisał(a):

                        > No coz zyjemy w dwoch roznych swiatach ,nasze jezyki nie sa spojne a skoro
                        > podpisujesz sie egzotycznie Joe wiec masz gdzies pod reka Webster'S Dictionary
                        > wiec sprawdz a jaby Ci pomoc przesylam to malenkie wyjasnienie:
                        > Main Entry:1debit
                        > Pronunciation:*de-b*t
                        > Function:transitive verb
                        > Date:1682
                        >
                        > : to enter upon the debit side of an account : charge with a debit
                        > Powodzenia.

                        Zmieniasz temat chlopczyku, sam blednie sugerujesz ze dlug to "debit" a pozniej
                        cytujesz Webster's jak wyzej.
                        Jestes nieukiem i arogantem.
                        Nauka ma kolosalna przyszlosc.
                  • gosia-s Re: Gosia 21.06.02, 16:03
                    Gość portalu: Norbert napisał(a):

                    > ..piszac "debet" mialas na mysli dlug jak sadze.Pytam bo amerykanizacja
                    > zakresla coraz szerszy krag.....szkoda jednak bo w angielskim jest to
                    > " debit " .

                    "Debet" jest pojęciem, które na codzień funkcjonuje w banku. Mówiąc bardziej
                    fachowym językiem, oznacza ujemne saldo na rachunku bieżącym. Teraz już wiesz?

                    • Gość: Norbert Re: Gosia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.06.02, 16:22
                      W jezyku polskim nazywa sie to "dlug" choc co bardziej swiatowi nazywaja to
                      tak wlasnie jak piszesz.Ale co kraj to obyczaj....wiec niech bedzie debet...
                      • Gość: Muminek Re: Gosia IP: *.polpak-karton.pl 22.06.02, 22:10
                        Niedouczonych przez duże N informuję:
                        "Słownik Języka Polskiego"
                        cytuję - "debet m IV, D.-u, Ms.~ecie, blm, księg. <<lewa strona rachunku, na
                        której zapisuje się sumy należne przedsiębiorstwu i wartości jego majatku
                        (aktywa); konto winiem>>: zapisywać na debet, na debecie, w debet<łc.>.
                        Jak widać z powyższego cytatu za wielką wodą nie znają łaciny, no cóż w końcu
                        to przecież język martwy, prawie jak polski jeżeli nie ma się pod ręką słownika
                        tego języka :)))))
                        • Gość: Norbert Re: Muminek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.02, 01:14
                          Nie porownywalem stron ksiag buchalterskich jak chcesz mi wmowic i Twoja
                          poprzedniczka jednoznacznie wskazala na debet jako dlug tak wiec Twoje
                          wyjasniena aczkolwiek sluszne nie maja nic wspolnego z tematem.W jezyku
                          polskim funkcjonuje slowo "dlug" i dla mnie okreslenie dlugu przez "debet"
                          brzmi zabawnie .Poniewaz Polacy maja szczegolny stosunek do amerykanizacji a
                          glownie do uzywania slow jezyka angielskiego ktore wykoslawiaja w sposob
                          nieprawdopodobnie komiczny wiec pozwolilem sobie w ramach darmowej
                          korepetycji wskazac ze Wasz debet=dlug co w moim jezyku jest debit.Mam
                          nadzieje ze te przydlugie wyjasnienia nie wprowadzily zbyt wiele zamieszania w
                          Twoim nieco jednostronnym rozumowaniu.
                          Muminek to tez zabawny pseudonim wskazujacy ze jestes mlodziutki ,bunczuczny i
                          nastawiony agresywnie do wszelkiej krytyki.Jesli jednak bedziesz bardzo sie
                          staral napewno wyrosniesz z tego czego zyczy Ci niezle wyuczony Norbert.
                          • Gość: Muminek Re: Norbert IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 01:53
                            Gość portalu: Norbert napisał(a):

                            > W jezyku polskim nazywa sie to "dlug" choc co bardziej swiatowi nazywaja to
                            tak wlasnie jak piszesz.Ale co kraj to obyczaj....wiec niech bedzie debet...

                            Widzę że dalej jesteś niedouczony, czytaj dokładniej
                            "SŁOWNIK JĘZYKA POLSKIEGO"
                            "DEBET m IV, D.-u, Ms.~ecie, blm, księg. <<lewa strona rachunku, na
                            której zapisuje się sumy należne przedsiębiorstwu i wartości jego majatku
                            (aktywa); konto winiem>>: zapisywać na debet, na debecie, w debet<łc.>.
                            Jak widać z powyższego cytatu za wielką wodą nie znają ŁACINY czyli języka
                            łacińskiego z którego zostało to słowo przyjęte. Na tym forum używa się języka
                            polskiego więc odsyłanie do Webster'S Dictionary jest raczej nie na miejscu, co
                            taki wykształcony człowiek za jakiego się Przyjacielu podajesz powinien wiedzieć.
                            Jeżeli tego nie wiesz to bardzo dziękujemy za takiego korepetytora. Wiec jeśli
                            pozwolisz to zostaw swoje amerykanizowanie za wielką wodą, araczej poczytaj sobie
                            trochę literatury w języku polskim, polecam tu głównie ww. słownik w którym
                            znajdziesz znacznie więcej słów naszego języka mających pochodzenie obcojęzyczne
                            i napewno nie amerykańskie. Przypominam - w USA obwiązuje język angielski który
                            uległ pewnej deformacji na skutek posługiwania się nim różnej nacji emigrantów.
                            Tą informację podaję Ci z nadzieją że zrozumiesz iż od zabawnego Muminka też
                            można się trochę nauczyć jeżeli duma wszystko wiedzącego omnibusa ( dla
                            formalności jak byś nie wiedział to też z łaciny) zostanie odłożona na bok.
                            • Gość: Norbert Re:Muminek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.02, 02:30
                              Przyznalem Ci juz racje ,wiec daj sobie spokoj z tym cytowaniem slownika
                              polskiego.Kazdy z nas mowi o czyms innym z ta roznica ze ja rozumie polski a
                              Ty nie rozumiesz angielskiego wiec zaprzestan dalszego roztrzasania tego
                              marginalnego problemu.
                              • Gość: Muminek Re:Norbert IP: *.polpak-karton.pl 23.06.02, 08:57
                                Być może Przyjacielu rozumiesz język polski ale nie pojmujesz jego zawiłości
                                słownych, a to czy ja rozumiem język angielski w tej dyskusji chyba jest nie
                                ważne - piszemy wszak po polsku. Mam nadzieję, że w dalszym ciągu szukając na
                                tym forum jakichkolwiek tematów do dyskusji porzucisz ton mentorski, a
                                przyjmiesz bardziej przyjacielski w stosunku do ludzi których /o zgrozo/
                                oceniasz po pseudonimach (to słowo gdybyś nie wiedział z języka greckiego).
                                • gosia-s Re:Norbert 23.06.02, 13:05
                                  Śęk w tym, że dla Szanownego Pana Norberta wszyscy jesteśmy tu niedouczeni,
                                  krnąbrni, nieznoszący jakiejkolwiek krytyki i diabli wiedzą, co jeszcze można
                                  rozszyfrować znając tylko nick forumowicza. Ale, jak ktoś imie tylko krytykować
                                  i, co gorsza, próbuje uszczęśliwiać na siłę, niech nie liczy na przyjazne
                                  nastawienie internautów. Wbrew temu, co napisał Norbert w Przemyślu, moim
                                  problemem jest wyłącznie to, że ja takich ludzi po prostu nie trawię.

                                  A tak na marginesie; Muminek, Norbert nas oboje odmłodził, też
                                  jesteś "młodziutki"!
                                  • Gość: Norbert Re:gosia,muminek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.02, 14:57
                                    Co nie przeszkadza wam czepiac sie Norberta jak rzep psiej dupy....
                                    • Gość: Muminek Re:Norbert IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 16:28
                                      Drogi Przyjacielu nie dość że łamiesz swoje zasady pisowni imion z wielkiej
                                      literytojeszcze wykazujesz swoje braki w znajomości polskich przysłów - więc
                                      pozwól że Cię poprawię - powinno być "czepiasz się jak rzep psiego ogona" ale
                                      znając Twoje poprzednie wypowiedzi pewnie mówiąc dupa a mając na myśli ogon
                                      kierowałeś się zapewne znowu jakimś angielsko-języcznym wyrazem. :)))))
                                      • Gość: Norbert Re:muminek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.02, 16:40
                                        ..mala litera sluzy dla podkreslenia braku szacunku ,"psia dupa" to poetycka
                                        metafora pozwalajaca adresatowi zrozumiec jak wielkim cieszy sie
                                        powarzaniem,natomiast przyslowia polskie ? no coz masz jeszcze jedno do
                                        kolekcji... mialem na mysli psa bez ogona....to mniej wiecej tak jak czlowiek
                                        bez poczucia humoru...baw sie dobrze i daruj sobie kolejna odpowiedz...
                                        • Gość: Muminek Re:muminek IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 21:46
                                          Ależ Przyjacielu nie irytuj się braki odpowiedniej wiedzy w języku polskim
                                          zawsze możesz nadrobić, jak masz problem wszyscy na tym forum chętnie Ci pomogą
                                          go rozwiązać. Jeżeli czegoś dokładnie nie wiesz spytaj, odpowiedzą doradzą i
                                          nie będzie problemu. Ale żeby tak zaraz na słowa krytyki się obrażać i okazywać
                                          brak szacunku /gdzie wcześniej próbowałeś nas tutaj w Polsce uświadamiać co do
                                          swoich zasad które są oczywiście ponad nami wszystkimi/ - tego się po tak
                                          bardzo wykształconym człowieku nie spodziewałem. Przyjacielu zawiodłeś mnie i
                                          pewnie wszystkich którzy tutaj brali z Ciebie przykład. Abyś nie pozostawił tu
                                          po sobie złej opinii proponuję przeprosić wszystkich tych którzy czytają twoje
                                          wypowiedzi za tak bardzo nie polskie dobieranie słów, oraz używanie słów które
                                          źle brzmią w ustach takiego wykształconego faceta na poziomie
                                        • Gość: JoeK Do Norberta z "POWARZANIEM" IP: *.rdu.bellsouth.net 23.06.02, 23:29
                                          Gość portalu: Norbert napisał(a):

                                          > ..mala litera sluzy dla podkreslenia braku szacunku ,"psia dupa" to poetycka
                                          > metafora pozwalajaca adresatowi zrozumiec jak wielkim cieszy sie
                                          > powarzaniem,natomiast przyslowia polskie ? no coz masz jeszcze jedno do
                                          > kolekcji... mialem na mysli psa bez ogona....to mniej wiecej tak jak czlowiek
                                          > bez poczucia humoru...baw sie dobrze i daruj sobie kolejna odpowiedz...

                                          Jak widac powyzej to nasz Norbercik to tez expert od Ortografii, nie mowiac o tym
                                          ze traci opanowanie piszac raczej niewybredne slowa.
                                          Jaka masz dla nas nastepna niespodziankie chlopczyku?
                                          • Gość: Norbert Re: JoeK IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.02, 20:04
                                            A juz myslalem ze jestes "obdazony" doskonalym poczuciem "chumoru" a okazuje
                                            sie ze piejesz z zachwytu ze udalo Ci sie wpasc w prowokacyjny zapis
                                            przekletego Norberta.Udalo sie ...ale Norbertowi.
                                            Bawimy sie dalej ?
                                    • gosia-s Re:gosia,muminek 24.06.02, 09:03
                                      Gość portalu: Norbert napisał(a):

                                      > Co nie przeszkadza wam czepiac sie Norberta jak rzep psiej dupy....


                                      No, moje gratulacje.
                                      • millenik1 Re:gosia,muminek 24.06.02, 18:04
                                        ...po prostu pan Norbert ma misje...nauczania(jest mi wstyd ze nie czytam do
                                        poduchy slownikow i encyklopedii-ale poprawie sie), uswiadamiania(jest mi wstyd
                                        ze jastem az tak nieuswiadomiony) i poblazliwego karcenia(powod jest obojetny-
                                        argumenty sie znajda w bezkresnych zasobach wiedzy pana Norberta)...kto bedzie
                                        nastepna ofiara nasego misionarza???
                                        • Gość: Norbert Re:millenik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.02, 20:00
                                          Norbert nie jest zaplatany w zadna misje,poprostu bawi sie doskonale i dziwi
                                          dlaczego wiekszosc uczestnikow jasielskiego forum stara sie byc tak
                                          smiertelnie powazna,obrazalska i smetna....a najtrudniejszym jest znalezc
                                          odpowiedz na pytanie dlaczego niektorzy jaslanie najchetniej biora udzial w
                                          przepychankach slownych czy wprost karczemnych awanturach i to w sytuacji gdy
                                          jeden drugiego nawoluje do ignorowania wichrzycieli...
                                          • millenik1 Re:millenik 24.06.02, 20:09
                                            ...no to sie musimy poprzepychac slownie albo karczmarnie poawanturowac o to
                                            kto bawi sie lepiej...
                                            • Gość: Norbert Re:millenik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.02, 20:53
                                              widzisz taka potrzebe ?
                                              • millenik1 Re:millenik 25.06.02, 01:08
                                                ...widze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka