Dodaj do ulubionych

gdzie sie teraz chodzi w jasle do knajp?

25.08.05, 19:43
jak jeszcze bylam w liceum i mieszkalam w polsce, to bywajac w jasle
wiedzialam, dokad isc. dzis jako stara baba po dwudziestce, jak przyjezdzam w
te jasielskie strony, to nikogo nie znam, nie wiem gdzie isc na piwo.
opowiedzcie cos.
Obserwuj wątek
    • inny.obserwator Re: gdzie sie teraz chodzi w jasle do knajp? 25.08.05, 20:57
      Jak na piwo, [dużo piwa] to w Lukulusie najtaniej - i nawet nie ma typowych
      żuli, mimo to, że mają o 1,20 zł taniej na dużej warce strong niż konkurencja =]
    • georghe Re: gdzie sie teraz chodzi w jasle do knajp? 26.08.05, 07:20
      Grzymała, Toscania.
      • kasitza dzieki 30.08.05, 09:34
        te trzy knajpy sa bardziej w kierunku rynku, czy gdzies po katach?
        • georghe Re: dzieki 30.08.05, 14:35
          Grzymała na jest w centrum bo na Kadyiego, a Toscania "po kątach" bo pod
          dworcem PKS. Ulica Staszica.
          • kasitza dzieki ci dobry czlowieku 31.08.05, 21:46

            • cortez Re:kasitza 31.08.05, 23:06
              "See what happens, Larry, when you fuck a stranger in the ass?"

              Czy ty rozumiesz to zdanie majace jak sadze charakteryzowac Twoja osobowosc .
              • kasitza Re:kasitza 01.09.05, 16:38
                czy ty rozumiesz, ze to jest cytat?
                • cortez Re:kasitza 01.09.05, 19:44
                  Widzisz "drogie dziecko" w jezyku polskim cytaty zaczyna i konczy cudzyslow co
                  oznacza ze uzywasz cudzego slowa ;mozesz dopisac slowko cytat a bardziej
                  wyrafinowani znawcy jezyka podadza zrodlo z ktorego ten cytat
                  pochodzi .Czytajac natomiast to co konczy kazdy Twoj wpis mozna dojsc do
                  wniosku ze utozsamiasz sie ze znaczeniem tego zdania.Mysle wiec ze albo nie
                  rozumiesz co przepisalas albo utozsamiasz sie z jego znaczeniem i taki byl sens
                  mojego pytania.
                  • kasitza Re:kasitza 02.09.05, 11:59
                    mozna dojsc do takiego wniosku, zgadzam sie z toba.
                    ale wybacz, jesli z twojego powodu nie wpadne w panike i nie zaczne wyrywac
                    wlosow z glowy.
                    zacytuje ten sam film: you know, man, it`s just like your opinion
                    • cortez Re:kasitza 02.09.05, 13:16
                      Ty zupelnie nie rozumiesz o czym ja mowie.Jestem ciekawy dlaczego interesuje
                      Cie wlasnie takie zdanie wyrwane z kontekstu i powtarzane nieustannie bo
                      przyznasz ze to rodzaj niezdrowej obsesji kiedy kazda wypowiedz konczysz w taki
                      wlasnie sposob.Ja wiem ze wtracanie slowek i cytatow w jezyku angielskim to
                      nowomoda na forum w polskich filmach i na codzien,tylko nie bardzo wiem czemu
                      to sluzy, chociaz to bardzo interesujacy problem socjologiczny.Jesli koniecznie
                      chcesz uzywac angielskiego napisz caly tekst w tym jezyku a jestem pewny ze na
                      tym forum znajda sie tacy ktorzy z przyjemnoscia przeczytaja i odpowiedza w tym
                      samym jezyku.
                      • kasitza Re:kasitza 02.09.05, 15:41
                        ty natomiast jestes bardzo ciekawym problemem psychiatrycznym. im dluzej sie
                        przygladam, tym bardziej nadziwic sie nie moge.

                        czy ty jestes moze emerytowanym nauczycielem?
                        • cortez Re:kasitza 02.09.05, 20:52
                          Nie mowie sie problemem psychiatrycznym ale przypadkiem
                          psychiatrycznym.Przygladac sie nie mozesz bo jestem poza zasiegiem Twojego
                          wzroku ale dziwic sie mozesz i to jedyny pozytywny akcent w Twoich
                          wypowiedziach.Bylem ciekawy kiedy wyslesz mnie do lekarza albo nazwiesz
                          chamem.Nie musialem dlugo czekac .Nie potrafisz odpowiedziec na proste
                          pytanie ,wniosek z tego taki ze nie masz pojecia co to zdanie oznacza albo
                          skladajac w calosc Twoje zamilowanie do knajp i szczegolnej angielszczyzny
                          jestes...no wlasnie ale to mozesz napisac sama i tym razem po angielsku.
                          • kasitza Re:kasitza 03.09.05, 13:08
                            a ktoz cie wysylal do lekarza, chlopie? wstrzymaj konie!

                            ty jestes pewny, ze wiesz co to znaczy sygnaturka? bo ja sie zastanawiam nad
                            twoim problemem i doszlam do wniosku, ze najlepiej byloby gdybys tego nie
                            wiedzial - tlumaczyloby nieuzasadniony atak oraz zgorszenie (widac jestes
                            bardzo pruderyjny, a poziom abstrakcji umyslowej nie siega nawet przecietnych
                            wartosci), wiec jak nie wiesz, to ci sie wytlumaczy, wszyscy sie nawzajem
                            przeprosza, podadza sobie reke i kazdy pojdzie swoja droga? podoba ci sie ten
                            pomysl?
                            • cortez Re:kasitza 03.09.05, 14:20
                              Skad tyle napastliwosci w tym co piszesz.Jestes mlodziutka albo mlodziutki ,z
                              psychologicznego punktu widzenia nie ma roznicy.Unikasz jasnych odpowiedzi i
                              miotasz sie po peryferiach swoich filozoficznych rozwazan bo co to
                              znaczy "poziom abstrakcji umyslowej";jest wiele tego typu kwiatuszkow w tym co
                              piszesz.Jak ma sie pruderia do pytania dlaczego za opis swojej osobowosci
                              wybralas takie a nie inne zdanie co w polaczeniu z poszukiwaniem knajp pozwala
                              sadzic ze jestes ..no wlasnie kim ty jestes :dawca czy biorca.Jestes
                              zabawna ,uzywasz slow angielskich ktorych znaczenia nie rozumiesz ,wprowadzasz
                              wulgaryzmy na bogobojne jasielskie forum (gdzie jest moderator ? zapewne cwiczy
                              angielski) albo uwaza ze jezyki obce nie podlegaja kontroli,unikasz jak diabel
                              swieconej wody odpowiedzi na proste pytanie.Jasielskie forum ma szczescie do
                              oryginalnych tworcow ludowych.Taki to jego urok.A na koniec odpowiedz ale po
                              angielsku na pytanie jakie stawia Twoj filmowy bohater bo skoro pytanie to i
                              odpowiedz powinny byc w tym samym jezyku.Dodaj moze jaki jest poziom tych
                              przecietnych wartosci abstrakcji umyslowej ;ile to jest ,10,15 w jakich
                              jednostkach,jak to mierzyc to bardzo intertesujace,bardzo;bardziej nawet niz
                              praktyki z Twojej "sygnaturki".
                              • 0kowita do Corteza 03.09.05, 14:50
                                Moderator nie cwiczy angielskiego bo nie zna go i znac nie chce. Są jeszcze
                                ciekawsze rzeczy do nauczenia się na tym świecie niż język obcy....
                                Ani do WB, ani do Hameryki, ani nigdzie emigrowac nie zamierzam.
                                W MPM i na rynku warzywnym w Jaśle porozumiem się bez znajomości angielszczyzny.
                                Ponadto przypominam, że moderator nie ma obowiazku wszystkiego czytac.
                                Moderator tylko pomaga adminom sprzatac.
                                Jesli Cortezie uważasz, że posty Katizy winne by usunięte pisz na adres
                                forum.abuse@gazeta.pl..... tam moze ktoś język angielski zna i oceni czy
                                regulamin został naruszony.
                            • 0kowita do Katsizy 03.09.05, 14:52
                              Tak sobie czytam i czytam ten wątek..... z zaciekawieniem czytam. .
                              Myślę, że wiem co to znaczy "sygnaturka". Popatrz wyżej Kasitza.... Georghe ma
                              w sygnaturce link do strony klubu Czarnych. Ma tam ten link bo ten klub to jego
                              pasja.
                              Jest to dla mnie zrozumiałe.Nie znam anielskiego a chcialabym wiedziec cóż ta
                              sygnaturka oznacza, z czego cytat pochodzi, jaka myśl w nim zawarta
                              Na Twoją sygnaturkę nie zwróciłabym uwagi gdyby nie pytania Corteza.
                              Nie znam anielskiego a chciałabym wiedzieć cóż ta sygnaturka oznacza, z czego
                              cytat pochodzi, jaka myśl w nim zawarta, dlaczego tę myśl uważasz za tak
                              ważną...
                              Wrzuciłam to na elektronicznego tłumacza wyszedł mi jakiś bezsensowny zlepek
                              słów o (?) ośle.

                              Czekam i czekam aż to wyjaśnisz a Ty tymczasem rozbierasz na części i oceniasz
                              wg "sufit a podłoga" osobowość Corteza (ma problem psychiatryczny, jest
                              pruderyjny, ma niski poziom abstrakcji... i co tam jeszcze).

                              Doczekam się wyjaśnienia ?????
                              • ouimet Re: do Katsizy 04.09.05, 01:46
                                0kowita napisała
                                > Doczekam się wyjaśnienia ?????

                                Okowitko,po mojemu to jest tak:

                                Kumple rozmawiaja o seksie z zonami/wlasnymi/.
                                Jeden pyta:sluchaj,a probowales kiedys w TE druga dziure ...?
                                Odpowiedz kumpla:Cos Ty!Zeby zaszla w ciaze??????

                                smutna dla mnie jest postac pt. "kasica"
                                • 0kowita do emigrantów..... 04.09.05, 10:27
                                  ....których tu mamy cały wianuszek !!

                                  Może ktoś się zlituje nad nieukiem i przetłumaczy mi tę sygnaturkę bo ciekawośc
                                  mnie zabije.
                                  • kasitza do okowity 04.09.05, 21:28
                                    emigrantka ci przetlumaczyla.
                                    • 0kowita Re: do okowity 05.09.05, 06:19
                                      kasitza napisała:

                                      > emigrantka ci przetlumaczyla.
                                      >

                                      Wielki dzięki :). Teraz przynajmniej rozumiem o czym rozmawiacie.
                                      A to "żegnam" to na serio ???
                                      • ouimet Re: do okowity 06.09.05, 02:02
                                        0kowita napisała:
                                        > A to "żegnam" to na serio ???

                                        obawiam sie ze nie!
                                        Skoro "wpadl/a" z porzadkami i odnosnikami "co na innych forach" akceptuja/a
                                        moze nie znaja j.angielskiego?/-odnosnie tzw. cytatu,to chyba nowy klonik sie
                                        wykocil...
                                        Chociaz raczej nie.Glupie toto,bo ok.20-ki jest i chce troche po swojemu
                                        poustawiac Swiat.Kopernikowi sie udalo,Tejze?Watpie,ale niech probuje.:)
                                        • 0kowita Re: do okowity 06.09.05, 17:43
                                          Nie masz racji Ouimet........
                                          Żaden kolon. Bo niby czyj? Przecie nie Cuskiego.

                                          20 lat ? A pamiętasz jak to jest gdy się ma 20 lat ?

                                          Ja chcialabym aby tu została... tylko to, że wyrwała z uśpienia seniora Coreza
                                          to niezwykłe.
                                          Siniora Corteza uśpionego w zwojach wirtualnej odchłani obudziła...
                              • kasitza Re: do okowity 04.09.05, 21:27
                                o.k., powoli otwieraja mi sie zupelnie nowe perspektywy na to jasielskie forum
                                i nie sadze, bym miala ochote na nim zostac. jestem rodowita krakowianka, ktora
                                wiele lat temu wyemigrowala z kraju a z jaslem zlaczona jestem pochodzeniem
                                rodzicow i dziadkow. przyjezdzam jeszcze regularnie do jasla i mam bardzo
                                bliski zwiazek z tym miastem. tak tylko tu wpadlam, bo myslalam, ze sobie moze
                                porozmawiam z jaslanami na roze tematy i mnie to zblzy choc nie geograficznie
                                do tego miejsca.
                                ale tlumacze: otoz sygnaturki nie sa po to wymyslone, by podsumowywac swoja
                                psychike - poogladaj inne fora, zapraszam na forum humorum przede wszystkim
                                (tam najwieksza roznorodnosc). ale moja wiaze sie z filmem i rzeczywiscie
                                podsumowywuje pewna postawe zyciowa. Film Big Lebowski jest moim ulubionym
                                filmem (obok fight club), opowiada o czlowieku, ktory nic w swoim zyciu nie
                                robi i nie chce robic, bo jest wyluzowanym ex-hippisem i niczym sie nie
                                przejmuje. nie przejmuje sie, ze ludzie traktuja go za obdarciucha, za nieroba,
                                jest szczesliwy i nikomu nie wadzi.
                                Zdanie ktore cytuje wypowiedziane jest przez przyjaciela glownego bohatera, w
                                najsmieszniejszej scenie filmowej - moim zdaniem.
                                zdanie oznacza: zobacz larry, co sie dzieje, jesli drwisz z nieznajomego (w
                                amerykanskiej mowie w nienajlepszym stylu dokladne tlumaczenie brzmi: patrz
                                larry, co sie dzieje jak zerzniesz nieznajomego w d.upe - to wyrazenie nie jest
                                doslowne, jezyk angielski jest mowa idiomatyczna, tzn wiele sformulowan znaczy
                                doslownie co innego, niz w rzeczywistosci znaczy w kontekscie).

                                Polecam film, polecam wiecej luzu, mniej pruderii, pozdrawiam i zegnam.
                                • cortez Re: do kasitza 05.09.05, 01:04
                                  Przechodzisz sama siebie.Wyrywasz zdanie z kontekstu,uzywasz jako podpisu pod
                                  swoimi wypowiedziami i masz zal ze nikt tego nie rozumie.Malo tego ,udzielasz
                                  zabawnych odpowiedzi na proste pytanie a na koncu uwazasz ze jasielskie forum
                                  jest pruderyjne bo nie rozumie uzywanego przez Ciebie zdania ktore tak
                                  naprawde nie jest idiomem; ,do tego samego gatunku nalezy "fuck off my
                                  neck " .Dobrze ze dziadkowie pochodza z Jasla ,najpiekniejszego miasta na
                                  podkarpaciu a moze i w calej Polsce ,mile ze jestes krakowianka,powodzenia na
                                  emigracji a jesli kilka uwag do tego co piszesz zniecheca Cie do odwiedzania
                                  tego forum to "so long ",zreszta poza pytaniem o knajpy nie blysnelas tu niczym
                                  szczegolnym a szkoda bo jest tu wspanialy Lemek reprezentujacy staruszkow z
                                  Florydy i wybitny znawca angielszczyzny stosowanej ,Ouimet przepadajacy za
                                  zabojadami no i Okowita o wiecznie niezaspokojonej ciekawosci.Jest tez gwiazda
                                  tego forum Adas,ulubieniec Okowity.
                                  • ouimet sprostowanie 05.09.05, 04:35
                                    cortez napisał:

                                    ,Ouimet przepadajacy za zabojadami

                                    nie Cortez-to nie tak.Ja przepadam za dobrze przyrzadzonymi zabimi udkami,a nie
                                    za zabojadami ...
                                    :)
                                  • ouimet dodatek 05.09.05, 04:39
                                    do listy Corteza

                                    jarmulka...
                                    Owa niewiasta tez zaslugujwe na wspominki...
                                    :)
                                  • kasitza Re: do kasitza 05.09.05, 10:08
                                    Chetnie poznalabym milych forumowiczow z jasla, ale niestety mialam pecha i
                                    trafilam na corteza i okowite. ja nie wiedzialam, ze na forum jasielskim trzeba
                                    blyskac czymkolwiek. intelektem, wypowiedziami o wznioslych wydarzeniach,
                                    madrzeniem sie i tak dalej. dla mnie to czysta arogancja. wolalam zaczac od
                                    knajp, bo nie wiedzialam, od czego zaczac. z reszta szukalam ludzi z ktorymi
                                    kojarze jaslo: chodzacych po gorach, waluzowanych, niezaleznych, myslacych
                                    krytycznie, otwartych. ale podejrzewam, ze ci wlasnie siedza w gorach a nie na
                                    forum.

                                    Powiem jak moj jasielski przyjaciel z czasow liceum: a tak chcialam zagadac!
                                    chcialam zobaczyc kto tu jest, jak reagujecie na "nowych". nie rozumiem faktu,
                                    iz pare osob odpisalo w mily sposob na zadane im pytanie, a dwie zaczely sie
                                    gorszyc sygnaturka (ktora na zadnym innym forum nikogo nie zgorszyla - a od
                                    prawie roku jestem codziennie na forum gazety). O co wam chodzi?

                                    zdanie jest idiomatyczne. dziwie sie, ze nie macie co robic, tylko gorszyc sie
                                    moja sygnaturka, bo na innych forach nikomu nie przyszlo do glowy napadac na
                                    czlowieka za zacytowanie filmu.
                                    a fakt, ze od razu skojarzylo sie to stwierdzenie cortezowi z seksem analnym
                                    zamiast z jego znaczeniem idiomatycznym (ktore jest ewidentne, np. "fuck me" w
                                    odpowiedniej intonacji, nie oznacza zaproszenia do wspolnej zabawy, tylko
                                    stwierdzenie: "zartujesz!" i uzywane jest bardzo czesto w mowie ulicznej -
                                    powinien to wiedziec jako specjalista od jezyka angielskiego) oznacza, ze to
                                    raczej cortez ma niesmaczne mysli. Mi to znaczenie nie przyszlo do glowy.
                                    dlatego nie moglam pojac, o co wam chodzi.

                                    Cortez sie pyta, dlaczego nie moglam odpowiedziec na proste pytanie:
                                    odpowiedzialam, w poprzednim poscie.
                                    • ouimet Re: do Elle 05.09.05, 14:25
                                      chyba "wykrakalas",ze z jesienia sie zacznie...przekomarzanie(?)
                                    • republican Re: do kasitza 07.09.05, 13:52
                                      Nie gorszcie si ludzie sygnaturka Korsitzy.
                                      To nie co sie powie ale jak sie powie jest czesto istotne.
                                      Na przyklad

                                      www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka