georghe
27.09.02, 10:09
"Nowiny" napisały:
Partyjny sędzia nie spłacił długów gdy był współwłaścicielem firmy, nie
zapłacił za towar 35 tys. zł. Dziś pełni ważne funkcje publiczne i startuje
w wyborach
Szef sądu partyjnego podkarpackiego SLD i członek Rady Kasy Chorych nie
zapłacił cukrowniom za towar, który wzięła prowadzona przez niego winiarnia.
Teraz kandyduje do sejmiku wojewódzkiego. - Ten pan powinien zastanowić się
nad dalszym pełnieniem funkcji - mówi jeden z członków Rady.
Dwie podkarpackie cukrownie do dziś nie otrzymały zapłaty za towar, który w
1997 r. wzięła od nich spółka Dolwin z Mszany Dolnej. Jej współwłaścicielem
był do końca Adam Kozak, szef sądu partyjnego SLD na Podkarpaciu i członek
sądu partyjnego SLD w Polsce. W sprawie zadłużeń wobec Cukrowni Ropczyce Sąd
Okręgowy w Krośnie wydał wyrok 7 miesięcy temu i zobowiązał Kozaka do spłaty
18 tys. zł. Cukrownia Klemensów, której winiarnia zalegała 17 tys. zł,
skierowała sprawę do sądu, ale Kozak nie stawił się na rozprawie i sprawa
została umorzona. W tej cukrowni dowiedzieliśmy się, że "nie można było
ustalić adresów właścicieli winiarni".
- Wiem, że chcecie udowodnić, że pan Kozak źle postępuje - mówi Krzysztof
Martens, szef podkarpackiego SLD. - Ale ja nie znam tej sprawy. Partia nie
zajmuje się każdym członkiem osobno.
- Członkostwo pana Kozaka w Radzie PRKCH było decyzją polityczną - uważa
Witold Bochyński, członek Rady PRKCh. - Widać, że SLD, które zaproponowało mu
to stanowisko i on sam sądzą, że na to stanowisko się nadaje. Myślę, że po
ujawnieniu spraw związanych z długami, powinien jednak się zastanowić nad
dalszym pełnieniem funkcji publicznych. Ale to wyłącznie jego decyzja.
A.Kozakowi wysłaliśmy jego wypowiedzi do autoryzacji. Nie zgodził się na ich
opublikowanie. W odesłanym do nas piśmie czytamy m.in.: " Z ogromnym
zdziwieniem i zaskoczeniem stwierdzam, że przesłane mi moje odpowiedzi
napisane są niezgodnie z zasadami naszej gramatyki, niechlujnie językowo, co
może sugerować wyraźnie tendencyjne, ujemne nastawienie na moją osobę.