dunajec1
15.12.05, 23:22
W jednej parafi ksiadz mial paru klerykow,a ze on byl troszke nerwowy,bo to
parafianie nie za bardzo sluchali,mial zwyczaj tluc piescia po pulpicie
kazalnicy podczas homili,
kleryki,chcac mu na zlosc zrobic,podlozyli pare pluskiewek pod pokrycie
pulpitu,ze jak trzepnie piescia ,to bedzie ubaw.
Oto jednej niedzieli,jak pleban mial homilie a badac w zlym humorze,zaczal
krzyczec na parafian
<pijastwo u was ,zlodziejsto,rozpusta, dzieci sie rodza nieslubne>i tu
trzepnawszy reka w pulpit trafil w pinezke
<aaa, to robota klerykow>