17.01.03, 23:03
Strasznie smutno ostatnio sie porobilo moze w celu poprawienia atmosfery i
zwiekszenia frekwencj, mam propozycje - krotkie dowcipy np. "poszla baba po
mleko i dostala ... z banki " mile widziane o Jasle
Obserwuj wątek
    • afernik 2 blondynki :) 18.01.03, 03:06
      Czyścił facet szambo, otwiera klapę, a tam 2 blondynki...
      -co wy tu robicie?
      -jak to co? robimy zakupy!
      pozdrawiam
      afernik :)
    • bolek71 Re: Dowcip 18.01.03, 13:41
      Co to jest? zielone i pachnie swinka ............. palec Kermita
      • afernik polowanie 18.01.03, 15:48
        na syberię przyjechał amerykaniec zapolować na niedźwiedzie i szukał
        przewodnika...ktoś powiedział: -nie ma lepszego od wołodji, a znajdziesz go pan
        w knajpie pod upadłą gwiazdą...
        amerykaniec wchodzi i woła : -który to wołodia!!? a jeden gostek: -to ja,
        siadaj i pij...po dwóch flaszkach wołodia wstaje i mówi: -nu, amerykaniec idiom
        w tajgu, a zaraz potem: -brutus wychodzim, a z pod stołu wychodzi pies
        wielkości cielaka...no i idą przez tą tajgę, czy tundrę :) już ze 2 godziny
        amerykaniec się niecierpliwi: -nu, wołodia ile jeszcze? a wołodia: ty,
        amerykaniec ty się nie martw, tylko strzelbu w ręce dierżij :) po następnej
        godzinie dochodzą do wykurw....stego drzewa i wołodia mówi: -ty, amerykaniec,
        ty poczkaj tutaj, ja wejdu na driewo i za chwilę spadnie z niego niedźwiedź, a
        wtedy brutus zar...cha go na śmierć, na to amerykaniec: -no to po ch...j mi ta
        strzelba!!!?a wołodia: -no, gdybym ja spadł ubij brutusa !!!! :)
        pozdrawiam
        afernik :)
        • milenik11 Re: polowanie 18.01.03, 17:26
          ...ojciec dyrektor zmarl w Wielki Piatek-jak kazala tradycja...ale trzeciego
          dnia nie stalo sie nic nadzwyczajnego...
    • handziaa Dowcip kwirynski 20.01.03, 18:50
      Kwirynna ukradkiem dokarmiala biedne, jasielskie dzieci.
      Od ukradka dzieci bolal brzuch i wymiotowaly!!!!!
      • Gość: x Re: Dowcip kwirynski IP: *.pl / 192.168.1.* 20.01.03, 19:46
        ... -
      • afernik Sztirlitz 21.01.03, 03:35
        Sztirlitz zobaczył bandę wyrostków pompujących benzynę w kota...kot wyrwał się
        ubiegł kawałek i padł nieżywy..."zabrakło mu benzyny" pomyślał Sztirlitz :)
        pozdrawiam
        afernik :)
      • kwirynna Re: Dowcip kwirynski 16.02.03, 10:31
        skarży się krokodyl : zjadłem Norbercika, miał tak pusto w głowie że teraz nie
        mogę się zanurzyć.
    • Gość: bolek71 Re: Dowcip IP: *.client.attbi.com 22.01.03, 11:58
      Chodzenie po bagnach wciaga.

      Lubie psy .....................ale za dlugo sie gotuja.


      Ile liter "T" jest w slowach "Gwiezdne wojny" ?
      Pytanie zadano trzem kobietom ?
      -brunetka- zadnej
      -blondynka - po dluzszym czasie odpowiada 28
      -ale gdzie
      -jak to gdzie ...tam tam tarrra tam tam..............
    • georghe Re: Dowcip 22.01.03, 12:31
      Skoro ma być krótko, to może taki:

      Spaceruje Adam z Ewą po raju. Nagle Ewa pyta:
      - Adam, kochasz mnie ?
      - A kogo k...a mam kochać......... ?!
      • afernik troszeczkę dłuższy :) 23.01.03, 21:58
        Mały chlopczyk do kolegi mowi: jak chcesz zarobic kase od rodzicow, to idz do
        matki i powiedz "wiem wszystko!"
        ...chlopczyk tak zrobil, a matka "jezu!!!tylko nie mow nic ojcu masz tu 50
        zl", zadowolony chlopczyk idzie do ojca i mowi "tato, wiem wszystko", a
        ojciec "kuffa!!!tylko nic nie mow matce ...masz tu 100 zl"...no to trzeba
        wyprobowac to na kims obcym, pomyslal chlopczyk, widzi listonosza, podbiegl i
        mowi "wiem wszystko"...listonosz poczerwienial, rzucil torbe, wyciagnal rece
        i wola "no to chodz to tatusia!!!!" :)
        pozdrawiam
        afernik :)
    • bolek71 Re: Dowcip 15.02.03, 23:03
      Przepis na pasztet zajeczy:
      -isc na impreze wyjac najwiekszy "pasztet"
      -zabrac do domu
      -walic az zajeczy
      Smacznego!
    • Gość: SZAK Re: Dowcip IP: *.jaslo.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 11:52
      CO ROBI NORBI W WOLNYM CZASIE ? ---
      MA OKRES :)))
    • Gość: YTDFTY Re: Dowcip IP: *.jaslo.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 18:42
      TATO TY WIESZ JAŚKO JEST PEDAŁEM !!BZDURY GADASZ SYNU .TATO ALE JAŚKO NAPRAWDE
      JEST PEDAŁEM ! A TY SKĄD WIESZ ??? NO BO JAK MU OBCIĄ...EM TO MIAŁ K..E ZA
      NAPLE...EM
    • Gość: jerry Re: Dowcip IP: *.208.66.3.Dial1.Chicago1.Level3.net 20.02.03, 04:08
      ...pamietacie "dowody" C.Powella na Radzie Bezpieczenstwa?
      .....wiec spaceruje sobie jeden z niewielu turystow po Jerozolimie i widzi
      zydowskiego kupca sprzedajacego worki z ziemia....co w niej takiego
      specjalnego?-pyta.....po tej ziemi chodzil Jezus!-slyszy odpowiedz.....nie
      wierze!- mowi turysta......nie wierzysz? mam zdjecia!!!
      • Gość: jerry008 Re: Dowcip IP: *.208.67.204.Dial1.Chicago1.Level3.net 15.06.03, 04:17
        Spotyka sie dwoch przyjaciol.Jeden z nich jest od niedawna zonaty.
        -Dlaczego nie chodzisz juz na ryby-pyta drugi.
        -Zona mi nie pozwala.
        -Sprobuj zrobic tak jak ja.W piatek przygotowuje sobie sprzet wedkarski i
        chowam go do piwnicy.W sobote rano kiedy wstaje z lozka,odkrywam koldre,patrze
        na cielsko mojej zony, i mowie:
        -I to ma byc moja zona? Taki hipopotam?
        Wtedy zaczyna sie awantura,ona wygania mnie z domu a ja zabieram sprzet z
        piwnicy i ide nad rzeka.Wieczorem wracam do domu z rybami,zona jest zadowolona
        i godzimy sie do nastepnej soboty......Sprobuj tej metody!
        Swiezo upieczony malzonek przygotowal wszystko za rada przyjaciela. Wstaje rano
        w sobote,odkrywa koldre pod ktora spi naga malzonka i mowi
        -A do diabla z rybami!!!!
    • Gość: SZAK Re: Dowcip IP: *.pl / 192.168.1.* 21.06.03, 15:01
      Ciężka dola serwisanta II

      Oto kolejna porcja autentycznych zapisów rozmów telefonicznych
      klientów z serwisantami sprzętu komputerowego. I pomyśleć tylko, że
      Amerykanie mają być przykładem przedsiębiorczości...

      Klientka: Mam problemy z zainstalowaniem MS Worda...
      Serwisant: Proszę powiedzieć, co Pani zrobiła do tej pory?
      Klientka: Wpisałam A:SETUP. I nie działa.
      Serwisant: Dobrze proszę Panią, proszę wyjąć dyskietkę i przeczytać co
      jest na niej napisane...
      Klientka: Tu jest napisane DYSK STARTOWY.
      Serwisant: Proszę włożyć dyskietkę MS Word SETUP DISK.
      Klientka: Co takiego?
      Serwisant: Czy kupiła Pani MS Worda?
      Klientka: Nie...

      Klient: Mam problem z zainstalowaniem waszego oprogramowania. Mam
      dość stary komputer, i kiedy piszę INSTALL, wszystko co mi wyskakuje
      to komunikat "Bad command or file name".
      Serwisant: Ok, proszę sprawdzić katalog A:. Proszę wejść w A: i wpisać
      DIR.
      (Klient po kolei wyczytuje zawartość dyskietki, w tym także plik
      INSTALL.EXE.)
      Serwisant: No tak... ten plik tam jest. Proszę jeszcze raz wpisać
      INSTALL.
      Klient: Ok. (cisza) Nadal pojawia się "Bad command or file name".
      Serwisant: Hmmm. Plik tam jest i to w odpowiednim miejscu... Czy Pan
      na pewno wpisuje I-N-S-T-A-L-L i naciska klawisz ENTER?
      Klient: No tak... Ale mój klawisz „N” nie działa i używam
      „M” zamiast
      niego... Czy to ma jakieś znaczenie?

      Serwisant: Dobrze proszę Pana, zrobimy małe poszukiwanie, żeby go
      znaleźć. Zechce Pan kliknąć lewym przyciskiem myszki na pasek
      START, a potem FIND i...
      Klient: Proszę tak do mnie nie mówić! NIE JESTEM IDIOTĄ – WIEM CO
      ROBIĘ!
      Serwisant: Dobrze proszę Pana. W takim razie START, FIND i szukamy.
      (dłuższa cisza)
      Klient: A jak to zrobić?

      Klientka: Mój internet nie działa...
      Serwisant: Ok, czy ma Pani ikonkę z Internetem na pulpicie?
      Klientka: Ikonkę? Pulpicie?!
      Serwisant: Czy używa Pani Windows 95?
      Klientka: Nie wiem. Mówi Pan Windows? Przy okazji – jak pisać duże
      „E”
      zamiast małego?
      Serwisant: (stara się powstrzymać od śmiechu) Proszę przytrzymać
      SHIFT i nacisnąć „e”.
      Klientka: Co to jest SHIFT?

      Klient: Proszę! No proszę! Niech Pan spojrzy co on robi! Czy może Pan w
      to uwierzyć? Czemu on to robi?!
      Serwisant: Proszę Pana, ja nie widzę Pańskiego komputera. Proszę mi
      opisać co on robi...
      Klient: CO? No nie może się Pan domyśleć? NIECH PAN PATRZY NA
      MÓJ MONITOR! Pan go widzi, no nie?!

      Serwisant: Proszę zrobić klik prawym klawiszem na pulpicie.
      Klient: Ok.
      Serwisant: Czy pojawiło się dodatkowe menu?
      Klient: Nie.
      Serwisant: Ok. Jeszcze raz. Klik prawym na pulpicie. I co?
      Klient: Nic.
      Serwisant: Dobrze. Czy może mi Pan powiedzieć co zrobił Pan do tej
      pory?
      Klient: Jasne, kazał mi Pan napisać „klik” to napisałem
      „klik”.
      (W tym momencie serwisant poprosił klienta o to, żeby chwilę poczekał i
      zakrył słuchawkę. Powiedział o tym przypadku swoim kumplom i zaczęli
      się głośno śmiać. Kiedy już trochę się opanował wrócił do rozmowy z
      klientem.)
      Serwisant: Czy wpisał Pan KLIK z klawiatury?
      Klient: Dobra, zrobiłem coś głupiego, tak?

      Jedna z klientek zadzwoniła do infolini DELLa, aby dowiedzieć się jak
      podłączyć baterie w jej laptopie. Kiedy powiedziano jej, że wskazówki są
      na pierwszej stronie instrukcji, ta oburzona krzyknęła:
      - Zapłaciłam 2 000 dolarów za to cholerstwo i nie zamierzam czytać tej
      cholernej książki!!

      Klient: Dostałem od was update do waszego oprogramowania, ale nadal
      mam błędy...
      Serwisant: Czy zainstalował Pan już update?
      Klient: Nie. Och, muszę go zainstalować, żeby zadziałał, tak?"

      Serwisant: Dobra. Po lewej stronie ekranu widzi Pani klawisz OK. Proszę
      go nacisnąć.
      Klientka: Wow. W jaki sposób Pan widzi mój ekran?"

      Klient: Ech... potrzebuję pomocy przy rozpakowywaniu...
      Serwisant: A w czym dokładnie jest problem?
      Klient: Nie mogę otworzyć kartonu...
      Serwisant: Aha... Ja bym najpierw zdjął taśmę zamykającą karton i
      dopiero wtedy zaczął otwierać...
      Klient: (z ulgą w głosie)Aaaaa... dzięki...

      W pewnej firmie komputery miały na obudowach naklejki z kodami
      kreskowymi. Określały one lokację, imię, i resztę szczegółowych danych
      pracownika po zwykłym zeskanowaniu ich lub ręcznym wpisaniu cyferek.
      Pracowniczka: Halo? Nie mogę wejść do internetu...
      Serwisant: Ok. Niech mi Pani przeczyta przydzielony jej numer
      identyfikacyjny.
      Pracowniczka: A co to takiego?
      Serwisant: To ta mała naklejka z kodem kreskowym na przodzie obudowy
      Pracowniczka: Aha, już podaję. Gruby pasek, cienki pasek, gruby pasek,
      gruby pasek


      informatyk -proszę przejść do następnej rubryki tab'em
      księgowa: -a dlaczego nie enterem?
      informatyk -proszę przejść tab'em
      księgowa:-ale przecież enter jest ważniejszy od tab,a




    • Gość: SZAK Re: Dowcip IP: *.pl / 192.168.1.* 21.06.03, 15:53

      Forum: Twoje Forum



      Szukaj: zaawansowane »






      żona z mężem siedzą w restauracji
      żona zamawia:
      stek, ziemniaki, lampkę WINA
      kelner:
      a warzywo?
      żona:
      on zje to co ja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka