Dodaj do ulubionych

Smacznego :)))

IP: *.pl / 192.168.1.* 21.04.03, 16:20
Kurczaka, starannie umytego układamy na dnie naczynia, najlepiej
szklanego.

Dodajemy goździki, cynamon, a następnie skrapiamy cytryną.
Tak przygotowanego kurczaka zalewamy jedną szklanka wina białego i
jedną
szklanka wina czerwonego.
Dodajemy 100 ml ginu, 100 ml koniaku, 200 ml Smirnoffa i 50 ml białego
rumu.

Potrawy nie musimy poddawać obróbce cieplnej, a kurczaka możliwie
szybko
wyrzucamy - bo jest do dupy, ... natomiast sos ... sos? Soooss! Paluszki
lizać!!

Aha, kurczaka najpierw należy zabić, bo bydlak wychleje co tylko się
da ...




-----------------------------------------------------------------------------
---
Obserwuj wątek
    • Gość: SZak Re: Smacznego :))) IP: *.pl / 192.168.1.* 22.04.03, 15:33
      > Chłopak odprowadza wieczorem dziewczynę do domu. Przed
      > klatka
      > Oparł rękę o ścianę nad jej ramieniem i prosi:
      > Zrób mi laskę...
      > - No, co ty! Tata jest w domu, jak by zobaczył to by mnie zabił!
      > - No proszę cię zrób mi laskę....
      > - Nie mogę cala rodzina jest w domu. Nie!
      > - Bardzo cię proszę zrób mi laskę....
      > I tak jeszcze długo, długo prosi.... Nagle otwierają się drzwi
      > Od klatki, wychodzi siostra dziewczyny i mówi:
      > - Tata powiedział żebyś zrobiła mu te laskę, a jak ty nie
      > zechcesz to ja
      > Mam mu ja zrobić, a jak ja nie zechce to tata przyjdzie i mu
      > zrobi, tylko
      > Niech ZABIERZE ŁAPĘ Z DOMOFONU!
      • Gość: :))) Re: Smacznego :))) IP: *.pl / 192.168.1.* 22.04.03, 20:12
        Powiem wam teraz zagadkę i kto odpowie na nią prawidłowo będzie miał >jutro
        wolny dzień - powiedziała pani do dzieci w klasie.>- Zagadka brzmi
        następująco: Kto powiedział, "Jeżeli chcecie aby >Ameryka zrobiła coś dla was,
        musicie zrobić coś dla Ameryki"?>- John F. Kennedy - odpowiedział jeden z
        chłopców.>- Bardzo dobrze - pochwaliła nauczycielka - Możesz jutro nie przyjść
        do>szkoły.>- Ale proszę pani ja jestem Żydem i moi rodzice na pewno nie
        >pochwaliliby tego pomysłu.>- W takim razie dam szansę innemu dziecku i zadam
        jeszcze jedną >zagadkę - powiedziała pani - kto powiedział: "I have a
        dream..."?>- To był Martin Luther King - odpowiedział drugi chłopiec >- Brawo!
        Masz jutro wolny dzień.>- Ale proszę pani ja również jestem Żydem i moi
        rodzice także nie >pochwalą tego.>Jasiu nie mógł juz dłużej wytrzymać i
        krzyknął:>- Pieprzeni Żydzi!>- Kto to powiedzial?! - zawołała pani>- Adolf
        Hitler, do zobaczenia pojutrze! - odkrzyknął Jasiu.>
    • Gość: SZAK Re: Smacznego :))) IP: *.pl / 192.168.1.* 22.04.03, 19:44
      Przychodzi facet do sklepu i mówi: -poproszę cukier w kostkach -nie ma -to
      poprosze inną bombonierkę dla teściowej
      ___________________________________________Synek pyta ojca: - Tato, chcialbym
      w koncu zasmakowac seksu, ale nie wiem jak zaproponowac to kobiecie... -
      Musisz, synu, kupic jej wielki bukiet pieknych roz, zaprosic ja do wykwintnej
      restauracji na dobra kolacje i markowe wino, pozniej zabrac ja ekskluzywnym
      samochodem do drogiego hotelu... W tym momencie wtracila sie corka: - Tatusiu,
      a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem polnych kwiatow
      w swietle ksiezyca, szeptaniem czulych slowek? - To wszystko wymyslili
      linuksiarze, coreczko, zeby podupczyc za darmo...
      _______________________________________________________________________________
      _______Mówi Bóg do Adama: - Adamie....Daj mi jedno żebro.... Adam na to...
      NIE!!!! Bóg: - Adamie, dałem Ci wszystko, dałem Ci świat, możesz nim żądzić, a
      Ty nie chcesz mi dać jednego żebra??? Adam : - Hmmm... BOże....mam złe
      przeczucie..... ___________________________________________Późnym wieczorem do
      drzwi mieszkania pewnej kobiety zadzwonił pijany mężczyzna: - Przepraszam czy
      ja tu mieszkam? - Nie. Po kilku minutach znowu dzwonek, a za drzwiami ten sam
      mężczyzna. - Czy ja tu mieszkam? - Nie! Kilka minut później znowu dzwonek, ten
      sam mężczyzna i to samo pytanie. Kobieta krzyczy: - Ile razy mam powtarzać, że
      pan tu nie mieszka! - To pani mieszka wszędzie, a ja nigdzie?
      ___________________________________________Razu pewnego samochodem jechał
      ksiądz, Zaś chodnikiem szła zakonnica, którą zobaczył. Podjechał i zapytał,
      czy ją podwieźć, a ona się zgodziła. Gdy wsiadła do samochodu, jej habit część
      nogI odsłonił A była to noga piękna i ponętna nadzwyczaj. Wzrok księdza na
      nodze się zatrzymał I niewiełe brakowało, aby wypadek spowodował. Po
      odzyskaniu kontroli nad pojazdem. Ręka księdza opadła na nogę siostry. A ona
      zapytała: "Bracie, czy pamiętasz psalm 129" A on rękę zabrał i przepraszać
      począł. Jednakowoż, gdy biegi zmienial Ponownie ręka jego na nodze jej
      spoczęła. A ona ponownie zapytała: "Bracie. pamiętasz psalm 129?" A on
      zawstydził się i ponownie przeprosił. Zatrzymałi się u bram klasztoru, o ona
      podążyła do środka. On zaś Pismo tworzył i przeczytał psalm 129: "Idź dalej
      przed siebie i szukaj W górze czeka Cię nagroda" MORAŁ: w pracy bądź zawsze
      dobrze poinformowany, W przeciwnym razie możesz przegapić świetną okazję
      ___________________________________________Stoja trzy blondynki kolo rzeki,
      nagle wylania sie zielony stwór i mówi: - Spelnie kazdej z was po jednym
      zyczeniu i dopiero wtedyprzejdziecie. Pierwsza z blondynek mówi: - Chce byc
      brunetka. Tak sie stalo i przeplynela. Druga mówi: - Chce byc szatynka. Tak
      sie stalo i przeplynela. Na to trzecia: - Ja chce byc mezczyzna. Tak sie stalo
      i przeszla mostem. ___________________________________________Ogloszenie z
      gazety: Sprzedam Kompletne wydanie Encyklopedii Britannica. 45 tomow. Stan
      doskonaly. 1000 dolarow lub najlepsza oferta Dłużej nie bedzie mi potrzebna.
      Ożenilem sie w zeszlym tygodniu. Żona wie, fuck, wszystko!
      ___________________________________________Kobieta szuka swojego ideału. Jak
      go znajduje to wychodzi za niego za mąż. Następnie przez 10, 20 albo i 30 lat
      próbuje go zmienić. Wkońcu udaje jej się to, ale ona wkrótce patrzy na niego i
      mówi (z płaczem): "TY NIE JESTEŚ TYM SAMYM FACETEM ZA KTÓREGO WYSZŁAM!!!"
      ___________________________________________WYPOWIEDZI DZIECI: Wiewiórka żywi
      sie orzechami bardzo twardymi, bo gdyby niejadła twardego pożywienia, to by
      jej zarosła paszcza Porażonego prądem należy przede wszystkim wyciągnąć z
      kontaktu. Poznać, że koń jest chory, po tym, ze traci swą naturalną wesołość,
      i jestzamyślony. Las ten był tak brzydki, ze wcale nie miał drzew. Najczęściej
      spotykanym ssakiem górskim jest góral. Znanym drapieżnikiem leśnym jest
      drapichrust. Szkielet utrzymuje nas na nogach. Gdyby nie bylo szkieletu,
      tomięso ciągle spadałoby na ziemie. Ptaków nie należy potępiać. Ludzie nie
      maja ogonów, bo do odpędzania much wynaleźli packi. Źródłami mineralnymi
      nazywamy źródłą, w których rozpuszczona jest sól, cukier, mleko i inne
      lekarstwa. Białe motyle, których dzieci żrą kapustę, nazywają się kapuśniaki.
      Do chorób zawodowych zaliczamy: pylice, gruźlice i rzeżączkę. Układ oddechowy
      służy do wydalania płuc z organizmu. Dziedziczność pozwala wyjasnić, dlaczego -
      skoro dziadek i ojciec nie mieli dzieci - takze i my będziemy bezdzietni. Ja
      nie wierzyłem w bociany, ale one sa naprawdę, co widziałem w locie.
      ___________________________________________Dzieło Stworzenia trwało już kilka
      dni (wszystko co Bóg stworzył bylo naprawdę przepiękne: ziemia, niebo, woda,
      rośliny, zwierzęta, itp.) kiedy Bóg stworzył mężczyznę. Zachwycił się swoim
      dziełem, bo mężczyzna był prawdziwie piękny. Aby nie było mu samemu na świecie
      smutno Bóg stworzył z jego żebra kobietę. Patrzy Bóg na nią i patrzy... W
      końcu rzecze: -"NIC TO... BĘDZIESZ SIĘ, KURDE, MALOWAĆ!..."
    • Gość: grsdfh Re: Smacznego :))) IP: *.pl / 192.168.1.* 22.04.03, 19:49

      ********
      Pózny wieczór. Nowakowie przylapali nastoletniego syna, jak wymykal sie
      z domu z wielka latarka w dloni.
      - Dokad to?! - pytaja.
      - Na randke - przyznal syn.
      - Ha! Jak ja chodzilem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowalem
      latarki - zakpil ojciec.
      - No i popatrz na co trafiles...

      *****
      Facet w knajpie pyta kelnera:
      - Jest moze kawior?
      - Nie ma, ale mozemy podac przyciemnione okulary do ryzu.


      *****
      Pewnego wieczora ojciec uslyszal modlitwe synka:
      - Boze poblogoslaw mame, tate i babcie. Do widzenia dziadziu. Uznal to
      za dziwne, ale nie zwrocil na to szczegolnej uwagi. Nastepnego dnia
      dziadek zmarl. Jakis miesiac pozniej ojciec ponownie uslyszal dziwna
      modlitwe synka:
      - Boze poblogoslaw mame i tate. Do widzenia babciu.
      Nastepnego dnia babcia zmarla. Ojciec byl strasznie zmartwiony cala ta
      sytuacja. Jakies dwa tygodnie pozniej synek modlil sie nastepujco:
      - Boze poblogoslaw mame. Do widzenia tato.
      Przyprawilo to ojca prawie o zawal serca. Nastepnego dnia poszedl do
      pracy wczesniej, aby uniknac ruchu ulicznego. Caly czas siedzial jak na
      szpilkach, podczas przerwy obiadowej nawet nie tknal jedzenia. Po pracy
      poszedl do pobliskiej restauracji i caly czas czekal na najgorsze.
      Ostatecznie dotarl do domu po polnocy. Byl ciagle zywy! Od progu zaczal
      przepraszac zone:
      - Przepraszam kochanie, mialem dzisiaj fatalny dzien...
      - Miales zly dzien? MIALES ZLY DZIEN? A co ja mam powiedziec?
      Listonosz mial zawal na progu naszych drzwi!





    • Gość: @@@ Re: Smacznego :))) IP: *.pl / 192.168.1.* 22.04.03, 19:53
      "640K powinno wystarczyć każdemu.", Bill Gates, prezes firmy
      Microsoft, 1981

      prosze, bierzcie i jedzcie do syta:

      "Komputery przyszlosci beda mialy zapewne tylko 1000 lamp
      prozniowych i byc moze beda wazyly zaledwie poltorej tony."
    • Gość: trsdyh Re: Smacznego :))) IP: *.pl / 192.168.1.* 22.04.03, 19:57
      George Bush dzwoni do Gerharda Schrödera:

      - Gerhard, musisz mi pomoc! Najwieksza fabryka prezerwatyw w USA
      spalila sie zeszlej nocy! Potrzebujemy predko 1.000.000 Kondomow.
      Moglbys nam pomoc?

      - Sicher! - odpowiedzial Schröder - Kein Problem...

      - Te Kondomy musza byc w amerykanskich barwach czerwono-niebiesko-
      bialych. Poza tym musza byc conajmniej 30 cm dlugie i miec conajmniej
      6 cm srednicy! - Powiedzial Bush.

      - Jezeli to juz wszystko.... Zajme sie tym! - Odpowiedzial Schröder.

      Zaraz po tym Schröder zadzwonil do szefa najwiekszej niemieckiej
      Fabryki Prezerwatyw:

      - Musimy pomoc amerykancom, potrzebuja predko 1.000.000 kondomow!
      Czy to jest do zrobienia?

      - Natürlich! - Odpowiada fabrykant Kondomow - Sa jakies specjalne
      zyczenia?

      - Tak. Kondomy musza byc w amerykanskich barwach czerwono-
      niebiesko-bialych, poza tym conajmniej 30 cm dlugie i o srednicy min.
      6cm.

      - Alles klar. Cos jeszcze?

      - Ja - odpowiada Schröder - Niech mi pan zrobi przysluge i wysle te
      kondomy z napisem: "MADE IN GERMANY Size: SMALL"
      ****************************************************************************
      **********
      *****************************
      Pewien dziesięciolatek miał problem z matematyka, jego rodzice
      próbowali
      > wszystkiego od korepetycji do hipnozy - bez skutku. W końcu,
      zrezygnowani
      > postanowili wysłać go do szkoły przyklasztornej.
      > Po pierwszym dniu chłopak wrócił do domu ze skoncentrowanym
      wyrazem
      > twarzy, minął swoich rodziców, zamknął się w pokoju i przez ponad
      dwie
      > godziny
      > zakuwał matematykę.
      > Po tym czasie wyszedł na obiad, szybciutko go zjadł a następnie wrócił
      do
      > pokoju i robił zadania aż do późnej nocy.
      > Od tamtej pory każdy dzień wyglądał zadziwiająco podobnie. Po
      miesiącu
      > matka wróciła rozradowana z wywiadówki.
      > - "Synku, dostałeś szóstkę, powiedz jak to się stało, czy to dlatego ze
      > uczyły cię zakonnice?"
      > - "Nie"
      > - "To może dlatego ze uczyliście się w małych grupach"
      > - "Nie"
      > - "Podręczniki? nauczyciele? klimat?"
      > - "Nie"
      > - "To co?"
      > - "Wiesz, kiedy przyszedłem tam pierwszego dnia i zobaczyłem tego
      kolesia
      > przybitego do plusa - zrozumiałem ze żarty się skończyły"
      ****************************************************************************
      **********
      *******
      > Facet postanowił wybrać się z żółwiem do kina. Trzyma
      zwierzątko pod pachą, podchodzi do kasjerki i prosi o bilet.
      > - Poproszę jeden normalny i jeden ulgowy, dla żółwia.
      > - Przykro mi, ale to nie jest zoo, nie może pan wejść z
      żółwiem!
      > - Ależ to mały żółw, zachowuje się cichutko, przecież nikomu
      nie będzie przeszkadzał.
      > - To porządne kino, proszę nie blokować kolejki!
      > - Ależ proszę pani, kupię dwa normalne...
      > - Nie i już. Następny!
      > Facet odszedł jak niepyszny, za zakrętem wsadził sobie żółwia
      w spodnie i po chwili wrócił do kasy - pod pachą miał już tylko
      pudełko z popcornem, w ręce colę. Tym razem dostał normalny
      bilet. W środku seansu postanowił pozwolić biednemu zwierzęciu
      pooddychać trochę świeżym powietrzem - rozpiął więc rozporek,
      aby żółw mógł w końcu wychylić szyję.
      > Rozmowa w tym samym rzędzie - kilka siedzeń dalej:
      > - Stary - widziałeś?
      > - Co?
      > - Ten facet tam... Widzisz? On ma wacka na wierzchu!
      > - No i co z tego? To erotyczny film - ty też prawie masz.
      > - No... ale mój nie wyżera mi popcornu!
      >
      >
      ****************************************************************************
      **********
      ****
      Lekarz po zbadaniu baby oswiadcza:
      - No tak, jakby tu pani powiedziec, zostal pani miesiac zycia
      Baba w lament:
      - Co ja biedna zrobie, tyle spraw do zalatwienia, tyle rzeczy
      nie poukladanych, a tu tylko 30 dni...
      - Hm... przypominam, ze mamy luty

      ****************************************************************************
      **********
      ***********





    • potwora_ze_strasznego_dwora Re: Smacznego :))) 27.04.03, 08:03
      REWELACJA !!!!! SZCZEGÓLNIE PRZEPIS NA KURCZAKA. POTWORA JUŻ JEDZIE
      DO "ALBERTA" PO SKŁADNIKI.
    • Gość: SZAK Re: Smacznego :))) IP: *.pl / 192.168.1.* 27.04.03, 18:38
      Zupa chrzanowa
      70 dag białej kiełbasy lub 2,5 l wywaru po ugotowaniu
      szynki,
      1 korzeń chrzanu (15 dag),
      1 cebula,
      2 łyżki mąki,
      sok z 1 cytryny,
      1 szklanka kwaśnej śmietany,
      5 jajek na twardo,
      1 listek laurowy,
      5 ziarenek pieprzu,
      5 ziarenek ziela angielskiego,
      sól,
      pieprz mielony.

      Do garnka wlać 2,5 l wody, wrzucić listek, ziele i pieprz.
      Cebulę obrać i włożyć do wody z przyprawami. Zagotować. Dodać kiełbasę i
      gotować 1 godz. na małym ogniu. Następnie wyjąć kiełbasę z wywaru. Chrzan
      obrać, opłukać, zetrzeć na tarce do jarzyn, dodać do wrzącego wywaru i gotować
      5 - 10 min. Następnie wywar przecedzić. Mąkę rozmieszać z 2 łyżkami zimnej
      wody, wlać do zupy i zagotować. Po zdjęciu z ognia doprawić sokiem z cytryny,
      wlać śmietanę i zamieszać.
      Zupa zaraz po ugotowaniu powinna mieć ostry smak
      chrzanowy. Po odstawieniu garnka, zapach chrzanu
      stopniowo się ulatnia i smak zupy staje się łagodniejszy.
      Jajka obrać ze skorupek i drobno posiekać. Zupę
      podawać posypaną drobno pokrojonym jajkiem, z białą
      kiełbasą pokrojoną w plasterki lub paseczki.
      Doprawić solą i pieprzem.
      Ciekawi mnie czy ktoś cuś takiego jadł :)))
      POZDRAWIAM SZAK :)))
    • milennik11 Re: Smacznego :))) 27.04.03, 19:47
      ...dlaczego mezczyzna nie ma trzech jajek...bo z jednego wyklul sie ptaszek(ew
      kurczaczek-no bo byly swieta)...
      • Gość: SZAK Re: Smacznego :))) IP: *.pl / 192.168.1.* 27.04.03, 20:18
        milennik11 napisał:

        > ...dlaczego mezczyzna nie ma trzech jajek...bo z jednego wyklul sie ptaszek
        (ew
        > kurczaczek-no bo byly swieta)...
        A ty siedzisz na wydmuszkach ??? :)))
      • Gość: SZAK Re: Smacznego :))) IP: *.pl / 192.168.1.* 28.04.03, 21:52
        milennik11 napisał:

        > ...dlaczego mezczyzna nie ma trzech jajek...bo z jednego wyklul sie ptaszek
        (ew
        > kurczaczek-no bo byly swieta)...
        MUUUUUsiszzz pomyśleć.......lub nie
        kukuryku ja pozdrawiam :)))))
    • Gość: SZAK Re: Smacznego :))) IP: *.pl / 192.168.1.* 29.04.03, 20:38
      Siedzi dwóch gości w kinie i ogladąja film. Przed nimi rozsiadło się wielkie,
      łyse chłopisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo żywej wagi i tak dalej.
      Jeden z kumpli mówi do drugiego:
      - Stary, założę się z tobą o 50 zetów, że nie walniesz tego gościa w glacę.
      Facet pomyślal chwilę i mówi:
      - Spoko, nie ma sprawy. Za 5 dych stuknę go w głowę. I sru goscia w czerep.
      Kolo sie odwraca, a facet do niego:
      - Zbyszek! Kopę lat! Co tam u ciebie?
      Mięśniak lekko sie wkurwił i mówi:
      - Słuchaj stary, pomyliłeś mnie z kimś innym, spadaj ok?
      Minęła dłuższa chwila i znów kumpel namawia drugiego:
      - E stary, raz go stuknąć, to żadna sztuka. Założę sie z tobą o stówę, że nie
      zrobisz tego po raz drugi. Facet pomyślał dłuższą chwilkę i mówi:
      - Spoko. Za stowę stuknę go jeszcze raz.
      I znów sru gościa w łysy czerep. Kolo odwraca sie już mocno podkurwiony i
      słyszy:
      - Zbychu! No to przecież ja! Do klasy razem chodziliśmy! naprawdę mnie nie
      poznajesz?
      Facetowi piana już poszła z gęby i cedzi przez zęby:
      - Słuchaj kurwa gościu, mówiłem ci, że mnie z kimś mylisz i odpierdol się ode
      mnie, ok? Po czym wkurwiony na maksa wstaje z siedzenia i idzie do pierwszego
      rzędu.
      Znów minęła chwila i kumpel zaczyna swoja gadkę po raz trzeci:
      - No wiesz, dwa razy stuknąć to w sumie żadna sztuka. Też bym to zrobił. Ale
      trzeci raz to ci się na pewno nie uda. Zakładam sie z tobą o 2 stówy, że
      trzeci raz już nie dasz rady.
      Znów chwila namysłu i gość przyjmuje zakład. Wstaje, idzie do pierwszego rzędu
      i jeb gościa w glacę po raz trzeci. Koleś się zrywa wkurwiony jak nie wiadomo
      co i słyszy:
      - Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyżej już dwa razy jakiegoś innego
      gościa zaczepiałem. Pozdrowionka SZAK :)))
    • Gość: Kolega SZaka Re: Smacznego :))) IP: *.pl / 192.168.1.* 29.04.03, 21:06
      Ksiązka skarg i zażaleń (ale też i kika pochwał :-D)Jeśli ktoś chce
      powspominać "stare, dobre czasy"...Książka skarg i zażaleń
      spółdzielni "Społem"Skarga z 1987 roku: Poprosiłam o mleko z żółtym kapslem,
      aleekspedientka nie chciała mi go sprzedać, tłumacząc, że jest to
      mlekojutrzejsze, z jutrzejszą datą na kapslu. Proszę mi wyjaśnić,
      dlaczegomlekow dniu 3 maja datowane jest na 4 maja i czy ekspedientka mogła
      odmówićmisprzedaży tego mleka - Halina Mikolajczyk.***Wyjaśnienie
      kierowniczki: Mleko tłuste z żółtym kapslemdostarczanejest w południe i
      jednocześnie jest awansem na dzień następny. Proszęprzyjść jutro, a będzie!
      Skarga z 1983 roku: Kolejka zaczyna się już przed sklepem, aobsługaodmawia
      uruchomienia drugiego stanowiska kasowego, mimo, że w sklepie sącztery
      pracownice. Dwie siedzą sobie na zapleczu i piją herbatę. Ponadtokierowniczka
      ubliżała mi przy wpis... (tu książka skarg jest niecopomięta inaddarta, jakby
      ktoś ją klientowi z całej siły wyrwał - przyp. red.)***Wpis kierowniczki:
      NIEPRAWDA!!! KŁAMSTWO!!! Jako kierowniczkaoświadczam, że w sklepie była duża
      kolejka spowodowana swieżą dostawątakatrakcyjnych towarów jak olej, margaryna,
      cukier. Ekspedientki nienadążałyz noszeniem towaru. Ponadto klient ten jest
      wyjątkowo konfliktowymklientem,który to wiecznie ma dużo nieuzasadnionych
      pretensji i sam ubliża !!!Skarga z 1979 roku: Złe zachowanie kasierki.
      Kasierka robiła semanikure w sklepie żywności. Kiedy prosiłam o mleko nic
      nieodpowiedziała,manikura trwała. Drugi raz prosiłam. Sugerowałam, że to nie
      miejsce domanikury. Odpowiedziała niegrzecznie i znowu zaczęła z manikurą.
      Czekamnatłumaczenie z Urzędu Dzielnicowego. Przepraszam, że niedokładnie
      piszępopolsku - Kay Withers.Pochwała z 1988 roku: Pragnę złożyć dyrekcji
      podziękowanie zazmianędawnego personelu z kierownictwem na czele w naszym
      sklepie. Personelobecnyjest fachowy i miły. Odnoszę wrażenie, jakbym był
      obsługiwany przedwojną - inż. Stanisław Wiśniewski, kombatant.Pochwała z 1988
      roku: Dziękuję za rodzynki, które kupiłam w tymsklepie, a nie mogłam dostać od
      2 lat w całym śródmieściu. Szczególniedziękuję pani sprzedawczyni, która z
      uśmiechem odważyła mi żądanąilość -Dominika Pytkowska.Skarga z 1989 roku: W
      dniu dzisiejszym w sklepie pusto i brudno.Obsługa skandaliczna. Nie pozwolono
      nam kupić oleju, wykazując sięskrajnąarogancją - Henryk Jodko, Alicja
      Moczulska.***Dopisek innej osoby: Obywatele ci żądali, aby olej sprzedawać
      bezograniczeń - na co kolejka, w której i ja stałem, prosiła aby dawać po
      1litrze, bo nie starczy. Wybuchła awantura, bo obywatele ci
      stwierdzili,żeskoro jest urynkowienie i demokracja, to oni wezmą, ile chcą, a
      inni ichnicnie obchodzą, po czym złośliwie wpisali się do książki -
      KrzysztofJakubowski.Skarga z 1978 roku: Zamiast kawy podano mi w waszym barze
      cienkąlurę - K. Wojdak.***Dopisek inspektora nadzoru: Proponuję organizowanie
      comiesięcznychnarad z bufetowymi, które legitymują się negatywnymi wynikami
      naparówkawowych.Skarga z 1988 roku: Weszłam do sklepu i co widzę... Na
      stoiskumięsnymnie ma żadnej wędliny. Uważam, że przed świętem 22 lipca powinno
      byćlepszezaopatrzenie. Co mają jeść ludzie pracy? - Alicja Kozakowska.Skarga z
      1988 roku: My, niżej podpisani klienci ze zwykłejkolejki,składamy skargę na
      kierowniczkę, która odmowiła naszej prośbie o zmianęzasad obsługi kolejki
      uprzywilejowanej. Nie wyraziła zgody, by na pięćosóbze zwykłej kolejki
      obsługiwać jedną z uprzywilejowanej. Obsługiwałajedennajeden. Towaru dla nas
      nie starczyło (tu następuje dziesięć podpisów). ***Dopisek pod skargą: My,
      ludzie z kolejki uprzywilejowanej,wyjaśniamy,że jesteśmy inwalidami wojennymi,
      starymi bojownikami o Polskę i prosimyonieuwzględnianie ww. PASZKWILU - Jerzy
      Hys.Skarga z 1984 roku: Pani ekspedientka nie obsługuje w kolejnościklienta,
      gdyż twierdzi, że klient powinien najpierw się wyszumieć -
      EwaRakowska.Pochwała z 1979 roku: Zostałem nadzwyczaj grzecznie
      obsłużonyprzezpanią ekspedientkę Marię, za co pragnę wyrazić wyrazy uznania
      dla całegopersonelu na czele z p. Kierowniczką - Tadeusz Grajek, Ursus.Skarga
      z 1983 roku: Zamiast 3 kg cukru ekspedientka sprzedała mi3kgmrówek faraona
      (podpis nieczytelny). Dopisek kierowniczki: Klient był wstanie
      nietrzeźwym.Skarga z 1983 roku: Nie chciano mi sprzedać szampana,
      choćpijanemujegomościowi sprzedano w tym czasie wino. Dlaczego ? - Bożna
      Życholak.***Wyjaśnienie kierowniczki: Zacznę od początku. O godz.
      14przywiezionodo naszego sklepu cukier, który miał być sprzedawany bez kartek.
      Wieśćszybko rozeszła się po mieście i spowodowała szturm. Do godz.
      18sprzedaliśmy 4 tony. Na moich oczach rozgrywała się prawdziwa
      bitwa.Jednocześnie musiałam policzyć utarg. W tym kotle wywiesiłam więc
      nadzialez alkoholem kartkę jakąkolwiek, nie patrząc nawet, co tam napisane,
      żeprzerwa albo remanent, i uciekłam na tyły na zaplecze. Była godz.
      18.50,kiedy do mojego pokoju wszedł pijany olbrzym. Domagał się wina.
      Nietargowałam się, bo na biurku miałam rozłożone 13 milionów. Podałam
      mubutelkę. Zobaczyła to klientka, której już obsłużyć nie mogłam i
      sięwpisała.Skarga ze stycznia 1983 roku: Biały ser kładzie się na
      wagę,trzymającw dwóch palcach, którymi to palcami liczone są potem pieniądze.
      Proszętozmienić - Janik.***Dopisek ekspedientki: Osobiście uważam, że nie ma
      innej możliwościjakpodanie sera palcem.Skarga z 1983 roku: Na wystawie są
      wystawione różne sery żółte,alewsklepie nie ma ich w sprzedaży. Co to za
      zwyczaj reklamowania towaru,którego nie ma w sklepie? Proszę o wyjaśnienie -
      Tadeusz Kędzielski.***Wyjaśnienie kierownika: Sklep bierze udział w konkursie.
      Zrobionowięcwystawy konkursowe, na których umieszczono atrapy towarów.
      Samychtowarówoddłuższego czasu niestety brak w sprzedaży.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka