burmistrz1
04.06.03, 09:04
To były ciekawe dni. Rewolucja -jak w książce - zjadła własne dzieci i
jeszcze dostała czkawki. 14 lat później Oleksy broni papieża przed
Giertychem, euroentuzjastą najwiekszym jest Miller i Wiatr, którzy kłócili
się z młodzieżą w stołówce KC o nadrzędność systemu planowanego nad
wolnorynkowym, Aleksander Wielki wraz z kolegami z byłej PZPR oswobadza
reżimy na świecie.
I tak mi przyszło do głowy, że trzeba naprawdę sztuki by mając 14
lat temu wszystko - poparcie społeczne, pomoc z zachodu swoje wielkie 5
minut na świecie dokładnie wszystko spierdolić. Wyprodukować nowych
aparatczyków, zalegalizować nepotyzm, nażreć wygłodniałe mordy i rozpieprzyć
nadzieję z tych czerwcowych dni. Wszystkim począwszy od pana Wałęsy poprzez
Krzaklewskiego, Buzka, Wieczerzaka i innych z okazji 4 czerwca CHUJ WAM DUPE
za stracone złudzenia.