cezariano
16.12.09, 15:28
Witajcie,
Mam do Was pytanie, ale o tym za chwilę.
PRZYDŁUGI WSTĘP: Czytam Wasze/Nasze forum od kilku lat. Swój pierwszy post
napisałem chyba pół roku temu. Do wyborów samorządowych było półtora roku, ale
od razu padły sugestie, że startuję w wyborach. Trochę dziwne, ale ok. Echa
tego toku myślenia krążą jeszcze po okolicy. Poruszając, więc wątek wyborów w
2010 roku, a jest już niecały rok, jeszcze bardziej narażam się na podobne
sugestie. Z pytaniem powinienem, więc zaczekać do ogłoszenia wyników wyborów w
2010 roku, żeby sprawa była wreszcie „czysta”. Chociaż zawsze znajdzie się
ktoś, kto mnie znowu zaskoczy i wyprowadzi z błędu. Wybory przecież już w 2014
roku.
Z drugiej strony, mieszkam w Pruszkowie od urodzenia, ale na sprawy
samorządowe nie miałem nigdy czasu. W 2006 roku stanąłem przed dylematem na
kogo głosować. Głos oddałem na partię, bo „nikogo” z imienia i nazwiska nie
znałem. Tych co znałem, chciałem pominąć. Mam nadzieję, że nie głosowałem na
tego, o którym teraz myślę. Z partią chyba źle nie wyszło. Zapisałem sobie
nazwiska, ale po wyborach kartka zginęła. Teraz nie mogę dokonać oceny swojego
wyboru. Dlatego tym razem wyboru chcę dokonać bardziej świadomie. Stąd też
moje pytanie w dniu dzisiejszym, a nie po następnych wyborach. Dzisiejsze
pytanie zostało zainspirowane przez Kecaja, chociaż pewnie tego nie chciał i
do tej pory o tym nie wiedział. Kecaj dzisiaj napisał pewien post – teraz nie
ma znaczenia który. Dlatego też poruszam ten temat dzisiaj, a nie np. miesiąc
temu albo za miesiąc. Przepraszam, że w okresie przedświątecznym.
MOJE PYTANIE: „Czy uważanie, że głosujecie w pełni świadomie i Wasz głos nie
jest zmarnowany”?
UZUPEŁNIENIE PYTANIA: Nie chodzi mi oczywiście o to, żebyście podawali tutaj
nazwiska kandydatów, ich obietnice albo osiągnięcia. NIE RÓBCIE TEGO NA TYM
WĄTKU. Chodzi mi bardziej o odpowiedź na pytanie „Skąd czerpiecie informacje
przed wyborami” oraz „czy Wy też macie podobny problem”. Inaczej: „METODOLOGIA
ZAMIAST WYNIKU”.
UZASADNIENIE PYTANIA: Mam wrażenie, że wybory do samorządu są oderwane od
wyborów ogólnokrajowych i głosowanie na” listę” jest bezsensowne. Z drugiej
strony, mało kto jest na bieżąco w sprawach lokalnych. Myślę, że większość z
mieszkańców zna efekty, ale nie zna przyczyn. Wiem, że zbudowali basen, budują
starostwo, ale nie wiem kto o tym zdecydował. Zupełnie nie wiem jakie były
alternatywy oraz przyczyny tych decyzji. I pomijając to, co ja o tych
budowlach myślę, nie wiem kogo za to rozliczyć w dniu wyborów.