Dodaj do ulubionych

Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim pomyśle

08.01.10, 14:44
Witam

Co myslicie o lokalizacji galerii sztuki w Pruszkowie? Czy miejsce
które zorganizuje ciekawe wystawy i wykreuje atrakcyjne zjawiska
artystyczne ma szanse przetrwać w Pruszkowie ???

Może ktoś z sznownych forumowiczów zna ciekawe miejsce w naszym
mieście na galerie ? Może ktos ma ochotę przyłączyć się do projektu?

Zapraszam do wyrażania opini i do dyskusji.

Obserwuj wątek
    • alabama8 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 08.01.10, 14:50
      Galeria sztuki w Pruszkowie? Jak najbardziej tak! 99% forumowiczów
      na forum Pruszków jest zdecydowanymi przeciwnikami obmierzłej
      komercii typu "Galerie Handlowe" i gorąco popiera teatr, kino,
      sztukę ... więc galeria sztuki z pewnością trafi w ich gusta.
      • leo48 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 08.01.10, 15:56
        Oczywiście, że to będzie klapa organizacyjna i finansowa. Wystarczy przyjść parę
        razy na naprawdę ciekawe spotkania i imprezy organizowane przez Bibliotekę, Klub
        PSM, MOK czy Muzeum Hutnictwa. Frekwencja z reguły jest "nienachalna" a średnią
        wieku audytorium generujemy na poziomie raczej mocno "geriatrycznym".

        Na forum zwala się winę na niewłaściwe godziny imprez, niedogodne dla większości
        pracującej w Warszawie. Pruszków już niemal w całości stanowi hotelowe zaplecze
        stolicy i na przykładzie z mojego otoczenia widzę, że kto w Warszawie pracuje,
        tam również "konsumuje kulturę" oraz zaspokaja potrzeby jeszcze wyższego rzędu
        czyli gastronomiczne. Dotyczy to również a może przede wszystkim weekendów.

        Chociaż sukcesu z góry wykluczyć nie można. Dobre miejsce, pewnie znaczny wkład
        finansowy, porządny PiAr ale przede wszystkim jakiś rewelacyjny pomysł i ciekawa
        formuła przedsięwzięcia to warunki powodzenia.

        Czy możliwe do spełnienia ?
        • punias007 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 08.01.10, 16:38
          Celne uwagi leo48 mam podobne mieszane odczucia co do potrzeb
          mieszkańców Pruszkowa... Bliskość stolycy jakby uspokaja nasze
          sumienie co do zaspakajania naszych potrzeb szczególnie tych
          kultyralnych ;-).

          Ja widzę galerie jako miejsce przenikania róznych środowisk, miejsce
          w którym różni ludzie mogą się spotkać i poznać. Przede wszyskim
          ludzie młodzi, którzy mają ochote wpływać na wygląd i stan otoczenia
          w którym sie znajdują.

          Nie chodzi mi o przedwśęwzięcie czysto komercyjne - bo takie
          oczywiśnie niema najmniejszej szansy na powodzenie w naszej
          sypialni. Nadal wierze że na ciekawym wernisażu np. Marcina
          Kowalika, np. w piątek przy kieliszku dobrego czerwonego wina można
          zgomadzić sporą ilość osób.

          Ładnie piszesz o ciekawych spotkaniach w PSM czy MOK ale poza małymi
          wyjątkami są to zjawiska jednorazowe bez żadnego planu programowego
          i spójności - takie zapchaj dziury kulturale.

          Bardziej martwie się czy Pruszków ma jakieś ciekawe miejsce z
          klimatem które dało by się zadoptować na przestrzeń galeryjną?
          Miejsce wystaw spotkań - miejsce które będzie żyło...

          Chyba sie rozmarzyłem ;-)


          Ale jak ktoś ma dobry pomysł na lokalizacje to czekam na
          propozycje...

          pozdrawiam

          Nadal wierze że
          • leo48 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 09.01.10, 13:25
            punias007 napisał:
            Ja widzę galerie jako miejsce przenikania róznych środowisk, miejsce
            punias007 napisał: w którym różni ludzie mogą się spotkać i poznać.

            Rozumiem, że Twoje widzenie tego przsdsięwzięcia wyraźnie zmierza do czegoś w
            rodzaju środowiskowego klubu. Jednocześnie wykazujesz wystarczająco dużo
            realizmu, by zdawać sobie sprawę, że pozostaje to w sferze marzeń. Mecenat jest
            słowem chyba już wykreślonym z leksykonów jako archaizm. Zastąpiono je słowem
            sponsoring, które z reguły wyprane jest z elementu bezinteresowności. Jeśli
            nawet znajdziesz lokal, to za groszowe wsparcie będziesz zmuszony do postawienia
            u siebie jakiegoś "jednorękiego" albo grającej szafy z ogłuszającą i ogłupiającą
            muzyką. Kto zechce spotykać się "na niwie kulturalnej" w takim otoczeniu ?

            punias007 napisał:
            Przede wszyskim ludzie młodzi, którzy mają ochote wpływać na wygląd i stan
            otoczenia w którym sie znajdują.
            punias007 napisał:
            Kompletne nieporozumienie. Pruszkowska praktyka wskazuje, że właśnie ludzie
            młodzi najmniej wykazują ochoty do pozytywnych działań. Im funkcja sypialni
            wystarcza w zupełności. Wyścig szczurów i podporządkowanie wszystkiego komercji
            spowodowało, że dylemat "być czy mieć ?" nie tylko w większości ich nie dotyczy
            lecz nawet przeważnie nie wiedzą, co to takiego. Oczywiście są wyjątki ale
            wiemy, że one tylko potwierdzają regułę.

            punias007 napisał:
            Nie chodzi mi o przedwśęwzięcie czysto komercyjne - bo takie
            oczywiśnie niema najmniejszej szansy na powodzenie w naszej
            sypialni. Nadal wierze że na ciekawym wernisażu np. Marcina
            Kowalika, np. w piątek przy kieliszku dobrego czerwonego wina można
            zgomadzić sporą ilość osób.

            Tu tkwi sedno. Bez małej komercji taki klub nie ma szans. Przed laty taką
            działalność prowadziły wyśmiane klubo-kawiarnie "Ruch" na wsi a w mieście, gdzie
            kiedyś mieszkałem wyjątkowo sprawdzał się klub niesłusznej ideowo organizacji
            ZMS. Wystarczył mały bufet z kawą, ciastkami i lampką wina po umiarkowanych
            cenach, aktualna prasa i dobra muzyka z grającego sprzętu. Ściany zawsze były
            obwieszone amatorską twórczością malarską lub fotograficzną a od czasu do czasu
            spotkanie z kimś interesującym. Karta wstępu kosztowała miesięcznie jakieś
            niewielkie pieniądze ale jej zastosowanie gwarantowało zamknięcie klubu przed
            "niepożądanym elementem". Pamiętam to miejsce jako pomieszczenie, gdzie w
            kłębach tytoniowego dymu rozgrywano turnieje szachowe i tam właśnie najpierw
            jako kibic zacząłem rozumieć, dlaczego przy innym stoliku gość mówi "dwa kiery"
            a ja widzę, że ma ich aż siedem oraz dlaczego licytując na wysokości czterech,
            trzeba wziąć aż 10 lew. Zaś emocji, kiedy po raz pierwszy sam do brydżowej
            rozgrywki zasiadłem z kartami w drżącej dłoni, opisać się nie da.

            punias007 napisał:
            piszesz o ciekawych spotkaniach w PSM czy MOK ale poza małymi
            wyjątkami są to zjawiska jednorazowe bez żadnego planu programowego
            i spójności - takie zapchaj dziury kulturale.

            Właśnie o to chodzi, że takie "zapchajdziury" na co dzień byłyby niestrawne. To
            muszą być jak najbardziej jednorazowe wydarzenia. Jest powiedzenie : "gdyby
            każdy mógł codziennie jeść na śniadanie kawior, to kto by chciał jeść kawior ?"
            W tym tkwi głęboka myśl. Klub musi skupiać i czymś przyciągać ludzi na co dzień
            więc trzeba znaleźć formułę jakiegoś magnesu. Nie wiem czy to istnieje nadal ale
            jeszcze jakiś czs temu w Podkowie Leśnej taką funkcję pełniła kawiarenka
            umieszczona wprost w głównej sali miejscowej księgarni. Fakt, że gromadzili się
            tam głównie ludzie starsi, ale nie wyłącznie bo była to kawiarenka ogólnie
            dostępna. Połaczenie księgarnia z kawiarenką jest znakomitym tłem do spotkań w
            kulturalnej atmosferze. Wystawy też tam były.



            punias007 napisał:
            Bardziej martwie się czy Pruszków ma jakieś ciekawe miejsce z
            klimatem które dało by się zadoptować na przestrzeń galeryjną?
            Miejsce wystaw spotkań - miejsce które będzie żyło...

            Zbyt duże wymagania. Nawet jeśli znajdziesz miejsce to klimat trzeba dopiero
            steorzyć. Ja od wielu lat odczuwam brak takiego miejsca, które choćby na wyrost
            można byłoby nazwać kultowym jak choćby dawny "Duet". Pewną szansą byłoby wjcie
            w komitywę z organizacjami dysponującym lokalami a są to te, które wymieniłem w
            poprzednim poście. Może w tej współpracy udałoby się stworzyć placówkę, która
            byłaby otwarta codziennie a nie tylko na wystawę w dn....o godz..... z
            okazji.....itd.czyli jak sam piszesz "miejsce, które będzie żyło".

            Dodam jeszcze, że ciekawych ludzi też tu mamy. Na niedawnym spotkaniu w PSM
            zamieniłem "w kuluarach dwa zdania z sympatycznym panem, który jak się później
            dyskretnie dopytałem, okazał się znakomitym miejscowym akwarelistą. Tym razem
            był na widowni.

            Rozmarzyłeś się ? Spróbuj to zrealizować. Zacznij chodzić na takie spotkania
            choćby tylko po to, by nawiązać kontakty z pasjonatami i znaleźć "wspólników
            zbrodni". Już w środę masz okazję bo w Klubie PSM będzie "Spotkanie z tajemniczą
            Laponią".

            Od czegoś trzeba zacząć.
            • punias007 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 10.01.10, 21:16
              > Dodam jeszcze, że ciekawych ludzi też tu mamy. Na niedawnym
              spotkaniu w PSM
              > zamieniłem "w kuluarach dwa zdania z sympatycznym panem, który jak
              się później
              > dyskretnie dopytałem, okazał się znakomitym miejscowym
              akwarelistą. Tym razem
              > był na widowni.
              >
              > Rozmarzyłeś się ? Spróbuj to zrealizować. Zacznij chodzić na takie
              spotkania
              > choćby tylko po to, by nawiązać kontakty z pasjonatami i
              znaleźć "wspólników
              > zbrodni". Już w środę masz okazję bo w Klubie PSM
              będzie "Spotkanie z tajemnicz
              > ą
              > Laponią".
              >
              > Od czegoś trzeba zacząć.

              Nie wiem dlaczego ale widze że dla większości tu
              obecnych "szkalanka jest w połowie pusta"

              Może źle sie wyraziłem ale mnie nie interesuje klubo kawiarnia tylko
              galeria. A że pisze miejsce spotkań i prznikania różnych środowisk
              to wo odniesieniu do tego że na wystawie i towarzyszącemu jej
              wernisażowi można spotkac swojego sąsiada czy Panią ze sklepu obok -
              ludzi o których nigdy niemyśleliśmy że interesują sie sztuką bo
              właśnie w codziennej gonitwie nie ma poprostu czasu na takie
              rozmowy. Samo to że tu piszemy jest dla mnie sporym zaskoczeniem że
              jest to temat do dyskusji dla forumowiczów.

              Piszesz o sympatycznym Panu akwareliście ;-) Pewnie o tym samym
              którego kilka akwarel zdobi moje i moich przyjaciół ściany ;-) Czy
              wybitny ? Napewno niepokonany w ciętym dowcipie ;-) Akwarelista
              ciekawy i warsztatowo poprawny. Czy chciałbym temu Panu zrobić
              wystawe w galerii? Będe może brutalny ale zdecydowanie NIE. Takich
              rzemieślników znajdziemu w kazdym mieście i na każdym rynku. Mnie
              interesuje miejsce o trzy zabki wyżej. Uważam że po kilku latach
              ciężkiej pracy w takiej nawet pruszkowskiej galeri można goscić
              najwybitniejszych twórców.

              Myśle że znajde miejsce może właśnie z jakimś "wspólnikiem zbrodni"
              może z kims o zapędach gastronomicznych ;-) z kim uda sie połączyć
              siły i powojować ;-)


              Pożyjom uwidzim ;-)
    • burza_gradowa Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 08.01.10, 20:24
      Myślę, że warto spróbować. Oczywiście wymagałoby to głębokiego przemyślenia i
      super pomysłu, ale idea jest mi na tyle bliska, że sama mogłabym się w coś
      takiego zaangażować, gdyby było tam dla mnie coś do zrobienia.
      Spotkania w bibliotece czy w MOKu, są niewątpliwie wartościowymi
      przedsięwzięciami, ale nie mają chyba nic wspólnego z tym jak ja wyobrażam sobie
      taką galerie i tym, co miałoby się w niej dziać. Stawiałabym na promowanie
      wszelkich przejawów kreatywności, promowanie zupełnie nietypowych pomysłów ale
      także sztuki już uznanej, i to nie tylko w lokalu, ale w ogóle w przestrzeni
      miejskiej. Jest szansa, ze dobry pomysł mógłby wynieść się poza granice
      administracyjne i ściągać ludzi z różnych miejsc, zresztą artystów w okolicy
      mamy mnóstwo. Sama zresztą myślałam kiedyś o tego typu działalności zupełnie
      poważnie, i kto wie, może czas przypomnieć sobie jak to miało być ;)
      • gossart Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 08.01.10, 21:13
        burza_gradowa napisała:
        > zresztą artystów w okolicy mamy mnóstwo


        No i co z tego, jak za każdym razem ktoś wylicza ile to jest
        kilometrów z Pruszkowa do Warszawy (i odwrotnie. Komuś widocznie
        zależy na tym, aby Pruszków był "pustynią" kulturalną niedaleko
        Warszawy.

        P.S. Pobliski Komorów nie ogląda się na kilometry, tylko robi
        swoje...
        • burza_gradowa Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 08.01.10, 21:31
          Nie do końca łapię o co chodzi z tymi kilometrami. Wiem o ludziach, ktorzy na
          prawdziwych zadupiach robia niezwykle rzeczy. W Pruszkowie i innych
          miejscowościach nawet nieco odleglejszych od Wawy są artyści, ktorzy wcale tak
          do tej stolicy nie piszczą.
          • gossart Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 09.01.10, 01:53
            burza_gradowa napisała:
            > Nie do końca łapię o co chodzi z tymi kilometrami


            Co jakiś czas w czasie dyskusji na Forum o problematyce kulturalnej
            Pruszkowa, pojawia się jakiś głos, podający ilośc kilometrów z
            Pruszkowa do Warszawy (wydarzenia kulturalne), aby zniechęcic do
            każdej cennej miejscowej inicjatywy. Stąd te kilometry...
            Pozdrawiam
            • punias007 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 09.01.10, 13:45
              Widze że chęci są ... Ale ciekawe czy w pruszkowie znajdzie się
              ciekawe miejsce na takie inicjatywy. Ma ktoś z Was pomysł? Może
              jakiś zapomniany bunkier z czasów SocRe ? Może piwnice jakiejś
              starej kamienicy ? Może jakiś stary magazyn ? Ciekawe czy miasto
              (jego władze) pomogły by przy takim projekcie? Napewno gdzieś w tym
              mieście jest jakaś zapomniana powierzchnia. Tylko zaadoptować i
              już ;-)
              Potem tylko straż pożarna, SANEPID, i kilka innych komisji i po
              sprawie ;-). Mamy galerie ;-).

              pozdrawim
              • zwierz.alpuhary Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 09.01.10, 14:05
                Ja bym na miasto absolutnie nie liczył. Przestrzeń powinna się znaleźć, Pruszków to jest dawne miasto przemysłowe i chyba jeszcze gdzieś jakieś hale się ostały. Ew. świetnym miejscem mógłby być pałacyk Teichfelda, który teraz chyba stoi pusty a jego los jest niepewny w związku z inwestycją "Przy pałacu". Dobry punkt w centrum miasta, już pewnie jakiś deweloper na niego po kryjomu czyha.
                Bunkry są chyba pod blokami ZOR, tak się przynajmniej mówiło kiedyś; bloki są z lat 50 a na ziemi są też jakieś wywietrzniki, więc możliwe, że to prawda.
                • wfe416n Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 09.01.10, 14:59
                  Zostają jeszcze budynki po Mechanikach np. po kinie. Może należy dogadać się z motocyklistami którzy zajęli wieżę ciśnień.
                • punias007 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 09.01.10, 15:06
                  Bunkry są chyba pod blokami ZOR, tak się przynajmniej mówiło kiedyś;
                  bloki są z
                  > lat 50 a na ziemi są też jakieś wywietrzniki, więc możliwe, że to
                  prawda.

                  ???? To ciekawe co piszesz nigdy o tym niesłysząłem. Bloki ZOR ???
                  Gdzie to jest? Właśnie o tego typu przestrzeń mi chodzi stare hale
                  lub właśnie zapomniane "bunkry". Ja licze tylko na miaste w sensie
                  pomocy w znalezieniu właśnie lokalizacji i ew. udostępnienia jej za
                  symboliczną opłatą - a reszta to ludzie i jeszce raz ludzie...
                  Pomysłów naszczęście nam wszystkim nie brakuje.

                  pozdraiwm
                  • leo48 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 09.01.10, 16:29
                    Mój stary przyjaciel w jednej z bardzo bliskich miejscowości, w samym centrum, 2
                    minuty pieszo od pociągu ma pod swoim domem głębokie piwnice w ceglanych
                    łukowych sklepieniach. Po remoncie byłaby to cudowna winiarnia. A klub w takim
                    miejscu, marzenie. Osobne wejście prosto z ulicy wymagałoby tylko nieznacznej
                    przeróbki ogrodzenia.

                    Niestety nie zdradzę miejsca bo wolałbym, żebyś coś takiego zrobił w Pruszkowie
                    a nie, żebym jeździł do... Pssssst
                  • zwierz.alpuhary Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 09.01.10, 18:11
                    bloki "zorowskie" (od ZOR, Zarząd Osiedli Robotniczych) są w kwadracie ulic Lipowa, Kraszewskiego, Hubala, Armii Krajowej. Ale naprawdę nie sądzę, żeby coś z tego wyszło, tak, jak mówię, nie ma nawet pewności, że one istnieją. Jedyne przesłanki, które pozwalają wierzyć w ich istnienie to te wywietrzniki i to, że takie schrony były budowane pod innymi takimi osiedlami w latach 50. Może tak naprawdę to tylko jakieś specjalnie wzmocnione piwnice.
                    Coś mi świta, że baaaardzo dawno temu rozmawiałem o nich z człowiekiem odpowiedzialnym w Pruszkowie za obronę cywilną. Ale to było tak dawno temu (lata 90), że naprawdę zostało mi z tego jedynie mgliste wspomnienie.
    • apurimac Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 09.01.10, 16:42
      Wydaje mi się, że bierzesz się za coś, o czym nie masz zielonego
      pojęcia...

      Przykro mi, ale szanse powodzenia oceniam na 1/1000.

      Bądź dzielny!

      -----------------------------------------
      Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12,21)
    • trezuss Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 10.01.10, 09:05
      Ja takiego miesca szukam w Pruszkowie już od 2 lat.Z starymi halami
      jest kiepsko to co zostało:
      1.ulica obrońców pokoju naprzeciwko hotelu przed domem bankietowym-
      opuszczona hala która chyba należy do ołówków...
      2.może bedzie szansa po przeniesieniu straży pożarnej do nowej
      siedziby na zajęcie jej starej...
      3.Dawne warsztaty mechaników na terenie za nowym budynkiem straży
      przy sienkiewicza...-właściciel starostwo powiatowe
      4.Budynek dawnego kina idzie raczej pod młotek...

      to w zasadzie wszystko co ma do zaoferowania nasze miasto...


    • apurimac Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 10.01.10, 09:31
      Czy Wy do reszty zdurnieliście z tymi starymi halami? To już teraz
      sztuki nie można wystawiać gdzie indziej? Ja rozumiem, że
      publiczność dzisiaj lubi przychodzić do starych hal i prawa komercji
      wymagają, aby wszystko opakowywać w pierdoły a'la krakowski kredens,
      ale litości, bądźcie choć trochę oryginalni. Ruszcie głową. Uważam,
      że w Pruszkowie jest mnóstwo rewelacyjnych miejsc na galerię i
      gdybym to ja takową zakładał naprawdę nie miałbym z wyborem
      lokalizacji najmniejszych problemów. Inna sprawa, że taka galeria w
      Pruszkowie to będzie skarbonka, do której właściciel będzie dokładał
      w nieskończoność. :)

      -----------------------------------------
      Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12,21)
      • ramirez71 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 10.01.10, 10:04
        Dotykamy niezwykle ważnego problemu. Opłacalności tego typu inwestycji. Jeśli nie posiadasz kapitału rzędu 2000-3000 zł miesięcznie do wyłożenia z własnej kieszeni (min. 1500 + ew. ZUS pensji dla pracownika - nie będziesz tam siedział sam cały czas, 100-200 monitoring, 300-500 prąd, woda, ew. śmieci..)+ koszty dzierżawy/czynszu. Nie liczę tego, że Ty też musisz zarabiać i opłacać składki. Do tego należy dodać niebanalne koszty adaptacji pomieszczeń, instalacji sieci elektrycznej/informatycznej/nagłośnienia, przeróbek i udoskonaleń, zakupu oświetlenia, wyposażenia wnętrz.. Radziłbym policzyć ok. 500-1000 zł za m2, w zależności od standardu i wyposażenia.
        Łączenie tego z działaniami komercyjnymi wydaje się nieodzowne. Minimalna powierzchnia to zapewne 70-90 m2, a to będzie kosztowało..
        • gossart Re: Galeria - Co myślicie o takim pomyśle ? 10.01.10, 13:24
          ramirez71 napisał:
          > Dotykamy niezwykle ważnego problemu, opłacalności tego typu
          inwestycji
          .


          Samodzielna placówka nie "wyrobi" się. Przecież nie będą natychmiast
          przychodzic do niej rzesze zwolenników. To jest proces. Natomiast
          jako instytucja towarzysząca np. planowanemu Centrum Handlowemu
          (Kino), to TAK !!!
          • ramirez71 Re: Galeria - Co myślicie o takim pomyśle ? 10.01.10, 13:50
            niestety mam wątpliwości.. Galeria/Kino to założenie komercyjne. Miejscówka
            "przy kinie" będzie najdroższą w mieście. Utrzymanie się w takim miejscu będzie
            b.trudne, zwłaszcza dla osób spoza branży (gastronomicznej/kulturalnej)..
            Rokowałbym powodzenie w wypadku ścisłej współpracy z miastem (projekty
            kulturalno-artystyczne rozpisane w dotacjach miasta-długotrwałe planowanie z
            długim okresem wyprzedzenia), być może z założeniem jakiejś fundacji, czerpaniem
            funduszy z UE, a, jak się da i z Mozambiku..
      • punias007 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 10.01.10, 18:10
        apurimac napisał:

        > Czy Wy do reszty zdurnieliście z tymi starymi halami? To już teraz
        > sztuki nie można wystawiać gdzie indziej? Ja rozumiem, że
        > publiczność dzisiaj lubi przychodzić do starych hal i prawa
        komercji
        > wymagają, aby wszystko opakowywać w pierdoły a'la krakowski
        kredens,
        > ale litości, bądźcie choć trochę oryginalni. Ruszcie głową.
        Uważam,
        > że w Pruszkowie jest mnóstwo rewelacyjnych miejsc na galerię i
        > gdybym to ja takową zakładał naprawdę nie miałbym z wyborem
        > lokalizacji najmniejszych problemów. Inna sprawa, że taka galeria
        w
        > Pruszkowie to będzie skarbonka, do której właściciel będzie
        dokładał
        > w nieskończoność. :)
        >
        > -----------------------------------------
        > Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12,21)

        Bardzo mądre i cele uwagi - dziękuje. Piasać łatwo czytać trudniej ;-
        ) Chodzi mi o to że bardzo łatwo krytykować pomysły innych ale już
        doradzić konstruktywnie to sztuka właśnie...
        Śmiejesz się ze starych powierzchni... Ja też nowoczesną galerie
        widze w ultra nowoczesnym budynku zaprojektowanym przez jakiegos
        wybitnego architekta. Ale jestem realistą i niestety większość
        galeri w naszym kraju jest ulokowanych w prywatnych mieszkańach ich
        właścicieli zapaleńców, którzy dla swojej pasji często wolą
        umiejscowić galerie na 3 piętrze kamienicy niż wynająć atrakcyjne
        mieszkanko i na nim zarabiac.
        Niemiałbyś problemu z lokalizacją??? To może coś podpowiesz jak
        zrobił to twój przedmówca, któremu dziekuje za b. pomocne
        informacjie. Masz ciekawe pomysły - podziel sie z nami.

        Piszesz że to będzie skarbonka - zgadzam się! Galerie nie skarbonki
        w naszym kraju to fikcja i mozna ja policzyć na palcach jednej ręki.
        Ale przynajmniej z nazwą pomogłeś ;-) GALERIA SKARBONKA ;-) - takiej
        chyba niema i tu można być oryginalnym. Bez pomocy przyjaciół
        miłośników sztuki i instytucji lokalnych które rozumieją potrzbe
        inwestwoania w sztuke galeria zawsze będzie miała ciężko.
        Tak jak wspominałem to nie jest pomysł na biznes, tylko stwożenie
        miejsca "po niskich" kosztach - niemylić z tandetą ;-) które przy
        mniejszej lub wiekszej pomocy z zewnątrz utrzyma się same - czytaj
        zarobi na siebie i to już mnie będzie satysfakcjonowało.

        pozdrawiam punias007
        • marzena-2 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 10.01.10, 21:16
          Pomijając fakt, że całym sercem jestem ze tego typu inicjatywami w
          Pruszkowie to jednak nie obrażała bym się na tych, którzy
          sceptycznie podchodzą do tego tematu. Możesz mi wierzyć lub nie ale
          to ludzie którzy wiedzą co mówią i nie klepią w klawiaturę ot tak bo
          coś im się wydaje.
          Dobra i przemyślana krytyka może być bardzo pomocna.
          Pomyśl:

          1.Na czym miała by polegać działalność galerii?
          Jeśli tylko na organizowaniu wystaw to ile ich w roku zrobisz? Ile
          na tym zarobisz a ile to będzie kosztowało?
          Tu już po pierwszej jesteś mocno do tyłu.
          Zakładając że stać Cię lub zdobędziesz sponsorów na jeszcze kilka
          to po jakim czasie się wypalisz tak finansowo jak i emocjonalnie?

          2. Ilu w Pruszkowie jest chętnych do oglądania wystaw?
          Odpowiedź znajdziesz min. w galerii Tees, Muzeum, Klubie PSM, MOKu.
          Zwróć też uwagę na to że w odpowiedziach na forum jest jedna
          entuzjastyczna, którą ja traktuje raczej z przymrużeniem oka i chyba
          jedna mówiąca że warto spróbować.
          Pomysłów na podobne inicjatywy było już sporo i niestety wszystkie
          trafił szlag zanim cokolwiek zostało zrobione. Zapał ludzi jest
          wielki i jeszcze bardziej słomiany.

          3.Jeśli nie tylko wystawy to czym jeszcze chcesz przyciągnąć
          klienta?
          Piszesz „ Ja widzę galerie jako miejsce przenikania róznych
          środowisk, miejsce w którym różni ludzie mogą się spotkać i poznać.
          Przede wszyskim ludzie młodzi, którzy mają ochote wpływać na wygląd
          i stan otoczenia w którym sie znajdują.”
          Takie miejsca w Pruszkowie są tylko chętnych brak.

          „Ładnie piszesz o ciekawych spotkaniach w PSM czy MOK ale poza
          małymi wyjątkami są to zjawiska jednorazowe bez żadnego planu
          programowego i spójności - takie zapchaj dziury
          kulturale.”
          Nie do końca się zgodzę choć może masz część racji. Jaki jest więc
          Twój „plan programowy”?

          Mam wrażenie że nie do końca masz to wszystko przemyślane. Masz
          fajny pomysł ale na dłuższą skalę mało realny, kosztowny i nie
          mający zbyt dużej szansy na powodzenie.
          Niemniej jednak jeśli wszystko dobrze przemyślisz i poświęcisz temu
          projektowi ogromną masę czasu i pieniędzy to być może Ci sie uda
          czego z całego serca życzę.
          • burza_gradowa Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 10.01.10, 21:35
            Sceptycyzm oczywiście ma rację bytu, zwłaszcza poparty argumentami, ale
            pomysłodawca nakreślił zaledwie mglisty zarys pomysłu, nie podając szczegółów
            czy jakiegoś planu, i zrozumiałe dla mnie są odpowiedzi o podobnym poziomie
            abstrakcji. Nie wiem skąd u tylu forumowiczów taka wiedza o tym pomyśle, by
            wyrokować o niepowodzeniu czy też nieprzemyślanym, nierealistycznym podejściu do
            sprawy.
            A to, że konkretnych pomysłów czy analiz autor tu nie zawarł, by się wszyscy
            mogli do nich odnieść nie znaczy, że ich nie ma. Ja też raczej swojego
            biznesplanu nie zamieściłabym na forum, by spytać czy pomysł dobry ;)
          • punias007 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 10.01.10, 21:47
            Kolejni sceptycy ;-)

            Hmm jakimam program ??? Moge powiedzieć że ogólny ;-) -
            Kilka nazwisk. Troche kontaktów. Sporo zapału. ;-)

            Zauważyłem że w większości postów piszecie o biznesie i o klientach.
            To zdecydowanie błedne rozumowanie. Galeria w moim rozumowaniu nie
            jest sklepem z obrazami. Nie przychodza do niej klijenci. Jest to
            miejsce ekspozycji. Miejsce kreacji zdarzeń. !!!
            To dopiero właściciel - marchand zabiega o uzyskanie środków na
            utrzymanie swojego miejsca ekspozycji właśnie poprzez sprzedaż dzieł
            sztuki - ale w nowoczesnym świecie dzieje sie to za pośrednictwem
            domów aukcyjnych, które to z koleii pozwalają na uzyskanie
            najleprzej ceny za prace danego artysty (choć koszty takiej
            sprzedaży sa oczywiście bardzo wysokie). Rozmawiając o galeri i jej
            powodzeniu lub nie wg.mojego skromnego zdania najmniej ważne na
            początku są pieniądze - niama takiej "stawki" którą można zachęcić
            np. Sasnala na wystawę w pruszkowie - to absurd. Ale są nazwiska i
            młodzi twórcy jeszce z kategori "no name" których umiałbym namówić
            do przygody z Pruszkowem. Po jakimś czasie większych i mniejszych
            sukcesów i potknięć można połaśić sie na nazwiska ze świecznika -
            galeria musi zyskać uznanie w środowisku żeby chcieli się w niej
            wystawiąc znani twórcy - poprostu muszą czuć w tym niestety jakiś
            interes czyt. rozgłos.

            Myślę właśnie że nastawienie typu otwieram sklep z obrazami przy
            miejscowym kinie to jest właśnie klucz do kompletnej klapy.

            Ilu w Pruszkowie jest chętnych do oglądania wystaw? No właśnie ilu?
            To wielka niewiadoma. Ale jestem dobrej mysli że i przychylnośc
            lokalnych mediów i periodyków pomoże zgromadzic odpowiednią
            publicznośc na wernisażu.


            Ile wystaw w roku?? Marzył bym o 7-8. To także jakiś dobry standard
            europejski. Ale mysle że 6 także zadowoli pruszkowska publiczność.
            Oczywiście styczeń i wakacje nieczynne. Koszty wystawy? Czym wyższe
            tym więcej osób na wernisażu, a tym samum większy sukces konkretnej
            wystawy.
            Takich zależności jest wiele. Pytanie czy starczy sił i zapału.
            Życzliwi mówią daruj sobie. Ale zawsze byłem przekorny i jak znajde
            lokalizacje to powalcze...
            • leo48 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 10.01.10, 22:22
              Podobnie jak koleżanka nieco powyżej jeszcze raz zaznaczam, że (posłużę się
              cytatem) też "całym sercem jestem za" ale...

              No i właśnie tych ale wyłania się mnóstwo i jedne wątpliwości zostały tu jasno
              wyartykułowane, inne zaledwie delikatnie zasygnalizowane.

              Kwestię finansową traktujesz z wielką nonszalancją a to właśnie o kasę wszystko
              może się rozpaść. Może masz kapitał lub mecenasa ale ten temat pomijasz.

              Ja nadal zachęcałbym do "podwieszenia się" przynajmniej na początek pod coś
              istniejącego, co zdejmuje z głowy zmartwienia o lokal, czynsz, energię a jeśli
              jest to instytucja na garnuszku budżetu to pewne działania mogą być
              współfinansowane. A jeśli pomysł wypali, zawsze można się usamodzielnić jako
              odrębny byt. Boisz się na początku podzielić ewentualnym sukcesem ? Najpierw
              trzeba go osiągnąć.

              Nadal optowałbym za formułą klubu bo w jego ramach można robić mnóstwo rzeczy a
              przecież chodzi Ci m in o przenikanie środowisk. Jakich ? Wspominasz coś o pani
              ze sklepu. Nie sądzisz, że to nienajlepszy "target" by doń adresować sztukę,
              zwłaszcza twórczość młodą. kontrowersyjną i awangardową ?

              Wybacz ale odnoszę wrażenie, że piszesz tylko aby sprowokować kolejną bezowocną
              dyskusję, albo masz jakiegoś asa w rękawie i wyciągniesz go w odpowiednim
              momencie albo... bujasz w obłokach nie licząc się z realiami bo ich nie znasz
              ergo nasuwa mi się podejrzenie, że sam należysz do kręgu artystów i bazujesz
              jedynie na znajomości tego środowiska, które przyznajmy od rzeczywistości jest
              troszkę oderwane.

              Jeśli trafiona jest ta ostatnia wersja a Ty jesteś mieszkańcem Pruszkowa to
              nawet miałbym pewne przypuszczenia co do osoby. Ale to tylko tak na marginesie.

              PS - Pisząc o akwareliście nie użyłem słowa "wybitny" tylko "znakomity" a to
              trochę inne zabarwienie
              • marzena-2 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 10.01.10, 22:25
                Życzę powodzenia.
                Nadal jednak mam wątpliwości.
                Pomijając finanse, co do których moim skromnym zdaniem jesteś w
                błędzie to znam w Pruszkowie ludzi z kategorii "no name". Gdy
                chcieli sie pokazać bez problemu znaleźli w Pruszkowie i okolicach
                miejsca na swój wernisaż. Po co im kolejne miejsce?
                Wracając do finansów wstęp oczywiście był wolny. Kto zapłaci za
                wejście na wystawę jakiegoś XY? Gorzej, kto na nią pójdzie?
                Rodzina? Znajomi?
                Nadal twierdzę że dobra galeria to super pomysł, mam jednak mieszane
                uczucia co do tego czy uda Ci się ja tutaj stworzyć.
                Ogólny program. kilka nazwisk, trochę kontaktów to zbyt mało nawet w
                połączeniu z ogromnym zapałem.
                Zanim zaczniesz coś robić musisz to wszystko mocno przemyśleć i
                dopracować w sferze projektu
              • punias007 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 11.01.10, 11:55
                Zaczne od kwestii finansowej. Tak. Poniekąd traktuje tę kwestie z
                nonszelancją. Bo wiem że w każdą działalność trzeba najpierw
                zainwestować. I to z pewnością niemało. I ta kwestie pomijam jako
                oczywistą. Jak bym niemiał środków na uruchomienie galerii i
                finansowanie jej pierwszego okresu działalności - to bym pewnie nie
                rozpoczynał tego tematu.

                Masz racje że prowokuje pewną dyskusje. Ale nie poto by sobie
                popisać tylko właśnie żeby móc przeczytac skrajnie różne opinie. I
                nieuważam że jest to bezowocna dyskusja - przynajmniej dla mnie. ;-)
                Bujam w obłokach. Może i bujam choć do kręgu artystów nie należe ;-)
                Łatwo jest pisać podczep sie pod coś ;-) Ale może napiszesz pod co ?
                Chętnie podczepiłbym sie ale niema do czego ;-) Czy nie chcę
                dziellić sie sukcesem? Chce ale znowu z kim ? Podpowiesz ?
                Znam środowisko galerników i mechanizmy rządzące tym biznesem. Czy
                to wystarczy także niewiem ;-) Ale mam chęci jak pisałem. ;-)

                I zupełnie niewiem czemu "Pani ze sklepu" to nie target ? Zdziwił
                byś sie nie raz co może mieć na ścianie i czym się interesować
                mechcanik zmieniający opony w warsztacie. Ja także zupełnie nie
                jestem przez wiekszość tych dalszych znajomych kojazony ze sztuką -
                ot niespodzianka ;-). Prowadze wraz z moją zoną dwa inne biznesy
                zupełnie niezwiązane ze sztuką i wiem co to koszty, ZUSy i
                pracownicy ;-).

                Więc aby ta dyskusja nie była całkowicie bezowocna poprosze o
                podpowiedzi na lokalizacje i ew info jak to ugryźść. Może ktoś ma
                pomysł na wspólne dziłanie? Jestem otwarty na propozycje.

                pozdrawim punias007
                • wfe416n Lokalizacja 11.01.10, 12:59
                  Może budynek po "Pruszkowiance" - obecnie nie wiem co tam się dzieje ale pewnie nie za wiele.
                  • punias007 Re: Lokalizacja 11.01.10, 19:20
                    wfe416n napisał:

                    > Może budynek po "Pruszkowiance" - obecnie nie wiem co tam się
                    dzieje ale pewnie
                    > nie za wiele.


                    To na Daszyńskiego jeśli dobrze pamiętam? No chyba stoii toto puste -
                    podjade popatrze ,podzwonie popytam.
                    Za takie krótkie posty właśnie dziękuje krótko zwięźle i w temacie.

                    pozdrawim punias007
                    • wfe416n Re: Lokalizacja 11.01.10, 19:27
                      punias007 napisał:

                      > To na Daszyńskiego jeśli dobrze pamiętam?

                      Bardziej na Ołówkowej, obok Herbapolu.
                    • leo48 Re: Lokalizacja 11.01.10, 20:11
                      Zrozumiałem. Ale dziwię się, ze aż tak rozwlekły wątek był Ci potrzebny, by
                      obmacać przeniesienie "biznesu" z Warszawy tutaj.

                      Przyznaję, że nie od razu się zorientowałem, o co chodzi.
                      • punias007 Re: Lokalizacja 11.01.10, 20:36
                        leo48 napisał:

                        > Zrozumiałem. Ale dziwię się, ze aż tak rozwlekły wątek był Ci
                        potrzebny, by
                        > obmacać przeniesienie "biznesu" z Warszawy tutaj.
                        >
                        > Przyznaję, że nie od razu się zorientowałem, o co chodzi.

                        Poprostu zadziwiasz mnie swoją tajemniczością i podejrzliwością!
                        W jednym z postów piszesz o ciekawym akwareliście ale nic konkretów.
                        W kolejnym o kimś z forum co "ma i może pomóc" - ale o kim? Rozumiem
                        że mam zgadywać? Taka zabawa;-)
                        Teraz piszesz że się zorientowałeś o przeniesieniu mojego biznesu z
                        warszawy do Pruszkowa. Musze cie zasmucić ale niemam i niemiałem
                        żadnego biznesu w Warszawie. Nie wiem który z moich postów na to
                        wskazywał?
                        A wątek załorzyłem bo naprawde marze o własnej galerii i to właśnie
                        w Pruszkowie. Zawsze wierzyłem w ludzi choć wiem że czesto na wyrost.
                        Ale czasy się zmieniają i kiedyś nawet najzagorzalszym
                        markeciarzom "malowanie" się znudzi a może ich dzieci nie będą
                        chcialy powielać upodobań rodziców i zajrzeć do galeryjki w sobotni
                        wieczór? Może na prezencik dla babci zamiast dajmy nato klejnej
                        tortownicy postanowią kupić małą graficzke Opałki? Może okaże się
                        że IKEA`wski obrazek na ścianie to poprostu obciach? Ja che rzyć w
                        takim świecie i jak sam go nie zaczne budowac to nik tego za mnie
                        nie zrobi.

                        Szkoda tu biadolić co poco i naco komu - lepiej chyba pomyśleć co
                        można zrobić żeby było weselej... Pamietam jak w mojej pracy kiedyć
                        nakleiłem na obudowe od papieru toaletowego w WC nklejke z
                        poczty "ostrożnie" - moze to i głupie - drobnostka ale kilka osób
                        sie uśmiechneło ktos skomentował i było CIUT weselej. Dla mnie
                        drobnostki na codzień to włąśnie budowanie lepszego otoczenia dla
                        nas wszystkich. A żę jestem próżny? A kto z nas nie jest?

                        Nie wytykajmy sobie. Nie warto. Ja jak moge pomóc pomagam. I mam
                        nadzieje że jak ja będe miał potrzebe ktoś rzyczliwy też mi pomoże.


                        pozdrawim.
                        • leo48 Re: Lokalizacja 11.01.10, 21:10
                          punias007 napisał
                          zzadziwiasz mnie swoją tajemniczością i podejrzliwością!
                          > W jednym z postów piszesz o ciekawym akwareliście ale nic konkretów.
                          > W kolejnym o kimś z forum co "ma i może pomóc" - ale o kim?


                          Rozczarowujesz mnie. O akwareliście wspomniałem mimochodem a Ty podchwyciłeś, że
                          razem ze swoimi przyjaciółmi macie ściany obwieszone prawdopodobnie jego pracami
                          więc wiedziałeś o kogo chodzi. Kto może pomóc ? Ja mam pewne sugestie ale nie
                          mogę za kogoś decydować i w moim poście ograniczyłem się do apelu, że może osoba
                          sama się zdeklaruje a sądzę, że może nawet wiesz o kogo chodzi bo w tym wątku
                          jakoś mrowie się nie przewinęło.

                          Czy jestem tajemniczy ? Tu już mnie nawet nie rozczarowujesz a rozbawiasz. Na
                          tym forum jestem znany dla niektórych aż za bardzo bo z moimi kontrowersyjnymi
                          poglądami nie mam zwyczaju tchórzliwie się ukrywać pod ad hoc utworzonym
                          nickiem. A kim Ty jesteś Mister Nobody ? Może zapomniałeś, że występujesz z
                          maską i dlatego komuś zarzucasz tajemniczość ?

                          Do zobaczenia w Galerii na wernisażu inauguracyjnym.
                          • punias007 Re: Lokalizacja 11.01.10, 22:04
                            To ja już dziś zapraszam na wernisaż wystawy Wojciecha Fangora w
                            warszawskiej galerii aTAK który odbędzie się 12 stycznia o godzinie
                            18,00. Może tam się wcześniej spotkamy ;-) Ja będe napewno.

                            pozdrawiam punias007 vel Minister Nobody ( strasznie mi się
                            spodobało i prosze o zgode na imputacje przydomka ;-)
                            • leo48 Re: Lokalizacja 11.01.10, 22:23
                              Zgodę na ksywkę masz. Zresztą Twoja łatwość przejmowania cudzych pomysłów (np
                              Skarbonka) nie wydaje mi się całkiem obca. Co do reszty to niestety dałeś termin
                              tak krótki, że nie zdążę się przygotować intelektualnie. A gdyby naet, to jak
                              Cię rozpoznam w tłumie ? Czy będziesz trzymał pogardliwie zmięty egzemplarz
                              "Trybuny Ludu" ? To akurat kojarzy mi się z pewną ideologią.

                              Ja mogę być w błędzie ale Ty zbyt łatwo przechodzisz z entuzjazmu do farsy, co
                              każe mi wątpić w szczerość Twoich intencji.

                              Mimo wszystko zrób coś w Pruszkowie. Ja przyjdę na pewno. Rozpoznamy się bez
                              trudu...
                              • leo48 Re: Lokalizacja 12.01.10, 22:44
                                No i co, "zatkało kakało ?", że się posłużę cytatem z Kiepskich bo i rozgrywasz
                                to w stylu wyjątkowo kiepskim. Puniasku czy jak Ci tam, tak na marginesie, to
                                mam się do Ciebie zwracać przez M czy wolisz przez R ? Bo ta now a ksywka źle na
                                Tobie leży.

                                Nagle zaniemówiłeś. A taki byłeś elokwentny... A tu mija doba i wygląda na to,
                                że konceptu zabrakło. Co się stało z Galerią ? Coś jeeszcze Ci powiem. Ilość i
                                rodzaj Twoich błędów (nie literówek tylko ordynarnych błędów) wydają mi się
                                dziwn\e znajome. Nie domyślasz się, dlaczego ? Radzę by w pisaniu posługiwać
                                się edytorem z korektą. błędów bo to pozwoli Ci na skuteczniejsze choć nadal
                                żałosne incognito. A może jednak zamiast mnie zaarzucać tajemniczość, sam byś
                                odrobinę się zza winkla wychylił i pokazał coś za jeden ? Tak całkiem na
                                marginesie to przypomina sie stary dowcip.

                                Na pałacowym krużganku vis a vis z toporami w garści stają dwaj rycerze zakuci w
                                zbroje od stóp do głów. Jeden z nich woła w kierunku przeciwnika :
                                - Ty stary ch... !
                                Na to ten drugi odsłania przyłbicę z okrzykiem :
                                - Biada mi, zostałem rozpoznany !

                                Ponadto zestaw osób zabierających tu głos każe mi wątpić w przypadkowość ich
                                doboru ale przyjmijmy to za dobrą monetę bo znów któryś z adminów zarzuci mi
                                węszenie spisku. Czekam na wielkie plakaty i banery, zwiastujące otwarcie
                                kombinatu kultury pod prowokacyjnym hasłem np CHERBATKA. A kto nie wie o co
                                chodzi, ten sam se winien.

                                Wszystko jedno, ja bym się z tym na siłę do Pruszkowa nie pchał. Dla takiej
                                działalności wymarzona jest jednak Warszawa, powiedzmy na obrzeżach Centrum z
                                inklinacją np gdzieś w stronę Powiśla. Lecz niekoniecznie.

                                Ale kontynuuj. Nie będę przeszkadzać.
                                • punias007 Re: Lokalizacja 13.01.10, 16:51
                                  Miałem więcej nie odpowiadać na twoje zaczepki. Ale postanowłiłem
                                  zrobic to po raz ostatni bo docinki w stylu "zatkało kakało" czy
                                  poprostu chamskie i nie na miejscu dowcipy o "starych ....... w
                                  zbrojach" to już przesada.
                                  Poprosił bym więc uprzejmie o nie zabieranie więcej głosu w tym
                                  temmacie. Nie czuje się zobowiązany do jakiejkolwiek dalszej
                                  konwersacji z Panem/Panią.

                                  żegnam punias007


                                  • leo48 Re: Lokalizacja 13.01.10, 17:28
                                    Nieuważnie czytasz. Mój ostatni wers miał treść :
                                    Ale kontynuuj. Nie będę przeszkadzać.
                • leo48 Re: Galeria w Pruszkowie - co myślicie o takim po 11.01.10, 16:13
                  Proponuję Ci jednak powrót z obłoków na Ziemię. Trzeba sobie zdawać sprawę, że
                  jesteśmy tu i teraz i żyjemy w społeczeństwie, któremu obcy jest dylemat "być
                  czy mieć". Czy chciałbyś moherowej społeczności zaproponować artystyczną
                  prowokację w stylu Nieznalskiej ? Gwarantuję, że prędzej przyjdzie ktoś obejrzeć
                  słodkie akwarelowe landszafty niż surrealizm choćbyś wystawiał samego Dali'ego.
                  Kalendarzowy XXI wiek jest dla nas pojęciem czysto umownym. Żyjemy w kraju,
                  gdzie pastiszowy obrazek "Madonna z Jurkiem" albo żartobliwie przez polityka
                  uczyniony gest z katalogu "papieskich" zostaje okrzyczany świętokradztwem i
                  staje się powodem wieloletnich sądowych procesów. W kraju, gdzie co i raz wraca
                  problem walki z pornografią i sejm latami głowi się nad jej definicją, Ty
                  chciałbyś stworzyć Galerię na wskroś nowoczesną.

                  Wydaje mi się,ze chyba jednak dopniesz swego. Zrobisz to z pełną świadomością
                  deficytu, z jakim to się wiąże. Będzie to zaspokojenie kaprysu człowieka,
                  którego na to stać. Za to efekt społeczny, edukacyjny, artystyczny - żaden.
                  Utworzysz placówkę elitarną, znaną i odwiedzaną wyłącznie przez zaprzyjaźnione
                  wąskie grono koneserów lub tylko miłośnikóww sztuki z lekkim pozytywnie
                  snobistycznym zabarwieniem. Czyli i tak nabierze to charakteru klubu
                  towarzyskiego ale bardzo hermetycznego. Tym samym wyeliminujesz element
                  integracji środowisk drogą ich wzajemnego przenikania. A generalnie jakie
                  środowiska miałeś na myśli ?

                  Omawiany tu już przykład "pani ze sklepu" też nie definiuje środowiska bo może
                  oznaczać zrówno właścicielkę dobrze prosperującego boutiku, która ma ściany
                  obwieszone wartościową grafiką, jak i ekspedientkę z tysiączłotową pensją i nie
                  posiadającą własngo mieszkania, gdzie mogłaby arcydzieła wieszać. Ta pierwsza
                  pani ma już wysublimowany gust, wiedzę i określone artystyczne potrzeby. U tej
                  drugiej tę świadomość trzeba dopiero rozbudzić. Tylko że z jej dochodami i
                  możliwościami lokalowymi dobrze będzie, jeśli ją nakłonisz do zakupu albumu
                  sztuki nowoczesnej bo to już byłoby miarą Twojego małego sukcesu.

                  Teoretyczny bełkot, jaki tu uprawiam to charakterystyczna dla Pruszkowa forma
                  istnienia. Tu wszyscy na wszystkim się znamy, każdemu doradzimy albo i
                  odradzimy. Jeśli ktoś wykaże entuzjazm ponadnormatywny, to mu delikatnie
                  podetniemy skrzydełka. Czasem nawet zadeklarujemy pomoc i udział. Ale tylko do
                  momentu, kiedy trzeba byłoby wyjść poza sferę deklaracji. Co to, to nie. Taka
                  bardzo mądra firma PKP dawniej w swoich pociągach dawała pasażerom dobre rady i
                  pod każdym wagonowym oknem widniała tabliczka z napisem "nie wychylać się".

                  Pytasz, z kim. Najlepiej z tymi, którzy programowo mają zapisaną działalność "na
                  niwie" a ponadto dysponują odpowiednimi powierzchniami. Już je wymieniałem czyli
                  MOK, Muzeum, Spółdzielnia itp. Pewnie są i inne. Rozejrzyj się i naprawdę nie
                  widzę lepszego startu niż się "podwiesić". Na Urząd Miejski raczej nie licz. Oni
                  bardzo nie lubią, gdy im ktoś usiłuje zakłócić błogi spokój. Nie licz również na
                  skuteczne wsparcie lokalknych mediów. Wprawdzie gotowe są pochwalić każdą
                  inicjatywę ale ich laurki są w tak złym guście i obrzydliwie landrynkowym tonie,
                  że mogą stać się przysłowowym "pocałunkiem śmierci". Dobre przedsięwzięcie nie
                  wymaga tandetnej reklamy.

                  Szukaj sojuszników. Nawet w tym wątku zabiera głos ktoś, kto pozornir takie
                  inicjatywy szyderczo wyśmiewa a de facto dał się już nieraz poznać jako
                  arcymistrz organizacyjny. Czy ta osoba mogłaby być Tobie też pomocna ? Nie wiem.
                  Czy zechce się zaangażować ? Mam wątpliwości a szkoda bo ma pomysły i dysponuje
                  pewnym zapleczem w zakresie tzw sił i środków. Może się zdeklaruje...

                  Reasumując, w Pruszkowie galeria ma szanse raczej marne. Większą gwarancję
                  sukcesu dałaby buda z piwem ale po przeczytaniu Twoich postów widzę, że na tę
                  alternatywę nie pójdziesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka