mango191 24.02.14, 17:37 Witam! Chciałabym dowiedzieć się o ogólne wrażenia dotyczące porodu i personelu na porodówce w Pruszkowie - będę wdzięczna za każdą informację! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ups1982 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 24.02.14, 18:26 dość obszerny wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,132,101654291,101654291,Porod_w_Pruszkowie.html Pruszków nie ma zaplecza dla wcześniaków, nie ma znieczuleń, personel - jak się trafi, w większości OK - polecam szczególnie doktora Macieja Chojnackiego, doktor Katarzynę Pietuch - cudowni ludzie i dobrzy fachowcy mimo, że to raczej młoda kadra. Odpowiedz Link Zgłoś
gusiek06 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 01.03.14, 22:17 Ja odradzam. Słyszałam złe opinie, poza tym zawsze lepiej rodzić w Warszawie, maja tam lepszy sprzęt i więcej możliwości pomocy jakby coś się działo złego z maluszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 02.03.14, 11:30 Rodziłam w Pruszkowie nie z wyboru ale dlatego że tak wyszło. Personel miły i pomocny. Największym plusem Pruszkowa w mojej ocenie jest to że szybko podejmują decyzję o cesarce. Jeśli tylko się coś dzieje od nie czekają nie kombinują a robią operacje. To uratowało moje dziecko. Jakbym trafiła do szpitala nastawionego na siły natury mogłoby nie być tak dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_wer Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 02.03.14, 12:08 Ja odradzam. Słyszałam złe opinie Najpierw pójdź tam urodzić a później wypowiadaj opinie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 02.03.14, 12:57 gusiek06 napisał(a): > Ja odradzam. Słyszałam złe opinie, poza tym zawsze lepiej rodzić w Warszawie, m > aja tam lepszy sprzęt i więcej możliwości pomocy Mają też nowe osiedla, kartę warszawiaka, lepszą komunikację ( metro, tramwaj ), kina i teatry - po co mieszkać w Pruszkowie? Odpowiedz Link Zgłoś
motylanoga71 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 03.03.14, 15:52 bo za 80 m mieszkanie w Pruszkowie kupi 50 m w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 03.03.14, 16:05 motylanoga71 napisał: > bo za 80 m mieszkanie w Pruszkowie kupi 50 m w Warszawie? Jak nie będzie szukała mieszkania w centrum, to może nawet kupi 75 m? Odpowiedz Link Zgłoś
marweg25 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 04.03.14, 14:46 WFE po prostu się czepiasz. Fakty są takie, że porodówka w Pruszkowie ma niski stopień referencyjności. To oznacza dość słaby sprzęt. Najbliższe wysokoreferencyjne placówki są w Warszawie. Nie są to zazwyczaj warszawskie placówki miejskie ale głównie "centralne" specjalistyczne szpitale, które mają za zadanie obsługiwać cały region a newet województwo np.Karowa czy IMiD Każdy kto zna realia Pruszkowa wie, że nie ma tu nawet oddziału pediatrycznego nie mówiąc już o porządnym neonatologiczynym. Czyli jak coś się dzieje z dzieckiem to konieczny jest transport do W-wy a to zawsze ryzyko dla dziecka. . Stąd w przypadku jakiś wątpliwości natury zdrowotnej odnośnie matki i dziecka lepiej jest rodzić w W-wie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 04.03.14, 16:51 marweg25 napisała: > WFE po prostu się czepiasz. Fakty są takie, że porodówka w Pruszkowie ma niski > stopień referencyjności. To oznacza dość słaby sprzęt. Najbliższe wysokoreferen > cyjne placówki są w Warszawie. Nie są to zazwyczaj warszawskie placówki miejsk > ie ale głównie "centralne" specjalistyczne szpitale, które mają za zadanie obs > ługiwać cały region a newet województwo np.Karowa czy IMiD > Każdy kto zna realia Pruszkowa wie, że nie ma tu nawet oddziału pediatrycznego > nie mówiąc już o porządnym neonatologiczynym. Czyli jak coś się dzieje z dzieck > iem to konieczny jest transport do W-wy a to zawsze ryzyko dla dziecka. . > Stąd w przypadku jakiś wątpliwości natury zdrowotnej odnośnie matki i dziecka l > epiej jest rodzić w W-wie i tyle. Ja się czepiam? Skoro wszyscy wiedza jak jest w Pruszkowie to po co te wszystkie pytania ? Proponuje po pierwszym numerku zająć miejsce w specjalistycznym szpitalu w Warszawie i po sprawie. W pruszkowskim szpitalu nie przeprowadzają operacji na otwartym sercu, operacji neurologicznych chyba też nie robią i o czym to ma świadczyć? Jakoś nie słyszałem o tragicznych zdarzeniach związanych z porodami w Pruszkowie a w Warszawie a i owszem. Może nie jest luksusowo ale tragedii też nie ma, po co straszyć? p.s osobiście nie rodziłem w Pruszkowie, żona rodziła - żona i córka żyją i mają się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
marweg25 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 04.03.14, 20:05 Nadepnęłam Ci na odcisk czy co? Wypowiadaj się proszę merytorycznie i daruj sobie teksty o numerkach i straszeniu. Tak jak napisałam Pruszków można rozważać w przypadku prawidłowej ciąży i zdrowej matki. W innym przypadku lepsza W-wa. Tu nie chodzi o straszenie ale fakty i dobrą radę. Wypadki tragiczne zdarzają się wszędzie. Po 1 wynika to z czystej statystyki bo w W-wie jest porodów dużo więcej. Po 2 trafiają tam trudniejsze, patologiczne (położniczo) przypadki, których w Pruszkowie nie przyjmują. Co do doświadczenia to raczej nie masz szans mnie przebić po kilku moich własnych pobytach na położnictwie i patologij ciąży w różnych placówkach Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 05.03.14, 09:35 marweg25 napisała: > Nadepnęłam Ci na odcisk czy co? Wątpię. > Tak jak napisałam Pruszków można rozważać w przypadku prawidłowej ciąży i zdrow > ej matki. W innym przypadku lepsza W-wa. Tu nie chodzi o straszenie ale fakty i > dobrą radę. Wreszcie dochodzimy do sedna, czy było pytanie dotyczące patologii ciąży i gdzie w związku z tym rodzić? Rozmawiamy o normalnej ciąży bez komplikacji a pytanie dotyczyło warunków porodu w pruszkowskim szpitalu. Czy w takiej sytuacji pisanie w czarnych barwach o pruszkowskim szpitalu nie jest straszeniem? Jak będą się czuły kobiety, które zostaną przywiezione do pruszkowskiego szpitala tylko dlatego że do warszawy będzie za daleko? Po przeczytaniu tego wątku poczują się jak w "rzeźni" - czy taki stres wpłynie pozytywnie na mamę i dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
projektymm Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 05.03.14, 11:14 hehe, jak powszechnie wiadomo ludzie mają problem ze zrozumieniem pytania. A w szkole uczyli, aby odpowiadać na temat ;) Autorce wątku proponuję wizytę zwiadowczą na oddziale :) Odpowiedz Link Zgłoś
marweg25 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 05.03.14, 14:23 Pytanie było o warunki porodu w Pruszkowie. Warunki to nie tylko wygląd, pokoi czy życzliwość personelu, dostępność zzo i inne tego typu ale również np specjalistyczny sprzęt i możliwości diagnostyki, które są w Pruszkowie ubogie. Odpowiedz Link Zgłoś
marweg25 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 05.03.14, 14:29 Jakie można mieć wrażenie po porodzie jeśli dziecko ląduje w szpitalu 20 dalej bo tu nie ma warunków leczenie jego infekcji ( nie da się tego wykluczyć nawet przy bezproblemowej ciąży) a matka zostaje sama na porodówce ? Odpowiedz Link Zgłoś
margoiza Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 02.03.14, 17:49 Rodziłam tu rok temu i więcej tego nie zrobię. Miałam cesarkę z przyczyn zdrowotnych i ordynator był ok. Wszystko odbyło się zgodnie z terminem. Ale najpierw wystałam się w kolejce do KTG - 2 godz. (na czczo będąc), a potem pani doktor mnie ochrzaniła dlaczego czekałam - jak się rejestrowałam pani w okienku kazała stanąć w kolejce. Potem już na porodówce pani nie mogła się wbić w żyłę... Udało się. Potem cewnik - bardzo boleśnie. No i jak już miałam być, to się okazało, że muszę czekać, bo jakiś zabieg jeszcze. No i w końcu o 131tej ruszyło. Pani Anastezjolog - super, super. Sama cesarka też bez komplikacji... ale to, co zobaczyłam na sali poporodowej, to koszmar. To moje kolejne dziecko, a poprzednie rodziłam w Warszawie i jest gorzej niż 13 lat temu na Żelaznej. Złe traktowanie, nie ma jak zawołać pielęgniarki, sama musisz się o siebie zatroszczyć - albo zapłacić. Mi zapomnieli (albo nie chcieli) podać przeciwbólowego, więc wyłam przez pół godziny - w Warszawie nie było takiego problemu... I ogólnie bardzo niemiło. Przez 3 dni jedna z pielęgniarek weszła raz zapytać, czy coś potrzeba, ale wszystkie byłyśmy w szoku i tak nas zatkało, że nic nie odpowiedziałyśmy. Przez długi czas nie wiedziałam, że jest herbata - tylko trzeba po nią iść do kuchni... Powodzenia! Gdyby nie mąż, to bym chyba zwariowała. ODRADZAM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
projektymm Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 02.03.14, 18:30 Co osoba to opinia. Tak samo są różne opinie o warszawskich szpitalach. W Pruszkowie urodziłam trójkę dzieci. Bez problemów, bez nieprzyjemności. Nie oczekiwałam, że ktoś będzie koło mnie skakał, ale jak czegoś potrzebowałam to nikt nie robił problemu. Na sali poporodowej leżała kobieta po cc. Przyszedł do niej lekarz i powiedział, że nie było sensu dłużej męczyć dziecka i jej oksytocyną, bo i tak skończyłoby się cesarką. Przez dobę jej dzieckiem zajmowała się pielęgniarka a potem musiała sobie radzić sama. No więc umówiłyśmy się, że jak będzie trzeba to niech mi powie co chce a ja pomogę. Można? No można :) I pewnie jak wszędzie, mało jedzenia :) PS. koleżanka rodziła dwójkę na Żelaznej. Mówiła, że było w porządku. Trzecie urodziła na Karowej i że było koszmarnie (czekanie z parciem na studentów, źle podane znieczulenie zewnątrzoponowe itd). Źle trafiła i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
czytelnikkk Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 05.03.14, 08:44 jak jest dobrze to jest wszędzie dobrze, problem pojawia sie wtedy gdy coś idzie nie tak w przy porodzie jest to wielce prawdopodobne. W przypadku pruszkowa w takiej sytuacji powstaje pytanie kto zawiezie, gdzie zawiozą i czy zdążą dowieźć. Mając warszawę tak blisko trzeba zadać sobie pytanie czy warto ryzykować? No i w purszkowie te "baby" ponoć pielęgniarki z izby przyjęć odrazu bym wysłał do zamiatania ulic. Odpowiedz Link Zgłoś
martitka704 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 05.03.14, 14:01 Moja kolezanka tam rodziła i omal nie umarły razem z córeczką. Po pierwsze dzidzia nie spieszyla sie na ten swiat, a oni zamiast wywoływać poród to tak czekali i czekali. W końcu przyjeli, podawali oksytocyne i nic, ale czekali i czekali, wody płodowe były już zielone wiec w koncu zdecydowano o cesarce, (po bardzo długim czasie) moja kolezanka dostała krwotoku (szpital nie mial grupy krwi mojej kolezanki wiec trzeba bylo szybko sprowadzac) groziło jej wycieciecie macicy, mała dostała 4/10 punktów, zarazili ją sepsa. Odpowiedz Link Zgłoś
stella0809 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 05.03.14, 23:28 Witam, Ja rodziłam w Pruszkowie w XI.2010r. corkę. Wczesniej miałam okazje "leżec" kilka razy po ok. tydzień czasu (każdorazowo)na ginekologii w Pruszkowie i na patologii ciąży w św, Zofii w Wawie. U mnie było podejrzenie hipotrofii płodu więc spore ryzyko, ze dziecko będzie musiało korzystać ze specjalistycznego sprzętu. Mimo tego wybrałam Pruszków-własne ryzyko. Zostałam o wszystkim uprzedzona (odnośnie braku sprzętu dla "wcześniaków", ewentualnym transporcie do Wawy, itd.). Podjęłam ryzyko gdyż wcześniej dostałam sterydy na rozwój płuc u dziecka. Ciąża zakończona w 38tc. Dziecko dostało 9 pkt. Po porodzie okazało się ze bliżsi prawdy w badaniach usg byli lekarze z Wrzesina, a nie ze szpitala sw. Zofii. W św. Zofii jest na pewno swietna obsługa (polożne, pielęgniarki), czysto na salach. Ale to jest "fabryka"-mnóstwo pacjentek. Wrzesin, najwiekszy minus dla mnie to czystosc, a raczej jej brak. Panie salowe sie nie przemeczały. Niektore położne też chyba pracują za karę a nie z powołania. Nie maja czasu na pomoc przy dziecku. Dobrze jak mama jest doswiadczona i wszystko umie sama zrobic. Lekarze, ktorzy sa wg mnie Ok to dr Sankiewicz, Pietuch, Chojnacki. Mam nadzieje, ze od mojego porodu dużo sie zmieniło na plus, na Wrzesinie. POzdr. Stella Odpowiedz Link Zgłoś
ups1982 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 06.03.14, 07:32 doktora Sankiewicza też polecam, bardzo miły i zaangażowany lekarz, dobry diagnostyk Odpowiedz Link Zgłoś
mango191 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 06.03.14, 08:57 Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Póki co (i oby tak zostało) ciąża przebiega prawidłowo. Co do grupy krwi itp. - chodząc do szkoły rodzenia, którą prowadzi położna z Pruszkowa, dostałyśmy informację, co mieć przy sobie w trakcie przyjęcia do szpitala (m.in. grupę krwi)... Moje pytanie odnośnie warunków porodu dotyczyło: zaplecza (różnego rodzaju - dla matki i noworodka), personelu (i jego podejścia), wyposażenia itp. - słowem wszystkiego, co może okazać się istotne. To, że ktoś kiedyś został źle potraktowany, coś się komuś stało - przykro mi z tego powodu, jest to cenna informacja, ale tak może stać się wszędzie... Będę wdzięczna za dalsze ,,relacje" z porodówki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_wer Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 06.03.14, 12:30 Rodziłam dwa razy 2008 i 2011.Jestem zadowolona.Miałam swoją położną. Po drugim porodzie pamiętam,że pielegniarki noworodkowe bardzo często przychodziły pytać czy mi w czymś nie pomóc? Czy pomóc w przystawieniu.Leżałam na sali "vipowskiej"( sale dwuosobowe). Salowa była dwa razy dziennie i sprzątała.Kosmetyki dla siebie (i papier toaletowy ;-)) trzeba mieć swoje.Dziecko myły szpitalnymi.Ubranka dla dziecka oraz pieluchy miałam swoje. W trakcie porodu można korzystać z prysznica, jakieś piłki widziałam. Minusem było ciągłe podłączenie do ktg (rodziłam na oksy po odejściu wód i bez skurczy) no i cały dzień nie pozwolili mi jeść bo byc może skończy się cesarką. Do "znieczulenia" tylko dolargan. Uważam,że lekarze neonatolodzy bardzo dobrze się zajęli moim dzieckiem po porodzie (była potrzeba dłuższej hospitalizacji). Zadaj konkretne pytanie będzie łatwiej odpowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
aniuta04 Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 07.03.14, 09:06 Rodziłam we IX 2011r i naprawdę nie narzekam. Przed porodem miałam podaną oksytocynę, bo wody odeszły a skurczy nie było. Fakt, nie można nic jeść i pić ale wtedy raczej się o tym nie myśli...Po porodzie (u mnie w efekcie skończyło się cesarką-szybka decyzja dr Sankiewicza) niestety przez dobę nic nie dają do jedzenia i dopiero potem jakies sucharki z wodą a na trzeci dzień( po cc 3 doby do wypisu) dopiero "normalny" obiad. Jesli mama nie jest na siłach po cesarce, dziecko zabierają do sali noworodków na noc. Opieka położnych i pań z sali noworodków bez zarzutu, pomagały przystawiać do piersi, jeśli była potrzeba(mama miała problem z pokarmem lub karmieniem), przynosiły mleko modyf. i można było dokarmić dzidzię. Jeśli chodzi o sale porodowe, to są pojedyncze. Było czysto i zadbanie. Chciałam rodzić własnie w Pruszkowie ze względu na późniejsze odwiedziny rodziny-bliżej i szybciej niż do Wawy- i nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
burza_gradowa Re: Poród - Pruszków (prośba/pytanie) 07.03.14, 19:00 Pisałam już na innym wątku, ale co tam, powtórzę ;) Urodziłam w Pruszkowie dwoje dzieci 2012, 2013r. i jestem bardzo zadowolona. Wiadomo, że przy tej referencyjności tylko niepowikłane ciąże są tu przyjmowane, i wiadomo, w razie komplikacji jest transport do Wawy. Ale groźne powikłania nie stanowią chyba znaczącego odsetka. Media trąbią od czasu do czasu o tragediach na porodówkach a przecież nikt nie bedzie relacjonował udanych porodów, które odbywają się non stop w setkach szpitali. Nie ma co się nakręcać Zarówno porody jak i opiekę po wspominam bardzo, bardzo dobrze. To, że jest to mały szpital, blisko domu to duzy plus. Drugie dziecko miało się rodzić w Warszawie bo była pewna nieprawidłowość i lekarz juz przygotowywał mnie na sajgon, jaki prawdopodobnie bym zastała- podwojne sale porodowe z parawanem, upychanie pacjentek gdzie się da. Na szczęście nie zdążyłam, poród zaczął się nagle i tak dynamicznie, że karetka ledwo zdązyła mnie podrzucić na fotel na Wrzesinku. I dobrze. Cisza, spokój, życzliwe i pomocne położne i pielęgniarki. Idealne warunki na pierwsze chwile z dzieckiem. A małym zajęto się odpowiednio, uwzględniając nieprawidłowość. Cztery miesiace później zaliczyłam drugą stronę korytarza - chirurgię i również jestem zadowolona. Choć oczywiscie lepiej nie chorować niż chorować ;) Odpowiedz Link Zgłoś