23.04.02, 15:47
Co myslicie o UE?
Wlasciwie nalezaloby potraktowac to pytanie jako sondaz ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: 79 Re: UE - tak IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 09:42
      UE - nie. Jeszcze nie.Za wcześnie.
      • Gość: m. Re: UE - tak IP: *.chem-trans.com.pl 25.04.02, 17:41
        Gość portalu: 79 napisał(a):

        > UE - nie. Jeszcze nie.Za wcześnie.

        Interes jak każdy inny. Na rynku międzynarodowym ciasno.
        potrzebne nowe, w zamian za profity dla decydentów.
        społeczeństwo sie nie liczy, czy tylko ja tak to widzę.
        przecież żyjemy średnio 65 lat. nachapac sie i leżeć. Że kosztem narodu?
        a kogo to?
        m.

        • Gość: 79 Re: UE - tak IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 08:40
          Prawidłowość to znana od zarania dziejów.
          • Gość: Ania Re: UE - tak IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 12:58
            Co prawda - jako czlonkini zalozonego przez Zeusa SCW - zajmuje sie miedzy
            innymi informowaniem o UE (to jest jeden ze statutowych celow SCW) i moje
            zdanie jest w tej kwestii odmienne..
            Wszystkim oponentom UE proponuje dokladniejsze przyjrzenie sie zasiadowi zza
            miedzy - Bialorusi...
            Kto jeszcze pamieta (przeciez wcale nie odlegle czasy ludowej wladzy) - wie
            doskonale, ze bylismy w niemalze identycznej sytuacji jak bialorusini -
            bezwolni, bardzo biedni, praktycznie bez cienia nadzieji i zniewoleni.
            My w tym czasie zrobilismy wielki krok milowy - ale tylko zrobienie drugiego
            kroczka do przody (czt. przystapienie do UE) zapewnia stabilizacje,
            niezaleznosc i gwarancje nicofniecia sie do tylu...
            • Gość: 79 Re: UE - tak IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 11:42
              Niezależność?Phi, ale jaką? Zobacz jakie reakcie powoli doknują się w Europie.
              Do głosu dochodzą siły skrajnie prawicowe(vide Francja). A przed nami przecież
              wybory parlamentarne w wileu krajach europejskich. Ktoś powie oszołomy, tak,
              ale ludzie głosują. Dlaczego, bo chyba nie jest im aż tak dobrze w U.E., anie
              jest to mały procent.
            • Gość: m. Re: UE - tak IP: *.chem-trans.com.pl 29.04.02, 16:34
              Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
              Szczytne cele Unii nijak się mają do tego, że bedziemy worem na odchody
              (nadprodukcję).
              Przeciez ideologia mus być do tego kryształowa. I jest, więc proszę mnie o tym
              nie zapewniać.
              tylko co z tego, że ona kryształowa?
              - będziemy jednym wielkim narodem, społeczeństwem? a po co?

              A co powie pani nad grobem dziadków, pradziadków, którzy ginęli w Puszczy
              Kampinoskiej. Albo tym z Pawiaka. Na Ch....j chłopaki gineliście? Też dobre.

              Tylko dla pieniędzy idziemy do Unii. Kapitał z prywatyzacji juz sie skończył.
              Trzeba nowego. Własnie wejście do Unii jest takim pomysłem.
              pozdrawiam,
              nic osobistego Aniu,
              maciek.
              • Gość: Ania Re: UE - tak IP: *.szpitalna.ngo.pl 29.04.02, 16:56
                Tak sie sklada, ze moj dziadek (kombatant AK) jest jednym z wiekszych
                oredownikow wejscia do Uni jakiego znam - on twierdzi, ze wlasnie o taka Polske
                walczyl.
                Poza tym jak Macku slusznie zauwazyles ideologia zawsze jest krysztalowe -
                nawet u nas... z praktyka roznie wyglada.

                A co do funduszy i pieniedzy - to moim zdaniem Polski po prostu nie stac na to
                by nie wchodzic do Uni. Jesli nie wejdziemy - to za pare lat skoncza sie
                pieniadze - i pomysly - to po prostu zbankrutujemy... jak Argentyna. Bo
                wykoncza nas chociazby roznice kursowe walut, obsluga dlugu (ktory stanie sie
                nienegocjowalny - niewiarygodnego partnera nie traktuje sie przeciez ulgowo)
                • kuki-4 Re: UE - tak 29.04.02, 17:42
                  Mysle, ze wejscie do unii jest w tej chwili przede wszystkim posunieciem
                  politycznym. To unii zalezy, zeby miec po pierwsze rynek zbytu (jak ktos juz
                  wyzej dosadnie zauwazyl), i wiekszy glos w polityce swiatowej. Przeciez latwiej
                  jest mowic glosem 25 a nie 15.
                  Co sie tyczy pieiedzy dla naszego kraju, to oczywiscie, beda, ale przede
                  wszystkim na autostrady, lotniska, przeciez tiry zachodnie grzezna w naszym
                  asfalcie. a przeciez musza jezdzic na taka chocby Bialorus.
                  Do kieszeni Kowalskiego unia nie dolozy. Stworzy warunki, aby Kowalski sam
                  sobie dolozyl.
                  I chyba o to chodzi? Ja jestem zaaaaaaaaaaa!
                  • Gość: 79 Re: UE - tak IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 15:12
                    Tylko dla których przewoźników będą budowane owe autostrady? Czy rzeczywiście
                    dla polskich? Wszyscy korzystają na transporcie i spedycji, tylko nie my!
                    Niemiec zarobi, ba nawet Francuz, ale nie Polak. Czyje towary będą wożone do
                    Białorusi? Polskich rolników? Znikomy procent. Liczą się kartofle niemieckiego
                    bauer'a i ser francuza.
                    • kuki-4 Re: UE - tak 30.04.02, 15:31
                      Gość portalu: 79 napisał(a):

                      > Tylko dla których przewoźników będą budowane owe autostrady? Czy rzeczywiście
                      > dla polskich? Wszyscy korzystają na transporcie i spedycji, tylko nie my!
                      > Niemiec zarobi, ba nawet Francuz, ale nie Polak. Czyje towary będą wożone do
                      > Białorusi? Polskich rolników? Znikomy procent. Liczą się kartofle niemieckiego
                      > bauer'a i ser francuza.

                      Powiedzialem, dla zachodnich tirow. To juz niestety jest oczywiste. Jednak na
                      tym, ze beda dla nich budowane autostrady skorzystamy wszyscy. A moze z czasem i
                      polscy przewoznicy beda krolowac na polskich czyt. europejskich drogach. Oby.
                      pzdr
                      • zeus Re: UE - tak 30.04.02, 22:55
                        A kto dobry czleku zabrania kupowac Ci polskich towarow.
                        Nigdzie nie ma takiego nakazu... a jesli polskie towary zle sie sprzedaja to
                        znaczy:
                        1. ze albo ludziska leca na obce (i to trzeba by bylo zmienic mentalnosc ludzi)
                        2. nasze jest kiepskie (i tu trzeba by bylo mocno popracowac nad technologia,
                        jakoscia)

                        Moim zdaniem Polskie jest dobre - czesto lepsze i tansze od obcego... wiec
                        tylko ludziska wola to co obce (bo np kkolorowe, itd) A to sie nie zmieni
                        dopoty dopoki nasi producenci nie docenia mozliwosci i skutecznosci
                        odpowiedniego marketingu - czego im z calego serca zycze
                        • Gość: 79 Re: UE - tak IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 08:43
                          Albo grogi Zeusie są stawiane bariery celne, tworzone dość dziwne normy
                          jakościowe lub przyznawane są idiotyczne kwoty produkcyjno - eksportowe, np.
                          dla Grecji przyznaje się ogromny transport ziemniaków, a Niemcom papryki. Gdzie
                          tu logika?
                          • Gość: 79 Re: UE - tak IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 14:36
                            I jeszcze jedno. UE jest raczej zaprzeczeniem wolności gospodarczej. Prostym,
                            acz dobitnym przykładem jest właśnie rolnictwo. Otrzymanie dotacji jest
                            równożnaczne z przyjęciem określonych kwot produkcyjnych i choćbyś chciał
                            wyprodukować więcej wychodzi kupa.
                            • zeus Re: UE - tak 04.05.02, 02:06
                              Odpowiedz na Twoje pytanie wrzucilem do jednego wora z pozostalymi
                              odpowiedziami (lub jak wolisz zebralem je do kupy ;-)))
                    • vwdoka Re: UE - tak 30.04.02, 17:07
                      A może trtzeba tak się wziąć i zorganizować, aby kartofle polskie były
                      atrakcyjniejsze dla Białorusi czy Ukraińców???

                      Pozdrawiam,
                      vwdoka
    • mian UE - jeszcze za wczesnie 30.04.02, 19:32
      Witajcie

      Uważam . że do UE powinniśmy wejść . Jest tylko kwestia kiedy . Ja uważam ze
      powinno to nastąpić dopiero za jakieś 15 może 20 lat . Dlaczego ? To proste ,
      musimy sami naprawić to Państwo . Bo jesli ktos za nas ma naprawiac to
      wybaczcie , ale chyba naprawde zostaniemy jakims dalekim ogonem w Europie .
      Ciekawy jest przykład naszego wstępowania do NATO . Weszliśmy do sojuszu
      obronnego by byc bronieni przed , niezdefiniowanym obecnie niebezpieczenstwem .
      Weszlismy i co ? I nic ? Nic sie nie robi w Polsce b wzmocnic armie , Jakies
      smieszne przetargi ciagna sie od dawna . A tymczasem w traktacie wyraznie sie
      mowi , że panstwa czlonkowskie maja sie same obronic a sojusznicy mogą tylko
      pomoc w ewentualnym odparciu wroga . Obecna sytuacja polskiej armii do
      zludzenia przypomina sytuacje z 1939 roku gdy nasi politycy i wojskowi byli
      przekonani o niezwyklej sile naszej armi gdy tymczasem zostala ona rozbita w
      pył przez Niemcow w ciagu zaledwie miesiaca . I wtedy tez liczylismyu na
      sojuszników . Po co o tym wspominam ? Poniewaz sytuacja z UE wyglada
      identycznie . Myslimy sobie ,wstapimy do Uni i tam za nas zrobia wszystko .
      Tymczasem jak jest w rzeczywistosci ? Sa kraje w UE ktore skorzystaly na
      wejsciu do niej i te ktore jakie były takie pozostały . Ktore zyskaly ?
      Irlandia , Hiszpania dlatego że reformy które rozpoczeli zanim wstapili do UE
      (!) były przez nich konsekwentnie wprowadzane , wbrew nawet decyzjom i
      wskazaniom biurokratów z UE . Innymi krajami są Grecja czy Portugalia .
      Szczególnie w Grecji jest to widoczne . Jest to kraj majacy najnizszy PKB w
      UE , i w ktorym korupcja , marnowanie unijnych pieniedzy uroslo do granic
      niemozliwosci . I mysle ze takim krajem moze zostac POlska , bo jest taka w tym
      momencie .
      Reasumujac , mysle ze jesli sami nie roziwazemy naszych problemow nikt za nas
      tego nie zrobi . A pozniej mozemy wstapic do UE . Juz jako zdrowe panstwo i
      silne panstwo .

      pzdr
      mian
      • mian Re: UE - jeszcze za wczesnie 30.04.02, 19:36
        Jeszcze jedno . Bardzo prosze tych zaprzysiaglych zwolennikow UE by nie dawali
        przykladu Bialorusi . Bo tym na pewno nie przekonaja przeciwnikow UE
        czy "wątpiących " , bo ja w tym momencie moge przytoczyc przyklad Szwajcarii np
        ktora nie jest w UE i jest duzo bogatsza niz wiekszosc krajów UE . Wiekszosc
        krajów UE "dorobila " soie gdy nie byla w zadnym zwiazku z inymi panstwami ,
        wiec ten argumant ne jest doi przyjecia .

        pzdr jeszcze raz
        mian
        • zeus Re: UE - jeszcze za wczesnie 30.04.02, 22:50
          Sam(a) przyznajesz, ze Szwajcaria jest o niebo bogatsza od wielu panst Uni -
          wiec stac ja na to by ponosiec konsekwencje przebywania poza nia (sytuacja
          podobna wystepuje w przypadku Norwegii - ktoram ma rope...)
          Nas (Polski) po prostu nie stac na to bysmy przebywali poza Unia dluzej niez
          pare lat... po prostu rozsadza nas roznice kursowe, brak dyscypliny monetarnej
          (przez to juz dawno bysmy zbankrutowali, gdyby nie nieugieta postawa RPP -
          dgyby nie Rada Polska juz bylaby Argentyna...).
          Przyznajecie, ze Unia jednak przekazuje niebagatelne pieniadze na rozwoj
          regionalny - tego wlasnie potrzebujemy.
          Po drugie Unia to ogromny rynek dla naszych towarow - a w szczegolnosci
          rolnictwa (tak tak, nasze rolnictwo jest uwazane za jedna z najczystszych w
          Europie - potrzebny jest tylko odpowiedni marketing - a tego niestety brakuje,
          a rzadem rzed nie dostrzegl!! nawet potrzeby reklamowania Polski w odpowiedni
          sposob (sa oczywiscie prowadzone jakies akcje - ale to wszystko sa pospieszne,
          nieskoordynowane i zupelnie nieprzygotowane pseudo kamapanie reklamowe...)
          Po trzecie swoboda przemieszczania sie.
          Swoboda pracy (tak tak, to juz niedlugo, a specjalisci poszukiwane zawody juz
          od momentu wejscia.
          i wiele wiele innych
          • kuki-4 Re: UE - jeszcze za wczesnie 02.05.02, 00:56
            Przeciez i tak wszystko jest jasne...
            Po co bawic sie w LPR?
            • Gość: mian Re: UE - jeszcze za wczesnie IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 10:34
              kuki-4 napisał(a):

              > Przeciez i tak wszystko jest jasne...
              > Po co bawic sie w LPR?

              LPR - a coz to takiego ? ;-)))))))

              pzdr
              mian
          • Gość: m. Re: UE - jeszcze za wczesnie IP: *.chem-trans.com.pl 02.05.02, 09:22
            zeus napisał(a):

            >po prostu rozsadza nas roznice kursowe, brak dyscypliny monetarnej
            > (przez to juz dawno bysmy zbankrutowali, gdyby nie nieugieta postawa RPP -
            > dgyby nie Rada Polska juz bylaby Argentyna...).

            m.:
            Jak by miał pan mi lajkonikowi wytłumaczyc powższe stwierdzenia byłbym wdzięczny.
            Przyznam nie rozumiem. Powtarzanie, cudzych nie słusznych, nic nie znaczących,
            wprowadzających w błąd opinii, szkodzi panu.



            zeus napisał(a):
            > Przyznajecie, ze Unia jednak przekazuje niebagatelne pieniadze na rozwoj
            > regionalny - tego wlasnie potrzebujemy.

            m.:
            Tylko, ze oni nasze pieniadze przeznaczają na nasz rozwój chłopie.


            zeus napisał(a):
            > Po drugie Unia to ogromny rynek dla naszych towarow - a w szczegolnosci
            > rolnictwa (tak tak, nasze rolnictwo jest uwazane za jedna z najczystszych w
            > Europie - potrzebny jest tylko odpowiedni marketing - a tego niestety brakuje,
            > a rzadem rzed nie dostrzegl!!

            m.:
            Wcześniej Ania odgrażała się, że w obowiązkach startutowych ( Szpitalna,
            wolontariat) maja państwo informowanie społeczeczeństwa (i takich ciemniaków jak
            ja) o Unii. Dlatego proszę nie powtarzać takich bzdur o polskim rolnictwie juz
            nigdy wiecej. Chłopie, jest nadprodukcja żywności ( w Europie), mimo istnienia
            głodu na świecie. To jest problem. Na Ekologię sa normy. Tu siła robocza jest
            tania, a nie rolnictwo silne. Zresztą jedź na wieś i sam zobacz jakie ono silne.


            zeus napisał(a):
            > Po trzecie swoboda przemieszczania sie.
            > Swoboda pracy (tak tak, to juz niedlugo, a specjalisci poszukiwane zawody juz
            > od momentu wejscia.
            > i wiele wiele innych


            m.:
            Wszyscy moi znajom, którzy chcieli wyjechać i pracować na zachodzie - wyjechali i
            pracują. dwóch dotarło nawet do Stanów. NIe mieli żadnych problemów
            z "przemiesczaniem sie swobodnym" ani tym bardziej z pracą. Wszyscy pracują
            legalnie. To znaczy, że teraz będzie można wyjeżdżać i pracować? a do rtej pory
            nie możnabyło? Populizm.
            Teraz hołota i złodzieje beda mogli jeżdzić i to trzeba powiedzieć.
            Nie wiem czy pan wie ale naukowcy wszyscy to juz stąd wyjechali.

            Na zakończenie mam do wszystkich biorących udział w tej rozmowie
            pytanie: skąd Unia bierze pieniądze na inwestycje w krajach nowoprzyjetych?
            no i co to jest nadprodukcja pieniądza, którego nie mozna wydać/ zainwestować u
            siebie?
            pozdrawiam
            m.




          • Gość: mian Re: UE - jeszcze za wczesnie IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 10:33
            zeus napisał(a):

            > Sam(a) przyznajesz, ze Szwajcaria jest o niebo bogatsza od wielu panst Uni -
            > wiec stac ja na to by ponosiec konsekwencje przebywania poza nia (sytuacja
            > podobna wystepuje w przypadku Norwegii - ktoram ma rope...)

            Chodzi mi tutaj o to ze bogactwo kraju nie bierze sie z tego ze ktos jest w UE
            czy nie jest . Obecne kraje UE ( a przynajmniej wiekszosc ) "dorobiły " sie gdy o
            UE w obecnym kształcie nikt jeszcze nie myslał .

            > Nas (Polski) po prostu nie stac na to bysmy przebywali poza Unia dluzej niez
            > pare lat... po prostu rozsadza nas roznice kursowe, brak dyscypliny monetarnej
            > (przez to juz dawno bysmy zbankrutowali, gdyby nie nieugieta postawa RPP -
            > dgyby nie Rada Polska juz bylaby Argentyna...).

            Czy to znaczy że " Polacy nie zasługują na niepodległość ? bo sie nie potrafią
            sami rządzić ? " .Wiesz niedawno był w Rzeczpospolitej artykuł napisany przez
            Rafała Ziemkiewicza . POlecam bo jak widze uwazasz ze sami nie poradzimy sobei z
            naszymi problemami .

            > Przyznajecie, ze Unia jednak przekazuje niebagatelne pieniadze na rozwoj
            > regionalny - tego wlasnie potrzebujemy.

            Niedawno nawet osrodki pro-unijne przyznaly ze przynajmniej w pierwszych latach
            bedziemy dokladali do UE ( nasza skladka czlonkowska bedzie wieksza niz " pomoc "
            unijna ) .Wiesz troche smieszne wydaje mi sie takie mowienie ze Unia da nam
            pieniadze . "Da nam ona ale nasze pieniadze przepuszczone przez Brukselę ,
            przeciez pieniadze kore potrzymamy od UE to są te same pieniadze które wplacimy
            tam jako skladka , prtzypomina mi to mowienie w Polsce ze mamy za "darmo " opieke
            medyczna , emerytury , ze niby panstwo za to placi , a zawsze placi za to
            podatnik , który zawsze ( !) jest koncowym odbiorca wszystkich towarów .

            > Po drugie Unia to ogromny rynek dla naszych towarow - a w szczegolnosci
            > rolnictwa (tak tak, nasze rolnictwo jest uwazane za jedna z najczystszych w
            > Europie - potrzebny jest tylko odpowiedni marketing - a tego niestety brakuje,
            > a rzadem rzed nie dostrzegl!! nawet potrzeby reklamowania Polski w odpowiedni
            > sposob (sa oczywiscie prowadzone jakies akcje - ale to wszystko sa pospieszne,
            > nieskoordynowane i zupelnie nieprzygotowane pseudo kamapanie reklamowe...)

            Nie wiem czy wiesz ale Polsce zostana przyznane " plany " jakich bedzie musiala
            sie trzymac . Czyli , tyle sstali mamy wyprodukowac , tyle artykułow
            spozywczych . Co do wolnosci handlu , bo o to ci chyba chodzi jest taka
            organizacja jak Swiatowa Organizacja Handlu i ona takze zajmuje sie znoszeniem
            barier w handlu . Mysle ze handel zagraniczny mozna skutecznie rozwiazac w
            umowach dwustronnych Polska - UE . Co do kampanii reklamowej , no coz a co
            szkodzi juz teraz reklamowac polska zywnosc na rynku UE . Przeciez juz teraz
            mozna sprzedawac roznorakie towary zielone za granice. " Zdrowa żywnosc " zawsze
            bedzie drozsza od tej produkowanej w wysokotowarowych gospodarstwach . Po prostu
            wymaga wiecej pracy i mniej roznorakich " przyspieszaczy " czy srodkow ochorny
            roslin które sa bardzo niezdrowe .

            > Po trzecie swoboda przemieszczania sie.

            Z tym argumentem moge sie zgodzic , chociaz uwazam ze to takze mozna roziwazac w
            umowach dwustronnych .

            > Swoboda pracy (tak tak, to juz niedlugo, a specjalisci poszukiwane zawody juz
            > od momentu wejscia.

            Swoboda pracy od momentu wejscia ? Zdaje mi sie ze sa jakies okresy przejsciowe w
            tym zakresie . A co do specjalistow . Mysle ze slyszales o Akcjach rzadów Niemiec
            Francji ktore przyznaja natychmiastowe prawa pobytu specjalistom z dziedzin
            informatyki , czy szeroko pojetej zaawansowanej technologii , a to sa chyba
            najbardzoej oecnie posukiwane na swiecie specjalnosci. Tutaj chodzi raczej o
            prace dla nisko kwalifikowanych robotnikow. O prace na budowach w uslugach itp.

            > i wiele wiele innych

            Moglbys wyjasnic co znaczy " i wiele innych " ???

            Dodac chcialem , a raczej powtorzyc że jestem za przystapieniem do UE ale za ok
            15 - 20 lat , po wyjasnieniu co to bedzie to UE i po uporzadkowaniu wiekszosci
            spraw zanim przystapimy do Unii . I powtarzam ze moze sie powtorzyc sytuacja z
            NATO gdzie po wstapieniu nic sie nie robi by uporzadkowac sprawy polskiej armii .
            Jeli sami nie uporzadkujemy wlasnych spraw nikt za nas tego nie zrobi .

            pozdrawiam
            mian
            • zeus Re: UE - jeszcze za wczesnie 04.05.02, 02:02
              Tak sie sklada, ze mian zarzuca mi wiele (a moze wlasciwie UE) w zasadzie
              poslugujac sie demagogia populistyczna (co tez probuje zarzucac mi).

              Mian
              Po przystapieniu do UE oczywiste jest, ze rowniez Polska bedzie musiala wnosic,
              ze tak sie wyraze, "wiano" do wspolnej kasy - jednakze przeplyw pieniedzy w
              odwrotna strone, tzn. kasa UE - Polska bedzie niewspolmiernie wyzszy (chociazby
              Hiszpania, Portugalia, wspomniana Grecja).

              Drugi zarzut, ze podobno nie znam sytuacji rolnictwa - odpowiadam: wychowalem
              sie na wsi, prowadze z ojcem i bratem wspolne gospodarstwo rolne. Gospodarstwo
              jest typowym polskim gospodarstwem warzywno-zbozowym plus niewielki sad. Tak
              wiec sytuacje polskich rolnikow znam doskonale z autopsji (ich problemy
              finansowe, ubezpieczeniowe, trudnosci z telefonami na wsiach, wodociagami,
              kanalizacja, utwardzaniem poboczy - chodniki, itd, itd...). Zarowno ja jak i
              moja rodzina, oraz wielu znajomych (rowniez rolnikow) jestem goracym
              oredownikiem wejscia Polski do UE.
              Zazuca sie rowniez fakt istnienia kwot produkcyjnych... jest to pewna forma
              kontroli produkcji i przeciwdzialania nadprodukcji (zjawiska szalenie
              rozprzestrzenionego w naszym rolnictwie - nadprodukcja prowadzi do gwaltownego
              zalamania sie cen danego produktu, a w konsekwencji od powaznych strat ich
              producentow - w tym przypadku rolnikow. W Polsce sytuacja wyglada mniej wiecej
              tak - dzis dobrze sprzedaje sie np. kapusta brukselska, jutro wszyscy w okolicy
              maja kapuste brukselska na polach, a pojutrze tez wszyscy zostawiaja wszystko
              na polach - bo z ceny kapusty brukselskiej nie oplaca sie nawet zwiesc jej z
              pola... to byl przyklad, ale u nas mozna ich mnozyc w nieskonczonosc, drub -
              brojlery oraz nioski, truskawki, porzeczki, marchew, wspomniana brukselka,
              kalafior, wisnie, pomidory i wiele wiele innych.
              Wiec w takiej sytuacji kontraktacja (slowo ktorego nasi rolnicy unikaja) i
              kwoty produkcyjne sa jedynym rozwiazaniem - kompromisowym zarono dla rolnikow
              (ktorzy swoje produkty sprzedaja po cenach dumpingowych (ponizej kosztow
              produkcji), ale ze zwrotem w postaci dotacji z unijnej kasy (dlatego trzeba sie
              zgodzic na kwoty produkcyjne, oraz kontraktacje (o czym juz mian zapomnial, lub
              nie do konca doczytal)) jak i pewnym kompromisem dla konsumentow - otrzymuja
              plody rolne po kosztach produkcji (dochodza bowiem jeszcze marze posrednikow),
              od ktorych doplacaja defakto ze swoich podatkow...

              Co do programu informacyjnego SCW - to mian skojarzyl za wiele faktow - Centrum
              Szpitalna - jest warszawskim centrum organizacji NGOsów (dla niewtajemniczonych
              pospiesznie wyjasniam, ze jest to skrot od organizacji pozarzadowych) z
              dyzurami prawnikow, konsultantow, doradcow i wieloma innymi wielce pomocnymi
              sprawami. Szpitalna - w IPkach wskazuje, ze SCW korzysta z sieci Centrum
              Szpitalna (na zasadzie lacza dzierzawionego - tak wiec sugestie jakoby
              ktorekolwiek z naszych wolontariuszy bylo pracownikami Centrum Szpitalna (takie
              odkrywcze komentarze juz sie pojawily) sa bezpodstawne i rozmijaja sie ze
              stanem faktycznym.
              • zeus Re: UE - jeszcze za wczesnie 04.05.02, 02:09
                Sorry mian - ale poczatkowo mialem zamiar odpowiedziec jedynie na Twoj post,
                jednak ostatecznie usosynkowalem sie do wiekszej ich liczby - stad moje niktore
                potkniecia w co do Twojej osoby (probuje wmowic iz to Ty wypowiadales sie na
                temat kwot produkcyjnych, za co przepraszam - co nie zmienia oczywicie mojego
                zdania na ten temat ;-\)))
              • mian Re: UE - jeszcze za wczesnie 06.05.02, 10:49
                Witam serdecznie


                Wybacz ze tak "pozno " odpowiadam na twoj post ale wiesz " długi weekend " ( nasz
                przyszły wkład do zjednoczonej Europy hahaha ) ;-)))))))



                zeus napisał(a):

                > Tak sie sklada, ze mian zarzuca mi wiele (a moze wlasciwie UE) w zasadzie
                > poslugujac sie demagogia populistyczna (co tez probuje zarzucac mi).
                >

                Populizm ? Hmmm ........ ciekawe .


                > Mian
                > Po przystapieniu do UE oczywiste jest, ze rowniez Polska bedzie musiala wnosic,
                >
                > ze tak sie wyraze, "wiano" do wspolnej kasy - jednakze przeplyw pieniedzy w
                > odwrotna strone, tzn. kasa UE - Polska bedzie niewspolmiernie wyzszy (chociazby
                >
                > Hiszpania, Portugalia, wspomniana Grecja).

                Mógłbys podac jak duzo jest "niewspólmiernie wyższy " bo ja ne znam takiej
                liczby ;-)))))) . Nasza składka czlonkowska ma wynosic okolo 2,5 mld euro .
                Obecna " pomoc UE dla Polski wynosi około 1 mld euro . Po wstąpieniu do UE mamy
                dostawać " zwrot " naszej wkładki ( z tym ze nie wiadomo kiedy , byc moze dopiero
                po kilku latach ) plus " pomoc " UE . Wychodzi na to ze twoje "niewspólmiernie
                wyzsze " to jest jakies 1 mld euro rocznie . Czy to jest tak duzo ? Dodatkowo
                dochodzi do tego kwestia czy jestesmy w stanie przyjac te pieniadze z UE .
                Wiadomo wplaca sie "do jednego miejsca " . Tymczasem do nas te pieniadzenie beda
                plynac do jednego "miejsca " lecz do przeroznych odbiorcow finalnych np
                rolników . I chodzi o to ze posrednikiem beda przerozne instytucje rzadowe . A my
                po prostu nie mamy tych instytucji a ich tworzenie jest w powijakach . W ten
                sposob mozemy dostac mnaj pieniedzy niz wplacilismy . Czy to jest populizm ?
                Zreszta jest tez kwestia tego ze UE odchodzi od przeróznych doplat kwotowania
                itd . Ja mysle ze jest to dobra tendencja , ale to takze zmniejszy nasze "
                wpływy " z budzetu unijnego .


                >
                > Drugi zarzut, ze podobno nie znam sytuacji rolnictwa - odpowiadam: wychowalem
                > sie na wsi, prowadze z ojcem i bratem wspolne gospodarstwo rolne. Gospodarstwo
                > jest typowym polskim gospodarstwem warzywno-zbozowym plus niewielki sad. Tak
                > wiec sytuacje polskich rolnikow znam doskonale z autopsji (ich problemy
                > finansowe, ubezpieczeniowe, trudnosci z telefonami na wsiach, wodociagami,
                > kanalizacja, utwardzaniem poboczy - chodniki, itd, itd...). Zarowno ja jak i
                > moja rodzina, oraz wielu znajomych (rowniez rolnikow) jestem goracym
                > oredownikiem wejscia Polski do UE.

                To chyba nie do mnie sie tycczy gdyz nie podnosilem takiego zarzutu . Ale jesli
                mge wtracic , to ze twoja rodzina czy znajomi mieszkajacy na wsi sa zwolennikami
                UE nie znaczy ze wszyscy rolnicy sa zwolennikami UE bo sam wiesz ze tak nie jest .


                > Zazuca sie rowniez fakt istnienia kwot produkcyjnych... jest to pewna forma
                > kontroli produkcji i przeciwdzialania nadprodukcji (zjawiska szalenie
                > rozprzestrzenionego w naszym rolnictwie - nadprodukcja prowadzi do gwaltownego
                > zalamania sie cen danego produktu, a w konsekwencji od powaznych strat ich
                > producentow - w tym przypadku rolnikow. W Polsce sytuacja wyglada mniej wiecej
                > tak - dzis dobrze sprzedaje sie np. kapusta brukselska, jutro wszyscy w okolicy
                >
                > maja kapuste brukselska na polach, a pojutrze tez wszyscy zostawiaja wszystko
                > na polach - bo z ceny kapusty brukselskiej nie oplaca sie nawet zwiesc jej z
                > pola... to byl przyklad, ale u nas mozna ich mnozyc w nieskonczonosc, drub -
                > brojlery oraz nioski, truskawki, porzeczki, marchew, wspomniana brukselka,
                > kalafior, wisnie, pomidory i wiele wiele innych.
                > Wiec w takiej sytuacji kontraktacja (slowo ktorego nasi rolnicy unikaja) i
                > kwoty produkcyjne sa jedynym rozwiazaniem - kompromisowym zarono dla rolnikow
                > (ktorzy swoje produkty sprzedaja po cenach dumpingowych (ponizej kosztow
                > produkcji), ale ze zwrotem w postaci dotacji z unijnej kasy (dlatego trzeba sie
                >
                > zgodzic na kwoty produkcyjne, oraz kontraktacje (o czym juz mian zapomnial, lub
                >
                > nie do konca doczytal)) jak i pewnym kompromisem dla konsumentow - otrzymuja
                > plody rolne po kosztach produkcji (dochodza bowiem jeszcze marze posrednikow),
                > od ktorych doplacaja defakto ze swoich podatkow...


                Chyba pomyliles dwie kwestie . Czy minnym jest kontraktacja a czym innym
                kwotowanie . Kontraktacja jest chyba dobrowolna umowa miedzy dwoma stronami, gdy
                kwotowanie jest narzuconym przez panstwo limitem produkcji . I zdaje mi sie ze
                jest to zasadnicza roznica . Co do kontraktacji jestem w 100 % za , ale co do
                kwotowania nie . Nie chodzi tutaj tylko o rolnictwo gdyz jest jeszcze kwestia np
                stali , czy statkow .
                >

                > Co do programu informacyjnego SCW - to mian skojarzyl za wiele faktow - Centrum
                >
                > Szpitalna - jest warszawskim centrum organizacji NGOsów (dla niewtajemniczonych
                >
                > pospiesznie wyjasniam, ze jest to skrot od organizacji pozarzadowych) z
                > dyzurami prawnikow, konsultantow, doradcow i wieloma innymi wielce pomocnymi
                > sprawami. Szpitalna - w IPkach wskazuje, ze SCW korzysta z sieci Centrum
                > Szpitalna (na zasadzie lacza dzierzawionego - tak wiec sugestie jakoby
                > ktorekolwiek z naszych wolontariuszy bylo pracownikami Centrum Szpitalna (takie
                >
                > odkrywcze komentarze juz sie pojawily) sa bezpodstawne i rozmijaja sie ze
                > stanem faktycznym.

                To jest chyba takze nie do mnie .
                Bardzo bym prosil abys czytal dokladnie posty ktore pisze . Ja naprawde sie
                staram to robic wiec oczekuje tego takze od mego dyskutanta .


                pozdrawiam serdecznie
                mian
                • zeus Re: UE - jeszcze za wczesnie 09.05.02, 14:06
                  Kontarktacja tak - limity nie... wielkie sorry, ale ja tego zypelnie nie
                  rozumiem - sensowna kontaktacje mozna prowadzic jedynie po poznaniu limitow, a
                  tak na marginesie (wg. slownika polskiego kontaktacja i limity sa pojeciami
                  zamiennymi...).
                  A w nazewnictwie UE przyjelo sie stosowanie tych pojec w kontekscie:
                  kontraktacja - producentow (w tym i rolnikow)
                  limity - panstawa, zakladow przetworastwa.

                  Niewspolmiernie (uzywam tego slowa, poniewaz ile opracowan - tyle kwot) wiecej
                  oznacza ni mniej ni wiecej, ze wiecej z tego wspolnego wora dostaniemy, niz do
                  niego wlozymy (ale to ciut zamotalem ;-)))

                  Co do kwesti "przerobienia" tych pieniedzy to zgadzam sie z toba zupelnie - juz
                  byly w naszym kraju przypadki (wcale nie jednostkowe), ze nie dawalismy sobie
                  rady z wykorzystaniem pieniedzy Unijnych.
                  Ale jednak spora czesc tych pieniedzy doskonale wykorzystalismy - najlepsze tego
                  przyklady widac na zachodzie naszego kraju - sa tam drogi, obwodnice budowane z
                  unijnych pieniedzy, sa programy edukacyjne, turystyczne. I tam ludzie naprawde
                  chca UE - w nas w glebi kraju jeszcze sie tego tak nie widzi.. ale miejmy
                  nadzieje...

                  mian napisał(a):

                  > Witam serdecznie
                  >
                  >
                  > Wybacz ze tak "pozno " odpowiadam na twoj post ale wiesz " długi weekend " ( na
                  > sz
                  > przyszły wkład do zjednoczonej Europy hahaha ) ;-)))))))
                  >
                  >
                  >
                  > zeus napisał(a):
                  >
                  > > Tak sie sklada, ze mian zarzuca mi wiele (a moze wlasciwie UE) w zasadzie
                  > > poslugujac sie demagogia populistyczna (co tez probuje zarzucac mi).
                  > >
                  >
                  > Populizm ? Hmmm ........ ciekawe .
                  >
                  >
                  > > Mian
                  > > Po przystapieniu do UE oczywiste jest, ze rowniez Polska bedzie musiala wn
                  > osic,
                  > >
                  > > ze tak sie wyraze, "wiano" do wspolnej kasy - jednakze przeplyw pieniedzy
                  > w
                  > > odwrotna strone, tzn. kasa UE - Polska bedzie niewspolmiernie wyzszy (choc
                  > iazby
                  > >
                  > > Hiszpania, Portugalia, wspomniana Grecja).
                  >
                  > Mógłbys podac jak duzo jest "niewspólmiernie wyższy " bo ja ne znam takiej
                  > liczby ;-)))))) . Nasza składka czlonkowska ma wynosic okolo 2,5 mld euro .
                  > Obecna " pomoc UE dla Polski wynosi około 1 mld euro . Po wstąpieniu do UE mamy
                  >
                  > dostawać " zwrot " naszej wkładki ( z tym ze nie wiadomo kiedy , byc moze dopie
                  > ro
                  > po kilku latach ) plus " pomoc " UE . Wychodzi na to ze twoje "niewspólmiernie
                  > wyzsze " to jest jakies 1 mld euro rocznie . Czy to jest tak duzo ? Dodatkowo
                  > dochodzi do tego kwestia czy jestesmy w stanie przyjac te pieniadze z UE .
                  > Wiadomo wplaca sie "do jednego miejsca " . Tymczasem do nas te pieniadzenie bed
                  > a
                  > plynac do jednego "miejsca " lecz do przeroznych odbiorcow finalnych np
                  > rolników . I chodzi o to ze posrednikiem beda przerozne instytucje rzadowe . A
                  > my
                  > po prostu nie mamy tych instytucji a ich tworzenie jest w powijakach . W ten
                  > sposob mozemy dostac mnaj pieniedzy niz wplacilismy . Czy to jest populizm ?
                  > Zreszta jest tez kwestia tego ze UE odchodzi od przeróznych doplat kwotowania
                  > itd . Ja mysle ze jest to dobra tendencja , ale to takze zmniejszy nasze "
                  > wpływy " z budzetu unijnego .
                  >
                  >
                  > >
                  > > Drugi zarzut, ze podobno nie znam sytuacji rolnictwa - odpowiadam: wychowa
                  > lem
                  > > sie na wsi, prowadze z ojcem i bratem wspolne gospodarstwo rolne. Gospodar
                  > stwo
                  > > jest typowym polskim gospodarstwem warzywno-zbozowym plus niewielki sad. T
                  > ak
                  > > wiec sytuacje polskich rolnikow znam doskonale z autopsji (ich problemy
                  > > finansowe, ubezpieczeniowe, trudnosci z telefonami na wsiach, wodociagami,
                  >
                  > > kanalizacja, utwardzaniem poboczy - chodniki, itd, itd...). Zarowno ja jak
                  > i
                  > > moja rodzina, oraz wielu znajomych (rowniez rolnikow) jestem goracym
                  > > oredownikiem wejscia Polski do UE.
                  >
                  > To chyba nie do mnie sie tycczy gdyz nie podnosilem takiego zarzutu . Ale jesli
                  >
                  > mge wtracic , to ze twoja rodzina czy znajomi mieszkajacy na wsi sa zwolennikam
                  > i
                  > UE nie znaczy ze wszyscy rolnicy sa zwolennikami UE bo sam wiesz ze tak nie jes
                  > t .
                  >
                  >
                  > > Zazuca sie rowniez fakt istnienia kwot produkcyjnych... jest to pewna form
                  > a
                  > > kontroli produkcji i przeciwdzialania nadprodukcji (zjawiska szalenie
                  > > rozprzestrzenionego w naszym rolnictwie - nadprodukcja prowadzi do gwaltow
                  > nego
                  > > zalamania sie cen danego produktu, a w konsekwencji od powaznych strat ich
                  >
                  > > producentow - w tym przypadku rolnikow. W Polsce sytuacja wyglada mniej wi
                  > ecej
                  > > tak - dzis dobrze sprzedaje sie np. kapusta brukselska, jutro wszyscy w ok
                  > olicy
                  > >
                  > > maja kapuste brukselska na polach, a pojutrze tez wszyscy zostawiaja wszys
                  > tko
                  > > na polach - bo z ceny kapusty brukselskiej nie oplaca sie nawet zwiesc jej
                  > z
                  > > pola... to byl przyklad, ale u nas mozna ich mnozyc w nieskonczonosc, drub
                  > -
                  > > brojlery oraz nioski, truskawki, porzeczki, marchew, wspomniana brukselka,
                  >
                  > > kalafior, wisnie, pomidory i wiele wiele innych.
                  > > Wiec w takiej sytuacji kontraktacja (slowo ktorego nasi rolnicy unikaja) i
                  >
                  > > kwoty produkcyjne sa jedynym rozwiazaniem - kompromisowym zarono dla rolni
                  > kow
                  > > (ktorzy swoje produkty sprzedaja po cenach dumpingowych (ponizej kosztow
                  > > produkcji), ale ze zwrotem w postaci dotacji z unijnej kasy (dlatego trzeb
                  > a sie
                  > >
                  > > zgodzic na kwoty produkcyjne, oraz kontraktacje (o czym juz mian zapomnial
                  > , lub
                  > >
                  > > nie do konca doczytal)) jak i pewnym kompromisem dla konsumentow - otrzym
                  > uja
                  > > plody rolne po kosztach produkcji (dochodza bowiem jeszcze marze posrednik
                  > ow),
                  > > od ktorych doplacaja defakto ze swoich podatkow...
                  >
                  >
                  > Chyba pomyliles dwie kwestie . Czy minnym jest kontraktacja a czym innym
                  > kwotowanie . Kontraktacja jest chyba dobrowolna umowa miedzy dwoma stronami, gd
                  > y
                  > kwotowanie jest narzuconym przez panstwo limitem produkcji . I zdaje mi sie ze
                  > jest to zasadnicza roznica . Co do kontraktacji jestem w 100 % za , ale co do
                  > kwotowania nie . Nie chodzi tutaj tylko o rolnictwo gdyz jest jeszcze kwestia n
                  > p
                  > stali , czy statkow .
                  > >
                  >
                  > > Co do programu informacyjnego SCW - to mian skojarzyl za wiele faktow - Ce
                  > ntrum
                  > >
                  > > Szpitalna - jest warszawskim centrum organizacji NGOsów (dla niewtajemnicz
                  > onych
                  > >
                  > > pospiesznie wyjasniam, ze jest to skrot od organizacji pozarzadowych) z
                  > > dyzurami prawnikow, konsultantow, doradcow i wieloma innymi wielce pomocny
                  > mi
                  > > sprawami. Szpitalna - w IPkach wskazuje, ze SCW korzysta z sieci Centrum
                  > > Szpitalna (na zasadzie lacza dzierzawionego - tak wiec sugestie jakoby
                  > > ktorekolwiek z naszych wolontariuszy bylo pracownikami Centrum Szpitalna (
                  > takie
                  > >
                  > > odkrywcze komentarze juz sie pojawily) sa bezpodstawne i rozmijaja sie ze
                  > > stanem faktycznym.
                  >
                  > To jest chyba takze nie do mnie .
                  > Bardzo bym prosil abys czytal dokladnie posty ktore pisze . Ja naprawde sie
                  > staram to robic wiec oczekuje tego takze od mego dyskutanta .
                  >
                  >
                  > pozdrawiam serdecznie
                  > mian

            • zeus Re: UE - jeszcze za wczesnie 04.05.02, 02:04
              Artykol czytalem...
              Prost pytanie: czy ktorykolwiek z czlonkow wspolnoty stracil swoja
              niepodleglosc, tozsamosc narodowa, itd?
              • Gość: 79 Re: UE - jeszcze za wczesnie IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 10:05
                A czy myślisz, że Francuzi, Niemcy i Brytyjczycy są zadowoloeni, że muszą
                dopłacać do pseudorynkowej gospodarki UE?
                • mian Re: UE - jeszcze za wczesnie 06.05.02, 11:27
                  Gość portalu: 79 napisał(a):

                  > A czy myślisz, że Francuzi, Niemcy i Brytyjczycy są zadowoloeni, że muszą
                  > dopłacać do pseudorynkowej gospodarki UE?

                  Witaj

                  Pozwole sobie dodac ze niedlugo nie bedzie tego tematu poniewaz kraje UE
                  zamierzaj znacząco ograniczyc wszelkie dotacje do " deficytowych "
                  przedsiewziec . Poza tym niedawno Romano Prodi oglosil ze reakcja na sukcesy tzw
                  skrajnej prawicy we Francji i calej Europie powinno byc dalsze zaciesnienie
                  UE .Na to przywodcy innych panstw Chirac , Blair , Anzar po prostu go wysmiali
                  mowiac ze na razie nalezy przetrawic to wszystko co sie stalo . Zdaje mi sie ze
                  po prostu politycy w krajach UE przeliczyli sie troche . Mysleli ze w ciagu 10
                  lat wychoduja wzorowego Europejczyka . Gdy tymczasem ludzie przyjmuja wszystko w
                  sposob ewolucyjny . Spojrzymy na przyklad USA gdzie po stu latach od zawiazanhai
                  Unii nastapila secesja czesci stanow i to przy poparciu spoleczenstw . Do tej
                  pory bardzo slnu jest tam patriotyzm stanowy . Inny przyklad Rzeczpostopiltej
                  Obeojga Narodow ktora jednoczyla sie przez te kilkaset lat trwania i dalej
                  szlachta z inflant miala swoje prawa jakze inne od tej z poludniowych kresow . I
                  mysle ze w tym jest klucz , niczegona sile gdy tymczasem w UE usiluje sie
                  strasznie wszystko unifikowac . Toz przeciez w roznorodnsci sila .

                  pzdr
                  mian
              • Gość: 79 Re: UE - jeszcze za wczesnie IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 10:06
                Poza tym wywołałeś arcy ciekawy temat. Płacą Ci za to?
              • mian Re: UE - jeszcze za wczesnie 06.05.02, 11:07
                zeus napisał(a):

                > Artykol czytalem...
                > Prost pytanie: czy ktorykolwiek z czlonkow wspolnoty stracil swoja
                > niepodleglosc, tozsamosc narodowa, itd?


                Tak mi sie zdaje ze w tym artykule raczej nie chodzilo o to czy Polacy straca
                niepodleglosc po wejsciu do UE ale o to ze nei potrafia sie sami rzadzic . Ale to
                juz chyba kwestia interpretacji .

                A co sensu twojej wypowiedzi , nie pisalem nigdy by ktos po wstapieniu do UE
                stracil tozsamosc narodowa czy niepodleglosc. I mysle ze te dwie kwestie nalezy
                rodzielic . Tozsamosc narodowa wyplywa raczej z sily kultury danego kraju i
                tutaj raczej moga byc winne elity kulturalne danego kraju a nie jakies
                organizacje narodowe . ( chyba ze chodzi o eksterminacje narodu ale to przy UE
                jest wykluczone ) . Wiekszy wplyw na tozsamosc narodowa w POlsce i nie tylko ma
                Ameryka niz kraje UE wiec nie uwazam ze tą kwestię nalezy podnosci w dyskusji o
                UE .

                A co do niepodleglosci . No coz UE ( podobnie jka ONZ ) ze swojej natury jest
                organizacja na ktorą panstwa czlonowskie zceduja czesc swojej suwerennosci czy
                niepodleglosci . Ale nie uwazam ze to jest zle. To jest normalne . Bo czy Polska
                stracila po polaczeniu sie z Litwa w 1569 roku . Ja uwazam ze nie a na pewno
                czesc swojej suwerennosci przekazala na wspolne panstwo Polsko Litewskie
                RZeczpospolita Obojga Narodow . Iwem ze nei jest to zbyt dobry przyklad gdyz UE
                troche dalej idziew integracji niz RON ale chodzilo mi o to ze czesciowe "
                pozbycie " si suwerennosci nie jest zawsze zle .

                Przypomne jeszcze raz o co mi chodzi . Nie jestem przeciw wstapieniu do UE tylko
                uwazam ze powinnysmy wstapic tam dopiero gdy uporzadkujemy nasze sprawy sami . Bo
                UE za nas tego ne zrobi . Pomoc unijna moze nam w tym pomoc ale nie musi .
                Przypomnij sobe ile pieniedzy wpompowali Niemcy we wschodznie landy i niewiele to
                pomoglo . Standard zycia sie wprawdzie poprawil ale marazm kompletny dalej tam
                panuje . Dalej Grecja ktorawiekszosc pieniedzy unijnych przejadla > I tak samo
                moze sie stac w Polsce . Obecny rzd czeka jak na zbawienie na wejscie do UE
                myslac ze tam problemy sie same rozwiaza . A tynczasem czeka nas praca jednego
                pokolenia ( co najmniej ) przy przynajmniej dogonic te srednia rozwiniete kraje
                UE . Przyklad Grecji pokazuje ze nawet bedac w UE mozna stac sie dalekim ogonem
                Europy .

                Pzdr
                mian
    • wiesiekt Re: UE - tak 06.05.02, 10:56
      dobrze myslimy
      • Gość: 79 Re: UE - tak IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 12:02
        Dobrze myślimy i ch.. z tego mamy.
    • Gość: mian Czy to tez populizm ? IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 14:02
      Ten odnosnik " dedykuję " wszystkim ( szczególnie zeusowi ), ktorzy mówią o
      olbrzymich pieniądzach płynących do nas z UE . Artykuł ten jest umieszczony w
      Rzeczpospolitej w dzisiejszym wydaniu .

      www.rp.pl/gazeta/wydanie_020506/ekonomia/ekonomia_a_2.html

      pzdr
      mian
      • Gość: 79 Re: Czy to tez populizm ? IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 14:39
        Zeus nie czyta gazet.
        • kuki-4 ue 06.05.02, 16:53
          Gość portalu: 79 napisał(a):

          > Zeus nie czyta gazet.

          W dzisiejszej wyborczej jest mily dla "przeciwnikow rozszerzenia", - i nie tylko -
          tekst.
          "Irlandczycy, którzy już raz powiedzieli "nie" traktatowi z Nicei, najpewniej
          zagłosują przeciw niemu również w drugim referendum - przestrzegają analitycy z
          brytyjskiego ośrodka Economist Intelligence Unit. Na polskiej drodze do Unii
          rośnie nie lada przeszkoda"
          wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=820860&dzial=010209
          moze nas nie przyjma? he he
          pzdr
          • vwdoka Re: ue 06.05.02, 18:08
            Tylko nie wiem z czego w takim razie się coeszyć....
            Pozdrawiam,
            vwdoka
            • Gość: 79 Re: ue IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 08:35
              Ja to się cieszę z każdego poranka.
          • Gość: 79 Re: ue IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 08:34
            Do referendum jeszcze jest trochę czasu, a kasiora na propagandę prounijną jest
            olbrzymia.
            • Gość: kuki-4 Re: ue IP: *.isko.net.pl 07.05.02, 16:47
              racja
              • kuki-4 Re: ue 07.05.02, 21:14
                Slyszalem w tv, ze kilka lat po wejsciu do ue nowych czlonkow wspolnych granic
                beda strzec "wspolni" celnicy.
                Polak z Niemcem na przejsciu w Terespolu? Niezle!
                • Gość: 79 Re: ue IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 14:53
                  halt, znaczy stać i wszystko jasne
          • zeus Re: ue 09.05.02, 13:51
            Wlasciwie mylimy pojecia - Irlandczycy nie sa przeciwni rozszerzeniu UE,
            niezgadzaja sie jedynie z jednym przepisem traktatu nicejskiego (ktory wchodzi
            w sklad calego traktatu)
        • zeus Re: Czy to tez populizm ? 09.05.02, 13:33
          ZeuS jednak czyta gazety ;-)))
          • Gość: kuki za IP: *.isko.net.pl 10.05.02, 00:29
            z calej rozmowy wynika, ze wszyscy jestesmy ZA. Moze Ci, co sa przeciw, nie
            maja dostepu do sieci?...
            pzdr
            • mian Re: za 10.05.02, 08:11
              Gość portalu: kuki napisał(a):

              > z calej rozmowy wynika, ze wszyscy jestesmy ZA. Moze Ci, co sa przeciw, nie
              > maja dostepu do sieci?...
              > pzdr

              Tak jestesmy za , jest tylko kwestia kiedy .

              pzdr
              mian
            • Gość: M. Re: za IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 21:09
              Gość portalu: kuki napisał(a):

              > z calej rozmowy wynika, ze wszyscy jestesmy ZA. Moze Ci, co sa przeciw, nie
              > maja dostepu do sieci?...
              > pzdr


              jA JESTEM ZDECYDOWANIE PRZECIW.
              MACIEK

              • Gość: 79 Re: za IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 08:36
                Rzygać się już chce od tej ue. Wszędzie ue, koniec, stop!!!!!!!!
                • Gość: kuki Re: za IP: *.isko.net.pl 14.05.02, 13:17
                  poczekaj, to dopiero poczatek, niedlugo dostaniesz od listonosza ulotki. Z
                  Poczta Polska np
                  • Gość: 79 Re: za IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 09:02
                    Z "wiatrową" mordą?
                    • Gość: kuki Re: IP: 212.160.155.* 14.06.02, 02:04
                      "(...)Według Verheugena "istnieje wyraźne niebezpieczeństwo, że okno, które
                      otworzyło się dla rozszerzenia, właśnie się zamyka". Antyeuropejskie nastroje
                      narastają wraz z postępami skrajnej prawicy - widać to było w Danii, we
                      Francji, w Holandii. Społeczna niechęć i brak zrozumienia dla rozszerzenia w UE
                      nakłada się na dodatek na kalendarz wyborczy. I tak w np. w Niemczech - kraju
                      kluczowym dla naszego wejścia do UE - punktem honoru obu rywali w walce o fotel
                      kanclerza staje się "przykrojenie" i tak skromnej oferty finansowej Komisji
                      Europejskiej dla kandydatów.

                      Dlatego też - tłumaczą źródła w Brukseli - Polska i inne kraje Europy Środkowo-
                      Wschodniej właśnie teraz, jak nigdy dotąd, nie mogą dostarczyć argumentów czy
                      też pretekstów do opóźnienia procesu rozszerzania. Jeśli sama Unia zacznie
                      naciskać na hamulec, spadnie na nią odium "złamanych obietnic". Europę czekałby
                      wówczas bardzo poważny kryzys."

                      wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=877358&dzial=0115

                      jak traktujecie takie informacje?
                      z bani, czy sierpowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka