Ornitologiczny Pruszków

29.05.05, 02:15
Przejżałem chyba juz całe te forum i powiem wam że nie zauważyłem zadnego
watku o ptakach w Pruszkowie.Chciałbym niesmiale zacząć i na wstepie
poinformować ze nie chodzi mi o gołębie, wrony czy kaczki z "potulika" tylko
ptaki bardziej szlachetne.Ciekawi mnie czy ktoś te dziwne zjawisko zauważył
oprócz mnie a więc:

Pewnego dnia przed mój blok przylecialo stado szpaków,przycupło na jażębinie
tuż przed moimi oknami,zaczoł się hałas i rwetes tych ze ptaków.Po chwili
okazało się że szpaki nie siedzą tylko na jażebinie a na
WSZYSTKICH,znajdujących się w okolicy drzewach(nie jest ich mało) i że ta
jażębina stanowi "doskokową" stołówkę.Jednak nie to było w tym wszystkim
najdziwniejsze.Najdziwniejsze (dla mnie) wydażyło się po jakiś 15-tu minutach
przeskakiwania grup szpaków na wspomnianą jażębinę.Otóż podczas kolejnego
przegrupowania najedzonych chyba szpaków na pobliskie dęby ni stąd ni z owąt
tuż na wysokości mojego wzroku pojawił się pikujący ptak który pochwycił w
locie jednego szpaka i wyladował z nim pod sąsiednią klatką mojego
bloku.Posiedział chwilę,zostawił ofiarę (chyba był wystraszony) i
majestatycznie odleciał.Nie znam się aż tak na ptakach ale z cała pewnościa
mogę zaręczyć iż był to nie duży ptak drapiezny przypominający sokoła.
Następne spotkanie z tym drapieżnym ptaszkiem miałem w okolicach Urzędu
skarbowego.Najpierw krążył nam (byłem na spacerze z żoną i dzieckiem) nad
głowami,potem wleciał do otworu w ścianie budynku byłego CBKO od strony
zachodniej i po chwili wyleciał i przycupnoł na drutach kolei,posiedział i
odleciał.
Do kolejnego spotkania doszło podczas chwilowego odpoczynku od jazdy rowerowej
między Targowiskiem a "Manhattanem".Akurat opowiadałem kumplowi o tym ptaku i
jak na zawałanie ptak ten rozpoczoł majestatyczny lot na wysokości naszego
wzroku.Leciał nad nami zataczając duże koła od strony koscioła św Kazimierza i
odleciał w kierunku Komorowa.
Najciekawsze spotkanie miałem jednak w tym roku.Otóż w kilka dni po odejściu
Ojca Świętego udałem się z żoną i dzieckiem pod pomnik Papieża wystawiony na
terenie kościoła św.Kazimierza w celu zapalenia znicza.Na teren kosciola
weszliśmy od strony stacji WKD i szliśmy tempem spacerowym gdy nagle
usłyszalem dziwny pisk który przyciagnoł mój wzrok w kierunku zadaszenia
kościoła a konkretnie górnej częsci rynny.To co ujżeliśmy wprowadziło nas w
lekkie oslupienie.We wspomnianym wlocie rynny siedział jeden a z góry zdawał
się go atakować drugi przedstawiciel rzędu ptaków drapieżnych.obydwa zdezyły
się w locie i kręcąc się i szamocząc zaczeły opadać na trawnik az w końcu
opały,rozeszły się,spojżały na nas i odleciały.
Kilka spotkań mialem jeszcze z takim ptakiem w drodze do pracy ale nie sa to
już spotkania aż tak "bliskie" ponieważ widuję często podobnego ptaka na
drutach wysokiego napięcia miedzy gąsinem a mosznami.

Czy jest ktoś na tym forum kto spotykał w Pruszkowie takie ptaki? Może ktoś
wie co to za ptaki i skąd się wzieły u nas w mieście?.Słyszałem kiedyś o
projekcie "sokoła miejskiego" ale czy to mozliwe żeby u nas ktoś postanowił
wdrożyć taki projekt?
Po za tym mam jeszcze jedno ornitologiczne pytanie:
Czy ktoś mógłby mi powiedzieć co to za ptaki śpiewają tak pięknie na polach
pażniewskich po dwónastej w nocy?

przepraszam za tak długiego posta ale chcę byscie wiedzieli iż moja fascynacja
jest naprawdę nie bezpodstawna i że liczę tylko na poważne odpowiedzi.

pozdrawiam.
    • snake242 Re: Ornitologiczny Pruszków 29.05.05, 02:18
      Ah! No i oczywiście o innych dziwnych ptasich przedstawicielach naszego miasta
      też piszcie...
      • mr.jedi Re: Ornitologiczny Pruszków 29.05.05, 04:03
        od trzeciej w nocy przez otwarte okno słysze jak spiewaja słowiki :) w
        pruszkowie o 3 w nocy jest naprawde cichutko,i doskonale slychac wszelkie ptactwo :)
        jak cierpi ktos na bezsennosc,to moze sobie posłuchac :))
        • cat_s Re: Ornitologiczny Pruszków 29.05.05, 04:36
          O czwartej z hakiem na Gąsinie ptaki nie śpiewają. To znaczy - może by miały i
          ochotę, i najlepsze chęci - ale ponieważ zabierają się do tego wszystkie 'na
          raz' - to wychodzi z tego wspaniały harmider;-)
          Nie powiem, posłuchac lubię; ale prawdziwym fanem ptasich wysiłków jest
          oczywiście Kot. Ten to prawdziwy nałogowiec: siada w otwartym oknie, uszy w
          szpic jak radarki, oczka rozbiegane jak kamerki... I obrzydliwie się, bestia,
          oblizuje.
          Nie znam się zupełnie na ptakach, choć kanarka od papugi odróżniam; może kto
          zorientowany podpowie, co to za ptak zadomowił się w moim ogrodzie: cały jest
          czarny, dziób żółty, wielkości pięści mniej więcej (nie licząc ogona). Nie
          wiem, czy wydaje jakieś dźwięki ale ładny jest, stylowy taki ... Mam nadzieję,
          że kotem się nie zniechęci i na dłużej zostanie.

          Kiedyś z Klubu Forumowicza na FOlsztyn zwędziłem od Muraszki, która zwędziła od
          Ciupazki taki link:
          www.republika.pl/lesnictwo/ptaki/ptaszki.htm

          Sprawdziłem - jeszcze działa; kliknijcie sobie jak Was nostalgia ogarnie;-)

          Pozdrawiam
          cat_s
          • mr.jedi Re: Ornitologiczny Pruszków 29.05.05, 09:23
            cat_s'ie :)
            o ile to stworzenie biega jak kura po podwórku, bedzie to szpak - zobacz, czy
            zżera czeresnie
            moze byc to również kos, ale bardziej na szpaka stawiam, gdyż one mają takie
            jasne dzioby, zeby widziały je jak wsadzą w czereśnie :) nawet całkiem ładne
            dźwięki wydają :)
          • pawelpp Re: Ornitologiczny Pruszków 30.05.05, 00:18
            cat_s napisał:
            > Nie znam się zupełnie na ptakach, choć kanarka od papugi odróżniam; może kto
            > zorientowany podpowie, co to za ptak zadomowił się w moim ogrodzie: cały jest
            > czarny, dziób żółty, wielkości pięści mniej więcej (nie licząc ogona). Nie
            > wiem, czy wydaje jakieś dźwięki ale ładny jest, stylowy taki ...
            Jest to kos, a nie szpak. Szpak nie jest idealnie czarny, a raczej w ciapki.
            Kos spiewa równie pięknie jak słowik i łatwo go usłyszeć. To często spotykany
            ptak.
            > Kiedyś z Klubu Forumowicza na FOlsztyn zwędziłem od Muraszki, która zwędziła
            >od Ciupazki taki link:
            >www.republika.pl/lesnictwo/ptaki/ptaszki.htm"
            target="_blank">www.republika.pl/lesnictwo/ptaki/ptaszki.htm
            Genialny link. Od niego właśnie zaczęła się moja przygoda z ornitologią, ze
            trzy lata temu. Można się tam zorientować jak pięknie śpiewają nasze pospolite
            i mniej pospolite ptaki. Znajomośc głosów umożliwia dość łatwe rozpoznawanie
            gatunków, nawet bez lornetki.
    • pawelpp Obserwacja ptaków 30.05.05, 00:43
      Ptak drapieżny, którego widziałeś, mógł być pustułką. Sokół pustułka bywa
      obserwowany nawet w śródmieściach miast. Na polach pażniewskich może śpiewać
      np. kos lub słowik. Poniżej w tym wątku podany jest świetny link do strony z
      głosami ptaków - warto sprawdzić samemu.
      Od prawie trzech lat interesuję się obserwacją ptaków. Mam bardzo pozytywne
      doświadczenia z jednodniowych wycieczek w okolice Warszawy. Widziałem pod
      Warszawą i w Warszawie ok. 90-100 gatunków ptaków.
      W okolicach Pruszkowa jest jedno z najlepszych w Polsce miejsc do obserwacji
      ptaków - Stawy Raszyńskie. Chętnie tam jeżdżę i dużo miałem okazję widzieć.
      W samym Pruszkowie i jego najbliższych okolicach widziałem chociażby:
      -myszołowa (Duchnice),
      -kowalika, gile, rudzika (okolice gospodarstwa Hoserów, ul. Żbikowska),
      -perkozy dwuczube, łyski, pełzacze ogrodowe (glinki żbikowskie)
      -szczygły (Konotopa),
      -pustułki (koło kościoła żbikowskiego),
      -zimorodka (ujście Raszynki do Utraty koło Malich) - to chyba najpiękniejszy
      ptak występujący w Polsce,
      -czajkę i liczne sójki (park szpitala w Tworkach).
      Najpiękniej śpiewają: kos, słowiki, rudzik, łozówka i bardzo pospolita zięba.
      Do obserwacji ptaków potrzebne są: lornetka, jakakolwiek, byle nie teatralna,
      atlas ptaków, który można nosić ze sobą, dostęp do nagrań głosów ptaków (np.
      wspomniana strona internetowa) i wcale nie tak dużo ciepliwości niżby się mogło
      wydawać.
      Polecam zainteresowanym Forum Ornitologia:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12827
      Zachęcam gorąco do obserwacji ptaków. Jest to miła, nieuciążliwa i... zdrowa
      aktywność na świeżym powietrzu.
      • cat_s Re: Obserwacja ptaków 30.05.05, 01:30
        Dzięki chłopaki za podpowiedzi. Będę gościa musiał uważniej podejrzeć ale
        raczej na pewno nie jest 'ciapkowany', raczej monochromatycznie czarny. Czyli -
        kos!
        Pustulkę podejrzałem sobie tu:
        pl.wikipedia.org/wiki/Pustułka
        ...i o ile na zdjęciu widać typowa pustułkę - to ją wykluczam; na 100% w moim
        ogrodzie takiego gościa jeszcze nie było:-(
        Szkoda, bo to przecież nobilitujące by było mieć w ogrodzie własnego sokoła.

        Pozdrawiam
        cat_s

        P.S.
        Ciekawe, co trzeba zrobić, żeby takiego kosa zachęcić, żeby na stałe u mnie
        zamieszkał? Bo w ciągu dnia jakoś go nie widzę; albo do mnie tylko na wyżerkę
        przylatuje albo gdzies w kącie odsypia poranne wstawanie;-)
        • stary.prochazka nie Pruszków ale ornitologicznie 30.05.05, 11:26
          taka pustułka to u nas kiedyś siedziała na parapecie u sąsiadów (wiem, bo
          zrobiłem jej zdjęcia i wysłałem do OTOP i oni mi powiedzieli, że to pustułka:)
          a wczoraj zdarzyło mi się wstać bardzo wcześnie i oto co napstrykałem za oknem.
          Nagrałem też głosy ptaków, można je sobie włączyć (link na górze).
          republika.pl/warszawa_zwyczajna_niezwyczajna/2005-05-29/29-05-2005.htm
        • zerozeroseven Re: Obserwacja ptaków 31.05.05, 17:11
          Z opisu wynika, że to zdecydowanie kos.
          Jest ich ogromna ilość w całym Pruszkowie i otaczających lasach.
          Lubią łazić i w sumie głównie łażą po ziemi. Jak się jedzie na rowerze to co
          chwila jakiś ucieka spod kół, ale nie odlatują tylko odbiegają. Mało łap nie
          pogubią he, he. Kos fajnie gwiżdże. Przychodzą do mnie do ogródka jak podlewam
          trawnik i wyciągają dżownice.

          Jeśli chodzi o ptaki to faktycznie Stawy Raszyńskie są najlepsze do obserwacji.
          Jednak znacznie bliżej, jeszcze w granicach administracyjnych miasta są nie
          gorsze. Kto się interesuje ptakami wie o czym mówię...

          Moje najbardziej spektakularne spotkanie to piękne, niebieskie zimorodki nad
          Utratą i to na wysokości Parku Potulickich. Widziałem tam dwa w zeszłym roku.
          Przeżyłem szok bo do tej pory widziałem je tylko na filmach.
          • snake242 Re: Obserwacja ptaków 17.08.05, 20:10
            zerozeroseven napisał:

            > Moje najbardziej spektakularne spotkanie to piękne, niebieskie zimorodki nad
            > Utratą i to na wysokości Parku Potulickich. Widziałem tam dwa w zeszłym roku.
            > Przeżyłem szok bo do tej pory widziałem je tylko na filmach.

            W końcu się zebrałem i byłem w Parku Potulickich nad Utratą.Widziałem pokaźne
            stadko zimorodków i potwierdzam że są piękne.Pierwszy raz miałem okazję zobaczyć
            je na żywo.Zamurował mnie ich błękit i ta szybkość lotu tuż nad lustrem
            wody.Polecam wszystkim spacerowiczom odcinek Utraty bliżej mostu WKD.Wystarczy
            przystanąć,przykucnąć i patrzeć na wodę.Napewno jakiś przeleci.
      • snake242 Re: Obserwacja ptaków 31.05.05, 23:13
        pawelpp napisał:

        > Ptak drapieżny, którego widziałeś, mógł być pustułką. Sokół pustułka bywa
        > obserwowany nawet w śródmieściach miast. Na polach pażniewskich może śpiewać
        > np. kos lub słowik.

        Dziękuję za odpowiedź

        • jerry2023 Re: Obserwacja ptaków 02.06.05, 14:19
          Ostatnio mieszkaniec obrzeży Grodziska pokazując mi szybującego wysoko
          (naprawde wysoko) dużego ptaka (musiał byc duźy skoro go było widać dobrze z
          takiej odległości) stwierdził że to orzeł bo ponoć orły zagnieździły sie na
          terenach między Grodziskiem a Błoniem. Czy to mozliwe?
          • zerozeroseven Re: Obserwacja ptaków 02.06.05, 14:52
            A może to był bocian.
            Też duży..
            • sqh Re: Obserwacja ptaków 02.06.05, 22:40
              Jeden bocian duży i dwa małe zagnieździły się w ogródku przy Lipowej, tuż koło
              mojego bloku. Niestety, drewniane one są... :-(
              • zerozeroseven Re: Obserwacja ptaków 03.06.05, 09:56
                Jeden bocian jest na Grunwaldzkiej ma gniazdo na słupie.
                Też drewniany.
                • snake242 Re: Obserwacja ptaków 01.08.05, 20:44
                  Wczoraj w byłem na samotnej wycieczce rowerowej zaopatrzony w nowo nabytą
                  lornetkę i powiem wam że omal nie zdębiałem (a może i zdębiałem?)bo oczom moim
                  ukazał się ORZEŁ BIELIK.Najpierw ujżałem go w dość ciężko dostępnym lasku gdy
                  stroszył się na ziemi z jakieś 5 metrów odemnie póżniej majestatycznie
                  przeleciał nad moją głową i usiadł na galęzi tuż obok.Spłoszyły go niestety moje
                  uporczywe starania wydobycia lornetki z plecaka po którą, sam nie wiem po co
                  sięgałem jak miałem go jak na dłoni?.Ehhhhh nawet nie wiem jak opisać to
                  wrażenie...Spotkałem go jeszcze raz gdy przeprawiałem się przez pole.Siedział na
                  gałęzi na skraju lasu i patrzył chyba na mnie myśląc:
                  - Gdzie ty idziesz człowieku?? :)
                  Po czym odleciał na niedostępną stronę lasku.Mam jego pióro!
                  Dodatkowo stwierdzam iż okolice naszego miasta aż roją się od obecności Pustułek
                  i Pustułeczek.
                  Spotkałem też zające, sarnę , barzanty, kuropatwy itd.itp.Naprawdę są miejsca w
                  okolicy gdzie można zobaczyć ciekawe stworzenia bez wsiadania w pociąg,samochód
                  czy samolot wystarczy zwykły rower i chęć zwiedzenia chodźby starych okopów z
                  pierwszej wojny.

                  a tu wcale nie reklama ino zachęta:
                  www.lowiecki.pl/ao/zdj.htm
          • pawelpp Re: Obserwacja ptaków 03.06.05, 02:02
            Nad Wisłą w okolicach Warszawy można nierzadko zauważyć bielika, zwłaszcza
            zimą. Jest to ptak, którego się potocznie nazywa orłem bielikiem, choć ściśle
            rzecz biorąc, do orłowatych nie należy. Bielik jest ogromny, ma rozpiętość
            skrzydeł nawet do ok. 220-250 cm. Ostatnio widzialem go zimą w Jozefowie koło
            Otwocka, z bardzo bliskiej odległości. Dla takiego ptaka dolecieć do Grodziska,
            to nie problem.
    • sofanes Re: Ornitologiczny Pruszków 02.06.05, 18:06
      Ha. Ja jak juz pisalem, na obczyznie przebywam, ale jak przeczytalem ten watek,
      nie moglem sie nie dolaczyc...
      Otoz, chociaz ornitologiem nie jestem, na jesieni ubieglego roku zona moja
      cudowna sprezentowala mi atlas do rozpoznawania ptakow...no i przydal sie
      wkrotce potem, kiedy to na spacerze w naszym pieknym parku, wsrod lysek i
      krzyzowek dojrzalem kaczke dosyc sie rozniaca od innych...identyfiakcja nie
      pozostawila zadnej watpliwosci, byl to mianowicie...birginiak.
      Ha, ten pierwszy raz widzialem ta nazwe - wedlug atlasu, to kaczka polnocy,
      tundry zdaje sie, i CZASEM zabladzi nad Baltyk...co robila w parku w
      Pruszkowie, to ja nie wiem...czy ktos z obecnych na forum Gdynian ja tu
      przywiozl ? Przyznajcie sie...
    • sqh Re: Ornitologiczny Pruszków 02.08.05, 19:50
      Dobrze, że Snake podciągnął wątek, bo właśnie chciałem zapytać ptakoznawców, co
      to jest za gatunek, który wraz z rozpoznawalnymi przeze mnie kaczkami zasiedla
      stawy w Parku Potulickich - czarny z białą plamką na głowie. Czy to jest
      kormoran?
      • erleusortok Re: Ornitologiczny Pruszków 02.08.05, 21:02
        Jeśli takie:
        www.ws.aplus.pl/foto/pruszkow/21lyska.html
        to Łysek... znaczy, łyska. Bardziej toto brodzące niż kaczkowate.
        • snake242 Re: Ornitologiczny Pruszków 02.08.05, 23:14
          a kormoran wygląda tak:
          mpancz.webpark.pl/kormoran.htm
          I dodam że dziś znów byłem na swoim punkcie obserwacyjnym.Tym razem z bratem
          który mi nie wierzył że w okolicy pruszkowa zobaczyć można bielika i...I
          uwierzył gdy zobaczył DWA!.A żebyście zobaczyli jak psioczył gdy nie zdążył
          zrobić jednemu zdjęcia gdy przelatywał tuż obok niego.Brajdziak akurat siedział
          na drzewie bo fotografowaliśmy stanowisko działa z "lotu ptaka".Ech! że się w
          mordę nie udało! a aparat Taki bajer! :)
          • kemot8 Re: Ornitologiczny Pruszków 03.08.05, 00:11
            > I dodam że dziś znów byłem na swoim punkcie obserwacyjnym.
            A czy moglbys uchylic rabka tajemnicy i napisac w jakich okolicach znajduje sie
            ten "punkt obserwacyjny"?
            • sqh Re: Ornitologiczny Pruszków 03.08.05, 20:45
              Aha, widzę, że kormoranów mi się zachciało... :-)))

              Tak, to, co widziałem, to były łyski. Ale w sumie też czarne...
              • snake242 Re: Ornitologiczny Pruszków 04.08.05, 00:21
                W przypadku ale od razu na początku przyjmijmy że tylko w przypadku gdyby nie
                zasypywali tych " zbiorników retencyjnych" na gąsinie i pozwolili by zasiedlać
                tam się różnym gatunkom ptaków to była by i szansa na to że całkim przypadkowo
                za niedługo zasiedliłyby się u nas i kormorany.Nie wiem czy byłoby tak fajnie
                jak sobie przypomnę te hordy wron wędrujące na wysypisko śmieci z przystankiem w
                parku sokoła (nie potrzebny tam żaden "sztuczny kogut" niech skończą
                rekultywację) to odechciewa mi się widoku spalonych drzew jakie widziałem w
                Kątach Rybackich Tam robią wrażenie ale tylko tam.Za to Orły hmmmmm Sarny,
                zające,sowy i wieczorem oświetlone kombajny w polu. Ehhhhh gdyby tylko nie ta
                dętka kumpla i te wcześniejsze wyprawy rowerowe do Błonia i z powrotem...No
                ale dziś nie spotkaliśmy Orląt za to warto było i tak bo znalazłem starą studnię
                która prwadopodobnie zaopatrywała wojaków okopowych w wodę i kolosalnie wielki
                odciąg do jakiegoś wielkiego słupa. Mam chyba już wystarczające dowody na to iż
                w okolicy pruszkowa są miejsca gdzie się trzeba udawać w razie pogorszenia
                sytuacji z Białorusią ->Okopy!...ależ odbiegam od tematu :) Wyprawka słowem
                udana ale bardziej udana by była gdybym nie zapomniał zapalniczki tak oto
                przeszliśmy spory kwadrat pól z pięknymi widokami
                postmoderngieseskoindustrialnymi w 4 godzinki a zrobiliśmy 10 km bez
                papierosów,na piechotę i nie spotkaliśmy orła za to pana w samochodzie jadącego
                przez rżysko (on też nie miał zapałek),póżniej spotkaliśmy koziołka sarny wraz z
                szanowną maużonką na skraju pola,póżniej wszystko zepsuła akcja dętka!Była
                zapasowa i pąpka też była ale nie było czym odkręcić koła! snake oczywiście
                klucze do kół zostawił w domu z myślą - co będę drzwigał? Przeciez dziś już
                przejechałem 33 kilosy to pojedziemy tylko na chwilę.Napijemy się (colusi)
                zapalimy po papierosku i wracamy.Nie drzwigam!. Ale zachwilę pomyślał snake: -a
                jak się komuś cos stanie? E! dętkę zostawię (miałem przygodę z bratem pod
                Dulagiem)Ktoś napewno będzie miał pompkę! to zostawiam jeszcze łatki i łyżki do
                zdejmowania opony oraz klej do łatek.Biorę lornetkę i pomimo iż nogi napażają
                mnie jak stopięćdziesiąt ruszam w trasę a jedzie nas trzech! i tak to oto
                uznająć lornetkę za najwazniejszą wydedukowałem że zapomnę zapalniczki wcale o
                niej nie myśląc. Nagle!: - Czy ja wziołęm swój kombajniasty scyzoryk? macam po
                boku paska -Jest! Ruszamy. Jak się okazało z ogniem daliśmy sobie radę po
                przedarciu się przez krzaki sięgające do brody, spowrotem. Od pana w samochodzie
                na środku pól do cywilizowanego przybytku jakim jest leszowa droga a tuż przy
                niej ostoja ogniowa-Cmentarz! Po długich konwersacjach na temat zabobonów że od
                cmetarnej świeczki papierosów się nie przypala doszliśmy do wniosku ze
                przypalając drzazgę a od drzazgi papierosa i schylając głowe przy grobie
                nieznanej nam osoby nie zbeszcześcimy niczyjego spokoju ani nikogo z nas piorun
                pechowy nie czaśnie!.Jak uradziliśmy tak zrobiliśmy.Zaraz po tym zrodził się
                pomysł by przejechać centralnie przez środek pól paląc papierosy na zmianę(
                ostatni niedopałek zgasł za jakieś 10 minut).Nie paliliśmy nic przez cała drogę
                ale mało tego.Tuż po eksplozji żalu za ostatnią kroplą źródła ognia naszym oczom
                ukazuje się wspomniana para sarenek i w oddali (tak dalekiej że nawet moja
                lorneta nie dała takiego zbliżenia),usłyszeliśmy piekny pisk,śpiew,płacz? Orła!
                Niestety nie uzyskaliśmy dostatecznego zbliżenia by usatysfakcjonowało to
                kolegów ale za to dalsze losy potoczyły się w takim tepie że dziękowali mi
                kumple za odrobinę przygody.Podziwiali. Nie mogąc sie nasycić widokiem, co raz
                to nerwowo wyrywając sobie lornetkę na wzajem: A to elektrownię w zachodzie
                słońca a to kombajny pracujące w polu z nocnym oświetleniem.Jedziemy sobie na
                luziku (po mimo braku ognia-kudłaty jara dwie ramy dziennie) aż tu
                nagle!:-Jeba..a mać!-Klnie Dymszon- mam gumę!Środek pól.Istny dramat! -Mam dętkę
                -wali snake!
                -Mam pompkę -dodaje Dymszon
                -A macie czym odkręcić koło?- Pyta kudłaty
                -Mam! tego nie zapomniałem!-błyska snake-Mam swój kombajniasty scyzoryk z
                kombinerkami!
                I tak to teraz z jednego scyzoryka mam dwa a śrób nie udało się odkręcić i
                natępne 6 km (chyba?.Zapomniałem sprawdzić licznik), dymaliśmy na
                piechotkę.Przed blokiem spotkaliśmy pana w samych slipach narombanego tak że
                nawet nie wiedział gdzie jest ulica na którą zmierza. Ba! w pierwszym momecie
                nawet nie wiedział jak ta ulica się nazywa!Do nas nagle zaczoł mieć pretensję że
                my nie wiemy do kąd on idzie.Nie wiedział nawet jak się nazywa ale po mimo tego
                że był w sanych slipach i skarpetkach na jego ręku nawet wisiał
                zegarek!.Podyskutował z nami 5 min albo i dłużej... Doszedł w koncu do wniosku
                że jednak przez Powstańców w kierunku Helenowa do Komorowskiej nie dojdzie!.Nie
                pytaliśmy skąd idzie bo capiło od niego jak ze zwałki pruszkowskiej.Wskazyliśmy
                mu drogę na wschód i ruszył po następnych pięciu minutach namowy.Długo się
                zastanawiałem jak mógłbym mu pomódz ale jednak wyszło na to że: - Gość mógłby
                poszukać sobie innego hobby niż chlanie do rozpuchu.Po za tym kolska ponoc teraz
                taka droga...E! nikt mu " cykora lidlaka" nie zakosi.I tak to pragnę was
                serdecznie przeprosić za takie zawalenie postu tematami na nietemat i podziwiam
                tych którzy to przeczytają i zgłoszą się do mnie na skrzynkę pocztową.Warunek
                jest jeden: Karzdy kto chce wziąc udział w takiej wyprawie musi mieć rower,
                zapasową dętkę (z łatkami za długo się schodzi i łyżki trzeba
                drzwigać),KOMBINERKI nie scyzoryk z kombinerkami i lornetkę bądź aparat
                fotograficzny.Bez żadnych badziewnych kombinezonów,kasków i innych tych
                duperszwancy z tv szopów.Rękawiczki zalecane,coś do picia,tolerancję,
                zamiłowanie do przyrody i kupę chęci oraz sprawność myślenia zespołowego.Ower
            • snake242 Re: Ornitologiczny Pruszków 06.08.05, 01:19
              kemot8 napisał:

              > > I dodam że dziś znów byłem na swoim punkcie obserwacyjnym.
              > A czy moglbys uchylic rabka tajemnicy i napisac w jakich okolicach znajduje sie
              > ten "punkt obserwacyjny"?

              Niestety jest to moja tajemnica.Takie mam zasady ale punkt narazie wygląda tak:
              snake242.w.interia.pl/11%20Moj%20punkt%20obserwacyjny.jpg
              A widok z niego taki:(przepraszam że bez ptaków ale to brat robił zdjecia a on
              ma inne zainteresowania :)
              snake242.w.interia.pl/31%20Linia%20okop%F3w%20z%20I%20wojny.jpg
              Pisze że punkt "narazie" wyglada tak ponieważ mam zamiar uderzyć do właściciela
              terenu o zgodę na wybudowanie takiego z prawdziwego zdarzenia.Jak komuś
              spodobają się te fotki to zapraszam do ogladania reszty zdjęć z moich wypraw
              rowerowych które mam zamiar umieścić w nowo zakładanym temacie:
              MILITARNY PRUSZKÓW I OKOLICE.(Może uda mi się go zaraz założyć)
              • snake242 Poprawka adresów: 06.08.05, 03:31
                snake242 napisał:

                > kemot8 napisał:
                >
                > > > I dodam że dziś znów byłem na swoim punkcie obserwacyjnym.
                > > A czy moglbys uchylic rabka tajemnicy i napisac w jakich okolicach znajdu
                > je sie
                > > ten "punkt obserwacyjny"?
                >
                > Niestety jest to moja tajemnica.Takie mam zasady ale punkt narazie wygląda tak:
                snake242.w.interia.pl/11%20Moj%20punkt%20obserwacyjny.jpg
                A widok z niego taki:(przepraszam że bez ptaków ale to brat robił zdjecia a on
                ma inne zainteresowania :)
                snake242.w.interia.pl/31%20Linia%20okop%F3w%20z%20I%20wojny.jpg
                Piszę że punkt "narazie" wyglada tak ponieważ mam zamiar uderzyć do właściciela
                terenu o zgodę na wybudowanie takiego z prawdziwego zdarzenia.Jak komuś
                spodobają się te fotki to zapraszam do ogladania reszty zdjęć z moich wypraw
                rowerowych które mam zamiar umieścić w nowo zakładanym temacie:
                MILITARNY PRUSZKÓW I OKOLICE.(Może uda mi się go zaraz założyć)

                • snake242 Poprawka adresów 2 06.08.05, 03:45
                  Wybaczcie ale jest już prawie czwarta rano i strasznie lepią mi się oczy.Tu już
                  ostateczne i DOBRE LINKI do zdjęć które załączałem wcześniej:

                  Punkt obserwacyjny wygląda tak:
                  snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/11%20Moj%20punkt%20obserwacyjny.jpg
                  A widok z niego taki:
                  snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/0%20Pruszk%F3w%20industry%20%AFEL%20BET%20bez.jpg
                  snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/31%20Linia%20okop%F3w%20z%20I%20wojny.jpg
                  Serdecznie przepraszam za zdublowanie postów.
    • tringa_nebularia Re: Ornitologiczny Pruszków 04.08.05, 10:20
      Witam,
      fajnie że ktos ptaki zauważa...
      Snake242 znalazł kolejne stanowisko pustułek w Pruszkowie - CBKO, dzieks,
      przekaże badaczom gatunku, dotychczas znane były: kosciół w Żbikowie ok. 2
      pary, kosciół św. Kazimierza ok 1 pary?
      W ramach ogólnopolskiego projektu ochrony tego gatunku powieszono kilkaset
      budek dla tych sokołów na Mazowszu, kilkanascie jest na terenie gminy Brwinów w
      tym jedna juz zajeta! Kilka par gniezdzi sie tradycyjnie w starych gniazdach
      wron na tereenie Podkowy Lesnej i Milanówka. Troche fotek jest na forum
      PRZYRODA: www.bocian.org.pl/forum/viewtopic.php?
      t=108&postdays=0&postorder=asc&start=150

      Bieliki coraz czesciej odwiedzają naszą okolice, ale gnieżdzą sie w Kampinoskim
      PN i w nadlesnictwie Grójec. Ciekawe kiedy założą gniazda w jakims miescie, bo
      robia sie coraz mniej płochliwe.

      Birginiak w parku Potulickich? to by była sensacja, ja słyszalem ze były
      mandarynki... chwilowo.
      • tringa_nebularia Re: Ornitologiczny Pruszków 04.08.05, 10:29
        Moze teraz bedzie dobry link:
        www.bocian.org.pl/forum/viewtopic.php?t=108&postdays=0&postorder=asc&start=180

        Albo poprostu
        www.bocian.org.pl/forum/index.php
        i szukac tematu pustułka w ptakach

        pozdr
      • erleusortok mandarynki w Parku Potulickich 04.08.05, 10:42
        tringa_nebularia napisał:
        > ja słyszalem ze były mandarynki... chwilowo.
        Były, były, ale w tym roku nie widziałem:
        www.ws.aplus.pl/foto/pruszkow/23mand_m.html
        www.ws.aplus.pl/foto/pruszkow/22mand_k.html
        • zwierz.alpuhary Re: mandarynki w Parku Potulickich 04.08.05, 11:13
          ja też pamiętam że kiedyś były mandarynki w parku Potulickich:)
          • cat_s wyprawa Snake'a 04.08.05, 16:18
            Witaj!
            Powiem szczerze, że kilka razy czytałem Twoją relację z Waszej wyprawy. Za
            każdym razem z coraz większą przyjemnością...
            Ech, zapomniał już człowiek, jak to na rowerze różne dziwne wyprawy odbywał:-)
            Ja poproszę o więcej! Nie wątpię, że tak niespokojny duch, jak Ty, na tej
            jednej poprzestanie.

            Pozdrawiam
            cat_s :-)

            P.S.
            No żeby o tak podstawowym sprzęcie, jak zapalniczka, zapomnieć...! Ech,
            młodość :-) :-)
            • snake242 Re: wyprawa Snake'a 04.08.05, 19:14
              cat_s napisał:

              > Witaj!
              > Powiem szczerze, że kilka razy czytałem Twoją relację z Waszej wyprawy. Za
              > każdym razem z coraz większą przyjemnością...
              > Ech, zapomniał już człowiek, jak to na rowerze różne dziwne wyprawy odbywał:-)
              > Ja poproszę o więcej! Nie wątpię, że tak niespokojny duch, jak Ty, na tej
              > jednej poprzestanie.
              >
              > Pozdrawiam
              > cat_s :-)
              >
              > P.S.
              > No żeby o tak podstawowym sprzęcie, jak zapalniczka, zapomnieć...! Ech,
              > młodość :-) :-)

              Więc tak.Teraz dopiero przeczytałem to co wczoraj napisałem w tym wielkim
              pośpiechu.Trochę nabłędziłem i namąciłem ;) i dlatego cieszę się że komuś to się
              spodobało.Dzięki
              Z moim duchem to faktycznie jest tak że trudno go poskromić i odciągnąć od
              róznego rodzaju wypraw.Mam na kącie wiele już podruży a to na piechotę a to na
              rowerze i samochodem i autobusem no i pół polski na "stopa".Tak więc przedemną
              jeszcze napewno tona wypraw.Oby tylko sił i czasu starczyło na
              opisywanie.Strasznie brakuje mi aparatu i wykrywacza metali ale cóż życie przede
              mną.
              Co do zapalniczki to fakt,obciach tak po prostu zapomnieć ale przynajmniej na
              zdrówko nam to poszło.
      • sofanes Re: Ornitologiczny Pruszków 04.08.05, 17:14
        Birginiak ? Hmm, nie powiem, zebym nie mial watpliwosci, ale zerknalem troche
        do netu i nie wydaje mi sie, zebym byl w stanie pomylic go z mandarynka...tzn.
        glowy sobie uciac nie dam, na kolanach ptaszora nie mialem, zeby go sobie
        obejrzec, ale byl wykapany jak z obrazka...o tyle mnie to tez zdziwilo, ze byl
        jeden, zadnych krewnych nie widzialem...jak wroce, chociaz to troche potrwa,
        bede mial w pamieci, by zawsze brac ze soba aparat...
      • snake242 Re: Ornitologiczny Pruszków 04.08.05, 22:16
        tringa_nebularia napisał:

        > Witam,
        > fajnie że ktos ptaki zauważa...
        > Snake242 znalazł kolejne stanowisko pustułek w Pruszkowie - CBKO, dzieks,
        > przekaże badaczom gatunku, dotychczas znane były: kosciół w Żbikowie ok. 2
        > pary, kosciół św. Kazimierza ok 1 pary?

        Dzięki.
        Widziałem te pustułki na obydwu kościołach.Są naprawdę piekne.Co do tej na CBKO
        to ze smutkiem muszę cię poinformować iż dłuuugo już jej tam nie widziałem a
        widok z okna mam dokładnie na ten właśnie budynek.Czy opuściła stanowisko? A
        może jej rejon do latania to ta strona której niestety nie widzę z okna.
      • stary_pawian Re: Ornitologiczny Pruszków 21.08.05, 08:16
        Przez 2 lata dojeżdżałem do pracy w W-wie. Naprzeciw peronu PKP stoi wieża
        mająca coś niby strzelnice. Na najwyższych piętrach gnieździły (może nadal się
        gnieżdżą) ptaki, które w locie z sylwetki wglądały na pustółki. Jestem
        krótkowidzem, a jadąc do pracy nie zabierałem ze sobą lornetki więc mogę się
        mylić :-)
        • snake242 Re: Ornitologiczny Pruszków 21.08.05, 10:29
          stary_pawian napisał:
          Naprzeciw peronu PKP stoi wieża
          > mająca coś niby strzelnice. Na najwyższych piętrach gnieździły (może nadal się
          > gnieżdżą) ptaki, które w locie z sylwetki wglądały na pustółki.

          Nie bardzo rozumiem z tą wierzą strzelniczą :( Czy masz na mysli wierzę ciśnień
          w Pruszkowie?
          • zwierz.alpuhary Re: Ornitologiczny Pruszków 21.08.05, 10:52
            wieża naprzeciwko peronu rzeczywiście ma coś co wygląda na strzelnicę, a ja
            bardzo długo nie wiedziałem co to właściwie jest za budynek:)
            zawsze mnie też frapowały stojące tam wagony, zastanawiałem się kiedy sobie
            pojadą i czemu akurat tu stoją
          • stary_pawian Re: Ornitologiczny Pruszków 22.08.05, 06:52
            Może tam ona i ciśnień. Nie wiem. To coś co określiłem jako niby strzelnice
            skojarzyło mi się z otworami strzelniczymi w basztach zamków. "Strzelnicę"
            gdzie były te ptaki łatwo wypatrzeć. Mur poniżej ptaki oznakowały na biało :)
        • snake242 Re: Ornitologiczny Pruszków 23.08.05, 14:49
          stary_pawian napisał:

          Naprzeciw peronu PKP stoi wieża
          > mająca coś niby strzelnice.


          Faktycznie jak strzelnica:
          fotogalerie.pl/galeria/galeria_snake1
          • stary_pawian Re: Ornitologiczny Pruszków 24.08.05, 09:58
            Obejżałem sobie zdjęcia. Fajne. Jeżeli interesują Cię relikty przeszłości to
            lekko na skos w zachodnim kierunku po drugiej stronie torów był (może jeszcze
            jest?) budynek z czerwonej cegły z gołąbkiem pokoju z gałązką oliwną w dziobie
            i napis "POKÓJ NARODOM ŚWIATA". Obrazek ten pochodzi(ł) z początku lat 60-tych.
            • stary_pawian Re: Ornitologiczny Pruszków 24.08.05, 11:02
              Przegapiłem to zdjęcie. Przepraszam.
    • zerozeroseven Re: Ornitologiczny Pruszków 19.08.05, 10:44
      Dzisiaj ok 6 niedaleko rez. Wolica miałem niesamowite spotkanie ze stadem chyba
      kilku tysięcy szpaków. Jechałem sobie spokojnie rowerem gdy nagle z pola tuż
      obok mnie, robiąc niesamowity hałas, uniosła się ogromna chmura ptaków, od
      której na kilka sekund aż się ciemno zrobiło. Myślałem, że się przewrócę z
      wrażenia. Następnie szpaki dosłownie oblepiły wszystkie drzewa, słupy i druty
      elektryczne...
      Czyżby koniec lata?
      • snake242 Re: Ornitologiczny Pruszków 21.08.05, 15:17
        zerozeroseven napisał:

        > Dzisiaj ok 6 niedaleko rez. Wolica miałem niesamowite spotkanie ze stadem chyba
        >
        > kilku tysięcy szpaków. Jechałem sobie spokojnie rowerem gdy nagle z pola tuż
        > obok mnie, robiąc niesamowity hałas, uniosła się ogromna chmura ptaków, od
        > której na kilka sekund aż się ciemno zrobiło. Myślałem, że się przewrócę z
        > wrażenia. Następnie szpaki dosłownie oblepiły wszystkie drzewa, słupy i druty
        >
        > elektryczne...
        > Czyżby koniec lata?

        No to zapewne widziałeś tę samą grupę szpaków o której pisałem na począdku
        tematu.Robią wrażenie co? :)
    • erleusortok Co za drapieżnik fruwa na zdjęciu? 17.09.05, 20:57
      Oświećcie mnie co to za ptaszysko:
      www.ws.aplus.pl/foto/pruszkow/ptak.jpg
      Latało toto nad polami parzniewskimi, zajrzałem do jednej książki i na www.ptaki.info, ale nie umiem fruwaka zidentyfikować - przyznaję zresztą, że w tych sprawach jestem zupełnym lajkonikiem. Mam nadzieję, że forumowi ptasi fachowcy bestię rozpoznają (mimo miernawej jakości fotki).
      • snake242 Re: Co za drapieżnik fruwa na zdjęciu? 17.09.05, 22:32
        Myszołów włochaty.www.lowiecki.pl/ao/zzz/syl/myszwl.htm
        Spotkałeś go na "gąsinskiej" części pól?
        Ja widziałem dwa. Niestety nie mam aparatu :(
        • erleusortok Dzięki! 17.09.05, 22:46
          Dzięki!
          Nie, to było jeszcze na południe od torów PKP. O ile pamiętam krążyły dwa, ale tylko jeden wpadł mi w obiektyw.
        • erleusortok Dziękuję #2 17.09.05, 22:53
          Mogą być takie podziękowania?
          www.ws.aplus.pl/foto/pruszkow/ptak.html
          • snake242 Re: Proszę bardzo :) 19.09.05, 21:14
            hm.hmmmm.No koparka mi spadła. :)
            Cieszę się że mogłem pomóc.
            Gatunek ten w Polsce występuje jako "Nieliczny".Oznacza to, że większe
            prawdopodobieństwo jest spotkać np.Orła bielika lub przedniego niż właśnie
            myszołowa włochatego. I pomyśleć że to właśnie okolice Pruszkowa wybrała sobie
            ta majestatyczna para za siedlisko.Ja np. czuję się zaszczycony, tym bardziej że
            dały mi się obejżeć z bliska i to takiego, że prawie mogłem je dotknąć.
            Tak wogóle to gratuluję udanego zdjęcia.
            • erleusortok Re: Proszę bardzo :) 20.09.05, 09:51
              snake242 napisał:
              > hm.hmmmm.No koparka mi spadła. :)
              No wiesz, sam bym nie rozpoznał.
              > Tak wogóle to gratuluję udanego zdjęcia.
              Nie ma to jak obiektyw 300mm :)
    • zwierz.alpuhary Pruszków wygania ptaki 05.04.06, 21:14
      list do redakcji z dzisiejszego Metra

      "Ze smutkiem przeczytałem artykuł "SOS dla wróbla" i postanowiłem napisać do was
      w sprawie ptaków. W parku miejskim w Pruszkowie przeprowadzono akcję usuwania
      mieszkającego tam ptactwa - gawronów, kawek, gołębi. Do ich płoszenia użyto
      tresowanych sokołów. Poniszczono gniazda, powycinano gałęzie, na których były.
      Podobno ze względów higienicznych. Owszem, ptaki wydalają odchody, ale czy nie
      łatwiej byłoby raz dziennie przejechać po parku polewaczką i wymyć chodniki i
      alejki? Czy w Polsce lepiej coś zniszczyć niż pomyśleć nad tym, jak posprzątać
      park? Przez wiele lat te ptaki były w naszym parku. Zawsze miło było słuchać jak
      śpiewały, patrzeć, jak młode uczyły się latać. Niestety komuś to przeszkadza.
      Nie przeszkadzają zaś grupy młodzieży przesiadujące w amfiteatrze w parku, które
      rozrabiają, piją alkohol i zażywają narkotyki."
      • stary_pawian Re: Pruszków wygania ptaki 05.04.06, 21:53
        W swoim czasie "wyganiałem" ludzi z Pruszkowa, ale ptaki!?!
        Fakt, że w "sezonie" idąc przez park trzeba się trochę pogimnastykować by nie
        dać się trafić, ale nie dać im żyć!
        Eh. Władcy planety :((((((((((
        • mwirek Dokarmiać ptaki trzeba 06.04.06, 01:16
          Nigdy nie było sytuacji żeby w parku Sokoła nie gniazdowały kawki i wrony.
          Pomysł ze zniechęceniem ich do powyższego uważam za słuszny. Pod warunkiem, że
          są to metody humanitarne. Centrum miasta to nie jest najlepsze miejsce na
          sypilanię dla tysięcy ptaków. Nie ma obaw. Przepłoszone założą sobie gniazda w
          innym miejscu. Ptaki te traktują park Sokoła wyłącznie jako sypialnię. Na żer
          latają w okolice Puszczy Kampinoskiej i wysypiska w Radiowie. Zbieranie odpadów
          w miejscu gniazdowania to dla nich jest incydentalne zjawisko, wykorzystanie
          okazji o ile taka się nadarza.
          Pojawiły się w parku ogłoszenia aby nie dokarmiać ptactwa. Uważam, że jest to
          nie dobry pomysł. Czy chodzi o likwidację w parku wszelkiego ptactwa? Wróbli,
          gołębi, sujek, sikorek, dzięciołów, szpaków? Jeśli tak to ja na to się nie
          zgadzam. Jak napisałem wyżej dokarmianie ptaków nie zachęci wrony do
          gniazdowania o ile będą prowadzone działania odstraszające. Natomiast ptaki
          trzeba dokarmiać bo istnienie np. wróbli zależy w dużej mierze od naszej
          pomocy. Ptak najedzony ma silny organizm i broni się przed chorobami. Zatem nie
          jest roznosicielem zaraków niebezpiecznych również dla nas.
          W ubiegłym roku na skutek, nie tego sztucznego gniazda jastrzębia gołębiarza,
          lecz warunków pogodowych (opóźniony wzrost liści na drzewach) wrony i kawki nie
          zagniazdowały w parku. Całe stado z odchowanymi młodymi przyleciało w okolicach
          lipca. Obecnie są podobne warunki pogodowe. Zrzucenie starych gniazd które
          zawsze najpierw zajmowały wrony przywódczynie, siadały i gromkim krakaniem
          nawoływały pozostałe aby również tu zagniazdowały i nie przejmowały się
          odgłosami ze szucznego gniazda, przycięcie korony drzew to dobre pomysły.
          Kiedyś czytałem, że we Francji produkowany jest laserowy karabinek do
          odstraszania żurawi i krukowatych. Urządzenie to nie robi żadnej szkody ptakom,
          ale skutecznie zniechęca za zakładania w danym miejscu gniazd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja