snake242
29.05.05, 02:15
Przejżałem chyba juz całe te forum i powiem wam że nie zauważyłem zadnego
watku o ptakach w Pruszkowie.Chciałbym niesmiale zacząć i na wstepie
poinformować ze nie chodzi mi o gołębie, wrony czy kaczki z "potulika" tylko
ptaki bardziej szlachetne.Ciekawi mnie czy ktoś te dziwne zjawisko zauważył
oprócz mnie a więc:
Pewnego dnia przed mój blok przylecialo stado szpaków,przycupło na jażębinie
tuż przed moimi oknami,zaczoł się hałas i rwetes tych ze ptaków.Po chwili
okazało się że szpaki nie siedzą tylko na jażebinie a na
WSZYSTKICH,znajdujących się w okolicy drzewach(nie jest ich mało) i że ta
jażębina stanowi "doskokową" stołówkę.Jednak nie to było w tym wszystkim
najdziwniejsze.Najdziwniejsze (dla mnie) wydażyło się po jakiś 15-tu minutach
przeskakiwania grup szpaków na wspomnianą jażębinę.Otóż podczas kolejnego
przegrupowania najedzonych chyba szpaków na pobliskie dęby ni stąd ni z owąt
tuż na wysokości mojego wzroku pojawił się pikujący ptak który pochwycił w
locie jednego szpaka i wyladował z nim pod sąsiednią klatką mojego
bloku.Posiedział chwilę,zostawił ofiarę (chyba był wystraszony) i
majestatycznie odleciał.Nie znam się aż tak na ptakach ale z cała pewnościa
mogę zaręczyć iż był to nie duży ptak drapiezny przypominający sokoła.
Następne spotkanie z tym drapieżnym ptaszkiem miałem w okolicach Urzędu
skarbowego.Najpierw krążył nam (byłem na spacerze z żoną i dzieckiem) nad
głowami,potem wleciał do otworu w ścianie budynku byłego CBKO od strony
zachodniej i po chwili wyleciał i przycupnoł na drutach kolei,posiedział i
odleciał.
Do kolejnego spotkania doszło podczas chwilowego odpoczynku od jazdy rowerowej
między Targowiskiem a "Manhattanem".Akurat opowiadałem kumplowi o tym ptaku i
jak na zawałanie ptak ten rozpoczoł majestatyczny lot na wysokości naszego
wzroku.Leciał nad nami zataczając duże koła od strony koscioła św Kazimierza i
odleciał w kierunku Komorowa.
Najciekawsze spotkanie miałem jednak w tym roku.Otóż w kilka dni po odejściu
Ojca Świętego udałem się z żoną i dzieckiem pod pomnik Papieża wystawiony na
terenie kościoła św.Kazimierza w celu zapalenia znicza.Na teren kosciola
weszliśmy od strony stacji WKD i szliśmy tempem spacerowym gdy nagle
usłyszalem dziwny pisk który przyciagnoł mój wzrok w kierunku zadaszenia
kościoła a konkretnie górnej częsci rynny.To co ujżeliśmy wprowadziło nas w
lekkie oslupienie.We wspomnianym wlocie rynny siedział jeden a z góry zdawał
się go atakować drugi przedstawiciel rzędu ptaków drapieżnych.obydwa zdezyły
się w locie i kręcąc się i szamocząc zaczeły opadać na trawnik az w końcu
opały,rozeszły się,spojżały na nas i odleciały.
Kilka spotkań mialem jeszcze z takim ptakiem w drodze do pracy ale nie sa to
już spotkania aż tak "bliskie" ponieważ widuję często podobnego ptaka na
drutach wysokiego napięcia miedzy gąsinem a mosznami.
Czy jest ktoś na tym forum kto spotykał w Pruszkowie takie ptaki? Może ktoś
wie co to za ptaki i skąd się wzieły u nas w mieście?.Słyszałem kiedyś o
projekcie "sokoła miejskiego" ale czy to mozliwe żeby u nas ktoś postanowił
wdrożyć taki projekt?
Po za tym mam jeszcze jedno ornitologiczne pytanie:
Czy ktoś mógłby mi powiedzieć co to za ptaki śpiewają tak pięknie na polach
pażniewskich po dwónastej w nocy?
przepraszam za tak długiego posta ale chcę byscie wiedzieli iż moja fascynacja
jest naprawdę nie bezpodstawna i że liczę tylko na poważne odpowiedzi.
pozdrawiam.