Dodaj do ulubionych

...::: Mińska prasa

11.02.06, 15:51
Przenieśmy się do tego wątku.
Zapraszam do dyskusji :)
Co Wam się podoba, co nie?
Ułatwijmy pracę dziennikarzom - Co chcielibyście czytać?
Swoją negatywną opinię o Co słychać? wyraziłam już w wątku "Co was w mm
denerwuje", ale chciałabym dodać, że poddobał mi się artykuł o
tzw. "Stopkach", osobach przeprowadzających dzieci przez jezdnię :)
Natomiast co do minusów mogę zaliczyć jeszcze zbyt obszerne artykuły i sesji
rad miasta itd. Można poczytać w MIMie... Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • krecik_79 Re: ...::: Mińska prasa 12.02.06, 13:45
      Moim zdaniem nawet w prasie lokalnej powinno sie znalezc troche publicystyki,
      jakies felietony, opinie, nie tylko nt. władz miasta (bo ile można); poza tym
      przydałby sie repertuar kin warszawskich :)

      pzdr,

      krecik
      • larysek Re: ...::: Mińska prasa 13.02.06, 09:34

        > Moim zdaniem nawet w prasie lokalnej powinno sie znalezc troche publicystyki,
        > jakies felietony, opinie, nie tylko nt. władz miasta (bo ile można); poza tym
        > przydałby sie repertuar kin warszawskich :)



        hehe repertuar kin warszawskich w Co slychac? predzej znajdziesz tam repertuar
        kin w Siedlacach albo w Wegrowie:P moze sie skusisz:))? pozdrawiam
      • larysek Re: ...::: Mińska prasa 13.02.06, 09:39
        krecik_79 napisała:

        > Moim zdaniem nawet w prasie lokalnej powinno sie znalezc troche publicystyki,
        > jakies felietony, opinie, nie tylko nt. władz miasta (bo ile można); poza tym
        > przydałby sie repertuar kin warszawskich :)
        >
        > pzdr,
        >
        >hehe repertuar kin warszawskich w Co slychac? predzej znajdziesz tam repertuar
        kin podlaskich.Moze skorzystasz:))?pozdrawiam
    • jzp5 Re: ...::: Mińska prasa 12.02.06, 15:37
      Witam wszystkich zanickowanych...

      ( by później nie było niedomówień vide post Kami_li: Swoją negatywną opinię o
      Co słychać? wyraziłam już w wątku "Co was w mm denerwuje")

      Jak to łatwo ukryć sie i szkalować, niczym ujadajace na każdego człowieka burki.
      Wszystkim poszkodowanym przez los radzę, by sami sobie załozyli gazetki-szmatki
      i tam ponarzekali,roznosili ploty a nawet na siebie popluli.
      Od Co słychać? malkontentom i niedopieczonym plotkarzom - WARA!
      Nie kupuj jesli chcesz, ale nie pozwolę na znieważające "Cs" opinie ludzi,
      którzy niczego nie dokonali oprócz narzekania na wszystko i wszystkich.
      A juz na na pewno nieudacznicy nie będą zarzucać nam plotkarstwa i żerowania
      na kimkolwiek.
      Służę każdemu krytkowi Cs. Miej tylko odwagę i napisz do redakcji nieanonimowy
      list.
      J. Zbigniew Piątkowski
      - redaktor naczelny
      Tygodnika "Co słychać?"
      www.co-slychac.pl
      tel. 0-608 410 762
      • krecik_79 Re: ...::: Mińska prasa 12.02.06, 17:17
        Szanowny Panie Redaktorze!

        faktycznie, jestesmy znickowani, sam nawet przedstawilem moje zdanie na temat
        wad i zalet takiego stanu rzeczy. A poniewaz watpie, zeby nagle masowo piszący
        na tym forum zaczęli ujawniac swoje dane, pozostanę anonimowy.

        Moja krytyka dotyczy jednakże ogólnodostepnego pisma, a to, co zarzucam "Co
        słychac?", a także niektórym forumowiczom (->
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20877&w=35539528&a=36598473 ), to nie
        plucie, ani obrażanie kogokolwiek, a właśnie walka z takim podejściem!

        Jak wspomniałem, od dłuższego czasu "Cs?" nie czytuję, bo zniechęciło mnie
        taki, anie inny charakter zamieszczanych tam wiadomości...a także wspomniane
        literówki w ogłoszeniu - co jest do sprawdzenia przez każdego, kto je czytał.
        Możliwe, że pismo zmieniło się na lepsze, kto wie? Może własnie ta dyskusja
        skłonie Pana do pewnych zmian?

        Pozdrawiam,

        krecik
        • jackussi Re: ...::: Mińska prasa 13.02.06, 09:28
          kami_la napisała:

          > Bez komentarza.
          > Pana wypowiedź i jej styl mówi sama za siebie.
          > Pozdrawiam.
          > Kamila
          Śmię delikatniutko (coby Cię jzp5 nie urazić) poprzeć Kamilę. I bedę Ci mówił na
          Ty bo na forum wszyscy sobie mówią na Ty ( może dlatego, że nie podają swoich
          zasług i nie próbuję speszyć,zastarszyć i mówić warrrrra)
          Pozdrawaim Cię jzp5 :)
          I uśmiechu trochę i dystansu do krytyki.A zresztą, jakaż to krytyka, ot zwykłe
          opinie.
      • mtrzaskalska7 Re: ...::: Mińska prasa 13.02.06, 11:23
        ** UWAGA! To moja odpowiedź z innego wątku!! Przepraszam tych,, którzy
        przeczytają ją dwa razy **

        Witam, Redaktorze!
        Nie miałam pojęcia, że zagląda Pan na to forum. Miło, że nas Pan zauważył i
        wziął udział w dyskusji. Nie rozumiem tylko, skąd tak mocne słowa i taka złość
        na jej uczestników.
        Mnie również, tak jak inne wypowiadające się w dyskusji osoby, raził niski
        poziom artykułów zamieszczanych w "Co słychać?". Przy czym pozwolę sobie
        zauważyć, że często nie chodzi o temat tekstu ale o jego styl. Kiedy
        czytałam "Cs?", teksty pisane były językiem prostym, wg mnie zbyt prostym.
        Literówki to mały pryszcz - dobra korekta (jeśli nie program komputerowy) nie z
        takimi rzeczami daje sobie radę.
        Jednak nigdy nie zdarzyło mi się znależć w Pańskim piśmie tekstu krytycznego
        wobec władz miasta, czy wobec porządku panującego w MM. Czy kiedykolwiek
        poruszano np. problem łatania ulic w mieście? Albo tego, że przy okazji budowy
        kolejnego bloku, "rozpruwa się" ulice po to, by przeprowadzić jakieś łącza
        wodne, elektryczne itp. Albo problem bliski wielu mamom małych dzieci - że plac
        zabaw w parku jest non-stop niszczony przez wandali, a "usterki" nie są
        naprawiane przez kilka miesięcy (pamięta Pan sytuację, kiedy przez praktycznie
        całe lato dzieci pozbawione były zjeżdżalni?). Albo schodki do wielu sklepów,
        przez co mamy z dziećmi w wózkach mają problemy z wejściem? A nieodśnieżane
        chodniki? A zbyt wysokie krawężniki? Inwestowanie w infrastrukturę (ulice,
        parkingi) tylko w jednej części miasta - pozostawianie części, w której buduje
        się coraz więcej bloków (np. kwartał ulic Śniadeckich-Dąbrówki-Cicha-I Pułku
        Lotnictwa) samej sobie i bez np. miejsc rekreacji dla dzieci i młodzieży?
        Ja wiem, że są to małe problemy, ale myślę, że właśnie takimi powinna zajmować
        się lokalna gazeta...

        Myślę, że zamiast krzyczeć na nas i brać do siebie słowa krytyki, mógłby Pan
        czerpać pełnymi garściami z tego wątku i stworzyć kilka całkiem niezłych
        tekstów... Choć pewnie skończy się na tym, że obsmaruje Pan nasze forum w
        najbliższym wydaniu "Cs?", nie zostawiając na nas suchej nitki :(

        Mając nadzieję na częstsze wizyty Pana na forum "Mińsk Mazowiecki",
        Pozdrawiam serdecznie,

        Martyna
        • krecik_79 reklamy? 13.02.06, 12:21
          A ja mysle, ze najbardziej Pana Redaktora zabolała sugestia o
          reklamach...spokojnie, prawdziwa cnota krytyk sie nie boi :)))

          a ja komentarza na temat forum i tak nie przeczytam, bo "Cs?" nie kupuje, hehhe

          jeszcze tylko mała uwaga - my nie musimy, jako CZYTENICY brac sie za robienie,
          jak to Pan ładnie ujął "gazetki-szmatki" (ma Pan na myśli jakąś konkretną
          uzywając tego porównania :) ?), bo my czytamy gazety, a nie je tworzymy, ale
          przy tym oczekujemy pewnego POZIOMU, czyli własnie nie plucia na innych, o
          stylistyce nie wspominając...

          Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza tych nie bojących sie RZECZOWEJ krytki, bez
          stosowania inwektyw!

          krecik
        • jackussi Re: ...::: Mińska prasa 13.02.06, 12:26
          mtrzaskalska7 napisała:


          > tekstów... Choć pewnie skończy się na tym, że obsmaruje Pan nasze forum w
          > najbliższym wydaniu "Cs?", nie zostawiając na nas suchej nitki :(

          Dobrze, bardzo dobrze - temu forum potrzebna jest reklama - nawet negatywna.


      • albin83 Re: ...::: Mińska prasa 13.02.06, 12:49
        Teraz tylko dla równowagi należałoby wpuścić tu Krzysztofa Plebsa (starzy
        forumowicze zapewne pamiętają, o kogo chodzi...).
        I znowu mielibyśmy małą demolkę na forum.

        Wprawdzie jest zablokowany, no ale skoro "prawdziwa cnota...", to zastanawiam
        się czy nie udzielić mu amnestii?

        Dla niezorientowanych w temacie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=447&w=18497780&a=18497780
        (gdzie jazon24 = jzp5, a cała reszta = Krzysztof)
        • yxmena Re: ...::: Mińska prasa 13.02.06, 13:23
          Chyba nie o to chodzi, żeby obrzucać się inwektywami,ale o rzeczową dyskusję.
          Krytyka jest potrzebna w każdej dziedzinie...niestety nie każdy to rozumie, a
          szkoda. Wydawać by się mogło,że dziennikarz to kulturalny i obyty człowiek, jak
          widać nie każdy i to jest w tym wszystkim smutne.
          Szkoda że p.redaktor nie rozumie pewnych spraw i tak nerwowo reaguje,ale widać
          taki dziennikarz jaka gazeta.
          • mtrzaskalska7 Re: ...::: Mińska prasa 13.02.06, 13:37
            A ja rozumiem trochę red. naczelnego.
            W końcu nie mówimy o "jakimś-tam" dziennikarzu tylko o red. naczelnym "Co
            słychać?" - myslę, że był on założycielem tego tygodnika. Traktuje więc "Cs"
            jak swoje dziecko. A skoro tak, to boli go, że tak nieładnie sie o tym jego
            dziecku wypowiadamy...
            Wiem, że od dziennikarzy wymagalibyśmy większej kultury w stosunku do
            odbiorców, ale - to tylko ludzie. Poniosło faceta, no.
            Może dowiedział się od burmistrza czy jego zastępcy o naszych dyskusjach,
            wszedło - i zbladł. No bo tyle rzeczy nam się tu nie podoba, tyle byśmy
            zmienili. A na dokładkę na zakończenie ktoś się jeszcze czepił jego gazety...
            No zdenerwował się człowiek :)

            Ale przynajmniej czyta nasze dyskusje, a to dobry znak :) Zaprośmy redaktora na
            kawę i ciasteczko, pogadajmy z nim - może się udobrucha i spojrzy na nas
            łaskawszym okiem...?

            Martyna
      • kami_la Re: ...::: Mińska prasa 13.02.06, 20:45
        Szkoda, że szanujący się pan REDAKTOR uważa za nieudaczników, burków,
        poszkodowanych przez los, malkontentów i niedopieczonych plotkarzy osoby, które
        wyrażają swoje opinie.
        Nie obrażajmy się Panie redaktorze, bo to nie zmieni mojego stosunku (i innych
        forumowiczów) do pańskich artyukułów - bo nie chodzi o całokształt gazety.
        Pozdrawim i życzę nabrania dystansu do słów krytyki.

        • jzp5 Re: ...::: Mińska prasa 13.02.06, 21:58
          Witam..
          Tutaj nie chodzi o krytykę, bo tę zawsze przyjmuję i to z pokorą.
          Od 10 lat wydaję Cs, czaspismo wciąż się rozwija i rzeczywiście-jak tutaj ktoś
          zauważył- traktuję je jak własne dziecko. Prowadzę uczciwie wydawnictwo, płacę
          podatki, wydaję ksiązki, organizuję największew tym mieście imprezyja Puchary w
          halowej piłce nożnej (teraz 115 drużyn z regionu)czy festiwal chleba - vide
          www.co-slychac.pl
          Nie pozwolę więc, by zarzucano mi np. cyt. "nigdy nie zdarzyło mi się znależć w
          Pańskim piśmie tekstu krytycznego wobec władz miasta, czy wobec porządku
          panującego w MM" Nie mówiąc już o żerowaniu czy prostackich tekstach.
          Kto wydaje takie opinie niegodzien jest dobrego słowa. Jak można kogos ocenoiać
          nie czytając (a może nie rozumiejąc) jego artykułów?
          Jeszcze raz proszę, by Państwa opinie nikogo nie krzywdziły. Jeśli - oczywiście
          macie honor i sumienie
          J. Zbigniew Piątkowski
          - ojciec Co słychać?
          • mtrzaskalska7 czytanie ze zrozumieniem, kolegia redakcyjne, itp. 14.02.06, 09:36
            Witam!

            Znam co najmniej jedną osobę na tym forum, która jest dziennikarzem, który
            pracował w poważnym ogólnopolskim miesięczniku ekonomicznym przez ładnych parę
            lat. Myślę, że taka osoba ma pojęcie, jak powinny wyglądać poważne, porządne
            pod względem warsztatowym i merytorycznym teksty. Dlatego nie sądzę, że
            powinien Pan aż tak bardzo się na nas obrażać. Chyba, że nikt jeszcze nigdy w
            ciągu tych 10 lat nie powiedział Panu w tak bezpośredni sposób, co mu się w "Co
            słychać?" nie podoba...
            Nikt przecież Pana o nic nie oskarża, nikt nie napisał, że jest Pan oszustem
            podatkowym czy kłamcą lustracyjnym - po prostu kilka osób wyraziło SWOJE zdanie
            nt. Pańskiego "dziecka". Rozumiem, że trudno jest przyjąć słowa krytyki tacie,
            który do tej pory uważał, że dziecko nie ma wad i jest absolutnie idealne. Ale -
            hej! Przecież to dzięki krytyce dziecko ma szansę stać się jeszcze lepsze!
            Krytyka mobilizuje do pracy nad sobą - czyż nie?

            > Jak można kogos ocenoiać nie czytając (a może nie rozumiejąc) jego artykułów?

            Obawiam się, że wypowiadający się o Pańskiej gazecie czytali teksty w niej
            zawarte. I to czytali ze zrozumieniem. Stąd słowa krytyki :)

            A tak na marginesie - przecież, o ile wiem, w każdej redakcji odbywają się tzw.
            kolegia. Na nich rozmawia się nie tylko o tym, o czym będziemy pisać w
            najbliższym czasie, ale też prowadzone są dyskusje dotyczące już opublikowanych
            tekstów. Czy jeśli ktoś na takim kolegium skrytykuje Pański - poczuje się Pan
            głęboko zraniony i obrażony na cały świat? Chyba, że Pańskich tekstów nikt nie
            krytykuje...

            Martyna



          • jzp5 Re: ...::: Mińska prasa 14.02.06, 18:32
            A co ten dziennikarz sądzio takich kalumniach...

            To chyba cecha charakterystyczna małych powiatowych miasteczek, gdzie wszyscy
            wszystko o wszystkich wiedzą, ajeśli czegoś nie wiedzą jeszcze, to kupują
            miejscową gazecinę i się dowiedzą. Przecież ten człowiek pisze i robi to na co
            mu inni pozwalają...a pozwalają dlatego,że się boją trafić na łamy gazecinki,
            boją się zaś dlatego, że co innego mówią , a co innego robią itd. itp.Prawdziwe
            dziennikarstwo to zupełnie coś innego, ale żeby być dziennikarzem trzeba
            mieć "coś", a nie tylko kasę zarobioną na plotach,ploteczkach i małych
            szantażykach.

            Takie i podobne teksty idą już do prokuratora.
            jzp
            • albin83 Re: ...::: Mińska prasa 14.02.06, 19:20
              Cała ta sprawa mnie niespecjalnie obchodzi, ale mam jedno pytanie.

              Jeden z Pańskich dawnych pracowników, a obecnie redaktor naczelny swojego
              czasopisma, od 2-3 lat notorycznie wypisuje na różnych forach stokroć gorsze
              kalumnie pod Pana adresem. I to często takie, że nie wypada ich nawet cytować.
              Czy nie powinien więc Pan postraszyć prokuratorem raczej tego osobnika?
              A tymczasem on ma się w najlepsze, mnoży swe byty i nawiedza kolejne fora, od
              Wesołej aż po Siedlce. Jak to jest?

              Pozdrawiam.
              • salos1 Re: ...::: Mińska prasa 14.02.06, 23:18
                nie odwiedzalem tego watku, bo mi sie nie chcialo, ale ten ala "redaktor
                naczelny" jest jakis powalony i juz chyba nigdy nie kupie tej gazety (zeby nie
                reklamowac, bo za to mi nikt nie placi).
                Panowie i Panie powinna byc wolnosc slowa, chociaz ostatnio jakiegos
                dziennikarza wsadzona za kratki na jakies 3 dni. Niech i tak bedzie WARA od
                pisma i mam nadzieje ze juz go nie bede musial kupowac, niech upadnie, zawsze
                mozna poczytac co sie dzieje w Minsku w internecie albo na naszym kochanym forum.

                A do redaktora mam jedno zdanie.
                WARA OD TEGO FORUM!!!!!!!

                Pozdro dla wszystkich normalnych.
                • jackussi Re: ...::: Mińska prasa 14.02.06, 23:35
                  Salosie miej dystans.

                  Trudno, niech pisze.Przecież nie poprawił tym swojego wizerunku.

                  Wylazła cała małomiasteczkowość. Chociaż boje się że na tym forum zacznie sie
                  jedno wielkie ujadanie i kąsanie. Nie dobrze by było.
                  • margot_may Re: ...::: Mińska prasa 15.02.06, 01:45
                    właśnie, niedobrze. więc ja sie odezwę.

                    po pierwsze, krytyka "cs".
                    w większości przypadków na tym forum jest nieuzasadniona. zdaje się, że po
                    prostu krytykujący forumowicze nie są grupą docelową czytelników "cs". stąd
                    narzekania. mnie samej nie interesuje sport, działania władz mińskich i okolic
                    (najczęściej), wiadomości z życia różnych grup społecznych. ale do głowy by mi
                    nie przyszło, żeby mieć "cs" za złe pisanie o tym. tak jak nie krytykuję
                    czasopism, bo ja wiem, s&m, za to, że nudzą, bo nie piszą o uprawianiu ogrodu.

                    po drugie, krytyka pana redaktora.
                    odnoszę wrażenie (nie chcę pisać "jestem pewna"), że pan rzadko bywa na forach.
                    ludzie, którzy dużo bywają wiedzą o czym mówię i skąd ta moja pewność (znaczy
                    się wrażenie :)). zareagował pan bardzo emocjonalnie. doprawdy niepotrzebnie. i
                    ten prokurator... :(

                    po trzecie, krytyka forumowiczów.
                    co poniektórym radzę założyć worek na głowę, żeby nie świecili oczami za to
                    swoje "słuszne oburzenie" słowami pana redaktora. paradne!: obrazili się na pana
                    jzp, bo on się na nich obraził. co się stanie w kolejnym odcinku...?
                    doczekamy się własnej telenoweli? oby nie.

                    miejcie trochę dystansu, jak radzi jack. złość piękności szkodzi. i inteligencji.
                    • mtrzaskalska7 Re: ...::: Mińska prasa 15.02.06, 09:35
                      > po pierwsze, krytyka "cs".
                      > w większości przypadków na tym forum jest nieuzasadniona. zdaje się, że po
                      > prostu krytykujący forumowicze nie są grupą docelową czytelników "cs". stąd
                      > narzekania. mnie samej nie interesuje sport, działania władz mińskich i okolic
                      > (najczęściej), wiadomości z życia różnych grup społecznych. ale do głowy by mi
                      > nie przyszło, żeby mieć "cs" za złe pisanie o tym. tak jak nie krytykuję
                      > czasopism, bo ja wiem, s&m, za to, że nudzą, bo nie piszą o uprawianiu
                      ogrodu.

                      Napiszę tak - kiedy wprowadziłam sie do MM, nie znałam tu nikogo i czułam się
                      trochę... obco. Kupowałam "Co słychać?", żeby wiedzieć co się tu dzieje. Myślę,
                      że właśnie po to są lokalne gazety, dlatego też taki tytuł gazety mińskiej.
                      Sport mnie może nie interesuje, ale to niewielka część "Cs". Natomiast
                      działania władz miasta interesują mnie już trochę bardziej. W końcu mieszkam
                      tu. Chcę wiedzieć, kto tu rządzi i JAK. I jeśli widzę, że dzieje się coś
                      złego/głupiego, chciałabym, żeby miejscowa gazeta na to reagowała. I tyle :)
                      A co do opisywania "grup społecznych". Wiesz, kiedyś robiłam tzw. przeglądy
                      prasy dla szefa. Z racji tego zajęcia oprócz gazet poważnych (np.
                      Rzeczpospolita) czytałam też Super Express. Pojawił się tam tekst o pewnej
                      rodzinie ze Śląska. Wiodło im się kiepsko, ojciec nie mógł znależć pracy, matka
                      też, mieli dwójkę dzieci w podstawówce. Facet w pewnym momencie podjął bardzo
                      odważną (na polskie warunki) decyzję. Sprzedali mieszkanie, wyjechali do...
                      Warszawy. Za uzyskane ze sprzedaży jednego mieszkania pieniądze, kupili drugie,
                      mniejsze w stolicy. Facet znalazł pracę, jego żona też. Dzieci były zadowolone,
                      szybko znalazły nowych kolegów...
                      Tylko raz czytałam tak pozytywny, optymistyczny tekst - żadnego pojękiwania,
                      narzekania na swój los.
                      Podobnych, pozytywnych tekstów brakowało mi w "Co słychać?".
                      Bo może niektórych bawi czytanie o cudzych nieszczęściach. Albo znajdują
                      potwierdzenie/usprawiedliwienie dla swego "złego losu". Ale uważam, że lokalne
                      gazety mają bardzo duży wpływ na ludzi. Śmiem twierdzić, że większy, niż gazety
                      ogólnopolskie. Gdyby pojawiały się w nich (tych lokalnych) przykłady, jak ten
                      ze Śląska, może ludzie zaczęliby inaczej patrzeć na swoje życie...
                      Zresztą, może przeceniam znaczenie. Jestem zbyt optymistyczna i idealistyczna?

                      Martyna
              • przewoz_pw Re: ...::: Mińska prasa 15.02.06, 21:08
                albin83 napisał:

                > Czy nie powinien więc Pan postraszyć prokuratorem raczej tego osobnika?
                eee tam prokurator... Osoba która pod kilkoma różnymi nickami sama sobie
                odpisuje to nie problem prokuratora, tylko odpowiedniego lekarza IMHO.
            • mtrzaskalska7 Re: ...::: Mińska prasa 15.02.06, 09:17
              Redaktorze, nie wiem co ten dziennikarz myśli o - jak to Pan nazywa -
              kalumniach. Zapytam i odpowiem.
              A moim zdaniem nikt nie rzucał kalumni; mamy tu tylko dyskusję :) Która dotyczy
              Pana bezpośrednio, dlatego nie potrafi Pan się "wyluzować" i podejść do
              wszystkiego z rezerwą...
              Ma Pan rację, żeby być dziennikarzem, trzeba mieć "to coś". Myślę, że wielu
              wypowiadającym się na tym forum byłym czytelnikom, tego "czegoś" w Pańskiej
              gazecie zabrakło. Może, zamiast rzucać się na nas z pazurami, powinien Pan
              raczej zapytać, czego nam brakuje... Obiecuję kupić "Cs?" i w najbliższym
              czasie dać Panu znać, czego MI brakuje. Zgoda?
              Martyna

              P.S. > Takie i podobne teksty idą już do prokuratora.

              ??????????
                • salos1 Re: ...::: Mińska prasa 16.02.06, 21:57
                  polecam ten artykuł, warto przeczytac naprawdę, i Ci co nie są mińszczanami od
                  urodzenia niech sie kalają przed prawdziwimi mieszkancami tego miasto -
                  oczywiscie zarutje i mam nadzieje ze nie macie mi tego za złe, troche luzu się
                  rzyda:)
                  • albin83 Re: ...::: Mińska prasa 16.02.06, 22:03
                    "Swego czasu na naszej okładce ubraliśmy burmistrza Grzesiaka w strój Michała
                    Andriollego. Nie dla śmiechu czy prowokacji, ale by pokazać obrońcę tradycji w
                    odpowiedniej formie. Burmistrz się zdumiał, ale nie obraził, bo nie było ku
                    temu powodów. Przeżył nawet określenie, że jest wstydem i gniewcem dla
                    wyborców, gdy w czasie ostatnich wyborów zamiast Mroczka z Mińska, poparł
                    Dziekońskiego z Sulejówka.
                    To informacja dla tych mińszczan, którzy nie wiedzą, o czym piszemy. Nie mają
                    również pojęcia, jak w Mińsku żyć bez czepiania się wszystkiego co żyje i
                    przeszkadza malkontentom w marudzeniu. Trzeba było zostać w Warszawce lub
                    innej „metropolii”, a jeśli już kupiło się nad Srebrną ładne, tanie mieszkanko,
                    trzeba cierpliwie znosić „cechy małych, powiatowych miasteczek”. A jeśli nie,
                    to zakasać rękawy i zmieniać, zmieniać... Tylko trzeba przy tym mieć charakter
                    twórcy, a nie usposobienie krytykanckiego tchórza. Wbrew pozorom nie chodzi
                    tutaj o okołomińską parkę opluwaczy, przemykającą chyłkiem po opłotkach
                    podobnych im myszygenów. Ci już tracą grunt pod nogami wypluwani przez
                    kolejnych łatwowiernych, ale nie do końca naciągniętych na znieczulenie. Chodzi
                    tutaj o kilkoro dyskutentów schowanych za nickami, którzy myślą, że tak ukryci
                    mogą obrażać w imię wolności słowa. I całkiem słusznie się obawiają, że źle się
                    to dla nich skończy. (...)"

                    Nie wiem tylko, na czym "Nasz Redaktor" oparł swe ostatnie zdanie w poniższym
                    tekście.
                    • jackussi Re: ...::: Mińska prasa 16.02.06, 22:08
                      E tam nic z tego nie rozumiem.Artykuł dla wtajemniczonych.
                      Szkoda, że nie podano o co chodzi z tymi "nickami".

                      No bo kto będzie wiedział gdzie są nicki i jak się za nie można schować?

                      Pozdrówka dla wszystkich i Pana Redaktora równiż.:))
                        • kami_la Re: ...::: Mińska prasa 16.02.06, 22:42
                          Taaaaaaaaak?
                          A w związku z dzisiejszym art. ze strony 3 "Cs": wpadło mi w oko takie
                          wyrażenie "nedęci fachowcy od kultury".
                          Czy takiego słownictwa używamy w publicznej prasie?
                          Nie jestem dziennikarzem, ale nie bardzo mi się to podoba.
                          • albin83 Re: ...::: Mińska prasa 16.02.06, 22:57
                            "Co słychać? - Nie czytam!" jak pisał tu Krzysztof Plebs, ale przeglądając w
                            Internecie najnowszy wstępniak doszedłem do wniosku, że Panu Redaktorowi trochę
                            puszczają ostatnio nerwy.
              • mtrzaskalska7 Pozdrowienia dla (naszego?) Redaktora 17.02.06, 10:02
                Ha! Wiedziałam, że to opisze! Wiedziałam!
                Tak wychodzi z ludzi ich małość i małostkowość :)))))
                No, ale możemy być zadowoleni - Pan Redaktor znalazł temat na wstępniak!
                Pogratulować wyszukanego stylu; od razu widać, że Pan redaktor ma "to coś", co
                jest potrzebne dziennikarzowi :)))))))) Cóż, jak ktoś nie ma argumentów, to
                rzuca w oczy kupieniem taniego "mieszkanka" - czyli, że to niby coś złego. I,że
                nie zostaliśmy w "Warszawce" ani "innej metropolii", tylko przyjechaliśmy do
                jego... metropolii? Hohoho!
                Skoro to taka metropilia, to niech mi p. Redaktor odpowie, skąd tu tyle
                rozwalających się drewnianych domów w samym środku miasta, dlaczego te domy nie
                mają bieżącej wody?! Myślę, że w normalnie funkcjonującym mieście, na początku
                XXI wieku takie rzeczy byłyby skandalem! Ale tu chyba nikogo to specjalnie w
                oczy nie kole? Dlaczego? Bo są rodowitymi Mińszczanami i "zawsze tak było"??? A
                jak przyjeżdżają osoby z zewnątrz, widzą taki bajzel i głośno (na forum
                internetowym) o tym mówią - zostają odsądzeni od czci i wiary... To nawet nie
                jest śmieszne, to jest żałosne :(

                Ale jedno zdanie uważam za godne naszej uwagi - jak się coś nie podoba, to
                trzeba zmieniać, zmieniać, zmieniać. I my staramy się to robić, czego Redaktor
                zdaje się nie dostrzegać. Ale już samo to, że zauważył naszą dyskusję jest
                jakąś jaskółką - może w jego ciasne horyzonty przebiją się jednak jakieś nasze
                sugestie... Jestem optymistką, mam nadzieję, że nie skończy się na wieszaniu
                psów na "przyjezdnych", mieszaniu ich z błotem (no, to już mamy kilka tematów
                na kilka najbliższych numerów!), mam nadzieję, że Redaktor nie będzie
                nawoływał "miejscowych" do tłuczenia nocą w ciemnych zaułkach (których tu
                całkiem sporo) tych "obcych"...

                A co do tych "rodowitych" Mińszczan. O ile pamiętam, to po II wojnie światowej
                odbywało się tu masowe dokwaterowywanie osób "z zewnątrz" do domów "tubylców".
                Byli to zwykle (ci przyjezdni) ludzie biedni, słabo (jeśli w ogóle)
                wykształceni, kierowano tu osoby z Marek, Ząbek, itp. To były obszary, jak
                byśmy to teraz nazwali, marginesu społecznego. Więc jeśli ich potomkami są
                dzisiejsi "rodowici MM", to pogratulować. Oczywiście, było tu na pewno całkiem
                sporo ludzi prawych, mądrych, ale ci mieli jak sądzę duże domy (popatrzcie na
                zniszczone dziś piękne drewniane wille przy torach kolejowych), więc
                mieli "nadmetraż" i trzeba im było dowalić lokatorów - właściciele mają z nimi
                problem do dziś - akurat w tej kwestii wiem, co mówię.

                Pozdrawiam wszystkich, również Redaktora (który chyba po krzyczeniu na nas
                przez kilka dni, stracił nami zainteresowanie; ma już swój obraz "obcych", jest
                już w co walić, jak w bęben), życze miłego słonecznego weekendu,
                Martyna
                • yxmena Re: Pozdrowienia dla (naszego?) Redaktora 17.02.06, 14:37
                  Przeczytałam w internecie to "przesłanie"...nie zaskoczyło mnie zupełnie to co
                  redaktor pisze,bo tak jak napisałam w jednym z postów - taki dziennikarz - jaka
                  gazeta -...nie uważam natomiast, że to coś nagannego,że kupiłam wcale nie tanie
                  mieszkanko w Mińsku, podobnie jak inni.Pracować zaś zdecydowanie wolę w
                  Warszawce,szkoda tylko iż redaktor nie pamięta iż też pochodzi z innej
                  miejscowości niż Mińsk i jak tak bardzo nie podobają się krytykanci można
                  wrócić np do Lublina i założyć tam gazetę.Pozdrawiam i życzę więcej dystansu do
                  otaczającej rzeczywistości.Justyna M.
                    • obserwatorka15 Re: Jak przjęła krytykę inna redakcja? 18.02.06, 17:00
                      Witam Mińszczan. Pozwolę sobie zabrać w głos w sprawie gazety lokolnej , o
                      której piszecie w wątku. Nie znam dokładnie gazety, kupuję ją rzadko, ale
                      zauważyłam (tylko na przykładzie Sulejówka) komentarze z sesji i krytyka władz
                      w gazecie CS występuje i owszem, ale ujmę to tak, że nie akurat nie tej strony,
                      która powinna być krytykowana. Podobno wina leży po stronie nieobiektywnego
                      korespondenta. Korespondent został zmieniony, jak będzie zobaczymy.

                      Wydaje mi się, że redaktor CS nie tak przyjął krytkę forumowiczów. Czytelnicy
                      maja prawwo do wyrażania własnego zdania i forum daje im taką możliwość.
                      Krytyka wyrażona przez czytelników powinna być dla redaktora kopalnią pomysłów
                      i zmian na lepsze. Ale moje spojrzenie na tę sprawę może jest nieobiektywne,
                      ponieważ ostanio inni czytelnicy pewnej lokalnej gazety piszącej o Sulejówku,
                      Wesołej i okolicach, ośmieli się skrytykowac inną redakcję. Gazeta wydawana
                      jest przez innego "redaktora", piszącego na wielu forach pod różnymi nickami.
                      Wspominacie go również i w tym wątku. Jak tamta redakcja przyjęła krytykę,
                      czego czylenicy domagali się od redakcji zobaczycie w linkach poniżej.
                      Uprzedzam wątek dla osób o mocnych nerwach. Jeżeli się zapoznacie z treścią,
                      zrozumiecie skąd wynika brak mojego obiektywizmu w sprawie krytyki.
                      www.sulejowek.net/forum/viewtopic.php?t=246&postdays=0&postorder=asc&start=0
                      www.sulejowek.net/forum/viewtopic.php?t=247&postdays=0&postorder=asc&start=0
      • cudaki Re: ...::: Mińska prasa 04.03.06, 20:24
        "Wara!" - "piękny" język jak na chącego się liczyć na rynku medialnym redaktora
        naczelnego jakiegoś "CS", które swoim poziomem nie jest wyższe niż poziom
        wypowiadania się naczelnego tego piśmidła.
        Jako najstarszy chyba na tym forum mińszczanin (z dziada pradziada), twierdzę,
        że poziom pańskiego sposobu wypowiadania się, nie przysporzy panu czytelników.
    • just_zm Re: ...::: Mińska prasa 18.02.06, 21:01
      >Witam wszystkich Forumowiczów

      >Od ponad trzech lat jestem dziennikarzem gazety, która jest mińskim
      wydaniem "Życia Warszawy". Wydaje mi się, że nie czytaliście gazety, w której
      publikuję, ponieważ nie znalazłam żadnej opinii na temat artykułów ukazujących
      się w "Życiu Mińska"
      >Nie jestem tu po to, aby reklamować nasz tgodnik (jako dziennikarzowi - a nie
      właścicielowi gazety - mi na tym nie zależy). Zależy mi natomiast na poznaniu
      obiektywnej i cennej opinii Czytelników
      >Jeżeli zatem ktoś z Was czytał kiedyś ŻM proszę o ocenę zawartości gazety.
      Chciałabym dowiedzieć sie co wam się podoba, a co nie. Czego brakuje i co
      trzeba Waszym zdaniem zmienić
      >Ja na krytykę na pewno się nie obrażę. Wręcz przeciwnie. Każda obiektywana
      krytyka jest konstruktywna i pozwala na polepszenie jakości tego co się robi

      Pozdrawiam
      Justyna Kłoszewska

      > Proszę tylko kolegów dziennikarzy o powstrzymanie się od komentarzy. Jak na
      pewno zauważyliście my nigdy nie wdajemy sie z Wami w publiczną polemikę.
      Przecież się wszyscy znamy i często spotykamy na imprezach. Wtedy możemy twarzą
      w twarz wymienić uwagi. Jestem zdania, że pranie brudów i załatwianie
      osobistych spraw na łamach gazety oraz na publicznym forum uwłacza
      dziennikarstwu, a przede wszystkim obraża Czytelników

          • just_zm Co chcecie czytać w lokalnej prasie? 05.03.06, 12:50
            Witam
            >Chciałabym się od Was dowiedzieć czego mińszczanie oczekują od nas -
            dziennikarzy prasy lokalnej. O czym mamy pisać, żeby nasza praca nie była
            określana mianem dna, wodorostów oraz szukaniem taniej sensacji?
            Pozdrawiam
            Justyna
            • jackussi Re: Co chcecie czytać w lokalnej prasie? 05.03.06, 21:18
              Hmm... o czy ja chciałbym czytać - chyba łatwiej powiedzić o czym nie chciałbym
              czytać.
              Jezeli czytać to o tym co poprawia jakośc życia, Wy dzinikarze możecie
              promować wszystko to co nas popycha do przodu,nie kadzić lokalnej władzy,
              wskazywać (promować) dobre rozwiązania. Być wielce niezależnym od miejscowej
              władzy i lokalnych biznesmenów. Cóz - bardzo ogólnie. O szczegółach później.



              just_zm napisała:

              > Witam
              > >Chciałabym się od Was dowiedzieć czego mińszczanie oczekują od nas -
              > dziennikarzy prasy lokalnej. O czym mamy pisać, żeby nasza praca nie była
              > określana mianem dna, wodorostów oraz szukaniem taniej sensacji?
              > Pozdrawiam
              > Justyna
      • mtrzaskalska7 Re: ...::: Mińska prasa 20.02.06, 09:44
        "Życie Mińska" jest OK. Niedawno "przerzuciliśmy się" na nie z mężem. Kupuję je
        w kiosku lub (czasami) na poczcie.
        To gazetka chyba w miarę obiektywnie opisująca rzeczywistość; zresztą poziom
        zupełnie inny, niż "CS". Zdaje się, że w przeciwieństwie do poisywanego tutaj
        tygodnika, "ŻM" zatrudnia jednak prawdziwych dziennikarzy - takich, co to
        mają "to coś" :)

        Justyno, muszę jeszcze przez jakiś czas poczytać gazetę, dla której piszesz i
        wtedy mogę napisać, czego mi brakuje.

        Martyna
      • kami_la Re: ...::: Mińska prasa 22.02.06, 23:17
        Pani Justyno,
        szczerze przyznam, że już dawno "ZM" nie czytałam.
        Proszę powiedzieć w jakie dni wychodzi i gdzie można nabyć.
        Kiedyś (gdy pracwowałam w jednym z mińskich urzędów) dostęp był łatwiejszy.
        Czy bez problemu można kupić pismo w kiosku?
        • just_zm Re: ...::: Mińska prasa 24.02.06, 18:10
          Witam,
          ŻM ukazuje się w piątki. Można kupić w kioskach przez cały tydzień.
          Część artykułów ukazuje się na stronie internetowej Życia Warszawy
          www.zw.com.pl. (trzeba kliknąć na zakładkę Mińsk).
          Pozdrawiam
          Just
          • tyskie1 przykład niekompetencji "Co-słychać?" 02.03.06, 20:35
            W najnowszym numerze "Co-słychać" ukazał się artykulik na temat imprezy Noce
            Bluesowe, które mają odbyć się w najbliższym czasie w Kałuszynie:

            www.co-slychac.pl/aktualnosci.php?id=583
            Artykuł opatrzono zdjęciem Piotrka J. z mińskiego zespołu DeLaCore, który z
            omawianą imprezą nie ma nic wspólnego. Wprowadza to czytelników w błąd,
            zwłaszcza tych, którzy mogą kojarzyć Piotrka jako wokalistę DeLaCore i ex 3
            Siostry. Wykorzystano wizerunek Piotrka bez jego zgody.

            Ponadto zdjęcie zostało skopiowane ze strony internetowej DeLaCore
            (www.delacore.kdm.pl) oraz wykorzystane bez naszej zgody, nie wspominając już o
            podaniu źródła lub autora zdjęcia.

            W sumie wielka krzywda się przez to nikomu nie stała, ale jeśli gazeta
            dopuszcza się takich nieścisłości w bardziej poważnych sprawach to należy
            wątpić w jej wiarygodność...
            Wystarczyłoby, żeby dziennikarz spróbował troszkę bardziej wniknąć w temat (np.
            poszperać w google) a szybko trafiłby na stronę barenz.w.interia.pl/ -
            czyli stronę wspomnianego w artykule Marcina Kalinowskiego. Jest tam dużo
            zdjęć, które lepiej by się nadawały do tego artykułu.

            Dziennikarz mógłby też zachęcić czytelników do odwiedzenia strony
            nocebluesowe.w.interia.pl/ - czyli oficjalnej strony internetowej
            imprezy. Ale po co...
            • kami_la Re: przykład niekompetencji "Co-słychać?" 02.03.06, 22:06
              To się kwalifikuje do prokuratora :-))))

              Mnie osobiście zabolało pierwsze zdanie dzisiejszego wydania: "Jak to możliwe,
              że w tak ubogim i brudnym kraju nie ma jeszcze ptasiej grypy? "

              Polska nie jest rajem na ziemi, ale do "brudnego kraju" jeszcze jej bardzo
              daleko. A pan redaktor szanowny, niech lepiej napisze coś mądrego i
              pożytecznego a nie probuje wcisnąć ludziom swoje zdanie na dane tematy.


              • kamasuter przykład profesjonalizmu"Co-słychać?" 02.03.06, 22:31
                Nie tak ostro...
                Po pierwsze takiej fotki nie ma na stronie DE LA Core, wiec moze ta z Cs jednak
                wyraża tylko przesłanie nocy bluesowej!!!
                Po drugie kami_lo trzeba czytac ze zrozumieniem...
                Ja ten tekst widzę jako subtelną ironię. Zresztą przeczytaj jeszcze raz. A
                jesli cytujesz to calosc, bo wyrwane z kontekstu zdanie FAŁSZUJE SENS, a ty
                wychdzisz na niekumatą idiotkę
                Pozdrawiam z sensem

                "Jak to możliwe, że w tak ubogim i brudnym kraju nie ma jeszcze ptasiej grypy?
                A dlaczego pojawia się u czystych i bogatych Niemców czy wyperfumowanych
                Francuzów, którzy – jak wiadomo – nie jedzą drobiu, a żaby i ślimaki? Już wiem,
                co odpowiedzą złośliwcy. Będą ironizować, że nawet ptaki (te zawirusowane)
                omijają prawą i sprawiedliwą IV Rzeczpospolitą. To nieprawda – my po prostu
                mamy szczęście, którego zabrakło przebrzydłym zachodnim liberałom"
                • tyskie1 Re: przykład profesjonalizmu"Co-słychać?" 03.03.06, 08:39
                  Owszem, fotka jest na stronie DeLaCore:
                  www.muza.9x.pl/delacore/strona/test/foto/duze/dlc_865.jpg
                  Została wykonana podczas koncertu w Lublinie 19.01.2006, a jej autorem jest
                  Marcel "Henkel" Mierzicki. Wszystko to jest wyraźnie napisane na stronie DLC.
                  Pomijając intencje zamieszczenia właśnie takiego a nie innego zdjęcia w "Co-
                  Słychać", to chyba wypadałoby zapytać o zgodę na jej wykorzystanie?
      • press13 Re: ...::: Mińska prasa 20.03.06, 21:37
        W ŻM podobają mi się tak zwane teksty społeczne. Szkoda, że odeszliście
        od "Raportów". Mam tylko jedno zastrzeżenie: dlaczego teksty są odgrzewane?W
        jednym z ostatnich numerów przeczytałam wywiad z więźniem i artykuł o
        kłusowniku. Jestem pewna, że oba artykuły już czytałam i to właśnie w ŻM.
        Ponadto w jednym z ostatnich numerów pojawił się artykuł o ptasiej grypie
        (znowu). Niemal identyczny czytałam trzy, a może cztery tygodnie wcześniej.
        Nawet zdjęcie jest to samo. Tylko autor inny.Wydaje mi się, że to trochę nie
        fair wobec czytelników. Pozdrwiam
    • mtrzaskalska7 Re: ...::: Mińska prasa 06.03.06, 18:30
      No proszę, red.nacz. "Co słychać?" pokrzyczał na nas, postraszył prokuratorem,
      zebrał materiał na swój wstępniak - po czym, kiedy mu przypomniano, że sam nie
      jest "rodowitym mińszczaninem", zebrał swoje zabawki i zamilkł. I wątek powoli
      umiera śmiercią naturalną. A było tak ciekawie... :))))

      A ja nawet kupiłam któryś numer "Cs?" i zawiodłam się. Bo coraz mniej tam
      Mińska, a coraz więcej okolic. Czyli - jednak lepiej czytać "Życie Mińska" :)

      Pozdrawiam,

      Martyna
      • jzp5 Re: ...::: Mińska prasa 07.03.06, 23:29
        Droga pani Martyno...
        Poziom jaki pani prezentuje nie nadaje się na powazną dyskusję...
        A może pani czegoś lub kogoś brak, że czuć na milę brak taktu, który podono
        cechuje wrazliwe kobiety.
        No, ale jak się jest taką sztuką, to pani wybaczy, trudno i mnie zachować
        kulturę.
        Chcę na koniec (tylko bez skojarzeń) powiedzieć, że tak sie tańczy, jak zagrają.
        Oby pani nie grała fałszem i chamstwem
        Życzę miłego DNIA KOBIET - powtarzam KOBIET, a nie JĘDZ wszelakich
        NACZELNY "Cs"
        • mtrzaskalska7 Wow! 08.03.06, 14:05
          Nooooo, Redaktorze! A już myślałam, że nas Pan opuścił!
          Jakże miło znowu Pana tu zobaczyć, naprawdę!

          Tylko po co takie mocne słowa? Ja rozumiem, że nerwy czasami puszczają - ale
          żeby tak w dniu kobiet (choćby i jędz) - do kobiety...? No, mógł Pan chociaż do
          jutra poczekać...
          Jestem kompletnie załamana!!!! Redaktor Naczelny miejscowej gazety zaliczył
          mnie do gburowatych, chamskich jędz... Cóż, idę się pociąć, bo cóż innego mi
          pozostało.

          :)

          Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie,

          Martyna


          P.S. Redaktorze, a tak na marginesie - w którym miejscu mojego postu napisałam
          coś, czym Pana uraziłam? Bo jakoś doszukać się nie mogę...
      • tabaza5 Re: O, rany! 08.03.06, 19:54
        Jako że należę do JĘDZ..he he he ale jednakże (niestety )kobiet....więc nie
        muszę dziękowac za zyczenia???(co mnie niezmiernie cieszy)czy jednak by
        wypadało??Chociaż mam to gdzieś.NIe bede.
        Tylko jedna króciutka uwaga...Panie "naczelny"nie jest pan mentorem ,bożyszczem
        i idolem tłumów...i niech pan w końcu zrozumie że większośc ludzi ma odrębne
        zdanie niż pańskie (nie jest to przejaw chamstwa)i dzięki niebu za to..
        Sylwia
        P.S Martyna zostaniemy bohaterkami...co ja gadam MUZAMI..jak nic:):)pozdrawiam
        • mtrzaskalska7 Re: O, rany! 09.03.06, 12:06
          > P.S Martyna zostaniemy bohaterkami...co ja gadam MUZAMI..jak nic:):)pozdrawiam

          Sylwia, no co Ty?! Być muzą tego gościa? O, nie, NIGDY! To, że mnie obsmaruje w
          końcu w gazecie, albo wytropi za pomoca swoich tajemnych powiązań i wysle tony
          spamu na maila, to mam jak w banku :) Ale żebym mu miała latać nad głową w
          zwiewnej kiecce, z lirą w rękach i z rozwianym włosem...? Nieeeeeee, no daj
          spokój :))))

          No i tak oto moje nieokrzesanie, niewychowanie, chamstwo wręcz, wyłażą ze mnie
          na każdym kroku, przy każdym uderzeniu moich wielkich paluchów w klawiaturę. Co
          można było zaobserwować z powyższego tekstu :)

          Pozdrawiam serdecznie wszystkich dobrze się bawiących na tym forum; mruków,
          frustratów i prostaków również,

          Martyna
          • tygryzek Re: O, rany! 13.03.06, 08:29
            Witam Wszystkich:)
            Jakby tak przeanalizowac wypowiedzi Szanownego Pana Redaktora to moznabyloby
            ciekawy portret psychologiczny wysnuc, ten tego;) Ciekawe co by z tego
            wyniklo...:)
            • kami_la Re: O, rany! 17.03.06, 18:49
              I co, wątek umrze śmiercią naturalną?
              A może jakieś obiektywne opinie o innych wydawnictwach?
              Jest jeszcze "Nowy dzwon", "Tygodnik siedlecki".
        • mtrzaskalska7 Re: O, rany! 21.03.06, 15:58
          No nie zostałam muzą, może to i lepiej :)

          A tak przy okazji - nie wiem, jak Wy, ale ja np. leczę się w Mińsku i zakupy
          też robię w Mińsku. Muszę więc w tej kwestii rozczarować Redaktora - no nijak
          nie pasuję do jego obrazu...jak on to nazwał?... o! mam! - nie pasuję do
          obrazu "sypialniowca", lansowanego przez Redaktora.

          Więc może rozpoczęłam proces "naturalizacji"??? Mam nadzieję, że jednak nie :)))

          Pozdrawiam wszystkich wiosennie,

          Martyna

          • tygryzek Re: O, rany! 24.03.06, 17:32
            Hej!
            Alez oczywiscie ja tez nie podpadam pod opis sypialniowca. co prawda czas na
            zakupy i ewentualne korzystanie z lekarzy mam tylko w weekendy to z naszym
            malym miasteczkiem czuje sie bardzo zwiazany i raczej bym sie nie przeniosl do
            wawy na stale, tym bardziej ze mialem okazje tam mieszkac. czy jestem wobec
            tego znaturalizowany?


            Pozdrowienia gorace,

            Tygryzek
            • mtrzaskalska7 :) 27.03.06, 09:01
              Hm, wygląda na to, że tak - jesteś już znaturalizowanym mieszkańcem MM :)
              Nie, wiesz - w ogóle takie dzielenie ludzi na "nas" i "ich" jest strasznie
              głupie. Bo kto ma dokonywać takich podziałów? No, chyba nie redaktor lokalnej
              gazety (gdziekolwiek byśmy nie mieszkali)...?

              Pozdrawiam poniedziałkowo,
              Martyna
              • tygryzek Re: :) 28.03.06, 17:29
                Ha,
                a jednak jestem znaturalizowanym, chociaz lepsze to niz byc naturszczykiem, czy
                jak im tam:)
                Podział na my i oni nie podoba mi sie z definicji, bo w zamysle od razu kojarzy
                mi sie cos takiego, iż oni są gorsi, bo oni to nie my. A dlaczego mam byc
                gorszy?, ze byc moze nie jestem stad? sek w tym ze jestem stad od urodzenia,
                tylko zdarzylo mi sie pobyc tu i ówdzie. Generlizowanie nigdy mi sie nie
                podobalo, moze dlatego oburza mnie to tak bardzo.
                A co do lokalnych gazet, a szczegolnie jednej, ktora stara sie byc
                opiniotworcza ale niestety nie udaje sie to jej. moze dlatego iz brakuje w niej
                porzadku? I od czasu kiedy zostala wydana pierwszy raz, to poza zmiana papieru
                i zaprzegnieciem do niej koloru to nic sie nie zmienilo...

                Pozdrawiam wtorkowo:)
                tygryzek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka