Weekend nad morzem - mała refleksja...

30.08.05, 12:52
Witajcie Drodzy Współforumowicze!
Tegoroczny urlop spędziliśmy w czerwcu na Krecie, ale czując lekki niedosyt
postanowiliśmy z mężem wybrać się na weekend nad nasze polskie morze, a
mianowicie do Krynicy Morskiej ( nota bene ze znajomymi poznanymi na Krecie ).
Nad Bałtykiem w wakacje nie byłam już 8 lat, a że wcześniej nasłuchałam się
licznych opowieści o kosmicznych cenach w nadmorskich kurortach w sezonie,
byłam więc przygotowana na najgorsze.
A tu miłe zaskoczenie :
- piwko 0,5 litra w barze na plaży 4,5 PLN ( taniej niż w naszym barze "
Przystań " );
- 100 gram smażonej rybki 3,5 PLN;
- frytki 3,5 PLN;
- gofry od 2-4 PLN;
- kulka lodów na plaży 1,30 PLN.
Tak nam się spodobało, że w ten weekend chyba wybierzemy się znowu :-)
Gdyby nie makabryczny powrót do domu w niedzielę wieczorem byłoby jeszcze
milej! Pozdrawiam
    • jarod123 Re: Weekend nad morzem - mała refleksja... 30.08.05, 13:22
      Nasze morze nie jest takie złe, ja przyznam że tak mam dosyć wyjazdów
      słuzbowych w ciagu roku, że wakacje to tylko w Polsce i tylko lub często nad
      morzem , Tem rok to w moim przypadku Jarosławiec, ludzi mało woda ( mogę to
      udowowdnić przejrzysta na 1,5 m , mogło by byc troche cieplej, ale i tak nikt
      by nie wytrzymał 2 tygodnie na plazy więc było w porzadku. 4 dni deszczu i 8
      dni słońca, Pozdrawiam
    • zerozeroseven Wszędzie byle nie nad morze. 30.08.05, 14:56
      He he. Rozśmieszył mnie ten wątek. W supermarkecie 0,5 litra piwa kosztuje
      mniej niż 2 zł, 100gr frytek 0,20 gr, paczka gofrów 3 zł a 0,5 litra lodów 5
      złotych. Nie wykluczone, że na parkingu pod TESCO może być jeszcze milej niż
      nad Bałtykiem ;-)

      A na poważnie to po raz kolejny przekonuję się, że można patrzeć na to samo a
      widzieć zupełnie coś innego. Nie żebym się czepiał, samo morze jest piękne ale
      wybrzeże? Dla mnie to makabra do kwadratu. Bywam tam co roku i znam sporo
      miejscowości bo pomykam zwykle na rowerze po bliższych lub dalszych okolicach z
      powodu alergii na piasek. Powiem krótko: plastikowa kultura grajdołowa
      posunięta do granic absurdu. Beznadziejna baza noclegowa: obdrapane ośrodki i
      zasyfiałe prywatne kwatery. Za wyjątki od tej reguły trzeba słono płacić.
      Dalej. Rozpadające się postPRLowskie tekturowe budki z piwem i rybami z
      mrożonek smażonymi na zjełczałym tłuszczu. Deptaki zawalone plastikiem z
      supermarketu. Wszystko obsypane reklamami, zastawione szczelnie śmierdzącymi
      samochodami i wypełnione podchmielonymi wczasowiczami. Zrujnowane przetwórnie
      ryb i zdezelowane porty.
      Nuuuuuda i pustynia intelektualna dosłownie i w przenośni.

      Najlepiej z tego wszystkiego wypada namiot rozbity gdzieś z dala od morza np. w
      otulinie Słowińskiego Parku. Ale kto o zdrowych zmysłach się na coś takiego
      zdecyduje, żeby będąc nad morzem nie mieszkać 100 m od plaży? Eh.

      • olcia30 Re: Wszędzie byle nie nad morze. 30.08.05, 15:12
        He, he, no i sam sobie przeczysz.
        Najpierw piszesz, że bywasz tam co roku, a później sypiesz samymi negatywami.
        W takim razie pytanie : TO PO CO TAM JEŹDZISZ?
        Chyba tylko po to, żeby się dowartościować, jak strasznie, okropnie,
        beznadziejnie, brudno etc. jest nad Bałtykiem.
        Wiadomo, każdy ma swoje zboczenie...
        • zerozeroseven Re: Wszędzie byle nie nad morze. 30.08.05, 15:15
          > He, he, no i sam sobie przeczysz.
          > Najpierw piszesz, że bywasz tam co roku, a później sypiesz samymi negatywami.
          > W takim razie pytanie : TO PO CO TAM JEŹDZISZ?

          Jestem zmuszany :-D
          • zerozeroseven Re: Wszędzie byle nie nad morze. 30.08.05, 15:17
            zerozeroseven napisał:

            > Jestem zmuszany :-D

            I dodał:

            > ofiara przemocy w rodzinie
            > pewnie stąd to negatywne podejście ;-)
            • olcia30 Re: Wszędzie byle nie nad morze. 30.08.05, 15:27
              Cóż...
              Pozostaje mi współczuć ;-)
    • erleusortok Re: Weekend nad morzem - mała refleksja... 30.08.05, 20:21
      Krynica Morska - plaża ładna, w ogóle polskie piaszczyste plaże są ładne. Ceny - tanio to oczywiście nie jest, ale faktycznie spodziewałbym się gorzej. Bo takie same ceny były w połowie czerwca, myślałem że na wakacje ceny skoczą, bo noclegi skaczą np. razy dwa. Problemem nad polskim morzem w lecie bywa pogoda - w lipcu przez dwa tygodnie można,przy odrobinie pecha, trzy razy słońce zobaczyć.
      • sofanes Re: Weekend nad morzem - mała refleksja... 31.08.05, 02:32
        Oj, przeze mnie pewnie tesknota za Ojczyzna przemawia, ale polskie morze nie
        jest takie zle...z lezka w oku wspominam wakacje z moja zona (wtedy jeszcze
        nie) kiedy sobie objezdzalismy wybrzeze (PKP i namiot awaryjnie) przez dwa
        tygodnie...i musze powiedziec, ze jak dla mnie, to duzo jest kontrastow - Leba
        byla dla mnie malym koszmarem, ale juz np. Rowy to urocza mala miejscowosc z
        duza iloscia calkiem przyzwoitych kwater (wcale nie ekstremalnie drogich),
        Ustronie Morskie tez mi sie podobalo, Gaski...aa, i jeszcze Stilo.
        A poza tym Baltyk zyskuje, jak sie jedzie nie w srodku sezonu - kapiele
        (szczegolnie w okolicach Kolobrzegu) sa zimnym koszmarem, ale cala reszta jest
        prima sort...a wiele wloskich czy greckich plazy nie jest wcale lepszych -
        czarny piach, pofragmentowane plaze, kicz i plastik taki sam jak np. w Lebie...
        Tak wiec nie generalizowalbym, sa miejsca nad Baltykiem, ktorych nie
        zamienilbym na Cypr, okolice Neapolu czy Thessalonik...a pisze o wlasnych
        przezyciach...
        • olcia30 Re: Weekend nad morzem - mała refleksja... 31.08.05, 15:14
          Sofanes, w sprawie plaż w pełni się z Tobą zgadzam.
          Plaża na Krecie nawet w połowie nie była tak urokliwa jak nasza nad Bałtykiem,
          nie mówiąc już o plażach na Teneryfie...
          Już nie mogę doczekać się piatku - jedziemy znowu :)))
          Pozdrawiam.
          • zerozeroseven Re: Weekend nad morzem - mała refleksja... 07.09.05, 12:18
            olcia30 napisała:
            > nie mówiąc już o plażach na Teneryfie...
            > Już nie mogę doczekać się piatku - jedziemy znowu :)))

            Plaże są nudne, a już leżenie na nich to strata czasu.
            Szczerze odradzam.
    • olcia30 Re: Weekend nad morzem - mała refleksja... 06.09.05, 14:51
      Tak nam się spodobało weekendowanie na łonie natury, że w ten weekend dla
      odmiany wybieramy się do Mikołajek.
      Trochę żałujemy, że nie będziemy na weekendowej imprezce w naszym pięknym
      mieście, lecz cóż...
      To już chyba ostatnie podrygi ciepła, więc trzeba je należycie wykorzystać :)))
      A o wrażeniach z imprezy zawsze możemy poczytać sobie na forum ;-)
      Pozdrawiam
Pełna wersja