Dodaj do ulubionych

Oddam dwa skoczki

13.02.06, 23:00
Witam
Mam do oddania dwa, 3 miesięczne skoczki pustynne (dwa samce) spokojne,
oswojone i bardzo ze sobą zaprzyjaźnione. Jeden szaro-bury, drugi jasny brąz.
Nie gryzą, nie chorują i nie hałasują. Dostarczę pod wskazany adres.
Nie oddam na pokarm dla węża, tylko do hodowli.

Kontakt flesz@flesz.neostrada.pl lub GaduGadu 1102821

Obserwuj wątek
    • sqh Re: Oddam dwa skoczki 13.02.06, 23:19
      slsz napisał:

      > Nie oddam na pokarm dla węża

      O zgrozo...! :-O

      A to w ogóle opłaca się kupować takie skoczki, żeby karmić nimi węże..?
      • slsz Re: Oddam dwa skoczki 14.02.06, 00:37
        Są dość tanie, w cenie chomika. Podobno szczur jest bardziej opłacalny bo
        większy i wystarczy chyba na pół roku. Brrrr
        • cat_s Re: Oddam dwa skoczki 14.02.06, 00:49
          Boję się nawet dopytać... ale co tam, zapytam: w jakim sensie szczur 'wystarczy na pół roku'? Ze niby dla tych węży wystarczy?
          Jeśli tak, to rzeczywiście - brrr...
          ;-)
          • slsz Re: Oddam dwa skoczki 14.02.06, 08:57
            Dokładnie, taki wąż może na jednym szczurku nawet pół roku wytrzymać.
    • cat_s Re: Oddam dwa skoczki 14.02.06, 00:21
      Witaj Slsz,

      > Mam do oddania dwa, 3 miesięczne skoczki pustynne (dwa samce)

      Pozwolisz, że tak czysto teoretycznie zapytam (podkreślam teoretyczność mojego zainteresowania, żeby nie było, że pod kątem 'pokarmu dla kota' dopytuję...)?

      Jak te skoczki wyglądają? Przyznam, że nawet próbowałem w necie odszukać ale że google nie wszystkich lubią, to najlepsze przybliżenie skoczka, do jakiego się dobrzebałem - wygląda tak (o ile nic nie pokręciłem):
      www.fototok.tkb.pl/pt/photofull.php?u=/pt/2/69/69648&bk=060606

      Skoczek pustynny kojarzy mi sie również z Paulem Maud'Dibem z herbertowej 'Diuny' - ale o skoczkowym wyglądzie takoż nic mi to nie mówi...;-)

      Może napisz ze dwa słowa o swoich skoczkach...? Może kto się zachęci?

      Pozdrawiam
      cat_s
      • slsz Pomyliłem się, to są myszoskoczki. 14.02.06, 00:35
        Jutro (dziś) zrobię im zdjęcie i wstawię.
        • francesca12 Re: Pomyliłem się, to są myszoskoczki. 14.02.06, 11:50
          Ja też jestem bardzo ciekawa, jak one wyglądają, muszą byc super :)

          Ale co one robią, te skoczki, gdzie się je trzyma??
          • cat_s Re: Pomyliłem się, to są myszoskoczki. 14.02.06, 12:23
            Rzeczywiście - wyglądają super (o ile nic nie pochrzaniłem):
            onephoto.net/info.php3?id=60833

            Slsz - trafiłem?
            Jeśli tak - to zaprawdę faaajne są te skoczki!
            Powodzenia w poszukiwaniach nowego właściciela życzę.

            Francesco - może się skusisz?

            Pozdrawiam
            cat_s
            • francesca12 Re: Pomyliłem się, to są myszoskoczki. 14.02.06, 12:49
              Bombowe to żyjątko:))
              Skusiałbym się na tego skoczka, ale nie mieszkam sama.. i nie wiem, czy bym go
              mogła zabierać do pracy..
              • cat_s Re: Pomyliłem się, to są myszoskoczki. 14.02.06, 13:11
                E, Francesco,
                Do pracy? No co Ty? A kto by zabierał skoczka do pracy...? ;-) ;-)

                Zakładająć, że to 'te' myszkoskoczki z linki, to takie skoczki (szczególnie dwa naraz - będą miały wszak wzajemne towarzystwo) znakomicie sobie poradzą bez Ciebie...

                pl.wikipedia.org/wiki/Myszoskoczki

                "Podczas oswajania i tresury myszoskoczków wykorzystuje się ich wrodzoną ciekawość, naturalne cykle aktywności i upodobania pokarmowe. Ogromnym ułatwieniem jest łagodność i przyjacielskość tych zwierząt, jeśli tylko są dobrze traktowane. Cechuje je przy tym stosunkowo wysoka inteligencja. Na przykład uczą się zachowania w określonych sytuacjach i warunkach około dziesięciu razy szybciej niż białe szczury [...]
                [...] W miarę postępów procesu oswajania, pozwalaj swoim wychowankom wybiegać się poza klatką, umieszczając je na jakiejś ograniczonej powierzchni, np. w dużym pudle, na stole czy choćby w suchej wannie. Myszoskoczki bardzo lubią takie okresowe spacery, szczególnie jeśli mają przy tym okazję poznać rozmaite interesujące obiekty. Nawet puszczone wolno, zwykle dobrowolnie wracają do klatki na posiłek lub odpoczynek, a nawet jeśli nie, to łatwo je przywołać i złapać"

                Sama widzisz - idealne 'żyjątko'...:-)

                Sam bym się chętnie załapał na takiego skoczka, ale że mój Kot pewnie by się chciał załapać jeszcze bardziej - to się chyba powstrzymam... ;-)

                Pozdrawiam
                cat_s
                • francesca12 Re: Pomyliłem się, to są myszoskoczki. 14.02.06, 14:43
                  Do pracy trzeba by było go zabierać, bo bym sę bała, że nie poznam mieszkania
                  po powrocie..

                  Poza tym mam Rawika, byłby zazdrosny.
                  :)
            • slsz Zupełne pudło :) 14.02.06, 13:43
              To jest markat, jeśli dobrze pamiętam nie dopuszczony do hodowli w prywatnych
              mieszkaniach. Myszkoskoczki można zobaczyć tu www.catheart.twoj.pl/ Myszo
              - bo podobne do myszek, tylko większe i bardziej owłosione, skoczki - bo
              poruszają się drobnymi skokami :)
              • cat_s Re: Zupełne pudło :) 14.02.06, 14:29
                > Zupełne pudło :)

                No tak. Kto z kotem obcuje, ten markata od myszoskoczka tak łatwo nie
                odróżni... ;-) Chociaż troche podobne jednak są do siebie...;-)

                Ale opis chyba się zgadza, więc dalej z uporem takowego myszoskoczka zalecam
                jako wyjątkowo kontaktowe 'żyjątko' :-)
                O ile oczywiście ktoś kota nie posiada...;-)

                Pozdrawiam
                cat_s
    • slsz Tu zdjęcia 16.02.06, 18:00
      www.flesz.neostrada.pl/fotki/skoczki.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka