09.08.06, 09:33
Czy ktoś może studiował na tej uczelni i co może o niej powiedzieć ?
Obserwuj wątek
    • zwierz.alpuhary Re: WSKFiT 09.08.06, 11:24
      a co tu mówić? Płacisz i masz (magisterium na przykład:)
      • valczak Re: WSKFiT 09.08.06, 13:45
        Musze sie zgodzic - jedna z wielu szkol w ktorych niewiele trzeba robic :) Taki troszke... zrzut :) Papier chyba niewiele bedzie po tej szkole warty no ale coz poradzic...
        • zwierz.alpuhary Re: WSKFiT 09.08.06, 14:14
          Papier chyba niewiele bedzie po tej szkole warty no ale co
          > z poradzic...

          warty, nie warty, ważne że będzie:) Na kredyt studencki można się załapać i do
          woja też nie wezmą - żyć nie umierać. Tylko płacić trzeba;)
          • valczak Re: WSKFiT 09.08.06, 21:29
            no niby tak ale ten papier naprawde nic nie da (a wrecz pozamyka polowe drzwi) a zeby do woja nie isc to wystarczy do szkoly policealnej isc :) jezeli juz studia platne to albo na uczelniach panstwowych (tam koszty jednak ksztaltuja sie od 1 500 do 10 000 za semestr w zaleznosci od kierunku i uczelni) albo renomowanych prywatnych - bo wedlug mnie spedzenie 3 czy 5 lat w takiej szkole to marnotrawienie czasu a co wiecej szkoly o tej renomie ksztalca tylko bezrobotnych magistrow/licencjatow. ja mam ta przyjemnosc studiowania panstwowo i dziennie i wielu wykladowcow ktorzy lacza ze soba dwie prace - nauke na uczelni panstwowej i jakiejs nierenomowanej prywatnej mowia otwarcie o tym, ze te drugie sa tylko po to zeby zarabiac bo sami osobiscie by nie przyjeli takich pracownikow. z reszta takie jest i moje zdanie... :/
            • czarek_29 Re: WSKFiT 09.08.06, 23:10
              Z tego co wiem, szkola ta ma warunkowa akredytacje. A tak wogole niech kazdy
              studiuje tam gdzie ma na to ochote!!!
            • zerozeroseven Re: WSKFiT 10.08.06, 09:27
              bo sami osobiscie by nie przyjeli takich pracownikow. z reszta takie jest i
              moje zdanie...

              Ci nauczyciele strasznie upraszczają. (Może są kiepscy?)

              Renoma ukończonej uczelni ma znaczenie drugorzędne - to informacja kluczowa dla
              snobów, pozerów i generalnie pustostanów umysłowych. Renoma uczelni może pomóc
              w nawiązaniu pierwszych kontaktów czy zainteresowaniu swoją ofertą (jak to bywa
              z każdym dobrze reklamowanym produktem), ale nie zastąpi tego co dany klient ma
              w głowie, jakim jest człowiekiem i co sobą reprezentuje.
              Absolwenci gorzko to sobie uświadamiają często poniewczasie, gdy po pół roku
              pracy wywala się ich z pracy, bo oprócz ładnego dyplomu nie mają żadnych innych
              atutów.



              ___________________________________
              www.tcp.org.pl
              • valczak Re: WSKFiT 10.08.06, 16:27
                > Może są kiepscy?

                Jeden z nich (glowny krzyzowiec :P) jest profesorem a jednoczesnie prezesem dosc duzej firmy wiec szczerze powiedziawszy mozna go uznac za autorytet w tego typu sprawach :) Teraz jest wrecz tendencja na ryku pracy do wybierania ludzi z uczelni dziennych - pracodawcy moga sobie na to pozwolic. Tajemnica poliszynela jest czesto to jak wyglada edukacja w roznych szkolach niepublicznych. O tej szkole nie slyszalem zbyt wiele dobrego - w zasadzie to chyba nic :)

                > Renoma ukończonej uczelni ma znaczenie drugorzędne - to informacja kluczowa dla snobów, pozerów i generalnie pustostanów umysłowych.

                Absolutnie sie z Toba nie zgodze! Renoma nie wynika z tego, ze ktos postanowil sobie ze akurat 'ta' szkola bedzie renomowana a ta druga nie. Sa odpowiednie rankingi, zestawienia i ogolnie przyjete opinie na temat absolwentow konkretnych uczelni. Nie powiesz mi ze UW nie ksztalci dobrych informatykow (znani na calym swiecie, rok rocznie wygrywaja konkursy informatyczne i nie takie organizowane przez Ministerstwo Edukacji tylko miedzynarodowe organizowane przez firmy takie jak Google czy Microsoft), ze PW nie ksztalci dobrych inzynierow (wklad w nauke rowniez miedzynarodowa absolwentow PW jest delikatnie mowiac spory), SGH nie ksztalci dobrych ekonomistow (menadzerowie najwiekszych firm na terenie naszego kraju znani rowniez dobrze na swiecie), itd itd.

                > Renoma uczelni może pomóc w nawiązaniu pierwszych kontaktów czy zainteresowaniu swoją ofertą

                No widzisz - a pierwsze wrazenie jest najwazniejsze! Pierwsza selekcja to moment skladania CV - i tu odrzuca sie zdecydowana wiekszosc osob zglaszajacych sie do pracy. Sa firmy ktore na jedno ogloszenie i jednoczesnie jedno miejsce otrzymuja 500 odpowiedzi :/ Nikt o zdrowych zmyslach nie wnika na poczatku w te dokumenty w sposob szczegolowy tylko pogladowy - odrzuca sie zdecydowana wiekszosc i dopiero potem poddaje analizie dokumenty. Wykazac swoja wyzszosc mozna dopiero na rozmowie kwalifikacyjnej lub ogolnie w postepowaniu rekrutacyjnym obejmujacym testy itp. A jak do tego etapu dotrzec skoro odrzucaja Cie na wstepie?

                > ale nie zastąpi tego co dany klient ma w głowie, jakim jest człowiekiem i co sobą reprezentuje.

                Tak jak mowilem to sprawdza sie potem

                > Absolwenci gorzko to sobie uświadamiają często poniewczasie, gdy po pół roku
                > pracy wywala się ich z pracy, bo oprócz ładnego dyplomu nie mają żadnych innych atutów.

                Liczy sie tez wiedza ktorej szkoly prywatne prawde powiedziawszy daja niewiele :/ Np prawo prywatnie ogranicza sie do uczenia sie przepisow na pamiec bez ich analizy i interakcji - po prostu nie ma na to czasu.

                Poza tym pamietaj ze przy 20% bezrobociu to pracodawca ma prawo wyboru. Pojawiaja sie juz nawet ogloszenia w prasie o przyjeciu do pracy osoby z dyplomem studiow dziennych. Zastanawiano sie kiedys czy to jest zgodne z prawem - ale jak sie okazuje tak.
                • zerozeroseven Re: WSKFiT 10.08.06, 18:12
                  Z ciekawością zapoznałem się z Twoim komentarzem do mojego postu.
                  Myślę, że Twój punkt widzenia podziela spora część absolwentów (zwłaszcza
                  studiów dziennych ) he, he. Ponieważ jednak Twoje stanowisko budzi mój głęboki,
                  humanistyczny sprzeciw pozwoliłem sobie jeszcze na kilka słów komentarza.


                  >Jeden z nich (glowny krzyzowiec :P) jest profesorem…

                  Postawa tego >krzyżowca<, jest dla mnie niezrozumiała. Jeśli ten człowiek uczy
                  na uczelni państwowej oraz jak napisałeś w poprzednim poście równolegle na
                  uczelni prywatnej to dlaczego twierdzi, że nie przyjąłby do pracy absolwenta
                  tej ostatniej? Czy oznacza to, że >krzyżowiec< czego innego uczy w jednej
                  szkole, a czego innego na drugiej? Czy na uczelni prywatnej stawia dobre
                  stopnie za pieniądze, a uczciwie ocenia tylko na uczelni państwowej? To idzie w
                  kierunku jakiejś patologii/hipokryzji nieprawdaż?

                   Absolutnie sie z Toba nie zgodze!

                  Masz prawo. Renomowane uczelnie przyciągają zdolnych ludzi (zarówno po stronie
                  nauczycieli jak i studentów) – to naturalne, i stąd się biorą sukcesy. Niestety
                  wypuszczając absolwenta, uczelnie nie dają gwarancji jego jakości. Stąd
                  epatowanie dyplomem możliwe jest jedynie w stosunku do grupy osób o cechach
                  przez mnie wspomnianych. Na końcu zawsze liczy się człowiek i to co sobą
                  reprezentuje, a nie pieczątka na dyplomie. Większość pracodawców o tym wie.

                  > No widzisz - a pierwsze wrazenie jest najwazniejsze! Pierwsza selekcja to ….

                  Zgadzam się, że ma to znaczenie w preselekcji ofert. Niemniej prawdopodobnie
                  zdziwiłbyś się jakie ostatecznie czynniki decydują w praktyce o wyborze tej a
                  nie innej aplikacji spośród setek innych. Dlatego nie napisałem, że renoma
                  uczelni jest bez znaczenia, ale że nie jest kluczowa i że jest drugorzędna. Nie
                  można ludzi szufladkować wg. nazwy ukończonej uczelni. To nieetyczne i
                  poniżające. Zarządzający w niektórych firmach o tym wiedzą i tego nie robią.

                  > Liczy sie tez wiedza ktorej szkoly prywatne prawde powiedziawszy daja
                  niewiele

                  To jest myślenie szablonowe, któremu można, ale nie trzeba ulegać.

                  > Poza tym pamietaj ze przy 20% bezrobociu to pracodawca ma prawo wyboru.
                  Pojawiaja sie juz nawet ogloszenia w prasie o przyjeciu do
                  pracy osoby z dyplomem studiow dziennych.

                  Nigdy bym się nie zgłosił do takiego pracodawcy. Od razu widać, że jest
                  ograniczony i ma kompleksy. Ludzi traktuje jak bezduszne cyborgi, które
                  klasyfikuje i eksploatuje. Szef który zamówił to ogłoszenie to prawdopodobnie
                  ekonom skoncentrowany na zarządzaniu, a nie na świadomym przewodzeniu. Brr… Na
                  szczęście ten koszmar lat 90 powoli odchodzi w zapomnienie razem z postępem w
                  zakresie teorii zarządzania ludźmi.

                  ___________________________________
                  www.tcp.org.pl
                • agnieszkaslow Re: WSKFiT 11.09.13, 10:11
                  Temat szkoły niemały rozbój tu zapoczątkował, ale mamy 7 lat potem szkoła istnieje, a ja bym chciała jakieś info na czasie, bo o wstępnej orientacji wydaje mi się, że sporo się pozmieniało.
                  Poza tym jeśli chodzi o prywatne vs. Państwowe – taki SWPS nieźle trzyma poziom. Kwestia renomowanej uczelni państwowej na pewno się przydaje, kiedy się szuka pracy za granicą, gdzie UW, UJ, PW mogą znać, a o małych prywatnych uczelniach nie słyszeli.
                  • edwar-dooo Re: WSKFiT 12.09.13, 10:01
                    Pozmieniało się sporo na lepsze że tak powiem. Skończyłem rok temu, a zaczynałem mniej więcej wtedy, kiedy to całe wieszanie psów na forum się zaczęło. Powiem tak – wyboru nie żałuję i niestety nie jest tak, że można przespać 5 lat nauki i wyjść z dyplomem, chociaż trochę na to liczyłem ;) Jednak jestem zadowolony z wyboru i udało im się mnie sporo nauczyć nawet z psychologii u obecnej dziekan, do tej pory nic nie byłem w stanie zrozumieć, co zresztą moja dziewczyna mi ciągle zarzucała :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka