IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.10, 15:41
no i mamy nastepne zwolnienia w szpitalu teraz administracja
Obserwuj wątek
    • Gość: Tutejszy Szpital IP: 213.77.42.* 21.01.10, 16:35
      Nareszcie. Wywalać administrację a szczególnie te ropuchy z
      księgowości, kadr i płac. Pacjenci i tak przychodzą do lekarzy się
      leczyć. Niech dyrekcja wreszcie się dobierze do "nietykalnynch"
      związkowców.
        • iso22 Re: Szpital 22.01.10, 10:30
          Nie wiem dlaczego obecna Pani Dyrektor do tej pory nie pomyślała,że
          obsługę księgowośi i płac można zlecić podmiotom na zewnątrz.Biura
          Rachunkowe tylko na takie duże zlecenia czekają. Wychodzi to na
          pewno taniej.Poza tym dublowane są zakresy czynności w dwóch
          komorkach organizacyjnych jednoczesnie. Pani dyrektor powinna
          zweryfikować poszczególne zadania Działów i Sekcji a nie bazować na
          rządach starej dyrekcji z układów, która doprowadziła do b. złej
          kondycji finansowej szpitala.Najlepiej było pozbyć sie p. Trzeciaka
          a z resztą POWINNO ZROBIĆ SIĘ PORZĄDEK, KTÓRZY SIEJĄ FERMENT W TAK
          DUŻEJ PLACÓWCE ZDROWOTNEJ NA ZGUBĘ PACJENTÓW.
    • stary2006 Re: szpital 22.01.10, 23:31
      Dlaczego mają znów cierpieć ci którzy nigdy niczego nie żądali. Od 3 lat nie
      dostali podwyżek. Lekarze dostali grubą kasę, pielęgniarki też to niech teraz
      pracują za tych których nie będzie. Zobaczymy jak im to wyjdzie. Już widać
      efekty żywienia. Pacjenci czekają godzinami na posiłki bo nie ma komu ich
      rozdać. Za chwilę pewno będą same sprzątać. Pani dyrektor powinna pomyśleć za
      nim zwolni tych którzy naprawdę pracują. Ale ona nie ma skrupułów. Z nikim się
      nie liczy. Znów ukłon w kierunku kadry medycznej. Powodzenia życzę. Jak tak
      dalej pójdzie sama będzie musiała wziąć się za robotę.
      • Gość: %% Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 02:40
        pielegniarki juz dostaly po dupie bo teraz obiady rozdaja... same
        chcialy zwolnic kuchenkowe ktore rozdawaly to maja wiecej pracy ale
        i dobrze zarabiaja.... najsmieszniejsze jest to ze leca ludzie
        ktorzy zarabiaja tyle co lekarz w jeden dyzur weekendowy ... ekipa
        sie twardo trzyma goli kase a leci tzw pleps czyli administracja i
        pracownicy medyczni
        • Gość: Eustachy Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 15:05
          Największą kasę w szpitalu to biorą nie szarzy pracownicy tylko
          lekarze pielęgniarki i kierownicy działów.Posiłki to mają rozwadać
          oddziałowe za to dostały kasę tylko o tym się nie mówi.A teraz każą
          robić to panią z firm sprzątających,cwaniary jedne a same to
          potrafią się tylko nażrec i leżeć i nic nie robić i tylko stękać jak
          to im ciężko.Warunkiem powrptu do pracy lekarzy po strajku było to
          że dyrekcja ma pozbyć się jaknajwiększej liczby pracowników tzw. nie
          medycznych!! Dziękujcie lekarzom i pielęgniarom za te zwolnienia.
          Ale i na nich przyjdzie pora. Za 2 miesiące pielęgniarki idą pod
          młotek, no i 40 lekarzy jest za dużo.Pielęgniarki stwierdziły że też
          będą robić robotę za sekretarki medyczne i dlatego chcą aby i je tez
          pozwalniać.Zostanie sam personel medyczny i niech zapierdziela
          zobaczymy jak długo i z jakim efektem!!!
          • Gość: olka Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 19:18
            Ale dajcie spokój chyba ta dyrektorka wie co robi?Pewnie zwalnia właśnie takich
            pracowników co zarabiaja duzo pieniedzy? bo tylko to może coś pomoc. czyz nie?

            Przeciez nie zwolni ludzi ktorzy zapierdzielaja po 20-30 lat za jakies grosze bo
            to nie ma sensu.
            Chyba trzeba jej zaufac i wierzyc ze ma rozsadek ktorego innym zabraklo
          • Gość: z bokowca Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 21:16
            Żle się dzieje w polskiej służbie zdrowia. Oceniana jest w rankingach światowych
            na szarym końcu pod każdym względem.
            Tymczasem pojawiają się najróżniejsze pomysły na wyjście z dołka. A to
            prywatyzacja. Gdzie w Europie jest prywatna służba zdrowia?! Jakieś spółki prawa
            handlowego?! A to zwalnianie ludzi celem obniżki kosztów. A tymczasem po prostu
            wystarczyłoby podnieść składkę zdrowotną i wiele problemów zostałoby
            rozwiązanych. Ale kto się odważy z polityków zaryzykować swoim ciepłym stołkiem
            aby to uczynić? O elektorat trzeba dbać aby siedzieć wygodnie na tych stołkach i
            brać kasę. A że ludzie przeżywają dramaty? Co to kogo obchodzi? Rządzący dadzą
            sobie radę. A i tzw. opinia publiczna jest skłonna uznać dzięki sterowanym
            mediom co chociażby widać po niektórych wpisach, że cała wina leży po stronie
            zawyżonych zarobków lekarzy albo niepotrzebnie zatrudnionych pielęgniarek,
            pracowników technicznych itd . No i lud krzyczy - Zwalniać, zwalniać byle nie
            mnie. Bo ja jestem potrzebny. Ja jestem fachowcem od wszystkiego a ten drugi to
            śmieć. Nic nie umie i bierze pieniądze. Wogóle to bezczelny chce jeść, mieć
            gdzie mieszkać, wychować dzieci.
            A może tak zwolnicie z tym zwalnianiem bo niedługo i Was to dopadnie i co wtedy?
            • wiesiek490217 Re: szpital 28.06.10, 20:49
              Czytam ze zdumieniem tych bredni wypowiadanych przez kogos , jak sadze , zupelnie nie majacego pojecia o funkcjonowaniu sluzby zdrowia , w tym szpitali w szczegolnosci . Racjonalizacja zatrudnienia jest nieuchronna jesli , nie chcemy placic coraz wiekszych kwot na skladke zdrowotna , co zreszta w dluzszej perspektywie jest nie do przyjecia .W ciagu ostatnich kilku lat byle czestym "gosciem"szpitali i widzialem to i owo , i moge tylko powiedziec - zmiany w naszych szpitalach sa konieczne jezeli nie chcemy naprawde umierac na ulicach . Metody naprawiania zostawmy fachowcom ktorzy wiedza jak tego dokonac i pozwolmy im dzialac w imie wspolnego dobra .
    • megafon.bloog.pl Re: szpital 24.01.10, 12:04

      Nad czym tu dyskutować? Czy szpital będzie zatrudniał 500, 326, czy 115 osób to
      nie ma dla mnie jako klienta żadnego znaczenia. Dla Państwa jako klientów tej
      placówki także nie powinno mieć.

      Z punktu widzenia usługobiorców, czyli nas liczy się fachowość, szybkość,
      skuteczność, panujące warunki, a przede wszystkim CENA. Jak widać ponoszone
      przez podatników nakłady w postaci mają się nijak do powyższych kryteriów.
      Płacimy 9% składki i dalej nikt z nami jako pacjentem się nie liczy. Atmosfera
      szpitala dalej przypomina zatęchłą atmosferę komunistycznego urzędu. Lekarze i
      pielęgniarki są w większości opryskliwi i niemili... Niestety tak jest!

      Nie można zgodzić się z argumentem "z bokowca", że podniesienie składek uzdrowi
      sytuację! Nawet płacąc dwa razy tyle dostaniemy to samo, gdyż maszynka państwa
      przemiele te pieniądze tak dokładnie, że nic praktycznie z nich nie zostanie.
      Dlatego sami powinniśmy wybierać opłacalne dla nas rzeczy.

      Na wolnym rynku pakiet ubezpieczeniowy z leczeniem ambulatoryjno-szpitalnym
      kosztuje od 150-300 zł za miesiąc, podczas gdy teraz płaci się przeciętnie ok.
      250 zł miesięcznie w składkach, za to co wszyscy tak zapamiętale w tym wątku
      komentują.

      Dodatkowo "z bokowca" nietrafnie moim zdaniem przytacza przykład USA jako
      porażki prywatnego systemu ubezpieczeń. Ten system jest bardzo dobry. Masz do
      wyboru warianty:
      1. Pracujesz - kupujesz ubezpieczenie - leczysz się,
      2. Pracujesz - nie kupujesz - płać z własnej kieszeni albo umieraj
      2. Nie pracujesz - państwo pomaga ci w ograniczonym zakresie - naucz się radzić
      sobie sam na przyszłość albo umieraj.

      Właśnie z powodu dość liberalnego rynku ubezpieczeń w USA prezydent Obama został
      nazwany socjalistą za wypowiedzenia na głos pomysłu o przymusowym, państwowym
      ubezpieczeniu obywateli. A dlaczego został tak nazwany?

      Otóż ludzie doskonale tam wiedzą jak bezdennie chłonną maszynką do mielenia
      pieniędzy jest państwowa kasa. Nikt zresztą nie chce się dokładać do leczenia
      innych, a pomysł by pod przykrywką przymusowych wpłat na ubezpieczenie zdrowotne
      ratować budżet państwa, który lekką ręką oddał pieniądze bankom lub wydał na
      prowadzone wojny, od razu wydaje się społeczeństwu podejrzany.
      • Gość: Kasia Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 12:19
        Do zwolnienia wytypowano osoby które pracują już 30 lat a nie mają
        wieku.Tu nie zwalniają samych młodych biora się za osoby które w
        szpitalu pracują swoje całe życie.Ciekawe jakim kryterium kieruje
        się pani dyrektor? przeciez ona nie zna każdego pracownika i nie wie
        co on tak faktycznie robi.Zaczyna od osób tzw. biur-czemu? bo tak
        sobie zażyczyli lekarze, którzy nie moga patrzeć na biura-ale moi
        mili czemu nie wzięła się za personel finansowy!-ich trzyma pod
        skrzydłami główna księgowa, dla której inni są ble tylko ona niby
        coś potrafi,a tak naprawdę to nic nie umie, potrafi jedynie krzyczeć
        i dużo paplać językiem.to własnie jej pracownicy niewiele
        potrafią.To są układy i układziki, kto ich nie posiada ten ląduje na
        bruk!.
        • Gość: terry Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 13:42
          Kasia chyba jak zwalnia się już ludzi to po równo? Myślisz że z działów
          finansowych nie polecą ze 2-4 osoby? Tam chyba sporo osób jest zatrudnionych
          wiec nie sądze żeby jedni byli dyskryminowani kosztem drugich?
          Ale może to będzie casting popularnosci. Poleci ten kto jest nie wygodny i kogo
          nie lubią kierownicy. Zawsze tak jest. Przeżyłem zwolnienia w dużej firmie i
          wiem że wywala się tych co mówia szczerze, maja swoje zdanie nie są podlizuchami
          i dlatego nie lubia ich kierownicy. W szpitalu pewnie też tak jest przeciez
          dyrektor podpisuje tylko kwitki a wywala kierownik.
          Chyba ze wywala tez kierownika...
        • wiesiek490217 Re: szpital 02.08.10, 19:44
          Kasiu , piszesz bzdury , bo jak mozna ocenic inaczej twoja paplanine na tematy , w ktorych sama oceniasz co bylo by dobre a co gorsze , kto powinien zostac a kto odejsc . Wszystko co opisujesz nie trzyma sie , przyslowiowej kupy . Gdyby problem tkwil tylko w tym co piszesz , to sprawa bylaby bardzo prosta do rozwiazania , ale jak zwykle diabel tkwi w szczegulach , i Twoja glowa nie jest w stanie tego pojac i to moim zdaniem jest najwiekszy problem , ze wiekszosc z nas mysli podobnie jak Ty .
      • Gość: z bokowca Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 12:52
        Nie sposób pominąć słusznych uwag megafona. blooga ale - Cytat - Nie można
        zgodzić się z argumentem "z bokowca", że podniesienie składek uzdrowi
        > sytuację! Nawet płacąc dwa razy tyle dostaniemy to samo, gdyż maszynka państwa
        > przemiele te pieniądze tak dokładnie, że nic praktycznie z nich nie zostanie.
        Koniec cytatu.
        Zgadzam się z tą brutalną prawdą ale mam wobec tego pytanie takie. Czy mamy do
        czynienia z państwem, które dba o obywateli i pieniądze wpłacane przez nich na
        wiadomy cel są na ten cel rzeczywiście przeznaczane, przy oczywiście dbałości
        (też podstawowy obowiązek urzędników państwa) aby nie były trwonione?
        Przecież żyjemy w państwie a państwo to umowa pomiędzy tym państwem a jego
        obywatelami dotycząca obowiązków i praw jednych i drugich wobec siebie nawzajem.
        Już widzę ironiczny uśmieszek moich adwersarzy, gdyż jaka jest prawda każdy widzi.
        Cytat 2. Nie pracujesz - państwo pomaga ci w ograniczonym zakresie - naucz się
        radzić
        > sobie sam na przyszłość albo umieraj. Koniec cytatu.
        Niby wszystko się zgadza. Sprawiedliwe do momentu kiedy nie zapytamy się o
        miejsca pracy dla tych, którzy jej szukają czyli starają się radzić sobie samemu
        czy to zakładając własną działalnośc gospodarczą czy szukając jej w PUP.
        Tutaj też nie jest tajemnicą, że wielu tej pracy nie szuka, gdyż bardziej opłaca
        się brać zasiłek niż pracować za nędzne grosze, ale czyja to zasługa?
        Krasnoludków? A poza tym czy pracy w Polsce starczy dla wszystkich pomijając już
        to, że społeczeństwo w Polce różni się mentalnie od amerykańskiego,
        przyzwyczajonego od kołyski do radzenia sobie samemu. U nas dopiero wyrasta nowe
        pokolenie, które miejmy nadzieję jakoś sobie z tymi wyzwaniami będzie radzić. A
        co zrobić ze starszymi czyli tymi, którzy już się tego nigdy nie nauczą? Na
        śmietnik z nimi?
      • Gość: z bokowca Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 13:52
        I jeszcze coś o tym super systemie w Stanach. Wczoraj w Onet Gospodarka był
        artykuł o powstającym właśnie w Stanach zjawisku straconego pokolenia. Wymowne
        zdjęcie twarzy zrezygnowanego młodego człowieka. Młodzi ludzie po ukończeniu
        szkół nie mogą znależć pracy.
        To dzieje sie obecnie w Stanach i ciekawe jak w tej nowej sytuacji poradzi sobie
        z tym ten wspaniały system. Każe im umierać? A u nas jak jest z młodymi ludżmi?
        Tworzy się zjawisko podobne. Może spytamy młodych ludzi jak widzą swoją
        przyszłość po ukończeniu szkół? Odpowiedż kilku z nich znam. Niektórych z nich
        ratuje nepotyzm inni wyjeżdżają lub siedzą na garnuszku u rodziców.
          • megafon.bloog.pl Re: szpital 24.01.10, 17:50

            Pytanie jest raczej dla każdego, gdyż jest to polityczna organizacja społeczna, stworzona na zasadzie umowy społecznej, jest obligatoryjna, a spory rozstrzygane są na drodze co czteroletniego wyboru politycznego ...niestety.

            Państwo oczywiście jest dla nas. Nie wolno jednak pozwolić aby przejmowało kontrolę nad tymi aspektami życia, w których nie jest to konieczne. Należałoby więc postawić pytanie o funkcje państwa.

            Adam Smith sugerował, że „w myśl systemu naturalnej wolności, panujący (państwo) ma spełniać jedynie trzy obowiązki. (...) Jest to, po pierwsze, obowiązek ochrony społeczeństwa przed gwałtem lub inwazją ze strony innych niezależnych społeczeństw. Po drugie, jest to obowiązek jak najdalej idącej obrony każdego członka społeczeństwa przed niesprawiedliwością i uciskiem ze strony wszystkich innych członków społeczeństwa, czyli obowiązek ustanowienia i ścisłego przestrzegania wymiaru sprawiedliwości. Wreszcie, po trzecie, obowiązek ustanowienia i utrzymania pewnych urządzeń publicznych i publicznych instytucji, których ustanowienie i utrzymanie nie może nigdy leżeć w interesie jednostki lub niewielkiej liczby jednostek, a to dlatego, że dochód z nich nie pokryje nigdy kosztów”

            Tak na marginesie, żeby nie było niedomówień. W trzeciej funkcji państwa, Smithowi bardziej chodziło o oświatę i infrastrukturę, niż opiekę medyczną ;-)
            • Gość: z bokowca Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 18:10
              Obiecuję, że to moje ostatnie wejście w tej sprawie, gdyż nasza dyskusja nic nie
              zmieni i szkoda naszego czasu.
              Cytat - Tak na marginesie, żeby nie było niedomówień. W trzeciej funkcji
              państwa, Smith
              > owi bardziej chodziło o oświatę i infrastrukturę, niż opiekę medyczną ;-)
              > Koniec cytatu
              Nie chodzi o to o co chodziło Smithowi. Chodzi o to, że jeśli państwo pobiera od
              nas składki zdrowotne, to bierze na siebie obowiązek zapewnić nam przynajmniej
              podstawową opiekę zdrowotną bez żadnych problemów pogarszających nam nasze
              ogólne samopoczucie a tym samym zdrowie. Bo w tej chwili aby w Polsce chorować
              trzeba mieć końskie zdrowie. Te wszystkie strajki, zwolnienia, straszenie
              zamykaniem szpitali to kompromitacja państwa!
              W każdym razie dziękuję megafonowi.bloogowi za konstruktywne włączenie się do
              dyskusji
              • megafon.bloog.pl Re: szpital 24.01.10, 18:32

                W ten sposób nieco przewrotnie pokazuję, że państwo nie wywiązuje się ze swoich obowiązków i nawet płacenie mu większych pieniędzy za zapewnienie opieki nie ma najmniejszego sensu. Jeśli tylko zostanę zwolniony z przymusu płacenia składek - sam będę mógł wybrać to co dla mnie jest jakościowo dobre i tańsze. Skąd państwo może wiedzieć jakie mam zapotrzebowanie na usługi medyczne i ich zakres.

                Wybierając sobie ubezpieczyciela, a jest już ich kilku na rynku będę miał 3 lekarzy specjalistów na telefon, włącznie z domowymi wizytami i jednoosobową, komfortową salą w szpitalu, rezonans magnetyczny, czy tomografię. Skoro ubezpieczycielom opłaca się stwarzać dla klienta takie warunki za 300 zł miesięcznie, to pytam o sens dystrybuuowania tych pieniędzy przez państwo, czekania w kolejkach i znoszenia bezczelności obsługi.

                Strajki, zwolnienia? Były i będą...w państwowych jednostkach! Czy słychać o strajkach w firmach prywatnych? Ciekawe dlaczego...bo jest konkurencja, nikt nie płaci za robienie dobrego wrażenia. Można psioczyć na pracodawcę, że taki czy inny, ale to wewnętrzne sprawy danej firmy czy przedsiębiorstwa. Dla mnie jako klienta ważna jest całość, nie interesują mnie personalia, wiek pracowników, ani to czy kadrowa albo inna księgowa jest wredna dla podwładnych.

                Ja już jestem być może innym pokoleniem. Nie patrzę na sprawiedliwość społeczną, czy pomoc socjalną. Mało tego, uważam to za obciążenie. Niedofinansowanie ważnych i rentownych rzeczy, kosztem utrzymania tych mniej obiecujących jest zwyczajnym marnowaniem publicznych pieniędzy.

                A co do rynku pracy... Temat rzeka...po takich opadach śniegu i tak grozi nam powódź, więc nie dolewam ;-)

                Pozdrowienia dla człowieka, który potrafi rozmawiać.
                • Gość: z bokowca Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 19:50
                  Muszę jeszcze coś dodać mimo wcześniejszej deklaracji.
                  Ja już jestem być może innym pokoleniem. Nie patrzę na sprawiedliwość społeczną
                  > , czy pomoc socjalną. Mało tego, uważam to za obciążenie. Niedofinansowanie waż
                  > nych i rentownych rzeczy, kosztem utrzymania tych mniej obiecujących jest zwycz
                  > ajnym marnowaniem publicznych pieniędzy.
                  Gotów byłbym się zgodzić niemal z każdym zdaniem. Ale wg mnie właśnie po to jest
                  państwo aby służyło wszystkim obywatelom a więc finansowało też te mniej
                  obiecujące stery. Słowem powinna być właściwa, wyważona dystrybucja środków
                  pozyskanych od nas, obywateli. Czy nam się to podoba czy nie, musi być niestety
                  tak, że ci którzy mają więcej pieniędzy częściowo utrzymują biedniejszych, mniej
                  zaradnych. I nie jest to moim zdaniem wcale wymóg sprawiedliwości społecznej. W
                  interesie tych zamożnych właśnie powinno być, aby tak się działo. Aby mogli
                  wieść spokojne życie. W przeciwnym razie ci biedni, porzuceni przez państwo,
                  skoczą im wcześniej czy póżniej do gardła o czym uczy nas historia. No ale
                  niestety pazerność ludzka potrafi skutecznie i niemal zawsze przyćmić zdrowy
                  rozsądek.
                  Więc w sumie ja tak pojmuję rolę dobrze zorganizowanego państwa.
                  Cytat - Czy słychać o str
                  > ajkach w firmach prywatnych? Ciekawe dlaczego...bo jest konkurencja, nikt nie ....
                  Tak jest. Dlatego nie ma tam strajków. Ale to nie dowód na to, że tam pracownik
                  jest z pracy zadowolony. Jeśli będzie strajkował, to albo firma padnie albo
                  wyrzucą go z pracy z wilczym biletem. Poza tym czy w mentalności prywatnego
                  właściciela f-my coś się zmieniło od czasów Konopnickiej - legendarna nowela
                  "Dym"? Nie sądzę. Otoczenie tylko inne. Czyściej, inny poziom, ale relacje
                  właściciel - pracownik podobne.
                  Tak na marginesie. Przedwczoraj (piątek) uśmiałem się z tytułu w Onecie
                  Gospodarka, mimo że do śmiechu to nie jest. Też świadczy o zaniedbaniach państwa.
                  Tytuł mniej więcej taki - cytuję z pamięci.
                  "Taniej jest opłacić sędziego niż adwokata". W domyśle - aby wygrać sprawę.
                  To skutek rynku i korporacji adwokackiej. Co będzie jak podobną korporację
                  założą lekarze? Będziemy się leczyć u weterynarzy? Napewno tańszy będzie
                  grabarz. A mam wrażenie, że do tego to wszystko zmierza.
                  No dobrze. Starczy. Dziękuję za ostatnie zdanie.


                  • megafon.bloog.pl Re: szpital 24.01.10, 20:28

                    Bez przesady, od tego jest forum żeby rozmawiać, więc takie deklaracje niepotrzebne ;-)

                    Mogę się zgodzić, że trzeba czasem utrzymywać uboższą część społeczeństwa, gdyż taka sytuacja życiowa jest niejednokrotnie wynikiem różnego rodzaju splotów okoliczności. Jednak to powinno odbywać się pod określonymi warunkami, bardziej na zasadzie " daj rybakowi wędkę.." i przy mniejszym udziale państwa.

                    Według mnie dobrze wyraził to Pan Robert Gwiazdowski dlatego pozwolę sobie posłużyć się cytatem:

                    "Współcześni liberałowie dostrzegają (...)problemy społeczne, które wymagają rozwiązania przy pomocy rządu, co nie usprawiedliwia jednak nadmiernego rozbudowywania jego kompetencji. Zwolennicy państwowego interwencjonizmu zapominają bowiem o niebezpieczeństwach, jakie zagrażają wolności ze strony silnego rządu. „Pogląd, że rząd ma służyć jako arbiter, zapobiegający stosowaniu przez jednostki wobec siebie siły, zastąpili oni przekonaniem, że jego rolą - podobnie jak rodziców - jest wymuszanie, aby jedni pomagali drugim.” Jeżeli więc liberał akceptuje zaangażowanie państwa w walkę z powodzią, to jest o wiele bardziej sceptyczny co do zaangażowania państwa w niesienie pomocy dla ludzi przez powódź poszkodowanym. Dlatego, z ideologicznego punktu widzenia, liberał będzie skłonny zaakceptować stwierdzenie, że ci, którzy się nie ubezpieczyli sami są sobie winni. Jak ogień lub woda zniszczy statystycznemu Iksińskiemu nieubezpieczony dom, to czy będziemy wprowadzać dodatkowy podatek, aby mu posiadłość odbudować? A jeżeli powódź zniszczyłaby dziesięć domów, albo dwadzieścia? Gdzie jest granica indywidualnej nieodpowiedzialności, przekroczenie której każe zaangażować pieniądze podatników na pomoc tym, którzy byli nieroztropni. Nie oznacza to oczywiście, że liberalna filozofia zakłada, iż powodzianom nie należy pomagać. Wręcz przeciwnie. Sądzę, że liberałowie jako ludzie przedsiębiorczy wystąpią w pierwszym szeregu tych, którzy pomoc taką organizują. Negują jednak zasadność działań państwa. Zebrane społecznie 100 złotych na pomoc dla Kowalskiego trafi z pewnością do tegoż Kowalskiego. Ze 100 złotych zabranych przez państwo podatnikom na walkę ze skutkami powodzi, do Kowalskiego dotrze nie więcej niż 30-40. Reszta przepadnie w „czarnej dziurze” jaką jest budżet państwa. Taki jest bowiem stopień marnotrawienia środków przez biurokrację. Dane te odnoszą się co prawda do Stanów Zjednoczonych, ale nie ma żadnych powodów by sądzić, że polska biurokracja jest sprawniejsza i bardziej wydajna od amerykańskiej"

                    Pisze Pan też, że w firmach prywatnych nie ma strajków, (cyt:) "Ale to nie dowód na to, że tam pracownik jest z pracy zadowolony. Jeśli będzie strajkował, to albo firma padnie albo wyrzucą go z pracy z wilczym biletem."
                    Tak w rzeczywistości jest. Pracownik nie musi być z pracy zadowolony, nikt nie pracuje pod przymusem i ma wybór miejsca pracy. Dorosła osoba powinna być odpowiedzialna, dobierać sobie właściwe miejsce zatrudnienia. W kodeksie pracy nie ma czegoś takiego jak "zadowolenie pracownika", dlatego poza ustawowymi obowiązkami nie ma pracodawca żadnych ma innych względem zatrudnianych. Satysfakcja to przecież odczucie subiektywne. Proszę też nie zapominać, że prowadzenie firmy czy przedsiębiorstwa nastawione jest na osiąganie zysku, a także odpowiedzialności za wszystkich pracowników a koszty pracy są w Polsce znaczne, o czym często pracownicy zapominają, o oskarżając o brak dobrej woli pracodawców właśnie.

                    Wreszcie, odnosząc się do korporacji prawniczych i obawą związaną z powstaniem korporacji lekarskich powiem tak. Obecnie zmiany, choć wolno prowadzone są w kierunku liberalizacji dostępu do zawodów prawniczych, przy zdecydowanym sprzeciwie tych środowisk. Zdają sobie bowiem sprawę, że wymusi to konkurencję i obniżenie cen usług. Najbardziej śmieszy mnie ich argumentacja... "Spadnie jakość usług" To czy jakość faktycznie spadnie zweryfikuje rynek, zresztą od czego jest ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej? Zresztą za kilka lat prawnik będzie przypominał przedstawiciela handlowego, aby zarabiać sam będzie musiał szukać klientów... także za mniejsze wynagrodzenie.
                    • Gość: z bokowca Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 21:05
                      Widzę, że ta dyskusja nas wciąga coraz głębiej. Dla nas dwóch rzecz się ciekawie
                      rozwija ale dla reszty forumowiczów możemy być już nieznośni.
                      Tu trzeba bardziej zerojedynkowo.
                      Obiecuje odpisać trochę póżniej szanując wysiłek włożony w post ostatni.
                      Przyznam, ze muszę to przetrawić, gdyż wypadnie mi się zmierzyć pośrednio z
                      Robertem Gwiazdowskim z którym przeważnie się zgadzam.
                    • Gość: z bokowca Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 00:06
                      Wszystko co Pan pisze oraz cytat Pana Gwiazdowskiego w sferze teoretycznej się
                      zgadza i podpisuję się pod tym obydwoma rękoma. Ale nie pierwszy raz muszę
                      stwierdzić, że teoria sobie, życie sobie. I w tym jest problem. Był już przecież
                      przed nami taki gość z Wupertalu, który też niby na tamte czasy miał pomysł jak
                      zaradzić tym ludzkim troskom i co?
                      Więc po kolei.
                      Moloch biurokratyczny państwa rzeczywiście jak Pan to raczył wcześniej słusznie
                      zauważyć, cytowany Pan Gwiazdowski to potwierdza i ja się z tym całkowicie
                      zgadzam zmarnuje lwią część pieniędzy. I co? Mamy się z tym zgodzić? Chyba
                      jednak tak, gdyż wybory też niczego nie zmienią. Więc co w zamian? Jakiś
                      następny Owsiak lub akcje charytatywne liberałów? Tylko po co nam wtedy cała
                      armia urzędników? Jeśli tak, to co z tymi zwolnionymi urzędnikami zrobić?
                      Następni w kolejce po zasiłek. A kto nasypie do worka na te zasiłki? Już z tych
                      kilku pytań widać, że robi się niewydolna sytuacja. Przyznam, że ja nie mam na
                      to recepty i nie ja jestem od tego aby ją znależć. Od tego są urzędnicy
                      państwowi w odpowiednich ministerstwach i politycy.
                      Wróćmy do naszego szpitala. Jak wieść niesie idą kolejne zwolnienia. Co mają
                      zrobić zwalniani stamtąd ludzie często jak z postów tu wynika w wieku
                      przedemerytalnym? Już po 40-tce znależć komuś pracę jest szalenie trudno. Pisze
                      Pan - Dorosła osoba powinna być odpowiedzialna i dobierać sobie miejsce pracy.
                      Czyżby Pan nie wiedział, że mamy rynek przedsiębiorcy a nie pracownika? Więc
                      jeśli można by Pana prosić - jaką radę dałby Pan tym zwalnianym ludziom? To są
                      ludzkie dramaty. To o czym Pan pisze jest dobre jako punkt docelowy. Byłoby
                      naprawdę wtedy z sensem. Powinien być jednak okres przejściowy aby można było
                      ludzi traktować jak ludzi a nie jak jakieś zbędne przedmioty. Poza tym mam
                      nadzieję, że jednak zgodzi się Pan ze mną iż takiej jednostki jak szpital nie
                      można traktować w kategoriach firmy mającej przynosić zysk. Jeśli byśmy do tego
                      dopuścili to już widzę jaki pacjent będzie obsługiwany i jakie zabiegi będą w
                      tym szpitalu wykonywane a jakie u weterynarza (przepraszam weterynarzy chociaż
                      pewno by się z takiej sytuacji bardzo cieszyli) A propos - gdzieś czytałem, że
                      już jeden szpital przekształcony w spółkę prawa handlowego przestał być
                      szpitalem. Właściciel nie miał zysku.
                      I to jest życie a nie teoria.
                      O próbach rozbicia korporacji adwokatów słyszałem. Też zauważyłem tą żałosną,
                      rozpaczliwą troskę o jakość usług. No cóż. Ktoś rękę podnosi na latami
                      wypracowaną sielankę. Przekazana dzieciom w genach fachowa wiedza pójdzie na
                      marne. Bronią się więc biedacy jak mogą.
                      Na koniec. Może postawię Pana w niezręcznej sytuacji ale spróbuję, licząc na
                      wybaczenie mi tej chytrej zagrywki.
                      Jaką radę dałby Pan tym zwalnianym ludziom aby dalszą część swojego życia mogli
                      spędzić godnie jak człowiek w państwie, którego są obywatelami i przez długi
                      czas swojego życia tworzyli jego majątek?
                      • megafon.bloog.pl Re: szpital 25.01.10, 17:50

                        Jeszcze się taki nie urodził żeby na wszystko coś zaradzić. Chociaż z drugiej
                        strony na kłopoty Bednarski miał środek złoty ;-)

                        Skoro dochodzimy wspólnie do wniosku, że instytucje państwa są niewydolne, to
                        błędem byłoby oczekiwać działania ze strony ludzi, którzy je tworzą, czyż nie?
                        Dlatego nie liczę na ich działanie, co najwyżej mogę mieć nadzieję, że nie będą
                        za bardzo przeszkadzać. Zgodnie z tym co mówił prof. Balcerowicz, a statystyka
                        nam to potwierdza - armia urzędników rośnie. Ja uważam, iż ta bańka osiągnie
                        swoją krytyczną objętość po której pęknie. Obecnie bezrobocie ukrywane jest w
                        urzędach, całe urzędnicze zastępy karmi się pensją 1600 brutto. Samo państwo
                        stwarza zagrożenie... Wobec postępującej nie ubłagalnie informatyzacji,
                        kończących się unijnych funduszy ludzie ci także zostaną bez pracy. Winą
                        systemu, ale także ich samych jest krótkowzroczność, a oni już teraz powinni
                        myśleć co czeka ich za 4-8 lat. Nie wolno się przywiązywać do jednego miejsca
                        pracy w nadziei na dotrwanie do emerytury. To moim zdaniem podstawowy błąd. Nie
                        żyjemy w latach '70 XX wieku!

                        Dlatego wracając do naszego szpitala powiem tak. Nie mam dla tych ludzi
                        konkretnej rady, nie znam ich umiejętności, możliwości, przede wszystkim
                        możliwości szybkiego uczenia się i szybkiego odnalezienia się na rynku. Wiem
                        natomiast, że popełnili jeden grzech - grzech zaniechania, który popełniają
                        teraz także urzędnicy. Wszyscy bowiem jesteśmy świadkami, już od kilku lat,
                        pogarszającej się kondycji służby zdrowia, prawda? Należało jakieś 3-5 lat temu
                        myśleć o swoim położeniu, o szansach i zagrożeniach. Podjąć decyzję o
                        przekwalifikowaniu, zdobyciu innych umiejętności, szukaniu dla siebie miejsca na
                        rynku usług, gdyż ten właśnie rynek jest przyszłością choć niektórzy bronią się
                        przed dopuszczeniem do siebie tej myśli przyzwyczajeni do pracy na "etacie".

                        Czemu szpital nie może być traktowany jak firma? Czym różni się od innych
                        usługodawców? Wg mnie jedynie stosunkowo wysokim kosztem usług. Dlatego aby nie
                        narażać się na ten koszt płacimy ubezpieczycielowi, który za nas ponosi ryzyko
                        naszego ewentualnego leczenia. Przy czym najlepszym ubezpieczycielem wcale nie
                        jest państwo bo moim zdaniem zapewnia bardzo kiepski standard usług.

                        Ja np. pracując w szpitalu, już wcześniej zacząłbym kombinować jakie usługi
                        takiemu szpitalowi mogę sprzedawać. Być może teraz nie miałbym problemów z
                        wypowiedzeniem bo sam złożyłbym je wcześniej widząc jak fatalna jest sytuacja
                        etatowych pracowników.

                        Moja rada? Jeśli pracownicy mają do siebie zaufanie, wypracowane przez lata
                        współpracy mają możliwości, także w Ciechanowie. Proszę mnie źle nie
                        zrozumieć.... Nie mogę publicznie sprzedawać pomysłów, za które ludzie normalnie
                        płacą.... gdyż tak właśnie działa rynek usług.

                        Mogę jedynie powiedzieć - OPCJE SĄ!

                        --
                        "good day, I said good day"
                        • Gość: EJCPO Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 22:03
                          rozczaruję Pana ale opcji dla pracowników nie ma
                          mówi Pan iż powinni świadczyć usługi dla szpitala (mniejsza o formę)
                          prawdopodobnie o to właśnie chodzi w szpitalu aby nie mieć etatowych
                          pracowników tylko firmy świadczące takie usługi
                          jednakże głównym motywem takich działań jest wyłącznie to iż takiej
                          firmie ani płacić w terminie nie trzeba (w czym szpital ma
                          długą tradycję) ani niekoniecznie całość tylko jakiś tam procent...
                          w tym kierunku idzie znajdowanie chwilowych oszczędności
                          żadnych planów długofalowych nie było wypracowanych i raczej nie
                          będzie (nie mówiąc już o strategii rozwoju szpitala - bo to co
                          kadra menedżerska szpitala rozumie przez słowo strategia to już
                          tylko ona rozumie)

                          i na zakończenie -
                          nie za bardzo rozumiem czemu szpital tak rozpaczliwie szuka
                          oszczędności? jest biedny - to widać na większości oddziałów
                          skoro biedny to i oszczędności wielkich nie znajdzie (bo i skąd
                          skoro biedny właśnie) - może ktoś pomoże mi z odpowiedzą na powyższe
                          ekonomia minimalizowania strat ZAMIAST maksymalizowania zysków - no
                          cóż - ja osobiście czarno to widzę

                          co do traktowania pracowników tych najmniej istotnych to historia
                          stara jak świat - za głupotę bogatych płacą biedni


                        • Gość: z bokowca Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 19:44
                          Najpierw odpowiem Panu na pierwszy list tak jakbym nie czytał ostatniego.
                          Więc to co Pan pisze jest logiczne, jednocześnie brutalne ale taka jest niestety
                          dla tych ludzi rzeczywistość. Osobiście nie mam tego problemu i nie będę miał (
                          chyba, że ktoś z rodziny ) więc tak jak w takich przypadkach bywa, nie
                          powinienem wogóle się tym przejmować i swoją postawą potwierdzać regułę, że syty
                          głodnego nie zrozumie.
                          Wyobrażnia moja jednak pozwala mi zrozumieć dramat tych ludzi i o tyle sprawa
                          jest trudniejsza, że nie sądzę aby ktoś w wieku powyżej 50 lat (szczególnie
                          kobiety) zechciał a nawet miał energię do tego aby się przekwalifikowywać. To
                          nie te pokolenie. Więc może dla Pana to wydawać się dziwne ale jest to dla mnie
                          naprawdę przykre i bolesne, że przecież jako jednostka jestem bezsilny i tym
                          ludziom nie mogę pomóc.
                          Ponieważ jestem Ciechanowianinem od urodzenia, szpital nasz jest dla mnie bardzo
                          ważny. Jego kondycja, jakość usług etc. Taki lokalny patriotyzm. Może niemodny
                          ale nikt mi tego nie zabroni. Na szczęście nigdy dotąd nie korzystałem z jego
                          usług ale się jego losem interesuję. W końcu to największy "zakład" pod względem
                          zatrudnienia w mieście.
                          Teraz przejdę do Pańskiego drugiego listu.
                          Z powodu o którym przed chwilą wyżej napisałem, zajrzałem kilka dni temu na to
                          forum aby się czegoś o szpitalu dowiedzieć z innego żródła niż oficjalne, gdyż
                          często tzw. prawda (podobno są trzy wg. śp.ks.Tichnera) leży pośrodku.
                          Nie jestem stałym forumowiczem i na żaden inny temat głosu nie zabierałem i
                          raczej nie zabiorę, gdyż nie gustuję w stylu w jakim można dać się wciągnąć
                          tutaj w dyskusję. Odważyłem się jednak dać głos, po części protestu przeciw temu
                          co się dzieje, po części starając się dać (komu?!) pomysł na uzdrowienie
                          sytuacji (składka zdrowotna) i pojawił się Pan.
                          Chwalę sobie tą chwilę. Rzeczywiście była to dyskusja. Szkoda, że nic ona nie
                          wnosi do sprawy ale wymieniliśmy w sposób cywilizowany poglądy. Do pewnych racji
                          Pan mnie przekonał.
                          Ewentualne zalogowanie się przemyślę. Do tej chwili, jeśli napotkam przypadkiem
                          jakąś ciekawą dyskusję na istotny, ciekawy temat, pojawię się pod tym nickiem.
                          Obiecuję i pozdrawiam.
                          P.S. Na portalu Rzepy dzisiaj akurat w serii 9-ciu punktów dotyczących
                          uzdrowienia gospodarki podają pomysły na uzdrowienie służby zdrowia. Stosunek do
                          tych pomysłów można mieć oczywiście różny ale np. upierają się aby podnieść
                          składkę zdrowotną.
                          Z kolei inna wiadomość. Znany ekonomista Peter Schiff (przewidział dwa lata
                          wcześniej kryzys światowy, tyle, że nikt tego nie słuchał) wychwala pod niebiosa
                          naszą gospodarkę. A Rzepa chce uzdrawiać!
                          Jeszcze raz pozdrawiam.
          • wiesiek490217 Re: szpital 28.06.10, 20:59
            Panstwo da Ci tyle ile Ty dasz panstwu , tak ze jedno bez drugiego nie moze
            istniec . Szkopul tkwi we wzajemnej uczciwosci , obywatela do panstwa i panstwa
            do obywatela .I to by bylo na tyle !!!
          • wiesiek490217 Re: szpital 02.08.10, 20:21
            Kataryno , postaram sie wytlumaczyc Ci , ze panstwo to my , panstwo Kowalscy ,
            Nowakowie , Lubinscy i tak w nieskonczonosc , i to my wszyscy placimy podatki ,
            jedni mniejsze , drudzy wieksze , inni wcale , ktore nastepnie zebrane do kupy ,
            przez odpowiednie sluzby , stanowia budzet , ktory bedzie sluzyl nam wszystkim .
            W tym celu , w demokratycznych wyborach , wybierami swoja tzw. wladze , czyli
            Rzad , zeby w sposob jak najbardziej rozsadny zagospodarowac te srodki z
            korzyscia dla ogolu , co nie oznacza ze po rowno . Sa sprawy wazniejsze i takie
            ktore moga poczekac , szczegolnie wtedy gdy tych pieniedzy zaczyna brakowac . I
            w tym momencie zaczyna sie dramat , bo niby dlaczego jedni dostali wiecej ,
            drudzy mniej a jeszcze inni , wcale . Co robi rzad ? ,ano zaciaga kredyt i stara
            sie latac dziure , ktorej jednakze zalatac sie nie da bo juz nastepni stoja w
            kolejce i krzycza , my tez, my tez . Spoleczenstwo w tym amoku nie zauwaza , ze
            te porzyczone , a nastepnie przejedzone pieniadze , trzeba jednak kiedys oddac
            .Jezeli nie bedziemy tego robic my , to zrobia to za nas nasze dzieci lub wnuki
            , a to mnie jako kilkukrotnemu dziadkowi nie bardzo odpowiada . Moze myslal bym
            inaczej , gdybym byl starym , bezdzietnym kawalerem , majacym na utrzymaniu
            jedynie kota , to moze wtedy krytykowal bym wszystkich i za wszystko i wolal ,
            dawac , dawac , a po nas bodaj koniec swiata . Mysl , ze na glowe statystycznego
            Polaka , przypada okolo 30 000 zl , napawa mnie przerazeniem , poniewaz wiem ,
            ze nikt nam tego nie podaruje i wczesniej czy pozniej trzeba to bedzie oddac i
            to z odsetkami . Jesli tak sie nie stanie , to nie bedzie ani Polski Wolnej ,
            ani i tego szpitala .
    • Gość: SEC Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 22:05
      rozczaruję Pana ale opcji dla pracowników nie ma
      mówi Pan iż powinni świadczyć usługi dla szpitala (mniejsza o formę)
      prawdopodobnie o to właśnie chodzi w szpitalu aby nie mieć etatowych
      pracowników tylko firmy świadczące takie usługi
      jednakże głównym motywem takich działań jest wyłącznie to iż takiej
      firmie ani płacić w terminie nie trzeba (w czym szpital ma
      długą tradycję) ani niekoniecznie całość tylko jakiś tam procent...
      w tym kierunku idzie znajdowanie chwilowych oszczędności
      żadnych planów długofalowych nie było wypracowanych i raczej nie
      będzie (nie mówiąc już o strategii rozwoju szpitala - bo to co
      kadra menedżerska szpitala rozumie przez słowo strategia to już
      tylko ona rozumie)

      i na zakończenie -
      nie za bardzo rozumiem czemu szpital tak rozpaczliwie szuka
      oszczędności? jest biedny - to widać na większości oddziałów
      skoro biedny to i oszczędności wielkich nie znajdzie (bo i skąd
      skoro biedny właśnie) - może ktoś pomoże mi z odpowiedzą na powyższe
      ekonomia minimalizowania strat ZAMIAST maksymalizowania zysków - no
      cóż - ja osobiście czarno to widzę

      co do traktowania pracowników tych najmniej istotnych to historia
      stara jak świat - za głupotę bogatych płacą biedni
        • Gość: ANNA Re: szpital IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.10, 20:25
          To,że zwalnia się pracowników z 30letnim stażem jest
          niezrozumiałe .I nie chodzi tu chyba o szukanie oszczędności.
          Zgodnie z nowymi przepisami obowiązują od 1 lipca 2009 zakład pracy
          zatrudniając takich pracowników /powyżej 50 -tki/ponosi niższe
          koszty-nie płaci składek na Fundusz Pracy,Fundusz Gwarantowanych
          Świadczeń Pracowniczych a tzw.chorobowe płaci tylko za 14 dni a nie
          za 35 .NIEDOUCZONĄ macie kadrową .Dyskryminacja ze względu na wiek
          jest niedopuszczalna .SĄD NAJWYŻSZY Wydał już dawno w tej sprawie
          wyrok .Radzę odwołać się do sądu pracownikom ,którzy z tego powodu
          zostali zwolnieni.
    • Gość: Tutejszy Szpital w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 06:18
      W Ciechanowie realizuje się wizja poseł Sawickiej (PO). Publiczna placówka
      ochrony zdrowia jest de facto doprowadzana metodycznie do upadku. W miejsce
      publicznej placówki powstanie zapewne komercyjny zespół kliniki, np.
      chirurgiczna, ginekologiczna, dializ..., pozostałe albo zostaną zlikwidowane lub
      w najlepszym przypadku pozostaną w Szpitalu już przekształconym w placówkę o
      randze powiatowej. Najciekawsze jest to, że najbardziej dochodowe i rentowne
      części przejdą sprywatyzowane w ręce ich pracowników z pomocą zagranicznych
      funduszy inwestujących w usługi medyczne. Majątek trwały w postaci budynków,
      gruntów oraz długi zostaną własnością publiczną a pacjenci zostaną skazani na
      "korzystanie" z usług już sprywatyzowanych klinik. Nie oszukujmy się, że
      prywatne będzie lepsze, bardziej efektywne (oprócz napełniania kabzy miejscowym
      medykom), wszak leczyć będą ci sami ludzie... W biednym społeczeństwie mało kogo
      będzie stać na zakup usług ponadstandardowych, pełnopłatny pobyt hotelowy i
      wyżywienie też nie będą najtańsze. W Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej,
      gdzie 1/5 mieszkańców nie posiada ubezpieczenia zdrowotnego, najczęstszą
      przyczyną upadłości konsumenckiej są właśnie rachunki za leczenie. Podziękujmy
      więc naszym wybranym przez nas wybrańcom, naszym reprezentantom, w
      przyszłorocznych wyborach parlamentarnych za demontaż publicznej służby zdrowia
      w naszym mieście i w kraju.
    • Gość: obywatel Re: szpital IP: *.chello.pl 04.02.10, 20:23
      może straz miejska zajmie się dyrektorem szpitala i uporzadkuje
      chodniki i drogi dojazdowe przy szpitalu obecny ich stan zagraza
      bezpieczenstwu pieszych na chodnikach i ruchu deogowego na odcinku
      ulicy Powstańców Wielkopolskich do słynnych szpitalnych parkingów
      (kasę szpital za parkowanie pobiera)swoją drogą najciemniej pod
      latarnią biura straży miejskiej znajdują się właśnie na tej cudownie
      odśniezonej ulicy gdzie samochody parkują na jej środku.KTO WLEPI
      mandat KOMENDANTOWI STRAŻY I DYREKTORCE.!!!!!!!!!!!
        • Gość: gosc Re: Szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.10, 13:45
          To prawda sytuacja na drodze dojazdowej do szpitala woła o pomstę do nieba. Nie
          ma nikogo kto by się tym zainteresowałam. A Pani Dyrektor szpitala powinna się
          też zainteresować sytuacją jaka panuje na szpitalnym parkingu. Jeśli pobiera
          opłaty za postój to niech usprawni na nim ruch. Z jakiej racji na parkingu który
          jest przeznaczony dla pacjentów parkują na nim samochody lekarzy pielęgniarek i
          innego personelu pracującego w szpitalu nie mówiąc już o wyznaczonych i
          zarezerwowanych 3 miejscach na samochód Pani Dyrektor i jej zastępców. Może
          zamiast zwalniać ludzi wyznaczyć osoby które by kierowały ruchem i pokazywały
          gdzie są wolne miejsca do parkowania tak na porządnych parkingach płatnych jest
          tylko że nie w Ciechanowie i nie przy szpitalu. Znalezienie wolnego miejsca
          parkingowego graniczy z cudem nie mówiąc już o stłuczkach które tam dochodzą i
          zarysowaniach samochodów, kto za to ponosi odpowiedzialność
          • Gość: Tutejszy Nasz Szpital w naszym mieście IP: 213.77.42.* 05.02.10, 14:00
            Tak się składa, że Zarząd Szpitala nie ma wpływu na warunki
            atmosferyczne. Zarząd Szpitala, w tym również Pani Dyrektor
            odpowiada za całokształt działalności kierowanej przez nia placówki
            ochrony zdrowia. Opady atmosferyczne w postaci sniegu sa czymś
            normalnym i oczywistym w naszej strefi klimatycznej o tej porze
            roku. Rozumiem doskonale, że aura sprawia nam pewne trudności w
            szyscy lubimy ciepło ale należy mieć wyrozumialość dla działań
            Dyrekcji Szpitala oraz uzbroić się w cierpliwość, aż do podjęcia
            odpowiednich kroków Dyrekcji w celu odśnieżenia nieruchomości
            szpitalnych uzywanych publicznie. Co do stłuczek i zarysowań
            karoserii pojazdów samochodowych, to pełna odpowiedzialność ponoszą
            oczywiście tylko i wyłącznie właściciele i kierowcy tych pojazdów.
            Nieuwaga i brak dostosowania się kierowcy do panujących warunków
            atmosferycznych świadczą o umiejętnościach kierowania pojazdem. Ze
            swojej strony apeluję o spokój, wyrozumiałość, tolerancję i
            zrozumienie oraz proszę o większą uwagę kierujących w tych trudnych
            warunkach zimowych. Z uwagi na przejściowe trudności finansowe
            Szpitala, faktycznie najtańszym rozwiązaniem będzie poczekac na
            wiosnę i problem zalegającego śniegu i lodu na jezdniach i
            chodnikach sam się rozwiąże.
        • Gość: melchior zub Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.10, 18:42
          pielęgniarom chcieli zabrać podwyżki a one żeby pozwalniac
          sekretarki i sanitarkiuszki i one będą za nie robić to tak było mili
          państwo-a jedna z druga leje totalnie na pacjenta wiecznie zajęte
          siedzą przykawusi!Niech mi taka teraz w oczy spojrzy i powie że ja
          tu jestem niepotrzebna, niech robi wypisy, wpisuje wszystko do
          kompa,jest na każde zawołanie lekarza, a pacjent jak leżał tak leży
          i wszyscy mają to totalnie gdzieś.Sekretarki i sanitariuszki do
          walki z tymi pielęgniarami to one powinni iśc won ze szpitala nie my.
    • Gość: chory Re: szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 09:39
      Żeby nie zakładać nowego wątku napiszę tutaj.
      Miałem ostatnio okazję korzystać z usług lekarzy w ciechanowskim szpitalu, a
      potem w Warszawie i jednej z podwarszawskich miejscowości. W każdym przypadku
      korzystałem z usług "na kasę chorych" czyli z NFZ. Jaka jest różnica między tym,
      jak traktowany jest pacjent w Ciechanowie a tym jak traktowany jest w Warszawie
      wiedzą tylko Ci, którzy sami mieli okazję się o tym przekonać. Ja byłem w szoku.
      Traktowanie mnie jako potencjalnego dawcę łapówek już pominę, ale samo podejście
      do pacjenta jako człowieka i nie ma co ukrywać "klienta". Czy komuś z was
      zdarzyło się, żeby lekarz w Ciechanowie rozpoczynając badanie przedstawił się i
      podał rękę? Czy zdarzyło się wam, żeby podczas ustalania terminu operacji ktoś
      zapytał "czy taki termin panu odpowiada?". Nie moi drodzy, nie byłem w prywatnej
      klinice i to nie był sen. Są na tym świecie prawdziwi lekarze i inny personel,
      którzy traktują pacjenta z godnością. Może uogólniam, ale niestety ciechanowskim
      pracownikom szpitala wiele jeszcze brakuje. A swoją droga, wiem, że tacy właśnie
      lekarze mogli u nas pracować. Kiedy nasi poskładali wypowiedzenia była szansa
      wymienić ich na lepszych, ale ówczesnemu dyrektorowi zabrakło jaj. A szkoda.
      Życzę wszystkim, aby nie musieli korzystać z usług służby zdrowia w ogóle, a juz
      zdecydowanie nie w Ciechanowie. No chyba, że prywatnie.