Dodaj do ulubionych

zimowe wieczory

17.11.08, 16:39
Okazuje się, że w zimowe wieczory nie za bardzo jest gdzie iść w
naszym pięknym mieście aby miło acz niekoniecznie tylko przy kawie
spędzić czas.. Są oczywiście szanty (w czwartki) ale niestety już
nie u nas tylko w Komorowie (Stacja Tlenu). Ale może to tylko moja
niewiedza i jest zupełnie inaczej. Jeśli wiecie o fajnych miejscach
dajcie znać, chętnie wypróbuje. :)
Obserwuj wątek
    • leo48 Re: zimowe wieczory 17.11.08, 17:11
      Każde miejsce może stać się fajne jako wynik bywania w nim fajnych
      ludzi. Więc to ich trzeba szukać.
      • baba-jagna Re: zimowe wieczory 17.11.08, 18:35
        Tak, tak.. Wszystko sie zgadza. Ludzie są ale jakby tak jeszcze
        jakies fajne miejsce.. Napewno nie zaszkodzi :)
        • zibi-pruszkow Re: zimowe wieczory 17.11.08, 19:05
          boszzzz, tylko marudza ...
          wiem ze w pewnym wieku grono szalejacych znajomych sie znacznie
          zaweza, jedni pozakladali rodziny i siedza w swoich domowych
          ogniskach, inni powyjezdzali ... ale naprawde nie trzeba wielkiego
          wysilku, aby zmontowac sobie ekipe (bo samemu nudno), smignac do
          wawy, lyknac odrobine zlotego trunku i szalec, szalec, szalec do
          bialego rana ...
          • lesny_dziadzio Re: zimowe wieczory 17.11.08, 19:24
            Za 2 lata koło powstającego budynku zus będzie centrum śródmiejskie
            z kinem, kregielnią, knajpkami i innymi rozrywkami - podobne jak w
            Piaecznie, Grodzisku czy Otwocku.

            Trzeba tylko cierpliwości i broń boze się do tego czasu nie
            zestarzeć.
            • leo48 Re: zimowe wieczory 17.11.08, 19:48
              I póki co przez te dwa lata się nie spotykać ?
              • bombel_b Re: zimowe wieczory 17.11.08, 20:05
                czyli zbierać siły...
                a może pomyślmy:
                kobitki to mogą np. na fitness czasami się wybrać co z korzyścią dla duszy i dla
                ciała będzie, jeszcze robótki ręczne ze śpiewem na ustach przyszły mi do głowy,
                ale ze śpiewem u mnie na bakier, Opatrzność tego talentu mi poskąpiła....więc
                nie będę uczestniczyć, ale pomysł jest hihihihihi
                jakieś miejsca do bilarda znalazłyby się jak dobrze poszukać i zorganizować
                ekipy, pewnie gorzej ze stołem, ale do brydża to już sprzęt specjalistyczny nie
                jest potrzebny...
                • zibi-pruszkow Re: zimowe wieczory 17.11.08, 20:18
                  bomebel spiewac nie umiesz?? spoko, ja tanczyc tez nie umie, ale w
                  sobote po kilku piwach caly parkiet byl moj :)

                  o bilard pytasz? w komorowie masz minimum dwie lokalizacje: dziupla
                  i pub nad zalewem. gorzej z ekipa, bo jak nie zona to dzieci lub
                  tesciowa :)
                  • bombel_b Re: zimowe wieczory 17.11.08, 20:25
                    nie, no zdarza mi się śpiewać i nawet lubię, ale nie męczę swoim zawodzeniem
                    innych...
                • baba-jagna Re: zimowe wieczory 17.11.08, 20:25
                  Na to kino i rozrywki to sie możemy nie doczekać, o ile pamiętam
                  miało być na miejscu starego kina a mamy kolejny supermarket ;/ Co
                  do wszelkiej maści rozrywek skoczno-ruchowych typu aerobik.. hmm..
                  Wznoszenie kawy do ust wychodzi mi znacznie lepiej :)) Potańczyć
                  lubię, ale tu znowu... gdzie?? W Warszawie pracuje i co dzień sie
                  przepycham tam i tu.. a mnie sie marzy taka miejscowa rozrywka :))
                  Ech.. Piękne były czasy dawnego sokoła... I potańczyć można było i
                  szanty pośpiewać.. A i czas dobrej kuchni mieli.. Dla każdego cos
                  miłego ;)
                  • baba-jagna Re: zimowe wieczory 17.11.08, 20:30
                    A co do śpiewania to wiem z dobrego źródła, jest!! Karaoke :) I po
                    kilku piwach pełno chetnych ;) O ile wiem to są u nas dwa miejsca
                    Lguna (całkiem sympatycznie bywa) na końcu osiedla i Przystan co do
                    której sie nie wypowiadam bo nie byłam i nie wiem..
                    • zibi-pruszkow Re: zimowe wieczory 17.11.08, 20:52
                      mam idealny pomysl ... w ostatni weekend odwiedzilem znajomych, byli
                      u nich w gosciach znajomi z dzieciakami ... kolega odpalil PS2,
                      zapuscił FIFA2006, ubaw mieli i mlodzi i starzy ... jak sie chce to
                      wszystko mozna :)
                  • bombel_b Re: zimowe wieczory 17.11.08, 21:19
                    baba-jagna napisała:

                    > Ech.. Piękne były czasy dawnego sokoła... I potańczyć można było i
                    > szanty pośpiewać.. A i czas dobrej kuchni mieli.. Dla każdego cos
                    > miłego ;)

                    ja to element napływowy jestem, takich czasów nie pałętam...
                    • baba-jagna Re: zimowe wieczory 18.11.08, 13:16
                      bombel_b
                      prawdopodobnie bede wybierac sie z siostrą w ten czwartek na szanty.
                      A że zinmo i na nóżkach sie nie chce to juz wole nie pić piwka i
                      prowadzic.. Jeśli masz ochote sie zabrac i pośpiewać szanty to
                      możemy sie w czwartek domówic. :)
                      • janusjanus Re: zimowe wieczory 18.11.08, 15:58
                        Jeżeli lubisz szanty to proponuję połączyć przyjemne z pożytecznym i wybrać się
                        w PIĄTEK na koncert "Wzrok dla Szymka", g.18, ul.Hubala 2. Będzie m.in. Marek
                        Majewski z repertuarem szantowym.
                        Cały dochód z koncertu będzie przeznaczony na leczenie i rehabilitację Szymka
                        Jakubowskiego. Więcej się dowiesz klikając na poniższy link.
                        Czuj się zaproszona! :)

                        • baba-jagna Re: zimowe wieczory 18.11.08, 17:11
                          ojjj ale 18-sta... Marne szanse abym dała rade dotrzeć o tej porze z
                          pracy. Ale owszem Szymka chętnie bym wspomogła.. Czy wiadomo ile
                          trzeba jeszcze zebrac? Lub tez tam na miejscu (rozumiem ze do
                          operacji dojdzie w Londynie) jakie są najpilniejsze potrzeby i
                          jkiego rodzaju przydałaby sie pomoc?
                          • janusjanus Re: zimowe wieczory 19.11.08, 17:57
                            Spokojnie. Planowana godzina występu Marka Majewskiego to 19.00 (no, może parę
                            minut wcześniej...).

                            Co do pomocy - wszelka (nawet najmniejsza - przyokazyjna, że się tak wyrażę)
                            pomoc jest mile widziana. Zapraszam na koncert! Zobaczysz jak wyglądamy,
                            porozmawiamy. Sie zobaczy co będzie później ;)
                            • baba-jagna Re: zimowe wieczory 20.11.08, 12:10
                              Marnie jutro stoję czasowo więc niestety nie moge obiecać ale
                              postaram sie zdążyć. Albo przynajmniej wpaść na chwile.
                              Dzięki za zaproszenie. :)
                              • bombel_b Re: zimowe wieczory 20.11.08, 15:43
                                miłego więc :)
                                ja na razie tylko kciuki mogę trzymać z przyczyn technicznych
                                • leo48 Re: zimowe wieczory 07.12.08, 00:16
                                  Po naszym niedawnym spotkaniu w Kapadoky dochodzę do wniosku, że
                                  zwłaszcza zimową porą naprawdę nie ma w Pruszkowie miejsca, gdzie
                                  można spokojnie porozmawiać.

                                  Letnią porą nie było z tym problemu bo siadaliśmy pod parasolami w
                                  tej "studni" przy schodach, gdzie gwar z wnętrza dochodził już mocno
                                  wytłumiony. Tym razem, już w lokalu, rozmowy możliwe były tylko
                                  parami twarzą w twarz ponieważ głośna muzyka i hałas czyniony przez
                                  resztę bywalców wykluczały inną formę porozumiewania.

                                  Niestety to nie tylko tam, lecz chyba we wszystkich lokalach
                                  dominuje model tła muzycznego, zagłuszającego wszystko dookoła.
                                  Nawet w toalecie, niczym w marketach, muzyka dudni z głośników pod
                                  sufitem. Tworzy to atmosferę jak na wiejskim weselu, gdzie trzeba
                                  wychodzić przed remizę, żeby pogadać z dawno niewidzianym wujkiem.

                                  Przydałby się w Pruszkowie taki lokal o charakterze bardziej
                                  klubowym, gdzie muzyka byłaby rzeczywiście stonowana do poziomu
                                  akustycznego tła i gdzie można byłoby zsunąwszy dwa lub trzy stoliki
                                  spotkać się w gronie powiedzmy nawet kilkunastu osób i rozmawiać a
                                  nie przekrzykiwać istniejący hałas.

                                  Oczywiście, pisząc o kilkunastu osobach mam na myśli ewentualne
                                  spotkania powstającego Stowarzyszenia, które przecież nie będzie
                                  dysponować własną siedzibą. A przecież gdyby taki lokal zaistniał,
                                  to jestem przekonany, że prędko znalazłby wierne grono stałych
                                  bywalców.

                                  Tylko, czy jest na to szansa ?
                  • lesny_dziadzio Na Białołęce powstanie kino 15.01.09, 14:57
                    Dzielnica, którą zamieszkuje przeszło 100 tys. mieszkańców wreszcie
                    doczeka się multipleksu

                    Fot. Agnieszka Kosiec / AG
                    Czy logo Multikina zobaczymy wkrótce na Białołęce?Jak
                    informuje "Życie Warszawy" do władz Białołęki zgłosił się inwestor,
                    który chce zapełnić istniejącą w rejonie pustkę kulturalną i
                    zbudować centrum usługowo-rozrywkowe z multipleksem.

                    - Zgłosił się inwestor, który chciałby postawić centrum rozrywkowo-
                    handlowe, coś na kształt Sadyby Best Mall - mówi Piotr Smoczyński,
                    wiceburmistrz Białołęki.


                    "ŻW" informuje, że centrum miałoby stanąć na skrzyżowaniu ul.
                    Modlińskiej z Płochocińską, na działce należącej do Polfy. Dziennik
                    nieoficjalnie dowiedział się, że inwestorem miałoby być Multikino,
                    której przedstawiciel nie zaprzeczył, że taka inwestycja jest w
                    planach.

                    W inwestycję zaangażowała się również gmina, która w razie
                    niemożności usytuowania kina i kompleksu handlowego na terenach
                    Polfy rozważa inwestycję w rejonie osiedli Tarchomin i Nowodwory.

                    Obecnie jeśli mieszkańcy Białołęki chcą wybrać się do najbliższego
                    kina muszą dojechać do Silver Screen na Targówku lub na Żoliborz do
                    kina Wisła.
                    • zibi-pruszkow Re: Na Białołęce powstanie kino 15.01.09, 19:51
                      taaaa, i kto by w Pruszkowie do tego multipleksu smigal?? po
                      miesiacu by splajtowali ... eh, Wy to tylko marudzic jednak
                      umiecie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka