Dodaj do ulubionych

Maski i twarze - w internecie......

16.10.06, 16:58
Na ile ludzie pozuja sie w internecie (na forach)...

a na ile mamy do czynienia z ich prawdziwymi twarzami?

Czy w wiekszosci nie jest to przybieranie maski i robienie z siebie kogos kim
sie naprawde nie jest?

Wiadomo,ze anonimowosc pozwala na poruszanie spraw,ktorych boimy sie poruszac
np.:w rozmowie w 4 oczy...

Tez z powodu anonimowosci wiele osob zachowuje sie w internecie w sposob,ktory
w realu jest niedopuszczalny...
(i tu mnie ciekawi,czy osoba bluzgajaca,obrazajaca.... mialaby odwage zrobic
to samo w 4 oczy ? ...czy to jest tylko maska,ktora przybiera?)
Obserwuj wątek
    • dimanche Re: Maski i twarze - w internecie...... 16.10.06, 17:20
      Bywam zbyt otwarta, zarówno w realu, jak i na forum...I też nie wiem, czy to
      dobrze, ale taka jestem...Co do obrażania nie wiem, co kieruje ludźmi. Nie wiem
      też, czy byłabym w stanie powiedzieć komuś prosto w oczy, że go nie lubie, tak
      jak to powiedziałam komuś na forum...Trudno orzec, bo nie byłam w takiej
      sytuacji w realu, ale być może na dzień dzisiejszy odważyłabym się...
    • kriss67 Re: Maski i twarze - w internecie...... 16.10.06, 19:04
      Hejka Skielasmile
      Zakładanie maski w sieci doprowadza mnie do totalnej złości. Fatalne jest, jak
      ktos uzywa kilku nicków, facet udaje kobiete i na odwrót, itp. No ale takie są
      prawa sieci, na które wszyscy sie godzimy siłą rzeczy.

      Juz kiedys pisałem o tym na Salonie, że znam gościa, który ma z 10 nicków i sam
      ze sobą prowadzi dysputy, ludziki podpuszcza. Na szczeście nie na tym forum.

      Mysle Skiela, że można jednak rozpoznać, czy ktoś przybiera maske czy nie. U
      mnie podobnie jak u Dimki.

      Skiela, zobacz, osoby nie udające kogos innego wzbudzają zainteresowanie, jakąś
      forme szacunku. Zdarza sie, że takie sympatie odnajduje sie po jakimś czasie w
      realu. Robiący sobie zgrywy z innych w sieci, w realu nie mają szans. To jest
      kłamstwo tylko na te kupe drutów która siedzi w kompie i na impuls elektryczny.
      Szkoda tylko, że niektórzy z powodu netowych kłamstw cierpia na swój sposób.

      Pozdro Skielasmile
      Krzysztof
        • grazia.eni Re: Maski i twarze - w internecie...... 16.10.06, 20:24
          Z jednej strony wydaje mi się, że jestem sobą.
          Z drugiej, jak spojrzę na to, co piszę, czasem wyglądm, jakbym samą siebie
          wykluczała. To wynika chyba z tego, że nie da się zawsze opisać wszystkiego
          dokładnie.
          Z trzeciej podejrzewam, że gdyby trafił tu ktoś, kto mnie zna z reala, łatwo by
          mnie rozpoznał i pomyślał sobie: ale robi z siebie...
          Nikt z nas nie jest jednoznacznie kimś konkretnym. Tak, jak niejednolity jest
          świat, w którym żyjemy i ludzie.
          no i ta stara prawda, że wszystko zależy od punktu siedzenia...
          • dimanche Re: Maski i twarze - w internecie...... 16.10.06, 20:29
            Coś w tym jest, jakkolwiek ktoś, kto Cię zna z reala, będzie Cię inaczej
            odbierał w necie...być może...Tak samo jak kogoś poznasz prywatnie to też może
            będziesz go inaczej odbierać, ale poznać czasem można ludzi przesiadując na gg
            czy pisząc maile, wszystko zależy od wielu rzeczy...
    • braineater Re: Maski i twarze - w internecie...... 17.10.06, 15:10
      A dlaczego od razu w internecie?
      Zachowujesz się tak samo na proszonej herbatce u 80 letniej cioci i na
      radosnych pląsach w gronie znajomych? Wszystko, co robisz sam/sama w domowym
      zaciszu robiła/ robił byś publicznie, albo w wiekszym po prostu gronie ludzi?
      Na koncert w filharmonii przybierasz ten sam kamuflaż odzieżowy, co na koncert
      w jakims klubie?
      Bo jakos mi się nie wydaje.
      Maskujemy się codziennie, po kilkadziesiat razy, nawet nie zwracając na to
      uwagi. Nazywamy to dostosowywaniem sie do reguł, konwenansów i takich tam
      pierdół, co pozwala ukryć, że jest to po prostu wygodne.
      stąd siec nie wprowadza żadnych novum w tym temacie, może tylko odrobinke je
      wzmacnia, jako środowisko praktycznie czysto tekstowe, gdzie niektóre rzeczy
      łatwiej a niektóre trudniej ukryć niz w życiu.
      Stąd tez podstawowa i najbezpieczniejsza opcja, jest przyjęcie początkowego
      założenia, że za nickami nie ma ludzi - są bohaterowie literaccy, autonomiczne
      kreacje, egzystujące tylko na obszarze sieci i nie majace tak naprawde wiele
      wspólnego z osobą, która pod danym nickiem pisze - nawet jesli postay ociekaja
      autobiograficznym mięchem i opowiesciami z realu.
      Siec to literatura - nic wiecej. z jej wszystkimi +/-

      Psmile
      • skiela1 Re: Maski i twarze - w internecie...... 17.10.06, 16:13

        > Stąd tez podstawowa i najbezpieczniejsza opcja, jest przyjęcie początkowego
        > założenia, że za nickami nie ma ludzi - są bohaterowie literaccy, autonomiczne
        > kreacje, egzystujące tylko na obszarze sieci i nie majace tak naprawde wiele
        > wspólnego z osobą, która pod danym nickiem pisze.

        Jakos nie potrafie sie z tym zgodzic.

        Popatrz ile przyjazni sie dzis zawiazuje poprzez internet.
        Mlodzi ludzie szukaja swoich polowek..
        Zenia sie...wychodza za maz..

        Na szczescie pod niektorymi nickami sa prawdziwi ludzie,nie kreujacy sie na
        nikogo tylko siebie...
        Inaczej by mnie tu nie bylo/
        smile



        • jagienkaa Re: Maski i twarze - w internecie...... 17.10.06, 17:11
          myślę że to dużo zależy od tego jacy jesteśmy w ogóle w realu i czego
          oczekujemy od internetu.
          Ja się nie kreuję, myślę że w rzeczywistości jestem taka jaką się prezentuję na
          necie, zresztą nie raz poznawałam ludzi z internetu i na razie (odpukać) ci
          których poznałam byli tacy jacy się wydawali przez net.
          Niestety też nie umiem zrozumieć tych, co lubią innych zwymyślać czy sprawić
          przykrość tylko dlatego że ich nie widzą, dla mnie każdy nick ma swój
          charakter. W realu staram się nikogo nie krzywdzić, w internecie też nie.
        • dimanche Re: Maski i twarze - w internecie...... 17.10.06, 18:31
          skiela1 napisała:

          > Popatrz ile przyjazni sie dzis zawiazuje poprzez internet.
          >
          > Na szczescie pod niektorymi nickami sa prawdziwi ludzie,nie kreujacy sie na
          > nikogo tylko siebie...
          >
          Coś w tym jest, zawiązują się różne relacje, trudno mi powiedzieć, bo ja jestem
          za krótko i za krótko znam ludzi...
          >
          >
          >
        • braineater Re: Maski i twarze - w internecie...... 17.10.06, 20:11
          mi akurat obojętne, bo to jak próba obrażenia się na Witkacego, za to że mnie
          zwymyslał w paru ksiązkach, jak człowieka, który czytał Chwistka i mu się
          podobałosmile
          I pozwolisz, że nadal z dystansem będę traktował wypowiedzi o nie-kreowaniu
          się, bo wszyscy kreujemy się 24/d i nie sposób tego uniknąć - można tylko sobie
          wmawiać, że tego nie robimy i liczyć na to, że kreacja będzie na tyle obcisła i
          przylegająca, że nikt nie zauwazy, że pod nią jest zupełnie inny człowiek. A
          poza tym, /sorki za seksistowską w brzmieniu uwagę/ - jesteście KOBIETAMI -
          kreacja to WASZ żywioł i natura. I tak ma być i tak panbuk przykazałsmile

          Psmile
          • jagienkaa Re: Maski i twarze - w internecie...... 17.10.06, 20:58
            ale uwierz że niektórzy się nie kreują, zresztą jak to sprawdzić? - no chyba że
            można pod to podciągnąć próbę pracowania nad sobą czy mówienia czegoś co się
            tak naprawdę nie myśli, w imię Ogólnego Dobra i nie sprawiania komuś przykrości.
              • braineater Re: Maski i twarze - w internecie...... 18.10.06, 08:56
                No nie, maleńka nadinterpretacjasmile Napisałem tylko, zgodnie z własnym
                przeświadczeniem, że kobietom kreowanie przychodzi nieco łatwiej, naturalniej
                jakby, niż facetom, choć akurat wszyscy mistrzowie autokreacji, których kojarzę
                w wersji live, to jednak facecismile
                A wracając do merituma - spróbujcie przegladnąć, jesli macie taką możliwość,
                własne posty na różnych forach - publicznych, prywatnych, konwencjonalnych i
                ekshibicjonistycznych. I potem spróbujcie na podstawie tych wypowiedzi stworzyć
                jednorodny obraz osoby, która według was się za tymi postami kryje. Jestem w
                stanie załozyć się z kazdym, że w jakis 90% przypadków, będzie to po prostu
                niemożliwe. Wychowani tak jak jesteśmy, zostalismy nauczeni by dostosowywać
                język, styl i formę wypowiedzi do okoliczności i konwenansu i dlatego na jednym
                forum będę sobie rubasznym hulaką, na innym ynteligientem w pinglach i cfeterku
                a na jeszce innym bezczelnym trollem, bo będą mnie wnerwiać ludzie, ktorzy dane
                forum zasiedlają. I wszystko będzie się działo pod tym samym nickiem, bo za
                leniwy jestem coby sie przelogowywaćsmile
                I jak czytam inne nicki na forach, widze dokladnie ten sam mechanizm -
                przystosowawczy, kamuflujący, dopasowujacy, czy jak zwał tak zwał. I jest on
                dokładnie taki sam, jak to, co mozna u większosci ludzi zaobserwowac live.

                Psmile
                • skiela1 Re: Maski i twarze - w internecie...... 18.10.06, 19:19
                  Wniosek taki,ze wszyscy zakladamy maski...
                  czesto nie zdajac sobie nawet z tego sprawysmile

                  Podobno maske mozna zauwazyc, czesto przegladajac sie w lustrze...smile)))

                  No coz...bez wzgledu na to czy jestesmy w sieci czy w realu odslaniamy te
                  maseczki pod ktorymi sie kryja nasze "ja".Do tego sa potrzebne tylko przychylne
                  okolocznosci czy sytuacje...
                  no a wyjatkowo w sieci jest o nie latwo.
                  Najwazniejsze to zachowac dystans(co nie jest zawsze proste)...
                  i znac swoja wartosc.

                  Ps.kiedys taki 'bohater forumowy' powiedzial mi,ze na forum zamknietym X to on
                  klnie jak szewc....ale na forum Y to jest klasa i zachowuje sie jak przystoi.


                  smile
    • drzazga1 Re: Maski i twarze - w internecie...... 18.10.06, 01:39
      Najciezsze przypadki to te, kiedy ktos wierzy, ze jest taki, na jakiego sie
      kreuje. I nie dotyczy to tylko internetu, kreowac swoj obraz mozna tez w
      realnym zyciu. Czasem zdarzaja sie naprawde utalentowani specjalisci od P.R.
      samych siebieuncertain

      Mnie najbardziej ucieszylo, kiedy jakis rozmowca na forum, ktorego dzis nie
      pamietam, chyba publiczne Kobieta, na moj komentarz napisal, ze Drzazga to w
      realu na pewno jest chuderlawy, zakompleksiony facecik hehehesmile przypuszczam,
      ze rownie glosno co ja ryczeli wszyscy znajomi, ktorzy znali mnie nie tylko z
      forum.
    • koorka Re: Maski i twarze - w internecie...... 18.10.06, 02:22
      Napewno masz rację w tym,że inaczej sie rozmawia na żywo. Jednak również w
      normalnym świecie się kreujemy, wciągamy maski kiedy chcemy wzbodzić żal,
      współczucie, pożądanie,czy zachęcić do dobrego odbioru naszej osoby.
      A w internecie to nie mam jeszcze zdania na ten temat.
      • c.kapturek Re: Maski i twarze - w internecie...... 18.10.06, 12:23
        też właśnie, niektórzy ludzie w realu noszą odwiecznie maski. wiec net
        nie wnosi w tej kwesti nic nowego. może jedynie bardziej otwierać ludzi
        zakompleksionych i odwrotnie. świry są wszędzie i tam i tu.
        jak ktoś tu napisał, zależy co kto oczekuje od sieci to tu znajdziewink
        • dimanche Re: Maski i twarze - w internecie...... 18.10.06, 14:25
          c.kapturek napisała:

          > też właśnie, niektórzy ludzie w realu noszą odwiecznie maski. wiec net
          > nie wnosi w tej kwesti nic nowego. może jedynie bardziej otwierać ludzi
          > zakompleksionych i odwrotnie. świry są wszędzie i tam i tu.
          > jak ktoś tu napisał, zależy co kto oczekuje od sieci to tu znajdziewink

          Ja czasami też świrujęwink I w realu, i w necie...
            • beady_belle Re: Maski i twarze - w internecie...... 18.10.06, 22:00
              Poczucie krzywdy jest niestety nieobiektywne.
              Można sobie wyobrazić kogoś, kto poczuje się skrzywdzony tym, że nie spełniasz
              jego oczekiwań, fantazji, masz inne poglądy.
              Dlatego nie możesz powiedzić z całą pewnością, że nikogo nie krzywdzisz tutaj,
              czy w innej biedronce.

              Nie wydaje mi się aby pewne niespójności charakterologiczne, czy zwyky
              onformizm można nazywać formą kreacji, do kreacji potrzebna jest pewna doza
              świadomości i chęci tworzenia właśnie.
              To, że u cioci na imieninach ściszam głos i mam uprzejmy uśmiech na twarzy
              odpowiadając uprzejmie na jej pytania nie oznacza, że się kreuję, może tylko
              robię tak, jak mi jest wygodniej, dopasowuję się do sytuacji, nie tworząc
              żadnej nowej jakości.
    • projek Re: Maski i twarze - w internecie...... 19.10.06, 19:27
      wielokrotnie zastanawiałem się nad maską w odniesieniu do siebie i jakoś nie
      znajduję tego. Piszę i staram się oddać to co myślę, czuję, wiem. Nie widze ani
      sensu ani też potrzeby kreowania. Bo niby po co? Że będzie mnie tłum
      nieznajomych osób mnie wielkbił (jakby mi to było potrzebne), że popularności
      przybędzie? mądrzejszy się stanę? Internet nie jest jedymym światem który ma
      miejsce. Jest obok świata realnego - nie wirtualnego. Tam taka internetowa
      kreacja szybko by została zdemaskowana.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka