Dodaj do ulubionych

Piękno Roztocza...

06.09.04, 23:16
Tony Halik w swym opisie wschodu słońca w Andach podkreśla, że natura w
swoich dzikich uroczyskach może stworzyć dzieło, którego nie odda żaden
malarz, taśma filmowa czy fotograficzna. Natura wydaje się mówić: "Patrz
śmiertelniku, do czego jestem zdolna, podziwiaj, ale nigdy nie uchwycisz mnie
swoimi prymitywnymi metodami; to co pokażesz, będzie tylko marną namiastką.
Musisz sam to przeżyć by zrozumieć. Zachowasz całe piękno tego obrazu jedynie
w swojej pamięci. Będzie to podarunek, ale tylko dla ciebie...."

Mam wrażenie, że powyższy cytat odnosi sie również do natury Roztocza...
Taśma filmowa i fotografie nie są w stanie oddać jej piękna...
Obserwuj wątek
    • blotniarka.stawowa Re: Piękno Roztocza... 06.09.04, 23:24
      benia30 napisała:
      > Zachowasz całe piękno tego obrazu jedynie
      > w swojej pamięci. Będzie to podarunek, ale tylko dla ciebie...."

      Beniu, to piekne, a do tego prawdziwe. Obcujac z przyroda czujemy ze to jest
      dar tylko dla nas, choc przyjemnie jest go dzielic z kims, kto stoi obok nas i
      czuje to samo ... a najlepiej z jakas pokrewna roztoczanska dusza!

      Serdecznie pozdrawiam, cieszac sie z Twojego powrotu na forum.
      • benia30 Re: Piękno Roztocza... 06.09.04, 23:30
        Błotniareczko, doszłam troszkę do siebie.... Niestety mój komputer wymaga
        pilnej reanimacji...
        Pozdrawiam Cię serdecznie mając Cię bezpośrednio na linii smile)
        • blotniarka.stawowa Re: Piękno Roztocza... 06.09.04, 23:33
          benia30 napisała:
          > Pozdrawiam Cię serdecznie mając Cię bezpośrednio na linii smile)

          Faktycznie, juz dawno nie gadalysmy na zywo... ale ja dzielnie trwalam na
          posterunku dotrzymujac kroku Ubotowi na Nocnych Kotow Rozmowach smile)
    • arwen.a Re: Piękno Roztocza... 07.09.04, 20:46
      Prawda to, rzeczywiście prawda.
      Nie ma nic większego, potężniejszego i piękniejszego od natury. PAmiętacie
      bajkę o Smerfach? Tam Matka Natura to była taka dobrotliwa, spokojna kobietka.
      A ja już wtedy nie mogłam się z tym zgodzić. Natura to piekność, często
      złosliwa ale z drugiej strony też częściej pokazująca swoje piękno, chwaląca
      sie nim. Obrazy jej nie są chyba dostępne dla wszystkich, a w każdym razie
      każdy odbiera to piekno inaczej. Może dlatego tak trudno go oddać
      ludzkimi "prymitywnymi metodami". KAżdy obraz, fotografia ograniczone są
      ramami. W którymś miejscu obraz się kończy.
      A natura nigdy się nie kończy. Może w tym tkwi jej wielkość. Tylko pamięć jeśli
      chce to może zachować nieograniczony obraz...

      Pewnie wyrażam się strasznie niezrozumiale ale ja sama nie potrafię nazwać co
      takiego tkwi w naturze, że jednocześnie przeraża mnie, grozi, olśniewa pięknem,
      zachwyca. Wszystko to w jednej chwili.

      Pozdrawiam nieskładnie wink
      A.
      • ubott.1 Re: Piękno Roztocza... 07.09.04, 21:27
        Rzeczywiscie arwen ja mało rozumiem z Twej wypowiedzi.
        • arwen.a Re: Piękno Roztocza... 08.09.04, 14:39
          ubott.1 napisał:

          > Rzeczywiscie arwen ja mało rozumiem z Twej wypowiedzi.

          Też żałuję wink
      • blotniarka.stawowa Ladnie, Arwen, Ladnie! 08.09.04, 00:41
        Mysle, ze calkiem "skladnie" wyrazilas swoje mysli, Arwen. Chyba sie nie
        obrazisz na mnie, jak powiem za Usersem "ladnie, Dziecinko, ladnie" ?!

        A i Ubott na pewno Cie zrozumial, tylko sie jak zwykle po chlopiecemu (mesku? -
        w jakim wieku jest Ubott?) przekomarza smile))

        Arwen - jeszcze raz masz racje, dodac moge, ze natura nie tylko "nigdy sie nie
        konczy", ale i ustawicznie zmienia.
        • ubott.1 Re: Ladnie, Arwen, Ladnie! 08.09.04, 00:55
          Coz godzic sie chyba ciagle z kobieta byłoby nudne.
        • mamix Re: Ladnie, Arwen, Ladnie! 08.09.04, 00:56
          I ja dobrze zrozumiałam Arwen. Też podobnie czuję naturę i myślę, że trudno ją
          ująć w ramy bo się zwyczajnie nie mieści. Robię dużo zdjęć i potem żeby nie wiem
          jak piękne były, to pamiętam, że robiąc je w tamtej chwili i w tamtym miejscu
          było jeszcze piękniej.
          Tak bardzo tęsknię do roztoczańskich pagórków i lasów, chce mi się znów tam
          jechać. Może uda mi się namówić męża na jesienny weekendowy wypad... Jesienią
          jeszcze nigdy tam nie byliśmy, a jest pewnie kolorowo i cudnie.
          • ubott.1 Re: Ladnie, Arwen, Ladnie! 08.09.04, 01:03
            A jak zima jest cudnie.
          • benia30 kolorowa roztoczańska jesień... 08.09.04, 09:27
            mamix napisała:

            > Jesienią
            > jeszcze nigdy tam nie byliśmy, a jest pewnie kolorowo i cudnie.

            Chyba mamy podobne plany, Mamix... Po obejrzeniu fotografii Roztocza w
            jesiennej szacie w zwierzynieckim muzeum postawiłam sobie za punkt honoru
            zobaczyć to na własne oczy. No i planuję jesienny wypad na Roztocze (tylko
            rodzina jeszcze nic o moich planach nie wie... ale dowie się niebawem...)
            Pozdrawiam
            b.30
            • toloth Re: kolorowa roztoczańska jesień... 08.09.04, 09:46
              Taaak, jesień! I zima! A raczej powinniśmy tytułować Pani Jesień i Pani Zima!
              Dwie najfajniejsze pory roku - oczywiście dla mnie. Gorąc lata nie dal mnie.
              "Gdy jest zimno i ponuro, Tol ma doskonały humor!", bo wtedy ta właśnie natura
              pokazuje swoje pazurki i to jest piękne. Stoisz samemu, wiatr w oczy a ty tylko
              myślisz (albo i nie?) jaki ten świat musiał być piękny, kiedy takich Roztocz
              (no, prawie takich) było więcej... ktoś się zgadza?

              Pozdrawiam smile
              czekający na zimę Tol
              • blotniarka.stawowa Pani Jesien i Pani Zima 08.09.04, 12:07
                toloth napisał:
                >....ktoś się zgadza?

                "Ktos" sie i zgadza, i nie... Zgadza co do jesieni - prawdziwa uczta dla oczu,
                a co do zimy - to juz nie tak bardzo, bo tyle czasu zajmuje to ubieranie sie
                warstwowo, te wszystkie szaliki, rekawiczki, brudny snieg u kraweznikow szarych
                ulic, brr!!! Ale rozumiem milosnikow sportow zimowych czekajacych z
                utesknieniem na te pore roku. A ja snieg lubie tylko na Wigilie smile)

                > Stoisz samemu, wiatr w oczy ...
                Wiatr w oczy? Nie, dziekuje, piachem moze powiac... Wiatr w plecy (na rowerze)
                lub wiart w zagle - prosze bardzo!

                Serdeczne pozdrowienia!
                • benia30 Re: Pani Zima 08.09.04, 16:13
                  Te sterty zimowych ubrań to jedna strona medalu, ale ten biały krajobraz za
                  oknem, który podziwiać można siedząc w małej, przytulnej chatce przy kominku
                  delektując się jego pięknem i gorącą herbatą z cytryną...
                  Na Roztoczu jakoś nie dostrzega się tego brudnego śniegu i błota pośniegowego,
                  nie dostrzega się też krawężników i ulic, bo schowane są pod śnieżnobiałą
                  puchową pierzynką...
                  A jak idzie się na pasterkę przez park w Michalowie, to i mrozik szczypie tak
                  jakoś czulej, chociaż wcale nie delikatniej...

                  Pozdrawiam
                  b...

                  -
                  • arwen.a Re: Pani Zima 08.09.04, 16:18
                    Nie, nie!!! Nie mówcie o zimie, jeszcze nie teraz!!!
                    Ja chcę żeby lato było przez cały rok!
                    • toloth Re: Pani Zima 09.09.04, 08:48
                      Mnie lato zawsze męczy... więc sobie postanowiłem, że jak będę duży, to zostanę
                      Finem albo Szwedem wink. Tylko jeszcze trzeba się nauczyć jeździć i skakać na
                      nartach jakoś wink No i trzeba się nauczyć fińskiego, jak Mistrz Tolkien.
                      Ambicje, nie ma co...

                      Ja tam lubię taki wiatr w oczy, błotniarko. Wtedy czujesz taką siłę, żeby iść
                      do przodu i wiatr "spychać w otchłanie niebytu" przed siebie gdzieś. Walka z
                      niewidzialną siłą naprawdę hartuje!

                      Pozdrawiam, salut
                      Tolo
                      • blotniarka.stawowa Re: Pani Zima 09.09.04, 21:23
                        toloth napisał:
                        > Mnie lato zawsze męczy... więc sobie postanowiłem, że jak będę duży, to
                        > zostanę Finem albo Szwedem wink. No i trzeba się nauczyć fińskiego, ...

                        A dlaczego nie Kanadyjczykiem? smile)) Walki z wiatrem i zimnem nie brakuje, a
                        jezyk duzo latwiejszy niz finski... lol

                        "I Ty Zostaniesz Indianinem"
                        Pozdrawiam,
                        Blotniarka
                        • toloth Re: Pani Zima 10.09.04, 10:05
                          Właśnie dlatego nie Kandyjczykiem, bo za prosto! wink A fiński przypomina
                          tolkienowską quenyę (albo na odwrót), więc fajnie by się było nauczyć.

                          Aha, Indianie też mają własne języki, więc może by i tak...
                          Pozdrawiam i czekam na mrozy
                          Tol
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka