rismo
26.01.05, 03:51
Właśnie zakończyłem lekturę obu części Hyperiona (Dan Simmons) i stwierdzam, że jest to chyba największe dzieło SF, z jakim miałem do czynienia. Jest doskonały nie tylko pod względem fabularnym, ale przede wszystkim literackim.
Pełne napięcia i nieprzewidywalności prowadzenie akcji. Nastrój grozy i tajemnicy czającej się za każdą kolejną kartką. Wspaniała poetyka stworzonych wizji, ubarwiona cytatami z Johna Keats'a. Ciekawe ujęcie przyszłych losów cywilizacji wobec rozwoju i przerastających ją Sztucznych Inteligencji.
Właściwie to już same opowieści pielgrzymów mogłyby być wydane jako odrębne utwory literackie.
Co sądzicie o tym tytule? Znacie inne dzieła SF na podobną miarę?