Dodaj do ulubionych

meteorowy wtorek in Meveland

19.11.02, 07:23
nie spałam dzisiejszej nocy, spadających gwiazd wypatrywałam
a ponieważ forum było zamkniete, to na bieżąco pisałam na wp.pl :

1
latające breżniewy jolajola1 (2002.11.19 04:03)
już widze, warszawa 6 sporych, jeden przez 1/2 mojego okna wspaniały cudowne

2
warszawa, jeszcze dwa następne jolajola1 (2002.11.19 04:52)
jeden jak kawałek płonacego papieru, szeroki, ale krótko frunął; drugi z
króciutkim ogonkiem, ale pół okna przeleciał ALE FRAJDA !

3
+ dwa jolajola1 (2002.11.19 05:06)
mam dwa następne, krótkie, grube, jaskrawe ale jakieś chmurki nadchodzą,
jeszcze z pół godziny i koniec widoczności będzie

4
koniec okiennej obserwacji jolajola1 (2002.11.19 05:22)
chmury mi naszły, gwiazd i meteorków juz nie widać - zasłonięte niebo
bilans - 10 sztuk dużych + 1 meteor długoogoniasty

teraz :
wstałam, zeby dzieci do szkoły wysłać, ide zaraz spać znowu
Obserwuj wątek
    • vereen Re: meteorowy wtorek in Meveland 19.11.02, 08:02
      Ale SZCZĘŚCIARA!!! W Krakowie była i jest GĘSTA MGŁA:(((( NIC NIE
      WIDZIAŁAM...BUUUU!!!...wstałam kole 5 a tu biało...nożem można
      kroić...straszniem zawiedziona:((((
      • Gość: Meve Re: meteorowy wtorek in Meveland IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 09:12
        Zazdroszcze kobietom siły i chęci . O leonidach pamiętałam, ale nawet nie
        nastawiłam budzika- w zwizaku z tym około 5 spałam błogo i śniły mi sie
        przeróżne rzeczy - na przyklad męskei nogi
        :)))
        • Gość: vereen Re: meteorowy wtorek in Meveland IP: *.ghnet.pl / 192.168.1.* / 217.98.98.* 19.11.02, 09:31
          :)))Znaczysię konkursy szkockie????:))))
          • Gość: mnia Re: meteorowy wtorek in Meveland IP: 217.97.138.* 19.11.02, 09:45
            A mże to były nogi Leonida? :-)))
            • Gość: Meve Re: meteorowy wtorek in Meveland IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 09:47
              A ptfu, żadnych nóg leonida:)))
              Jezeli już to tylkko głowy Lenina:)
              Albo ciasteczka Leibniza
              Albo monady Leibniza
              Albo czekolady Wedla
              Czy nie sądzicie , ze powinnam wypić kawe?
              :))
              • Gość: Ruda Czy mnia to monia? Czy to oznacza, że.... IP: proxy / 193.0.117.* 19.11.02, 09:49
                monia jest głodna? CZy ktoś zje ze mną jajko smażone w toście?
                • Gość: Meve Re: Czy mnia to monia? Czy to oznacza, że.... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 10:00
                  Ja nie mogę. Zabijam cholesterol czerwonym winem:)))
                  • Gość: Ruda Re: Czy mnia to monia? Czy to oznacza, że.... IP: proxy / 193.0.117.* 19.11.02, 10:07
                    A w Leclercu mają wino z RPA o wdzięcznej nazwie 'Dziurka hipopotama'.... Hie,
                    hie...A poza tym chciałam zapytać czy ja mam omamy czy też wszyscy dookoła
                    zaczęli się rozmnażać...Yula w ciąży, jedna znajoma właśnie urodziła, druga pół
                    roku temu, dwie dalsze o niczym innym tylko że im tyka...Co jest qrka vodna?
                    • Gość: monia Re: w leclercu... IP: 217.97.138.* 19.11.02, 10:13
                      ...mają bardzo różne, fajne wina...i przyzwoite ceny. Ostatnio kupiłam Czarnego
                      Kota i był pyszny :-)
                    • Gość: monia Re: no więc tak: IP: 217.97.138.* 19.11.02, 10:28
                    • Gość: monia Re: no więc: IP: 217.97.138.* 19.11.02, 10:32
                      I tak ci dobrze, że wszyscy wokół się mnożą. U mnie ci co mieli się rozmnożyć
                      to się rozmnożyli już jakiś czas temu...a mnie tylko zegar tyka...a presja się
                      złośliwie uśmiecha
                • Gość: moonia Re: Czy mnia to monia? Czy to oznacza, że.... IP: 217.97.138.* 19.11.02, 10:08
                  Monia zje jajko chętnie. To o w środku jest bardzo malutkie i głodne i wcale
                  nie okrągłe...:-(
                  • Gość: monia Re: Czy mnia to monia? Czy to oznacza, że.... IP: 217.97.138.* 19.11.02, 10:11
                    a teraz mi się rozmnożyło i są dwa :-)
                  • Gość: Ruda Monia bywa czasem na Wileńskiej Wwie? IP: proxy / 193.0.117.* 19.11.02, 10:11
                    • Gość: monia Re: Monia bywa czasem na Wileńskiej Wwie? IP: 217.97.138.* 19.11.02, 10:18
                      Monia codziennie przejeżdża obok Wileńskiej...no i czasem jest miękka..i
                      wejdzie do środka...i zaszaleje....chociaż NIE POWINNA :-)
                      • Gość: Ruda a wiewióra przejeżdża niecodziennie ale jeszcze... IP: proxy / 193.0.117.* 19.11.02, 10:25
                        nie była? To kto mi rozwikłą kwestię potomstwa poruszona powyżej? Jak to
                        właściwie jest?
                      • Gość: monia Re: :-))))))) IP: 217.97.138.* 19.11.02, 10:26
                        Poranna kawa w pracy...rozmawiamy m.in. o Akademii Medycznej, zajęciach,
                        sekcjach, patologiach i innych takich...no i padło stwierdzenie:" bo facet jest
                        tak samo zbudwany jak kobieta...z jednym małym wyjątkiem" :-)
                        A więc mamy nowe określenie na...tego...no...fragmenta męskiego: "wyjątek".
                        Ładnie, prawda? Chociaż obecny przy rozmowie pierwiastek męski natychmiast się
                        obruszył "A czemu nie wkładnik???" :-)
                        • Gość: Ruda e, tam, Monia, niech se tyka, byle nie wybuchło... IP: proxy / 193.0.117.* 19.11.02, 10:41
                          naprawdę świat jest taki podły, że jeszcze się nie zdecydowałam i nie wiem, czy
                          się zdecyduję, żeby robić komuś nowemu taką przykrość, żeby go tu ściągać bez
                          pytania...
                          ale to gorzkie żale, po co strzępić jęzor?

                          a co by tu dziś na obiadek?
                          • Gość: monia Re: e, tam, Monia, niech se tyka, byle nie wybuch IP: 217.97.138.* 19.11.02, 10:51
                            Coś dobrego i kalorycznego bo się ochładza...Żurek mi się skończył....Może
                            kapuśniaczek? I mięseczko oraz pieczarki? I kieliszek czegoś czerwonego na ten
                            przykład?
                            • jolajola1 wstałam 19.11.02, 11:44
                              ale ledwie na oczy wiedzę ..... może jakis zajzajer na obudzenie ?
                              • Gość: monia Re: wstałam IP: 217.97.138.* 19.11.02, 11:50
                                gorąca czekolada?
                                zielona herbata?
                                szklanka wody?
                            • Gość: mnia Re: jedzonko IP: 217.97.138.* 19.11.02, 11:47
                              A mże raczej zestaw sałatkowo-surówkowy z sosem light bo przecież za chwilę
                              przestanę wchodzić w ukochane spodenki i będę musiała w drugie zainwestować :-)
                              A poza tym bardzo proszę o pomysły na jesienne sałatki (chodzi i składniki - w
                              tej chwili pomidory są po prostu plastikowe i błeee)..Jakieś imprezy mi się
                              zapowiadają...
                              • Gość: Ruda A tak konkretnie to moze śledzik? I zimne nóżki? IP: proxy / 193.0.117.* 19.11.02, 12:00
                                Zamiast plasticzanych pomidorów z puszki polecam, dobre som, tylko nie przecier
                                a całe....
                              • jolajola1 Re: jedzonko 19.11.02, 12:02
                                kapusta pekińska cieniutko, pomidor lub dwa, 1 jajko na twardo, groszek i
                                kukurydza bonduela - po pół puszki, łosos wedzony( mała paczuszka), sos (knora)
                                z wody , oliwy i ziół
                                to + świeże kajzerki
                                • Gość: vereen Re: jedzonko IP: *.ghnet.pl / 192.168.1.* / 217.98.98.* 19.11.02, 12:52
                                  Ja optuję za marynowanym łososiem...z sosikami różnistymi...i dużo sałaty...to
                                  oczywiście na przystawkę:))) a później jakiś półkrwisty stek lub antrykot...a
                                  póżniej gnocchi z sosikiem z gorgonzoli...na deser tiramisu:)))...ale
                                  zgłodniałam:)))
                                  • jolajola1 Re: jedzonko 19.11.02, 12:57
                                    vereen, ale ja tę sałatkę jako danie podstawowe i wystarczające, a nie jako
                                    przystawka ....
                                    • Gość: vereen Re: jedzonko IP: *.ghnet.pl / 192.168.1.* / 217.98.98.* 19.11.02, 13:09
                                      jolajola1 napisała:

                                      > vereen, ale ja tę sałatkę jako danie podstawowe i wystarczające, a nie jako
                                      > przystawka ....

                                      :))))))) dla krasnyludka???;))))
                                  • Gość: monia Re: jedzonko IP: 217.97.138.* 19.11.02, 12:58
                                    Łosoś - ale surowy i potem zmarnowany...czy jak...?
                                    • Gość: vereen Re: jedzonko IP: *.ghnet.pl / 192.168.1.* / 217.98.98.* 19.11.02, 13:06
                                      Tak surowy łosoś w całości, oprawiony...do glinianego garncuszka i zalany
                                      zalewą (jak znajdę przepis to prześlę emalią) do marynowania na 1, 2 dni
                                      wystarczy. Tylko największą sztuką jest go pokroić w przezroczyste plasterki,
                                      ale ciągle się uczę:)))
                                      • Gość: monia Re: jedzonko IP: 217.97.138.* 19.11.02, 13:14
                                        Trening czyni mistrza :-)))
                                        i dobra taka zmarnowana rybka ?:-)
                                        • Gość: vereen Re: jedzonko IP: *.ghnet.pl / 192.168.1.* / 217.98.98.* 19.11.02, 13:49
                                          :)).. no nie całkiem zmarnowana, bo prawie surowa....mniam:))
                                          Napadła mnię nagle ochota na sushi:))) Wszystko przez to, że małojadłam
                                          dzisiaj:)Luby zawsze każe mi się najeść przed zakupami sprermarketowymi, żebym
                                          wszystkiego na wózku nie wywiozla:))
                                          • Gość: monia Re: jedzonko IP: 217.97.138.* 19.11.02, 14:01
                                            Coś w tym jest :-))) Dlatego na większe zakupy udajemy się po sobotnim,
                                            zazwyczaj długo celebrowanym śniadanku..:-) Jestem wówczas nieco znieczulona :-
                                            ) Ale przy stoisku z serkami nieco się ożywiam...przy bakaliach również...w
                                            okolicach win mimo wszystko doznaję pewnego odlotu (a może wcześniej powinam
                                            się również ...napić?)..mój małżonek również, ponieważ lekko się wnerwia
                                            oczekiwaniem, aż przestudiuję połowę etykiet :-) Uwielbiam to, chociaż na
                                            winach znam się jak kura na pieprzu. Ale baaardzo je lubię :-)
                                • Gość: monia Re: jedzonko IP: 217.97.138.* 19.11.02, 12:54
                                  brzmi ciekawie - ale z przyczyn ideologiczno-towarzyskich zamiast bonduela
                                  pudliszek użyję.
                                  Zimne nóżki...:-))))))))))))))))))) ostatnio widziałam, jak je przygotowywał
                                  niejaki makłowicz r. w tv. - metoda prostą jak budowa cepa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka