Dodaj do ulubionych

szfarteczek :-)

IP: 217.97.138.* 15.05.03, 11:24
Vereen - pięknościowe mieszkanie (zajrzałam do poczty!) - no i zazdrość aż
mnie w dołku ścisnęła :-))) Ach...i wanna..i kabina..:-) i wszystko...:-)
Masz już wybrane szafki do kuchni?:-)
A ta wiosna wcale a wcale mi sie nie podoba :-( Jakaś takaś mokra i zimna..i
słońca mało..:-( Gdzie te pogodne, wiosenne wieczory, pachnące bzem oraz
mokrą zielenią? Owszem - mokra zieleń jest - ale mało pachnie, bo jest
przemarznięta - tak jak ja..:-(
Gorąca kawa nader wskazana..
Vereen - czy salon pomieści nas wszystkich..?:-)))
Obserwuj wątek
    • jolajola1 Re: szfarteczek :-) 15.05.03, 11:59
      brrr, zimno, słońca brak, wstałam właśnie, Mevelandia wyludniona i
      zachmurzona...
      • Gość: monia Re: szfarteczek :-) IP: 217.97.138.* 15.05.03, 12:17
        Wstałaś właśnie...Szczęściara!!!! :-))) Żebyś ty wiedziała, Jolu, jakaż się
        czuję nieszczęśliwa, wstając o godzinie siódmej..:-((( No, okropnie po
        prostu.. :-((( Zwłaszcza w taki byle jaki poranek..:-( Marzy mi się nagrzana
        słońcem plaża..z żółciutkim piaseczkiem, błękitną wodą, pierzastą palmą oraz
        zapodanym na śniadanko zimnym melonem...do porannego kieliszka szampana :-)
        • Gość: vereen Re: szfarteczek :-) IP: *.ghnet.pl / 192.168.1.* 15.05.03, 12:33
          vereen zapracowana...stop...robota żmudna...stop....wykańcznie mieszkania i
          siebie...stop....pogoda też zdechła...stop....salon pomieści....stop

          szybkawódka...stop:)
    • agrafek posztufka z przyprawy 15.05.03, 12:47
      Przyprawa agrafkowa dotarła na brzeg morza. Morze szumi, trochę niebieszczy,
      trochę zieleni... Z braku kobiet w wyprawie kolor nie zostanie dokładnie
      oddany, trochę szkoda, bo ładny. Skaczą jakieś rybki, ale nie sprawiają
      wrażenia skłonnych do rozmowy. Para węgorzy, którą zdobyłem przechodząc przez
      góry wdała się w rodzinną awanturę i teraz tylko syczy na siebie. Ma mnie też,
      bo nie podjąłem się roli rozjemcy i obraziły się na mnie rybeńki.
      Przypadkiem przelatująca mewa (tu garść wspomnień wzięta z przypadkowej
      zbieżności brzmień słów, ech Mevelandio daleka...) skrzeknęła coś o wężu
      morskim mieszkającym nieopodal, po czym ukradła z wielkim trudem gotowane jajo
      na twardo i uciekła. Wąż morski, hmmm.... Czy istnieje zapotrzebowanie na węża
      morskiego w fosie?
      Wiernego mojego rumaka puściłem samopas i przebudowuję siodło na łódeczkę.
      Węgorze łypią na mnie z worka, chyba planują próbnę ucieczki. Czyżby kłótnia
      była podpuchą...?
      Ale pogoda tu całkiem piękniasta.
      pozdrowienia:)

      • jolajola1 przyprawa agrafkowa 15.05.03, 12:57
        może węża morskiego to nie, jeszcze nam życzeniowe złote rybki powyżera;
        węgorze za pysk krótko trzymać, zawsze im pozna parę kajdanek załozyć ;-)))

        pogoda nad morzem piekniasta, powiadasz ? a moze przywież znad morza i z plazy
        tych klenerów półnagich, co plażowe drinki z palemkami roznoszą
        • Gość: monia Re: przyprawa agrafkowa IP: 217.97.138.* 15.05.03, 13:08
          Och tak..tak!!! I trochę tej błękitnej wody..pluskającej sobie leniwie o jakieś
          białe, okrągłe kamyki..i trochę tego delikatnego szumu palm...i migotania
          słońca...i bajecznie kolorowych ptasich piór..i garść muszli z perłowym
          wnętrzem..
          Egzotyczny kelner...z szampanem..? :-))))) i z olejkiem do opalania..:-)))
          • agrafek Re: przyprawa agrafkowa 15.05.03, 13:28
            No tak, miały być rybki z krewetkami do fosy, a kończy sie na palmach i
            półnagich kelnerach<:). Dobra, chowam miecz, wyciągam grabie i łopatę. Zacznę
            od przesadzania tych palm:)
            • Gość: monia Re: przyprawa agrafkowa IP: 217.97.138.* 15.05.03, 13:55
              Nie zapomnij o piaseczku :-)))
              • agrafek Re: przyprawa agrafkowa 15.05.03, 14:02
                ha ha ha:))) Tak jest:))... Słuchajcie, ale może to wszystko byłaby w stanie
                załatwić - tak naprawdę - jedna złota rybka? Nie żebym narzekał, lubię
                przyprawy:)
                • Gość: monia Re: przyprawa agrafkowa IP: 217.97.138.* 15.05.03, 14:09
                  zaśmiałeś się jak Alf :-)))))))))
                  Już wiem, skąd u mnie takie marzenia wyspiarsko-morskie :-) Dzisiaj "na
                  okrągło" słucham płyty z muzyką relaksacyjną (była dołączona do któregoś "Życia
                  W-wy") i cały czas - jak nie harfa to inne fleciki i cymbałki. Bardzo
                  przyjemna :-) Taki Andreas Vollenwai..vei..weid..no, kompozytor taki :-)))
                  • Gość: jola z doskoku Re: przyprawa agrafkowa IP: *.chello.pl 15.05.03, 14:20
                    agrafek napisał
                    >No tak, miały być rybki z krewetkami do fosy, a kończy sie na palmach i
                    >półnagich kelnerach<:). Dobra, chowam miecz, wyciągam grabie i łopatę. Zacznę
                    od przesadzania tych palm:)


                    hehehehehehheehehheheehhehe
                    a na co był ci miecz wyjęty ??????? do walki z rybkami tudzież
                    krewetkami ???????? ;-))))))))
                    ja rozumiem, miecz na homara, ale na krawetki ????
                    • agrafek Re: przyprawa agrafkowa 15.05.03, 15:33
                      Miecz mam zawsze wyjęty na Wszelki Wypadek. Bo to wredna a podstepna bestia;)
                      • jolajola1 Re: przyprawa agrafkowa 15.05.03, 16:47
                        och, tak
                        znana nam wszystkim bestia Wszelki Wypadek, złośliwa, podstępna, spadajaca
                        zninacka i znacka, wredna, szkodliwa, itp, itd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka