Dodaj do ulubionych

SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU"

IP: *.prk.pl 26.02.04, 14:14
Lis to człowiek chorobliwie ambitny i egocentryczny - mówi Mariusz Walter

Więcej czytaj tutaj:wiadomosci.wp.pl/prasaWiadomosc.html?
wid=4934770&kat=9811
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" IP: *.prk.pl 26.02.04, 14:23
      Coś mi się źle wkleił link. Przepraszam !!!
      Wywiad z Walterem o Lisie na stronach wp.pl w przegladzie prasy rzecz jasna :)
    • missmarion Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" 26.02.04, 14:44
      wiadomosci.wp.pl/prasaWiadomosc.html?wid=4934770&kat=9811
      • zbychooo Re: Teraz kolej na Lisa 26.02.04, 14:54
        Coś mi się widzi, że to nie koniec wymiany ciosów, taraz kolej na Lisa ;-)
        A to straszenie, że gdy Lis zacznie kampanię prezydencką, to TVN opublikuje
        fragmenty kontraktu, które rzekomo złamał - to brzydkie zagranie, oj nieładnie,
        nieładnie panie Mariuszu.... ;-)
        www.tvn.akcja.pl/walter_odp.html
        • bigstrand Re: Teraz kolej na Lisa 26.02.04, 15:06
          jak do tej pory gadal wylacznie Lis, wreszcie dowiedzielismy sie cos od drugiej strony. To tak jak z rozwodami... sluchasz jednego to mu przytakujesz, sluchasz drugiego i tez mu przytakujesz a prawda pewnie jak zwykle lezy po srodku...

          moze zobimy zaklady kiedy Lis obwiesci ze jadnak kandyduje???
          • zbychooo Re: Teraz kolej na Lisa 26.02.04, 15:29
            bigstrand napisał:

            > jak do tej pory gadal wylacznie Lis, wreszcie dowiedzielismy sie cos od
            drugiej
            > strony. To tak jak z rozwodami... sluchasz jednego to mu przytakujesz,
            sluchas
            > z drugiego i tez mu przytakujesz a prawda pewnie jak zwykle lezy po srodku...
            >
            > moze zobimy zaklady kiedy Lis obwiesci ze jadnak kandyduje???


            Za 6-7 lat?

            P.s. Coś mi się wydaje, że Lis dopiero teraz zacznie mówić ;-) i wygląda na to,
            że "wilczy bilet" od TVN-u to nie żart....
    • bm_ka Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" 26.02.04, 17:08
      Oj, panie Walter, cieniutko pan śpiewasz i kąśliwie chcesz szczekać!

      Okropne, kiedy człowiek takiej klasy jak Mariusz Walter zachowuje się jak
      rozhisteryzowana baba!Ta żenująca wypowiedź wzbudza we mnie jeszcze większą
      sympatię do Tomasza Lisa, podziw dla jego profesjonalizmu i wiarę w to że
      wkrótce go pokaże dobra stacja,w dobrym czasie antenowym.To naprawdę jeden
      z najzdolniejszych dziennikarzy w Polsce, uważam że 'Fakty' są wyłącznie jego
      zasługą, pan , panie Walter, dał im ('Faktom') tylko możliwość istnienia
      w pańskiej stacji co zresztą nie było gestem miłosierdzia dla Lisa ani innym
      charytatywnym odruchem, stacja z tego faktu korzystała pełnymi haustami
      i wielką stratą dla pana, panie Walter, jest to że zachłysnęła się tak brzydko
      i skutecznie!
      • Gość: yes yes masz racje!!!!!!!!!!!!!! nt IP: *.icpnet.pl 26.02.04, 17:12
        • zalogowana Zgadzam się z przedprzedmówcą:), a po tym 26.02.04, 18:02

          wywiadzie z Walterem, lubię Lisa jeszcze bardziej:)
          Chociaż to taki niewdzięcznik...a Oni z nim nawet markę samochodu uzgodnili:)


          „...W czwartek, na pięć dni przed publikacją rankingu „Newsweeka", redaktor
          naczelny „Faktów" Adam Pieczyński dowiedział się o nim, poszedł do Tomasza Lisa
          i powiedział mu, że powinien natychmiast zawiadomić o tym zarząd. A wie pan,
          jaka była odpowiedź? Że nie ma numeru do Piotra Waltera.

          ... W jednym z wywiadów Lis na pytanie: „Czy ma pan żal do zarządu TVN?",
          odpowiada: „Kategoria żal pojawia się u mnie, gdy z czyjejś strony mogę doznać
          zawodu, w tym wypadku nie ma więc mowy o żalu".
          Po sześciu i pół roku życia bez żadnych ograniczeń finansowych, merytorycznych,
          gdzie wyhodował swoje skrzydła przystosowane do najwyższych lotów, gdzie ma, co
          chce, gdzie nawet markę samochodu się z nim uzgodniło, gdzie się mu ustępuje,
          powiedzieć coś takiego zarządowi?!...


          ...i mam w pamięci walkę, jaką zarząd musiał stoczyć, to proszenie, łaszenie
          się, zmuszanie, namawianie do tego, żeby wystąpił w meczu piłkarskim aktorzy
          kontra TVN i „Big Brother", a Tomek nie chciał w nim wystąpić i nie przekonał
          go nawet argument, że na zwycięzcę „Big Brothera" głosowało kilka milionów
          ludzi... A tu siada w programie konkurencyjnej stacji obok sobowtórów Elvisa i
          na pytanie, co pan oglądał w TVN, odpowiada, że nic nie oglądał. A co to jest
          akcja kropek? Nie wiem, co to jest akcja kropek....”



      • Gość: 3x Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" IP: 62.233.183.* 26.02.04, 18:03
        > Oj, panie Walter, cieniutko pan śpiewasz i kąśliwie chcesz szczekać!
        >
        > Okropne, kiedy człowiek takiej klasy ?????????? jak Mariusz Walter zachowuje
        się jak
        > rozhisteryzowana baba!
        Ten Pan pracowal w TVP w stanie wojennym. Jaka to klasa?
        Ta żenująca wypowiedź wzbudza we mnie jeszcze większą
        > sympatię do Tomasza Lisa, podziw dla jego profesjonalizmu i wiarę w to że
        > wkrótce go pokaże dobra stacja,w dobrym czasie antenowym.To naprawdę jeden
        > z najzdolniejszych dziennikarzy w Polsce, uważam że 'Fakty' są wyłącznie jego
        > zasługą, pan , panie Walter, dał im ('Faktom') tylko możliwość istnienia
        > w pańskiej stacji co zresztą nie było gestem miłosierdzia dla Lisa ani innym
        > charytatywnym odruchem, stacja z tego faktu korzystała pełnymi haustami
        > i wielką stratą dla pana, panie Walter, jest to że zachłysnęła się tak
        brzydko
        > i skutecznie!
        Lis wyrobil sobie marke w znienawidzonej tu TVP. W Faktach dowalal wielokrotnie
        publicznej. A teraz liczy, ze go przyjma z powrotem?
        • bm_ka Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" 26.02.04, 19:10
          Gość portalu: 3x napisał(a):

          > > Oj, panie Walter, cieniutko pan śpiewasz i kąśliwie chcesz szczekać!
          > > Okropne, kiedy człowiek takiej klasy ?????????? jak Mariusz Walter zachowu
          > > je się jak rozhisteryzowana baba!

          > Ten Pan pracowal w TVP w stanie wojennym. Jaka to klasa?

          Drogi 3 razy iksie,jakie znaczenie dla omawianego tematu ma Twoja wiadomośc?
          Faktem pozostaje że niewielu ludziom (z podobnymi możliwościami) udało się
          stworzyć stację telewizyjną, tę o której tu mówimy. Ową stację stworzył Mariusz
          Walter i świetnie się z nią ma.
          Ty, iksie, przemawiasz jak rasista uznający lub nie czyjeś prawo do istnienia,
          daj spokój bo o czym innym tu mowa!

          > Lis wyrobil sobie marke w znienawidzonej tu TVP. W Faktach dowalal
          wielokrotnie publicznej. A teraz liczy, ze go przyjma z powrotem?

          Lis także jest u Ciebie skreślony???!!!! :))))
          A w odpowiedzi powiem Ci że liczy, liczy.. albo odwrotnie: publiczna TVP liczy
          że Lis jej nie odmówi wspólpracy czekając, z otwartymi rękami, na jego powrót!
          Zyj zdrowo 3x i nie stresuj się przeszłością! :))

          • Gość: 3x Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" IP: 62.233.183.* 26.02.04, 22:32
            > Drogi 3 razy iksie,jakie znaczenie dla omawianego tematu ma Twoja wiadomośc?
            (...)> A w odpowiedzi powiem Ci że liczy, liczy.. albo odwrotnie: publiczna TVP
            liczy
            > że Lis jej nie odmówi wspólpracy czekając, z otwartymi rękami, na jego powrót!

            Juz Ci odpowiadam bm_ko, jakie ma znaczenie kto i co w przeszlosci robil.
            Pan Walter i Lis sa mi obojetni. Zadnego z nich nie lubie, a ich sposob pracy
            mi nie imponuje.
            Pan Walter firmowal w najgorszym okresie rezimowa telewizje w Polsce. W latach
            90-tych sie nawrocil i stworzyl najbardziej ,,niezalezna'' telewizje. W cuda
            nie wierze i nie musze. Przez ten caly czas mowi sie o apolitycznosci Faktow,
            podczas gdy: wiadomosci o rzadzie od lat nie sa szczegolnie ostre, afere Rwyina
            lepiej relacjonowal Polsat, Pan wlasciciel kibicuje prezydentowi, a na
            impreazach TVN bywaja czesto i gesto politycy SLD (wytarczy poogladac zdjecia w
            internecie np. www.kap.com.pl i inne). Pan Lis potwierdzil te nieluzne relacje
            w Przekroju, sam na imprezach bywal, wiec wie, co mowi.
            O Lisie juz pisalam pare razy. Nie podoba mi sie to jak wypowiadal sie o TVP,
            ani to jak teraz wypowiada sie na temat TVN. Artykuly i felietony Lisa
            zadradzaja jego poglady polityczne wprost, ma chorobe amerykanska (jego relacje
            i komentarze o wojnie w Iraku nie mialy nic wspolnego z obiektywizmem), do tego
            atakuje ugrupowania, ktore reprezentuja podobne poglady (Po i PiS). Sposob
            prezentowania PiS w TVN byl zreszta smieszny... Jak ktos tak charakterystyczny
            moze byc uwazany za obiektywnego?
            W przypadku obu panow nalezy za Starym Przekrojem powiedziec ,,Poglady to nie
            gacie i nie nalezy ich zbyt często zmieniać''.
            Czy TVP wezmie Lisa? Zobaczymy. Czy na prezentera? Zobaczymy. Te otwarte rece,
            to gruba przesada. Zobaczymy za pol roku, jak Lis bedzie mogl byc zatrudniony.
            Do tego czasu wiekszosc stolkow w TVP bedzie zajeta, bo takie jest zycie.
            Pan Lis bez magicznego ekranu jest nikim. Pol roku i polowa respondentow nie
            bedzie wiedziala, kto to jest Lis. Rok a przepadnie jak Zaleska, Olejnik i
            wielu innych.

            > Ty, iksie, przemawiasz jak rasista uznający lub nie czyjeś prawo do
            istnienia,
            > daj spokój bo o czym innym tu mowa!
            To jakies brednie. Widocznie sama bm_ko, nie wiesz jaki jest temat. Nie
            wszystko musi byc powiedziane wprost.
            A co do dobrych rad, to zachowaj je dla siebie, bo sadzac po zacietrzewieniu i
            ograniczonym troche ogladzie sytuacji przyda Ci sie zdrowy styl zycia.
            Co do przeszlosci, warto ja znac, bo wtedy mozna ocenic kto jest po prostu
            szmata, kto w jakim stylu konczy albo kto ma mocny kregoslup.
            • bm_ka Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" 26.02.04, 23:01
              Gość portalu: 3x napisał(a):
              > A co do dobrych rad, to zachowaj je dla siebie, bo sadzac po zacietrzewieniu
              i
              > ograniczonym troche ogladzie sytuacji przyda Ci sie zdrowy styl zycia.
              > Co do przeszlosci, warto ja znac, bo wtedy mozna ocenic kto jest po prostu
              > szmata, kto w jakim stylu konczy albo kto ma mocny kregoslup.

              Tu właśnie się różnimy, nie obchodzi mnie co robił pan Walter w przeszłości,
              teraz jest właścicielem (ostatnio jego syn) stacji telewizyjnej w której
              pracował jeden z najzdolniejszych dziennikarzy polskich, Tomasz Lis,
              i o ich wzajemnych relacjach, rozmawiamy.
              Ciebie 'bolą' ich samochody i pensje a mnie nie, Ty dywagujesz kto jest szmatą
              a ja nie, czy ktoś z nas wykazuje zacietrzewienie? Kto, jak sądzisz? A może to
              tylko Twój 'ograniczony ogląd sytuacji' (bo u siebie takowego nie stwierdzam)?
              bmk
              Życzę zdrowia jeszcze raz, i żałuję iż nie mogę z Tobą dłużej rozmawiać bowiem
              z każdym postem wzrasta w Tobie agresja, nie lubię trawić energii na dysputy
              o niczym i tworzyć pełne żalu plotki o ludziach którzy odnieśli sukces, 'autka
              i pensje' trzeba sobie wypracowywać a nie dawać się ponosić zazdrości że ktoś
              je ma, więc BYWAJ 3x! :-))
              • Gość: 3x Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" IP: 62.233.183.* 26.02.04, 23:11
                Ty naprawde nie umiesz czytac.
                Juz po raz drugi Twoj list jest nie na temat.
                NIe pisalam w ogole o jego autkach.
                Jestem zupelnie spokojna.
                Pan Lis mi wisi.
                NIe masz zadnych argumentow poza powtarzaniem w kolko, ze Walter jest
                wlascicielem, Lis swietnym dziennikarzem a Ty masz racje.
                Uzywaj argumentow.
                To jest forum, nie piaskownica.
      • Gość: OBSERWATOR MEDIÓW WALTER MA RACJE IP: 217.153.94.* 26.02.04, 20:06
        Fakty nie były tylko zasługą Lisa. Lis był ich twarza i wiele włozył w
        redagowanie tego programy, ale nie tylko on go tworzył. Tak samo jak GW nie
        tworzył tylko Michnik, chociaz jego osoba jednoznacznie sie kojazy z tą gazeta.
        • los_manta To sa same Lisowe oszolomy 26.02.04, 20:11
          Czytaja tak jakby mieli wybiorcza zdolnosc analizowania tekstu.
          W Faktach pracuje 120 osob. 12o ludzi na to, zeby Lis mogl prowadzic Fakty.
          Tylko niektorzy z nich znani sa nazwiska, reszta to anonimowa masa zarabiajaca
          na autko i pensje Lisa.
          • bm_ka Re: To sa same Lisowe oszolomy 26.02.04, 21:24
            los_manta napisała:

            > Czytaja tak jakby mieli wybiorcza zdolnosc analizowania tekstu.
            > W Faktach pracuje 120 osob. 12o ludzi na to, zeby Lis mogl prowadzic Fakty.
            > Tylko niektorzy z nich znani sa nazwiska, reszta to anonimowa masa
            zarabiajaca
            > na autko i pensje Lisa.

            I o to chodzi, los_manto, o to chodzi!!! :-)) Nie ma znaczenia ile osób pracuje
            w kulisach "Faktów"! Zostali tam ci sami ludzie i nic z tego nie wynika,
            w innych stacjach przy programach informacyjnych pracuje także rzesza
            niewidzialnych .. i jaki efekt na ekranie?
            Bez Lisa, "Fakty" są marnym programem informacyjnym tak jak każdy inny
            w pozostałych stacjach, bowiem LIS = FAKTY a FAKTY = LIS, rozumiesz?
            Skąd Twoje pretensje do pensji i autka Lisa?!Tam w TVN, mają wakat, zajmij
            miejsce Tomasza Lisa i weż tę pensyjkę i owo autko na które pracuje 120
            ludzików!!
            Szczerze życzę, stań się 'niebywale utalentowanym dziennikarzem władającym
            zarówno słowem, jak i tekstem w sposób perfekcyjny', innym nie zarzucaj
            wybiórczej zdolności analizowania tekstu bowiem byc może Ty, wybiórczo
            analizujesz rzeczywistość.
            • Gość: kurczaczek WIDZE, ŻE TY RÓWNIEŻ LISOWY OSZOŁOM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 12:30
              Widze, że ty równiez zaliczasz sie do Lisowych oszołomów. Fakty to nie Lis,
              ponieważ na ten program pracowało wiele osób. Wszystkie reoprtaze so montowane
              przez reporterów. Gdyby tego nie było, to sam Lis niewiele mógłby zrobić, nawet
              przy najwiekzych checiach. Sukce kazdej redakcji, to sukces wielu ludzi.
              Natomiast zawsze jest tak w pracy zespołowej, że wielu pracuje na sukces
              jednego.
              • bm_ka Re; A TY LISOWY WROG NR 2! 27.02.04, 14:35
                Gość portalu: kurczaczek napisał(a):

                > Widze, że ty równiez zaliczasz sie do Lisowych oszołomów. Fakty to nie Lis,
                > ponieważ na ten program pracowało wiele osób. Wszystkie reoprtaze so
                montowane
                > przez reporterów. Gdyby tego nie było, to sam Lis niewiele mógłby zrobić,
                > nawet przy najwiekzych checiach. Sukce kazdej redakcji, to sukces wielu
                ludzi.
                > Natomiast zawsze jest tak w pracy zespołowej, że wielu pracuje na sukces
                > jednego.

                No właśnie, kurczaczku, no właśnie!! :-))))) i dlatego 'Fakty' to Lis
                a nie ktokolwiek inny ze 120 osobowej anonimowej grupy malutkich
                pracusiów,których zadaniem jest praca na sukces wybitnego dziennikarza,
                o tym mówię a Ty to potwierdzasz i wystawiasz sobie ocenę identyczną
                z tą którą przypisujesz mnie!Jestes kolejnym lisowym oszołomem, kurczaczku? :-))
                • Gość: OBSERWATOR MEDIÓW Re: Re; A TY LISOWY WROG NR 2! IP: *.wan.pol.pl 27.02.04, 18:18
                  No własnie nie "lisowczyku", nie masz racji. Fakty to nie Lis. Taki obraz jest
                  bardzo uproszczony. Aby coś stworzyć, to musi mieć z czegoś. A w faktach jest
                  wspaniała ekipa reporterska, która odwalała ponad połowe roboty za niego.
                  "Z pustego i Salomon nie naleje". Dlatego Fakty to w duzym stopniu dzieło Lisa
                  ale nie tylko jego.
            • los_manta Lecz sie kobieto! 27.02.04, 18:38
              Czy Ty nie mozesz pojac w tej swojej lepetynie, ze ktos moze QRWA nie cenic
              Lisa?
              Napisalam:
              > > Tylko niektorzy z nich znani sa nazwiska, reszta to anonimowa masa
              > zarabiajaca na autko i pensje Lisa.
              120 osob pracuje w terenie, w biurach dla Faktow. Pan Lis czyta wiadomosci
              przez nich zebrane. Chce zobaczyc ,,mistrza'' Lisa w akcji, w rozmowie, a nie
              sczytujacego tekst z promptera.
              Nie uwierze, poki nie zobacze, ze jest chocby w polowie tak dobry jak Durczok,
              a w cwierci jak Olejnik.
              Twoje zaczepki: jad, zazdrosc, wrog, itp sa smieszne.
              • bm_ka język zazdrości los_manty 27.02.04, 22:12
                los_manta napisała:

                > Czy Ty nie mozesz pojac w tej swojej lepetynie, ze ktos moze QRWA nie cenic
                > Lisa?

                Jeśli ludzie Twojego pokroju, mowiący takim językiem jak Ty, zazdroszczący
                innym "pensji i autek" - nie cenią Tomasza Lisa i jego profesjonalizmu wówczas
                można spać spokojnie. Żegnaj biedaczku. :-))
                • Gość: OBSERWATOR MEDIÓW TO JEST JEZYK m. in. LISA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 13:07
                  Jestem pewny, że taka osobę jak ty, pan Lis określiłby mianem idiotki.
                  • bm_ka to twój język, obserwatorze! :-)) 28.02.04, 13:38
                    nigdy nie przemówisz językiem Pana Lisa, to poza twoimi możliwościami!
                    Ale mam juz dość rozmów, sprowadzasz dyskusję do parteru i prowokujesz
                    pyskówki, to nie mój styl więc zdrówka zyczę i pogody ducha! :-))

                    • Gość: OBSERWATOR MEDIÓW niestety pana Lisa IP: *.e-loko.pl 28.02.04, 13:59
                      tez zycze pogody ducha oraz otworzenia umysłu. Swiat nie jest czarno-biały, ale
                      ma też wiele innych kolorów.
                      PS. Pewnie, ze nie mam takiej wprawy w posługiwaniu sie piórem jak pan Lis i
                      pewnie dlatego jestem tylko kierownikiem produkcji w pewnej stacji telewizyjnej.
                      • akacya Re: niestety pana Lisa 28.02.04, 16:41
                        Gość portalu: OBSERWATOR MEDIÓW napisał(a):

                        > tez zycze pogody ducha oraz otworzenia umysłu. Swiat nie jest czarno-biały,
                        ale
                        >
                        > ma też wiele innych kolorów.
                        > PS. Pewnie, ze nie mam takiej wprawy w posługiwaniu sie piórem jak pan Lis i
                        > pewnie dlatego jestem tylko kierownikiem produkcji w pewnej stacji
                        telewizyjnej
                        > .
                        buahahahahahahahaha!!!!!!!!!
                        my tu wszyscy jestesmy kierownikami produkcji w pewnych stacjach
                        telewizyjnych.niektorzy to reżyserzy inni scenarzysci a ja jestem
                        joanna brodzik albo pawlem wilczakiem!
                        • Gość: OBSERWATOR MEDIÓW Re: niestety pana Lisa IP: 217.153.94.* 28.02.04, 20:52
                          Kierownik produkcji to nikt wielki, raczej wyrobnik zyjacy z zaoszczedzonych
                          pieniedzy i marnej kasy za jeden odcinek jakiegoś cyklicznego programu.
                          Scenarztstą, rezyserem czy dziennikarzem nigdy nie byłem.
                          PS. tak naprawde to strasznie mnie rozsmieszyłeś, bo ja akutat naprawde sie tym
                          zajmuje.
                          • akacya Re: niestety pana Lisa 28.02.04, 21:07
                            Gość portalu: OBSERWATOR MEDIÓW napisał(a):

                            > Kierownik produkcji to nikt wielki, raczej wyrobnik zyjacy z zaoszczedzonych
                            > pieniedzy i marnej kasy za jeden odcinek jakiegoś cyklicznego programu.
                            > Scenarztstą, rezyserem czy dziennikarzem nigdy nie byłem.
                            > PS. tak naprawde to strasznie mnie rozsmieszyłeś, bo ja akutat naprawde sie
                            > tym
                            > zajmuje.
                            oooo jak ty mnie rozsmieszyles!!!buahahahahaha....
                            ja rowniez jestem joanna brodzik i pawlem wilczakiem jednoczesnie.
                            akurat naprawde!!!!!zreszta rezyserem scenarzysta i dziennikarzem tez!!!
                            smieszny jestes kierowniku produkcji bardzo smieszny uhahaha!!
                            • Gość: ale Re: niestety pana Lisa IP: 193.111.166.* 01.03.04, 11:29
                              jesteś żałosny bo nie zachwycasz się Lisem - nie rozumiesz jego potegi, jego
                              gwaizdy nie widzisz, a jej blask nie razi cię w oczy - na tym polega twoja
                              beznadzieja i dlatego twoje jestestwo jest bezsensowne, dziwaczne i
                              pretensjonalne - precz! zgiń przepadni, maro nieczysta

                              bm_ka - naprawdę dostrzegam u ciebie symptomy choroby psychicznej - nazywa się
                              ona paranoja z mania prześladowczą
                              • bm_ka Re: niestety pana Lisa 01.03.04, 14:18
                                Gość portalu: ale napisał(a):
                                > bm_ka - naprawdę dostrzegam u ciebie symptomy choroby psychicznej - nazywa
                                się > ona paranoja z mania prześladowczą

                                Nie rozumiem dlaczego pod postem akacji zwracasz się do mnie, pomyłka czy
                                zaślepienie spowodowane uczuleniem na mnie? :-)

                                droga ale, odnieś się do tematu, polemizuj, dyskutuj, wyraź pogląd ..
                                To co piszesz powyżej to tylko bełkot: epitety, pomówienia, ironia niczym nie
                                uzasadniona, i po co to? :-)
                                • Gość: ale Re: niestety pana Lisa IP: 193.111.166.* 01.03.04, 14:38
                                  bo na argumenty merytoryczne "lisowczycy" (jak członkowie kazdej sekty z
                                  resztą) są odporni jak kaczy brzuszek na przemoczenie
                                  a poza tym czy napiszę to pod twoim, czy pod akacjowym postem to i tak wiem, że
                                  przeczytasz, bo nie pouściśz żadnemu mojemu postowi ;o)
                                  • bm_ka Re: niestety pana Lisa 01.03.04, 15:55
                                    Gość portalu: ale napisał(a):

                                    > bo na argumenty merytoryczne "lisowczycy" (jak członkowie kazdej sekty z
                                    > resztą) są odporni jak kaczy brzuszek na przemoczenie
                                    > a poza tym czy napiszę to pod twoim, czy pod akacjowym postem to i tak wiem,
                                    > że przeczytasz, bo nie pouściśz żadnemu mojemu postowi ;o)

                                    eee tam.., ale! ;-)Nie tyle 'nie popuszczam' Tobie ile tematowi, nie dodawaj
                                    sobie glorii. Ladnie zwiesz grupę do której mnie zaliczasz! :-))
                                    A tak w ogóle to lubię Twoje wypowiedzi, nie jestes szara, masz coś do
                                    powiedzenia i umiesz to przekazać!
                                    pozdrawiam
                                    • Gość: ale Re: niestety pana Lisa IP: 193.111.166.* 01.03.04, 16:29
                                      bm_ka napisała:

                                      Ladnie zwiesz grupę do której mnie zaliczasz! :-))
                                      > A tak w ogóle to lubię Twoje wypowiedzi, nie jestes szara, masz coś do
                                      > powiedzenia i umiesz to przekazać!
                                      > pozdrawiam


                                      he he he, próbujemy zjednać sobie wrogów pochlebstwami (klasyczne
                                      metody "lisowczyków") - o nie! ja zwieźć sie nie dam!!!
                                      anty-lis musi byc zawsze czujny!
                                      a poważnie to naprawdę nie rozumiem skąd takie uwielbienie dla tego człowieka i
                                      taka zaciekłośc w jego obronie...
                                      • bm_ka Re: niestety pana Lisa 01.03.04, 17:11
                                        Gość portalu: ale napisał(a):
                                        > a poważnie to naprawdę nie rozumiem skąd takie uwielbienie dla tego człowieka
                                        i> taka zaciekłośc w jego obronie...

                                        Sądzę że to nie jest uwielbienie, a jeśli już to bezpodstawnym nie jest! :-)))))
                                        Tomasz Lis nie jest dziennikarzem wyniesionym na ekran chichotem cudzej
                                        sympatii czy chwilowej skłonności ku sobie - on konsekwentnie i w sposób
                                        zamierzony pracuje na swój wizerunek.
                                        Cenię go, widzę jego ponadprzeciętność, niezwykłe esprit, chęć dążenia do
                                        doskonałości w tym co robi i jeszcze kilka niepospolitych cech.Znam jego wady,
                                        (niewiele ;-))!! ale wiem że wynikają z posiadania silnej osobowości więc
                                        uważam że są, niejako, 'produktem ubocznym'! ;-))))
                                        Lubię takich ludzi.
                                        A że przy okazji wzbudza przeciwstawne uczucia.. Któż z nas jest tylko
                                        uwielbiany lub tylko znienawidzony? Im bardziej jestes wartościowa tym więcej
                                        masz wrogów to taka polska rzeczywistość, nie doświadczasz jej? ;-)
                                        Może to przyczyna mojej zaciekłości w jego obronie?

                                        No, teraz znów bądź czujna, anty-lisie!
                                        bm_ka,Twój lisowczyk ;-))
                                        • Gość: ale Re: niestety pana Lisa IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.03.04, 21:59
                                          jak lisowczyk, to nie moja....
                      • ko_bie_ta Re: niestety pana Lisa 01.03.04, 11:06
                        Gość portalu: OBSERWATOR MEDIÓW napisał(a):

                        > tez zycze pogody ducha oraz otworzenia umysłu. Swiat nie jest czarno-biały,
                        ale
                        >
                        > ma też wiele innych kolorów.
                        > PS. Pewnie, ze nie mam takiej wprawy w posługiwaniu sie piórem jak pan Lis i
                        > pewnie dlatego jestem tylko kierownikiem produkcji w pewnej stacji
                        telewizyjnej
                        > .

                        Kolejny mitoman w stylu Czarka Mończyka? czy może mały zawistny człowieczek z
                        konkurencji? :-)))
                        • Gość: OBSERWATOR MEDIOW Re: niestety pana Lisa IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.03.04, 17:46
                          Zawistny? Raczej nie, chociaz przyznam, ze to srodowisko jest tak wyjatkowo
                          zawistne jak malo ktore.
                          Nie wiem jaki jest Monczyk, wiec nie moge sie ustosunkowac do..... twojej nie
                          wiem, czy obelgi czy uznania.
                          Mitoman? Kierownik produkcji to naprawde nikt wielki, ludzie dajcie sobie na
                          wstrzymanie. Troche dystansu.
                          PS. Nie poznalem nigdy osobiscie Lisa, ale poznalem przy pracy pania Rusin.
                          Musze przyznac, ze jest to wyjatkowo pretensjonalny "pustak". Dlatego moje
                          zdanie na temat pana Lisa jako czlowieka, a nie dziennikarza, jest caly czas
                          takie samo. Lis to idiota, bo tylko idota moze chciec byc z taka kretynka.
                          • ko_bie_ta Re: niestety pana Lisa 02.03.04, 09:13
                            Gość portalu: OBSERWATOR MEDIOW napisał(a):

                            > Zawistny? Raczej nie, chociaz przyznam, ze to srodowisko jest tak wyjatkowo
                            > zawistne jak malo ktore.
                            > Nie wiem jaki jest Monczyk, wiec nie moge sie ustosunkowac do..... twojej nie
                            > wiem, czy obelgi czy uznania.
                            > Mitoman? Kierownik produkcji to naprawde nikt wielki, ludzie dajcie sobie na
                            > wstrzymanie. Troche dystansu.
                            > PS. Nie poznalem nigdy osobiscie Lisa, ale poznalem przy pracy pania Rusin.
                            > Musze przyznac, ze jest to wyjatkowo pretensjonalny "pustak". Dlatego moje
                            > zdanie na temat pana Lisa jako czlowieka, a nie dziennikarza, jest caly czas
                            > takie samo. Lis to idiota, bo tylko idota moze chciec byc z taka kretynka.

                            O! kolega zazdrośnik z rządowej!
                  • Gość: telewidzka "idol narodowy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 05:57
                    Pije kawe czytam wypowiedzi nie pierwsze na tym forum, nie tylko na ten temat.
                    Zdaje sobie sprawe z tego ze za chwile ukaza sie posty jaka to ja jestem
                    zazdrosna, niedowartosciowana, zlosliwa i co tam komu jeszcze slina na jezyk
                    przyniesie. Bo i ja wystapie przeciwko narodowemu idolowi Tomaszowi Lisowi. Bo
                    i ja powiem, ze nie cierpie tego czlowieka a wlasciwie nie cierpie go sluchac i
                    ogladac bo o czlowieku niewiele wiem. Moja opinia zapewne jak tu wszystkich
                    jest subiektywna, bo nie znam Lisa przeciez osobiscie, widzialam go raz w zyciu
                    gdy poczatkowal w TVP i w latach 80 robil jakis reportaz ze spotkania z
                    Michnikiem. Juz wtedy widac bylo jego lekcewazacy stosunek do otoczenia a
                    pracowal chyba z pol roku w telewizji. Obraz ktory wyrobilam sobie na podstawie
                    jesgo telewizyjnych wystapien jest z gruntu negatywny. Dla mnie jest to
                    zadufany, egocentryczny, chamski, stronniczy, z przerostem ambicji i
                    nieapetyczny ze swoja przylizana fryzura czlowiek, przy tym bardzo inteligentny
                    co tym bardziej jest niebezpieczne bo jak widac latwo mu przychodzi
                    manipulowanie uczuciami i opiniami telewidzow. Przez Lisa nie ogladalam Faktow
                    co robie teraz i calkiem mi sie podobaja.
                    Duzo radosci wzbudza tez we mnie czytanie, ze jego zona to wybitna dziennikarka
                    hahahaha a jej szpanowanie lisami rozbawia mnie do lez. I bez wzgledu na to
                    jak wielu obroncow Lisa rzuci sie tu zaraz na mnie zdania nie zmienie. A tak na
                    marginesie. Jesli potrzebuje az tak wielu obroncow, wyjasniania i
                    interpretowania przez postronnych jego zachowan i slow to chyba nie jest az
                    takim idealem?:))
                    Chron mnie Boze przed takim prezydentem.
                    • zbychooo Re: "idol narodowy" 02.03.04, 09:48
                      Gość portalu: telewidzka napisał(a):

                      > Pije kawe czytam wypowiedzi nie pierwsze na tym forum, nie tylko na ten
                      temat.
                      > Zdaje sobie sprawe z tego ze za chwile ukaza sie posty jaka to ja jestem
                      > zazdrosna, niedowartosciowana, zlosliwa i co tam komu jeszcze slina na jezyk
                      > przyniesie. Bo i ja wystapie przeciwko narodowemu idolowi Tomaszowi Lisowi.

                      Nie zauwżyłem żeby ktoś tutaj twierdził, iż Lis to jego idol, więc chyba drogie
                      dziewczę zaczynasz fantazjować...

                      Bo
                      > i ja powiem, ze nie cierpie tego czlowieka a wlasciwie nie cierpie go
                      sluchac
                      > ogladac bo o czlowieku niewiele wiem.


                      Podążając za twoim tokiem rozumowania można stwierdzić że: jeśli o człowieku
                      niewiele wiem - to powinienem go nie lubić, nie cierpieć itd. Zaiste bardzo
                      mądre i dojrzałe podejście do życia.....


                      Moja opinia zapewne jak tu wszystkich
                      > jest subiektywna, bo nie znam Lisa przeciez osobiscie, widzialam go raz w
                      zyciu
                      Obraz ktory wyrobilam sobie na podstawie
                      > jesgo telewizyjnych wystapien jest z gruntu negatywny. Dla mnie jest to
                      > zadufany, egocentryczny, chamski, stronniczy, z przerostem ambicji i
                      > nieapetyczny ze swoja przylizana fryzura czlowiek, przy tym bardzo
                      inteligentny co tym bardziej jest niebezpieczne bo jak widac latwo mu
                      przychodzi manipulowanie uczuciami i opiniami telewidzow.


                      Naprawdę na podstawie czytanych wiadomości pięć razy w tygodniu dowiedziałaś
                      się aż tyle o człowieku??? to ty chyba wróżką jesteś!!! wdzierasz się w ludzkie
                      umysły nawet przez szklany ekran i od razu rozpracowujesz delikwenta na
                      podstawnie jego wyglądu i głosu! no, no...to dopiero nadprzyrodzone zdolności...


                      Przez Lisa nie ogladalam Faktow
                      > co robie teraz i calkiem mi sie podobaja.

                      I w tym przypadku jesteś wyjątkiem!


                      > Duzo radosci wzbudza tez we mnie czytanie, ze jego zona to wybitna
                      dziennikarka
                      >

                      CZy możesz powiedzieć gdzie to przeczytałaś? bo jakoś nie zauważyłem aby o
                      Kindze Rusin przez ostatnie kilka lat cokolwiek pisano... znów dziewczę
                      poniosła fantazja? ;-)


                      > hahahaha a jej szpanowanie lisami rozbawia mnie do lez.

                      Szpanowanie? jedni pokazują się w diamentach, inni w lisach ;-) a właściwie co
                      w tym jest takiego zabawnego? Gdybyś była choć odrobinę wrażliwa, to byłabyś
                      oburzona a nie ubawiona tym, że ktoś nosi futro z żywego stworzenia na na
                      ramionach.....


                      I bez wzgledu na to
                      > jak wielu obroncow Lisa rzuci sie tu zaraz na mnie zdania nie zmienie.

                      Rzucać się? na ciebie? nie pochlebiaj sobie... na tak infantylną argumentację
                      można tylko zareagować ironicznym komentarzem i lekceważącym uśmieszkiem :/


                      A tak na
                      > marginesie. Jesli potrzebuje az tak wielu obroncow, wyjasniania i
                      > interpretowania przez postronnych jego zachowan i slow to chyba nie jest az
                      > takim idealem?:))

                      Ideałem? a znasz kogoś idealnego? bo ja nie... a jeśli chodzi ci o to, że tak
                      wiele osób atakuje Lisa, to sprawa jest bardzo prosta:
                      Polacy najzwyczajniej w świecie nie cierpią ludzi którym się w życiu powiodło,
                      a jeśli w parze z sukcesem materialnym i udanym życiem rodzinnym idzie uznanie
                      wielu opiniotwórczych środowisk i dużej części społeczeństwa, pojawia się kilka
                      nagród i wyróżnień - to człowiek taki w Polsce uznawany jest za wroga numer
                      jeden, taka jest nasza smutna rzeczywistość....


                      > Chron mnie Boze przed takim prezydentem.

                      Chroń nas Boże przed takimi wyborcami... ;-)
                      Pozdr.
                      • Gość: ale Re: "idol narodowy" IP: 193.111.166.* 02.03.04, 09:52
                      • Gość: ale Re: oj, zbyniu, zbyniu.... IP: 193.111.166.* 02.03.04, 10:15
                        przepraszam - juz sie poprawiam

                        oj, zbyniu, zbyniu - twoja zaciekłość w obronie Liska i ten sam monotonny
                        sposób argumentacji (cytak - często wyrwany z kontekstu - odpowiedź, cytat -
                        odpowiedź) sa juz nużące... ale z natury przekorna zabawię się z Toba Twoimi
                        zabawkami;)

                        zbychooo napisał:

                        "Nie zauwżyłem żeby ktoś tutaj twierdził, iż Lis to jego idol, więc chyba drogie
                        >
                        > dziewczę zaczynasz fantazjować..."

                        Zbyniu - poczytaj wypowiedzi swoje i bm-ki np - w nich Lis jawi się jako wzór
                        cnót, bożyszcze dziennikarstwa, guru wręcz - sformułowanie telewidzki jest więc
                        moim zdaniem nieco zbyt delikatne - jesteście jak zaślepieni chorą miłością do
                        swojego guru sekciarze - żadna krytyka, choćby najbardziej rzeczowa i konkretna
                        nie przebije sie prezez utworzony wokół własnej mózgownicu muru - Lis jest
                        wspaniały, Walter beee i basta - oto po krótce treśc waszych wypowiedzi - a
                        raczej ich esencja

                        "Naprawdę na podstawie czytanych wiadomości pięć razy w tygodniu dowiedziałaś
                        > się aż tyle o człowieku??? to ty chyba wróżką jesteś!!! wdzierasz się w
                        ludzkie"

                        zbyniu - Ty wyczytałaeś jeszcze więcej: między innymi, że jest genialnym
                        dziennikarzem, mężem stanu i patriota prawdziwym - a zatem na podstawie tego
                        jak ktoś czyta wiadomości (podkreślam: CZYTA!, bo nadal uparcie będę bronić
                        tezy, że Lis to PREZENTER TELEWIZYJNY, a nie żaden wybitny dziennikarz) masz
                        nawet zakusy, by posadzić go w Pałacu Namiestnikowskim - zaprawde powiadam Ci -
                        dalekoidace sądy telewidzki są niczym w porównaniu z Twoimi;)

                        "CZy możesz powiedzieć gdzie to przeczytałaś? bo jakoś nie zauważyłem aby o
                        > Kindze Rusin przez ostatnie kilka lat cokolwiek pisano... znów dziewczę
                        > poniosła fantazja? ;-)"

                        ostatnio w Gali (widziałam osobiście na Onecie) była taka kolumienka dotyczaca
                        stylu ubierania sie p. Rusinówny - Lisowej w kontekście jej przyszłego (Boże
                        miej nas w swojej opiece!) pierwszo damowania... innym słowem jakas stylistka
                        rozpisywała się na temat jej stylu i imadżu... Rusinówna - Lisowa pisywała tez
                        cyklicznie felietony w jakimś kobiecym pismie (zabij - nie wiem w jakim), i
                        mówiono o niej "wybitna felietonistka" - choć ja po przeczytaniu tychże
                        felietonów w liczbie dwa wahałabym sie użyć słowa "przyzwoita" felietonistka


                        "Szpanowanie? jedni pokazują się w diamentach, inni w lisach ;-) a właściwie co
                        > w tym jest takiego zabawnego? Gdybyś była choć odrobinę wrażliwa, to byłabyś
                        > oburzona a nie ubawiona tym, że ktoś nosi futro z żywego stworzenia na na
                        > ramionach..... "
                        tu z całym szacunkiem, zbyniu, nie pojąłeś aluzji telewidzki - pal sześć
                        ekologie, ale jeśli żona bądź co bądź Lisa, paraduje w lisach, to przyznasz, że
                        jest w tym odrobina żałosnego nietaktu, co?;)


                        "> Polacy najzwyczajniej w świecie nie cierpią ludzi którym się w życiu
                        powiodło,
                        > a jeśli w parze z sukcesem materialnym i udanym życiem rodzinnym idzie
                        uznanie
                        > wielu opiniotwórczych środowisk i dużej części społeczeństwa, pojawia się
                        kilka
                        >
                        > nagród i wyróżnień - to człowiek taki w Polsce uznawany jest za wroga numer
                        > jeden, taka jest nasza smutna rzeczywistość.... "

                        skończmy z utryskiwaniem na polska mentalność... prawda, że mamy spore rzesze
                        malkontentów, zawsitników... ale czy jeśli Polakom trafia się autorytet
                        prawdziwy, to czy ktoś go oczernia i szkaluje? (poza osobami z niedowładem
                        psychicznym, oczywiście): czy ktos krytykuje papieża? czy ktoś tak obsesyjnie
                        nie znosi Jana Bartoszewskiego? czy Jan Skubiszewski miał tylu wrogów?

                        to na tyle, Zbyniu - czasem może warto zastanowić sie nad tym, że nikt nie ma
                        monopolu na racje;)
                        pozdrawiam i życzę miłego dnia - choć i tak będzie on dla Ciebie stracony, bo
                        dzisiejszych Faktów nie przeczyta dla Ciebie imć Lis.... co mnie jest
                        serdecznie obojętne, bo tvn w ogóle nie oglądam;)))
                        • zbychooo Re: adwokat telewidzki? ;-) 02.03.04, 11:41
                          Gość portalu: ale napisał(a):

                          > oj, zbyniu, zbyniu - twoja zaciekłość w obronie Liska i ten sam monotonny
                          > sposób argumentacji (cytak - często wyrwany z kontekstu - odpowiedź, cytat -
                          > odpowiedź) sa juz nużące... ale z natury przekorna zabawię się z Toba Twoimi
                          > zabawkami;)
                          >
                          Nie musisz koleżanko, doprawdy nie muisisz ani czytać, ani odpowiadać, tym
                          bardziej że nie do ciebie post był adresowany... ale skoro masz taki przymus
                          wewnetrzny do bycia adwokatem telewidzki to zapraszam ;-)

                          >
                          > Zbyniu - poczytaj wypowiedzi swoje i bm-ki np - w nich Lis jawi się jako wzór
                          > cnót, bożyszcze dziennikarstwa, guru wręcz - sformułowanie telewidzki jest
                          więc moim zdaniem nieco zbyt delikatne - jesteście jak zaślepieni chorą
                          miłością do
                          > swojego guru sekciarze - żadna krytyka, choćby najbardziej rzeczowa i
                          konkretna
                          >
                          Po raz kolejny, do bólu będę powtarzał: dla mnie Lis nie jest ideałem - bo
                          takowych nie ma. Nigdy nie twierdziłem że jest on nieskazitelny, pamiętam jego
                          gafy kompromitujące wpadki (podatek kastralny ;-O) tak jak normalny człowiek...

                          >
                          > zbyniu - Ty wyczytałaeś jeszcze więcej: między innymi, że jest genialnym
                          > dziennikarzem,
                          mężem stanu i patriota prawdziwym - a zatem na podstawie tego
                          > jak ktoś czyta wiadomości (podkreślam: CZYTA!, bo nadal uparcie będę bronić
                          > tezy, że Lis to PREZENTER TELEWIZYJNY, a nie żaden wybitny dziennikarz)


                          O tym, że jest dobrym dziennikarzem świadczy nie moje przekonanie ale liczne
                          nagrody jakie otrzymał: Dziennikarz Roku 99', trzy Wiktory, nominacja do
                          nagrody Fikusa itd. Tylko dziwnym trafem te fakty ty pomijasz... co nie pasują
                          do twojej teorii???

                          masz
                          > nawet zakusy, by posadzić go w Pałacu Namiestnikowskim - zaprawde powiadam
                          Ci -
                          >

                          Z tą prezydenturą to nie przesadzaj, znów wkładasz mi w usta coś czego nigdy
                          nie powiedziałem...
                          >
                          >
                          > ostatnio w Gali (widziałam osobiście na Onecie) była taka kolumienka
                          dotyczaca
                          > stylu ubierania sie p. Rusinówny - Lisowej w kontekście jej przyszłego (Boże
                          > miej nas w swojej opiece!) pierwszo damowania... innym słowem jakas stylistka
                          > rozpisywała się na temat jej stylu i imadżu...

                          Moja droga ja miałem na myśli poważne żródła, a ty mi z Galą wyjeżdżasz ;-)))


                          Rusinówna - Lisowa pisywała tez
                          > cyklicznie felietony w jakimś kobiecym pismie (zabij - nie wiem w jakim), i
                          > mówiono o niej "wybitna felietonistka" - choć ja po przeczytaniu tychże
                          > felietonów w liczbie dwa wahałabym sie użyć słowa "przyzwoita" felietonistka
                          >

                          Ech! te pisma kobiece... ;-)))


                          > "Szpanowanie? jedni pokazują się w diamentach, inni w lisach ;-) a właściwie
                          co
                          >
                          > > w tym jest takiego zabawnego? Gdybyś była choć odrobinę wrażliwa, to byłab
                          > yś
                          > > oburzona a nie ubawiona tym, że ktoś nosi futro z żywego stworzenia na na
                          > > ramionach..... "
                          > tu z całym szacunkiem, zbyniu, nie pojąłeś aluzji telewidzki - pal sześć
                          > ekologie, ale jeśli żona bądź co bądź Lisa, paraduje w lisach, to przyznasz,
                          że
                          > jest w tym odrobina żałosnego nietaktu, co?;)


                          Nietaktu? raczej autoironii Lisa, że dał się tak Kindze omotać wokół szyi ha,
                          ha, ha......
                          Gdybyś była bardziej inteligentna, to użyłabyś argumentu "ekologicznego" -
                          byłby bardziej poważny.

                          >
                          > "> Polacy najzwyczajniej w świecie nie cierpią ludzi którym się w życiu
                          > powiodło,
                          > > a jeśli w parze z sukcesem materialnym i udanym życiem rodzinnym idzie
                          > uznanie
                          > > wielu opiniotwórczych środowisk i dużej części społeczeństwa, pojawia się
                          > kilka
                          > >
                          > > nagród i wyróżnień - to człowiek taki w Polsce uznawany jest za wroga nume
                          > r
                          > > jeden, taka jest nasza smutna rzeczywistość.... "
                          >
                          > skończmy z utryskiwaniem na polska mentalność... prawda, że mamy spore rzesze
                          > malkontentów, zawsitników... ale czy jeśli Polakom trafia się autorytet
                          > prawdziwy, to czy ktoś go oczernia i szkaluje? (poza osobami z niedowładem
                          > psychicznym, oczywiście): czy ktos krytykuje papieża? czy ktoś tak obsesyjnie
                          > nie znosi Jana Bartoszewskiego? czy Jan Skubiszewski miał tylu wrogów?


                          A nie mają? gdzie ty kobieto żyjesz? wejdź na forum - aktualności lub kraj, to
                          zobaczysz ile się dostało Bartoszewskiemu, papierzowi i innym autorytetom...
                          Ile pomuj na gowę wylano jednemu jak i drugiemu, tacy - tobie podobni lubują
                          się w tych zawodach.... ;-(
                          Również pozdrawiam i życzę miłego dnia :-)
                          • Gość: ale Re: adwokat telewidzki? ;-) IP: 193.111.166.* 02.03.04, 11:53
                            ani krzty argumentów w twoich postach
                            co do nagród, to przypominam, że w dziedzinie "Publicycstyka" w tym roku
                            Wiktora przynano Ewie Drzyzdze - dlatego o nagdodach dla Lisa milcze, bo
                            nagrody (i to nie tylko w Polsce) sa rzeczą arbitralna i nie zależą od
                            umiejętności, talentu i dokonac, ale od mody, układów i kasy
                            na tym swoją dyskusje z toba Zbyniu skończe, bo jesteś (przepraszam) chamem,
                            nie potrafiacym prowadzić rozmowy kulturlanej - niestety na epiteciki
                            odpowiadam epitecikami
                            ani krzty argumentów w twoich podtach
                            co do nagród, to przypominam, że w dziedzinie "Publicycstyka" w tym roku
                            Wiktora przynano Ewie Drzyzdze - dlatego o nagdodach dla Lisa milcze, bo
                            nagrody (i to nie tylko w Polsce) sa rzeczą arbitralna i nie zależą od
                            umiejętności, talentu i dokonac, ale od mody, układów i kasy
                            bez pozdrowień, jak równiez bez odbioru
                            • zbychooo Re: adwokat telewidzki? ;-) 02.03.04, 13:34
                              Gość portalu: ale napisał(a):

                              > ani krzty argumentów w twoich postach
                              > co do nagród, to przypominam, że w dziedzinie "Publicycstyka" w tym roku
                              > Wiktora przynano Ewie Drzyzdze - dlatego o nagdodach dla Lisa milcze, bo
                              > nagrody (i to nie tylko w Polsce) sa rzeczą arbitralna i nie zależą od
                              > umiejętności, talentu i dokonac, ale od mody, układów i kasy
                              > na tym swoją dyskusje z toba Zbyniu skończe, bo jesteś (przepraszam) chamem,
                              > nie potrafiacym prowadzić rozmowy kulturlanej - niestety na epiteciki
                              > odpowiadam epitecikami
                              > ani krzty argumentów w twoich podtach
                              > co do nagród, to przypominam, że w dziedzinie "Publicycstyka" w tym roku
                              > Wiktora przynano Ewie Drzyzdze - dlatego o nagdodach dla Lisa milcze, bo
                              > nagrody (i to nie tylko w Polsce) sa rzeczą arbitralna i nie zależą od
                              > umiejętności, talentu i dokonac, ale od mody, układów i kasy
                              > bez pozdrowień, jak równiez bez odbioru


                              Ha, ha, ha..... widzę że koleżankę "ruszyło", spokojnie baby, bez takich
                              emocji, przecież to tylko dyskusja... :-) szkoda że sprowadziłaś ją do
                              rynsztokowego poziomu, o! przepraszam, do poziomu "prasy kobiecej" ;-)))
                              Moje epiteciki? a gdzież one szanowna pani? znów fantazja poniosła? ;-)
                              A tak apropo's "ustawianych" nagród zdobywanych tylko dzięki układom, kasie,
                              modom itd. itd. musi ci być cholernie ciężko w życiu, skoro wszędzie węszysz
                              spisek... rzeczywistość nie tylko zależy od układów, kasy i mody, są jeszcze
                              inne wartości w życiu, które czasami bywają nagradzane...
                              Pozdrawiam i życzę więcej optymizmu ;-)

                              P.s. świadomie nie piszę - bez odbioru, ponieważ w przeciwieństwie do ciebie
                              jestem otwarty na ludzi o odmiennych poglądach.
                              • marta_marta1 Re: adwokat telewidzki? ;-) 02.03.04, 13:50
                                zbychooo napisał:

                                > Gość portalu: ale napisał(a):
                                >
                                > > ani krzty argumentów w twoich postach
                                > > co do nagród, to przypominam, że w dziedzinie "Publicycstyka" w tym roku
                                > > Wiktora przynano Ewie Drzyzdze - dlatego o nagdodach dla Lisa milcze, bo
                                > > nagrody (i to nie tylko w Polsce) sa rzeczą arbitralna i nie zależą od
                                > > umiejętności, talentu i dokonac, ale od mody, układów i kasy
                                > > na tym swoją dyskusje z toba Zbyniu skończe, bo jesteś (przepraszam) chame
                                > m,
                                > > nie potrafiacym prowadzić rozmowy kulturlanej - niestety na epiteciki
                                > > odpowiadam epitecikami
                                > > ani krzty argumentów w twoich podtach
                                > > co do nagród, to przypominam, że w dziedzinie "Publicycstyka" w tym roku
                                > > Wiktora przynano Ewie Drzyzdze - dlatego o nagdodach dla Lisa milcze, bo
                                > > nagrody (i to nie tylko w Polsce) sa rzeczą arbitralna i nie zależą od
                                > > umiejętności, talentu i dokonac, ale od mody, układów i kasy
                                > > bez pozdrowień, jak równiez bez odbioru
                                >
                                >
                                > Ha, ha, ha..... widzę że koleżankę "ruszyło", spokojnie baby, bez takich
                                > emocji, przecież to tylko dyskusja... :-) szkoda że sprowadziłaś ją do
                                > rynsztokowego poziomu, o! przepraszam, do poziomu "prasy kobiecej" ;-)))
                                > Moje epiteciki? a gdzież one szanowna pani? znów fantazja poniosła? ;-)
                                > A tak apropo's "ustawianych" nagród zdobywanych tylko dzięki układom, kasie,
                                > modom itd. itd. musi ci być cholernie ciężko w życiu, skoro wszędzie węszysz
                                > spisek... rzeczywistość nie tylko zależy od układów, kasy i mody, są jeszcze
                                > inne wartości w życiu, które czasami bywają nagradzane...
                                > Pozdrawiam i życzę więcej optymizmu ;-)
                                >
                                > P.s. świadomie nie piszę - bez odbioru, ponieważ w przeciwieństwie do ciebie
                                > jestem otwarty na ludzi o odmiennych poglądach.

                                Sorry, że się wtrącam, ale rzeczywiście wszytkich swoich rozmówców wyzywasz to
                                od idiotów, to od mało inteligentnych; trudno się więc dziwić, że ktos nie chce
                                z Tobą dłużej rozmawiać (tak zrozumiałam zwrot ale "bez odbioru"). Warto by
                                chyba poczytać swoje posty i zdobyc się na odrobinę samokrytyki.
                                ale, nie obrażaj się, pisz, bo boki zrywam, jak Cię czytam - choć nie zawsze
                                się zgadzam z Tobą!
                                • zbychooo Re: adwokat telewidzki? ;-) 02.03.04, 14:37
                                  marta_marta1 napisała:


                                  >
                                  > Sorry, że się wtrącam, ale rzeczywiście wszytkich swoich rozmówców wyzywasz
                                  to
                                  > od idiotów, to od mało inteligentnych; trudno się więc dziwić, że ktos nie
                                  chce
                                  > z Tobą dłużej rozmawiać (tak zrozumiałam zwrot ale "bez odbioru"). Warto by
                                  > chyba poczytać swoje posty i zdobyc się na odrobinę samokrytyki.
                                  > ale, nie obrażaj się, pisz, bo boki zrywam, jak Cię czytam - choć nie zawsze
                                  > się zgadzam z Tobą!


                                  Witam,
                                  Czyżby nastepne wcielenie telewidzki, ale? ;-)))
                                  Może podasz cytat, kogo nazwałem idiotą? czy ty również cierpisz na chorobę
                                  swojej przedmówczyni? z braku argumentów wkładasz w usta słowa które nigdy nie
                                  zostały wypowiedziane? ;-)
                                  A gdybyś jeszcze miała wątpliwości - przypominam, że to ja zostałem nazwany
                                  chamem, nie zrewanżowałem się tym samym przesympatycznej koleżance, więc nie
                                  przesadzaj że ze mnie taka bestia wcielona ;-)
                                  Pozdrawiam :-)
                                  • marta_marta1 Re: adwokat telewidzki? ;-) 02.03.04, 15:08
                                    zbychooo napisał: (w niejdnym poście i do niejednej osoby):

                                    Rzucać się? na ciebie? nie pochlebiaj sobie... na tak infantylną argumentację
                                    można tylko zareagować ironicznym komentarzem i lekceważącym uśmieszkiem :/



                                    Chron mnie Boze przed takim prezydentem.

                                    Chroń nas Boże przed takimi wyborcami... ;-)
                                    Pozdr.



                                    Gdybyś była bardziej inteligentna, to użyłabyś argumentu "ekologicznego" -
                                    byłby bardziej poważny.


                                    tacy - tobie podobni lubują
                                    się w tych zawodach.... ;-(

                                    :-) szkoda że sprowadziłaś ją do
                                    rynsztokowego poziomu, o! przepraszam, do poziomu "prasy kobiecej" ;-)))

                                    świadomie nie piszę - bez odbioru, ponieważ w przeciwieństwie do ciebie
                                    jestem otwarty na ludzi o odmiennych poglądach.



                                    czy ty również cierpisz na chorobę
                                    swojej przedmówczyni? z braku argumentów wkładasz w usta słowa które nigdy nie
                                    zostały wypowiedziane? ;-)

                                    Taaak... uwielbiam takich "głupio-mądrych" ludzików (przez grzeczność nie nazwę
                                    ich dosadniej), którzy kompletnie nie znając tematu, niezwykle chętnie i głośno
                                    wyrażają opinię w tym temacie....



                                    Więc jeszcze raz powtórzę, człowiek który
                                    wygłasza swoje stanowcze opinie w temacie, w którym nie ma podstawowej wiedzy,
                                    dla mnie jest - głupkiem.


                                    Prezenterem to jest Pieńkowska czy Durczok, a Lis był wydawcą i redkaktorem
                                    Faktów, jeśli nie wiesz czym różną się te funkcje to poszukaj sobie w sieci,
                                    może wreszcie zrozumiesz

                                    odrzuć na chwilę
                                    swoje uprzedzenia, złość i zazdrość, wykonaj pewien wysiłek intelektualny.
                                    Przecież nie musisz tej książki kupować, pożycz od znajomych, biblioteki, a
                                    wtedy będziemy mogli pogadać "trochę bardziej serio..."



                                    (...) Rzucać się? na ciebie? nie pochlebiaj sobie... na tak infantylną
                                    argumentację
                                    można tylko zareagować ironicznym komentarzem i lekceważącym uśmieszkiem :/



                                    Chron mnie Boze przed takim prezydentem.

                                    Chroń nas Boże przed takimi wyborcami... ;-)
                                    Pozdr.



                                    Gdybyś była bardziej inteligentna, to użyłabyś argumentu "ekologicznego" -
                                    byłby bardziej poważny.


                                    tacy - tobie podobni lubują
                                    się w tych zawodach.... ;-(

                                    :-) szkoda że sprowadziłaś ją do
                                    rynsztokowego poziomu, o! przepraszam, do poziomu "prasy kobiecej" ;-)))

                                    świadomie nie piszę - bez odbioru, ponieważ w przeciwieństwie do ciebie
                                    jestem otwarty na ludzi o odmiennych poglądach.



                                    czy ty również cierpisz na chorobę
                                    swojej przedmówczyni? z braku argumentów wkładasz w usta słowa które nigdy nie
                                    zostały wypowiedziane? ;-)

                                    Taaak... uwielbiam takich "głupio-mądrych" ludzików (przez grzeczność nie nazwę
                                    ich dosadniej), którzy kompletnie nie znając tematu, niezwykle chętnie i głośno
                                    wyrażają opinię w tym temacie....



                                    Więc jeszcze raz powtórzę, człowiek który
                                    wygłasza swoje stanowcze opinie w temacie, w którym nie ma podstawowej wiedzy,
                                    dla mnie jest - głupkiem.


                                    Prezenterem to jest Pieńkowska czy Durczok, a Lis był wydawcą i redkaktorem
                                    Faktów, jeśli nie wiesz czym różną się te funkcje to poszukaj sobie w sieci,
                                    może wreszcie zrozumiesz

                                    odrzuć na chwilę
                                    swoje uprzedzenia, złość i zazdrość, wykonaj pewien wysiłek intelektualny.
                                    Przecież nie musisz tej książki kupować, pożycz od znajomych, biblioteki, a
                                    wtedy będziemy mogli pogadać "trochę bardziej serio..."



                                    i na koniec jeszcze jeden cytat:
                                    zbychooo napisał również:
                                    czy ty również cierpisz na chorobę
                                    > swojej przedmówczyni? z braku argumentów wkładasz w usta słowa które nigdy
                                    nie
                                    > zostały wypowiedziane? ;-)
                                    i jeszce zakończył swoja wypowiedź słowami:

                                    > A gdybyś jeszcze miała wątpliwości - przypominam, że to ja zostałem nazwany
                                    > chamem, nie zrewanżowałem się tym samym przesympatycznej koleżance, więc nie
                                    > przesadzaj że ze mnie taka bestia wcielona ;-)



                                    Bestia nie, ale człowiek z klasa też z pewnością nie.....



                                    • zbychooo Re: adwokat telewidzki? ;-) 03.03.04, 08:20
                                      marta_marta1 napisała:

                                      >
                                      > Bestia nie, ale człowiek z klasa też z pewnością nie.....
                                      >

                                      Ha, ha, ha... widzę że nieźle zalazłem ci za skórę, skoro dokonałaś takiego
                                      wysiłku wygrzebując i kolejny raz czytając moje wypowiedzi... chciało ci się?;-)
                                      Droga Martuniu, powiem tylko tyle - podpisuję sie obiema rękoma pod wszystkim
                                      tym, co napisałem. Nie zauważyłem tu żadnych wyzwisk, no może z jednym
                                      wyjątkiem - głupek, ale powiedz sama, jak można nazwać człowieka, który nie
                                      oglądając filmu i nie znając jego tematyki autorytarnie twierdzi, że ten film
                                      jest beznadziejny? Głupek to może mało wyszukane określenie, mogłem napisać -
                                      ignorant, ale wtedy pewnie też byłabyś oburzona moim "chamstwem" ;-)
                                      I już na koniec pomnimę milczeniem twoją klasę i serdecznie cię pozdrowię ;-)
                                      Z.
                                      • marta_marta1 Re: adwokat telewidzki? ;-) 03.03.04, 09:34
                                        Niestety zaczynam rozumieć ale - z Toba nie da się dyskutować - czy rozumiesz
                                        różnicę pomiedzy argumentami ad rem i ad personam? Chyba nie bardzo - jedyne
                                        Twoje argumenty to drwienie z kogoś (z resztą o tyle nieporadne, że zupełnie
                                        nie trafione) i wyzywanie go od głupków i ignorantów (co niezbicie udowodniły
                                        cytowane przeze mnie fragmenty Twoich wypowiedzi oraz Twój ostatni post. Twój
                                        wtręt o książce był zupełnie nie na temat - ale miała racje, bo dyskutowała o
                                        warsztacie dziennikarskim Lisa, nie o jego pogladach politycznych - o tych
                                        wcale nikt nie wspominał (poza Tobą, który książkę niewątpliwie czytałeś i
                                        dzięki temu wydaje Ci się, że pozjadałeś wszytkie rozumy).
                                        A zatem skoro już przy watku lektur jestesmy, ja serdecznie polecam zapoznanie
                                        się z treścia książeczki Artura Schopenhauera pt.: "Erystyka". Z pewnoścuia nie
                                        znudzi Cię i wiele da.
                                        Pozdrawiam i życzę więcej pokory.
                                        • zbychooo Re: adwokat ale? ;-) 03.03.04, 12:00
                                          marta_marta1 napisała:

                                          > Niestety zaczynam rozumieć ale - z Toba nie da się dyskutować - czy rozumiesz
                                          > różnicę pomiedzy argumentami ad rem i ad personam? Chyba nie bardzo - jedyne
                                          > Twoje argumenty to drwienie z kogoś (z resztą o tyle nieporadne, że zupełnie
                                          > nie trafione) i wyzywanie go od głupków i ignorantów (co niezbicie udowodniły
                                          > cytowane przeze mnie fragmenty Twoich wypowiedzi oraz Twój ostatni post. Twój
                                          > wtręt o książce był zupełnie nie na temat - ale miała racje, bo dyskutowała o
                                          > warsztacie dziennikarskim Lisa, nie o jego pogladach politycznych - o tych
                                          > wcale nikt nie wspominał (poza Tobą, który książkę niewątpliwie czytałeś i
                                          > dzięki temu wydaje Ci się, że pozjadałeś wszytkie rozumy).
                                          > A zatem skoro już przy watku lektur jestesmy, ja serdecznie polecam
                                          zapoznanie
                                          > się z treścia książeczki Artura Schopenhauera pt.: "Erystyka". Z pewnoścuia
                                          nie
                                          >
                                          > znudzi Cię i wiele da.
                                          > Pozdrawiam i życzę więcej pokory.


                                          Droga ale-marto,
                                          jestem pod ogromnym wrażeniem analizy charakterologicznej mojej skromnej osoby,
                                          podziwiam twoje zaangażowanie i niezmordowaną konsekwencję w prowadzeniu
                                          dyskusji na tak mało istotny temat ;-)
                                          Przyznam się też, że nie mam nic na swoją obronę! już taki jestem, że gdy widzę
                                          głupotę i klapki na oczach zmiksowane z odrobiną zazdrości bez śladu
                                          racjonalnej argumentacji, to nawet mała dawka takiego koktajlu powoduje, że mój
                                          język się "wyostrza" ;-)
                                          Pozdrawiam i jeszcze raz podkreślam, iż doprawdy nie zasłużyłem na aż tak wiele
                                          uwagi z twojej strony... ;-)
                                          • marta_marta1 Re: adwokat ale? ;-) 03.03.04, 12:23
                                            Zmartwię Cię - po prostu nudzę się w pracy.
                                            Nie lubię tez osób nadętych i pozbawionych samokrytyki - nic tak nie przystoi
                                            prawdziwemu mistrzowi, jak przyznanie się do błędu - nic tak nie wzbudza
                                            szacunku. Może wartoby wziąć sobie to do serca Zbychooo?
                                            Twój protekcjonalny ton wypowiedzi, brak rzeczowej argumentacji (powółujesz się
                                            tylko na książkę, tak jakby jedynie przeczytawszy książkę można było oceniać
                                            Lisa jako dziennikarza) w połączeniu z wyraźną megalomanią i brakiem szacunku
                                            dla rozmówcy czynią Cię niewiarygodnym.
                                            Tak jak mnie podejrzewasz o to, że jestem ale, tak ja Ciebie, że jesteś
                                            Tomaszem Lisem, gdyz znany jest on z takiej właśnie postawy wobec
                                            współpracowników, świata, rozmówców i przyjaciół. Ale chyba tylko jedno z nas
                                            ma rację...
                                            • zbychooo Re: adwokat ale? ;-) 03.03.04, 13:17
                                              marta_marta1 napisała:

                                              > Zmartwię Cię - po prostu nudzę się w pracy.
                                              > Nie lubię tez osób nadętych i pozbawionych samokrytyki - nic tak nie przystoi
                                              > prawdziwemu mistrzowi, jak przyznanie się do błędu - nic tak nie wzbudza
                                              > szacunku. Może wartoby wziąć sobie to do serca Zbychooo?
                                              > Twój protekcjonalny ton wypowiedzi, brak rzeczowej argumentacji (powółujesz
                                              się
                                              >
                                              > tylko na książkę, tak jakby jedynie przeczytawszy książkę można było oceniać
                                              > Lisa jako dziennikarza) w połączeniu z wyraźną megalomanią i brakiem szacunku
                                              > dla rozmówcy czynią Cię niewiarygodnym.
                                              > Tak jak mnie podejrzewasz o to, że jestem ale, tak ja Ciebie, że jesteś
                                              > Tomaszem Lisem, gdyz znany jest on z takiej właśnie postawy wobec
                                              > współpracowników, świata, rozmówców i przyjaciół. Ale chyba tylko jedno z nas
                                              > ma rację...

                                              Przemiła koleżanko,
                                              Abyś nie zanudzała pozostałych forumowiczów analizowaniem mojej osobowości mam
                                              propozycję: skoro aż tak bardzo absorbuje cię osobnik - Zbycho, kóry nie ma nic
                                              wspólnego z omawianym w tym wątku tematem, to może przenieś się na priva i tam
                                              sobie pofolguj do woli... ;-)
                                              Ja nie mam nic przeciwko przeciąganiu tej dyskusji o mojej skromnej osobie w
                                              nieskończoność, ale pozostali forumowicze mogą nie zdzierżyć ;-)
                                              A jeśli sądzisz, że swoim uporem sprowokujesz mnie do tego samego - to muszę
                                              cię rozczarować - mam wiele ciekawszych zajęć niż zgłębianie tajników TWOJEJ
                                              psychiki ;-)))
                                              Pozdrawiam i miłego dnia życzę :-)
      • Gość: to prawda! Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" IP: *.acn.waw.pl 26.02.04, 20:33
        Trudno nie odpowiedziec na ten post. Prawda. Czytaliśmy i raczej czujemy
        niesmak po tym wywiadzie / kiepski Najsztub, bardzo kiepski ! /. A teraz
        dlaczego ? Dlatego, że jesli psa chce sie uderzyć to i kij sięznajdzie. A Lis
        to prawdziwie rasowy gończak. Nie chodzi o jego karirerę. Chodzi o to, że Lis -
        o czym jakoś wszyscy zapomnieli, także starszy Pan medioznawca / ze Studia 2 /
        był przede wszystkim, zanim trafił do TVN,dziennikarzem TVP i jej wieloletnim
        korespondentem w Stanach. Nie przyszedł do tej stacji jako człowiek "nikt".
        Aktoreczka. Studentka marna czy koleś z prowincji. Pokażcie nam, która z
        tych "chwytnych" gwiazdeczek innych stacji ma takie CV. Mówi równie
        perfekcyjnie w obcych językach i przeprowadziła wywiady poza "warszawką" i
        Polską kategorii "B" i "C". Pan Rymanowski, Pani Pochanke, Pani Warakomska,
        Pani Pieńkowska, Pan Durczok, Pani Smoktunowicz, Pani z Polsatu ? I kto z nich
        robi dobry serwis informacyjny ? NIKT. A to właśnie oni cierpia na egocentryzm
        i chore ambicje pt.status gwiazdy. Gwiazdy są na niebie, a nie w
        dziennikarstwie informacyjnym. Zwykle wiemy, gdzie te gwiazdy spędzaja urlopy,
        z kim i która gazeta im to sponsorowała. Lisa nie było w tych szmatławcach.
        Nikt z nich nie napisał książki, żadnego felietonu, analizy, opiniotwórczego
        tekstu. Bo to są tępe intelektualnie przydupasy prezesów, które rozsiewają
        ukłony i uśmiechy swoim chlebodawcom. Lis tego nie zrobił i za to go cenimy.
        Teraz po Lisie macie rynek miernot. Czytaczy. Małpę mozna nauczyc wszystkiego.
        Wystarczy kilka lat. I takie małpy ogladacie na ekranach swoich telewizorów
        teraz. Wielkie tuzy dziennikarstwa w tym kraju. Rzygać się chce.
        • Gość: agatta Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" IP: *.acn.waw.pl 26.02.04, 22:39
          akurat o Lisie to było w kolorowych pismach... :/
        • Gość: 3x Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" IP: 62.233.183.* 26.02.04, 22:42
          Pokażcie nam, która z
          > tych "chwytnych" gwiazdeczek innych stacji ma takie CV.
          Warakomska ma prawie identyczne.
          Mówi równie
          > perfekcyjnie w obcych językach
          W jednym i to bez przesady z tym perfekcjonizmem. Slyszalam Lisa w wywiadzie i
          nie powiem, zeby to byl poziom powalajacy.
          i przeprowadziła wywiady poza "warszawką" i
          > Polską kategorii "B" i "C". Pan Rymanowski, Pani Pochanke, Pani Warakomska,
          > Pani Pieńkowska, Pan Durczok, Pani Smoktunowicz, Pani z Polsatu ? I kto z
          nich
          > robi dobry serwis informacyjny ? NIKT.
          Brednie! Warakomska byla po Lisie korespodentem w USA. Pienkowska robila wywiad
          ze starym Bushem, Durczok z kilkoma premierami w Europie.
    • wuwua_cekaema Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" 26.02.04, 19:43
      Spodziewałem się ataku ze strony waltera seniora, ale histerii!? - to nie.To n
      ormalne że druga strona mówi przeciwnie.Według mnie lis jest ambitny i to
      bardzo, ale to dzieki niemu była taka oglądalność i jest, to dzięki jego osobie
      było to najdroższe 24 minuty.Nie mówię że lis to bóg ale nie moge pojąć że
      zarżneło się kurę która znosi złote jaja.
    • Gość: jajaja Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 21:39
      Bardzo dobrze Walter powiedział jestem za nim, jak Lis jest taki mądry to niech
      sobie gdzie indziej buduje coś tam SAM od początku i nie widzi innych ludzi
      obok.
    • Gość: smallverybussiness Kto jest właścicielem TVN ? No właśnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.04, 22:09
      Jak w mojej firmie ktoś by odwalał takie fochy jak Pan Lis to nie tylko bym go
      wywalił (ale miękko) ale bym obdzwonił wszystkich znajomych, żeby gostka nie
      przyjęli. Chce iść do polityki- DROGA WOLNA, NARÓD CZEKA NA PREZYDENTA ! 20%
      BEZROBOTNYCH CHĘTNIE ZAGŁOSUJE NA KOGOŚ KTO BIERZE WYNAGRODZENIE 1000x
      ZASIŁEK !
      • Gość: bobofrut Re: Kto jest właścicielem TVN ? No właśnie IP: *.rtk.net.pl 26.02.04, 23:17
        z całym szacunkiem dla wszystkich krytyków Lisa: mnie też on niekiedy drażnił,
        ale nie da się zaprzeczyć, że to dziennikarz-fachura, facet ponadprzeciętny. To
        nie był "czytacz" - miał swoje spojrzenie, niekiedy inne niż moje - ale gdy się
        z nim nie zgadzałem, nigdy mi nie przyszło do głowy, że to idiota - a często tak
        myślę o innych dziennikarzach...
        zwróćcie uwagę: odeszła z Faktów Iwona Radziszewska - ktoś coś napomknął na Jej
        temat? ktoś to "odchorował"? kogos to poruszyło? - choć (moim zdaniem) była to
        klasowa prezenterka, profesorka dla Anity W., teraz brylującej w Faktach!
        Odchodzą z innych dzienników tv inni prezenterzy. Ktos to przeżywa? - nikt.
        odszedł Lis - i brakuje nam czegoś. Facet był osobowością, dzięki tej swojej
        ambicji, na którą tak Walter narzeka, wykreował sie na POSTAĆ - a w telewizji to
        jest badzwyczaj trudne, bo łatwo o potknięcie. I wykreował się nie dzięki
        jakiemuś skandalicznemu trybowi życia, nie dzięki rozwodom, romansom itp. - ale
        dzięki temu, że dopracował sie SWOJEGO PROFESJONALNEGO STYLU.

        TO JEST U NAS TAKIE RZADKIE - A TERAZ DZIADEK WALTER, KTÓREGO DZIECI NIE
        DORASTAJĄ DO AMBICJI TATUSIA, ZE ZŁOŚCI UDUPIA JEDYNEGO ZDOLNEGO I SZATAŃSKO
        PRACOWITEGO W TVN.

        mam wrażenie, że my z zawiści jesteśmy w stanie nikczemnie zapluć każdy
        wyrastający ponad normę talent!

        czy Oprah Winnfrey miałaby w Polsce szansę rozwinąć się jako dziennikarka?
        myślę że nie...
        • Gość: 3x Re: Kto jest właścicielem TVN ? No właśnie IP: 62.233.183.* 26.02.04, 23:28
          Bylo chyba nawet glosniej przy odejsciu Olejnik.
          Oprah to sie rozwija (wierna kopia) i to w TVN. I lepiej, zeby sie nie
          rozwijala za bardzo, bo Oprah ma apetyt na Bialy Dom podobno. A juz kolejnego
          kandydata na prezydenta z TVN ludzie moga nie przezyc. :-)
          • enete Re: Kto jest właścicielem TVN ? No właśnie 26.02.04, 23:38
            Gość portalu: 3x napisał(a):
            Bylo chyba nawet glosniej przy odejsciu Olejnik.

            jakoś nie zauważyłam wywiadów papy waltera na temat Olejnik w gazetach...
            a dziadzio powinien pamiętać, że w kształcenie i promocję Lisa nie włożył ani
            grosza! wziął faceta w którego zainwestowała sporo konkurencyjna stacja.
            i ten "podkupiony" facet wypromował tę stację poprzez jedyną inteligentną
            audycję - program, dzięki któremu logo tej stacji znają ludzie sytuujący się
            powyżej Sołtysika i Drzyzgi...

            myślę, że nie ma takiej pensji, która dla tvn=u równoważyłaby wartość Lisa w
            pierwszych latach działania stacji... BYŁ PRZECIEŻ JEDYNYM MAGNESEM!

            to Lis był niezmiennie filarem tvn-u, a nie "łyse konie" czy Big brother z Monią
            Sewioło!
            • Gość: 3x Re: Kto jest właścicielem TVN ? No właśnie IP: 62.233.183.* 26.02.04, 23:55
              Przy Olejnikowej nie bylo tyle szumu medialnego, ale watkow na forum bylo duzo
              i ludzie zauwazyli jej odejscie. Moj list jest odpowiedzia na list poprzedni -
              bobofruta.
              Co do reszty to podsumowana jest :-) (usmiechem).
              Raczej bym nie chciala, zeby wyhodowano u nas Oprah, bo jej program jest
              straszny. Drzyzga dojdzie do tego, ze bedzie jak Oprah polecala Harlequiny,
              filmy i in. bzdety i mowila, ze to dobra rzecz. Juz placze jak slynny
              pierwowzor. A ten pomysl z Bialym domem od lat sie pojawia w bulwarowej prasie
              amerykanskiej. :-)
    • ilili jak& & #35 8222;Wiadomości" dają na pierwszym miejscu porwanie 27.02.04, 01:21

      ...jak „Wiadomości" dają na pierwszym miejscu porwanie dwóch dziennikarzy
      polskich, w tym naszego Firleja, my to dajemy w 16. minucie? Prawda jest taka,
      że to nie jest konflikt o niezależność, to jest konflikt z człowiekiem
      chorobliwie ambitnym, egocentrycznym.
      ________________________________________________
      Faktycznie, ja też pamietam tą beznadziejną sytuację.

      Rasputin Władimira Putina


      Trzymam w ręku ludzkie serce, które jeszcze bije...

      • zbychooo Dzisiaj w TOK FM Lis w......... 27.02.04, 08:54
        ...... odpowiedzi na histeryczne pokrzykiwania Waltera nie zniżył się do jego
        poziomu. Powiedział jedynie, że złożył pozew w sądzie przeciw TVN-owi,
        wcześniej powiadomił o tym pozwanych, a teraz może już poinformować o tym
        telewidzów i słuchaczy. Nie będzie bawił się w publiczne pranie brudów i sąd
        roztrzygnie czy warunki kontraktu złamano czy nie, natomiast całą sumę
        odszkodowania przeznacza na rzecz Fundacji św. Jacka. Więc teraz wszyscy rządni
        sensacji, oczekujący na świeże rewelacje o kulisach pracy w Faktach mogą czuć
        się rozczarowani, dalszej wymiany ciosów nie będzie.... ;-)))
        • Gość: ale kilka uwag (nie dla fanów Lisa) IP: 193.111.166.* 27.02.04, 09:14
          he he he, oj głupi narodzie, biedna Polsko!
          I wyhodowaliście sobie idola nowego - gładko ogolony, pieknie ostrzyzony,
          trochę sepleniacy i mówiacy niewyraźnie, ale jaki młody, piekny, szczupły i,
          the last but not the least, pieknie ubrany...
          Mówi wam to coś?
          Bo mnie tak.
          Oburzenia Waltera troche nie rozumiem - w końcu jak sie pod swoje skrzydła
          weźmie żmije, to trudno sie dziwić, że kąsa. Lis jest karierowiczem (moim
          zdaniem miernym dziennikarzyna, który tylko w kraju nad Wisłą miał taka szansę
          na karierę, który nie liczy się z niczym i z nikim w pedzie do sławy,
          popularności i zaspokajania własnych ambicji. Fakty średnio sie ogladały, az do
          sprawy Rywina - taka jest prawda! Prawdziwym więc twórcą sukcesu i poulranoiści
          faktówj jest więc Lew Rywin. Pamiętacie jak sie zmieniała pora emisji? Bo
          najpierw były o tej samej porze, co wiadomości, ale musieli zrezygnowac, bo za
          małą ogladalność mieli? Nie pamiętacie tego... Tak jak nie pamiętacie, że tvn
          zrobił "karierę" jednak na kryminalnych moskwach, bigbrotherach i drogach do
          gwiazd, nie na Lisie - taka jest prawda.
          Lis bestronnym dziennikarzem nie jest, nie jest dla mnie wiarygodny - nazbyt to
          nasocone plastikową egzaltacja w stylu juesej. Ja takiego dziennikarstwa nie
          lubię - lubie dziennikarstwo inteligentne, wyciszone, refleksyjne.
          Konsekwencja tego, że Lis wprowadził na polski rynek szit amerykański w stylu
          CNN jest yto, że jakiś czas temu Rymanowski czytając komentarz w sprawie
          śledztwa w sprawie pedofilii w Słowikach nazwał Wojciecha K. "winnym
          pedofilii" - tak, tak, juz go osądzili, skazali i egzekucja wykonana. To jest
          styl Lisowy - agresywny, butny, bezczelny i populistyczny.
          Co do wielkiej kariery Lisa w TVP, to ja powiem tyle, ze pamiętam jak fakty
          wieczorne prowadził... Przytojny wydawał mi się, potem jak go do Ameryki
          wysłali, tgo pamiętam tylko, że takie zdjęcia były, że z dzieckiem po
          Waszyngtonie biegali i śnieg padał... Takie wspomnienia mam z kariery Lisa w
          TVP.
          Ja nawet wiem dlaczego Lisa tak kochacie - on jest jak ketchup z macdonalda -
          plastikowy, bez treści, ale troche chilli w nim jest i każdy może sobie
          powiedziec, że zjadł dziś McMexicana i, że w sumie lubi meksykańska kuchnię...
          A co do tego, że nie będzie publicznego prania brudów - na pewno będą... A ta
          zagrywka z wytoczeniem procesu i chęcia przekazania ewentualnej wygranej na
          rzecz fundacji św Jacka (pierwsze słyszę) to juz takie odpustowe jest, że nawet
          mi sie pisać nie chce....
          • bm_ka Re: kilka uwag (nie dla fanów Lisa) 27.02.04, 10:33
            Gość portalu: ale napisał(a):

            > he he he, oj głupi narodzie, biedna Polsko!
            > I wyhodowaliście sobie idola nowego - gładko ogolony, pieknie ostrzyzony,
            / ciach/
            > Ja nawet wiem dlaczego Lisa tak kochacie - on jest jak ketchup z macdonalda -
            > plastikowy, bez treści, ale troche chilli w nim jest i każdy może sobie
            > powiedziec, że zjadł dziś McMexicana i, że w sumie lubi meksykańska kuchnię...
            > A co do tego, że nie będzie publicznego prania brudów - na pewno będą... A ta
            > zagrywka z wytoczeniem procesu i chęcia przekazania ewentualnej wygranej na
            > rzecz fundacji św Jacka (pierwsze słyszę) to juz takie odpustowe jest, że
            nawet > mi sie pisać nie chce....

            I nie pisz, ale, absolutnie nie pisz! :-)

            Straaaaaaaaaaaszny jest Twój post!Zaczynasz od inwektyw skierowanych
            do 'głupiego narodu i biednej Polski', kończysz perspektywą 'publicznego prania
            brudów' konkretnych osób...!!! Cały Twój post ocieka jadem sączącym się
            w stronę Tomasza Lisa.., dlaczego ale? Jakim człowiekiem musisz być żeby
            takie nieprawdziwe brednie wypisywać o kimś kogo nie znasz osobiście?
            Daruj sobie przynajmniej owe, obrzydliwie żałosne, porównania Tomasza Lisa
            z keczupem, mcdonaldem i odpustem.

            • Gość: ale Re: kilka uwag (nie dla fanów Lisa) IP: 193.111.166.* 27.02.04, 10:57
              bm_ka napisała:

              > Gość portalu: ale napisał(a):
              > Straaaaaaaaaaaszny jest Twój post!Zaczynasz od inwektyw skierowanych
              > do 'głupiego narodu i biednej Polski', kończysz perspektywą 'publicznego
              prania
              >
              > brudów' konkretnych osób...!!! Cały Twój post ocieka jadem sączącym się
              > w stronę Tomasza Lisa.., dlaczego ale? Jakim człowiekiem musisz być żeby
              > takie nieprawdziwe brednie wypisywać o kimś kogo nie znasz osobiście?
              > Daruj sobie przynajmniej owe, obrzydliwie żałosne, porównania Tomasza Lisa
              > z keczupem, mcdonaldem i odpustem.
              >

              a czy mogę dowiedzieć sie w którym miejscy sa te nieprawdziwe - Twoim zdaniem -
              brednie??? ja pisze o tym co widzę, i co myslę, co pamiętam... żaden jad - nie
              zazdroszczę niczego T. Lisowi, zupełnie z innej bajki ze mnie człowiek - np.
              jak zmieniam prace to później nawet na Wigilie mnie zapraszaja byli pracodawcy -
              takim jestem człowiekiem
              dlaczego wszytcy mamy sie Lisem zachwycać? co to, nie mozna juz na forum
              własnego zdania wypowiedzieć? ludzie! przebudźcie się... piszecie, że Lis to
              świetny dziennikarz - ok - wasz gust, wasz wybór... ktos (nawet chyba Ty bm_ka)
              napisał, że niewiadomo jakim byłby politykiem (czyli ammy sie domyślać, że
              pewnie dobrym) - ha ha ha ha; w sumie Tymiński też mógłby być dobry - to
              dlaczegośmy tego nie sprawdzili???
              jak ktos chce się zachwycać Lisem - niech się zachwyca, ale ja mam tez prawo do
              wygłoszenia swojej opinii - Lis jest miernym dziennikarzem, którego styl mi siś
              nie podoba, uważam, że ma wadę wymowy i nie wydaje mi się osobą symptayczną.
              Rozstaje się ze swoimi pracodawcami w kiepskim stylu - i to tez mi troszke o
              nim mówi. A jek ktos się chce zachwycac, niech się zachwyca, mnie nie zachwyca -
              no jak ma zachwycać, skoro nie zachwyca?
              a naród jej głupi - daje się omotać, nabrac na wszelkiej maści populizmy,
              slogany... sympatia daży nie fachowców, mężów stany i ludzi czyny, ale
              opalonych, zadbanych i ładnie ubrabych gogusiów - kukiełki... Dlaczego
              Kwaśniewski cieszy się taką popularnością? Bo jest wybornym politykiem? mężem
              stanu? wybitnym działaczem polityczno-społecznym? nie, Kwaśniewski mówi wiele
              nie mówiąc nic i ładnie wygląda. Sparwa Lisa moim zdaniem jest nader jaskrawą
              analogią.
              Porównianie Lisa do ketchupu uważam za trafne i nie wycofam się z niego.
              zadnych pomówień w moim poście nie ma - sa jedynie subiektywne refleksje (tak z
              reszta jak w tytule).

              Jakim człowiekiem musisz byś bm.ka (że pozwole sobie na parafraze Twojej
              wypowiedzi), żeby tak zajadle broniś Tomasza L. i wyolbżymiac słowa krytyki do
              pomówień????



              • bm_ka Re: kilka uwag (nie dla fanów Lisa) 27.02.04, 11:45
                Gość portalu: ale napisał(a):
                > Jakim człowiekiem musisz byś bm.ka (że pozwole sobie na parafraze Twojej
                > wypowiedzi), żeby tak zajadle broniś Tomasza L. i wyolbżymiac słowa krytyki
                do > pomówień????

                Ok.., Ok.., :-)
                Rozbroiłeś mnie stosując tę parafrazę! :-)))
                Masz prawo wyrażać swoje zdanie na forum, tak jak ja i inni, ale nie jest
                delikatnym sarkazmem mówienie do mnie i do owych innych 'głupi narodzie, biedna
                Polsko', te słowa mają znamiona obrazy, przyznaj ale?
                I dalej;
                nigdy nie uważałam iż Lis jest pięknie ostrzyżony a więc w moim rozumieniu jest
                to nieprawda! ;-),
                uważam ze absolutnie nie sepleni.. więc j.w.,
                nie zauważyłam zeby ostatnio jakoś szczególnie 'lepiej' bywał ubrany,
                nie wygląda jak żmija i nie ma żadnych cech charakterystycznych dla żmiji-
                dziwna animalizacja!,
                nie jest miernym dziennikarzyną (to absolutnie Twoja, subiektywna, opinia),
                nieprawdą jest że twórcą sukcesu i popularności 'Faktów' jest LEW RYWIN!! :-)))
                itd.
                itd.
                Oto, począwszy od pierwszego Twojego zdania, absolutnie nie wybiórcze, kolejne
                kłamstwa lub wymysły (jak wolisz) z Twojej wypowiedzi.
                Czy wystarczy, drogi ale??? :-)
                Mogłabym dalej mnożyć spektakularne absurdy z Twojego postu lecz sensu w tym
                brak, ergo..
                darujmy sobie tę polemikę i pozostańmy przy swoich opiniach o Tomaszu Lisie,
                OK ale? Pozdrawiam Cię gorąco!
                bmka
                • Gość: ale Re: kilka uwag (nie dla fanów Lisa) IP: 193.111.166.* 27.02.04, 11:49
                  nie zgadzam sie, ale trudno - szkoda czasu
                  jedno mnie tylko nurtuje: merytorycznie czym tu się zachwycać???
              • flora1 Re: kilka uwag (nie dla fanów Lisa) 27.02.04, 12:36
                Gość portalu: ale napisał(a):

                ktos (nawet chyba Ty bm_ka)
                >
                > napisał, że niewiadomo jakim byłby politykiem (czyli ammy sie domyślać, że
                > pewnie dobrym) - ha ha ha ha; w sumie Tymiński też mógłby być dobry - to
                > dlaczegośmy tego nie sprawdzili???

                Tymiński był człowiekiem znikąd, nic o nim nie wiedizeliśmy, w przeciwieństwie
                do Lisa, który jasno i otwarcie przedstawił swoje poglady w książce "Co z tą
                Polską", dlatego twoje porównanie jest zupełnie nietrafione.


                > jak ktos chce się zachwycać Lisem - niech się zachwyca, ale ja mam tez prawo
                do
                >
                > wygłoszenia swojej opinii - Lis jest miernym dziennikarzem, którego styl mi
                siś
                >
                > nie podoba, uważam, że ma wadę wymowy i nie wydaje mi się osobą symptayczną.


                Jakie świetne kryteria oceny dziennikarstwa! wystarczy że ktoś nie ma wady
                wymowy i jest sympatyczny to musi być dobrym dziennikarzem ;-)


                > Rozstaje się ze swoimi pracodawcami w kiepskim stylu - i to tez mi troszke o
                > nim mówi. A jek ktos się chce zachwycac, niech się zachwyca, mnie nie
                zachwyca
                > -
                > no jak ma zachwycać, skoro nie zachwyca?

                Jasne że nie musi cię zachwycać, jedni cenią Lisa drudzy Orcholskiego - rzecz
                gustu, a te wszystkie Wiktory wpadły tak przypadkiem Lisowi do kieszeni.....




            • Gość: telewidzka Re: kilka uwag (nie dla fanów Lisa) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 06:02
              bm-ka rozumiem ze wielbisz Lisa coz jednemu odpowiada czekolada innemu
              smierdzace skarpetki ale daj prawo ludziom do wypowiadania swojego zdania.

              cyt: Daruj sobie przynajmniej owe, obrzydliwie żałosne, porównania Tomasza Lisa
              > z keczupem, mcdonaldem i odpustem.

              Masz swieta racje to jest obrazliwe dla keczupu, mcdonalda i odpustu:))
              • bm_ka Re: kilka uwag (nie dla fanów Lisa) 02.03.04, 08:55
                Gość portalu: telewidzka napisał(a):

                > bm-ka rozumiem ze wielbisz Lisa coz jednemu odpowiada czekolada innemu
                > smierdzace skarpetki ale daj prawo ludziom do wypowiadania swojego zdania.
                > cyt: Daruj sobie przynajmniej owe, obrzydliwie żałosne, porównania Tomasza
                Lisa
                > > z keczupem, mcdonaldem i odpustem.
                > Masz swieta racje to jest obrazliwe dla keczupu, mcdonalda i odpustu:))

                OK, przyznaję Ci prawa których Ty nie przyznajesz mnie. ;-))
                Odpustuj, keczupuj i mcdonalduj do woli!
        • Gość: 3x I miejmy nadzieje, ze tak zostanie IP: 62.233.183.* 27.02.04, 12:34
          Lis pierwszy wyspowiadal sie w mediach. Walter odparowal.
          Zobaczymy czy rzeczywiscie obie strony honorowo wytrzymaja do procesu?
          Stawiam, ze obie strony beda nadal kasac.

          oczekujący na świeże rewelacje o kulisach pracy w Faktach mogą czuć
          > się rozczarowani, dalszej wymiany ciosów nie będzie.... ;-)))
          Obys mial racje.
    • zbychooo "Prawdomówny" pan Walter........... 27.02.04, 11:16
      Fragment wywiadu z Przekroju:

      "Lis mówił, że rzecznik TVN kłamał, kiedy mówił, że prowadzone są z nim
      rozmowy. Twierdzi: nie było żadnych rozmów, nikt ze mną nie rozmawiał.
      - Na naszej antenie rzecznik TVN nie informował o żadnych rozmowach toczących
      się z Tomaszm Lisem. W pierwszej krótkiej rozmowie z prezesem zarządu TVN, a
      moim synem Piotrem Walterem, usłyszał propozycję, żeby poszedł na urlop. On
      odpowiedział: albo oświadczenie, albo nic".

      Na waszej antenie rzecznik nic nie mówił o rozmowach - faktycznie tak było, ale
      jest jeden malutki szczegół: mówił to wszędzie poza waszą anteną! i jakoś nikt
      z TVN-u nie denentował tych wypowiedzi, nikt nie wysyłał żadnych sprostowań!
      To w takim razie kto kłamie panie Mariuszu? pan czy rzecznik Sołtysik?

      A oto co w PAP-ie mogliśmy przeczytać:

      26.01.04 (PAP)

      Władze spółki potrzebują czasu na uzgodnienie stanowiska które w sposób nie
      budzący wątpliwości wyjaśni spekulacje dotyczące naszego dziennikarza. Zarząd
      TVN uważa że w interesie wiarygodność programu i w interesie widzów najlepiej
      będzie jeśli t Lis nie będzie prowadził Faktów do czasu sformułowania
      ostatecznego stanowiska stacji – brzmi przesłany Pap w poniedziałek komunikat
      rzecznika TVN A. Sołtysika. Według rzecznika zarząd musiał podjąć jakąś decyzję
      i podjął najlepszą. Dodał że obecnie trwają rozmowy z Lisem. Ostateczne
      stanowisko w jego sprawie będzie znane za parę dni

      Dzień później 27.01.04 (PAP)

      Zarząd TVN nie prowadzi ze mną żadnych rozmów- powiedział PAP t. Lis. Na
      pytanie czy dotarły do niego informacje o planach takich rozmów Lis
      powiedział: „Gdyby dotarły to pewnie bym wiedział”
      Rzecznik TVN A. Sołtysik poinformował w poniedziałek że między zarządem stacji
      a dziennikarzem toczą się rozmowy które maja wyjaśnić sprawę. Zapytany o to we
      wtorek A. Soltysik odparł że jest jeszcze za wcześnie by coś konkretnego na
      ten temat powiedzieć


      30.01.04 (PAP)

      Jak poinformowało w piątek radio TOK FM rzecznik AS powiedział że szefostwo
      telewizji ni pozwoliło Lisowi na wygłoszenie oświadczenia bo chciał w nim
      stwierdzić ze nie podejmie żadnej działalności politycznej dopóki pracuje w
      telewizji. Tymczasem telewizja chciałaby dziennikarz oświadczył że „nie
      podejmie żadnej działalności politycznej i te sondaże, wyniki dociekania nie
      mają sensu”. W rozmowie z PAP Lis kategorycznie zaprzeczył tym informacjom.

      • Gość: ale Re: "Prawdomówny" pan Walter........... IP: 193.111.166.* 27.02.04, 11:33
        ja nie wiem czy z tego wynika, że Walter kłamie - wynika z tego natomiast
        jasno, że Lis się na prezydenta szykuje
        • zbychooo Re: "Prawdomówny" pan Walter........... 27.02.04, 11:43
          Gość portalu: ale napisał(a):

          > ja nie wiem czy z tego wynika, że Walter kłamie - wynika z tego natomiast
          > jasno, że Lis się na prezydenta szykuje


          Jak nie Walter, to w takim razie Sołtysik kłamał, a jak myślisz robił to sam z
          własnej woli, czy może swoje oświadczenia uzgadniał z kierownictwem stacji?

          P.S. Gdybyś przeczytał książkę Lisa, to nie opowiadałbyś takich głupot, Lis
          doskonale wie że nie można być prezydentem czy premierem nie będąc politykiem.
          Tylko nie mów że nie masz czasu na czytanie takich bzdur, bo akurat w tym
          przypadku dobrze by ci zrobiło gdybyś wiedział co naprawdę myśli twój wróg -
          Tomasz Lis....
          • Gość: ale Re: "Prawdomówny" pan Walter........... IP: 193.111.166.* 27.02.04, 11:57
            zbychooo napisał:

            P.S. Gdybyś przeczytał książkę Lisa, to nie opowiadałbyś takich głupot, Lis
            > doskonale wie że nie można być prezydentem czy premierem nie będąc
            politykiem.
            > Tylko nie mów że nie masz czasu na czytanie takich bzdur, bo akurat w tym
            > przypadku dobrze by ci zrobiło gdybyś wiedział co naprawdę myśli twój wróg -
            > Tomasz Lis....


            ha ha ha, Zbysiu - widze, że rozpatrujemy kwestię dość emocjonalnie, w
            kategoriach wróg - sprzymieżeniec, bu u u u ha aha ha ha ha, typowa tvn
            egaltacja...
            ja faceta po rpostu nie lubie i irytuje mnie heroizowanie go i przpisywanie mu
            wszytkich spektaklarnych sukcesów, ajkie ma na swoim koncie tvn... ale mówienie
            o wrogu trąci lekka paranoją...
            co do książki, to nie nawet szkoda by mi było wydawac pieniędzy i nabijac mu
            kabzę... wielki znawca polityki, ha ha ha
          • Gość: ale Re: "Prawdomówny" pan Walter........... IP: 193.111.166.* 27.02.04, 11:58
            zbychooo napisał:

            P.S. Gdybyś przeczytał książkę Lisa, to nie opowiadałbyś takich głupot, Lis
            > doskonale wie że nie można być prezydentem czy premierem nie będąc
            politykiem.
            > Tylko nie mów że nie masz czasu na czytanie takich bzdur, bo akurat w tym
            > przypadku dobrze by ci zrobiło gdybyś wiedział co naprawdę myśli twój wróg -
            > Tomasz Lis....


            ha ha ha, Zbysiu - widze, że rozpatrujemy kwestię dość emocjonalnie, w
            kategoriach wróg - sprzymieżeniec, bu u u u ha aha ha ha ha, typowa tvnowska
            egzaltacja...
            ja faceta po prostu nie lubie i irytuje mnie heroizowanie go i przpisywanie mu
            wszytkich spektaklarnych sukcesów finansowo-medialnych, jakie ma na swoim
            koncie tvn... ale mówienie o
            o wrogu trąci lekką paranoją...
            co do książki, to nie nawet szkoda by mi było wydawac pieniędzy i nabijac mu
            kabzę... wielki znawca polityki, ha ha ha
            • Gość: 3x Kontrowersyjny dziennikarz IP: 62.233.183.* 27.02.04, 12:42
              Walter podal wyniki Lisa. Ma duza grupe ludzi, ktorzy go lubia i takich ktorzy
              go nie kaceptuja.
              Nie ma sensu sie spierac, bo dyskusje antagonistow przy braku agrgumentow sa
              strata czasu. Co z tego, ze poda sie dlaczego sie mysli tak ani inaczej, jesli
              adwersarz powie to brednie, jad i glupota, a ja uwazem, ze jest super i koniec.
              Taka rozmowa jest bezcelowa. Argument - opinia, agrument-opinia..... Jesli ktos
              umie powiedziec tylko co mysli, a nie dlaczego, to trzeba tylko liczyc, ze za
              pare lat sie dowie i nauczy to artykulowac.

              A teraz chodzmy na manifestacje... Macie pelisy lisie? Wpisujcie sie do watku
              autorstwa ,,Tomasza Lisa'', bo trzeba to jakos zorganizowac...
            • zbychooo Re: "Prawdomówny" pan Walter........... 27.02.04, 12:53
              Gość portalu: ale napisał(a):

              >
              > ha ha ha, Zbysiu - widze, że rozpatrujemy kwestię dość emocjonalnie, w
              > kategoriach wróg - sprzymieżeniec, bu u u u ha aha ha ha ha, typowa tvnowska
              > egzaltacja...

              Nie chrzań że "na chłodno" oceniasz T. Lisa, bo to co napisałeś we
              wcześniejszych postach ewidentnie temu przeczy. Nie masz nic konkretnego do
              powiedzenia, twoje opinie są skrajnie emocjonalne i subiektywne: "nie lubię
              tego faceta i już"... i kto tu mówi o egzaltacji.....


              > co do książki, to nie nawet szkoda by mi było wydawac pieniędzy i nabijac mu
              > kabzę... wielki znawca polityki, ha ha ha

              Taaak... uwielbiam takich "głupio-mądrych" ludzików (przez grzeczność nie nazwę
              ich dosadniej), którzy kompletnie nie znając tematu, niezwykle chętnie i głośno
              wyrażają opinię w tym temacie....
              • Gość: ale troche bardziej serio.... IP: 193.111.166.* 27.02.04, 13:36
                i po co te nerwy? po co te wyzwiska, zbyniu???
                nie muszę czytać "dzieł" Kołodki by uważać go za ekonomicznego hochsztaplera, i
                nie musze znać pogladów politycznych pana Lisa, by oceniac jego warsztat
                dziennikarski - oj, logika ucierpiała od tych emocji

                Lis nie jest jakiś wielkim dziennikarzem w sensie dokonań i spuscizny - Lis
                jest najpopularniejszym PREZENTEREM telewizyjnym, bo trudno te prace tez nazwać
                dziennikarstwem; jest agresywny - chyba to juz nie tylko mój subiektywny osad,
                ale fakt...
                Fakty w tvn to telewizyjny odpowiedznik Superexpressu czy Faktu - dużo
                obrazków, dość agresywnych i kolorowych, mocne, szokujace czasem headlinesy i
                mało treści - za to sporo komentarza ze strony prowadzącego - czasm trafnego,
                czasem mniej, ale z prowadzącym w roli głównej
                CNN miało nawet kiedys taka strategię, że zatrudniało nieatrakcyjnych
                prezenterów (pamietacie Barbarę Batistę), by nie zagłuszali swoja osobowością
                przedstawianych informacji - i mnie sie takie podejście podoba... by informacja
                była podana najbezstronniej jak można, komentarz musi byc szczątkowy,
                ograniczony do mninimum - u Lisa jest inaczej - Lis uzywa informacji, a nie
                podaje je... to jest podstawowy zarzut jaki mam pod jego adresem
                kolejna sprawa to kwestia poularności tvn - nie jest to zasługa Lisa -
                powtarzam - to jest zasługa BigBrothera, Agenta itp, ale nie Lisa - po raz
                drugi przywołuje przykład czasu emisji Faktów - pamietacie, dłuuugo, dłuuugo
                nie mogli poradzić sobie z wiadomościami, aż wreszcei postawnowili je przesunąc
                o pół godziny, i naprawdę nie miałay fakty takiej ogladalności przed Rywinem -
                z pewnościa mozna to sprawdzić
                Lis niczym nie błysnął bedąc korespondentem w Stannach - czy ktos pamieta jakąś
                jego mrożąca krew w zyłach relację, coś, co rzeczywiście zaskoczyło was, żoną i
                z dzieckiem chodzili po ulicy w Waszygtonie i padał śnieg - ale to chyba był
                reportaz o Kindze Rusin i tym, czym ona zajmowała się będąc w Stanach
                i nie traktuje tego tak emocjonalnie, tylko wkurza mnie fakt, że facet wyrósł
                nagle na jakiegoś mentora, gwaizdora, że sprawa jest bardzo podobna do jakieś
                komedii pomyłek, a ludzie jeszcze się tak ekscytuja cała aferą - ta historia z
                kandydowaniem na prezydenta, to juz nawet nie jest śmieszne, ale tragiczne: czy
                żaden konkretny, kompetentny człowiek nie moze kandydować? musimy wybierac
                między malowana Jola, prezenterem dziennika telewizyjnego i zadłużonym
                rolnikiem?
                to mnie boli...
                a, że Lisa wyrzucili z tvn - nic złego mu się nie stanie, taki tupeciarz jak on
                zapewne na tym skorzysta

                • Gość: fan? Re: troche bardziej serio.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 15:35
                  kolejna sprawa to kwestia poularności tvn - nie jest to zasługa Lisa -
                  > powtarzam - to jest zasługa BigBrothera, Agenta itp, ale nie Lisa - po raz

                  jAK DLA KOGO OCZYWISCIE,całkiem spora grupa widzów ceniła tvn własnie za fakty
                  i kreowanie sie na stacje dla ludzi o ciut wyzszym poziomie niz odbiorcy
                  discopolowego Polsatu.Od czasu bidbrotherów własnie rozpoczął sie proces
                  zrównywania w dół Tvn.Przesledz sobie dyskusje z forum telewizja tam duzo o tym.
                  Podsumowując ,tvn chcąc podgonic Polsat zacząl robic programy dla mas,obnizajac
                  swój poziom.Teraz zadaje swojemy inteligenckiemu wizerunkowi kolejny cios
                  likwidując sztandarowe nazwiska publicystyczno-dziennikarskie czyli Lisa i
                  Olejnik.Szkoda.
                • zbychooo Re: troche bardziej serio.... 01.03.04, 12:28
                  Gość portalu: ale napisał(a):

                  > i po co te nerwy? po co te wyzwiska, zbyniu???
                  > nie muszę czytać "dzieł" Kołodki by uważać go za ekonomicznego hochsztaplera,
                  i
                  >
                  > nie musze znać pogladów politycznych pana Lisa, by oceniac jego warsztat
                  > dziennikarski - oj, logika ucierpiała od tych emocji


                  We wcześniejszej swojej wypowiedzi mówiłes trochę inaczej, że nie przeczytasz
                  książki bo:
                  "co do książki, to nie nawet szkoda by mi było wydawac pieniędzy i nabijac mu
                  kabzę... wielki znawca polityki, ha ha ha"
                  Doskonale wiesz, że ta książka nie jest o dziennikarstwie, więc po co chrzanisz
                  o "warsztacie dziennikarskim"? Więc jeszcze raz powtórzę, człowiek który
                  wygłasza swoje stanowcze opinie w temacie, w którym nie ma podstawowej wiedzy,
                  dla mnie jest - głupkiem.

                  >
                  > Lis nie jest jakiś wielkim dziennikarzem w sensie dokonań i spuscizny - Lis
                  > jest najpopularniejszym PREZENTEREM telewizyjnym, bo trudno te prace tez
                  nazwać dziennikarstwem;

                  Taaa, a nagrodę dziennikarza w 99 r. roku dostał tak sobie, za ładny krawat?
                  Prezenterem to jest Pieńkowska czy Durczok, a Lis był wydawcą i redkaktorem
                  Faktów, jeśli nie wiesz czym różną się te funkcje to poszukaj sobie w sieci,
                  może wreszcie zrozumiesz.

                  jest agresywny - chyba to juz nie tylko mój subiektywny osad,
                  > ale fakt...
                  > Fakty w tvn to telewizyjny odpowiedznik Superexpressu czy Faktu - dużo
                  > obrazków, dość agresywnych i kolorowych, mocne, szokujace czasem headlinesy i
                  > mało treści - za to sporo komentarza ze strony prowadzącego - czasm trafnego,
                  > czasem mniej, ale z prowadzącym w roli głównej
                  > CNN miało nawet kiedys taka strategię, że zatrudniało nieatrakcyjnych
                  > prezenterów (pamietacie Barbarę Batistę), by nie zagłuszali swoja osobowością
                  > przedstawianych informacji - i mnie sie takie podejście podoba... by
                  informacja
                  > była podana najbezstronniej jak można, komentarz musi byc szczątkowy,
                  > ograniczony do mninimum

                  Do takich informacji możesz sobie zatrudnić program komputerowy, zrobić
                  animację brzydkiej babki, która będzie udawała że czyta wiadomości z promptera
                  napisane i podsunięte przez tajemniczy mózg programu.


                  - u Lisa jest inaczej - Lis uzywa informacji, a nie
                  > podaje je... to jest podstawowy zarzut jaki mam pod jego adresem

                  Nie używa, tylko podaje je w ciekawszej formie.


                  > kolejna sprawa to kwestia poularności tvn - nie jest to zasługa Lisa -
                  > powtarzam - to jest zasługa BigBrothera, Agenta itp, ale nie Lisa -


                  Oczywiście, że tak! tylko że dzięki dobrej publicystyce i lisowym Faktom stacja
                  TVN nie była postrzegana jako zlepek mało ambitnych programów dla tłuszczy.
                  Taraz gdy pozbyli się Olejnik i Lisa pozostanie BB, Agent, Kawaler do
                  rżnięcia ....


                  > drugi przywołuje przykład czasu emisji Faktów - pamietacie, dłuuugo, dłuuugo
                  > nie mogli poradzić sobie z wiadomościami, aż wreszcei postawnowili je
                  przesunącn o pół godziny,

                  Ale o czym to świadczy? tylko o tym że fakty do dnia dzisiejszego nie wygrały
                  konkurencji z Wiadomościami, to wszystko.


                  i naprawdę nie miałay fakty takiej ogladalności przed Rywinem -
                  > z pewnościa mozna to sprawdzić

                  Skoro ty zacząłeś oglądac Fakty od afery Rywina, to nie znaczy że wszyscy inni
                  też. Jwszcze dużo, dużo wcześniej pamiętam jak Lis podawał wyniki oglądalności
                  Faktów w odniesieniu do Wiadomości (były impomujące), a na drugi dzień w
                  Wiadomościach prostowano, te wyniki, oczywiście z pominięciem drobnego
                  szczegółu - nie podawano różnicy w zasięgu TVN i TVP ;-)


                  > Lis niczym nie błysnął bedąc korespondentem w Stannach - czy ktos pamieta
                  jakąś
                  > jego mrożąca krew w zyłach relację, coś, co rzeczywiście zaskoczyło was.


                  Pamiętam, relacje z inwazji wojsk amerykańskich na Haiti - relacje były ciekawe
                  i cholernie dobre, natomiast jeśli szukasz tych mrożących krew w zyłach - to
                  specjalistą od takowych jest kolejny nastepca Lisa niejaki Maxio Golonka, ten
                  to potrafi! ;-) tylko dzięki Bogu nie przeprowadza wywiadów w prezydentem USA,
                  bo dopiero byłby wstyd....


                  > i nie traktuje tego tak emocjonalnie, tylko wkurza mnie fakt, że facet wyrósł
                  > nagle na jakiegoś mentora, gwaizdora, że sprawa jest bardzo podobna do jakieś
                  > komedii pomyłek, a ludzie jeszcze się tak ekscytuja cała aferą - ta historia
                  z
                  > kandydowaniem na prezydenta, to juz nawet nie jest śmieszne, ale tragiczne:
                  czy
                  >
                  > żaden konkretny, kompetentny człowiek nie moze kandydować? musimy wybierac
                  > między malowana Jola, prezenterem dziennika telewizyjnego i zadłużonym
                  > rolnikiem?
                  > to mnie boli...

                  Przynajmniej w tym się zgadzamy, mnie też boli że tak wygląda nasza
                  rzeczywistość, jednak gdy myślę o drugiej turze wyborów, gdzie bedziemy
                  zmuszeni wybierać pomiędzy Jolaną a Andrzejem - to sorry stary ty wtedy też
                  zatęskisz na Lisem....
                  Jeszcze raz namawiam cię żebyś przeczytał "Co z tą Polską", odrzuć na chwilę
                  swoje uprzedzenia, złość i zazdrość, wykonaj pewien wysiłek intelektualny.
                  Przecież nie musisz tej książki kupować, pożycz od znajomych, biblioteki, a
                  wtedy będziemy mogli pogadać "trochę bardziej serio..."


                  > a, że Lisa wyrzucili z tvn - nic złego mu się nie stanie, taki tupeciarz jak
                  on zapewne na tym skorzysta
                  >

                  Tu nie chodzi o to, że go wyrzucili, tylko o to jak to zrobili.... Tu jest pies
                  pogrzebany. Każdy pracownik w takiej sytuacji ma prawo szukać sprawiedliwości w
                  sądzie pracy i niech sąd rozstrzygnie kto ma rację w tym sporze.
                  Pozdrawiam.
    • Gość: kamil! wazne!!"przeczytajcie! IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 27.02.04, 13:31
      ja po przeczytaniu tego wywiadu,czuje sie nieco bardzije przekonany do
      argumentacji pana waltera....
      lisa szkoda bo jest wielkim dzienniakrzem ale denerwuje mnie ta cala banda
      krzykaczy ktorzy w lise widza swojego guru....,nie ma ludzi niezastpionych,mowi
      sie trudno i zyje sie dalej mzoe juz nie bawme zobaczymy pana tomka gdzies
      indziej?ale po co?? tak o niego walczyc nie szamujac zdania innych?
      umowa to umowa... dotyczy wszytskich///// bez wzgledu na prestiz... jak sie cos
      podpisuje nalezy tego przestrzegac i tyle!!!!!1
      • Gość: liama Tomasz Lis pozwał TVN IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.02.04, 14:31
        Za onet.pl:

        Były dziennikarz TVN, twórca i główny prowadzący "Faktów" Tomasz Lis, złożył w
        sądzie pozew przeciwko stacji TVN, w którym domaga się odszkodowania w
        wysokości trzech pensji.

        Informacji Lisa, gościa porannej piątkowej audycji TOK FM, podczas której
        poinformował o złożeniu pozwu, nie potwierdził rzecznik TVN Andrzej
        Sołtysik. "Oficjalnie nic nie wiemy" - powiedział PAP.

        Dodał, że do TVN nie dotarła jeszcze kopia pozwu. "Będziemy się tym zajmować,
        jak do nas dotrze" - zaznaczył.

        Tymczasem Lis w rozmowie z dziennikarzem z TOK FM powiedział, iż "wie, że
        zainteresowana strona wie o tym (złożeniu pozwu - PAP). - Nie mówiłem o tym, bo
        sądziłem, że będzie nieeleganckie, kiedy przez pośredników albo z mediów takie
        informacje by do drugiej strony docierały" - powiedział były dziennikarz TVN.

        Zastrzegł także, "żeby z góry nie narazić się na ataki", że zasądzone
        odszkodowanie "podzieli sprawiedliwie na różne cele społeczne i edukacyjne".

        Tomasz Lis został zwolniony z pracy w TVN w lutym. Według zarządu stacji,
        swoimi działaniami w innych mediach doprowadził do kryzysu zaufania w relacjach
        z kierownictwem TVN. Lis odrzucał te zarzuty i zapowiadał konsultacje z
        prawnikami.

        W styczniu został odsunięty od prowadzenia "Faktów" do czasu wyjaśnienia
        spekulacji na temat jego ewentualnego udziału w wyborach prezydenckich. Sprawę
        rozpoczęła publikacja "Newsweeka", gdzie zamieszczono sondaż, m.in. o szansach
        tego dziennikarza w wyborach prezydenckich. Zdaniem dziennikarzy "Newsweeka",
        Lis jako jedyny mógłby nawiązać równorzędną walkę o fotel prezydencki z Jolantą
        Kwaśniewską.

        Zdaniem Lisa, prezydencki sondaż w "Newsweeku" był pretekstem, żeby go zwolnić.
        W wielu wypowiedziach prasowych podkreślał, że nadal chce być dziennikarzem.

        • zbychooo Re: Tomasz Lis pozwał TVN 27.02.04, 15:12
          Gość portalu: liama napisał(a):

          > Za onet.pl:
          >
          > Były dziennikarz TVN, twórca i główny prowadzący "Faktów" Tomasz Lis, złożył
          w
          >
          > sądzie pozew przeciwko stacji TVN, w którym domaga się odszkodowania w
          > wysokości trzech pensji.
          >
          > Informacji Lisa, gościa porannej piątkowej audycji TOK FM, podczas której
          > poinformował o złożeniu pozwu, nie potwierdził rzecznik TVN Andrzej
          > Sołtysik. "Oficjalnie nic nie wiemy" - powiedział PAP.
          >
          > Dodał, że do TVN nie dotarła jeszcze kopia pozwu. "Będziemy się tym zajmować,
          > jak do nas dotrze" - zaznaczył.
          >
          > Tymczasem Lis w rozmowie z dziennikarzem z TOK FM powiedział, iż "wie, że
          > zainteresowana strona wie o tym (złożeniu pozwu - PAP). - Nie mówiłem o tym,
          bo
          >
          > sądziłem, że będzie nieeleganckie, kiedy przez pośredników albo z mediów
          takie
          > informacje by do drugiej strony docierały" - powiedział były dziennikarz TVN.
          >
          > Zastrzegł także, "żeby z góry nie narazić się na ataki", że zasądzone
          > odszkodowanie "podzieli sprawiedliwie na różne cele społeczne i edukacyjne".
          >
          > Tomasz Lis został zwolniony z pracy w TVN w lutym. Według zarządu stacji,
          > swoimi działaniami w innych mediach doprowadził do kryzysu zaufania w
          relacjach
          >
          > z kierownictwem TVN. Lis odrzucał te zarzuty i zapowiadał konsultacje z
          > prawnikami.
          >
          > W styczniu został odsunięty od prowadzenia "Faktów" do czasu wyjaśnienia
          > spekulacji na temat jego ewentualnego udziału w wyborach prezydenckich.
          Sprawę
          > rozpoczęła publikacja "Newsweeka", gdzie zamieszczono sondaż, m.in. o
          szansach
          > tego dziennikarza w wyborach prezydenckich. Zdaniem dziennikarzy "Newsweeka",
          > Lis jako jedyny mógłby nawiązać równorzędną walkę o fotel prezydencki z
          Jolantą
          >
          > Kwaśniewską.
          >
          > Zdaniem Lisa, prezydencki sondaż w "Newsweeku" był pretekstem, żeby go
          zwolnić.
          >
          > W wielu wypowiedziach prasowych podkreślał, że nadal chce być dziennikarzem.
          >

          Czyżby znów rzecznik stacji - Soltysik "grał na zwłokę" łżąć jak pies? ;-)
          • inny.obserwator Re: Tomasz Lis pozwał TVN 27.02.04, 21:59
            zbychooo napisał:

            > Czyżby znów rzecznik stacji - Soltysik "grał na zwłokę" łżąć jak pies? ;-)

            To bardzo prawdopodobne :)
    • ilili Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" 01.03.04, 04:42
      Gość portalu: ... napisał(a):
      > Lis to człowiek chorobliwie ambitny i egocentryczny - mówi Mariusz Walter


      No i jak tu do sobka i egoisty miec zaufanie?

      Jaka Rosja w przyszlosci: faszystowska czy bolszewicka? A moze synteza?
      community.webshots.com/album/117076117LoJjHC

    • Gość: pn Re: SPRAWA LISA: WYWIAD WALTERA DLA "PRZEKROJU" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 12:26
      "Zastrzegł także, "żeby z góry nie narazić się na ataki", że zasądzone
      odszkodowanie "podzieli sprawiedliwie na różne cele społeczne i edukacyjne".

      no to sporo musi tego byc;-)skoro da sie tak obdzielic...
      • transsybir PPPProces_________________________________________ 02.03.04, 02:37
        Proces z TVN moze i wygra. Wyborow prezydenckich chocby i za dziesiec lat
        raczej nie. Jest tylu chetnych , ktorych publika darzy wieksza sympatia ...
        --
        Jaka Rosja w przyszlosci: faszystowska czy bolszewicka? A moze synteza?

        Rasputin Władimira Putina - pliki graficzne

        • ko_bie_ta Re: PPPProces____________________________________ 02.03.04, 14:59
          transsybir napisał:

          > Proces z TVN moze i wygra. Wyborow prezydenckich chocby i za dziesiec lat
          > raczej nie. Jest tylu chetnych , ktorych publika darzy wieksza sympatia ...
          > --

          Wyborów prezydenckich Lis na pewno nie wygra - bo nie będzie kandydował ;-)
          • transsybir Re: PPPProces____________________________________ 03.03.04, 00:44
            ko_bie_ta napisała:
            > Wyborów prezydenckich Lis na pewno nie wygra - bo nie będzie kandydował ;-)



            Przeciez napisalem: "chocby i za dziesiec lat" .
            Zdaje sie , ze Lis w przyszlosci nie wyklucza dzialalnosci politycznej.

            Oto Ameryka Tomasza Lisa:
            Amerykanska bron chemiczna w Iraku.
            www.stosunki.pl/news/2003/marzec/004_zasponsorowac_sobie_wroga.html

            --
            Rasputin Władimira Putina - artykuł (zdjęcia)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka