Dodaj do ulubionych

Pan laga do Pana Gargulca

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 16:36
Panie Laga!
Szanowny Gargulcu,
Miło widziec Pana. Tuszę, ze w zdrowium Pana zastał .

Pański powyższy komentarz zmobilizował mnie do wysłania
pozdrowień dla Pana. W dobrej kondycji pana znajduję;)?

Mogłoby być lepiej, ale gorzej też.
Dziekuję i ja takze pozdrowienia slę - z przyjemnoscia wreszcie widze
normalnego człeka do wymiany słow paru.

Zgadza się, zgadza, słowo spoko zastępuje kilkaset innych,
i niech się cudzoziemcy, uczący naszego języka, cieszą.
Leśmian to zgred, w dodatku nieżywy;).

A ja u Pana Lesmiana przy Jego  mogile jakiś czas temu byc miałem zaszczyt.
W Dziejbie Lesnej.
Ale, spoko.
Nie będę Panu Gargulcowni o tem przynudzac. Nie miejsce...

Czy pan oglądasz Agenta (źle robię, ale robię wchodząc z A. w ten wątek)?

Tylko sporadycznie zerkalem. A Pana Gargulca dla tego forum tak wielkie
zasługi, ze sobie włazić winieneś i nie pytac, gdy chcesz Pan tylko.


Przyznam, że mało czasu na zajęcia telewizyjne przeznaczam,
ale na Agenta tego czasu mi nie szkoda.
Któż tam jest agentem?
Któż tam :
- ma wysoką samoocenę i takież IQ,
- jest kulturalny i miły,
- dystans do zabawy właściwy zachować potrafi,
- w życiu ustawiony odpowiednio, aby się nie przejmować
ewentualnymi konsekwencjami wynikającymi z udziału w programie,
- robi wszystko, aby inni myśleli, że on tylko gra agenta?
A może wprost przeciwnie, gdyż większość idzie podobnym tropem?

No właśnie. I z tego punktu widzenia ten program zdaje sie być interesujacy.
Psychologia Agenta i psychologia psychologow wybierających Agenta.
Postawiles Pan na kogos i tenże nie odpadł był ?

Pan mnie wysyłałeś na casting III BB, ja pana wyślę w rewanżu
na casting do III Agenta (mam nadzieję, że będzie kolejna edycja).

Nie da rady. Każą znów jakies góry, przepaście, skoki,a ja ograniczenia mam w
tem wzgledzie fizyczne, wiesz Pan.
Ale rozpoczyna sie nowa jakas edycja BB - a moze Pan nie mowisz, a zobaczymy
tam Pana ?
Choć to , cos  mi sie zdaje, mocno bedzie nie-spoko ta edycja.
Słuchy mnie doszły , ze poziom kiczu w niej ma wzrosnąc na podobieństwo
polsatowskie.
Ale- obaczym.

I jeszcze jedno.
Myślałem, że rzygnę, gdy słuchałem wyjaśnień Mirka, dlaczego
strzelił Dorocie w plecy. Nie znał siły rażenia kulki z farbką,
krzywdy koleżance nie chciał uczynić,
i dlatego jej w plecy (plecaczek), uhm, uhm...
Sam wymyślił, czy ktoś mu podpowiedział takie tłumaczenie?
Zastanowiła mnie jego przemiana, wcześniej wylękniony,
w trakcie wyjaśnień- opanowany, uśmiechnięty, rozluźniony.
Nawet bandytom strzelają w nogi. W bucior wojskowy trzeba było
panience wymierzyć, z uśmiechem naprzeciwko jej oczu.
A potem, w stylu kinowego twardziela, dodać:
"- To tylko gra, Malutka." I wzruszyć ramionami.
No chyba, że scenariusz przewidywał co innego.
Dziwne, że Meller sam opowiedział grupie o postępku Mirka,
a nie poprosił o to głównego zainteresowanego.
Nie chce mi się wierzyć, że tvn tak zgnoiłby uczestnika.

Trochę widzialem. Niewiele, by szeroko rozmawiać
Pan dobrym obserwatorem jest, Panie Gargulec.
Rozmawialiśmy kiedyś o manipulacji.
Ostatnio udalo mi sie zmanipulowac duzą grupę na raz. To nie była manipulacja
dla manipulacji, tylko zrobilem ją w Sieci dla potwierdzenia moich domysłow, co
do pewnych zachowań spolecznych w sferze :akceptacja-odrzucenie.
Np. jak zadziałać szybko, by zaakceptowano odrzucanego chama ?
Internet to dobra rzecz dla takich eksperymentow i obserwacji, Panie
Gargulcu...

I jeszcze drugie.
Cicho o uczestnikach II BB, czy to ja słuch straciłem?

Nie ma słuchu o tychże. Myslę, ze ich trzymają do czasu aż starych
wyeksploatują. Tamtych tez tak od razu nie powpuszczali z programami.
Nie wiem, czys Pan widzial i zdanie me podzielisz, ze tak odrzucana tu i
krytykowana Gosia M. z I BB bardzo dobrze radzi sobie jako prezenterka w
programach o urządzaniu chałupy.
Powiem Panu, ze od początku widzialem talent w tej dziewczynie i mnie nie
rozczarowała ani ona, ani TVN, ktory jej, a nie nadobnej Ali W. np. program
taki dał.

Kłaniam się i pozdrawiam!
gargulec

I ja ukłony slę
do zobaczenia
pan laga


--------------------------------------------------------------------------------
Obserwuj wątek
    • gargulec gargulec wznosi toast! 03.03.02, 22:36
      Witam, panie Laga, witam!

      Ale pan mi niespodziankę zrobiłeś swoim postem! Dzięki!
      Muszę się panu przyznać do czegoś. Należę do gatunku tych,
      którzy stanowczo, stanowczo wolą czytać niż pisać.
      Pan piszesz po nocach a ja czytam.
      A że niekiedy trzeba coś napisać, żeby poczytać
      kogoś,
      no to się szamoczę niczym ryba na brzegu. I kleję słowo do słowa.
      Myślę, że powyższe wytłumaczy mnie przed panem z mego zachowania.
      Otóż niedawno wszedłem na rodzime pana forum i poczytałem sobie pańskie posty.
      Wiedziałem, że masz pan poczucie humoru, ale że aż takie...
      Mam nadzieję, że pańskie posty podziałały na pewną niewiastę
      niczym dziura ozonowa na lodowce polarne.
      A ta Genia to je brutka czy ju białka? Wierna czy z inszymi pse pase?
      Nieźle, nieźle! Tak trzymać i więcej fajnych wontków tworzyć;))))))
      Poza tym, jakiś czas temu, na forum: Informacje dnia, mój wzrok zatrzymał się
      na wpisie,
      który rytmem, melodią, lekkością wskazywałby na pana jako autora.
      Napomknąłem o tym, bo po pierwsze tekst uderzył mnie szczerością
      i naturalnością, po drugie- ciekaw jestem, czy się nie pomyliłem,
      a po trzecie i najważniejsze- zgadzam się z jego autorem.
      Więcej szczegółów, z wiadomych względów, w tym akurat miejscu
      przytoczyć nie mogę.

      Wspomniałeś pan, że nauki Tymochowicza w praktyce stosujesz,
      i to bardzo udanie. Mając niejakie pojęcie o pana definicji chamstwa
      rozumiem, że oderwałeś pan, w sobie wiadomy sposób, od kogoś
      etykietę chama. I sprawiłeś, że czarne stało się białym, a raczej odkurzyłeś,
      to, co zawsze było białe. Zauważyłem, że ludziom oczy należy otwierać
      bardzo ostrożnie, a niektórym lepiej zostawić na zawsze zamknięte.
      Nadmiar światła mógłby ich zabić.

      Agent. Rozum odrzuca tę osobę i dlatego na nią stawiam.
      Powtarza mi: to niemożliwe, niemożliwe.
      Po finale powiem panu, kogo typowałem;).

      A Gosia M. z I BB – myślę, że program o urządzaniu wnętrz należał
      jej się jako zadośćuczynienie ze strony TVN za wykreowanie jej
      na żmiję. Ciekawe, czy kiedyś przeczytam szczerą Gosiną wypowiedź
      o tym, jak czuła się po wyjściu z domu BB, gdy przywitano ją gwizdami.
      Program, bezdyskusyjnie, prowadzi świetnie, ale drzazga pozostała,
      i to widać.
      Czy III BB oglądać będę, nie wiem. Zdam się na pana. Dzisiejszego odcinka
      nie zaliczyłem. Komentarze na tej stronce są bardzo mało zachęcające.

      Kłaniam się!
      Za co wypijemy?
      Może za nas, ”niosących mało zwiewną gęstwę ciała”?
      Do dna!

      gargulec
      • Gość: pan_laga Re: pan laga chleje też... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 00:59
        I ja Pana Gargulca ponownie witam,
        właśnie z kina wróciłem byłem - na Beautiful Mind  mnie pognało, bo temat
        schizofrenicznego geniusza wielce mi się zdał interesującym - tem bardziej, ze
        na podstawie biografii robiony, a ja biografie ogromnie lubię. Im blizej
        prawdy, tym lepiej.
        Co nie znaczy, ze świat zmysleń i fantazji jest mi obcym.
        Na tych 8 nominacji mnie dodatkowo pchneło w to kino dziś - ciekawym był czy
        zasluzone one. I zasluzone, wg mnie. Podrywacz i bałamutnik babski Crowe był
        przekonujący, ale też role miał co się zowie - duzo pracy nad nią trzeba było z
        pewnością, lecz pokazac emocji mozna było wiele...Dobre kino naprawdę polecam.
        A tu się BB nowe rozpoczęło - na video nagrałem, alem jeszcze nie obejrzał. Cos
        mi sie zdaje, ze cienkie to będzie, bo fragment, jaki mi przed oczyma
        przemknął, to same amerykansko-podobne wrzaski, rózne wow i łał - nie wiem, czy
        coś do oglądania bedzie...
        Fajny wontek, o którym Pan napomykasz, to chyba jedyny fajny wontek na
        wspomnianym przez Waść forumie. Utworzon przez atrakcyjnego kazika, ktoremu ja
        tylko pomagalem byłem, bo i mnie wontek ten do gustu przypadł. Reszta tam
        rozmów to szmelc, a ja , to niekoniecznie ja w nich. Tj. jako autor tak, ale
        cele mego pisania rózne ...Nie zawsze chodzi o szczerą prezentacje własnych
        mysli...
        Gienke, ło któro Pan siem zapytowujes, dziesik wcieno i jo zo nic nie wim dzie
        łóna tyros cieko. Jo nie wim cy łóno nie wystempuje jako zniscona krystyno cy
        tes inso jako, bo sie wiele pojowiło róznych podrywacek i jo ni kumom jus ftura
        je ftura a i nie cytom jich zbyt wielo. Na baby, mowionc scyze, to jo cosu ni
        mom , ni chenci, bo zadko w tyj sieci napotkoc mozno kibite, co nie je gupio, a
        jo gupoty nie znose łorgonicnie. A Pan znos jakiejściś mundre kobity ?
        Zadko łóne siem trafiajo, cys nie ?
        Ciekawe jakie też forum macierzyste panagargulcowe jest ?
        Ale na Informacjach Dnia, to nie ja. Pójdę zerkąć ciekawym na jaki tekst Pan
        Gargulec uwage mogł zwrócic.
        Z tą manipulacją , to o co innego mi tam troszke chodziło i to wyszło.
        Ale już tam bedę rzadziej bywał pewno, bo spam jednozdaniowy i nie na temat,
        nawet mnie moze znużyć, choc lubię czasem pospamowac. Ale CZASEM, nie zawsze i
        w towarzystwie odpowiednim, a nie z ludźmi, ktorych intelekt mozna porównac do
        szpulki bialych nici z szuflady maszyny do szycia Zenobii W.
        Ciekawym czy utrafisz Pan z Agentem - ja dzis troche tego oglądalem, ale , jako
        rzeklem, ogolnie to malo, wiec sie o nic nie kusze. Tj. kłamie. I tak sie
        kusze, choc malo mam wiedzy. Też powiem Panu inna razą czy mnie to wyszło.
        Co do Gosi, też byłbym bardzo ciekaw, jak sobie niektorzy radzili z
        "popularnoscia", ale o tym dowiemy sie pewno dopiero wtedy, gdy jakis
        dziennikarzyna zechce ich o to zagadnac , gdy minie termin kontraktu na
        milczenie. A moze i wtedy oni odpowiedziec nie bede chcieli szczerze. Szkoda.
        To byłoby ciekawe. Jak sobie , kto z tym radził...
        i ja się kłaniam
        może kiedy wypijem co nieco realnie - póki co kuflem urojonym w kufel Pana
        urojony stukam zdrowia zycząc...
        pan laga
      • gargulec po sznapsie gargulec gaduła jest 04.03.02, 22:43
        Szacuneczek dla pana Lagi, szacuneczek!

        To mówisz pan, że lepiej z chełbią modrą ( to ta galareta, co w wodach Bałtyku
        się unosi) w łóżku pobaraszkować, niż BB3 oglądać? A w dzisiejszym Newsweeku
        piszą, że w Hondurasie (?) baba ma prawo zabić chłopa za niewierność, ale tylko
        gołymi rękami, i nic jej nie zrobią. Gdybym więc, na ten przykład, był
        jednocześnie i baba, i żona tego wizjonera od BB3, i żył z nim w tym
        Hondurasie, to bym mógł go trzasnąć na odlew za ten brak wierności widzowi.

        Dobrze, żeś pan wspomniał o Beautiful Mind, bo w przyszłym tygodniu wyruszyć na
        to zamierzam z pobudek podobnych do pańskich. W głównej roli widziałbym raczej
        de Niro (to mój, oprócz Hoffmana i Hopkinsa, ulubiony). Bardzo często oglądam
        filmy ze względu na grę aktorów. Hoffmana w Absolwencie mogę oglądać w
        nieskończoność. Albo weź pan, panie Laga, postaw obok siebie twarz Hopkinsa z
        Cienistej doliny ( nieśmiały pisarz) i jego facjatę z Milczenia owiec
        (psychopata). To się nazywa geniusz. A prywatnie to ujmujący, bardzo serdeczny
        człowiek.

        Panie Laga, pan do mnie w ostatnim poście, jak do dziecka. Ja pańskiego
        intelektu nie posiadam, ale czasem wybuchów słonecznych we łbie doświadczam, i
        w takim oświetleniu sprawy widzę we właściwych proporcjach, tzn pana też. Nie
        wiedzieć czemu, lektura któregoś pańskiego postu trąbą jerychońską na mą
        podświadomość ryknęła i żem panu wtedy odpisał. Toż forum jest do bijatyki
        słownej, do lania po wirtualnych mordach, do rock and rolla i do chorałów
        gregoriańskich, do nauki i do głupot, do eksperymentów, i do czego tam dusza
        zapragnie np. do przyjaźni (ale tu ostrożnie). Mnie pan się tłumaczyć nie
        musisz, co pan tu robisz i dlaczego, mnie nic do tego, czy z pańskich postów
        autobiografią zalatuje, czy fantasy. Liczy się, żeś pan dobry rzemieślnik i
        bezsprzecznie odwala pan kawał dobrej roboty, a że odbiór tego u ludzi różny,
        wiesz pan, wśród dorosłych tyle dzieci, że znów pana zacytuję, tyle
        emocjonalnych niemowląt, że nie dziw się pan tym reakcjom.
        A na forum Informacje dnia poszukaj pan wątku z cytatem z Małego księcia, tam
        jest ta wypowiedź, która mogłaby być pańską. Więcej nie napiszę, bo nie chcę
        czasem kłopotów swoim gadulstwem panu narobić.

        Teraz o babach. Wokół gargulca trochę mądrych przyjaciół jest, ale z wolną babą
        kłopot.
        Cynżko be beło co dobrego dla pana Lagi nalezc. A pan Laga wiera na jaci
        brutczci by wszedł, zazdrzół, włożił i zlozł? Brak białci na zdrowi nikomu
        winsc nie móże. A do cezech bab pana Lagę nie cygnie? Widzy mie se, że u pana
        Lagi midze głową a nogami wioldzi knepel i wioldzi górz na gargulca. Gargulec
        wszetko widzy le nie czeje. Ja ju lepiej kóncza. Ja by chetno wepił, ale mie sa
        chce haszkac, ja ju na szterzech.

        Do uzdrzenio

        gargulec

          • gargulec za mało wódki wczoraj było 05.03.02, 10:01
            Faktycznie, wczoraj pierdolnąłem, bo pomyliłem Honkong z Hondurasem!
            Ale więcej wielonickowym gnidom odpowiadać nie będę.
            Może szlachetny Pan Laga ci odpowie. Tylko się nie zesraj ze szczęścia, bo on
            smrodu nie lubi. Zwłaszcza pomieszanego z perfumami.

            gargulec
            • Gość: pan_laga Re: za mało wódki wczoraj było IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 18:46
              gargulec napisał(a):

              > Faktycznie, wczoraj pierdolnąłem, bo pomyliłem Honkong z Hondurasem!
              > Ale więcej wielonickowym gnidom odpowiadać nie będę.
              > Może szlachetny Pan Laga ci odpowie. Tylko się nie zesraj ze szczęścia, bo on
              > smrodu nie lubi. Zwłaszcza pomieszanego z perfumami.
              >
              > gargulec

              Panie Gargulec,
              dobrześ Pan chu.om zapodał.
              Mój nick, dla przypomnienia, bo setki tu się podszywają: pan_laga
              z tą poziomą w środku - wciąż mam mało czasu by sie logować, ale będe sie starał.
              Wobec nudy BB II urządzają endemolowcy, co innego i moze być to ciekawe od
              momentu, kiedy to reżyseria i kreacja dziwek, luzaków i idiotów oraz ze 2
              intelektualnie sprawnych już nie bedzie potrzeban, bo przez reżyserię i kreację
              doprowadzą do wybuchu emocji prawdziwych i wtedy bedziem mieli prawdziwe obiekty
              do obserwacji reakcji i kontrreakcji jak na dłoni.
              na razie plastik.
              szacunek
              laga panisko

              • gargulec pozdrawiam z Gdańska 05.03.02, 21:36
                Panie Laga!

                Koniecznie jutro muszę zerknąć na tę, co jest "dobra w te klocki".
                Nawet w radio o niej trąbili. No i oczywiscie, na wspomnianych
                przez pana inteligentnych.

                ps miasto podaję dla kretynów, co myślą, że pan i ja to jedna
                osoba. Dla mnie - zaszczyt, ale dla pana, hmmmmmmm...

                salut

                gargulec
                • Gość: pan_laga Ken artysta z Gorzowa ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 03:34
                  gargulec napisał(a):

                  > Panie Laga!
                  >
                  > Koniecznie jutro muszę zerknąć na tę, co jest "dobra w te klocki".
                  > Nawet w radio o niej trąbili. No i oczywiscie, na wspomnianych
                  > przez pana inteligentnych.
                  >
                  > ps miasto podaję dla kretynów, co myślą, że pan i ja to jedna
                  > osoba. Dla mnie - zaszczyt, ale dla pana, hmmmmmmm...
                  >
                  > salut
                  >
                  > gargulec

                  ja bym ,Panie Gargulec, tej dziewuchy nie tknął za szmal nawet gruby.ja to jednak
                  staroswiecki jestem pod tym wzgledem i dzieńn znajomosci , by do prac
                  kopulacyjnych przystąpic , to ciut mało. no i ta jęteligencja jej do spólki z
                  wielkim nosem tejże nieszczęsnej łatwodajki spowodowałaby u mnie, ani chybi, atak
                  impotencji...
                  Pan sie przyjrzy tez, Panie Gargulec, temu kenowi calemu... wiesz, Pan, ze mnie
                  ciagle sie wierzyć nie chce, ze to prawdziwy facet jest. gada toto jak najete o
                  podbojach swych, ciągle proponuje seks, trójkąty i te sprawy, a do tego ...nosi
                  jakis damski, pedalski mocno czerowny nabluzek, maluje paznokcie, ma osobny krem
                  do buzi i osobny do rączek oraz 2 pary cążek, uwierz Pan, do wycinania skórek z
                  pazurków i gdy jego zdobyta i skopulowana baba chce pozyczyć te cążki, to mówi,
                  ze raczej nie, bo to niehigieniczne. NIEHIGIENICZNE. mówi on to troche po tym,
                  jak higienicznie zetknął swój intymny narząd z jej intymnym narządem i
                  poprzelewali osobiste swe płyny. ona nawet troche łykneła, bo dziś ów ken-hero-man
                  chwalił sie na głos , ze witaminek jej zadał tyle... i w oczka przy tym
                  nieskromnie sobie spojrzeli.
                  czy moze, Panie Gargulcu, istniec taki facet ?! prawdziwy, ktory na dodatek te
                  wszystkie swe ułomnosci : narcyzm, mitomanię, pedanterie babską, nieokiełznaną
                  chuć wściekłej suki w rui oraz nabluzek ów czerwony z golfikiem - wszystko to, on
                  zgadza się wyeksponowac w telewizorze tak, izby cała Polska o jego niedomogach
                  wiedziała? moze to artysta jakis z teatru w Gorzowie, co mu zapłacili , by
                  prowokował i wała takiego grał ?
                  amen
                  szacuneczek
                  laga pan
              • Gość: gargulec seks niczym mebla odkurzanie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 17:12
                Oj panie Laga, panie Laga!

                No i liznąłem nieco tego BB3. Jeszcze ich wszystkich nie rozróżniam.
                Pierwsze, pozytywne wrażenia: góral i ogromniasto- puszysto- falująca, cała
                ruda też może być. Na razie.
                Figlująca w wannie Frytka- aktorstwo kiepskie. Na ewentualne orgazmy w jej
                wydaniu czekać z utęsknieniem nie będę. W wersji komediowej- bez szans (gdzie
                jej tam do Meg Ryan w Hary spotyka Sally), o innym podniesieniu ciśnienia nawet
                nie wspominam ( to już Gołas klepiący zadek Pokory w Poszukiwany, poszukiwana,
                bardziej mnie podnieca).
                Przed kamerami raczej nie wypada uprawiać seksu jakby się wycierało kurz z
                mebli.
                Panie do towarzystwa mogą mieć niezły ubaw z F. Bo ani to ku...stwo, ani miłość
                od pierwszego wejrzenia.

                Duży krzyż na dużym biuście też już był. Może jednak, gdy się nie jest
                nieodżałowaną Kaliną Jędrusik, warto byłoby zmniejszyć wielkość ozdoby. Będzie
                bardziej sexy.

                A ci odpowiedzialni za udział Ireneusza P. (oskarżony o podrobienie 174 polis
                ubezpieczeniowych oraz paserstwo) w BB3 – pewnie do pracy się dostali z łapanki
                ulicznej. W chwyt pod publikę nawet ja nie uwierzę.

                Wiesz pan, panie Laga, zaczynam poważnie niepokoić się o pańskie
                bezpieczeństwo. Żeby tam któryś z TVN- owców pana gdzieś nie utłukł
                za „odciąganie” ludzi od oglądania BB. Stanowczo lepsza zabawa przy czytaniu
                pana niż przy tym BB3. Forum bije BB3 na łeb zdecydowanie!

                salut! (musim kiedyś tam, na czacie, chociaż wirtualny toast wznieść)

                gargulec (sądzę, że Tymochowicz wybrałby do obróbki górala)

                Ps Zamyśliłem się dzisiaj nad zdjęciami zabójców kasjerek i ochroniarza z
                Kredyt Banku. Szukałem jakichś dowodów winy w twarzach, jakichś znaków
                szczególnych, naznaczenia, piętna itd. I nic, i nic. Ledwo dostrzegalne
                mlaśnięcie jęzorem debilizmu. I wszystko. A przecież nie było to morderstwo w
                afekcie.

                • Gość: pan_laga Re: seks niczym mebla odkurzanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 05:16
                  Gość portalu: gargulec napisał(a):

                  ) Oj panie Laga, panie Laga!
                  )
                  ) No i liznąłem nieco tego BB3. Jeszcze ich wszystkich nie rozróżniam.

                  Gargulcu com ja na miłosc boską Twej ważnej nie znal cechy, iz Ty Człowiek Morza,

                  i ja ich nie rozróżniam, tj. rozróżniam, ale ponazywac tego wszystkiego nie umiem.
                  jasne, ze taką prędkodajkę ekspresową to tak - rozpoznaje - fryta jej mówią. i
                  ken kto, to wiem, bo też zasłuzony wielce dla procesu pozyskiwania kasy przez
                  endemolowców,ktorego to procederu wcale nie oceniam tak czy siak , ani owak - ot
                  - fakt stwierdzam. i jestem pełen uznania - najwyraźniej wyjebano na zbity pysk
                  psychologów oraz rezyserów, /REZYSERÓW - dobrze gadam - prawda - WAŚĆ rozumiesz/
                  poprzedniej edycji i zatrudniono ekipe nową, ktorej rzeknięto: chuj nas obchodzi
                  jak, ale ma byc zrobione tak,by była kasa, była oglądalnośc i nie bylo procesów
                  sądowych ani rozpraw inicjowanych przez KRRiT.

                  ) Pierwsze, pozytywne wrażenia: góral i ogromniasto- puszysto- falująca, cała
                  ) ruda też może być. Na razie.

                  /ruda - poooooszła w p...u !!!!!!!!nieaktualne. dzieciak to był. poprzednio
                  histeryca karolcia od shreka oraz strażak moralista grzmocący zonę łamali
                  regulamin i ciągle im "dawano sznsę" - teraz dzieciaka za spanie na korytarzu
                  wywalili,gdy ona spac gdzie indziej nie mogła , bo w sypialni smród był. świnie.
                  wzieli 14 osob, w tym jednego ściganego prawem, ktorego się pozbyc musza, to pod
                  byle pretekstem do pary babę do wywalenia tez dołozyc musieli. ja bym fryte
                  wywalił, bo ciekawe by bylo, ktorą nastepną rżnałby ken-bohater. stawiam na
                  barbie /
                  i mnie góral przypadł. wielcem na jego jaja liczył, ale on na kacu, póki co i nie
                  wiadamo czy mu przejdzie czy nie. moze on bowiem nie wytrzymac abstynencji i
                  spierdolić, by w jakiej sękocińskiej chałupinie skromnego choc literka rozpić. na
                  razie niewiele on z siebie daje, bo z ciągu wychodzi, co pozna każdy, kto w ciągu
                  był.
                  ale widać po chopie,ze ón potencjoł mo.
                  no i akcent goralski pierwszej klasy.nie wiem tylko czemu z dumą /a moze
                  asekuracją/ ciągle gada o tym, ze zonie dzieci zrobił, ale z nią nie siedzi,
                  innej dziecko zrobił i tez z nią nie siedzi....chyba jednak chodzi o to, iż woli
                  ponagłasniac i ponagłasniac, bo sie boi oceny tychże zapłodnień swoich
                  nieprzemyślanych z lekka, a wedle mnie, po pijaku spermę rozpuścił na prawo i
                  lewo nieopatrznie.

                  ) Figlująca w wannie Frytka- aktorstwo kiepskie. Na ewentualne orgazmy w jej
                  ) wydaniu czekać z utęsknieniem nie będę.

                  Panie Gargulcu, rzeknijmy szczerze: takie toto, gdy nawet dozna orgazmu, /ale ono
                  nie dozna, bo nie umie - ni toto, ni jej partnerzy wyegzekwować owego/, nawet,
                  gdy dozna, a nie tylko udawać będzie, to cóz toto wymysli ?! tylko : - tak, tak,
                  ooo, och, ooo, coh, yes /czasem po zagranicznemu zaleci, zeby nie bylo , ze
                  polski zaścianek/, jezu!jezu ! o boze ! /wzywac bedzie Boga nadaremno/ jeszcze,
                  jeszcze, noch ein mal !!!!!!!!!!!!
                  i tyle. Panie Gargulcu, tyle, jak kazda jedna. Żadnych niesamowitosci toto nie
                  dokona. będzie jezusowac i jękować zagryzając usta i je liżąc spozierając raz po
                  raz obleśnie do kamery czy dobrze aby wypada toto.
                  to ja, Panie Gargulcu, juz wole ten Nagi Instynkt i...nie,nie . wcale nie tę
                  scenę z rodzaju erotycznych, gdy to Douglasowy syn Stonową Sharon, ale gdy tę
                  rudą tak ostro tego owego...

                  W wersji komediowej- bez szans (gdzie
                  ) jej tam do Meg Ryan w Hary spotyka Sally), o innym podniesieniu ciśnienia nawet
                  )
                  ) nie wspominam ( to już Gołas klepiący zadek Pokory w Poszukiwany, poszukiwana,
                  ) bardziej mnie podnieca).

                  no i ten nochal ! Panie Gargulec ! nochal ! ileż sie taki chłopina ken natrudzic
                  musi, by tak ryja jej ustawić, zeby toto pocalowac, a nosem w oko soczyście nie
                  dostać. a tu jeszcze pamietac muszą, by i do kamery sie wystawić atrakcyjnie,
                  zeby sobie każdy szczegół mogła reszta świata obejrzeć.

                  ) Przed kamerami raczej nie wypada uprawiać seksu jakby się wycierało kurz z
                  ) mebli.

                  raczej nie. oj, na pewno nie. a wie Pan, Gargulcu Panie,że ja to nawet uważam, ze
                  seksu zupelnie nie nalezy uprawiac tak, jakby sie kurz wycierało. czy to z
                  Ukochaną czy z dziwką.

                  ) Panie do towarzystwa mogą mieć niezły ubaw z F. Bo ani to ku...stwo, ani miłość
                  )
                  ) od pierwszego wejrzenia.

                  chle, chle, chle, ze rubasznym smiechem obleśniaka to zdanko potraktuję. mogą sie
                  śmiac one, choc i one, nie wiem, jak w Gdańsku, ale tu w stolicy, porządnie są
                  niedoksztalcone.

                  )
                  ) Duży krzyż na dużym biuście też już był. Może jednak, gdy się nie jest
                  ) nieodżałowaną Kaliną Jędrusik, warto byłoby zmniejszyć wielkość ozdoby. Będzie
                  ) bardziej sexy.
                  )

                  widac duch Kaliny nad nimi nie czuwa. / a Kalina niedaleko całkiem Lesmiana - wie
                  Pan , lezy..../

                  ) A ci odpowiedzialni za udział Ireneusza P. (oskarżony o podrobienie 174 polis
                  ) ubezpieczeniowych oraz paserstwo) w BB3 – pewnie do pracy się dostali z ł
                  ) apanki
                  ) ulicznej. W chwyt pod publikę nawet ja nie uwierzę.
                  )

                  i ja nie. to akurat nie jest oglądodajne , zdaje mi się.

                  ) Wiesz pan, panie Laga, zaczynam poważnie niepokoić się o pańskie
                  ) bezpieczeństwo. Żeby tam któryś z TVN- owców pana gdzieś nie utłukł
                  ) za „odciąganie” ludzi od oglądania BB. Stanowczo lepsza zabawa przy
                  ) czytaniu
                  ) pana niż przy tym BB3. Forum bije BB3 na łeb zdecydowanie!
                  )
                  podpuszczasz mnie Pan,a forum jest , tym razem, ok - ludzie łapią co i jak...
                  tak się mi zdaje.
                  nie, nie. ja cenie TVN , wiesz Pan, za wiele rzeczy. rzecz jasna, nie za BB.inne
                  są rzeczy, ktore tak naprawde z zainteresowaniem oglądam. chodzi mi głownie o
                  Fakty i to, co zrobił Lis oraz, rzecz jasna, TVN 24 /a te kutafony z kabli tak
                  sie targuja z TVN-em, ze teraz nie mam TVN 24 - ogladał Pan ich relację 11
                  wrzesnia ? majstersztyk!/
                  naprawde. ja im nawet daruję, to, jak ta edycja polsatostwo nasladuje. nasladuje,
                  ale z klasą przy czym "klasa" oznacza tu oglądalnosc + robienie szmalu.
                  z TVN nagminnie ściągali pomysły programów i polsatowcy , i publiczni komunisci.
                  teraz TVN ściąga. ale ściagać tez trza umieć. i moze byc tak , ze ten, kto ściaga
                  dostanie bdb. a ten, od kogo się ściaga zaledwie dst=.
                  czyż nie?
                  nalezy cenic profesjonalizm. takze w robieniu kasy. TVN umie robic kasę.

                  ) salut! (musim kiedyś tam, na czacie, chociaż wirtualny toast wznieść)
                  )
                  ahoj
                  jakby co, pierdyknij Pan do mnie e-mail na :pan_laga@poczta.gazeta.pl
                  sprawdzim naonczas , co we flaszkach mamy i kiedy golnąć toto sie należec
                  będzie...

                  ) gargulec (sądzę, że Tymochowicz wybrałby do obróbki górala)

                  on już u mnie skończon ów Tymoch.denko.
                  a ja ,procz górala, na sambo licze jeszcze /kapitalna gadka dzis pokazana między
                  nim i frytą, która wie, ze jak kurew sie ona tego owego...i szuka akceptacji , bo
                  sie źle czuje
                  choc przed samą soba udaje ,ze nie. ze to, co robi to normalka. albo ona pęknie,
                  rozryczy sie i zacznie zwierzać czemu i jak , i po co, albo bedzie brnąc w
                  kurestwie tak długo, az jakiekolwiek objawy autowstrętu jej miną i juz PRAWDZIWĄ
                  KURWĄ sie stanie ona.
                  sambo moze okazac sie tam prawdziwym faciem - kurewsko wiele rzeczy dozwolonych,
                  ale są zasady i granice, których za chuja nie przekroczy on. tylko,to mało dni,
                  mało go pokazano i moze sie okazac, ze ja głupstwa teraz wypisuje na jego temat.
                  i jeszcze madzia. czysto niewinna, czystych mysli i czystych słow mądrych -
                  przynajmniej tych dotyczacych miłosci prawdziwej w jej wyobrażeniu. na dodatek
                  jedna ze starszych to, ale : wysportowana - judo, te sprawy, szczupła, długie
                  włosy dość zdrowe mimo rozjasniania i inteligentnej trwałej /Gargulcu Panie, jak
                  ja lubie długie włosy u kobiet ...- "Milcząc czesze włosy, długie włosy swoje.
                  Milcząc, lecz jak wdzięcznie, śliczne minki stroi.." - to......Joyce ! ale nie
                  pamietam w czyim tłumaczeniu. psubrat. . /
                  bardzo długie włosy ima owa madzia i nie wyglądają jak pierze one. robi wrażenie
                  madzia laski wart
            • Gość: pan_laga Re: za mało wódki wczoraj było IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 03:21
              gargulec napisał(a):

              > Faktycznie, wczoraj pierdolnąłem, bo pomyliłem Honkong z Hondurasem!
              > Ale więcej wielonickowym gnidom odpowiadać nie będę.
              > Może szlachetny Pan Laga ci odpowie. Tylko się nie zesraj ze szczęścia, bo on
              > smrodu nie lubi. Zwłaszcza pomieszanego z perfumami.
              >
              > gargulec

              no i dobrze. no i chuj. rzekł Pan wsio w tej kwestii.
              co to z tymi malcami, niech Pan powie Panie Gargulcu, jest - boli ich nawet
              wtedy, gdy ktoś sobie gada spokojnie nie wadząc nikomu...chyba trzeba im pare
              kurew wrzucic na żer...
              pan laga
        • Gość: pan_laga Re: po sznapsie gargulec gaduła jest IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 00:29

           
          Witam Gargulowego,

          > To mówisz pan, że lepiej z chełbią modrą ( to ta galareta, co w wodach Bałtyku
          > się unosi)  
           
          Matko Przenajświętsza. Człowiekowi Morza ów tłumaczy czem chełbia... 
           
          w łóżku pobaraszkować, niż BB3 oglądać?
           
          Wobec postawienia przez TVN na głowie wszystkiego i zaangażowania szeregu postaci
          nie wartych niczego, prócz patrzenia na to , co wyprawiaja i zgadywania co
          jeszcze powyczyniac mogą, czyli postawienia wszystkiego na kasę - ciekawi mnie.
          Ciekawi co tez jeszcze dla kasy mozna. I gapie się jednak na BB 3.
          A Waść ? 
           
           A w dzisiejszym Newsweeku
          > piszą, że w Hondurasie (?) baba ma prawo zabić chłopa za niewierność, ale tylko

          > gołymi rękami, i nic jej nie zrobią. Gdybym więc, na ten przykład, był 
          > jednocześnie i baba, i żona tego wizjonera od BB3, i żył z nim w tym
          > Hondurasie, to bym mógł go trzasnąć na odlew za ten brak wierności  widzowi.  
          >  
          czytalem , czytalem. jak dobrze, ze ja wierny zazwyczaj bywam, a baby moje zwykle
          szlachetne, cieniutkie przeguby mają w łapinach, kruche toto , w takich gustuję,
          to nawet, jak sie na bok pusciłbym bedąc z nią w Hondursie, nie udusi taka. 

          > Dobrze, żeś pan wspomniał o Beautiful Mind, bo w przyszłym tygodniu wyruszyć na

          > to zamierzam z pobudek podobnych do pańskich. W głównej roli widziałbym raczej
          > de Niro (to mój, oprócz Hoffmana i Hopkinsa, ulubiony). Bardzo często oglądam
          > filmy ze względu na grę aktorów.  
           
          de Niro i Hopkinsa też cenie. ale de Niro, naprawdę często te swoje wypróbowane
          już sto razy gesty i miny stosuje. 
           
           Hoffmana w Absolwencie mogę oglądać w
          > nieskończoność. Albo weź pan, panie Laga, postaw obok siebie twarz Hopkinsa z
          > Cienistej doliny ( nieśmiały pisarz) i jego facjatę z Milczenia owiec
          > (psychopata).  
           
          taaaa. widzialem oba filmy. ale , wg mnie, różnic tu kolosalnych aż tak nie ma.
          bardziej przykład Hopkinsa w "Picassie, by mi tu pasował.  
           
          To się nazywa geniusz. A prywatnie to ujmujący, bardzo serdeczny
          > człowiek.
          >  
           
          Skąd Pan wiesz ?  

          > Panie Laga, pan do mnie w ostatnim poście, jak do dziecka. Ja pańskiego
          > intelektu nie posiadam,  
           
          Pierdolisz , Gargulcu Panie ? 
           
          ale czasem wybuchów słonecznych we łbie doświadczam, i
          > w takim oświetleniu sprawy widzę we właściwych proporcjach, tzn pana też. Nie
          > wiedzieć czemu, lektura któregoś pańskiego postu trąbą jerychońską na mą
          > podświadomość ryknęła i żem panu wtedy odpisał. Toż forum jest do bijatyki
          > słownej, do lania po wirtualnych mordach, do rock and rolla i do chorałów
          > gregoriańskich, do nauki i do głupot, do eksperymentów, i do czego tam dusza
          > zapragnie np. do przyjaźni (ale tu ostrożnie). Mnie pan się tłumaczyć nie
          > musisz, co pan tu robisz i dlaczego, mnie nic do tego, czy z pańskich postów
          > autobiografią zalatuje, czy fantasy. Liczy się, żeś pan dobry rzemieślnik i
          > bezsprzecznie odwala pan kawał dobrej roboty, a że odbiór tego u ludzi różny,
          > wiesz pan, wśród dorosłych tyle dzieci, że znów pana zacytuję, tyle
          > emocjonalnych niemowląt, że nie dziw się pan tym reakcjom.
          > A na forum Informacje dnia poszukaj pan wątku z cytatem z Małego księcia, tam
          > jest ta wypowiedź, która mogłaby być pańską. Więcej nie napiszę, bo nie chcę
          > czasem kłopotów swoim gadulstwem panu narobić.
          >  
          mnie kłopotów ? nie ma takiej mozliwości. 
           

          > Teraz o babach. Wokół gargulca trochę mądrych przyjaciół jest, ale z wolną babą

          > kłopot.
          > Cynżko be beło co dobrego dla pana Lagi nalezc. 
           
          ja nie szukam baby, broń Boze, Panie Gargulec. nie szukam. miałem Kobietę i mi Ją
          zabito. i juz nie chce. ja tylko sie przekomarzam baczywszy, by krzywdy nie
          uczynić, bo i świadkiem zakochiwań wirtualnych małoletnich bywałem. nie spotykam
          się, nie wzbudzam nadziei i tym samym zawodów.  
           
           A pan Laga wiera na jaci
          > brutczci by wszedł, zazdrzół, włożił i zlozł? Brak białci na zdrowi nikomu
          > winsc nie móże. A do cezech bab pana Lagę nie cygnie? Widzy mie se, że u pana
          > Lagi midze głową a nogami wioldzi knepel i wioldzi górz na gargulca. Gargulec
          > wszetko widzy le nie czeje. Ja ju lepiej kóncza. Ja by chetno wepił, ale mie sa

          > chce haszkac, ja ju na szterzech.
          >
          > Do uzdrzenio
          >  
          A teraz prosze o pilne przetłumaczenie i wyznanie - cóż to jest ? 
          zupełnie nie kojarzę gwary.

          > gargulec
          >   
          pan laga  



          • Gość: gargulec Ócz pustocie stanowcze nie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 18:21
            Witam, panie Laga, witam!

            Tyle mi pan tematów rzuciłeś, że achami odpowiem.

            Pierwsze ach. Ach, ci psycholodzy (chyba praktykę otworzę). Czytam dzisiaj
            wypowiedź pani psych, która tłumaczy zbliżenie plastikowej pary wysokim
            poziomem stresu w domu BB. Tak, tak, może kobieta chce dobrze, chce
            usprawiedliwić, bo jeszcze nabożne społeczeństwo zapoluje na czarownice i w
            najlepszym przypadku skończy się wybiciem szyb w oknach babci panny Agi Frytki.

            Drugie ach. Ach, ten Sołtysik, tak mnie tym swoim rzecznikowaniem przez radio
            rano potraktował jak debila, bez żadnego znieczulenia. „Tak bez buzi”, że
            tekstem z Seksmisji rzucę. Ten Sołtysik powiedział, że ta kopulacja całkiem
            naturalna była. Tu człek nie wie, z jakich powodów czasami seks uprawia, a ten
            Sołtysik wie i rozróżnia te setki powodów, dla których seks być uprawiany może.

            Następne ach.
            Słyszałem, że kolega Frytki użył określenia odwaga na jej spółkowanie. Odwaga?
            Odwaga- człowieka z płomieni bądź z kipieli wodnej wyciągnąć, w obronie
            przyjaciela przeciwko całemu światu stanąć, do błędu się przyznać i takie tam
            podobne. Szlachetnych słów do domku BB wrzucać doprawdy nie przystoi. Dla mnie
            Aga jest albo głupia, albo ubiła dobry interes. Jak pęknie (ona, nie
            prezerwatywa), znaczy, że pierwsze. I po cholerę migdalenie, skoro wystarczy
            rozebrać się pod prysznicem, żeby propozycje dostać. I wiesz pan, w całowaniu
            bardziej mi przeszkadza ócz pustota niż długość nosa. Ócz pustota najgorsza.
            Chłopy od kobiecej ócz pustoty zawały dostają.

            Czy Ken autentyczny chłop jest? Prawdziwych chłopów w BB nie ma (nas tam
            przecież nie ma). Prawdziwy chłop, jak się chce pokazać w TV, to np. jedzie w
            sam środek wojny dziennikarstwo uprawiać, za co mu niekiedy gardło podrzynają.
            A o higienie męska lala pojęcie jakieś ma, sperma to najczystsza człowiecza
            wydzielina, i dlatego jej udziela, a nie pilniczka do paznokci. Może on w ślady
            chłopaków z Los Angeles chce pójść, którzy więcej czasu od pań na zabiegi
            upiększające przeznaczają, ale z tegoż powodu panie w umawianiu się z
            chłoptasiami opory mieć zaczynają.

            Tekst, o którego objaśnienie pan prosisz, w języku kaszubskim jest. Niestety,
            brakuje w nim większości znaków diakrytycznych (z nimi chińszczyzna zupełna). W
            wolnym tłumaczeniu (niekiedy bardzo wolnym, żebyś mnie pan w japę nie strzelił-
            proszę go potraktować jako rubaszny, chłopski żart) o tym w nim jest: A pan
            Laga wiera na jaci brutczci by wszedł, zazdrzół, włożił i zlozł ( a pan Laga
            może by na jakieś panienki wyskoczył- dosł. na jakieś wszedł, zajrzał, włożył,
            i zszedł)? Brak białci na zdrowi nikomu winsc nie móże (brak kobiety nikomu na
            zdrowie wyjść nie może). A do cezech bab pana Lagę nie cygnie (do cudzych
            kobiet pana Lagę nie ciągnie)? Widzy mie se, że u pana Lagi midze głową a
            nogami wioldzi knepel i wioldzi górz na gargulca (czuję, że przegiąłem, więc
            pytam, czy masz pan na mnie olbrzymiego kija). Gargulec wszetko widzy le nie
            czeje (gargulec dużo widzi, chociaż nie słyszy). Ja ju lepiej kóncza (lepiej
            już skończę). Ja by chetno wepił, ale mie sa chce haszkac, ja ju na szterzech
            (chętnie bym wypił, ale spać mi się chce, już na czterech chodzę)
            Do uzdrzenio (do zobaczenia)
            Tym tekstem chciałem podpowiedzieć z jakiego regionu jestem, obfitującego w
            gargulce zresztą. Nie należy go brać do siebie.

            Proszę wybaczyć ewentualną zwłokę w odpisywaniu, ale czasem muszę oderwać się
            od rynny i zejść, ku prozaicznym obowiązkom, na ziemię. Tyle wypowiedzi w
            wątkach, które aż się proszą, by je trzasnąć w pysk, więc działaj pan.

            salut!

            gargulec

            Ps wiem (chociaż gówno wiem), co to stracić ukochaną osobę, na cmentarz rzadko
            chodzę, bo grób, to dla mnie dowód zbyt okrutny nieodwracalności zdarzeń, wolę
            myśleć, że ona gdzieś tam między obłokami a ziemią podróżuje. I trzymaj się pan
            z dala od „terapeucic”, „terapeucice” najgorsze.

      • gargulec w płomieniach piekielnych smażyć się będę:) 09.03.02, 11:48
        Gość portalu: Hihocik napisał(a):

        > Pojebało cię kompletnie, świrze, że sam do siebie szczekasz?


        Czekam, aż autor cytowanego powyżej tekstu „przepraszam” rzuci, ale chyba
        nadaremno czekam, bo skoro mu dwóch „c” w nazwie brakuje, to pewnie i czegoś
        jeszcze.

        Panie Laga, druhu mój!

        Wiesz pan, coś mi jednak w BB3 do gustu przypadło. I za to plus duży..
        Ognie piekielne TVN-owcom w BB3 nawet udały się. Podobają mi się. Różne instynkta
        wzbudzają, jak tak za plecami delikwentów w pokoju zwierzeń szaleją. I jak się
        fajnie kojarzą. Ileż emocji płomiennych, uczuć nieokiełznanych.
        Płonąc z miłości i z nienawiści można. Uczestnicy płoną żądzą zrobienia kariery,
        a widzowie ciekawością, lub świętym oburzeniem. Ja, niestety, nadzieję straciłem,
        że płomyk figlarności w oczach niewieścich (o rumieńcu, na policzku płonącym, nie
        wspomnę) w tym BB3 ujrzę. Może jeszcze na płomienną zemstę ze strony panien przez
        Kena porzucanych liczę. A słyszałeś pan, że ten Ken powiedział, że jeszcze
        takiej, co by sprawiła, żeby się za innymi dup... nie oglądał, on takiej jeszcze
        nie spotkał? Powodzenia.
        Obaczym, czy te płomienie faktycznie zapowiedzią emocji najróżniejszych są. Lecz
        skoro od trzęsienia ziemi zaczęli, to na czym skończą? Na podpaleniu chałupy?
        Jestem za.

        Moje typy, póki co, bez zmian:
        Zbójnik Jędruś,
        Morze Falującego Biustu,
        Ruda Kasia ( o niej myślałem, a nie o p. Pokemon).
        Przez pana wyróżnionej p. Fotograf Długowłosej nie bardzo miałem okazję się
        przyjrzeć, a jak się przyjrzę, to powiem, czy ona z gatunku nimf czy „terapeucic”
        pochodzi.

        Jutro Agent, jutro się okaże, czy dobrze obstawiałem, czy zwykły feflot jestem.

        salut!

        gargulec

        Ps Panią, która do mnie napisała na priv, serdecznie zapraszam do dyskusji tutaj,
        w wątku (mam nadzieję, że pan Laga nie będzie miał nic przeciw, gdyż on tu
        gospodarz). Odpowiadając na Jej pytanie: gargulec mało pisze poza tym forum
        (jedynie osobiste rzeczy do przyjaciół), bo pisać za bardzo nie lubi i czasu na
        to nie ma, a tu postuje, gdyż odpowiedzi niektórych ciekawe są. Pani
        zainteresowania mogą wnieść dużo nowego do naszej dyskusji, a Pani dadzą
        możliwość poznania reakcji innych na Jej teksty. Odnośnie zachowań ludzkich w
        różnych sytuacjach- proszę np. poczytać, jakie były ostatnie słowa ludzi, w
        katastrofach samolotowych uczestniczących, mających już świadomość nieuchronnej
        śmierci. To dopiero prawda najprawdziwsza jest. Zero udawania. Dla mnie dowód, że
        anioła stanowczo więcej w człowieku niż diabła. Pozdrawiam.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka