Gość: milusia
IP: *.gazetaolsztynska.pl
11.03.02, 12:12
To, co zrobili wczoraj Sambo i Zołza powaliło mnie na
kolana.
Pokazali, że mają w dupie Wielkiego Brata i pieniądze -
że Big Brother nie zabełtał mi w głowach, nie pozbawił
osobowości, wolnej woli i odważnej decyzji.
Do tej pory, ludzie, którzy brali udział w tym programie
byli jak kukiełki w rękach WB. Nie było wyjątku. W imię
zwycięstwa, taniej popularności i forsy - gotowi byli
zrobić z siebie idiotów, podkładać innym świnie, hodować
w sobie uczucia ,usprawiedliwianej formułą programu"
niechęci i zawiści. Wszystko to pod płaszczykiem
rzekomej ,dobrej zabawy" i ,rozrywki dla mas".
Tymczasem Sambo i Zołza pokazali, że istnieją pewne
wartości, których nie da się od nich kupić obietnicą
pseudokariery i życia w złotej klatce.
Tak, w złotej klatce - z tym kojarzy mi się Big Brother.
Z totalnym zniewoleniem umysłów, uczuć i ciał. Ktoś
powie, że to przecież na bazie Orwella i dlatego tak to
wszystko wygląda. Owszem, ale ta nagle popularna lektura
nie ma etykiety ,program rozrywkowy"...
Wielki Brat dostał po dupie, może wreszcie dotrze do
TVN-u i Edemolu, że ich ,rozrywka" przestała być
zabawna. I są pewne granice, których pewni ludzie nie
przekroczą. Ci ludzie nie boją się wyjść ze złotej
klatki, nie trzymają się rozpaczliwie BB, nie mówią, że
ten program to ich największy życiowy sukces.
I wreszcie... Sambo i Zołza pokazali, że nie ma reguł.
Że jedyne zasady zgodne z naszymi sumieniami ustalamy
sami. Potwierdził to Wielki Brat decyzją o nie usuwaniu
,buntowników" z programu, ale ,ukaraniem" ich
nominacją. Złota klatka zatrzeszczała w posadach, Wielki
Brat złamał reguły, które sam ustalił.
Klęska WB - pseudoautorytetu. Klęska wszystkich tych,
którym do tej pory zdawało się, że nie ma wyjścia.
Płacząca Ania Hoksa nominowała wbrew sobie, bo w jej
główce nie zmieściło się pojęcie ,mogę tego nie zrobić".
Okazało się, że jest wyjście!
Mam nadzieję, że nikt nie da zarobić TVN-owi na tych
nomimacjach. Niech swoje esemesy wsadzą sobie głęboko -
tam gdzie przyjemność staje się już tylko fizjologią.
Mam nadzieję, że wyjdą obydwoje. I nie będą się kajać w
imię wymyślonych i chorych reguł.
Taki sobie właśnie o tym wszystkim myślę. Dzięki
wszystkim, którzy doczytali to do końca :-)
Pozdrawiam.
Milusia