Dodaj do ulubionych

Rozpad złotej klatki

IP: *.gazetaolsztynska.pl 11.03.02, 12:12
To, co zrobili wczoraj Sambo i Zołza powaliło mnie na
kolana.
Pokazali, że mają w dupie Wielkiego Brata i pieniądze -
że Big Brother nie zabełtał mi w głowach, nie pozbawił
osobowości, wolnej woli i odważnej decyzji.

Do tej pory, ludzie, którzy brali udział w tym programie
byli jak kukiełki w rękach WB. Nie było wyjątku. W imię
zwycięstwa, taniej popularności i forsy - gotowi byli
zrobić z siebie idiotów, podkładać innym świnie, hodować
w sobie uczucia ,usprawiedliwianej formułą programu"
niechęci i zawiści. Wszystko to pod płaszczykiem
rzekomej ,dobrej zabawy" i ,rozrywki dla mas".

Tymczasem Sambo i Zołza pokazali, że istnieją pewne
wartości, których nie da się od nich kupić obietnicą
pseudokariery i życia w złotej klatce.

Tak, w złotej klatce - z tym kojarzy mi się Big Brother.
Z totalnym zniewoleniem umysłów, uczuć i ciał. Ktoś
powie, że to przecież na bazie Orwella i dlatego tak to
wszystko wygląda. Owszem, ale ta nagle popularna lektura
nie ma etykiety ,program rozrywkowy"...

Wielki Brat dostał po dupie, może wreszcie dotrze do
TVN-u i Edemolu, że ich ,rozrywka" przestała być
zabawna. I są pewne granice, których pewni ludzie nie
przekroczą. Ci ludzie nie boją się wyjść ze złotej
klatki, nie trzymają się rozpaczliwie BB, nie mówią, że
ten program to ich największy życiowy sukces.

I wreszcie... Sambo i Zołza pokazali, że nie ma reguł.
Że jedyne zasady zgodne z naszymi sumieniami ustalamy
sami. Potwierdził to Wielki Brat decyzją o nie usuwaniu
,buntowników" z programu, ale ,ukaraniem" ich
nominacją. Złota klatka zatrzeszczała w posadach, Wielki
Brat złamał reguły, które sam ustalił.

Klęska WB - pseudoautorytetu. Klęska wszystkich tych,
którym do tej pory zdawało się, że nie ma wyjścia.
Płacząca Ania Hoksa nominowała wbrew sobie, bo w jej
główce nie zmieściło się pojęcie ,mogę tego nie zrobić".
Okazało się, że jest wyjście!

Mam nadzieję, że nikt nie da zarobić TVN-owi na tych
nomimacjach. Niech swoje esemesy wsadzą sobie głęboko -
tam gdzie przyjemność staje się już tylko fizjologią.

Mam nadzieję, że wyjdą obydwoje. I nie będą się kajać w
imię wymyślonych i chorych reguł.

Taki sobie właśnie o tym wszystkim myślę. Dzięki
wszystkim, którzy doczytali to do końca :-)

Pozdrawiam.
Milusia
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar nie pieprz głupot IP: 213.25.197.* 11.03.02, 12:28
      Najważniejsza zasada Domu BB brzmi: słuchać się Wielkiego Brata. Jak się komuś
      nie podoba, to może wypierdalać. Nikt tam nikogo na siłę nie trzyma, ani nie
      werbował. Program jest idiotyczny, ludzie też - ale TAK MA BYĆ. Czy wy tego ni
      rozumiecie?
      • Gość: milusia głupota to twoja domena IP: *.gazetaolsztynska.pl 11.03.02, 12:35
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > Najważniejsza zasada Domu BB brzmi: słuchać się Wielkiego Brata. Jak się komuś
        > nie podoba, to może wypierdalać. Nikt tam nikogo na siłę nie trzyma, ani nie
        > werbował. Program jest idiotyczny, ludzie też - ale TAK MA BYĆ. Czy wy tego ni
        > rozumiecie?

        Hahaha... nie wiem, czy szczegółowo oglądałeś wczorajszy
        program, ale tą "świętą zasadą" o słuchaniu WB - wytarli
        sobie tyłki Sambo i Zołza. I co? I gów... NIE WYLECIELI.
        Więc, gdzie tu sens pierwszej części wypowiedzi?

        Drugiej części nie skomentuje długo. Po prostu sam się
        chyba zaliczasz do tej grupy osób, która tak cię pasjonuje
        (idioci).
    • zdzicha Re: Rozpad złotej klatki 11.03.02, 12:58
      Doczytałam do końca.
      Napiszę Ci tak: BB nie pokazuje prawdziwych ludzi, autentycznych i naturalnych w
      swych zachowaniach. Oni dostają kasę za każdy dzień pobytu w domu. Ale nie samego
      pobytu, tylko wypełniania poleceń WB i stosowania się do (nieraz kretyńskiego)
      regulaminu.
      Nie założę się, bo nie widziałam zdarzenia, ale jestem prawie pewna, że to było z
      góry ukartowane przez reżyserów (tak, rezyserów) programu.
      Jedynym człowiekiem, który próbował sprzeciwić się regulaminowi był Irek z BB2 i
      kiepsko przez to skończył.
      BB3 ma być maksymalnie kontrowersyjny, żeby była oglądalnośc i moneta z reklam,
      inaczej wszyscy by go olali. Niby czemu Frytka rzekomo dała dupy już drugiego
      dnia? Że puszczalska? Też, ale dlatego tam trafiła razem z Kenem, który ma za
      zadanie przelecieć wszystkie dziewczyny w domu. Gdyby ich ekscesy w wannie
      drugiego dnia emisji byłu spowodowane zauroczeniem w/w, to Keniu nachytałby po
      paszczy za gadanie do Frytki, że nie przeleci Barbi jak ta sie nie pozbędzie
      nadmiaru makijazu.
      Powtarzam - to wszystko jest wyrezyserowane - mieszkańcy dostają zadanie i mają
      je wykonać. Od siebie moga dać gadki o pierdach i kawały o blomndynkach. Im
      bardziej program jest kontrowersyjny tym lepiej dla producenta, a ponieważ jest
      duża konkurencja wśrod, jak to teraz ładnie się nazywa, telenowel dokumentalnych,
      to i dopuszczają się niejednokrotnie chwytów poniżej pasa, żeby nie stacić widzów.

      zdrv
      zdzicha
      • Gość: milusia Re: Rozpad złotej klatki IP: *.gazetaolsztynska.pl 11.03.02, 13:34
        zdzicha napisał(a):

        > Doczytałam do końca.
        > Napiszę Ci tak: BB nie pokazuje prawdziwych ludzi, autentycznych i naturalnych
        > w
        > swych zachowaniach. Oni dostają kasę za każdy dzień pobytu w domu. Ale nie same
        > go
        > pobytu, tylko wypełniania poleceń WB i stosowania się do (nieraz kretyńskiego)
        > regulaminu.
        > Nie założę się, bo nie widziałam zdarzenia, ale jestem prawie pewna, że to było
        > z
        > góry ukartowane przez reżyserów (tak, rezyserów) programu.
        > Jedynym człowiekiem, który próbował sprzeciwić się regulaminowi był Irek z BB2
        > i
        > kiepsko przez to skończył.
        > BB3 ma być maksymalnie kontrowersyjny, żeby była oglądalnośc i moneta z reklam,
        >
        > inaczej wszyscy by go olali. Niby czemu Frytka rzekomo dała dupy już drugiego
        > dnia? Że puszczalska? Też, ale dlatego tam trafiła razem z Kenem, który ma za
        > zadanie przelecieć wszystkie dziewczyny w domu. Gdyby ich ekscesy w wannie
        > drugiego dnia emisji byłu spowodowane zauroczeniem w/w, to Keniu nachytałby po
        > paszczy za gadanie do Frytki, że nie przeleci Barbi jak ta sie nie pozbędzie
        > nadmiaru makijazu.
        > Powtarzam - to wszystko jest wyrezyserowane - mieszkańcy dostają zadanie i mają
        >
        > je wykonać. Od siebie moga dać gadki o pierdach i kawały o blomndynkach. Im
        > bardziej program jest kontrowersyjny tym lepiej dla producenta, a ponieważ jest
        >
        > duża konkurencja wśrod, jak to teraz ładnie się nazywa, telenowel dokumentalnyc
        > h,
        > to i dopuszczają się niejednokrotnie chwytów poniżej pasa, żeby nie stacić widz
        > ów.
        >
        > zdrv
        > zdzicha


        Cześć Zdzisiu,

        nie do końca zgodzę się z tobą, że program jest od A do Z
        wyreżyserowany. O.K. Dobrali pewne typy ludzkie, które
        mogą się łatwo sprzedać na wizji i podnieść oglądalność.
        To normalne, że każdy reality show stawia właśnie na
        takich a nie innych ludzi. Wiadomo, że nie wzięliby pana
        Czesia spod mojego bloku, bo to żul i w dodatku strasznie
        nieśmiały ;-)

        Takie dobieranie ludzi mogę określić mianem reżyserii
        pośredniej. Taką "manipulację" spotykamy jednak w każdym
        programie (od teleturnieju po Wiadmości). Teleturnieje
        prowadzą ludzie budzący sympatię większości (pomijam
        wyjątki), zaufanie i np. ze szczerym uśmiechem. To jest
        dobieranie ludzi pod program, tak jak w BB.

        Reżyseria bezpośrednia (mam nadzieję) nie istnieje w BB.
        Nikt nie mówi: ,Frytka, powtórzmy to ujęcie, bo Kenowi za
        mało tyłka było widać...". Przykładem braku takiej
        reżyserii była sprawa Irka w II części. Realizatorzy nie
        byli wstanie tego opanować, no chyba że poprzez pocięcie
        materiału wg. swojego ,widzimisię".

        Nie zgodzę się także, że ludzie pokazywani w BB są w 100
        proc. nienaturalni, sztuczni i nieprawdziwi. Musieliby
        zaprosić do programu roboty - wtedy byłabym
        przeświadczona, że wszystko to fałsz. Nikt nie jest na
        tyle dobrym aktorem, by grać 24 godz. na dobę i to przez 3
        mies.! Uczestnikom BB zadarzają się gierki i zachowanie
        pod publikę, ale w gruncie rzeczy to prawdziwie emocje,
        łzy i czasami (jak teraz) bunt. Pobyt w Domu WB to
        przepustka do sławy i pieniędzy. Są jednak tacy
        uczestnicy, którzy zaczynają rozumieć, że nie wszystko da
        się przeliczyć na kasę. Tacy są moim zdaniem: Sambo i
        Zołza.





        Pozdro. Milusia

        • vwdoka Re: Rozpad złotej klatki 11.03.02, 13:45
          Witaj Milusiu,
          Mam dość ambiwalentne odczucia - moim zdaniem w tym całym ringu było dużo
          montażu, nie wszystko im się udało dobrze pokleić taśmy, a z drugiej strony ten
          bunt w całości?
          Trochę to dziwne...
          • Gość: milusia Re: Rozpad złotej klatki IP: *.gazetaolsztynska.pl 11.03.02, 14:07
            vwdoka napisał(a):

            > Witaj Milusiu,
            > Mam dość ambiwalentne odczucia - moim zdaniem w tym całym ringu było dużo
            > montażu, nie wszystko im się udało dobrze pokleić taśmy, a z drugiej strony ten
            >
            > bunt w całości?
            > Trochę to dziwne...


            Hejka vwdoka :-)

            Monatażu było sporo. O co chodzi?
            • vwdoka Re: Rozpad złotej klatki 11.03.02, 14:46
              Hej,
              mam na myśli, czy ten bunt nie był wyreżyserowany? Nie chcę Sambo ani zołzie
              niczego zarzucać, po prostu głośno myślę. Zestawiłem sobie na przykład
              nominacje Arka hydraulika i rozmowe endriju S z jego bratem, szybkie zmiany
              ubiorów innych osób z puszczeneim w całości nominacji Sambo i zołzy... I to
              mnie dziwi. CHCĘ WIERZYĆ IŻ TO NIE BYŁA MANIPULACJA!
              Pozdrawiam, :-))
        • zdzicha Re: Rozpad złotej klatki 11.03.02, 17:09
          Ja tez nie twierdzę, ża program jest w 100 % reżyserowany, bo wówczas musieliby
          im powiedzieć, jak mają jesć śniadanie i jak siedzieć na kiblu, co mówić i kiedy
          i jakie gesty przy tym wykonywać. To jest niewykonalne ze względu na to, że do BB
          trafia zgraja amatorów.
          Nie ryzykowałabym natomiast nazywania tego programu "reality show", bo niecała
          godzina na dobe to trochę za mało, żeby pokazać dokładnie to, co się dzieje w
          domu, nawet przy najlepszych checiach. Pomijam przekaz na Onecie, bo wszyscy
          pamiętamy, co było jak Irek rozrabiał.
          Żul Czesio przede wszystkim nie zgłosił checi udziału w BB3, bo woli oglądać i
          komentować niż zostac na 3 miechy bez wina porzeczkowego i Extra Mocnych.
          Dobór uczestników odbywa się raczej wg. kryteriów, które umożliwią wykorzystanie
          niektórych osób do dalszego nabijania kasy TVN.
          Oczywiście, sa przeprowadzane symulacje, jakie sytuacje wynikną z konfrontacji
          danych typów osobowosci, tego nie mozna zaniedbać, żeby nie stracić kontroli nad
          przebiegiem programu.
          Ingerencja w zachowanie uczestników, nazwijmy ja umownie reżyserią, mimo
          wszystko, polega na aranżowaniu pewnych zdarzeń - chodzi nie tylko o zadania
          przekazywane w kopercie, ale i inne, o których widzowie nie są informowani, a
          emocjonują się nimi.
          Nie widziałam nominacji, ale przeczytałam, ze został zmieniony regulamin tuż
          przed nominacjami, więc zakładam wstępnie, że może to być podła gierka ze strony
          WB. Jak zobaczę to ocenię.

          zdrv
          zdzicha
    • pawkop Do Milusi 11.03.02, 13:23
      Milucha chyba masz racje, ale boje sie ze to tez moze byc rezyserka. Z drugiej strony milczenie WB bylo zbyt
      wymowne - chyba sie nie spodziewal takiego obrotu sprawy. Jazda sie zacznie jak Sambo wyjdzie albo Zolza i
      byc moze ktos solidarnie dolaczy, jak Sambo powiedzial: to nie sa jego zasady - czyli centralnie to pierdzieli czy
      wyjdzie czy nie. Nie wyglada mi na specjalnego mysliciela uwiklanego w rezyserke WB.... To raczej byl spontan
      Pozdrowko
      • mallina Re: Do Milusi 11.03.02, 14:09
        nie robcie z nich takich bohaterow.....
        dla mnie ich bunt jest smieszny, czasem mam wrazenie ze ci ludzie sa tam z
        lapanki, obudzili sie i dziwia sie ze sa w BB..
        sami sie tam pchali wiedzac ze roznie moze byc, ze zasady czasem sa dziwne..a
        teraz chca odgrywac wielce honorowych!!!
        to co uwazacie ze jakby glosowali w pokoju zwierzen to wowczas podanie swoich
        typow byloby ok?? ale to jest obluda...
        bo przeciez mozna spojrzec na to i z drugiej strony:oboje stchorzyli i
        przykrywajac sie swoim kodeksem honorowym postanowili nie glosowac..a tu nawet
        barbie umiala w twarz komus powiedziec ze go nominuje...i co??nie mozna tak na
        to spojrzec???:-))))))))))))))))))

        ponadto interesuje mnie czy jakby oboje nie otrzymali glosow tez by tak
        postapili..bylo widac ze to ze dostali glosy ich poruszylo..
        ja ich zachowanie odbieram troche w kategorii: zobaczcie jacy jestesmy w
        porzasiu kolesie..nie takie chuje jak wy co to tygodniowego przyjaciela
        potrafia wystawic



        co by nie pisac to brak tej swiezosci?, i radosnej zabawy jaka byla w BB1
        • pawkop Re: Do Malinki 11.03.02, 14:14
          Ale jestesmy dzisiaj krytyczni !! Malina jak mozesz? , a przydaloby sie troche optymizmu i ducha Disco Polo w tym
          smutnym jak pi...a programie. Ciekawe czy Kenio powiedzilaby to samo Arkowi twarz ??? przy nominacjach
          rzecz jasna.
          Czesio
      • stettiner Re: Do Milusi 11.03.02, 14:11
        A mnie naszła taka oto refleksja: czemu powiedzenie komus w oczy że i z jakich
        przyczyn proponuje się go wystawić z programu miałoby być bardziej świńskie(bo
        że trudniejsze to oczywiste) niż zrobienie tego samego w pokoju za zamknietymi
        drzwiami? Bo chyba przy tradycyjnej metodzie nominacji takiej draki by nie było.
        • Gość: milusia Re: Do Milusi IP: *.gazetaolsztynska.pl 11.03.02, 14:39
          stettiner napisał(a):

          > A mnie naszła taka oto refleksja: czemu powiedzenie komus w oczy że i z jakich
          > przyczyn proponuje się go wystawić z programu miałoby być bardziej świńskie(bo
          > że trudniejsze to oczywiste) niż zrobienie tego samego w pokoju za zamknietymi
          > drzwiami? Bo chyba przy tradycyjnej metodzie nominacji takiej draki by nie było
          > .


          Mnie się wydaje, że poszło raczej o nominowanie swojej grupy. Może
          myśleli, że nie będą musieli wskazywać swoich ziomali, tylko nominacje
          oprą się o typy drużyny przeciwnej.... ?

          Po drugie nominacja prosto w oczy jest oczywiście trudniejsza, ale
          podział na wyróżnionych, którzy zrobili to za plecami i strugali
          ważniaków jak Kenio - i tych gorszych, którzy musieli powiedzieć to
          prosto w twarz - wydaje mi się głupi i niesprawiedliwy do potęgi. Nie
          dość, że czerwoni mogą w luksusowych warunkach pokazywać sobie
          dupy, to jeszcze za plecami, w komfortowych warunkach nominowali.

          Milusia
    • Gość: kubu Re: Rozpad złotej klatki IP: *.dwi.uw.edu.pl 11.03.02, 14:32
      ja mimo wszystko nie rozumiem samej idei glosowania dla przegranych

      czy nie mozna bylo zrobic tak:

      a) przegrani nie maja prawa glosu. Wygrani moga nominowac i w ten sposob maja
      mozliwosc eliminowania przeciwnikow.

      b) nie ma zadnych nominacji i tylko telewidzowie sami decyduja o tym, kto z
      calej druzyny przegranych odchodzi z gry.

      ehhh

      pozdrawiam
      • Gość: milusia Re: Rozpad złotej klatki IP: *.gazetaolsztynska.pl 11.03.02, 14:42
        Właśnie. Mogło być tak.

        Ja jednak wczoraj zastanawiałam się jak wyglądać będą kolejne
        niminacje. Może każą im się rozebrać....
        wyobrażacie sobie taką scenę: płacząca Barbie nie wie, czy trzymać
        chusteczkę przy nosie, czy zasłaniać swój ogródek ;-)))
        • Gość: kubu Re: Rozpad złotej klatki IP: *.dwi.uw.edu.pl 11.03.02, 14:55
          hehehehehe
          zlosliwa z Ciebie maupa
          ;-)))


          barbie jest glupiutka, ale tak slodka, ze ja jej to wspanialomyslnie
          wybaczam :-)))


          natomiast program sie szmaci potwornie ;-/
          bywa

      • Gość: Paweu Re: Rozpad złotej klatki IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 15:29
        Gość portalu: kubu napisał(a):

        > ja mimo wszystko nie rozumiem samej idei glosowania dla przegranych
        >
        > czy nie mozna bylo zrobic tak:
        >
        > a) przegrani nie maja prawa glosu. Wygrani moga nominowac i w ten sposob maja
        > mozliwosc eliminowania przeciwnikow.

        mozna tylko po co? hihi - hasło pzu

        >
        > b) nie ma zadnych nominacji i tylko telewidzowie sami decyduja o tym, kto z
        > calej druzyny przegranych odchodzi z gry.
        >
        Nie da rady! Im wiecej "nominowanych" tym mniejsze zdecydowanie sponsorów (czytaj
        wysyłaczy smsów)kogo wywalić czyli mniejsze wpływy i brak tej niesmacznej
        atmosferki nominacji która zwiększa "nienawiść" do niektórych zwierzątek z
        klatki, na której to nienawiści oparte są dochody z smsów. Gdyby każdy mógł
        teoretycznie wyjść to okazałoby się że wysyłacze nie czują się tak silni oddając
        swój głos i kładliby lachę.

        pzdr
    • Gość: VIAN Re: Rozpad złotej klatki IP: *.chello.pl 11.03.02, 14:51
      rzadko piszę, raczej czytam wypowiedzi na forum. Ten watek wydaje mi się
      interesujący, a co więcej zgadzam się z Tobą - mam podobne przemyślenia. BB
      ogladam od pierwszej edycji - bez większych emocji, ot tak, jak każdy inny
      program. Emocjonalnie podchodziłam tylko do tego, co działo się wokół i w
      związku z Irkiem z bb2, bo bardzo go lubię. Napewno nie chciałabym mieć /i nie
      mam/ w swoim otoczeniu ludzi pokroju Kena, Alicji W., Jurka, czy Irka P., gdyż
      mogliby mnie drażnić. Lubię za to Picię, Małgosię z bb1, Irka z bb2, młodych
      Kasię i Piotrka z bb3. To może dziwne ale mocno potępiana na tym forum Frytka
      może budzić sympatię, w każdej innej scenie poza sexem, czego nie mogę
      powiedzieć o Kenie. A co do rozpadu złotej klatki - to myślę, że Aga i Wojtek
      nieżle namieszali reżyserom programu i chyba na tym się nie skończy. Co innego
      domyślać się, jak może byc w bb i chcieć wziąć udział, a co innego być naprawdę
      dlatego myślę, że autentycznie reguły lub też ich brak jest nie do przyjęcia
      dla ww.
      pozdr
    • medea5 Re: Rozpad złotej klatki 11.03.02, 14:54
      Witajcie
      oglądałam dziś powtórkę wczorajszego programu i naszły mnie takie refleksje:
      1. w starych BB wszystkie zasady były jasne, uczestników przed programem
      poinformowano co ich czeka, wiedzieli na co się decydują.
      2. Tych nowych poinformowano co do ogólnego kształtu programu, resztę
      przemilczano co daje Wielkiemu Bratu możliwość większych kombinacji, aby
      wywołać w domu konflikty, a co za tym idzie zwiększyć oglądalność.
      3. Każdy z nas do pewnego stopnia i w pewnych warunkach jeśli jest od kogoś
      uzależniony daje sobą kierować i zgadza się na różne warianty postępowania.
      4. Jeśli wczoraj nic nie było wyreżyserowane (nie mam tu na myśli montaży
      materiału) to uczestnicy dowiedzieli się o nowej formie głosowania w trakcie
      programu. TVN musi się liczyć,że takie głosowanie prosto w oczy spowoduje
      konflikty w grupie, co podniosło by oglądalność. I moje odczucie jest takie, że
      Wojtek swoim postanowieniem, dał producentom programu kopa w dupę, nie dał sobą
      manipulować. Co innego rozgrywki typowo rywalizacyjne, a co innego
      manipulowanie psychiką, uczuciami i postępowaniem ludzi.

      Przyznam się szczerze,że gdy byłabym na miejscu Wojtka to zrobiłabym to samo.
      Bo nie lubię jak ktoś mną manipuluje. A to co wczoraj zrobili producenci BB to
      nie zasady, a manipulacja. Zazwyczaj jest tak, ze przed przystąpieniem do
      czegokolwiek zapoznajemy się z tym co nas czeka i nie lubimy niespodzianek. A
      reakcja Wojtka jest reakcją na niespodziankę.
      Pozdrawiam
      • pawkop Re: Rozpad złotej klatki 11.03.02, 15:06
        Racja Wojtas poszedl po calosci, WB ma zasady - to ja tez mam - nie glosuje na przyjaciol. Reszte wmurowalo.
        Nikt sie tego nie spodziewal. Nawet ten mul bagienny Szoltysik czy jak mu tam..
    • Gość: siano Re: Rozpad złotej klatki IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 15:14
      Witaj Milusiu! :)

      Wszystkie tezy Twojej wypowiedzi bardzo przypadły mi do gustu. I nie bedzie
      tutaj żadnego "ale". :)

      Chociaż osoboście aż za głowę się złapałem gdy Sołtysik ogłosił, ze tylko ta
      dwójka zostanie nominowana, to również uważam, że teraz powinni wyjść
      obydwoje. "Zdaję sobie sprawę, że łamię regulamin - i jest mi z tym dobrze" to
      zdanie Zouzy, choć było widać że wiele ją kosztowało, było wspaniałe!

      Obydwoje mieli moją sympatię już wcześniej, teraz jeszcze bardziej utwierdzili.

      Jeszcze słowo do wszystkich, którzy uważają, że gdyby nominacje odbywały się w
      pokoju zwierzeń to ani Sambo ani Aga nie zdeklarowaliby się w ten sposób.
      Zarzucacie im, że zasłaniają się "przyjaźnią". OK, odłużmy przyjaźń na bok, i
      zastanówmy się na chłodno, co mogło ich oburzyć? Przede wszytskim zasada, ze
      mają nominować swoich! Podobno ma być rywalizacja, a wy mi każecie osłabiać
      swój zespół?! Jak mamy wygrać ścinając głowy we własnych szeregach?!

      Czy to nie jest powód do gniewu?! Przecież nie było wcześniej o tym mowy. A
      moim zdaniem i tak zadziałał jeszcze czynnik emocjonalny. "I takie momenty
      będzie się pamiętać ludzie, to się liczy, a nie kasa" - rzucił Wojtek. A
      wczesniej powiedział coś co oddało w zupełnosci moje odczucia w stosunku do
      twórców programu; "I co, dobrze sie tam bawicie na górze?". Inna sprawa, że te
      słowa skierowany były po części do nas wszystich... Odpowiadam: przy takim
      czymś ja się dobrze nie bawię...

      Pozdrawiam wszystkich
      siano
    • Gość: A Re: Rozpad złotej klatki IP: *.acn.waw.pl 11.03.02, 15:18
      Rakcja Zolzy i Wojtka jest... taka "polska", taka "slowianska"... te
      slowa: "nie bede nominowal/a moich przyjaciol"... ach jakie to romantyczne; od
      razu przyszedl mi do glowy 1939rok i ulani z szabelkami pedzacy na koniach na
      czolgi...
      i z jednej strony - cieszy mnie bunt, cieszy jako czlowieka... ktory nigdy by
      nie dal sie zamknac tam i pozwolil sobie "kazac" komus cos robic wbrew wlasnemu
      sumieniu...
      a z drugiej strony - to jest ta cholerna gra! oni sie na to godzili! nie znali
      ani konkursow ani zasad, ale godzili sie na nie w ciemno! podpisali cyrograf i
      niestety w TYM wlasnie momencie musza sie wykazac CHARAKTEREM i... nominowac

      smutne jest to, ze te nominacje MUSZA sie tak odbywac... to juz jest
      NIELUDZKIE! latwiej jest powiedziec milionom ludzi (do 1 kamery), ze ktos nam
      tu nie pasuje... niz twarza w twarz "delikwentowi":( ktos tu przekombinowal...
      moze w poprzedniej edycji WB nie mial szans wykazac sie do konca sadyzmem i
      teraz nadrabia?

      a na marginesie... Zolza i Wojtek pokrzykiwali o "nienominowaniu swoich ludzi"
      juz w trakcie nominacji wygranej druzyny, nie wiedzieli jeszcze, ze ich
      nominacje beda sie odbywac tak jak sie odbywaly... czyli jednak to nie bunt
      przeciw nieludzkim zasadom... ale bunt ten nasz "polski", "szabelkowy"...

      natomiast moja absolutna aprobate i maksymalna sympatie wczoraj zdobyl...
      (chyba?) Piotrus, ktory po tym calym zamieszaniu... juz bezpiecznie nominowal
      Zolze i Wojtka:) hmm... chemik:) madry chlopiec:) ma u mnie duuuuuuuuuzy plus
      za prawidlowe uzywanie mozgu:)

      a tak na koniec... przespalam sie, przemyslalam i wiem na 99% co wczoraj
      wkurzylo WB:))... nie bunt!:) na to byl "technicznie" przygotowany:)...
      wkurzylo go... bo w domu pelnym ludzi myslacych "inaczej" znalazla sie jedna
      inteligentna jednostka, ktora z niego zadrwila:) i to na oczach "calej Polski":)
      palant (WB) - wystarczyloby, ze nie odezwalby sie o automatycznych nominacjach,
      albo jak to w jego zwyczaju jest odeslal delikwentow do pakowania manatek, a
      decyzje pozostawil na pozniej... i tenze mlody czlowiek musialby... albo
      ryzykowac odmowe albo nominowac!:)
      och tyyyyyyyyle wrazen! a to dopiero tydzien!:)
      pozdrowienia
      P.S. ogladam BBB i pedze tutaj... i czytam:) juz trzeci raz bawie sie w ten
      sposob...w podgladanie "ich" na ekranie... i "was" na forum:) lubie to!:)
      • Gość: siano Re: Rozpad złotej klatki IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 15:42
        Fakt, Piotr zachował się bardzo rozważnie. Przy okazji okpił BB. Niestety
        możliwe, że to było przyczynkiem do decyzji o anulowaniu nominacji poprzednich
        i wystawieniu na odstrzał tylko zbuntowanej dwójki.

        Aga i Wojtas zapowiadają, że wyjdą razem -> drużyna niebieskich się
        rozpadnie... Co wtedy?!

        siano
        • pawkop Re: Rozpad złotej klatki 11.03.02, 15:50
          Gość portalu: siano napisał(a):

          > Fakt, Piotr zachował się bardzo rozważnie. Przy okazji okpił BB. Niestety
          > możliwe, że to było przyczynkiem do decyzji o anulowaniu nominacji poprzednich
          > i wystawieniu na odstrzał tylko zbuntowanej dwójki.
          >
          > Aga i Wojtas zapowiadają, że wyjdą razem -> drużyna niebieskich się
          > rozpadnie... Co wtedy?!

          Wielki come-back Gulczasa, Klaudiusza i innych zawodnikow. Niezla jazda by byla...... trzeba ratowac program!!!!
          >
          > siano

    • kardynal Re: Rozpad złotej klatki 11.03.02, 16:00
      Jeśli ktoś zgadza się na udział w programie takim jak BB, to zdaję sobie sprawę
      z konsekwencji jakie z tego wynikają. Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć, że
      pewne sytuacje podyktowane przez WB nie są zgodne z przekonaniami i zasadami
      osób biorących udział w programie. Ale właśnie o to chodzi, aby pod okiem
      kamery walczyć ze sobą.. widzowie, czyli My tego właśnie oczekujemy, toteż tak
      żwawo komentujemy codzienne życie z domu Big Brother.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka