Gość: kulio
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
24.03.02, 00:40
dzisiaj nasz młody werter - piter "chemik" pizdeczka wyalienował się boleśnie z
fajnej imprezy, chociaż leciały na niego i frytka, i ruda kaśka; piterek
cierpi, oj boleśne cierpi nasz bohater. zastanawia mnie tylko, czy w tym przy
tym nie oszalał - po paru głębszych łykach browara zaszył się na hydrancie
p.poż i wypowiedział trzy magiczne słowa "dźi-ej-em". gam? kosmiczny przekaz?
opętanie?