valeria
04.04.02, 13:38
Witam,
Czytając po dłuższej nieobecności, posty na dzisiejszym forum mam nieodparte
wrażenie, że znowu my - czyli widzowie BB - jesteśmy manipulowani! Skłania mnie
do tego podejrzenia lektura postów poświęconych Zołzie. Wg mnie są one
odzwierciedleniem tendencji, jakie zapanowały w tvn-ie od czasu bojkotu
nominacji przez Agieszkę Koziołek i Wojtka. Przedtem - czyli przed buntem -
byli oni prezentowani w sposób ambiwalentny, tj. ani dobrze, ani źle. Od czasu
wiadomej sprawy,nasiliły się relacje prezentujące bohaterów, jako walczących o
nie wiadomo co, podpierających się "śmiesznym" i niepotrzebnym kodeksem
honorowym itp. Od czasu wyjścia z Wojtka, ataki te nasiliły się, skupiając się -
co zrozumiałe - na Zołzie. Najpierw zakwestionowano jej i Wojtka inicjatywę
wymuszenia zmian w regulaminie nominacji (okazało się, że nikt ich tak naprawdę
nie potrzebuje) , potem poprzez niejasne ustalenia z WB ośmieszono samą Zołzę i
jej "honor", ukazując ją prawie jako zdrajczynię (raz "zdradziła" Wojtka nie
wychodząc z domu, drugi raz WB awanturując się z nim i podważając pierwotne
ustalenia),a poprzez zręczną kompilację nagranego materialy przedstawia się ją
jako osobę wulgarną, intrygującą ( w sensie knucia intryg),aspołecznie
nastawioną, nie podejmującą wyzwań, chwiejną i niepewną w tym co robi.Taka
tendencyjna prezentacja odniosła skutek - zwróćcie uwagę chociażby na tytuły
postów. Akcentują one przywary Zołzy, skupiając się np. na jej tuszy i rzekomo
złym charakterze. Niektórzy autorzy tłumaczą chamskie odzywki np. Kena, jego
potrzebą odreagowania na toksyczne towarzystwo Zołzy. Ciekawe, że przedtem z
pozytywnym oddźwiekiem spotykała się zarówni jej tusza (punktowano optymizm
Zołzy i jej "fajność" w kontraście z "nie-fajną" sylwetką) oraz to, że jako
pierwsza próbowała ściągnąć Kena z piedestału.
Co to się porobiło...