Gość: lena_r
IP: *.wroclaw.mm.pl
23.09.04, 12:03
O?wieçcie bo czego? tu nie rozumiem. Jak to mo˝liwe, ˝e Rafalski jako niby specjalista od tych
spraw nie zauwa˝y? jeszcze, ˝e ta jego nowa ˝onka to kawa? j´dzy jest? Ja wiem, ˝e ona tak to
wszystko sprytnie mota a on zakochany i nie zwraca uwagi na szczegó?y, ale bez przesady. Przecie˝
by?a wcze?niej jego pacjentk?, wtedy nie by? jeszcze zakochany i patrzy? bardziej trze?wo - chyba
powinno mu si´ co? rzuciç w oczy, nawet jak dobrze udawa?a?
A mo˝e po prostu kiepski lekarz z niego?