Gość: Aśka
IP: *.chello.pl
13.04.02, 12:55
Z Onetu: "Frytka niespodziewanie podchodzi do Kena i mówi "Dziękuję ci za cały
dzisiejszy dzień. Dziękuję że się wogóle zjawiłeś". Ken patrzy na nią
zdziwiony a Aga kontynuuje "Nie myśl płytko, wejdź w siebie. Człowiek uczy się
całe życie". Kilka chwil później Ken mówi innym ze śmiechem: "Frytka
zwariowała".
Frytka już sama nie wie gdzie i jak knuć. Teraz dziękuje Kenowi jakby była na
łożu śmierci. A w oczach Kena pojawi się łza i błysk zrozumienia, że to ona
jest tą jedyną... A po jej wyjściu będzie ją czcił jak nieboszczkę. :-)) Z
duchem to nawet Monia nie wygra, chociaż jest aniołeczkiem i ideałem kobiety
Kena.
Nieźle to sobie "obcykała" ta nasza Frycia!!