Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 7 (vol. 93)

    • grek.grek 22:00 TV4 "Podejrzany" 22.07.18, 11:10
      prawnik Henry Hearst bawi się z żoną karnawałowo w Puerto Rico, kiedy wzywają go na policję, celem przesłuchani w sprawie zabójstwa 12-latki, której zwłoki on sam znalazł przed kilkoma dniami. Wywiad prowadzi komisarz Victor Benezet.

      I film polega właśnie na tym przesłuchaniu, uzupelnianym retrospekcjami.

      w archiwum jest kapitalny opis autorstwa Siostry, warto, koniecznie !, przeczytać :]

      "Znakomity film. Niewiele tutaj akcji, momentami przypomina raczej teatr. Ale historia jest bardzo wciągająca. Najważniejszy jest psychologiczny pojedynek dwóch bohaterów, Henry'ego i Victora. I aktorzy świetnie to wygrywają. Gene Hackman [Henry] jak zwykle znakomity.

      Morgan Freeman jest godnym partnerem chociaż chyba zbyt często gra role policjantów :) W tym towarzystwie Monica Bellucci wypada trochę sztywno, ale nadrabia urodą i dużą dawką tajemniczej kobiecości :)"

      "Plusem filmu jest egzotyczne tło, które dodaje całej historii dodatkowej temperatury"

      to puenty z opisu i recenzji Siostry :]

      jest o remake filmu Claude'a Millera "Przesłuchanie w noc sylwestrową".

      cóż, rekomendacji lepszej nie sposób sobie wyobrazić :]
    • maniaczytania małe ogłoszenie :) 22.07.18, 14:18
      Moi Drodzy, chciałam tylko dać znać, że na jakiś czas krótki Was opuszczam, bo jadę na wakacje :)

      Będę Was pewnie podczytywać, z pisaniem pewnie się nie uda, ale w okolicach nowego wątku powinnam być z powrotem i dać radę go założyć, ew. z małym poślizgiem ;)

      Do miłego :)
      • grek.grek Re: małe ogłoszenie :) 22.07.18, 15:49
        wspaniałego wypoczynku, świetnej pogody i niezapomnianych wrażeń życzę Ci, Maniu oraz całej Twojej Rodzinie :]

        do zobaczenia po powrocie ! :]
    • grek.grek Barbasiu, Siostro, Never, Pepsic, Mozambique.. 22.07.18, 15:53
      Angazetko, Ewo... Wszyscy [chwilowo] Nieobecni ! Czcigodni, pamiętamy niezmiennie i czekamy na Wasze spektakularne comebacki ! :]

      Siostro, napisz koniecznie, co u Ciebie ! czy jest lepiej ? Kiedy wrócisz ?

      usłyszalem dziś rano w czeskim radiu jazzowym... :] :

      www.youtube.com/watch?v=tvxZCeyMO-o

      • zielony.promien Re: Barbasiu, Siostro, Never, Pepsic, Mozambique. 26.07.18, 19:37
        Greku, jestem, ale przeszłam przez piekło. Nie wiem czy wrócę do normalnego życia. Przepraszam, ale nie jestem w stanie zdobyć się na optymizm. Życie jest jednak okrutne. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich forumowiczów.
        • grek.grek Re: Barbasiu, Siostro, Never, Pepsic, Mozambique. 27.07.18, 09:24
          witaj, Siostro !!!

          najważniejsze, że udało Ci się z tego wydostać. To już dobry początek. Teraz musi być coraz lepiej !

          jestem, jesteśmy z Tobą ! Nie trać wiary, bądź dobrej myśli !

          I zawsze czekamy na Ciebie. Pamiętaj o nas :]
        • grek.grek Re: Barbasiu, Siostro, Never, Pepsic, Mozambique. 27.07.18, 09:33
          Siostro, na pewno wszystko będzie dobrze, krok po kroku, powoli, nic na siłę. Musi się udać !

          trzymam za Ciebie kciuki i wierzę w Ciebie ! Wierzę, ze znajdziesz w sobie potrzebną energię !
          • mala_ciekawostka Re: Barbasiu, Siostro, Never, Pepsic, Mozambique. 27.07.18, 13:10
            Również pozdrawiam i tak jak Grek mocno trzymam kciuki:)
        • maniaczytania Re: Barbasiu, Siostro, Never, Pepsic, Mozambique. 29.07.18, 16:53
          Siostro - ja również przyłączam się do pozdrowień i do kciuków.

          A z własnego, bardzo trudnego życiowego doświadczenia, mogę napisać, że po jakimś czasie będzie lepiej, a fora są całkiem niezłą odskocznią, ale spokojnie trzeba dać sobie czas, tyle czasu, ile będzie potrzebne.
    • grek.grek 16:45 Kultura "O północy w Paryżu" 23.07.18, 09:38
      szkoda, że o tak wczesnej godzinie [jak dla mnie], ale oby dla Was była ona korzystna :]

      piękne miejscówki Paryża, kapitalnie dobrani do ról postaci z początku XX wieku i nie tylko aktorzy, a allenowskie alter ego chyba najlepszy z tych, których kiedykolwiek widzieliśmy, na pewno najsympatyczniejszy, choć oczywiście sympatycznośc ta uzupełniona jest klasycznymi formami neurotyzmu.

      no i historia, o tym że "chcielibyśmy żyć gdzieś indziej i kiedy indziej, bo źle się czujemy w teraźniejszości, a to dlatego, że życie nas nie zadowala", a także ciekawy przyczynek do rozmowy o istnieniu światów równoległych.

      oraz optymistyczna puenta, że przeszłośc jest doskonale zakonserwowana i tak naprawdę nigdy nie znika naprawdę :]

      a ta muzyka, już ja słyszę, wypełniającą pierwsze sekwencje; niezwykle nastrojowy film. Paryż w bezpośrednim zetknięciu zapewne nie jest tak urodziwy, ale patrząc przez okulary Gila Pendera vel Woody'ego Allena - kto wie, może da się zobaczyć tylko to, czego się pragnie ? :]
      • grek.grek Re: 16:45 Kultura "O północy w Paryżu" 23.07.18, 09:39
        a jutro powtórka o 9:15 :]

        już lepiej ;]
    • grek.grek 18:30 Kultura "Gruby" odc. 1/7 23.07.18, 09:47
      o, niedawno o tym serialu rozmawialiśmy :}

      I proszę. Był w kolejce, na to wygląda.

      czytałem kiedyś książkę, na kanwie której powstał; rzecz się dzieje zaraz po wojnie, najpierw bohaterem głównym jest tytułowy Maciek, a później dołączają inni, chociaż w serialu części z nich nie uwzględniono chyba, nie chcąc przesadnie wikłać się w dygresje, bo odcinków jest tylko siedem.

      w drugiej części wkracza intryga związana z jakimis ukrytymi skarbami poniemieckimi, szuka ich Maciek ze swoimi kolegami, z pomocą szkolnego woźnego, takiego ikonograficznego starszego pana w beretce i z miotłą, o ile pamiętam dobrze serialową kreację :}

      naprawdę warto.

      czarno-białe zdjęcia, rocznik 1972, a w środku pochwała wartości kumpelstwa, przyjaźni, dobrego zachowania itd. poczciwie to dziś brzmi, bo czasy inne, model ekonomiczny, kulturowe zmiany i technologie determinują inne podejście do niemal wszystkiego i jednocześnie uruchamiają nostalgię za tym, co kiedyś było ważne.

      w tym serialu 7-klasiści nie używają komórek, smartfonów, komputerów i robią selfie ! :] tak kiedyś było, sam pamiętam jeszcze z lat 90-tych ;]
      • mala_ciekawostka Re: 18:30 Kultura "Gruby" odc. 1/7 23.07.18, 12:03
        O, fajnie się złożyło: pisaliśmy o nim i dają go w TVP:)) Będzie mi trudno oglądać, niestety, ale może choć fragmenty obejrzę:)
        • grek.grek 18:30 Kultura "Gruby" odc. 3 i 4/7 24.07.18, 11:04
          cześć, Mała Ciekawostko ! :]

          to prawda, bardzo sympatyczny zbieg okoliczności :]

          wczoraj były chyba dwa odcinki, jeden po drugim ? przepraszam, jeśli nie dopisałem tego w zapowiedzi.

          dzisiaj są trzeci i czwarty, zaraz po sobie :]
        • grek.grek Re: 18:30 Kultura "Gruby" odc. 1/7 24.07.18, 11:05
          mam nadzieję, że udało Ci się obejrzeć choć część ? :]

          a może i dziś Ci się powiedzie ?
          • mala_ciekawostka Re: 18:30 Kultura "Gruby" odc. 1/7 24.07.18, 12:03
            Cześć:)
            Obejrzałam początek pierwszego odcinka - chłopaki zbierali (chyba) kamienie wzdłuż torów kolejowych. Pamiętam i bardzo lubię początkową melodię z serialu, każdy kto oglądał nawet niewielką jego część na pewno ją kojarzy:)
            • grek.grek Re: 18:30 Kultura "Gruby" odc. 1/7 25.07.18, 09:22
              witaj :]

              cieszę się, że choć część udało Ci się zobaczyć, zawsze to coś.

              O yes, piosenka; świetnie, że o niej wspomniałaś :] :

              www.youtube.com/watch?v=QdcjcHT8xYI
              • mala_ciekawostka Re: 18:30 Kultura "Gruby" odc. 1/7 25.07.18, 13:10
                Cześć:)

                No tak, dobre i to;)

                Dzięki za link:)
                • grek.grek 18:35 Kultura "Gruby" odc. 7/7 26.07.18, 09:23
                  cześć ! :]

                  dzisiaj ostatni odcinek :]

                  miło mi, chwytliwy utwór, miałaś rację; nie zapamiętałem go, a przypomniałem się w mig, jak tylko się zaczął :]


                  • mala_ciekawostka Re: 18:35 Kultura "Gruby" odc. 7/7 26.07.18, 17:46
                    No tak, szybko poszło z jego emisją:)

                    Nie da się tak łatwo tej melodii zapomnieć:)!
                    • grek.grek Re: 18:35 Kultura "Gruby" odc. 7/7 27.07.18, 09:29
                      teraz, w tym wakacyjnym paśmie, leci "Rozalka olaboga" ;]

                      o yes, zdecydowanie :]

                      • mala_ciekawostka Re: 18:35 Kultura "Gruby" odc. 7/7 27.07.18, 13:03
                        :)
      • grek.grek 18:30 Kultura "Gruby" odc. 5 i 6/7 25.07.18, 09:46
        szybko idzie, dzisiaj dwa, i już jutro koniec :]
    • grek.grek 20:00 Kultura "Piłkarski poker" 23.07.18, 09:52
      dobry film na przetrwanie po mundialowych zmaganiach ;]

      najmniej chodzi tu o piłkę nożną, jest ona tylko instrumentem robienia przekrętów, załatwiania interesów, modelowych przykładów korupcji.

      film z 1988 roku, z tego co się mozna zorientować, opisujący częściowo logikę nadchodzących czasów, kiedy to w polskiej lidze piłkarskiej regularnie mieliśmy do czynienia z "kolejkami cudów" ;]

      ale to nie tylko tutejszy problem, lewa kasa wszędzie była, Włosi mieli Calciopolo gate; teraz się jakby uspokoiło ? może dlatego, że pojawiło się wiele innych miejsc, w których można robić przekręty i to na większą skalę ? ;]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Nieśmiertelny 4" 23.07.18, 10:03
      "... Ostatnia rozgrywka".

      już czwarty film z tego cyklu, kto by pomyślał.

      pamiętam oryginał, bardzo efektowny i interesujący, w którym pani dziennikarka poznaje Conora Mc Leoda bedącego tytułowym "nieśmiertelnym", człowieka, który nie może umrzeć, no chyba że zostanie zdekapitowany.

      widzimy historię jego podróży przez stulecia, podczas której toczy boje z innymi przedstawicielami swojego gatunku, ponieważ "pozostać może tylko jeden"; zawiązuje przyjaźń z pewnym szkockim hrabią, granym przez Seana Connery'ego, który zostaje jego mentorem i przyjacielem; przeżywa miłość swojego, nieskończenie długiego, życia i z bólem musi znosić świadomośc, ze gdy ona zestarzeje sie i umrze, on nadal będzie młody.

      była w tamtym filmie tajemnica, wolno odkrywana przez dziennikarkę, a wkrótce Mc Leodem interesuje się policja, prowadząca śledztwo w sprawie zaskakujących "zabójstw poprzez pozbawienie ofiary głowy"; były wyrafinowane sceny pojedynków na miecze; dobre retrospekcje cofające akcję do Xv czy XVI wieku, razem z ówczesnymi obrzędami i prezencją.

      jak widać, sequele posypały się jak z rękawa :] ten dzisiejszy jest z 2000 roku, podczas gdy oryginał jest z 1986.

      wciąz główną rolę gra Christopher Lambert : to ciekawe, czyżby podpisał cyrograf ? ;] Polubił tego bohatera ? A może warunki kontraktu są nader korzystne ?

      A może, po prostu, to są nadal dobre filmy ?


    • grek.grek 20:45 TVP2 "E = mc 2" 23.07.18, 10:17
      bardzo wakacyjne kino w Dwójce ;]

      zabawne, ale ten niezbyt wybitny film wszedł, jakims trafem, do żelaznego repertuaru kina polskiego. Tak jakby mówił o czymś istotnym, o jakiejś kulturowej zmianie, obyczajach, modelu życia i działania w tzw nowej Polsce.

      no bo : proszę - zdolny pracownik naukowy dorabić musi pisaniem prac "na murzyna" róznym studentom z bożej łaski, którzy mają dośc kasy, aby zapłacić za jego usługi; jego wydział na uczelni jest szykowany do likwidacji, więc możliwe, że będzie tak zarobkował na pełny etat; nie stać go na własne mieszkanie czy samochód. Słowem : naukowcem w Polsce zostaje się albo dla przyjemności albo z pobudek masochistycznych ;].

      a z drugiej strony mamy kochankę gangstera, która kupuje sobie oceny, właśnie za pomocą korzystania z prac napisanych przez kogoś innego oraz samego gangstera, który handluje, ściąga haracze i niewiadomocojeszcze, tak że stać go nie tylko na to, by płacić za wykształcenie swojej dziewczyny, ale i opływać w luksusy, wille i inne cuda, gdzie przechowuje swoją rodzinę [ma żonę i dziecko].

      tak się porobiło w Polsce po 1989 :]

      rzecz jasna, tutaj nałożona jest na to siatka maskująca w postaci romansu skromnego naukowca z kochanka gangstera, oraz relacją tego gangstera z naukowcem, bo pan mafioso w końcu też zaczyna czuć głód papierów wykształceniowych, których zdobycie obiecywał kiedyś ojcu.

      historia wyssana z palca, bohaterowie jakby lekko ;] przerysowani, ale reality polskie zupełnie wiarygodne :]

      No i w taki sposób zrodził się hit kinowy, jakże chętnie przypominany w telewizji.

      niestety, zgodnie z teorią Kopernika, gorsze wypiera lepsze i te nieszkodliwe komedyjki a'la "E = mc2" czy "Poranek kojota" zostały wyparte przez wulgarne i kiczowate kino a'la "Botoks".

      cóż... :]
      • grek.grek 22:35 TVP2 "E = mc 2" 24.07.18, 11:10
        powtórka dziś :]

        lekko lekkie kino, widziałem wczoraj spory kawałek, w sumie : kiczowate wątki przemiany gangstera w family man czy romansu kochanki gangstera z wycofanym intelektualistą - stanowczo "filmowe" ;], ale już wspomniany rzut oka na egzystencję człowieka nauki w tzw.nowej Polsce czy żart z pędu do papierowego wykształcenia, które mafiosom czy politykom konieczne jest do "zdobywania szacunku" i realizowania zawodowych planów - naprawdę dobre, i podane w formie, w której większa część widowni przyjmie je i przyswoi.


    • grek.grek 21:55 Kultura "Dzieci hipisów. Historia nieznana" 23.07.18, 10:31
      rzec by można jest to pamflet na tzw lewactwo, ostatnio znów modne w dyskursie polityczno-kulturowym na prawicy ;] rzecz jasna, w roli wroga narodu, obok strasznego gendera, eutanazji i aborcji.

      jest to opowieść dawnych mieszkańców Christianii, hippisowskiej komuny jaka powstała na początku lat 70-tych w Kopenhadze. Miała być wcieleniem ideałów Woodstocku, filozofii flower power, wartości społeczeństwa nowej generacji, otwartego, tolerancyjnego, zgodnego i dobrodusznego.

      wypowiadający sie w filmie byli wówczas dziećmi, mieszkali w Christianii z rodzicami, i zapamiętali, o dziwo, same najgorsze rzeczy : molestowanie seksualne, pijaństwo, rozwiązłość, narkotyki, przemoc itd itp.

      generalnie, można by rzec, że reżyser nie twierdzi, że Christiania polegała tylko na tych patologiach, że przedstawia tylko drugą strone medalu, nie zaprzeczając, że ta pierwsza była zupelnie pozytywna.

      niestety, powstaje wrażenie iż mamy do czynienia z aktem oskarżenia nie tyle wobec miejsca, konkretnych ludzi [wszędzie znajdą się przypadki fatalne], ale całego modelu zycia a'la hippie, czyli wbrew religii, panstwu, władzy i mieszczańsko-konserwatywnym wzorcom rodziny.

      do TEGO prowadzi odejście do tradycji, patrzcie - zdaje sie mówić pan reżyser, czyli, de facto, twierdzi, że jesteśmy skazani na powyższe, o ile chcemy zachować ład i porządek. Niezbyt mnie to przekonuje :]

      protokół rozbieżności - świetnie, głos ludzi którym Christiania zrobiła krzywdę - też do przyjęcia, ale wg mnie nie udało się zachować bezstronnej relacji i obiektywizmu. Film jest zrobiony z pozycji ideologicznej, tak uwazam.

      odkłamać mit" raju na ziemi wg lewactwa :] - oto jego główna idea "] przecież wiadomo, że raje nie istnieją, a jeśli ktoś poważnie podchodzi do takich zapowiedzi, to chyba tylko po to, żeby fiasko takiego raju użyc instrumentalnie, do krytyki całego pomysłu na lepsze społeczeństwo i relacje międzyludzkie.



    • grek.grek 20:00 Kultura "Mona Lisa" 24.07.18, 11:23
      "Historia w starym dobrym stylu. Liczą się przede wszystkim postaci, ich charaktery i wzajemne relacje. Do tego klimatycznie przedstawiony Londyn" - z recenzji Siostry.

      "Bardzo lubię ten typ bohatera filmowego, przeciętny, nieciekawy z wyglądu, ale z dobrym sercem, którym w finale podbija serce widza :} Wielka w tym zasługa Boba Hoskinsa"

      i

      "[świetnie sfilmowany Londyn] zwłaszcza dzielnica Soho, z obskurnymi domami publicznymi, licznymi seks-shopami, ulicami pełnymi prostytutek czekających na klienta"

      to z recenzji Barbasi.

      wspaniałe sceny : jazda samochodem przez brudny i sterany Londyn przy "When I'm falling Love" Nat King Cole'a, scena erotyczna w której starszy jegomośc bacikiem pogania zbyt młodą prostytutkę przy dźwiękach muzyki operowej czy też moment w finale, kiedy na tle obryzganej krwią ściany kica biały królik.

      no i przede wszystkim wspaniała, spokojna, leniwa niemal narracja budująca świat filmowy, bedąca zasługą Neila Jordana.

      kryminał noir w najlepszym stylu.
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Mexican" 24.07.18, 11:30
      marnej jakości cyngiel mafii zawala kolejne zlecenia, że jego własne życie zaczyna wisieć na włosku. Boss daje mu ostatnią szansę wykazania się : posyła do Meksyku śladem drogocennego rewolweru z nakazem odnalezienia i przemytu do Ameryki.

      aby pogłębić motywację i wzmóc koncentrację swojego człowieka, boss porywa jego dziewczynę.

      I to ponoć komedia jest :]

      film Gore'a Verbinskiego, z Bradem Pittem i Julią Roberts.

      jesli kamera zdoła uchwycić część urody Meksyku, to może warto ? :]
      • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Mexican" 24.07.18, 11:37
        PS : a nocą 0:00 "Erratum" i 2:25 "Panny z Wilka"

        żałuję, że takie filmy muszą [?] być pokazywane nocą, a z drugiej strony : takie nocne seanse, to mają szczególny wdzięk :]
    • grek.grek 20:10 Polsat "Wolverine" 24.07.18, 11:35
      uniwersum Marvela kłania się :]

      Wolverine, to jeden z podstawowych mutantów w zespole komiksowych postaci, które są regularnie wprawiane w ruch w filmach realizowanych pod tą egidą.

      w tym filmie udziela się na terytorium Japonii, gdzie wdaje się w romans oraz pożegnanie przyjaciela i honorową rozgrywkę z yakuzą.

      w głównej roli niezawodny Hugh Jackman.




    • grek.grek 20:55 TVP1 el. Lm : Legia - Trnawa 24.07.18, 11:39
      czy po mundialowej uczcie mecze przedeliminacyjne LM mogą być magnesem przyciągającym kibiców do ekranu ? :]

      Spartak Trnawa, to mistrz Słowacji :]
      • grek.grek Re: 20:55 TVP1 el. Lm : Legia - Trnawa 25.07.18, 09:48
        no i Legia przegrała 0-2, u siebie; wygląda na to, ze Liga Mistrzów w tym roku nie zagości w Polsce ?

        swoją drogą, niekoniecznie interesuję się ligowym piłkarstwem, ale mam wrażenie, ze taka Legia wymieniła w ostatnich 2-3 latach z dziesięciu trenerów ? ;]

        w takich warunkach nie można liczyć na sukcesy, tak mi się wydaje.
    • grek.grek 20:40 TVP2 "Rocky 5" 24.07.18, 11:49
      one more time Rocky :]

      po walce w Moskwie jest już o krok od kalectwa, a na dodatek agent od finansów rodziny przeputał cały jej majątek.

      Rocky i familia muszą wrócic do domu w robotniczej dzielnicy Filadelfii, syn zaczyna szkołę, gdzie pada ofiarą prześladowań, a sam Rocky znajduje sobie zajęcie w postaci mentorowania młodemu, obiecującemu zawodnikowi.

      a nawet inaczej : to ten młodzian znalazł Rocky'ego, by pomógł mu zostać wybitnym mistrzem. Balboa z czasem zaczyna widzieć w nim samego siebie sprzed lat, i coraz bardziej angażuje się w jego karierę, zaniedbując syna i w ogóle życie rodzinne.

      ten film krytykuje przede wszystkim środowisko bokserskie, które uosabia tutaj krzykliwy promotor w futrze, podobny do Dona Kinga, ciemnej postaci zawodowego boksu amerykańskiego sprzed lat.

      dla takich ludzi nie liczy się zdrowie boksera, jego dobre imię, a tylko pieniądze.

      promotor szybko wyłapuje chłopaka, którego trenuje Rockym zawraca mu w głowie luksusem, załatwia walkę o mistrzostwo, ale kłopot polega na tym, że dla widowni mistrzem wciąz jest Balboa i nikt młodziaka nie szanuje.

      promotor widzi w tym szansę na pojedynek na szczycie, gdyby tak Balboa wykonał comeback i zmierzył się z jego człowiekiem... ale kasa ! ;]

      tylko jak zmusić Rocky'ego do powrotu na ring ?

      Balboa i promotor w istocie toczą walkę o duszę tego młodego boksera, który miota się pośrodku z coraz bardziej ogłupiałą miną.

      A własny syn Rocky'ego ma problemy, z którymi nie może się zwrócić do ojca, widząc, że tamten zupełnie o nim zapomniał.

      wciąz daleko od niezapomnianego oryginału Johna Avildsena, ale nadal jest to niezłe kino.


      • grek.grek 22:55 TVP2 "Rocky 5" 25.07.18, 09:40
        replay dziś :]
    • grek.grek 21:35 TVN "Krwawy sport" 24.07.18, 11:57
      jeden z hitów dawnej ery VHS :]

      Frank Dux, zołnierz amerykański, urywa się ze służby, aby wziąc udział w ekskluzywnych zawodach kumite, turnieju mistrzów walk wschodnich. Robi to dla swojego sensei, który go nauczył walczyć i wychował w duchu kodeksu honorowego samurajów.

      Armia wysyła za nim dwóch śledczych w cywilu, aby uniemożliwili mu start w zawodach.

      na miejscu Dux poznaje innego zawodnika z Ameryki, Jacksona, oraz dziennikarkę, która za wszelką cenę chce zrobić reportaż z zawodów, co ma jej pomóc awansować w branży.

      Cóż, Van Damme w głównej roli, oraz całe mnóstwo walk karate aż do efektownego nad wyraz decydującego pojedynku, w którym główny bohater musi stawic czoło nie tylko podstępnemu rywalowi, własnej słabości, ale i zrewanżować się za śmierć przyjaciela.

      film kręcono w Hongkongu, jest więc uzbrojony w tę specyfikę miejsca i klimatu, a urodę [ ? :)] miasta podkreśla jedna sekwencja, w której Frank ucieka przed ścigającymi go armijnymi detektywami : oczywiście, bawi się z nimi i jest to scena zabawna, a przy okazji widać życie miasta, bo odbywa się ona na ulicach.
    • grek.grek 22:30 TVN7 "Brudny Harry" 24.07.18, 12:02
      stacja chętnie powraca do Harry'ego, nieprawdaż ? :]

      wiadomo : inspektor Callahan, niepodrabialny klimat San Franciso lat 70-tych, samochody, ulice, ludzie, no i magnum 44 w dłoni bezkompromisowego gliniarza, który najpierw strzela, a potem zadaje pytania, bo uważa że jak procedura policyjna utrudnia mu złapanie albo unieszkodliwienie przestępcy zagrażającego ludzkości, to należy ją po prostu zignorować.

      potem takich policjantów było na pęczki, ale Harry był pierwszy :]

      perfekcyjne kino sensacyjne, z wątkiem terrorysty o pseudonimie Skropion atakującego w róznych punktach miasta, i pełne bitew toczonych przez niepokornego, ale skutecznego Callahana ze swoimi mniej elastycznymi w kwestiach zawodowych przełożonymi.

      klasyka !
      • mala_ciekawostka Re: 22:30 TVN7 "Brudny Harry" 24.07.18, 12:27
        O, znowu go dają? Szybko:)
        • grek.grek Re: 22:30 TVN7 "Brudny Harry" 25.07.18, 09:36
          tak jest ! :]]

          zapewne powtórzą od razu wszystkie filmy z tym bohaterem :]
          • mala_ciekawostka Re: 22:30 TVN7 "Brudny Harry" 25.07.18, 13:07
            Być może:)
            • grek.grek Re: 22:30 TVN7 "Brudny Harry" 26.07.18, 09:32
              :]

              wygląda to tak, jakby mieli playlistę złożoną z kilkudziesięciu filmów i grają je na okrągło ;]
              • mala_ciekawostka Re: 22:30 TVN7 "Brudny Harry" 26.07.18, 17:45
                Chyba tak:)
    • mala_ciekawostka Obejrzałam pierwszy sezon "Taboo" 24.07.18, 12:26
      Z Tomem Hardy'm w głównej roli.

      Bardzo fajny serial, wciągający i mroczny, trochę brutalny.
      Opowiada o zmaganiach głównego bohatera z Kompanią Wschodnioindyjską (to bardzo ciekawy twór, coś na kształt dzisiejszych korporacji) i z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych o kawałek lądu w Ameryce Północnej, który odziedziczył po ojcu, a który jest newralgiczny dla handlu z Chinami.

      Bardzo dobrze odwzorowano realia epoki (akcja dzieje się w 1814 roku), realistyczna jest scenografia i charakteryzacja bohaterów (np. stan uzębienia czy wrażenie "niedomycia" niektórych bohaterów). Dobrano też dobre plenery.

      Aktorzy spisali się wspaniale, Tom Hardy gra jak zawsze dobrze i "po swojemu", jednak nawet on jest przyćmiewany przez Frankę Potente, która wprawdzie gra rolę drugoplanową, ale ważną (w ogóle mam wrażenie, że gdziekolwiek ona występuje to "kradnie" każdą scenę - tak miałam np. w "Tożsamości Bourne'a").

      Jeśli będzie w którejś telewizji to nie wolno go przegapić. Może kiedyś ktoś zdecyduje się go pokazać:) Polecam:)!
      • grek.grek Re: Obejrzałam pierwszy sezon "Taboo" 25.07.18, 09:35
        dzięki, Mała Ciekawostko ! :]

        bardzo zachęcająca recenzja !

        świetnie, że seriale tak chętnie wracają do czasów dawniejszych, prawda ? to stwarza właśnie bardzo wiele możliwości wykazania się pomysłowością w kreowaniu przestrzeni na obraz i podobieństwo epoki; w serialach współczesnych dekoracje stoją w zasadzie gotowe, problemem jest wybór; dla tych opowiadających o przeszłości trzeba je zaprojektować i ustawić.

        mam wrażenie, że o ile w serialach zagranicznych jest to zazwyczaj mocny punkt programu, o tyle w naszych ma to charakter pięty achillesowej :] Nie sądzisz ?

        ponoć serial TVN "Belle Epoque" miał wizualnie nawiązywać właśnie do "Taboo", trudno przypuszczać by się to powiodło :] Czy oglądałaś może "Belle..." ?

        ale, swoją drogą, "BE" pokazywali niedawno Czesi, na jednym z komercyjnych kanałów ;]

        o yes, Tom Hardy to aktor wyborowy ! właściwie zawsze jest w znakomitej formie.

        Frankę Potente pamiętam jeszcze z takiego filmu "Biegnij, Lola, biegnij", który był nawiązaniem do "Przypadku" Kieślowskiego - grała punk girl, która w określonym czasie musi zdobyć pieniądze, by uratować swojego chłopaka z rąk mafii, a film pokazuje trzy różne warianty rozwoju sytuacji.

        już wtedy dała się poznać, jako aktorka ekspresyjna i klimatyczna :]

        Masz rację, w pełni się zgadzam, że jej pojawienie się na ekranie dla innych aktorów jest [pozytywnym] wyzwaniem, tak jest dobra w tym co robi.

        dzięki, Mała Ciekawostko ! na pewno obejrzę, oby tylko ten serial się pojawił, rzecz jasna, w pierwszej chwili na myśl przychodzi mi czeska telewizja :] sprawdzam gorliwie program, wypatrując nowych rzeczy, zwłaszcza tych, które polecasz :]
        • mala_ciekawostka Re: Obejrzałam pierwszy sezon "Taboo" 25.07.18, 13:04
          Dzięki, zwłaszcza za wypatrywanie polecanych przeze mnie pozycji:)

          O tak, nakręcenie seriali historycznych to rzeczywiście ciekawe wyzwanie i trudna sprawa do realizacji:)

          W tych fragmentach "Belle Epoque", które widziałam podobały mi się dosyć autentyczne wnętrza i scenografia (bardzo pieczołowicie, zdaje się, odwzorowano np. laboratorium bohatera granego przez E. Lubosa i jego siostry), do plenerów w sumie też nie można mieć zastrzeżeń. Myślę, że jakoś strasznie źle pod tym względem, w porównaniu z "Taboo" nasza produkcja nie wypada - choć może "ogół społeczeństwa", zwłaszcza na wsi, był trochę za czysty;))

          Jeszcze nie widziałam "Biegnij...", może kiedyś będę miała sposobność zobaczyć grę F. Potente w tym filmie:)

          Oby Czesi niedługo dali "Taboo", mam nadzieję że tak będzie:)!
          • grek.grek Re: Obejrzałam pierwszy sezon "Taboo" 26.07.18, 09:31
            to dla mnie priorytet, Mała Ciekawostko ! :]

            yes ! I... frajda trochę, prawda ? tak sobie myślę, że dla aktorów paradowanie w kostiumach sprzed 100 i więcej lat, a dla twórców odtwarzanie tamtego świata, a przy okazji zabawa kompozycją róznych elementów należacych do ówczesnej mody czy obyczaju, to może być zajmująca aktywność, przynosząca wiele satysfakcji ?

            racja ! :] zgadzam sie z Twoimi uwagami.
            dodałbym jeszcze, ze jakoś mało wiarygodnie wypadły sceny miejskie, w tzw ruchu ulicznym, no i język w napisanych dialogach chyba jednak niekoniecznie robił wrażenie,że pochodzi z dawnych czasów, jakże to inaczej brzmiało niż w "Lalce" czy "Dyzmie", prawda ?

            o, bardzo polecam Ci ten film, mam wprawdzie dość niejasne wspomnienia, bo widziałem go strasznie dawno temu, ale jestem przekonany, że wciąż robi świetne wrażenie :]

            tak jest :] na razie w TV publicznej puszczają "Most [nad Sundem]" 3 sezon i kilka kryminalnych seriali brytyjskich oraz "Homeland" chyba 5 sezon, ale sądzę że na jesieni będą nowe seriale w ramówce, kto wie jakie... :] No i są stacje komercyjne, zwłaszcza Prima, które nieraz potrafią zaskoczyć serialem z wysokiej półki. Zatem : trzymam rękę na pulsie :]
            • mala_ciekawostka Re: Obejrzałam pierwszy sezon "Taboo" 26.07.18, 17:44
              :)

              Też myślę, że aktorom granie w tych filmach daje dużo satysfakcji:)

              Dzięki za ocenienie "Belle..." - ja nie oglądałam całości, więc nie mogę wypowiedzieć się o wszystkich jego aspektach:)

              Spróbuję kiedyś go zobaczyć:

              Miejmy nadzieję, że tak się stanie:)!
              • grek.grek Re: Obejrzałam pierwszy sezon "Taboo" 27.07.18, 09:28
                na moment mogą cofnąć się w czasie :]

                miło mi :]
                obejrzałem wszystkie odcinki, mimo całego krytycyzmu, coś mnie w tym serialu ujęło; ale ogólna recepcja była dość kiepska; swoją drogą, ponoć miał powstać 2 sezon, były nawet informacje, ze "twórcy wzięli sobie do serca uwagi widzów" ;], ale na razie żadnych szczegółów nie podają, może są kłopoty z finansowaniem, a może aktorzy nie mogą zgrać terminów ?

                warto spróbować :]

                yes !
                • mala_ciekawostka Re: Obejrzałam pierwszy sezon "Taboo" 27.07.18, 13:05
                  Może jednak uda się TVN nakręcić drugą serię i rzeczywiście uwzględnią uwagi widowni? Oby:)!
                  • grek.grek Re: Obejrzałam pierwszy sezon "Taboo" 28.07.18, 09:46
                    I ja mam nadzieję, że tak się stanie :]

                    Ile by nie popełnili błędów w pierwszym sezonie, było coś w tym serialu, choćby sam pomysł, żeby akcję umieścić w czasach innych niż współczesne, to już interesująca rzecz, wg mnie :"]
                    • mala_ciekawostka Re: Obejrzałam pierwszy sezon "Taboo" 28.07.18, 10:42
                      Tak jest:)
                      • grek.grek Re: Obejrzałam pierwszy sezon "Taboo" 28.07.18, 12:53
                        :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Skok" 25.07.18, 09:45
      film Davida Mameta.

      doświadczony włamywacz zalicza wpadkę podczas akcji, monitoring nagrywa jego twarz, więc stwierdza, że czas na emeryturę.

      tyle że paser, z którym od dawna współpracuje, uzależnia wypłatę za wykonane zadanie od przeprowadzenia jeszcze jednego skoku.

      to ma być ostatnia akcja głównego bohatera, rzecz jasna w towarzystwie wiernych współpracowników :]

      do zespołu dołącza jeszcze jeden gośc, podsunięty przez samego pasera, który podstawia go, aby pilnował lidera drużyny.

      Gene Hackman w głównej roli.
    • grek.grek 21:05 TVP1 "Korzenie" [2016] odc. 2/8 25.07.18, 09:50
      o, proszę, remake kultowego serialu, w reżyserii Phillipe'a Noyce'a, z dobrą obsadą.

      już drugi odcinek. Czy oglądacie ?
      • grek.grek "Korzenie" [2016] odc. 2/8 - słów kilka 26.07.18, 10:55
        czy oglądaliście ?

        mnie się zdarzyło rzucić okiem :]

        nie pamiętam już oryginalnych "Korzeni", ale śmiało można chyba zakładać, ze ta obecna wersja jest mocno podrasowana, sceny bicia niewolników są krwawe i naturalistyczne, przesądzają o charakterze estetycznym całej historii.

        raczej kameralny serial, akcja zamknięta na plantacji niewolników w początkach XIX wieku, gdzieś w Alabamie czy Luizjanie, kilkoro głównych bohaterów.

        tym najważniejszym jest ofk Kunta Kinte, ale w 2 odcinku bryluje jednak Forest Whitaker, grający niewolnika o ksywie Skrzypek, który nosi ubrania i perukę, niczym biali, ale nie jest wolny, a jedynie pełni rolę "nadwornego" grajka.

        to dobry człowiek, świadom swojego położenia, może nawet trochę już zasiedziały, niezwykle zatroskany o swojego podpiecznego, bo Kunta Kinte zostaje oddany mu "pod opiekę", ma go nauczyć bycia posłusznym, "oswoić go", a przede wszystkim nakłonić go używania imienia, jakie nadała mu pani domu - "Toby".

        Skrzypek wie, ze od posłuszeństwa zależy życie i zdrowie jego młodszego kolegi, więc robi co może aby mu to wytłumaczyć.

        ma jednak do czynienia z prawdziwym wojownikiem, synem rodziców, którzy w Afryce byli filarami miejscowej społeczności, więc idzie mu jak po grudzie. Niepokoi się buntowniczością Kunta, a jednocześnie z jakimś podziwem obserwuje w tym chłopaku dumę, której on sam już dawno się wyrzekł, aby przetrwać.

        Kunta odmawia wykonywania poleceń, a w końcu decyduje się na ucieczkę,o której informuje wcześniej Skrzypka, a on mu ją poniekąd ułatwia, bo odbywa się ona podczas przyjęcia, na którym Skrzypek przykuwa uwagę gości swoją grą, a w tym czasie Kunta dosiada wierzchowca i umyka.

        oczywiście, zostaje złapany; przed wykonaniem kary zarządca daje mu szansę : powiedz jak masz na imię, a daruję ci. Kunta nie chce jednak powiedziec imienia, jakie nadano mu tutaj, "Toby", więc jest tak długo okładany, aż w końcu mdlejąc wypowiada je. Wszyscy niewolnicy obserwują tę sytuację, również tzw. państwo, którzy współczują mu, są zdjęci zgrozą, ale żadne nie protestuje wobec tego, co się dzieje. Nawet wykonawca kary zdaje się bić nie dlatego, ze lubi, ale dlatego że musi.

        bardzo to współczesna wizja świata, nie ma w niej miejsca na postaci jednoznacznie beznadziejne albo wybitnie wspaniałe, dominują hybrydy, czyli ludzie z krwi i kości, a nie filmowe schematy i szablony.

        Skrzypek bezgłośnie szepcze "powiedz to", Kunta widzi to, ale długo odmawia przyznania się do imienia "Toby".

        a kiedy Skrzypek opatruje jego plecy mówi mu : pamiętaj, ze masz na imię Kunta Kinte, miej to imię zawsze w sercu, powtarzaj je sobie nieustannie.

        stroje i dekoracje prima sort, świetna obsada [sam fakt,że udało się zaangażować pana Whitakera, to już jest wyczyn], wiarygodny obraz koszmaru tamtych czasów, pracy na roli, zmęczenia, upokorzenia, ale także obyczajów i sposobów życia białych właścicieli plantacji, wystrojnych dam i eleganckich panów, kontrastujących z niewolnikami, odzianymi w łachmany.

        w jednej ze scen początkowych rozdzielona zostaje rodzina niewolników, matka i córka, a także ojciec dziecka, z powodu "redukcji kadr" czy innych zostają wysłani gdzieś indziej, nikt się nie przejmuje tym, co czują ludzie w takiej sytuacji.

        "Jesteś częścią inwentarza swojego pana, jak świnie, konie, drób !", tak się traktowało kiedyś ludzi w Ameryce. I nie tylko. Trudno nawet dzisiaj nie czuć wstydu z tego powodu, że człowiek tak kiedyś człowieka postrzegał. Zaczątek kapitalizmu w czystej postaci.
    • grek.grek 20:05 Kultura "Dybuk" 25.07.18, 10:01
      rarytas filmowy z 1937 roku.

      tragiczne losy wielkiej miłości, ofk z wątkami metafizyczno-religijno-kulturowymi w pakiecie. Dopiero śmierć łączy dusze rozdzielonych za życia kochanków, którym nie dane było związać się ze sobą.

      w reżyserii pana Waszyńskiego, który niedawno stał się bohaterem dokumentalnego filmu, "Ksiązę i dybuk", jako jegomośc, który tak zręcznie wymyślił własny życiorys, że nie było miejsca i wpływowego towarzystwa, w jakie by się nie umiał wkręcić ;]

      filmowcem był ponoć średnim, ale za to miał nosa niezawodnego i wypatrzył dla kina takie aktorki jak Sophia Loren czy Audrey Hepburn, no i generalnie w Hollywood miał markę, aczkolwiek przezornie nie powierzano mu roli reżysera ;]

      cóz, miejmy nadzieję, że - wobec takich opinii - "Dybuk" to jest film, w którym wzniósł się na najwyższy poziom swoich możliwości :]

      mnie się raczej nie uda obejrzeć, ale liczę bardzo na Wasze recenzje ! :]
    • grek.grek 22:15 Stopklatka "Bohater i Strach" 25.07.18, 10:07
      Chuck Norris w głównej roli, więc wiadomo ;]

      ale pamiętam przez mgłę ten film z dawnych czasów i nie jest to kino najgorsze, a nawet momentami niezłe.

      fabuła jest prosta : policjant złapał seryjnego mordercę o ksywie Strach, zyskując pseudonim Bohater. kosztowało go to sporo zdrowia, także psychicznego.

      na terapii poznaje swoją przyszłą żonę, spodziewają się wkrótce dziecka.

      po paru latach morderca ucieka z więzienia, choć w sposób tak karkołomny, ze teoretycznie powinien jednak zginąć podczas całej eskapady. detektyw czuje jednak, ze facety przeżył i będzie chciał go dopaśc.

      rzecz jasna, musi chronić przy tym rodzinę, bo jego prześladowca zechce w nią uderzyć, wiedząc że to najsłabszy punkt bohatera.

      pan Chuck nie gra herosa bez skazy, no i przecież to taki sympatyczny gośc ! :] a film rozegrany jest według sprawdzonych wzorców i jest to, o ile pamiętam, profesjonalna robota, kino schematyczne, ale dające sie polubić.
    • grek.grek 22:20 Kultura "Dobry rok" 25.07.18, 10:16
      powtórka niedawnej premiery.

      I powtórka jej powtórki :]

      arogancki makler giełdowy z Londynu dziedziczy po wuju dom na prowincji francuskiej. Willa jest okazała, ale zniszczona, a przyłączona do niej winnica nie daje profitów, więc bohater, co wszystko przelicza na pieniądze, chce po prostu sprzedać cały przybytek i pozbyć się kłopotliwego prezentu.

      zbiegiem okoliczności musi jednak spędzić tam trochę czasu, uruchamiają mu się wspomnienia wspólnych chwil z wujem, dzieciństwo, poznaje mieszkańców, a w pobliskim miasteczku zawiera znajomośc z intrygującą panią. Wsiąka coraz bardziej w sielską atmosferę, coraz mnie chce mu się wracać do zgiełku i hałasu giełdy. INteresować zaczyna go raczej postawienie na nogi winnicy oraz odkrywanie przeszłości, czemu sprzyja pojawienie się w willi nieślubnej córki wujaszka, która przyjechała by dowiedzieć się czegoś o swoim nieżyjącym już ojcu.

      oczywiście, w którymś momencie wrócić do Londynu będzie musiał, ale tylko na moment, by pozałatwiać sprawy, zemścić się i puścić w skarpetach swojego wroga, ot takie tam codzienne historie ;]

      atmosferyczne miejscówki zachwalające życie na łonie natury, świetna obsada, sporo zabawnych scen, fabuła jest tylko pretekstem do zaprezentowania przesłania o korzyściach jakie daje wyprowadzka na wieś, gdzie dusza doznaje ukojenia :]]
    • grek.grek 16:40 Kultura "Panna Nikt" 26.07.18, 09:55
      wg powieści Tomka Tryzny i w reżyserii samego Andrzeja Wajdy, który ewidentnie coś intrygującego zobaczył w tej powieści.

      Marysia ze wsi przeprowadza się do miasta [tutaj chodzi o Wałbrzych], idzie od szkoły, a tam dowiaduje się, ze odstaje od innych, nie ma odpowiednich ubrań, nie rozumie współczesnej mody, nie jest w stanie nalezycie konwersować itd. Zaczynają się z niej śmiać, a ona postanawia za wszelką cenę dopasować się do otoczenia.

      najpierw poznaje Kasię, córkę bogatej matki i ojca, co mieszka w dalekich krainach, w wolnym czasie kompozytorkę awangardowej muzyki klasycznej; ona ją wciąga na ściezkę negacji wartości i postaw, które Marysi wpojono w domu, przede wszystkim plebejskiego pojmowania Boga i religijności.

      potem Marysia wdaje się w przyjaźń z Ewą, która mieszka w wypasionej willi, jeździ motocyklem i zaprzedana jest materializowi, rzeczom, luksusowi. To właśnie zaczyna pociągać Marysię : ciuchy, rauty, przedmioty. Stąd już bardzo daleko do własnej rodziny, która coraz mniej poznaje Marysię, aczkolwiek nie wiadomo do końca, ile ważnych scen odbywa się tylko w głowie dziewczynki, a ile dzieje się realnie.

      Puenta tej opowieści jest gorzka, podwójnie uwiedziona i porzucona Marysia, dowiaduje się, ze została z niczym, jako tytułowa "Panna Nikt", straciła to, w co kiedyś wierzyła, a nowe okazało się oszustwem i bujdą.

      Może w jakiś sposób ta historia pokazuje Polskę po 89 roku ? czy nie to właśnie się stało ? wyjście ze zgrzegnego socrealizmu, zapowietrzenie konsumpcjonizmem i odchodzenie od symboliki religijnej, która integrowała społeczeństwo, tak jak w powieści integruje osobowość Marysi, a na końcu : kac :] Nie żeby było mi blisko do takiej intepretacji polskiej transformacji, ale może tak kombinował pan reżyser ?

      Bo pan Tryzna chyba jednak nie szukał w tych rejonach, chciał raczej opowiedzieć o dziecku, które na progu nastoletności szuka własnej tożsamości i wpada w pułapki ulegania złym wpływom, jak trudno w tym wieku być sobą, cokolwiek to znaczy, jak bardzo chce się zasłużyć na akceptację otoczenia.

      zaletą ksiązki jest jej język, prosta narracja w języku, jakim posługuje się dziewczynka z prostego domu [uczciwych i dobrych ludzi, co warto zaznaczyć, ale nie uprawiających mickiewiczowskiej frazy] - tego nie udało się w filmie pokazać, rzecz jasna, ale w żadnej mierze nie uchybia to jego wartości.

      dobre kino, ciut chyba niedoceniane :]


    • grek.grek 20:00 Kultura "Noc w Klostertal", czyli Kobra 26.07.18, 10:00
      Kobra na lato :]

      rzecz z 1969 roku, na podstawie sztuki Słowaka Juraja Vaha.

      policja znajduje nieboszczyka, który zginął od strzału w głowę. BYł to rabuś i włamywacz. W toku śledztwa sprawa jego śmierci zaczyna wiązać się z kradzież jakiej dokonano przed laty, podczas wojny, w skarbcu węgierskim.

      główne role : Józef Pieracki i Krzysztof Kumor, reżyseria : Tadeusz Aleksandrowicz.

      znów nie obejrzę, cóż za fatalna godzina emisji ! :]
      Mam nadzieję, że Wam się uda : trzymam kciuki i liczę na recenzje ! :]
    • grek.grek 21:00 TV4 "Stalingrad" 26.07.18, 10:05
      wiadomo, kluczowa bitwa II wojny światowej w kamerze fabularnego filmu :]

      pieniądze i logistykę zapewniły kinematografie niemiecka i szwedzka, a wydarzenia z tamtych dni widzimy oczyma czterech niemieckich saperów wysłanych na front wschodni, z których chyba nie wszyscy wierzą w zwycięstwo Rzeszy, ale chciał nie chciał, jadą pod Stalingrad, aby świadkować klęsce, która odwróci losy całej wojennej machiny.

      film z 1993 roku, zatem jeszcze chyba bez użycia efektów specjalnych na skalę nieprzytomną ? ;]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka