Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 10 (vol. 96)

    • pio87waw Re: Ojej, co tu wybrać 2018 - 10 (vol. 96) 02.10.18, 15:43
      Ja polecam film Malena, leci w sobote na Paramount o 22:45
      • grek.grek "Malena" 03.10.18, 09:31
        dzięki za propozycję :]

        "Malena" to świetny film, nie wiadomo, co robi większe wrażenie : smutek pięknej Moniki Bellucci, uroda sycylijskiego miasteczka czy zmysłowość filmowej estetyki Giuseppe Tornatore.

        niestety, nie posiadam kanału, na którym ten film ma/miał być pokazany, mam nadzieję, że Wy, Czcigodni, posiadacie go :]

        chętnie przyłączam się, mam nadzieję że nie po czasie ?, do tej propozycji.
    • grek.grek 20:00 Polsat "Świat według Kiepskich" odc. 533 03.10.18, 09:38
      jak zawsze gorąco polecam ! :]

      gombrowiczowskie zacięcie, inteligencja, brawurowe aktorstwo, i to już 533 odcinek, a pomysłów na te krótkie fabuły z morałem, puentą i podwójnym dnem [nie mówiąc o bon motach i onelinerach, które weszły już do języka potocznego i to całą brygadą] nadal nie brakuje, bo to serial tak naprawdę o Polsce, o ludziach, świecie i życiu, nie ma rzeczy, o której by tutaj nie powiedziano choć paru słów, w formie dla jednych przystępnej, dla innych zaś dostatecznie zawoalowanej, by dać satysfakcję odkrywania zakamuflowanego przesłania.

      I pomyśleć, ze kiedyś telewizja na P. wstydziła się "Kiepskich" i na jakiś czas zdjęła ich z anteny... ciekawe czego się wstydzili, zawyżenia poziomu intelektualnego programu tej stacji ? bo chyba tylko tego wstydzić się mogli.
      • grek.grek 20:00 Polsat "Świat według Kiepskich" odc. 534 10.10.18, 09:20
        kolejny odcinek dziś, zupełnie nowy :]

        tym razem Arnold Boczek odkryje w sobie zadatki na wybitnego... gracza w golfa, co oczywiście spróbuje wykorzystać prezes Kozłowski, by wprowadzić go w jakieś elity i zrobić z niego wtyczkę i kontakt dla swoich interesów.


      • grek.grek 20:00 Polsat "Świat według Kiepskich" odc. 535 17.10.18, 09:34
        z ducha gombrowiczowskiej i witkacowskiej zgrywy pochodzi ten serial, ile tam cytatów, ile nawiązań, ile współczesności jednocześnie !

        mistrzostwo formy i treści !

        w dzisiejszym odcinku kamienicą wstrząsa informacja o "zmianach", jakie mają dotknąć kraj, nikt nie wie jakie to zmiany i czego mają dotyczyć, więc mnożą się znaki zapytania i plotki.

        w poprzednim Arnold B. odnosi sukces jako zawodowy golfista, oczywiście sąsiadki mu gratulują, ale panowie sąsiedzi są zazdrośni i zawistni, więc znajdują sposób na to, by się na nim symbolicznie odegrać, co w ostatecznym rozrachunku im również przynosi powód do tego, by się uśmiechnąć w momencie jego zwycięstwa w decydującym turnieju. świetne to było :]
      • grek.grek 20:00 Polsat "Świat według Kiepskich" odc. 536 24.10.18, 09:43
        jak można nie polecić, jak nie polecić nie sposób ! ;]

        tym razem akcja skupia się wokół podwórkowego kontenera, w którym mieszkańcy kamienicy składują niepotrzebne w domu klamoty; niespodziewanie okazuje się, że jednocześnie wszyscy obserwują uważnie ten przybytek, dybiąc na jakieś wyjątkowe okazy, które tam, choćby teoretycznie, mogą wylądować :]

        w ciemno strzelam : to będzie świetna zabawa ! :]
      • grek.grek 20:00 Polsat "Świat według Kiepskich" odc. 537 31.10.18, 09:18
        tradycyjnie : polecam :]

        świetna zabawa.

        dzisiaj odcinek, w którym mieszkańcy Ćwiartki 3/4 doznają wzmożenia ekologicznego, na wieść o postępującym zatruciu planety.
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Pożegnanie z Afryką" 03.10.18, 09:41
      o, to już klasyka melodramatu, nieprawdaż ?

      adaptacja powieści Karen Blixen, reżyseria Sydney Pollack, główne role : Meryl Streep i Robert Redford.

      siedem Oscarów, w tym za najlepszy film, rezyserię i scenariusz.

      co tu dużo mówić : hit na dziś :]
    • grek.grek 11:00 Kultura "Doktor Ewa" odc. 2 i 3/9 03.10.18, 09:46
      o proszę, za półtorej godziny się zaczyna ;]

      pani lekarka zaraz po studiach dostaje pracę na prowincji, a tam musi ułożyć sobie relacje z miejscową ludzkością oraz oczywiście zajmuje się kolejnymi przypadkami chorobowymi. Służba zdrowia w latach 70-tych, ale oczywiście obraz przefiltrowany przez zmiękczające oko, trudno było wtedy wyciągać na światło dzienne patologie rozmaite, choć... czy było gorzej niż dziś ? niektórzy mówią, że niemal lepiej było !

      w głównej roli Ewa Wiśniewska.
      • grek.grek 11:00 Kultura "Doktor Ewa" odc. 4 i 5/9 04.10.18, 10:01
        kolejne 2 odcinki :]
        • grek.grek 11:00 Kultura "Doktor Ewa" odc. 6 i 7/9 05.10.18, 10:08
          maestro, kontynuujemy :]
      • grek.grek 11:00 Kultura "Doktor Ewa" odc. 8 i 9/9 08.10.18, 09:46
        dwa ostatnie odcinki.

        znów żadnego nie udało mi się zobaczyć... ech. Może Wam się powiodło, mam nadzieję, mimo że pora jest dość egzotyczna, no ale to czasy inne niż kiedyś, teraz prowadzimy zawodowe i rozmaite aktywności właściwie niekoniecznie w godzinach niegdyś ściśle do tego przewidzianych.
        • mala_ciekawostka Re: 11:00 Kultura "Doktor Ewa" odc. 8 i 9/9 08.10.18, 17:10
          Ja jeszcze nie miałam okazji zobaczyć tego serialu, ale może kiedyś mi się uda:)

          Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się z nim taki mniej więcej dialog z serialu "Dom" między małżeństwem Wrotków granym przez J.Englerta i B. Dykiel. B. Dykiel zobaczyła zdjęcie z autografem Ewy Wiśniewskiej wśród rzeczy J. Englerta (a on jak wiadomo był reżyserem i zdaje się, że był na planie właśnie "Doktor Ewy') i robi mu o to wyrzuty - on na to:
          -"Ona wszystkim dawała"
          -"No właśnie!"
          -"Autografy, głupia babo!"

          Przepraszam, jeśli za mocny;)
          • grek.grek Re: 11:00 Kultura "Doktor Ewa" odc. 8 i 9 09.10.18, 09:29
            na pewno Ci się uda, Mała Ciekawostko :]

            hahaha, kapitalna wymiana zdań ! :]]

            bez obaw, nie jest "za mocna", lecz : w sam raz, w punkt ! :]


            • mala_ciekawostka Re: 11:00 Kultura "Doktor Ewa" odc. 8 i 9 09.10.18, 17:24
              Dzięki:)

              Cieszę się, bo już się bałam, że jednak jest za mocny;)
              • grek.grek Re: 11:00 Kultura "Doktor Ewa" odc. 8 i 9 10.10.18, 09:16
                :]

                ależ skąd :] jest świetny ! :]
                • mala_ciekawostka Re: 11:00 Kultura "Doktor Ewa" odc. 8 i 9 10.10.18, 16:58
                  :))
                  • grek.grek Re: 11:00 Kultura "Doktor Ewa" odc. 8 i 9 11.10.18, 09:29
                    jak to mówią : tak trzymać ! :]]
                    • mala_ciekawostka Re: 11:00 Kultura "Doktor Ewa" odc. 8 i 9 11.10.18, 17:08
                      :))
    • grek.grek 20:55 TVP1 Liga Mistrzów : Napoli vs Liverpool 03.10.18, 09:49
      jak Napoli, to zapewne można oczekiwać dwóch Polaków na boisku ? I to kontra Liverpool, finalista poprzedniej edycji i do niedawna lider angielskiej ligi.

      przebojowy mecz się zapowiada.

      dobrze, ze w ogole ktoś pokazuje jeszcze Ligę Mistrzów w wolnym kanale, nieprawdaż ? Polsat wszystko przeniósł do płatnych stacji, a Czesi chyba również, bo nie widzę już w Ct Sport zapowiedzi transmisji.

      cóż, traci na tym tylko piłka :]
      • grek.grek 20:55 TVP1 Liga Mistrzów : Barcelona vs Inter M. 24.10.18, 09:44
        dzisiaj Barcelona kontra Inter.

        Barcelona chyba zagra bez Messiego, który niedawno złapał kontuzję i zapewne chwilę potrwa zanim wróci na boisko ?
    • grek.grek 20:20 Kultura "Porwanie Michela Houellebecqa 03.10.18, 09:54
      tytułowy bohater, gwoli formalności dopowiadając, jest poczytnym prozaikiem, dostał Nagrodę Goncourtów.

      a akcja wykorzystuje wydarzenia, jakie zaistniały w czasie promocji ksiązki, która tę nagrodę otrzymała, kiedy to na jakiś czas pan literat znikł i nawet jego własny agent nie miał pojęcia, gdzie się ukrywa, albo : czy w ogóle jeszcze żyje, co było podejrzeniem tyleż zasadnym, że swego czasu naraził się np. radykałom islamskim.

      ciekawe, jak będzie w filmie ? czy naprawdę został porwany czy porwał sam siebie, żeby wzmóc zainteresowanie branży ? ;]

      w roli głównej sam pan Houellebecq, reżyseruje Guillaume Nicloux.
      • grek.grek "Porwanie Michela Houellebecqa" - jakie wrażenia ? 04.10.18, 11:11
        czy oglądaliście, Czcigodni ?

        nie udało mi się dokończyć, popełniłem błąd, i Morfeusz wykorzystał pozycję półleżącą, żeby mnie uśpić ;]

        na szczęście jest powtórka tej nocy.

        pan Houllebecq ma promować swoją powieść, ale porywa go znienacka trzech panów, jeden duży Rom i dwóch fizycznie okazałych - sztangista i były zapaśnik MMA - panów o fizjonomiach arabskich.

        ponoć celem ma być wymuszenie okupu. Instalują się z panem pisarzem w jakimś domku na przedmieściach, chyba Paryża, i trzymają go tam, zanim kasa nie nadejdzie.

        cała akcja polega na rozmowach między porwanymi, a porywaczami.

        Bo oni nie są prymitywnymi opryszkami, ale jegomościami całkiem do rzeczy, no i traktują pana Houllebecqa w taki sposób, by go nie uszkodzić. "To delikatny facet", stwierdza jeden z nich, pozostali kiwają głowami i robią wszystko, zeby cała ta okoliczność nie była dla niego zbyt dolegliwa i nieprzyjemna.

        momentami przypomina to reportaż, jakiś dokument, wydaje sie, ze nie mamy do czynienia z aktorami; w najgorszym razie można dostrzec tutaj formę paradokumentu, ale nieporównanie znakomiciej wyreżyserowaną, no i z odpowiednio wciągającym scenariuszem.

        pan Houllebecq robi kapitalne wrażenie, bo on właściwie nie gra niczego, jest sobą : pali papierosy, mamrocze pod nosem, a najlepsze : mimo że w pełni zdaje sobie sprawę z własnego położenia, ani na moment nie okazuje zdenerwowania czy zatroskania, tylko raz zauważa : "Panowie, niepokoi mnie, że nie nosicie masek, to może sugerować, że nie boicie się, że po wypuszczeniu was rozpoznam, bo wcześniej mnie zabijecie". Oczywiście, od razu zapewniają go "Michel, bądź spokojny, nic się nie stanie !".

        on per panowie, a oni : Michel ;] to naprawdę świetna relacja, momentami ciut przypomina wywiad, bo porywacze są zainteresowani warsztatem pana literata, sposobem konstruowania postaci książkowych, a on chętnie im wyjaśnia, jest bardzo otwarty, choć cała jego mowa ciała sugeruje zamknięcie i jakiś marazm.

        trudno znaleźć mniej filmowego bohatera od pana Houellebecqa, a jednocześnie ta antyekranowa fizjonomia i styl bycia fewelacyjnie się sprawdzają w tej formie fabularnej, no i pomimo sugerowanej niechęci do otoczenia, okazuje się on nader komunikatywny, otwarty i momentami zabawny.

        z czasem uwalniają go z kajdanek, jedzą razem z nim posiłki, poznaje rodziców jednego z porywaczy, a nawet zdarzają się im kłótnie, w których przywódca porywaczy w komiczny sposób wygraża pisarzowi za to, ze ten prostuje jego nieścisłe informacje nt. zawartości powieści, które przecież lepiej zna, bo sam je pisał ;]

        tak czy owak, bardzo interesująca i pochłaniająca historia :] mam nadzieję obejrzeć do końca tej nocy.
        • grek.grek Re: "Porwanie Michela Houellebecqa" - jakie wraże 05.10.18, 11:25
          doobejrzałem :]

          oczywiście, porywacze dostają okup, Michel odzyskuje wolność, a całe towarzystwo rozstaje się w najlepszej komitywie, ba ! : Michel wprasza się na spotkanie weekendowe, a jego propozycja zostaje przyjęta przez panią domu.

          Okazuje się, ze porwali go trzej bracia, mieszkający z rodzicami, gdzieś pod Paryżem, w barakach, pomiędzy zielenią i w sąsiedztwie rozległego szrotu.

          Rozmawiają o literaturze, poglądach politycznych, ale też Michela uczą ciosów bokserskich, chwytów zapaśniczych, co wygląda dość zabawnie; bardzo sobie przypadają do gustu, nie wiadomo, kto komu bardziej. Są sympatyczni, poczciwi, ot ludzie pod kreską, którzy bardzo potrzebują gotówki.

          zabawne, że porywają właśnie Houellebecqa ;] Nie mogli jakiegoś dobrze zarabiającego piłkarza ?

          on sam przez cały ten czas pali papierosy, pije wino, czyta ksiązki - bo znoszą mu je tonami -, wdaje się z nimi w rozmowy, które czasami zamieniają się w spory, szybko kończone przeprosinami i poklepywaniem po ramieniu.

          pan literat oczywiście chce stąd wyjśc, czas mu się dłuży, ale jak już może wyjść, to się ociąga, bo chętnie jeszcze by posiedział z tą sympatyczną rodziną.

          jacy są mili dla niego ! pan ojciec oprowadza go po obejściu, gdzie funkcjonuje warsztat mechaniki samochodowej, w którym pracuje... Polak. Z nim Michel również zamienia kilka słów, nasz rodak mówi po polsku ":] ; pani matka robi świetne jedzenie, szydełkuje, a znienacka zadaje Michelowi pytanie "Chce pan obejrzeć porno ?", na co on pyta "A ma pani ?", ale zaraz prostuje "Wolałbym spotkanie z prawdziwą kobietą". I co ona na to ? Sprowadza mu młodą panią, imieniem Fatima, z którą Michel spędza noc, a potem rozmawia, interesuje się, spaceruje po dziedzińcu, ona mu niemal słońce przynosi do tej, niezbyt dolegliwej, ale jednak niewoli.

          Mechanik, to nie jest jedyny polski akcent w tym filmie; przy kolacji Michel i domownicy zywo rozmawiają o Polsce, Michel wspomina swoją wizytę, był tutaj jeszcze kiedy istniała żelazna kurtyna", nazywa Polskę - "krajem-marzeniem", zapewne chodzi o to, ze przez tak długi czas żyła jako marzenie w głowach Polaków pozbawionych własnego państwa; jego rozmówcy są Romami, i zapewne imigrantami, co też dodaje smaczku całej opowieści, bo oni również znają czym jest wykorzenienie. POlska pojawia się tutaj nie bez kozery.

          kto zapłacił okup za Houllebecqa ? nie wiadomo :] tajemnica pozostaje nierozwiązana.

          Na końcu Luc, przywódca "gangu", odwozi Michela, ale nie rozstają się, siadają przy szosie, i mimo jesiennej pogody, dyskutują o demokracji.

          Michel pyta, czy moze poprowadzić auto, a Luc na to, ze owszem, i że to... "dola" dla Michela z okupu, jaki za niego dostali ;]

          Ruszają więc i Michel jedzie coraz szybciej, 220/h... 250/h... Luc zaczyna się czuć niepewwnie; no i kto tu czyim jest teraz zakładnikiem ? ;]

          wszyscy bohaterowie filmu zagrali w nim siebie, co ma być sugestią, że rzekome porwanie faktycznie miało miejsce, a wydarzenia rozegrały się naprawde, w takim kształcie jak to widać na ekranie, co - zapewne - jest puszczeniem oka do widza :] chociaż... skoro nie wiadomo, gdzie był pan Houellebecq, gdy znikł podczas promocji książki, no i nie wiadomo, kto zapłacił okup, to może... faktycznie tak było, jak pokazuje film ? ;]

          www.youtube.com/watch?v=abQWDBWSriA
    • grek.grek 21:00 Stopklatka "Burza" 03.10.18, 10:14
      idzie burza stulecia nad Teksas, a w środku uwijają się pracownicy energetyki, wśród nich główny bohater Beau, grany przez Johna Travoltę; jesli wierzyć opisowi, jego osobiste problemy, z żałobą po żonie, relacjami z córką, mają być drugą osią fabuły tego filmu.

      tytuł oficjalny "Life on the line". A ja myślalem, że to coś związanego z dramatem Szekspira ;']

      zdjęcia kręcono w Kanadzie, która udawała Teksas ? ;]
    • grek.grek 23:00 TV6 "Skrzydlate świnie" 03.10.18, 10:21
      o kibicach piłkarskich :]

      raczej o ultrasach niż o chuliganach, ale i tak bywa zabawnie; oprawy meczowe, przyśpiewki, wbijanie szpil kibicom przeciwnika, oto rzeczy wokół których kręci się życie bohaterów, zwłaszcza tego głównego, który znajduje się na zakręcie, bo z jednej strony wierny jest klubowi, ale z drugiej jego narzeczona spodziewa się dziecka i na pana kibica czekają zupełnie inne obowiązki niż wywrzaskiwanie haseł dopingujących i wymachiwanie szalikami a barwach klubowych.

      no a kiedy na scenę wejdzie bogaty sponsor piłkarskiego klubu z sąsiedniego miasteczka, i zaproponuje pracę za solidne pieniądze, to pan kibic stanie przed dylematem : zarobić, ale zdradzić czy pozostać wiernym, ale gołym i to w momencie, gdy kasa potrzebna na wczoraj ?

      główna rola : Paweł Małaszyński, obok Eryk LUbos, Olga Bołądź, Piotr Rogucki.

      podobno prawdziwi kibice nie traktują tego filmu serio ;]]
    • grek.grek 22:55 Stopklatka "Fatalne zauroczenie" 03.10.18, 10:32
      thriller romansowy.

      pan prawnik wdaje się w zażyłą znajomośc z panią prawniczką, ale nie ma zamiaru wiązać się z nią na stałe, gdyż posiada zonę, dziecko, rodzinę; to miał być tylko przelotny flirt.

      pani prawniczka oczekiwania miała zupełnie odwrotne, więc stara się nakłonić jegomościa, by się wywiązał ze zobowiązań, których nie zaciągał, choć ona uważa, że je zaciągnął niejako automatycznie.

      nieporozumienie przeradza się w dreszczowiec, w którym mężczyzna staje się obiektem prześladowań kobiety, a z czasem : musi też chronić własną rodzinę przed jej napaścią.

      zdecydowanie film potępiający rozwiązłość, pokazujący na modelu : o, to może was czekać, jeśli "skoczycie w bok", więc bądźcie wierni i nie szukajcie przygód ;]

      typowe kino amerykańskie przełomu lat 80- i 90tych, wg mnie broni się do dziś głównie dzięki świetnej postaci kobiecej, którą gra Glenn Close, nie jest to prześladowczyni schematyczna i psychopatyczna, przeciwnie : łatwo się ująć za nią i łatwo zrozumieć jakie emocje nią kierują, zazdrość, rozpaczliwe pragnienie, nawet nie zemsty, ale ukarania niewiernego kochanka, oraz jakiś rodzaj szlachetnej naiwności, przez którą nie akceptuje ona teoretycznie znanych ludziom dorosłym reguł gry takiego romansu, w jaki się wdała.

      w męskiej głównej roli Michael Douglas, i jego postać też ma swoje racje, no a przede wszystkim ma rodzinę i kiedy to ona staje się celem - nie może dłużej wykręcać się od zdecydowanej interwencji.


    • grek.grek 23:00 Historia "Plac Zbawiciela" 03.10.18, 10:40
      powtórka kolejna, oczywiście nie sposób nie zapowiedzieć.

      wybitny film, tak samo wybitny jak trudny i nieprzyjemny, bo oglądanie jak się ludzie boksują, to żadna satysfakcja filmowa, ale tutaj jest to rzecz najwyższych lotów, pod każdym względem.

      I ten realizm, zarówno scen konfliktowych, dialogów, jak i pewnej życiowej prawdy : drogi bohaterów rozchodzą się coraz bardziej, wszystko dojrzewa do tragicznego rozwiązania, ale odbywa się to w sposób bliski rzeczywistości, czyli kolejne etapy, momenty pogłębiające zapaść sąsiadują, są przecinane, momentami zupełnie szczerej komitywy, wydaje się, że burzowe chmury ustąpiły pogodnemu niebu i teraz będzie już lepiej. Nic z tego, każda kolejna afera, każda kłótnia, każda wymiana zdań, każdy gest, każde słowo, wypowiedziane czy usłyszane, są jak cegły w murze, nie sposób ich skruszyć.

      znakomity film.

      ktoś powiedział, ze "Bóg się śmieje z planów jakie robi człowiek", Bóg czy Los, czy Życie, jak zwał tak zwał, ale ten film ilustruje tę przewrotną tezę w sposób idealny.
    • grek.grek 23:20 TVN7 "Z Archiwum X" sez.10 odc.6 03.10.18, 10:42
      niezmiennie - zachęcam i zachęcamy ! :]

      im dalej w tę powtórkę 10 sezonu, tym bardziej interesujące, czy od razu później pojawi się 11 :]]
    • grek.grek 22:45 Kultura "Niebo i lód" [powt.] 03.10.18, 10:47
      bardzo polecam !

      wspaniały dokument o 82-letnim Claudzie Loriusie, niestrudzonym badaczu Antarktydy, który poświęcił temu zagadkowemu kontynentowi niemal całe swoje dorosłe życie i karierę naukową.

      był na Antarktydzie wielokrotnie, w wielu wyprawach i misjach badawczych, spędził tam łącznie kilkanaście lat, miał udział w odkryciach i kluczowych eksploracjach, walczył z szalenie trudnymi warunkami atmosferycznymi, generalnie : jest to wybitny znawca Antarktydy i pionier poznawania tej krainy.

      mnóstwo zdjęć i fragmentów archiwalnych filmów, piękne zdjęcia współczesne, frapująca opowieść ! :]
    • mala_ciekawostka "Sharp objects"/"Ostre przedmioty" 03.10.18, 18:19
      Akcja dzieje się w małym miasteczku Wind Gap, gdzieś na południu USA, w którym zamordowano nastoletnią dziewczynkę, a druga zaginęła (w pierwszym odcinku zostaje odnalezione jej ciało). Dziennikarka Camille Preaker (Amy Adams) dostaje zadanie zdawania relacji z tej sprawy, z postępów śledztwa, z atmosfery panującej w miasteczku. Wind Gap to jej rodzinne miasto, a ona sama jest mocno zraniona przez wydarzenia z przeszłości m. in. śmierć siostry, Marian. Ma dosłownie całe ciało (oprócz twarzy i dłoni) pokryte bliznami od samookaleczeń, które układają się w różne wyrazy i ciągle popija...

      Ma też napięte stosunki z matką (Patricia Clarkson), która jest zimna, wyobcowana, niestabilna emocjonalnie i z dużo młodszą drugą siostrą, Ammą. W kolejnych odcinkach oprócz toczącego się śledztwa poznajemy w retrospekcjach historię Camille (fajnie dobrano aktorkę grającą nastoletnią bohaterkę, bardzo podobna do A. Adams), powody dla których stała się tak zagubioną, smutną i "poturbowaną" osobą oraz klimat prowincjonalnego miasteczka. Dowiadujemy się też o przyczynach śmierci Marian.

      W miarę wiernie zekranizowano powieść Gillian Flynn, wyłapałam kilka zmienionych wątków, ale mimo to trzymano się jej dość dokładnie. Zabrakło tylko dopowiedzenia co się działo z Camille po odnalezieniu sprawcy morderstw - tylko wspomnę, że chciała sobie pociąć twarz (z braku miejsca na ciele), na szczęście były osoby, które o nią dbały i którym na niej zależało (bynajmniej nie w rodzinie) i w ostatniej chwili ją przed tym powstrzymały - tego już w ekranizacji nie było.

      Serial mi się podobał, został sprawnie zrealizowany, z bardzo dobrą grą aktorską, wspaniale wypadły zwłaszcza Amy Adams i Patricia Clarkson. Wydaje mi się jednak, że spokojnie można było go zmieścić w mniejszej liczbie odcinków, książka nie miała aż tyle materiału, żeby rozciągnąć fabułę aż na osiem odcinków. Polecam, warto zobaczyć! Mam nadzieję, że kiedyś, niedługo będzie w jakiejś ogólnodostępnej telewizji.

      Książkę też polecam, bardzo dobrze się ją czyta, jest naprawdę wciągająca:)
      • grek.grek Re: "Sharp objects"/"Ostre przedmioty" 04.10.18, 09:57
        dzięki, Mała Ciekawostko ! :]

        świetny opis !

        I bardzo zachęcająca recenzja, gdybym tylko miał sposobność - od razu zasiadłbym do oglądania !

        interesująca główna bohaterka, świetne aktorki, zapewne [?] spora dawka dobrej psychologii serialowej, przeszłość do uporządkowania zestawiona z aktualnością, crime story... rzeczywiście, brzmi bardzo dobrze.

        dzięki za porównanie serialu z powieścią, to zawsze są intrygujące niuanse i zależności. Imponujące jest to, że przeczytałaś ksiązkę i obejrzałaś serial, masz więc pełne spektrum wiedzy. Tak powinno się podchodzić do rzeczy ! :] wzorcowo ! :]

        Oby Twoje słowa się sprawdziły, Mała Ciekawostko, i serial zjawił się w jakieś mainstreamowej telewizji. Zapewne chwilę to potrwa, bo produkcja jest świeża, prawda ?

        Ale już czekam !

        z ksiązką będę chyba dłużej pozostawał w tyle, ale może kiedyś również mi się przydarzy okazja przeczytania; wiesz, u mnie było/jest tak, ze do 25 roku życia czytałem bez przerwy i umiaru ;], od 25 jakoś chętniej sięgam po filmy, seriale, książki rzadziej, choć w ostatnich 2-3 latach nadrobiłem sporo z klasyki, więc mam nadzieję, że stopniowo zacznę też sięgać po współczesne powieści. "Ostre przedmioty" zapisuję sobie - jako lekturę podstawową :]

        Dzięki za świetny opis :]

        A po "Ostrych przedmiotach", jakie seriale, i lektury, aktualnie masz na oku ?


        • mala_ciekawostka Re: "Sharp objects"/"Ostre przedmioty" 04.10.18, 17:27
          Dzięki, miło mi:)

          Rzeczywiście sporo jest tej psychologii, a w książce jeszcze więcej - to "specjalność" autorki:)

          Pewnie upłynie trochę czasu zanim dadzą serial w jakiejś "ogólnej" tv , dopiero co skończyła się emisja premierowa. Oby nie trwało to za długo:)!

          Trzymam kciuki za książkowe plany:)!

          Będę aktualnie oglądać oba sezony "American Crime Story", a później mam w planach m.in. "Verę" i "Polskie drogi", a także "07 zgłoś się" (nigdy jeszcze nie miałam okazji obejrzeć go w całości). Poza tym wracają/wróciły nowe sezony "Madam Secretary" i "Better call Saul" - też trzeba się z nimi zapoznać;)

          Jeżeli chodzi o książki to poczytam sobie klasykę (Balzac, Zola, Dostojewski), kryminały (np. Karin Slaughter czy Charlotte Link) i jakąś literaturę współczesną (może O. Tokarczuk? tu muszę jeszcze zdecydować). Tak to na tę chwilę wygląda;)
          • maniaczytania Re: "Sharp objects"/"Ostre przedmioty 04.10.18, 22:17
            mala_ciekawostka napisał(a):

            > Pewnie upłynie trochę czasu zanim dadzą serial w jakiejś "ogólnej" tv , dopiero co skończyła się emisja premierowa. Oby nie trwało to za długo:)!

            Ha - niekoniecznie, przypomnę np. "Good Doctora", który 'szedł' na dwójce z ledwo kilkuodcinkowym opóźnieniem do emisji w USA :)
            • grek.grek Re: "Sharp objects"/"Ostre przedmioty 05.10.18, 10:07
              Maniu, wlewasz nadzieję w nasze serca ! :]
            • mala_ciekawostka Re: "Sharp objects"/"Ostre przedmioty 05.10.18, 18:33
              Szansa na szybką emisję zawsze istnieje, oby tak się stało:)
          • grek.grek Re: "Sharp objects"/"Ostre przedmioty 05.10.18, 09:59
            cała przyjemność po mojej stronie, Mała Ciekawostko :]

            o, musi to być interesująca literatura ?

            oby tak było, jak piszesz ! :]

            dziękuję Ci ! z pewnością skorzystam z pierwszej nadarzającej się okazji, by "Ostre przedmioty" przeczytać, zachęcił mnie opis jaki zaprezentowałaś.

            kapitalne plany, Mała Ciekawostko; jaka różnorodność, i "07 zgłoś się", świetnie ! Życzę Ci wspaniałych wrażeń i mam nadzieję, że będziesz mnie, i nas, raczyć częstymi recenzjami z obejrzanych seriali :]

            Dostojewskiego mogę rekomendować; jego powieści nie są też aż tak ciężkie, jak niektórzy powiadają, przynajmniej wg mnie; zbrodnie, śmierci, "przeklęte problemy", ale i tu i tam akcenty humorystyczne się zdarzają. bardzo jestem ciekawe, jak ocenisz te powieści ?

            kibicuję Ci w realizacji tych znakomitych planów! :]
            • mala_ciekawostka Re: "Sharp objects"/"Ostre przedmioty 05.10.18, 18:40
              Dzięki:)

              O tak, to rzeczywiście są interesujące książki:) Mam nadzieję, że uda Ci się je przeczytać:)

              Też liczę na udane wrażenia przy oglądaniu:)

              Ja również lubię powieści Dostojewskiego, potrafią wciągnąć i zaintrygować:)

              Dziękuję raz jeszcze:)!

              • grek.grek Re: "Sharp objects"/"Ostre przedmioty 06.10.18, 09:19
                :]

                będę się starał, Mała Ciekawostko, wszystko przede mną :"]

                otóż to ! mam nadzieję, że podzielisz się tymi wspaniałymi wrażeniami - z nami, ze mną ? :]

                tak właśnie jest ! cieszę się, że też przypadły Ci do gustu ! :]

                miło mi ! :]
                • mala_ciekawostka Re: "Sharp objects"/"Ostre przedmioty 06.10.18, 12:14
                  Dzięki:)

                  Na pewno coś napiszę o wrażeniach:)
                  • grek.grek Re: "Sharp objects"/"Ostre przedmioty 06.10.18, 16:23
                    świetnie !, z góry cieszę się :]
                    • mala_ciekawostka Re: "Sharp objects"/"Ostre przedmioty 07.10.18, 09:26
                      Dzięki:)
                      • grek.grek Re: "Sharp objects"/"Ostre przedmioty 07.10.18, 09:53
                        :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Chloe" 04.10.18, 10:10
      pani lekarka jest w małzeństwie z panem profesorem, mają syna, szczęśliwe pożycie, wydaje się, że wszystko gra.

      wystarcza jednak jedno małe "ale" i pani lekarka zaczyna podejrzewać męża o zdradę; aby go przetestować, jego lojalnośc i wierność, wynajmuje atrakcyjną damę do towarzystwa i "napuszcza" ją na niczego nie podejrzewającego męża.

      sytuacja rozwija się w zupełnie nieoczekiwanym kierunku, jak łatwo się domyślić.

      w głównych rolach : JUlianne Moore i Amanda Seyfried.

      w archiwum jest obszerny, nieodmiennie - wciągający, świetny opis filmu w wykonaniu Siostry. Polecam bardzo !

      zacytuję tylko puentę : "Ciekawa, pełna emocji historia. Znakomicie zagrana i sfilmowana. Do końca nie wiemy, jakie są motywacje bohaterów. Bo możliwości jest wiele. To film do wielokrotnego oglądania, pewnie za każdym razem można znaleźć coś nowego"

      Bardzo interesującą interpretację zaproponowała Barbasia !

      • grek.grek 22:25 Stopklatka "Chloe" 21.10.18, 09:39
        dziś powtórka :]

        pani lekarka jest w małzeństwie z panem profesorem, mają syna, szczęśliwe pożycie, wydaje się, że wszystko gra.

        wystarcza jednak jedno małe "ale" i pani lekarka zaczyna podejrzewać męża o zdr
        adę; aby go przetestować, jego lojalnośc i wierność, wynajmuje atrakcyjną damę
        do towarzystwa i "napuszcza" ją na niczego nie podejrzewającego męża.
        sytuacja rozwija się w zupełnie nieoczekiwanym kierunku, jak łatwo się domyślić

        w głównych rolach : JUlianne Moore i Amanda Seyfried.

        w archiwum jest obszerny, nieodmiennie - wciągający, świetny opis filmu w wykonaniu Siostry. Polecam bardzo !

        zacytuję tylko puentę : "Ciekawa, pełna emocji historia. Znakomicie zagrana i sfilmowana. Do końca nie wiemy, jakie są motywacje bohaterów. Bo możliwości jest
        wiele. To film do wielokrotnego oglądania, pewnie za każdym razem można znaleź
        ć coś nowego"

        Bardzo interesującą interpretację zaproponowała Barbasia !
    • grek.grek 20:35 TVP2 "Doktor Foster" odc. 1/10 04.10.18, 10:16
      brand new serial w Dwójce :]

      brytyjski.
      chyba niezły, bo nominowany był do BAFTA/y/ów.

      główna bohaterka, pani doktor, odkrywa coś, co wywraca jej szczęśliwe życie matki, żony oraz zawodowe. Opis jest zdawkowy, ale można podejrzewać, że ma to coś wspólnego z mężem.

      showrunner to Mark Bartlett, główna rola : Suzanne Jones, zdjęcia kręcono w Londynie, no i tak patrzę i widzę, ze tych nagród za 2016 miał całkiem sporo.


      • maniaczytania "Doktor Foster" odc. 1/10 - (1) 06.10.18, 14:40
        dzięki za ten wpis, bo przegapiłam jakoś i nie wiedziałam, że będzie :) A tak, to sobie obejrzałam.

        Świetnie zrobiony (Anglicy potrafią!) serial o małżeńskiej zdradzie.

        Odcinek zaczyna się od powrotu męża doktor Foster nad ranem z delegacji. Do łóżka żony, gdzie odbywa się namiętna scena seksu. Gdy później doktor Gemma zbiera ubrania z podłogi, znajduje tam pomadkę ochronną - pyta męża, czy to jego, on odpowiada, że tak, bo ma spierzchnięte usta, a w sklepie były tylko różowe ;) To jeszcze nie wzbudza podejrzeń, ale później spiesząc się do pracy Gemma nie może znaleźć szalika, mąż daje jej swój. Gdy Gemma, brunetka, przychodzi do przychodni odwieszając szalik zauważa na nim długi blond włos. Od tej chwili nie może się skupić na niczym. Pacjentów trochę zbywa, jest chwilami nieobecna, chwilami niemiła. Jedną z pacjentek jest młoda czarnoskóra dziewczyna, która ma problemy ze snem, a Gemma nie chce jej przepisać leków nasennych.
        Wieczorem do Fosterów przychodzą na kolację znajomi Anna i Neil Bakerowie - kobieta jest blondynką, Gemma zaczyna więc obserwować ją i swojego męża Simona. Rozmawiają o wakacjach, na których byli Bakerowie, namawiają Fosterów na wyjazd w ciepłe kraje ;) Simon jest niechętny, okazuje się, że nie potrafi pływać. Gemma zaczyna opowiadać historię, jak byli na pierwszym wspólnym wyjeździe w Grecji, on zaczął się topić, więc ona go uratowała, wtedy Simon dopowiada, że właśnie wtedy zrozumiał, że ona jest kobietą jego życia, że żadnej innej nie chce i wieczorem tego dnia się oświadczył - no jednym słowem - wspaniała para ;) Gemma nie mogąc tego znieść wychodzi do kuchni, za nią Anna, której zwierza się ze znalezienia tego włosa. Anna wyśmiewa jej lęki, mówi, żeby się zastanowiła, czy chce ryzykować małżeństwo, a jeśli nie, to żeby nie zaczęła go sprawdzać, przeglądać telefonu itp.
        CDN.
        • maniaczytania Re: "Doktor Foster" odc. 1/10 - (2) 06.10.18, 15:37
          Oczywiście Gemma sprawdza później telefon w nocy, a potem przegląda strony internetowe pod kątem hasła - "zdradzający mąż". Dla pełności obrazu dodam jeszcze, że małżonkowie mają syna, wczesnego nastolatka. I gdy Gemma odbierała go ze szkoły, spotkała się tam z kobietą, blondynką odbierającą córkę. Gemma jej nie rozpoznała, ale kobieta ją owszem, okazało się, że to asystentka Simona. Przy okazji powiedziała, że przeniosła córkę do tej szkoły, bo spokojnie zamykając biuro o 17, może ją odebrać po pracy. Tymczasem Simon od jakiegoś czasu wraca ok. 19 - gdzie przebywa po zamknięciu biura?

          Następny dzień - w pracy Gemma jest rozkojarzona. Od jednej z pacjentek, pani Parks, dostaje zaproszenie na otwarcie jej restauracji, zgadza się przyjść. Młoda czarnoskóra znowu ją prosi o te leki, Gemma uparcie odmawia. Zwierza się przyjaciółce z pracy Ros, Hindusce, ze myśli, że Simon ją zdradza, Ros również to bagatelizuje. Gemma znowu nie może wytrzymać w pracy, dzwoni do kogoś, żeby odebrał jej syna ze szkoły, a sama wybiega z pracy. Jedzie pod pracę Simona (biuro nieruchomości lub firma budowlana bodajże) i zaczyna go śledzić. Jedzie za jego autem, widzi, jak wychodzi z kwiaciarni z bukietem, po czym dojeżdżają do ... domu 'spokojnej starości', gdzie Simon odwiedza matkę. Gemma idzie tam, prosi go o rozmowę i przyznaje się, że go śledziła, on twierdzi, że od kilku tygodni mama jest w gorszym stanie i codziennie po pracy do niej przyjeżdża. Oczywiście kłamstwo ma krótkie nogi, bo Gemma sprawdza to w księdze gości.
          Wieczorem idą z synem i tą koleżanką z pracy do tej nowej restauracji jej pacjentki. Okazuje się, że panowie mężowie dobrze się znają, nie skojarzyli się nawzajem z opowieści wspólnych.. Restauracja jest ich kolejną, rodzinną inwestycją, w tej jeden z ich synów pracuje jako kelner, a córka, młoda blondynka jako barmanka. Gemma znowu czuje się nieswojo, zwraca uwagę np. na to, jak pani Parks (blondynka) poklepuje poufale jej męża po ramieniu, itp. więc w którymś momencie wybiega na dwór. Tam na takiej tylnej uliczce zauważa ją Carly (ta czarnoskóra pacjentka), która pracuje w pobliskim barze i wyszła na papierosa, częstuje Gemmę, ta, choć nie pali, to jednak bierze i na pytanie Carly, czy wszystko w porządku, wyznaje jej, że podejrzewa męża o zdradę. Zauważa też niezbyt miłego chłopaka Carly i domyśla się, że on jest przyczyną problemów ze snem dziewczyny.

          CDN.
          • maniaczytania Re: "Doktor Foster" odc. 1/10 - (3) 06.10.18, 16:35
            Kolejny dzień - 40-tka Simona, wieczorem szykuje się przyjęcie, na które w restauracji zaproszono również Parksów.
            Gemma dzwoni do Carly i prosi ją o przysługę - śledzenie Simona w zamian za leki. Carly co jakiś czas dzwoni z raportem - okazuje się, że Gemma miała rację - Simon spędza dość długi czas w jednym z mieszkań w szeregowcu, wychodzi z blondynką i całuje się z nią. Niestety Carly nie widzi dobrze blondynki, robi zdjęcie rejestracji jej samochodu. Potem spotykają się pod domem Gemmy, która wysyła syna po tort (bo mają zaraz jechać na to przyjęcie), a sama podchodzi do Carly. Okazuje się, że Carly poprosiła koleżankę z policji o sprawdzenie numerów i auto należy do pani Parks. Gemma jest wstrząśnięta. Już chce dać Carly receptę, gdy zauważa u niej siniaki. Receptę zabiera z powrotem, a potem jadą do domu Carly (Gemma z synem i tortem ;) ). Tam doktor Foster wkracza do akcji jak Rambo prawie, zostawiając syna pod opieką Carly (jakby co - dzwoń na policję) i mówiąc mu, że idzie na 'wizytę domową' ;) Opiernicza chłopaka z góry na dół każąc mu się wynieść, bo jeśli nie, i jeśli kiedykolwiek jeszcze będzie nękał Carly, to Gemma wyśle jego akta medyczne do pracodawcy - a tam pewnie są narkotyki, itp. Gemma wraca do auta, a chłopak z plecakiem wyprowadza się. Carly rzuca na koniec uwagę, że widziała, jak Simon chował coś do bagażnika.
            Gemma przyjeżdża na przyjęcie, tam już bryluje Simon, są koledzy z pracy Gemmy, jego znajomi, Bakerowie oraz Parksowie z dziećmi. Ma ze sobą nożyczki ... nie wiadomo w sumie po co. Simon jest przy grillu, patrzy na nią, chyba zauważa coś dziwnego, bo parzy sobie rękę. Gemma profesjonalnie mu ją opatruje, ściskając te nieszczęsne nożyczki. Potem prosi męża o kluczyki do auta mówiąc, że zgubiła tam kolczyk. Przeszukuje bagażnik, wnętrze auta, niczego nie ma. W końcu otwiera bagażnik jeszcze raz, zagląda pod dywanik i znajduje plecak, a w nim telefon. Gdy zagląda do telefonu, najpierw odkrywa na wyświetlaczu zdjęcie Simona z ... córką państwa Parks - Kate! Potem znajduje zdjęcia Simona i Kate na imprezie, na której są też Bakerowie (czyli Anna Baker wiedziała!), a także smsa od Ros (swojej przyjaciółki z pracy!), która ostrzega Simona, że Gemma wyszła wcześniej z pracy, żeby go śledzić. Gemma jest zdruzgotana. Zawołana wraca na przyjęcie, ale zupełnie inaczej patrzy już na wszystkich. Simon wznosi go za dwie najważniejsze osoby w jego życiu - syna i ... żonę. Gemma podchodzi do niego i bardzo namiętnie go całuje na oczach Kate. A scena okraszona jest monologiem Gemmy z offu, że nie wiedziała, że będzie potrafiła zachować spokój. A potem (wcześniej w innej scenie był inny fragment) cytuje fragment ze sztuki "The Mourning Bride" Williama Congreve'a, który znalazła wtedy w nocy w czasie surfowania po necie:
            "Niebo nie zna wściekłości takiej, jak miłość w nienawiść zmieniona,
            ni piekło nie zna furii takiej, jak kobieta wzgardzona"

            Bum - sugeruje ciekawy ciąg dalszy w kolejnych odcinkach. Z tego, co się rozeznałam, to jest 5 odcinków pierwszej i drugiej serii, czyli w sumie 10 i tyle będzie u nas :)
            • maniaczytania Re: "Doktor Foster" odc. 1/10 - (3) 06.10.18, 16:38
              na koniec jeszcze parę refleksji ogólnych - bardzo dobrze zagrane! Aktorzy graja dość powściągliwie, ale ile w tym uczuć skrywanych, a jakże jednak widocznych!
              Zapomniałam jeszcze o jednym wątku, bo trochę na razie dziwny jest - starszego lekarza, który wydaje się być niespełna rozumu i ściga Gemmę, a jak się okazuje to jej wcześniejszy mentor, obrażony, że została ona szefową przychodni.

              Serial jest również stonowany w kolorystyce, dominują kolory przydymione, nie ma żywych barw. Klimat małomiasteczkowy, gdzie większość ludzi się zna.

              Fajnie pokazane, jak to się powoli rozwija, od pierwszego zgrzytu, podejrzeń, przeszukiwań, do pewności.

              Bardzo jestem ciekawa, jak to się dalej rozwinie.
              • grek.grek Re: "Doktor Foster" odc. 1/10 - (3) 06.10.18, 17:07
                znakomity opis, Maniu ! :]

                I bardzo dobra intryga fabularna !

                każda blondynka może być tą właściwą - no, tutaj blisko do paranoi bohaterce, ale koniec końców, daje taka postawa wymierne rezultaty, kiedy chodzi o wyniki prywatnego śledztwa.

                zresztą, jest z niej niezłe ziółko : lekarstwa za śledzenie męża ? toż to... układ korupcyjny niemalże ! ;]

                swoją drogą, pan mąż tak jakoś lekko do sprawy podchodzi, ślady zostawia niemal na widoku, a kłamie, jak celnie to ujęłaś, na krótkich nogach :"]

                ciekawe, jakie będą przyczyny tego jego romansu ? zmęczenie rutyną czy zupełnie osobne zaintrygowanie żoną kolegi ?

                tu i tam powstają teorie, że "nic tak nie ożywia małzeństwa, jak dobry romans", ale to chyba wtedy, kiedy druga strona nic o tym nie wie ? może stąd wysoko posunięta podejrzliwośc kobiet, kiedy znienacka entuzjastyczny mąz przynosi im kwiaty, ot tak spontanicznie ? ;]

                cytat z dramatu : brzmi jak zapowiedź najgorszego, podobnie jak te nożyczki w dłoni głównej bohaterki, w momencie kulminacyjnym :]

                Maniu, liczę, liczymy na Twoje relacje z kolejnych odcinków !

                dzięki za świetny odcinek 1, wprowadzenie i zaciekawienie tym serialem ! :] wyszło znakomicie ! :]
                • maniaczytania Re: "Doktor Foster" odc. 1/10 - (3) 06.10.18, 17:17
                  z córką! Córką kolegi!

                  Dzięki za miłe słowa :) Swoją droga to w sumie ciekawe, czy też tak macie -że są czasami filmy / seriale, które można opowiedzieć scena po scenie tak, jak ten właśnie a inne niekoniecznie, jak "Syn" :)
                  • grek.grek Re: "Doktor Foster" odc. 1/10 - (3) 07.10.18, 09:20
                    ach, yes, dzięki, Maniu :]

                    cała przyjemność po mojej stronie ! :]

                    o, interesujące pytanie; faktycznie, są takie filmy/seriale, które "idą jak z nut", może to kwestia okazjonalnie/podświadomie lepszej koncentracji w trakcie ich oglądania ? jakiejś formy "oczyszczenia umysłu" w tym właśnie momencie ? :]


                  • mala_ciekawostka Re: "Doktor Foster" odc. 1/10 - (3) 07.10.18, 09:25
                    To prawda, są takie filmy/seriale, które czasami jest trudno opisać i streścić:)
      • grek.grek 20:45 TVP2 "Doktor Foster" odc. 2/10 11.10.18, 09:34
        a w Jedynce mecz !

        o, Maniu, czeka Cię poważny dylemat : serial czy futbol ? :]
        • maniaczytania Re: 20:45 TVP2 "Doktor Foster" odc. 2/10 11.10.18, 18:15
          no i właśnie się zastanawiam ;)
          Jeszcze nie wiem :)
          • grek.grek Re: 20:45 TVP2 "Doktor Foster" odc. 2/10 12.10.18, 09:55
            jaką decyzję podjęłaś, Maniu ? :]
            • maniaczytania Re: 20:45 TVP2 "Doktor Foster" odc. 2/10 13.10.18, 13:22
              niestety chyba złą ;)
              • grek.grek Re: 20:45 TVP2 "Doktor Foster" odc. 2/10 13.10.18, 15:08
                ;]

                o, to chyba domyślam się jaką... :]

                serial przegrał z pasją futbolową ? :]

                może na vod.tvp uda Ci sie obejrzeć, Maniu ?
                • maniaczytania Re: 20:45 TVP2 "Doktor Foster" odc. 2/10 13.10.18, 17:58
                  taki jest plan ;)
                  • grek.grek Re: 20:45 TVP2 "Doktor Foster" odc. 2/10 14.10.18, 09:38
                    :]

                    jest to plan pierwszorzędny, Maniu :] trzymam kciuki za powodzenie jego realizacji :]
      • grek.grek Re: 20:35 TVP2 "Doktor Foster" odc. 1/10 18.10.18, 09:40
        Maniu, mam nadzieję, że uda Ci się obejrzeć :] trzymam, trzymamy, kciuki ! :]

        udanego seansu !
        • maniaczytania Re: 20:35 TVP2 "Doktor Foster" odc. 1/10 21.10.18, 11:32
          niestety, przegapiłam i 3 odcinek - chyba muszę się podeprzeć VOD, tylko nie wiem, kiedy ...
          • grek.grek Re: 20:35 TVP2 "Doktor Foster" odc. 1/10 21.10.18, 12:20
            trzymam kciuki za powodzenie, Maniu ! :]
      • grek.grek 20:45 TVP2 "Doktor Foster" odc. 4/10 25.10.18, 09:35
        4 odcinek dziś.

        ciekawe, jak idzie Manii oglądanie ? :]

    • grek.grek 20:20 TVP Kultura "Dotyk zła" [1958 r.] 04.10.18, 10:23
      film Orsona Wellesa.

      on sam w jednej z głównych ról, obok Charltona Hestona i Janet Leigh.

      Heston gra meksykańskiego agenta rządowego, który działa na pograniczu amerykańsko-meksykańskim przeciw korupcji, przemytnikom i innej kontrabandzie.

      akurat spędza z żoną miesiąc miodowy w jednym z przygranicznych miast, kiedy dochodzi tam do zamachu na miejscowego biznesmena. oczywiście, agent próbuje wyjaśnić całą sprawę, zwłaszcza że w jakiś sposób łączy się ona z jednym ze śledztw, które prowadzi.

      rzecz jasna, miejscowa policja, zapewne upaćkana w kontakty z przestępcami, nie tylko mu nie pomaga, ale przeszkadza zapamiętale.

      ostatni film Wellesa kręcony dla/w Hollywood.

      szykuje się uczta filmowa !

      ależ jestem ciekaw, co napisałaby Siostra na temat tego filmu !
      • grek.grek Re: 20:20 TVP Kultura "Dotyk zła" [1958 r.] 05.10.18, 11:04
        jak mogłem zapomnieć, że oglądaliśmy ? ! ;]

        samodzielnie sporządzałem opis ;]

        Siostra recenzowała !

        nie sprawdziłem archiwum, no to mam za swoje; a pamięć jakaś dziurawa, jak mogłem nie zapamiętać Wellesa w takiej wersji, Hestona ucharakteryzowanego na Meksykanina, no a przede wszystkich Marleny Dietrich w roli Cyganki...

        niewybaczalne !

        wszystko skojarzyłem w 45 sekundzie filmu, ale przecież powinien znać po tytule.

        wspaniały film, choć ponoć wersja ostateczna ma blisko 2 godziny, a ta wczorajsza 90 minut, choć jednocześnie moze to być ta właśnie wersja, która po latach przyniosła temu filmowi, przyjętemu chłodno, drugie życie, dzięki francuskim krytykom filmowym, związanym z Nową Falą i Cahiers du Cinema, którzy z entuzjazmem odnosili się do amerykańskich filmów noir.
    • grek.grek 22:00 Stopklatka "Utalentowany pan Ripley" 04.10.18, 10:31
      to jeden z tych filmów, których nie mogę obejrzeć, bo zawsze coś mi wypada. Też macie taką listę ? ;]

      lata 50-te, tytułowy Ripley, młodzieniec na dorobku, poznaje bogatego biznesmena, który omyłkowo bierze go za przyjaciela swojego syna, Dickiego, i wysyła do Włoch, by ściągnął chłopaka z powrotem do Ameryki, bo w tej Italii ponoć głównie baluje i wydaje rodzinne pieniądze.

      Ripley nie wyprowadza jegomościa z błędu i chętnie wybiera się do Europy, poznaje Dickiego, i zamiast wypełnić swoje zadanie, przyłącza się do niego i jego wesołej kompanii.

      Rzecz jest jednak o zbrodni, bo na podstawie powieści Patricii Highsmith.

      oglądałem swego czasu "Podstępnego Ripleya", w którym ujęły mnie zdjęcia oraz fakt, że akcja zahacza o środowisko malarzy, więc część akcji dzieje się w atelier, galeriach i na artystycznych rautach, a one zawsze wdzięcznie wypadają w filmie.

      no ale przecież podstawowym "daniem" jest właśnie Ripley "Utalentowany...", nieprawdaż ?

      5 nominacji oscarowych, chwalony na Berlinale, uff :]

      A jak wygladają Wasze relacje z bohaterami Patricii Highsmith ? :"]
      • mala_ciekawostka Re: 22:00 Stopklatka "Utalentowany pan Ripley" 04.10.18, 17:36
        Ja jeżeli chodzi o twórczość autorki i jej bohaterów to stopniowo zapoznaję się z "Riplejadą", znam "Carol" i planuję czytać wydane u nas inne jej powieści, np. "Drżącą rękę fałszerza". Podobają mi się jej książki:)
        • grek.grek Re: 22:00 Stopklatka "Utalentowany pan Ripley 05.10.18, 10:06
          dzięki, Mała Ciekawostko ! :]

          jakiego rodzaju jest to literatura ? kryminał psychologiczny czy raczej lżejsza jego odmiana ? dramat ?

          próbówałem wczoraj obejrzeć "Pana Ripleya", ale miałem nocne plany filmowe, skutkiem czego jednak postanowiłem zdrzemnąć się i oglądałem tylko do pierwszej przerwy reklamowej.

          piękne włoskie obrazki, architektura, słońce popołudniowe, a do tego ekstatyczny jazz, interesująco rozwijająca się relacja między bohaterami : synem bogatego biznesmena, który żyje sobie wesoło i niezobowiązująco oraz chłopakiem z tzw. ludu, który zostaje towarzyszem jego zabaw, przeżywa głębokie zaintrygowanie swoim kolegą, nawet kręcące się gdzieś wokół erotyzmu.

          bardzo estetyczne kino.

          czy Tobie udało się obejrzeć ten film ?
          • mala_ciekawostka Re: 22:00 Stopklatka "Utalentowany pan Ripley 05.10.18, 18:49
            W większości są to kryminały psychologiczne, ale autorka pisała też powieści obyczajowe. Zachowywała różnorodność, zdaje się:)

            Kiedyś widziałam "Ripleya" i pamiętam, że mi się podobał, też zwróciłam uwagę, ze to estetyczny , sprawnie zrealizowany film.
            • grek.grek Re: 22:00 Stopklatka "Utalentowany pan Ripley 06.10.18, 09:20
              dziękuję, Mała Ciekawostko :]

              o yes, bardzo urodziwy film !


              • mala_ciekawostka Re: 22:00 Stopklatka "Utalentowany pan Ripley 06.10.18, 12:25
                :)
    • grek.grek 22:10 POlsat "Azyl" 04.10.18, 10:45
      Jodie Foster w swoim emploi, no i dobra robota Davida Finchera, który wie, jak tworzyć świetną atmosferę dreszczowca.

      wielki dom w środku Manhattanu, deszczowa noc - do środka włamuje się trzech oprychów.

      nie wiedzą, że w domu są lokatorki : matka i córka; one też są w zrozumiały sposób zaskoczone ich pojawieniem się, dom kupiły przed chwilą, to ich pierwsza w nim noc. Jedyną ich szansą na przeżycie jest ucieczka do pokoju-twierdzy, azylu tytułowego. Traf chce, że włamywacze przyszli po coś, co znajduje się właśnie w tym pokoju.

      Panie nie wyjdą po dobroci, więc panowie muszą je stamtąd wyprosić, a że jeden z nich doskonale zna się na swojej robocie oraz na konstrukcji takich bastionów, jak ten który mają do sforsowania - akcja nabiera szybko rumieńców.

      świetny scenariusz Davida Koeppa, jak zwykle znakomity w swojej roli Forest Whitaker, stosownie podnosząca nastroj muzyka Howarda Shore'a, w sumie : thriller wzorcowy, bez słabych punktów, klaustrofobiczny, z paroma zamaszystymi twistami, może za parę lat dołączy do żelaznego kanonu gatunkowego ?
    • grek.grek 7:00 TVP Kultura, klasyczne poranki - codziennie ! 04.10.18, 10:52
      codziennie rano.
      polecam gorąco, jeśli tylko macie okazję ! :]

      są to miniatury muzyczno-obrazkowe. wykonane i wyprodukowane zostały przez TVP w latach 90--tych. Wtedy jeszcze TVP przejmowała się swoją misją kulturotwórczą :]

      są wspaniałe !

      klasyka muzyki poważnej ilustrowana animacjami dopasowanymi do znaczenia i charakteru utworów., słucha się wspaniale, wiadomo - klasyka !, ale i ogląda z wielką przyjemnością, bo te obrazkowe historie projektowali i rysowali ludzie o wysokiej świadomości nie tylko plastycznej, ale i muzycznej.

      dzisiaj rano były m.in "Carmina Burana", "Dla Elizy" [cudowna animacja pokazująca los kobiety, od małej dziewczynki do starszej pani na fotelu bujanym, w pierwszej scenie odfruwa jej niebieskie balonik, w ostatniej : wraca do niej, coś wspaniałego], także "Nad pięknym, modrym Dunajem", ale nie oglądalem od początku oraz nie do końca, tych miniatur jest pewnie za każdym razem tuzin albo i więcej.

      nie można się oderwać od ekranu ! :]

      oglądajcie koniecznie !
    • grek.grek "Park" via TVP2 - kilka słów po seansie 04.10.18, 11:42
      Wioska olimpijska w Atenach. Po Igrzyskach porzucona na pastwę losu, chaotycznie panoszącej się roślinności oraz miejscowej młodzieży, która robi sobie z niej plac zabaw.

      Te zabawy reżyserska pokazuje chętnie i w długich sekwencjach : oblewanie się wodą pod prysznicami, muzykowanie w szatniach, bieganie po placach i basenach, tańce łamańce, pierwsze pocałunki i romanse, bójki na-niby, jazdy skuterami; trochę ta scenografia przypomina jakieś pogranicze meksykańsko-amerykańskie, aż trudno uwierzyć, że to ogrodzony teren w środku stolicy Grecji.

      Główni bohaterowie, to Dmitris i ANna.

      Anna jest, taka pada sugestia, byłą gimnastyczką. Ma bliznę na kolanie, która w jakiś sposób opowiada jej historię : dobrze się zapowiadała, ale kontuzja zahamowała jej karierę. Teraz tylko czasami koledzy proszą : "Anno, pokaż nam swoje piruety !". I ona je niemrawo kręci.

      Dmitris ma matkę z papierosem w twarzy, romansującą z właścicielem zakładu kamieniarskiego, u którego Dmitris pracuje, do czasu gdy związek się układa : kiedy przychodzi kryzys, gośc zwalnia Dmitrisa mszcząc się na kochance; chłopak mści się zaś na nim, zabierając mu ubranie, gdy tamten zostawia je na czas mycia się po pracy.

      Anna i Dmitris romansują młodzieżowo, spędzają razem czas na plaży, włóczą się, a ich związek się rozpada, kiedy coraz bardziej sfrustrowany Dmitris robi się nieprzyjemny, nie tylko wobec niej, ale np. wobec jakiegos rosyjskiego turysty, którego spotyka na plaż i trochę go tam "czochra" po głowie, niby dla zabawy, ale jakby jednak ciut agresywnie. Dziewczyna woli trzymać się od niego z daleka.

      Otóż właśnie : na terenie całego kompleksu - albo w bezpośrednim sąsiedztwie ? - funkcjonuje drogi hotel, w którym zazwyczaj mieszkają bogaci turyści z Rosji, chętnie się bawiący, śpiewający, tańczący do rosyjskich piosenek. Młodzi Grecy często się do nich przyłączają.

      pewnego wieczoru Dmitris zarabia u nich pieniądze, kiedy zdobywa się na odwagę i w samych slipach wchodzi do lodowatego morza wygrywając zakład.

      jeden z Rosjan, wstawiony nieco, zabiera go do hotelu na kolację, bo, jak mówi, "nie lubi jeśc w samotności".

      w końcu nadmiar wypitego wina daje o sobie znać, Rosjanin zasypia, a Dmitris rozważa pomysł odrobienia go z forsy i cennych przedmiotów. Rosjanin się budzi, chwilę się mocują, aż gośc spada z łózka; Dmitris jest przestraszony, ze facet się zabił spadając, ale okazuje się, że żyje.

      I to cała fabuła.

      Jest szczątkowa, ale rozmyślnie, gdyż chodzi przede wszystkim o metaforę zamknięcia i braku perspektyw młodzieży greckiej, żyjącej w państwie zbankrutowanym, pozbawionym ekonomicznej przyszłości, ale także, co gorsza, kulturowej tożsamości.

      Te zabawy, imprezy, rejwach jaki wytwarza ta młodzież, jest jedynie próbą ucieczki od smutnej strasznie rzeczywistości. Może to okres wakacyjny ?, ale znamienne jest,,że młodsi nie chodzą do szkoły, a starsi nie studiują i nie pracują. Jedynie Dmitris ma zajęcie, ale - jako się rzekło - do czasu. I ta utrata pracy dotyka go bardzo, te przejawy delikatnej agresji, też są dowodem na jego złe samopoczucie w świecie, jaki go otacza. Chciałby inaczej, może gdzieś indziej, ale tkwi tutaj i nie ma szans by się wyrwac z tej codziennej beznadziei.

      Niegdyś pyszne areny Igrzysk, dzisiaj niszczeją i zarastają krzakami, co znów wygląda na metaforę klęski państwa greckiego, społeczeństwa, kultury, na końcu którego jest marazm wśród młodzieży, która przecież powinna być nadzieją na lepsze jutro dla całego społeczeństwa.

      I między tymi zabawami i imprezami, kamera chwyta ich spojrzenia, gesty, mowę ciała, które mówią całą prawdę : pokazują smutek, zagubienie, rozczarowanie. Nie w sposób wylewny, ale bardzo dyskretny, gdzieś między wierszami, czemu służy oszczędna scenografia, sugestywna cisza, intymnośc tych ujęć, oddające wspaniale ten jałowy bieg, na którym odbywa się życie bohaterów, życie całego społeczeństwa. Znakomita reżyseria Sofii Exarchou.

      świetne kino, arthouse'owe bardzo, dające wiele satysfakcji poznawczej, w swojej wymowie pesymistyczne, ale przy okazji niezwykle kunsztowne :

      www.youtube.com/watch?=tGEVOgrginc
    • grek.grek 17:45 Kultura "Lekcje pana Kuki" 05.10.18, 10:23
      dobry polski film; na podstawie powieści Radka Knappa.

      młody, naiwny, pełen szlachetnej wiary w dobro świata i człowieka, Polak wybiera się na Zachód. nigdy jeszcze tam nie był, więc udaje się do sąsiada, pana Kuki, który poleca mu wyprawę do Wiednia, i nawet zdradza adres najlepszego hotelu w mieście, oraz prosi o przysługę.

      przysługa okazuje się być zwykłym szmuglem, o którym biedny Waldemar nie ma pojęcia, a odbiorca na miejscu przychodzi po "towar" przebrany za księdza. natomiast "najlepszy hotel w mieście", to miejscówka w jednym z parków, piękna, na każdą kieszeń, w towarzystwie pomników i fontann, gdzie można się umyć, ale jednak pod gołym niebem.

      pieniądze szybko się kończą, więc polski emigrant musi szukać pracy, poznaje rodaków, którzy na tym Zachodzie spełniają się w rolach raczej mało eksponowanych, a inni Polacy nie mają skrupułów żeby ich okradać.

      nie jest to jednak historia jednostronnie przykra, choć niezmiennie prowadzona w tonacji zmiękczającej wymowę kolejnych sekwencji; Waldemar poznaje pomocnego rodaka, przeprowadza się do kamienicy, znajduje etat w antykwariacie, ma do czynienia z piękną panią, a przy okazji poznaje niemieckiego pianistę, który szuka wyjścia z impasu emocjonalnego, bo odbiera mu on zdolność do gry.

      interesująca obserwacja losu imigranta, który zderza się z rzeczywistością zupełnie obcą, z tzw. prawdziwym życiem na obczyźnie, gdzie człowiek człowiekowi wilkiem, "swoi" to złodzieje, a Europejczycy mają komfort popadania w melancholię; na szczęście sztuka i piękno tworzą balans dla tych przykrości i czynią podróż cennym doświadczeniem.

      dobre :]
    • grek.grek 20:00 TVN7" Trzej muszkieterowie" 05.10.18, 10:25
      ile powstało filmowych wersji "Trzech Muszkieterów", czy wiadomo ? :]

      pewnie -naście ?

      ta dzisiejsza jest z 1993 roku, D'Artagnana gra Chris O'Donnell, a kardynała Richelieu - Tim Curry.

      na Filmweb : 7/10 :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Pogromcy duchów" 05.10.18, 10:31
      ależ to kiedyś był hit :]

      przebojowa piosenka, kolorowe ektoplazmatyczne duchy fruwające stadami nad Nowym Jorkiem, no i trzej dzielni Pogromcy z bronią antyduchową, wyglądającą jak połączenie odkurzacza z elementami kosiarki do trawy.

      oczywiście, najpierw zostają uznani za wariatów, a później wezwani na pomoc, kiedy summeryjskie bóstwo starożytne zamierza zawładnąć metropolią :]

      pierwszorzędna komedia ! I niezła parodia filmów okultystycznych.
      • grek.grek 16:00 Stopklatka "Pogromcy duchów" 07.10.18, 09:25
        Ghost !..busters ! ;] jak w piosence ;]

        dziś replay.
    • grek.grek 20:00 Puls "Kod Merkury" 05.10.18, 10:35
      chłopiec z autyzmem jest tak zdolnym komputerowcem, że zupełnym przypadkiem łamie kod zabezpieczający do tajemnic państwowych.

      ważniak w amerykańskim wywiadzie, dochodzi do wniosku, że taka sytuacja zaprzepaści jego karierę naukowę, więc wysyła specjalnych agentów z poleceniem zabicia dzieciaka.

      plan zawodzi, giną rodzice chłopca, a on sam wpada w opiekuńcze objęcia agenta FBI, który chce mu pomóc, a przy okazji dotrzeć do zleceniodawcy.

      Bruce Willis znów gra tego dobrego :]
      reżyseria Harold Becker.


      • grek.grek 22:00 Puls "Kod Merkury" 06.10.18, 09:21
        powtórka dziś :]
    • grek.grek 20:25 Kultura "Pan Turner" 05.10.18, 10:48
      biograficzny.

      ostatnie ćwierć wieku życia wybitnego brytyjskiego malarza Williama Turnera.

      mamy w archiwum znakomity opis i recenzję Siostry, z której zacytuję puentę : "Film jest znakomicie zrobiony. Zdjęcia Dicka Pope'a są wspaniałe. Niektóre sceny, te odwołujące się do twórczości Turnera, zapierają dech w piersiach ! Ale jest też jeden problem. Otóż historia Turnera jest mało ciekawa. Nie chodzi o jakieś wielkie dramaty czy skandale, ale po prostu jakoś mało się tutaj dzieje.

      Są ciekawe momenty. Śmierć ojca, którą Turner bardzo przeżył; odrzucenie jego nowatorskich obrazów, zainteresowanie się raczkującą dopiero fotografią. Ale jest ich zbyt mało. Całość mogłaby bardziej wciągać. Ale dla wspaniałych zdjęć warto zobaczyć"

      kino w formie ilustrującej sztukę uprawianą przez bohatera ? brzmi świetnie !

      Timothy Spall dostał Złotą Palmę w Cannes za główną rolę.

      reżyseria Mike Leigh.

      zapowiada się jakże interesujący seans !
      trzeba TVP Kultura przyznać, że nie zawodzi z ofertą filmową.
      • grek.grek "Pan Turner" - wrażenia :] 06.10.18, 11:10
        Czy oglądaliście, Czcigodni ?

        wspaniały film, wg mnie !

        Jak napisała Siostra - niesamowite zdjęcia, te krajobrazy, morze, plaże nadmorskie, klify w promieniach zachodzącego słońca, które jest tutaj wielokrotnie wyeksponowane, wszak było istotne w malarstwie Tunera, codziennie zrywał się z łózka bladym świtem, by wyjść na spotkanie wschodzącego słońca, a jego ostatnie słowa brzmią "Słońce jest Bogiem !"; wspaniałe pejzaże, ale i kameralne ujęcia, np Turner w łódce na stawie otoczonym krzewami i drzewami. PIękne !

        cóż za odtworzenie realiów epoki ! stroje, to nawet stosowne pogniecione i miejscami przybrudzone, kobiece czepki i suknie, męskie surduty, kamizelki i surduty. Klasa !

        Atelier Turnera - oczywiście, zazwyczaj dyskretnie słońcem muśnięte; sale salonów, na których trwają dyskusję o sztuce, jakaś pani śpiewa, pan gra na instrumencie, a Turner siedzi wciśnięty w fotel i chyba ukradkiem szkicuje; no i te sale wernisażu, gdzie obrazy wiszą na ścianach i sufitach, prawdziwa świątynia malarstwa; największymi przegranymi są tutaj ci, których obrazy nie mieszczą się w głównej sali i lądują w przedsionku, Turner chyba ma to za nic, niespecjalnie mu zależy na miejscówkach, a swój obraz wiszący w głównej sali przerabia domalowujac czerwoną kropkę na fali morskiej, co zdumiewa obserwatorów, sądzących , że w ten sposób rozmyślnie popsuł "idealny pejzaż", po chwili jednak ich zdumienie przechodzi w wyrażone oklaskami uznanie, bo kropka okazuje się być... boją ! :]

        Sceny malowania fakt, świetnie, dokładnie tak jak Siostra napisała.

        No i postać samego Turnera, mruka wydawałoby się, człowieka, który potrafi zupełnie ignorować swoją rodzinę, na rzecz malarskiej wyprawy w teren zapomnieć o pogrzebie córki, milczeniem zbyć czynione mu z tego powodu wyrzuty, a w istocie człowieka niezwykłej wrażliwości, przeżywającego głęboko załobę po ukochanym ojcu i umiejącym szczerze przeżywać piękno, zdobyć [i być wiernym] serce kobiety, właścicielki hotelu, w którym zatrzymuje się regularnie, gdy z LOndynu przebywa na wybrzeże, by włóczyć się po górach i malować morze.

        Jednocześnie, mamy też wątek gospodyni, prostej kobiety, która darzy Tunera uczuciem, ale nie umie go wypowiedzieć, i jakze jest rozczarowana, gdy dowiaduje się, że jegomośc posiada drugi dom, drugie nazwisko, i zapewne ożenił się z jakąś inną kobietą. W ostatnim akcie, już z trudem poruszajaca się i z zaawansowaną egzemą na twarzy, odnajduje ten dom, ale nie ma odwagi zapukać do drzwi.

        to jest może najbardziejj poruszajacy moment filmu, ta ostatnia scena, kiedy Turner umiera, jego żona wspomina go z uśmiechem miłości i myje okna ich domu, a pozostawiona sama sobie gosposia błąka się z zakłopotaniem wśród sztalug i obrazów pozostawionych przez Turnera w jego rodzinnym domu. Wspaniale wymyślone zakończenie ! chwyta za serce.

        rola Timothy'ego Spalla, to naprawdę wybitne aktorstwo, stworzył całą kreację : od sposobu poruszania się, mimiki, sposobu mówienia, spojrzenia po te znakomite momenty, gdy Turner nagle porzuca to emploi i robi coś nowego, nieznacznie się uśmiecha, w zamyśleniu kontemplacyjnym wyznaje uczucia kochance, przytłoczony żałobą rzuca się w paroksyzm seksu z gosposią, albo wybucha nagłym szlochem malując młodą prostytutkę; reaguje tak na informację, ze ma ona 22 lata, co sugeruje jakiś żal za utraconą młodością ?

        w każdym momencie jest to aktorstwo najwyższej klasy, Złota Palma nie mogła przypaść nikomu innemu.

        ale i na drugim planie jedna świetna rola goni następną. Marion Bailey/żona, Paul Jesson/ojciec, czy Martin Savage grający wiecznie spłukanego, odrzuconego przez środowisko, ale wierzącego w swoje malarstwo Benjamina Haydona, no i fantastyczna Dorothy Atkinson, gosposia, zawsze gdzieś obok, nawet jak do Turnera przychodzi interesant, który chce kupić jego wszystkie obrazy za 100 tys funtów [a malarz odmawia], to ona stoi przy drzwiach, jakby również jej cała sytuacja dotyczyła; robi swoje, mało mówi, ma fizjonomię i bycia mocno rustykalne, choruje na łuszczycę najprawdopodobniej, i z całej tej postaci aż promienieje związek z Turnerami, zarówno z ojcem, jak i z Williamem, ona jest częścią rodziny, zapewne nieporadnie zakochana jest w malarzu, ale nie chce nic więcej niż wspólne codzienne rytuały, kiedy on znika i skutkiem zapaści zdrowotnej już nie wraca - zostaje ona sama wśród obrazów, w galerii Turnerów, jaką urządzili w jednym z pokojów, co z nią będzie ? Czy ma dokąd pójść ? Czy to na nią spadnie ciężar decyzji : co zrobić z tymi wszystkimi obrazami ? niezwykła rola, wspaniałe aktorstwo.

        wybitna reżyseria Mike'a Leigh, podręcznikowa, wyszedł mu kolejny wspaniały film.

        I ten momenty spotkań Turnera z nową rzeczywistością technologiczną : podczas jednej z wędrówek widzi prującą po szynach lokomotywę, uważnie przygląda się kłębom pary, pracującym tłokom, maszynie jako takiej, innym razem daje się sfotografować, również z najwyższą ciekawością przygląda się procesowi powstawania zdjęcia i kiedy fotograf radośnie oznajmia : "Gotowe, koniec !", Turner mówi do siebie "Ze mną też koniec". Przeczuwa, ze fotografia zakończy erę klasycznego malarstwa, właściwie umiera w momencie, w którym ta zmiana się dokonuje, nie doczekawszy jej, na szczęście ? Czy mozę wprost przeciwnie : może okazałby się wybitnym fotografem ? Powiada : "Niedługo takich jak ja, zastąpią inni, wędrujący po górach z takimi pudełkami [opisuje ówczesny sprzęt fotograficzny], zamiast sztalug i pędzli". Miał rację. Zobaczył przyszłość.

        wg mnie, warto podkreślić język, jakim mówią bohaterowie, w dobrym przekładzie na polski, z anachronizmami, specyficznymi formami towarzyskimi, bez żadnych potknięć, jakimi byłyby wtrącane przypadkiem współczesne wyrażenia.

        w sumie : wspaniała przygoda filmowa !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka