Dodaj do ulubionych

wyjście Barbi

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.04.02, 23:52
Nie czytam wszystkiego n a tym forum, ale nie zauważyłam, zeby ktoś napisał coś
na temat samego wyjścia Barbi. Mnie osobiście bardzo on zniesmaczył. Pisałam
już gdzies, w jakims wątku, ze Barbi jest osobą niedojrzała emocjonalnie,
kobietą, która nie chce nią być, lecz pragnie pozostać dzieckiem. Ale nawet
wtedy, wypowiadając się w ten a nie inny sposób, nie przypuszczałam, że jest aż
tak żle. To co zobaczyłam, to szczyt jakieś dzikiej histerii, infantylności i
koszmarnego, taniego aktorstwa pomieszanego z totalnym kiczem. Tez jestem
matka, jak mi się wydaje najwspanialszego synka na świecie.Zaznałam tęsknoty i
chwil powitania-naznaczonych przeogromnym wzruszenim i łzami, ale jakie to było
inne..., jakie inne. Jej synek jest na pewno wspaniałym, mądrym chłopczykiem,
tylko czy będzie szczęśliwy z taka "mamą-dziewczynką"?, która jego,małego i z
racji wieku a nie fanaberii niedojrzałego emocjonalnie chłopca, chce traktować
jak dorosłego mężczyznę, który będzie dla niej oparciem i obciążyć go
wszystkimi swoimi kłopotami i troskami? Czy nie uważacie, ze to małe dziecko
mogło przeżyć niemały wstrząs na widok przewracającej sie i "wyjącej"
histerycznie matki? A już przywitanie Wojtka było tak obrzydliwie niesmaczne,
ze nie będę o tym pisać.Pomimo wszystko, w dalszym ciągu życzę tej kobiecie jak
najlepiej. Przede wszystkim więcej dojrzałości, ale także dużo, dużo miłości
nie tylko synowskiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: pola Re: wyjście Barbi IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.04.02, 00:18
      Gość portalu: lena napisał(a):


      > Czy nie uważacie, ze to małe dziecko
      > mogło przeżyć niemały wstrząs na widok przewracającej sie i "wyjącej"
      > histerycznie matki? A już przywitanie Wojtka było tak obrzydliwie niesmaczne,
      > ze nie będę o tym pisać.Pomimo wszystko, w dalszym ciągu życzę tej kobiecie jak
      >
      > najlepiej. Przede wszystkim więcej dojrzałości, ale także dużo, dużo miłości
      > nie tylko synowskiej.


      Lena, mam do ciebie przeogromną prośbę, jeśli możesz, opisz w kilku zdaniach,
      jak wyglądało te owe przywitanie Barbie z synkiem i Wojtkiem? Od paru dni mam
      odłączoną kablówkę i nie widziałam tych wydarzeń. A szczerze mówiąc, nie
      zauważyłam, aby na forum był poruszony temat jej wyjscia. Pzdr.
      • Gość: Milka Re: wyjście Barbi IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.02, 01:50
        Przywitanie bylo bardzo serdeczne i spontaniczne. Ale jezeli ktos probuje
        dopatrzec sie w tym dziecinnady to juz jego sprawa. Faktycznie nie bylo postow
        na ten temat, bo widocznie nikt wiecej nie dopatrzyl sie w tym niczego
        dziwnego.
        Pozdrawiam
    • Gość: siano Re: wyjście Barbi IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 20.04.02, 02:11
      Cóż, mnie wyjście Barbie nie zniesmaczyło. To prawda, że ma ona w sobie coś z
      dziecka, osobiście mnie to nie odpowiada, ale nie sądzę by miało to związek z
      tym czy jest/będzie dobrą matką dla Patryka. Trochę zbyt daleko idące wnioski
      wyciągasz z tego co widziałaś w tv. Może i jest "rozklejająca się" i becząca,
      ale z tego co widać, dziecko swoje kocha i zapewne świat u stopek by mu
      złożyła. Być kochanym to chyba dla dziecka najważniejsze? Tak mi się wydaje.

      Pozdrawiam serdecznie!
      siano
    • Gość: Metaxa Re: wyjście Barbi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 02:12
      Gość portalu: lena napisał(a):

      To co zobaczyłam, to szczyt jakieś dzikiej histerii, infantylności i
      > koszmarnego, taniego aktorstwa pomieszanego z totalnym kiczem.


      Wiesz lena, jak niejednokrotnie na tym forum wspominano ludzie na ogół widzą to,
      co CHCĄ widzieć. A najczęściej oceniają innych własną miarką...


      Tez jestem
      > matka, jak mi się wydaje najwspanialszego synka na świecie.Zaznałam tęsknoty i
      > chwil powitania-naznaczonych przeogromnym wzruszenim i łzami, ale jakie to było
      >
      > inne..., jakie inne. Jej synek jest na pewno wspaniałym, mądrym chłopczykiem,
      > tylko czy będzie szczęśliwy z taka "mamą-dziewczynką"?,


      No cóż... jako matka powinnaś chyba wiedzieć, że dzieci są najszczęśliwsze
      wtedy, kiedy są z mamą, niezależnie od tego czy jest "dziewczynką" czy
      alkoholiczką...

      która jego,małego i z
      > racji wieku a nie fanaberii niedojrzałego emocjonalnie chłopca, chce traktować
      > jak dorosłego mężczyznę, który będzie dla niej oparciem i obciążyć go
      > wszystkimi swoimi kłopotami i troskami?

      W życiu nie czytałam takich bzdur, nawet na tym forum... I ciekawi mnie skąd
      masz takie wnikliwe informacje. Jestem dość uważnym obserwatorem BBB i jakoś nie
      zanotowałam, żeby Barbi opierała się na swoim dziecku w sytuacjach, które by go
      przerastały.. A może Ty słyszałaś, że radziła się Patryka np. skąd wytrzasnąc
      forsę na nowe auto???? :o

      Obserwuję różne matki dookoła. I widzę, że ich dzieci są dla nich podporą i
      oparciem, ale bynajmniej nie w sposób jaki sugerujesz, tylko SAMYM FAKTEM
      SWOJEGO ISTNIENIA!!!


      Czy nie uważacie, ze to małe dziecko
      > mogło przeżyć niemały wstrząs na widok przewracającej sie i "wyjącej"
      > histerycznie matki?


      Tiaaa.... jeśli Twoje dzieci przeżywały wstrząsy na widok oznak Twojej radości
      po dłuższej rozłące, to współczuję...

      A już przywitanie Wojtka było tak obrzydliwie niesmaczne,
      > ze nie będę o tym pisać.


      No tak, jak każde powitani kogos bliskiego po dłuższym czasie nie widzenia
      się... Ta radość jest OBRZYDLIWA... >:))))))


      Pomimo wszystko, w dalszym ciągu życzę tej kobiecie jak
      >
      > najlepiej. Przede wszystkim więcej dojrzałości, ale także dużo, dużo miłości
      > nie tylko synowskiej.


      Wiesz, a ja Ci życzę więcej tolerancji...
      I pozdrawiam.
      • Gość: siano nie na temat :) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 20.04.02, 02:26
        Hejka Metaxa, nie śpisz jeszcze? ale fajnie ;)

        • Gość: Metaxa Re: uwaga!!! tylko dla siana!!! :)))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 02:31
          Hejka sianko :)
          nie spie, bo nie było mnie przez jeden dzień i nadrabiam zaległości w czytaniu
          postów, co jest mocno utrudnione ze wzgledu na obfita twórczość tassmana.. :)
          dzieje się coś w sękocinie? Chemik zapowiadał, że nie ma spania, bo trzeba
          wykorzystać czas do niedzieli... ;)
          • Gość: siano Re: uwaga!!! tylko dla siana!!! :)))) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 20.04.02, 02:35
            nic nie wiem, również wyłączyłem się trochę z oglądania... nadrabiam
            zaległości :)
            • mysz_ Re: Czat z Barbie 20.04.02, 11:03
              myślę że jak zwykle komus przeszkadza po prostu fakt istnienia i nic wiecej nie
              trzeba żeby o kims źle myśleć
      • Gość: Pointer "Wypadnięcie" Barbi :-) IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.04.02, 13:01
        Nie mam zamiaru polemizować jak wylot Ani Hosky wpłynął na jej synka, nie ze
        wszystkim co napisała Lena się zgadzam. Przyznać jednak muszę, że mi również
        sposób wyjścia Hoksy się NIE PODOBAŁ. Może lena troszkę przejaskrawiła swoje
        odczucia, ale wg. mnie ma sporo racji w tym co napisała. Po tym co zobaczyłam w
        BB i czytałam na temat Barbie (wywiad z rodzicami), wiem na pewno, że Ania to
        mało dojrzała, rozkapryszona dziewczynka. Jest faktycznie niedojrzała
        kompletnie i infantylna. Sposób jej wyjścia z domu BB mi również się nie
        podobał. Po prostu był bardzo sztuczny, a nie spontaniczny! Jestem przekonana,
        że Ania została wychowana w domu, gdzie wszystko się dostaje na zawołanie,
        chucha sie i dmucha, żeby włosek z głowy nie spadł. To widać od razu! - stąd ta
        niedojrzałość! Bo niby gdzie miała dojrzeć, pod skrzydełkami tatusia i
        mamusi??? Zresztą daleko jabłko od jabłoni ni upadnie, bo jak mama Hoksy
        opowiada o swoim 5 - letnim wnuku bzdury w stylu: "juz teraz zadroszczę
        przyszlej zonie Patryka, kiedy nią zostanie" to od razu wiadomo, do kogo Ania
        sie wrodziła! :-) Mamie też ewidentnie brakuje 5-klepki. Przynajmniej tak ja to
        widzę.
        Wracając do Ani, tęskniła, więc wyszła - w zasadzie mogła to zrobić od razu a
        nie "komplikować" sobie życie pozostawiając decyzję Wielkiemu, wcześniej nie
        nominując nikogo (ja tak wszystkich kocham) przyjmując taktykę "świętej,
        wniebowziętej". Tym mnie do siebie zraziła właśnie! Do chwili, kiedy nie
        zaczęła odstawiać tej taniej szopki, byłam nawet w stanie tolerować jej
        zainteresowanie WYŁĄCZNIE kosmetykami (darujcie, ale tez to swiadczy o jakims
        poziomie umyslowym) i "cielęce" uśmiechy bez względu na sytuację. Swoim
        wyjściem jakby potwierdziła moje odczucia na temat jej osoby. Nie twierdzę, że
        każdy musi być wyraźną osobowością, przebojową, z własnym zdaniem na każdy
        temat. Ania miała w sobie sporo ciepła, choć jestem pewna, że w dużej mierze
        był to parawan, zasłaniający jej prawdziwe "ja" (rozmowa z Zouzą, jak to Barbie
        Keniowi centralnie przyłoży rozbitą butelką). W sumie nikt nie jest ideałem,
        Ania Hoksa też nie i gdyby ona sama zdawałą sobie z tego sprawę byłoby OK!!!!
        Ona jednak próbwała kreować się na idealną osobę, przez to nudną i bez wyrazu.
        Była bardzo "rozmyta" i neptuniczna.......
        Złą osobą na pewno nie jest. Jeśli miałabym jednak wybierać jakieś bardziej lub
        mniej "ulubione" postacie z obecnej edycji - Barbie z pewnością by się nie
        znalazła wsrod tych pierwszych. Pozdrawiam!
        • Gość: Belami Re: IP: *.bn.krakow.pl 20.04.02, 13:12
          Piękne i długie wpisy, błyskotliwe analizy i zajadłe komentarze na miarę
          Pulitzera. Jestem pod wrażeniem. Swięta Trójca Zouza-Wojtek-Barbie podpisywali
          pewne umowy z Endemolem, a później nie chcieli z nich wywiązać się i to jest
          fakt. Po drugie laseczki tu udzielające się nie za bardzo lubią Barbiszona, bo
          choć głupi i z plastiku to jednak wyjściowy, bardzo wyjściowy :))
          • mysz_ Re: a ty zwnou swoje 20.04.02, 13:27
            Belami a ty znowu tym Freudem walisz na około...
          • Gość: Pointer Przeciętna Ania IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.04.02, 13:31
            Wyjsciowa jest KAŻDA kobieta, jak o siebie zadba (jesli ją na to stac of kors).
            Ania Hoksa NIE JEST tu absolutnie żadnym wyjątkiem!!!! Zdjęcia Pameli Anderson
            czy Lindy Evangleisty BEZ MAKIJAŻU (wyglądają gorzej niż średnio) są dowodem na
            to, że brzydkich kobiet nie ma - bywają tylko zaniedbane! Ania Hoksa bez tony
            kosmetyków na twarzy i żółtej opalenizny pochodzącej z solarium, wygląda z
            pewnością tak jak i inne kobiety bez tapety!
          • siano01 Re: 20.04.02, 14:14
            Gość portalu: Belami napisał(a):

            > (...) Swięta Trójca Zouza-Wojtek-Barbie podpisywali
            > pewne umowy z Endemolem, a później nie chcieli z nich wywiązać się i to jest
            > fakt.

            Zgadza się, jakieś umowy podpisywali. :))) Endemolowi, jestem tego pewien, wcale
            nie zależy jednak na tym, by wszyscy z nich się wywiązywali - przecież liczy się
            oglądalność a nie karność i dyscyplina uczestników. Co im po mieszkańcach, którzy
            będą pokorni jak baranki, kiedy oglądalność nie osiągnie pożądanego poziomu?
            Zarzut złamania umowy jest słuszny, ale twórcy BB raczej się owym złamaniem nie
            przejęli a wręcz zacierali ręce :)))

            Pozdrawiam
            siano
            • Gość: Pointer Czy o tego typu emocje im rzeczywiscie chodzi? IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.04.02, 15:11
              Gdyby dotyczyło to tylko jednej osoby, to bym sie z tym zacieraniem rąk
              zgodziła! Nie zapominaj jednak, że barbie była po brenasie, kasi, - 3 z kolei
              osobą, ktora opuściła program przed czasem! Endemol raczej chyba w tym momencie
              poważnie zaczął się zastanawiać "jak uratować program", kóry się ewidentnie
              sypie, a nie jak to napisałeś: "zaciera ręce", bo wyjście kolejnej osoby to
              emocje! Akurat w tym momencie daje głowę, że nie o tak częste emocje tego typu
              im chodziło, choć pewnie i na to są przygotowani!

              pozdrawiam
              • Gość: siano Re: Czy o tego typu emocje im rzeczywiscie chodzi? IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 20.04.02, 15:17
                Mogło być tak, że do programu dobrali jednostki, które potencjalnie mogły się
                zbuntować licząc, że któraś z nich faktycznie to zrobi. I możliwe, że wszyscy
                potencjalni zmienili się w rzeczywistych - buntowników było więcej niż się
                spodziewali - ale jak piszesz, pewnie organizator przygotowany jest na takie
                przypadki. :)

                siano
        • harpia1 Re: 20.04.02, 17:02
          Gość portalu: Pointer napisał(a):

          > Nie mam zamiaru polemizować jak wylot Ani Hosky wpłynął na jej synka, nie ze
          > wszystkim co napisała Lena się zgadzam. Przyznać jednak muszę, że mi również
          > sposób wyjścia Hoksy się NIE PODOBAŁ. Może lena troszkę przejaskrawiła swoje
          > odczucia, ale wg. mnie ma sporo racji w tym co napisała. Po tym co zobaczyłam w
          >
          > BB i czytałam na temat Barbie (wywiad z rodzicami), wiem na pewno, że Ania to
          > mało dojrzała, rozkapryszona dziewczynka. Jest faktycznie niedojrzała
          > kompletnie i infantylna. Sposób jej wyjścia z domu BB mi również się nie
          > podobał. Po prostu był bardzo sztuczny, a nie spontaniczny! Jestem przekonana,
          > że Ania została wychowana w domu, gdzie wszystko się dostaje na zawołanie,
          > chucha sie i dmucha, żeby włosek z głowy nie spadł. To widać od razu! - stąd ta
          >
          > niedojrzałość! Bo niby gdzie miała dojrzeć, pod skrzydełkami tatusia i
          > mamusi??? Zresztą daleko jabłko od jabłoni ni upadnie, bo jak mama Hoksy
          > opowiada o swoim 5 - letnim wnuku bzdury w stylu: "juz teraz zadroszczę
          > przyszlej zonie Patryka, kiedy nią zostanie" to od razu wiadomo, do kogo Ania
          > sie wrodziła! :-) Mamie też ewidentnie brakuje 5-klepki. Przynajmniej tak ja to
          >
          > widzę.
          > Wracając do Ani, tęskniła, więc wyszła - w zasadzie mogła to zrobić od razu a
          > nie "komplikować" sobie życie pozostawiając decyzję Wielkiemu, wcześniej nie
          > nominując nikogo (ja tak wszystkich kocham) przyjmując taktykę "świętej,
          > wniebowziętej". Tym mnie do siebie zraziła właśnie! Do chwili, kiedy nie
          > zaczęła odstawiać tej taniej szopki, byłam nawet w stanie tolerować jej
          > zainteresowanie WYŁĄCZNIE kosmetykami (darujcie, ale tez to swiadczy o jakims
          > poziomie umyslowym) i "cielęce" uśmiechy bez względu na sytuację. Swoim
          > wyjściem jakby potwierdziła moje odczucia na temat jej osoby. Nie twierdzę, że
          > każdy musi być wyraźną osobowością, przebojową, z własnym zdaniem na każdy
          > temat. Ania miała w sobie sporo ciepła, choć jestem pewna, że w dużej mierze
          > był to parawan, zasłaniający jej prawdziwe "ja" (rozmowa z Zouzą, jak to Barbie
          >
          > Keniowi centralnie przyłoży rozbitą butelką). W sumie nikt nie jest ideałem,
          > Ania Hoksa też nie i gdyby ona sama zdawałą sobie z tego sprawę byłoby OK!!!!
          > Ona jednak próbwała kreować się na idealną osobę, przez to nudną i bez wyrazu.
          > Była bardzo "rozmyta" i neptuniczna.......
          > Złą osobą na pewno nie jest. Jeśli miałabym jednak wybierać jakieś bardziej lub
          >
          > mniej "ulubione" postacie z obecnej edycji - Barbie z pewnością by się nie
          > znalazła wsrod tych pierwszych. Pozdrawiam!


          Pointer... ale właściwie z czego bierze się to twoje przekonanie, że Barbi jest
          niedojrzała, sztuczna, oraz że dostawała wszystko na zawołanie? Wnioskujesz tylko
          z tekstu babci o wnuczku, że zazdrości ona (babcia) jego przyszłej żonie?
          Większość babć powie coś takiego o swoich wnuczkach - czy to oznacza, że
          wszystkie one są niedojrzałe emocjonalnie i fałszywe, podobnie jak ich córki?
          Oraz że "brakuje im piątej klepki"?
          Nie masz pewności, że zachowanie Barbi było dyktowane jakąś "taktyką". Tym cię
          zraziła, że była otwarta i właśnie spontaniczna? Cóż, wolno ci mieć taką opinię;
          świadczy ona jednak nie tylko o Barbi, ale też o tobie. Określanie czyjejś
          szczerości mianem "taniej szopki" uważam za strasznie powierzchowne.
          Natomiast jeśli uważasz, że Barbi interesuje się "wyłącznie kosmetykami" może
          świadczyć o tym, że ciebie zainteresowały wyłącznie kosmetyki i nie
          zauważyłeś/łaś innych rzeczy ("to też świadczy o jakimś poziomie umysłowym" -
          cytat celowy). Barbi na przykład zainteresowała się wywodami Hydro na temat jego
          pracy, a przyznać trzeba, że było to cokolwiek nudne... To przykład, którym chcę
          zilustrować fakt, że Barbi interesowała się LUDŹMI, a nie (jak to niektórzy tutaj
          jej zarzucają) "wyłącznie kosmetykami" lub sobą.
          Masz rację, Barbi ma w sobie dużo ciepła, więcej niż niejeden człowiek. I to
          powinno się doceniać, zamiast szukać w tym drugiego dna, ukrytych motywów
          typu "parawan". Absolutnie nie przekonuje mnie twoja teoria, że jej
          prawdziwe "ja" objawiło się w rozmowie z Zołzą na temat Kena. Nie da się ukryć,
          że Ken był postacią, która w wielu osobach budziła emocje, jakich nie budzą inni
          ludzie. Ale przecież jedna jaskółka wiosny nie czyni.

          Hmm... w zasadzie nie podajesz argumentów przemawiających za twoją opinią o
          Barbi, raczej są to zarzuty typu: sztuczna, infantylna, fałszywa, niedojrzała,
          kreowała się, rozmyta, nudna. Ale na jakiej podstawie tak twierdzisz? Tylko tego,
          jak zareagowała na widok swojego synka?? Tego, że rozpłakała się, czy że się
          przewróciła z nim w objęciach? Nie widzę w tym nic sztucznego/dziwnego - może
          dlatego, że sama mam synka.

          P.S. Oczywiście masz prawo do swojej opinii, czy to pozytywnej, czy negatywnej...
          Jednak stwierdzanie, że komuś, kto okazuje uczucia, "brakuje piątej klepki"
          zdegustowało mnie mocno :(
          • Gość: Belami Re: IP: *.bn.krakow.pl 20.04.02, 17:25
            Przez złamanie umowy miałem na myśli odmówienie nominacji. Ciekawi mnie
            chłopcze co ty w domu trzymasz że wybrzydzasz na Barbiszona? No śmiało pochwal
            się ! :))
            • Gość: M. Re: IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 20.04.02, 21:39
              Gość portalu: Belami napisał(a):

              > Przez złamanie umowy miałem na myśli odmówienie nominacji. Ciekawi mnie
              > chłopcze co ty w domu trzymasz że wybrzydzasz na Barbiszona? No śmiało pochwal
              > się ! :))
              -----------
              Myślę,że obojętnie co by trzymał byłoby ładniejsze i mądrzejsze od tej
              infantylnej, cukrowej lali o wyglądzie tirówki.

          • Gość: Pointer Harpia...... nie manipuluj IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.04.02, 17:26
            harpia1 napisał(a):

            > Jednak stwierdzanie, że komuś, kto okazuje uczucia, "brakuje piątej klepki"
            > zdegustowało mnie mocno :(

            Harpia, a mnie zdegustowało to, że "zabawiasz się we frytkę"! Nie przekręcaj
            moich słów - może Ci się nie podobać, to co piszę, ale zaczynasz upraszczać pewne
            rzeczy, żeby nie rzec dosadnie: MANIPULOWAĆ, "lepiąc" po swojemu zdania z mojego
            postu. Niby chcesz mi coś udowodnić, tylko sposób w jaki to robisz jest niezbyt
            UCZCIWY - chyba nie zaprzeczysz?

            • harpia1 Re: Pointer.... kto tu manipuluje...? :)))) 20.04.02, 17:34
              Gość portalu: Pointer napisał(a):

              > harpia1 napisał(a):
              >
              > > Jednak stwierdzanie, że komuś, kto okazuje uczucia, "brakuje piątej klepki
              > "
              > > zdegustowało mnie mocno :(
              >
              > Harpia, a mnie zdegustowało to, że "zabawiasz się we frytkę"! Nie przekręcaj
              > moich słów - może Ci się nie podobać, to co piszę, ale zaczynasz upraszczać pew
              > ne
              > rzeczy, żeby nie rzec dosadnie: MANIPULOWAĆ, "lepiąc" po swojemu zdania z mojeg
              > o
              > postu. Niby chcesz mi coś udowodnić, tylko sposób w jaki to robisz jest niezbyt
              >
              > UCZCIWY - chyba nie zaprzeczysz?
              >

              Owszem, zaprzeczę :))))
              A jeśli chcesz kogoś szkalować w taki sposób (zarzucając nieuczciwość) to podawaj
              ARGUMENTY, a nie tylko jęk obrażonej dumy.
              Nie potrafisz odpowiedzieć bez osobistych wycieczek?

              I kto tu "bawi się we Frytkę"...? :))))))))))))))))))))))

              Bez pozdrowień.
              Harpia.

              • Gość: Pointer Re: Pointer.... kto tu manipuluje...? :)))) IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.04.02, 19:29
                twoja bezczelność jak widzę jest niewyobrażalna - faktycznie - nie mamy o czym
                rozmawiać!

                również bez pozdrowień!
                • harpia1 Re: Pointer.... kto tu manipuluje...? :)))) 20.04.02, 21:34
                  Gość portalu: Pointer napisał(a):

                  > twoja bezczelność jak widzę jest niewyobrażalna - faktycznie - nie mamy o czym
                  > rozmawiać!
                  >
                  > również bez pozdrowień!

                  No proszę... ani pół argumentu! Potrafisz tylko ubliżać? No to masz rację - na
                  tym poziomie nie mam o czym z tobą rozmawiać.

                  • Gość: Pointer Re: Pointer.... kto tu manipuluje...? :)))) IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.04.02, 21:41
                    Harpia, zejdź ze mnie, jestes manipulatorką i nie będę z tobą dyskutował na
                    żaden temat......

                    bez pozdrowien!
          • rietta Re: Zgadzam sie z Toba 20.04.02, 21:53
            Calkowicie sie z toba i twoja ocena Ani zgadzam.

            Poprostu nic dodac nic ujac.

            Pozdrawiam

            R.O
            • rietta Re: Zgadzam sie z Toba 20.04.02, 21:55
              rietta napisał(a):

              > Calkowicie sie z toba i twoja ocena Ani zgadzam.
              >
              > Poprostu nic dodac nic ujac.
              >
              > Pozdrawiam
              >
              > R.O


              Oczywiscie mialam na mysli twoja, Harpia 1, wypowiedz !!!!

              Rietta

              • harpia1 Re: Zgadzam sie z Toba 20.04.02, 21:59
                rietta napisał(a):

                > rietta napisał(a):
                >
                > > Calkowicie sie z toba i twoja ocena Ani zgadzam.
                > >
                > > Poprostu nic dodac nic ujac.
                > >
                > > Pozdrawiam
                > >
                > > R.O
                >
                >
                > Oczywiscie mialam na mysli twoja, Harpia 1, wypowiedz !!!!
                >
                > Rietta
                >


                Cieszę się, że nie wszyscy sądzą po pozorach :)
                Pozdrawiam
                Harpia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka