Dodaj do ulubionych

Widzę siebie w Twoich oczach

20.04.02, 15:37
Witajcie ludziska!

Najpierw podpórka Onetem:

"Piotr rozmawia z Moniką w ogrodzie. "Przecież nawet Cię nie pociągam" wypomina
jej wcześniejszą rozmowę. "Jesteś zły?" pyta Monika. "Podobno można wszystko
wyczytać z moich oczu - czytaj" odpowiada Chemik. "Widzę w nich moją twarz. To
dobry znak" uśmiecha się Monika."

Onet nie pisze, że uśmiecha się zalotnie ;). Dziewczyna (?) Chemika, to chyba
od zmysłów odejdzie po Big Brother Bitwa. Swoją drogą to Ken uważał się za
rasowego samca, do którego lgną tysiace kobiet, a tu się okazuje, że bebowskie
kobiety najchętniej flirtują z Piotrem.
Oczywiście z powyższego cytatu nie można wyciagać zbyt daleko idących wniosków,
ale z tego co widać, Chemik z Moniką przypadli sobie do gustu i najwyraźniej
bardzo dobrze się rozumieją.

siano
Obserwuj wątek
    • mysz_ Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 17:01
      hejka
      Najwyraźniej zrodziła sie tam duża sympatia, trudno powiedzieć jaki ma
      charakter. Monika z jednej strony deklaruje że Piotr jej nie pociaga z drugiej
      strony zachwyca sie jego oczami.
      Chemik wyraźnie zawrzał jak się pojawiła w domu, a Monika go troche kokietuje i
      badzo się zmartwiła nominacjami. Noi jeszcze te teksty Moniki o tym że wszystko
      co mają zrobic zzrobia po wyjsciu z BB.
      Dziwczyna Chemika, myślę że mu nie wybaczy a on najwyrażniej poczuł że może
      mieć piekna kobiete i pewnie juz nie bedzie chciał wracać
    • harpia1 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 17:11
      A czy Chemik jeszcze ma dziewczynę.......?
      ;)


      Fakt, Ken tak o sobie myślał, ale widać, jak bardzo mylne jest takie wrażenie.
      Oczywiście sa kobiety, które dadzą się złapać na lico Kena i jego wymalowane
      paznokcie, ale pocieszające jest to, że chyba większość kobiet docenia jednak
      wnętrze. A to Chemik ma zdecydowanie bogatsze niż Ken. Jest ciepłym, dowcipnym,
      inteligentnym facetem, który nie myśli tylko o sobie i który nie twierdzi, że
      jest bogiem.

      Pozdrówki
      Harpia
    • harpia1 Trochę z innej beczki... 20.04.02, 17:19
      Wiem, że to nie na temat, ale tak mi się przypomniało... a nie zdążyłam jakoś,
      kiedy wrzały dyskusje na temat Kena...
      Zastanawiałam się, czy Ken się już taki urodził, czy jest to wpływ na przykład
      środowiska...? A może on w ten sposób ukrywa kompleksy...? Zdarzył się bowiem
      wyłom w tej jego butnej i pewnej siebie postawie zimnego macho. Nie wiem, czy
      to zauważyliście... ale zdarzyło mu się DOBRZE mówić o Zołzie i Frytce.
      Przyznam, że mnie zaskoczył.
      A może to była gra, a ja jestem naiwna i dałam się nabrać...?

      Gwoli jasności - to absolutnie nie wybiela Kena w moich oczach, spowodowało
      jedynie refleksję, że może nie jest on taki całkiem stracony dla świata....

      Pozdrowiska :)
      Harpia
      • mysz_ Re: Trochę z innej beczki... 20.04.02, 17:43
        ach ten Kanio temat rzeka
        Ktos tu pisał że juz w jakich s wywiadach dosadnie sie wyrażał i o Frytce i
        reszcie wiec nic z jego wybielania
        Teraz tak sobie pomyślałam że Chemik w sumie strasznie napalony na baby,
        naprawdę współczuje jego byłej dziewczynie Monice, niezły kopniak od życia. Nie
        dosc ze wie, ze na oczach calej Polski to jeszcze może na to patrzec.
        Po prostu katusze. Normalnie sie zrywa i nie wraca do tematu a tu prosze pyk
        włączam tv i jest moj były chłopak z iskierkami w oku podrywa inna.
        • harpia1 Re: Trochę z innej beczki... 20.04.02, 18:39
          mysz_ napisał(a):

          > Teraz tak sobie pomyślałam że Chemik w sumie strasznie napalony na baby,
          > naprawdę współczuje jego byłej dziewczynie Monice, niezły kopniak od życia. Nie
          >
          > dosc ze wie, ze na oczach calej Polski to jeszcze może na to patrzec.
          > Po prostu katusze. Normalnie sie zrywa i nie wraca do tematu a tu prosze pyk
          > włączam tv i jest moj były chłopak z iskierkami w oku podrywa inna.


          Monika..? A ona nie była Weronika..?
          Masz rację, przechlapane - na oczach całej Polski, a poza tym w taki sposób...
          Zerwanie zaoczne... Niepotrzebnie pokazała się w TV, zafundowała sobie dodatkowe
          wytykanie palcami, bo jest teraz rozpoznawalna także przez zupełnie obcych
          ludzi... A wiadomo, jaka jest część polskiego społeczeństwa :(

          Harpia
          • Gość: eh o nią się nie martw IP: *.mitex.com.pl / 10.100.10.* 22.04.02, 17:31
            coś taka naiwna; swoje za to wzięła;
      • siano01 Re: Trochę z innej beczki... 21.04.02, 11:39
        harpia1 napisał(a):

        > Wiem, że to nie na temat, ale tak mi się przypomniało... a nie zdążyłam jakoś,
        > kiedy wrzały dyskusje na temat Kena...
        > Zastanawiałam się, czy Ken się już taki urodził, czy jest to wpływ na przykład
        > środowiska...?

        Oczywiście, że środowiska, ale tylko tego najbliższego. No bo nie społeczeńśtwa -
        gdyby tak było, Keniów wyhodowalibyśmy więcej... A że państwo Wiewiórscy mają
        tylko dwóch (?) synów, to spaczonych jednostek jest tylko tyle :)

        A tak bardziej poważnie, to każdy przy narodzinach jak wiemy to tabula rasa... W
        genach przekazujemy tylko właściwości fizyczne - psychika kształtowana jest "na
        bieżąco". A więc wniosek: Ken się taki nie urodził :))

        Pozdrufki
        siano
    • Gość: Kazek Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.04.02, 18:04
      Silikony czasami chrapia ;)))))

      w3scams.host.sk/bbb/MoniaChrapie.avi
      • mysz_ Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 18:51
        rzeczywiscie to była Weronika..
        • Gość: Belami Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: *.bn.krakow.pl 20.04.02, 21:24
          Najwyraźniej Chemika ciśnie pod kapturkiem, tylko że w przeciwieństwie do Kena,
          nie stać go na bezpośredność. Zniewieściały lovellas z Polic pieprzy o
          sympatii, odbiciach na twarzy a chodzi mu o seks.
          • Gość: in Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 21:39
            Wydaje mi się, że Chemik jest bardzo chwiejną osobą. Ma wyraźną słabość do
            kobiet. Dlatego mimo wszystko nie wzbudza mojego zaufania. A jego dziewczyna?
            Żal mi jej, ale z drugiej strony dobrze, że już teraz miała okazje lepiej
            poznać swojego chłopaka. Na pewno nie jest, to dobry na niego kandydat. Zbyt
            łatwo daje się omotać kobietom. I chyba nie wie (mimo że ma 24 lata), co to
            jest miłość.
            • harpia1 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 21:43
              Gość portalu: in napisał(a):

              > Wydaje mi się, że Chemik jest bardzo chwiejną osobą. Ma wyraźną słabość do
              > kobiet. Dlatego mimo wszystko nie wzbudza mojego zaufania. A jego dziewczyna?
              > Żal mi jej, ale z drugiej strony dobrze, że już teraz miała okazje lepiej
              > poznać swojego chłopaka. Na pewno nie jest, to dobry na niego kandydat. Zbyt
              > łatwo daje się omotać kobietom. I chyba nie wie (mimo że ma 24 lata), co to
              > jest miłość.

              No, trochę racja, ale może jeszcze nie trafił na tą właściwą? I dlatego taki
              chwiejny? :)
              A jego dziewczyna... wiesz, myślę, że powinna była wcześniej się zastanowić, w co
              się pakuje. Przecież - wedle tego, co oboje mówili - znają się od 5 lat!!! A
              jakoś nie wierzę, by Chemik nagle stał się taki chwiejny....
              Ale trochę mi jej szkoda, fakt. Tylko uważam, że troszkę sobie sama zaszkodziła...

              Pozdrówki
              Harpia

              • Gość: in Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 22:06
                Cześć Harpia,

                Niewątpliwie najbardziej zaszkodziła sobie wystąpieniem w TVN. Stając się
                obiektem miewybrednych ataków. Mimo wszystko Chemik nie powinnien (nawet jeśli
                nie jest tą jedyną)zrywać z nią publicznie. Tego nie rozumie, tym bardziej, że
                wszyscy uważają go za kulturalnego i w ogóle. Choć może przesadzam?

                P.S. Dobrze by było, gdyby wymyślił coś nowego, a nie tylko gadał o tych oczach
                (choć pewnie Monika ma ładne). Ale coś zbyt wiele razy powtarzane różnym osobom
                staje się banalne.
                • harpia1 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 22:12
                  Moim zdaniem nie przesadzasz, nie powinien. Tyle, że będąc w domu WB nie bardzo
                  miał możliwość manewru. Mógł chyba jedynie poczekać, nie angażować się w nic z
                  Kasią Woźną... Ale to chyba trudne.


                  P.S. Z oczami masz rację :))))

                  Pozdrawiam
                  Harpia
                  • siano01 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 22:27
                    Hejka!

                    Mnie się podobają oczy wielu kobiet, czy nie mogę im o tym mówić? ;) Nie mogę,
                    bo by mnie moja baba zabiła ;)

                    Na marginesie: on mówił coś Monice o jej oczach? Mówił chyba tylko o swoich -
                    że "podobno można wyczytać z nich wszystko". Ale dzisiaj nie oglądałem BB, może
                    cś mi umkneło.

                    Pozdrawiam Was serdecznie
                    siano
            • siano01 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 22:18
              Gość portalu: in napisał(a):

              > (...) Zbyt łatwo daje się omotać kobietom.

              Zaraz, chwileczkę! Ja uważam, że to on oddziałuje na kobiety, bo to one do niego
              lgną. No bo przecież one go nie motają wszystkie tak bez powodu... Coś w nim
              widać jest...

              Pozdrawiam serdecznie
              siano
              • harpia1 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 22:33
                siano01 napisał(a):

                > Gość portalu: in napisał(a):
                >
                > > (...) Zbyt łatwo daje się omotać kobietom.
                >
                > Zaraz, chwileczkę! Ja uważam, że to on oddziałuje na kobiety, bo to one do nieg
                > o
                > lgną. No bo przecież one go nie motają wszystkie tak bez powodu... Coś w nim
                > widać jest...
                >
                > Pozdrawiam serdecznie
                > siano

                Hejka siano :)
                Czyli uważasz, że to on mota? A z Kasią Woźną jak było? Kto kogo motał?
                Bo ja myślę, że ona jego ;))))

                Pozdrówki
                Harpia

                • siano01 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 22:39
                  harpia1 napisał(a):

                  > Czyli uważasz, że to on mota? A z Kasią Woźną jak było? Kto kogo motał?
                  > Bo ja myślę, że ona jego ;))))

                  Myślę, że on sam siebie mota ;) Potrafi być urzekający, tak z sympatii i jak juz
                  jego czar zadziała i dziewczę zaczyna się interesować, to on nagle głupieje i
                  zamiast samemu brać byka za rogi, poddaje się rozwojowi wypadków... Taki typ.

                  siano
              • Gość: in Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 22:34
                Hej sieno,

                Oczywiście, że robią to, bo chłopak jest miły, itp (może się podobać, choć
                pewnie lepszy z niego kolega niż chłopach). Ale w żadnej mierze nie wyjaśnia to
                faktu, że dość łatwo poddaje się ich umizgom. Może chce być dla nich miły?
                Może, tak się stało, że akurat mu się podobają? Ale moim zdaniem lepiej byłoby
                dla niego, gdyby się do tego wszystkiego zdystansował. Jeżeli jest rzeczywiście
                taki inteligenty, za jakiego go wszyscy uważają, to powinnien widzieć, że TVN
                skleja wszystkie te rozmowy tak, żeby znowu ogłosić nowy "romans" w BB.
                Pozdrawiam in
                • siano01 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 22:42
                  Gość portalu: in napisał(a):

                  > Hej sieno,
                  >
                  > Oczywiście, że robią to, bo chłopak jest miły, itp (może się podobać, choć
                  > pewnie lepszy z niego kolega niż chłopach). Ale w żadnej mierze nie wyjaśnia to
                  >
                  > faktu, że dość łatwo poddaje się ich umizgom. Może chce być dla nich miły?
                  > Może, tak się stało, że akurat mu się podobają? Ale moim zdaniem lepiej byłoby
                  > dla niego, gdyby się do tego wszystkiego zdystansował. Jeżeli jest rzeczywiście
                  >
                  > taki inteligenty, za jakiego go wszyscy uważają, to powinnien widzieć, że TVN
                  > skleja wszystkie te rozmowy tak, żeby znowu ogłosić nowy "romans" w BB.
                  > Pozdrawiam in

                  Hej in! :))))

                  Masz słuszność. Na jego usprawiedliwienie znaleźć można chyba tylko jeden
                  argument: siedzieć tyle tygodni w zamknięciu bez żadnego nawet delikatnego
                  flirtu, w jego wieku... Toż to fizjologioczna niemożnośc ;)

                  pozdrufki
                  siano
                  • harpia1 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 22:48
                    Ale są tacy co siedzą i nie flirtują... ;) Odporni jacyś :)))))

                    Pozdro
                    Harpia
                    • siano01 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 22:52
                      harpia1 napisał(a):

                      > Ale są tacy co siedzą i nie flirtują... ;) Odporni jacyś :)))))

                      Zaraz chwileczkę, jak się zastanowić to nie masz racji :))))
                      Chemik z Chudą, teraz z Moniką. Pablo próbował z Chudą, Ojciec z Rudi, Harnaś z
                      Madziorem, Brenas z Barbie, Ken z Frytką (no, to może flirtem nie było...). Tym
                      odpornym chyba tylko Irek był, ale to z racji swojego wieku....... ;0

                      siano
                      • harpia1 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 22:57
                        Aaaa, siano, bo Ty tylko o ostatniej edycji...? A ja tak hurtem ;)
                        Ale i w tej się znalazł rodzynek, poza tym Harnaś z Madziorem nie flirtuje,
                        tylko odwrotnie ;)))
                        A pamiętasz Picię? Wiekowo pasował i nie flirtował ;)
                        • mysz_ Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 23:00
                          pewnie zapomniałaś jak sypiał z Manuelką i Gosiaczkiem :-)) no i Patrycji
                          jeszcze nie było bo to juz na bank romansik jest
                          teraz brakuje tylko freudowskiej puenty Belami hehehe
                          • harpia1 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 23:05
                            mysz_ napisał(a):

                            > pewnie zapomniałaś jak sypiał z Manuelką i Gosiaczkiem :-)) no i Patrycji
                            > jeszcze nie było bo to juz na bank romansik jest

                            Nie zapomniałam, tylko moim zdaniem to nie był flirt, a poza tym to była ich
                            inicjatywa, a nie jego i o ile pamiętam, wiał przed nimi ;)

                            > teraz brakuje tylko freudowskiej puenty Belami hehehe
                            Nie wywołuj wilka z lasu....

                            Pozdraffki ;)
                            Harpia
                        • siano01 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 23:03
                          harpia1 napisał(a):

                          > A pamiętasz Picię? Wiekowo pasował i nie flirtował ;)

                          Picia to był gość... Ale on z kolei nie bardzo miał z kim flirtować: wszystkie
                          babki starsze od niego były, z wyjątkiem Karoliny, no ale ta lądowała w objęciach
                          Grzegorza... ;)

                          siano

                  • Gość: in Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 23:00
                    Masz słuszność. Na jego usprawiedliwienie znaleźć można chyba tylko jeden
                    > argument: siedzieć tyle tygodni w zamknięciu bez żadnego nawet delikatnego
                    > flirtu, w jego wieku... Toż to fizjologioczna niemożnośc ;)
                    >
                    > pozdrufki
                    > siano


                    Tylko, że w jego postępowaniu w BB zauważam pewną niespójność. Z jednej strony
                    zdaje się mieć świadomość, tego po co przyszedł do tego domu, choć nie mówi tego
                    tak otwarcie jak np. Arek. Z drugiej strony, flirty, o których piszesz widocznie
                    mu nie służą (nawet jeśli są podyktowane bardziej przyziemnymi względami...hi!hi!
                    hi!), nie radzi sobie z nimi, i moim zdaniem skutecznie zapszepaszcza swoją
                    szansę na wygraną. Tym bardziej, że mieszkańcy BB zauważyli już, że jest to jego
                    słaby punkt (przezwiska, itp.)i skutecznie pracują nad tym, żeby zdyskredytować
                    go w oczach widzów.

                    • mysz_ Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 23:02
                      z tego co mówiła jego była to on zawsze był uwodzony przez kobiety widocznie
                      biedaczysko nie potrafi sie oprzeć :-))
                      • siano01 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 23:07
                        No właśnie, Weronika mówiła, że jest pierwszą dziewczyną, którą Chemik musiał
                        zdobyć, bo wcześniej to on był oblegany i ulegał... ;)
                        Na marginesie: lepszy uległy, inteligentny romantyk czy "męski", pewny siebie
                        symbol seksu? ;)

                        siano
                        • harpia1 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 23:11
                          siano01 napisał(a):

                          > Na marginesie: lepszy uległy, inteligentny romantyk czy "męski", pewny siebie
                          > symbol seksu? ;)
                          >
                          > siano


                          Lepszy inteligentny męski romantyk z przebłyskami realizmu ;))))))))))))))))
                        • Gość: Metaxa Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 23:11
                          siano01 napisał(a):

                          > No właśnie, Weronika mówiła, że jest pierwszą dziewczyną, którą Chemik musiał
                          > zdobyć, bo wcześniej to on był oblegany i ulegał... ;)
                          > Na marginesie: lepszy uległy, inteligentny romantyk czy "męski", pewny siebie
                          > symbol seksu? ;)
                          >
                          > siano


                          Najlepszy inteligentny, romantyczny, męski, pewny siebie symbol seksu... ;)))
                          Pozdrowienia od Gienia :)
                      • harpia1 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 23:07
                        mysz_ napisał(a):

                        > z tego co mówiła jego była to on zawsze był uwodzony przez kobiety widocznie
                        > biedaczysko nie potrafi sie oprzeć :-))

                        no to rośnie nam współczesny Casanova ;))))

                        • mysz_ Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 23:16
                          dobre :-) kiedys napisze ksiazke ile to kobiet go uwiodło i jak zawsze każdą
                          zaskakiwał swoją znajomością tematu
              • Gość: Agi Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: 212.244.24.* 21.04.02, 00:46
                siano01 napisał(a):

                > Gość portalu: in napisał(a):
                >
                > > (...) Zbyt łatwo daje się omotać kobietom.
                >
                > Zaraz, chwileczkę! Ja uważam, że to on oddziałuje na kobiety, bo to one do nieg
                > o
                > lgną. No bo przecież one go nie motają wszystkie tak bez powodu... Coś w nim
                > widać jest...
                >
                > Pozdrawiam serdecznie
                > siano
                Otóż to!!!

    • siano01 Jeszcze trochę z Onetu 20.04.02, 23:18
      Po pierwsze:

      "Poobiednia sjesta w sypialni Niebieskich. Monika i Piotr rozmawiają i wylegują
      się na łóżkach. Monika tęskni za córeczką „Jak poznasz moją Natalię to na pewno
      ją polubisz. Przepraszam ze tak Ci truję, ale jak pogadam o tym z tobą to mi
      lepiej.”"

      Po drugie:
      "Monika przeniosła się na łóżko Piotra. Opowiada o związkach i miłości „Nie
      chodzi tylko o sex, strasznie brakuje mi przytulenia się, oparcia."

      :)))))
      Podoba mi sie ta para :)))

      siano
      • mysz_ Re: Jeszcze trochę z Onetu 20.04.02, 23:21
        ciekawo co Kenio na to?? Pewnie oczom nie wierzy że oparła się jego boskiemu
        urokowi a tu Chemik nic prawie i robi i proszę
        • siano01 Re: Jeszcze trochę z Onetu 20.04.02, 23:25
          A tam, jeszcze nie wiadomo czy Monika "zdobytą" jest ;) Ona twierdzi, że Chemik
          jej seksualnie nie pociąga, czyli językiem Kena, jest dla niej aseksualny.... ;)

          siano
          • harpia1 Re: Jeszcze trochę z Onetu 20.04.02, 23:33
            siano01 napisał(a):

            > A tam, jeszcze nie wiadomo czy Monika "zdobytą" jest ;) Ona twierdzi, że Chemik
            >
            > jej seksualnie nie pociąga, czyli językiem Kena, jest dla niej aseksualny.... ;
            > )
            >
            > siano

            Na razie tak twierdzi... ale kobiety zadurzają się bardziej w osobowości niż
            seksualności :)

            Harpia

          • Gość: Metaxa Re: Jeszcze trochę z Onetu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 23:38
            siano01 napisał(a):

            > A tam, jeszcze nie wiadomo czy Monika "zdobytą" jest ;) Ona twierdzi, że Chemik
            >
            > jej seksualnie nie pociąga, czyli językiem Kena, jest dla niej aseksualny.... ;
            > )
            >
            > siano


            Tiaaa... najczęściej tak to się zaczyna.. ;) a potem tekst faceta: "nie zrobie
            niczego, czego sama nie będziesz chciała" i dziewczę gotowe! :)))
          • Gość: Kazek Re: Jeszcze trochę z Onetu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.04.02, 23:46
            siano01 napisał(a):

            > A tam, jeszcze nie wiadomo czy Monika "zdobytą" jest ;) Ona twierdzi, że Chemik
            >
            > jej seksualnie nie pociąga, czyli językiem Kena, jest dla niej aseksualny.... ;
            > )
            >
            > siano


            sledzac kamery live, to tylko montaz TfukNu ktory chce nowego romansu
            Wielki Badziewiak wyptywal Chemika i Monike, czy podobaja sie sobie
            MOnia i Chemik komentowali to pozniej ze znowu chca ich wkrecac w jakis
            romans, a to ze ze sobie rozmawiaja to wcale nic nie znaczy.
            CHemikowi raczej niebardzo zalezy na pannie z dzieckiem dlatego stara
            sie byc milym ale wcale niema zamiaru sie angazowac w nic wiecej...
            I to by bylo tyle calego romansu.... hehhe

            • siano01 Re: Jeszcze trochę z Onetu 20.04.02, 23:49
              Masz rację, dlatego nie piszemy tutaj o romansie... Bo co to z tego bedzie to
              nikt nie wie ;)

              siano
    • Gość: Kajka Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 20.04.02, 23:42
      Jak Ken wygrzmocił frytkę to było w porządku i bardzo ludzkie. Jak chemik
      (bardzo kulturalnie) flirtuje z dziewczynami, to wszyscy huzia na niego. Jak on
      śmie w ogóle?! Zamiast dzielnie udawać uczucie do dziewczyny, która
      najwyraźniej nie byłą miłością jego życia, to on mówi coś miłego jakimś obcym
      babom. To nic, że spędza z nimi cały swój czas, to nic, że nie ma możliwości
      wyjaśnienia czegokolwiek swojej (byłej?) dziewczynie. Kamieniem w niego,
      kamieniem!
      Na mój gust to fantastyczny, ciepły i mądry chłopak. To dobrze, że trafił do
      BB, bo pewnie ożeniłby się w końcu z tą Moniką, czy jak jej tam, żył pod jej
      pantoflem i nigdy by się nie dowiedział ile jest wart. Mam nadzieję, że wygra.
      • siano01 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 20.04.02, 23:44
        Ależ Kajka, jest wręcz odwrotnie! Potępiamy Kena, a do Chemika nic nie mamy! :))

        siano
        • Gość: Belami Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: *.bn.krakow.pl 21.04.02, 13:46
          Siano a za co ty potępiasz Kena ? Zgwałcił Frytkę, wsypał jej czegoś do drinka,
          czy co ? Ken i Frytka nie potrzebują kochać żeby z kimś seksić się, wystarczy
          że partner lub partnerka są atrakcyjni i też chcą zaspokoić swój popęd
          seksualny. Oboje lubią seks bez zobowiązań i traktują go jak przyjemne doznanie
          poprawiające nastrój. No ale ty tego nie rozumiesz ? :)
          • siano01 Re: Widzę siebie w Twoich oczach 21.04.02, 13:55
            Gość portalu: Belami napisał(a):

            > Siano a za co ty potępiasz Kena ? Zgwałcił Frytkę, wsypał jej czegoś do drinka,
            >
            > czy co ? Ken i Frytka nie potrzebują kochać żeby z kimś seksić się, wystarczy
            > że partner lub partnerka są atrakcyjni i też chcą zaspokoić swój popęd
            > seksualny. Oboje lubią seks bez zobowiązań i traktują go jak przyjemne doznanie
            >
            > poprawiające nastrój. No ale ty tego nie rozumiesz ? :)

            Ależ doskonale rozumiem powody dla których oboje poszli ze sobą do łóżka. Co nie
            przeszkadza mi ich potępiać. Jak ktoś napada na bank i nagle przyuważy go ktoś
            kto go rozpoznaje: bandyta go zabija - powody są oczywiste i je rozumiemy. Ale
            potępiamy, prawda? Tak samo jest w tym przypadku - wiem jakie jest wyobrażenie
            Kena o seksie i kobietach i mi się ono nie podoba. Stukrotnie bardziej podoba mi
            się podejście Chemika. Chyba dość jasno to wyłożyłem?

            siano
            • Gość: Belami Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: *.bn.krakow.pl 21.04.02, 15:25
              Przeszarżowałeś z tym porównaniem seksu bez zobowiązań do napadu na bank.
              Otóż tak to już jest że ludzie lubią się seksić, myślą tylko o seksie, motywuje
              ich do działania pragnienie seksu a ciało jest tylko po to żeby dostarczało
              tobie przyjemności. I tylko, podkreślam, tylko to liczy się w życiu
              najbardziej. Widzisz dziasiaj jest ładna pogoda a zamiast seksić się z jakąś
              dziewczyną ty, ja i kilku jeszcze tzw. internautów pisze tu bzdury o gównianym
              programie.
              Chemik ma kilka wad: zniewieściałe gesty, trzęsące gacie na widok każdej panny,
              ciekawe jak oceniasz publiczne odpalenie Weroniki. Moim zdaniem to
              nieściemniający Ken jest lepszy i uczciwszy, od ściemniająco-słodzącego Chemika.
              • Gość: mysz Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: *.kopernik.gliwice.pl 21.04.02, 16:11
                chyba jednak przesadziłeś, chemik zachowuje przynajmniej jakiś wdzięk
            • Gość: in Re: Widzę siebie w Twoich oczach IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 16:12
              siano01 napisał(a):

              > wiem jakie jest wyobrażenie
              > Kena o seksie i kobietach i mi się ono nie podoba. Stukrotnie bardziej podoba m
              > i
              > się podejście Chemika. Chyba dość jasno to wyłożyłem?
              >
              > siano

              Hej siano,

              Też nie podoba mi się podejście Kena do kobiet, tylko że pardoksalnie stosunek
              Chemika do płci przeciwnej wcale nie jest tak różny od tego pierwszego, choć
              objawia się na innej płszczyźnie (chodzi mi o Wernonikę). Przyznaję, jest
              kulturalny, seks niby nie jest dla niego najważniejszy, itp. Ale jego zapewnejnia
              nie do końca mają potwierdzenie w tym co robi. Obawiam się, że chłopak typu
              Chemik potrafi bardziej zranić kobietę niż nie kryjący się pod konwenansami Ken.
              Zdrada w snsie seks z inną kobietą, wcale nie jest najgorsza.
              Pozdrawiam in

    • siano01 A w ogóle to nic z tego nie będzie.... :-) 21.04.02, 22:57
      Przynajmniej tak twierdzi Monika. Najpierw w rozmowie z Frytką: "Jest OK gość.
      Może być fajnym przyjacielem. Ale tylko przyjacielem". A potem już bezpośrednio
      z Piotrem. Onet:
      "Monika podejrzewa że jej zażyłość z Piotrem może być odebrana przez
      obserwatorów programu jako romans. „Ja bardzo cię lubię ale nic więcej. Ja mam
      swoje życie tam, ty masz swoje życie tam i koniec” oznajmia zmieszanemu
      Chemikowi."

      :)))

      Wychodzi na to, że jednak ta Monika to rozważna dziewczyna :).

      Pozdrufki
      siano

    • Gość: amis Re: Romans czy wyrachowanie. IP: *.katowice.pik-net.pl 22.04.02, 12:16
      Wątek pomiędzy Moniką i Piotrem zaczyna wychodzić na czołowy plan w programie. Czy jest to celowe
      montowanie dialogów, naturalny rozwój wzajemnego zauroczenia, czy wreszcie Monika i Piotr
      celowo odgrywają romansowe scenki.
      Pewnie wszystkiego po trochu. Uważam jednak, że granie romansu jest bardzo prawdopodobne.
      Monika widziała przecież przed wejsciem do BB rozwój wydarzeń pomiędzy Chemikiem i Chudą.
      Wiedziała, że te dialogi (dla jednych infantylne, dla drugich głeboko piękne i wzruszające) są dosyc
      dobrze odbierane przez widzów. Sądzi też (chyba słusznie), że będzie osobą nominowaną. Dla obojga
      prowadzenie takiego niewinnego romansu z pięknymi słówkami (niewinnymi przytulankami) ale bez
      stawiania kropki nad i, stanowi szansę na wzrost popularnosci i pozostanie w BB.

      Pozdrowienia
      • Gość: Belami Re: Romans czy wyrachowanie. IP: *.bn.krakow.pl 22.04.02, 12:20
        A co to za romans bez zbliżenia cielesnego ? Kpina, montują i montują a prawda
        dla Chemika i tak jest bolesna, za krótki jest na modelice. To raczej flirt
        towarzyski.
        • siano01 Re: Romans czy wyrachowanie. 22.04.02, 12:26
          Belami: po raz kolejny utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że wszystko sprowadzasz
          do seksu. Nawet romans bez cielesnego zbliżenia dla Ciebie nie istnieje...

          Amis: masz trochę racji, ale moim zdnaniem ta "gra" nie jest jakaś wyrachowana
          i skrzętnie obmyślona. Chyba instynktownie odczuwają co może im pomóc a przy
          okazji miło spędzają czas.

          Pozdrawiam
          siano
          • Gość: amis Re: Romans czy wyrachowanie. IP: *.katowice.pik-net.pl 22.04.02, 12:53
            Nie twierdzę, że to czyste aktorstwo. Napisałem:
            "Czy jest to celowe montowanie dialogów, naturalny rozwój wzajemnego zauroczenia, czy wreszcie
            Monika i Piotr celowo odgrywają romansowe scenki. Pewnie wszystkiego po trochu."

            Zapewne cos tam więc między nimi iskrzy. Swoim postem chciałem jednak zwrócić uwagę na
            korzysci wypływające z sytuacji dla obojga, swiadomosci o tych korzysciach i możliwosci
            wykorzystania tegoż..
            • Gość: Belami Re: Romans czy wyrachowanie. IP: *.bn.krakow.pl 22.04.02, 13:44
              Mnie już ręce opadają jak czytam twoje wpisy Siano ;o) czy dla ciebie seks nie
              jest istotnym składnikiem ludzkiego życia? Nie ma romansu bez jego konsumpcji w
              łóżku. A Monia z Chemikiem jedynie flirtują, a nie romansują. TVN szyje buty,
              bo leci pewnie oglądalność. Wojtek Bernaś nie romansował z Barbiszonem a Chuda
              nie romansowała z Chemikiem, oni jedynie flirtowali. Tylko tyle i nic więcej:)
              • siano01 Re: Romans czy wyrachowanie. 22.04.02, 13:50
                Zgadzam się, że podane przykłady to flirty, nie romanse. Ale nieprawdą jest, że
                nie ma romansu "bez konsumpcji".
                A seks jest ważnym składnikiem życia ludzkiego, owszem, Tobie wręcz przesłania
                niektóre sprawy - no bo skoro romans kojarzy ci sie z seksem.....

                pozdro
                siano
                • siano01 Re: Romans czy wyrachowanie. 22.04.02, 13:55
                  siano01 napisał(a):

                  > Zgadzam się, że podane przykłady to flirty, nie romanse.

                  Wycofuję się z tego zdania, sprawdziłem w słowniku wyrazów obcych:
                  "Romansować: mieć z kimś romans, flirtować"

                  Czyli to praktycznie to samo.

                  Pozdrawiam
                  siano
                  • Gość: Belami Re: Romans czy wyrachowanie. IP: *.bn.krakow.pl 22.04.02, 14:03
                    Siano ja tu naprawdę piszę bzdury i nie warto sprawdzać tego w słowniku PWN-u
                    chyba że nie masz nic lepszego do roboty dzisiaj ?
                    :)


                    PS
                    To jednak jest flirt, flirt to rodzaj gry towarzyskiej, bez zaangażowania
                    emocjonmalnego i bez seksu, ma się rozumieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka