Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 1 (vol. 111)

    • grek.grek 23:45 TVN "Kod nieśmiertelności' [2011] 22.01.20, 10:59
      Niezły film !

      Kiedyś zacząłem, ale chyba nie dokończyłem, zapewne był to jeden jedyny z tysiąca ;] filmów, kiedy to podczas przerwy reklamowej zmrużyłem oko, a Morfeusz czapką mnie nakrył na dobre :]

      tak czy owak, punkt wyjścia jest jakże interesujący : oto mamy bohatera, który uczestniczy w zamachu terrorystycznym na jadący pociąg. Dochodzi do eksplozji bomby i... nagle dżentelmen się budzi. Znajduje się w jakimś dziwnym ośrodku dowodzonym przez służby specjalne, gdzie informują go, że jest obiektem eksperymentu.

      Otóż : za pomocą specjalnego urządzenia może on wielokrotnie powracać do tego pociągu na ostatnie osiem minut przed wybuchem. Wiedząc co się stanie, z powtarzalnych schematów zachowań, rozmów i spotkań z ludźmi musi wydobyć szczegóły, dzięki którym będzie w stanie wytypować sprawcę zamachu, pokrzyżować mu plany i zmienić losy całego zdarzenia. Nie wiadomo jednak , czy jest to zdarzenie przeszłe, w związku z czym jego działania prowadzić mogą do cofnięcia zaistniałych już faktów i ocalenia ludzi, którzy w tym zamachu zginęli czy też jest to forma ćwiczenia na okoliczność wydarzeń, które dopiero mogą mieć miejsce. Niewykluczone, że taka informacja się pojawia w trakcie pierwszej godziny filmu, ale w tym momencie nie potrafię tego wydostać z własnej pamięci.

      Tak czy owak, jest to zajmujące. Za pierwszym razem najwyraźniej musiałem być po trzech albo czterech zarwanych nocach z powodu filmów, inaczej Morfeusz byłby dla mnie łaskawszy ;]

      A dziś : "Szczęki" !, więc też raczej się nie uda.

      Może Wam szczęście i możliwości pozwolą obejrzeć, Czcigodni :] Oby !

      Główne role : Jake Gyllenhaal, Michele Monaghan, Vera Farmiga, Jeffrey Wright
      reżyseria : Duncan Jones.
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Porachunki" [2013] 23.01.20, 09:40
      Film Luca Bessona, w obsadzie : Robert De Niro, Michelle Pfeiffer, Tommy Lee Jones.

      Akcja umieszczona jest we Francji, gdzie w ramach programu ochrony świadków ukrywa się amerykański mafioso, który wsypał kolegów; jego "oficerem prowadzącym" jest gliniarz o nazwisku... Stansfield ;]

      Oczywiście, american gangster jest człowiekiem niesfornym i dokazuje bez przerwy, przez co nawet w dalekiej Normandii zwraca na siebie uwagę i w ten sposób niejako zawiadamia o miejscu swojego pobytu mścicieli dybiących na jego życie.

      KOmedia raczej ?, ale może z elementami przypominającymi najwybitniejsze gatunkowe filmy Bessona, czyli "Nikitę" i "Leona zawodowca" ? Oby :]

      Na RT : 29 % z recenzji krytycznych i 41 % od widowni, a więc tak średnio jakoś ;]
    • grek.grek 20:30 Kultura "Giulietta i duchy" [1965] 23.01.20, 10:00
      Ze szczerym wzruszeniem i radością obejrzalem "Wałkoni", "Słodkie życie" oraz "Osiem i pół". To są filmy, za którymi przepadam pasjami :]

      "Giuliettę" widziałem dawno temu, ciekawe jest przeniesienie ciężaru opowieści na postać kobiecą - w tej roli oczywiście wspaniała Giulietta Masina, szanowna żona - wraz z zachowaniem impresyjno-wrażeniowo-onirycznych chwytów fabularnych, mieszających rzeczywistość z wyobrażeniami, wizjami i wspomnieniami, przy okazji zaglądając z meandry kobiecego libido [Giulietta prowadzi komfortową egzystencję u boku zamożnego męża, ale podejrzewa że on ją zdradza, więc po przejściu wszystkich etapów załamania z powodu tego przypuszczenia, postanawia wykorzystać okazję do skoku w bok w ramionach przygodnie poznanego kochanka], przy czym zapewne pan Fellini konsultował się z panią żoną :]

      A jednak nie porwała mnie tak jak ww. doborowy tercet. Niby film Felliniego, ale jednak bez tych odniesień do jego dzieciństwa, miejsc, obrazów i postaci, które i mnie jakoś są w jakiś sposób bliskie, coś-wywołujące, nie wcelował w punkt. Czynnik osobistego zaangażowania chyba zdecydował ;] No i bez Marcello Mastroianniego trudno się w kinie Felliniego odnaleźć komuś, kto tak się zatracił w "Słodkim życiu" i "Osiem i pół" ;] Nawet jesli obecność pana aktora niekoniecznie pomaga wzlecieć nad poziomy podczas seansu np. "Miasta kobiet".

      MOże jednak byłoby stosowne wrócić do "Giulietty" i podjąć jeszcze jedną próbę ?

      A jak u Was, Czcigodni ?

      Powtórka z piątku na sobotę, 0:35.



      • grek.grek 0:30 Kultura "Giulietta i duchy" [1965] 24.01.20, 11:03
        Nocny replay, na wszelki wypadek :]


    • grek.grek 20:45 TVP2 "The Walk. Sięgając chmur" [2015] 23.01.20, 10:33
      Mania recenzowała wysoko, zwłaszcza po kinowej projekcji w formacie 3D [zazdroszczę !] :]

      wg mnie, świetnie by było połączyć seans fabularny z dokumentem "Człowiek na linie" Jamesa Marsha, bardzo dobrze sie ze sobą uzupełniają.

      Rzecz dotyczy wyczynu niespotykanego, jakim było przejście bez zabezpieczenia po linie rozwieszonej między wieżami WTC, którego dokonał w sierpniu 1974 roku francuski akrobata Philippe Petit.

      I żeby on jeszcze tylko "przeszedł" ! Ba, on po tej linie, pół kilometra na ziemią, spacerował sobie jak po chodniku przez całe 45 minut, kładł się, wstawał, robił "jaskółki", coś niebywałego ! Cóż za technika i koncentracja !

      Zaraz potem zgarnęła go policja, ale szybko został wypuszczony z aresztu, przy czym jednak otrzymał - o ile pamiętam - zakaz ponownego wjazdu do Ameryki ? ;]

      Film skupia się na początkach pasji cyrkowej pana Petita, rozwijaniu umiejętności, szybko dążąc do długiej sekwencji nowojorskiego wyczynu.

      W dokumencie znacznie więcej miejsca poświęca się drużynie, która pomogła mistrzowi zrealizować ambitne zamierzenia, bo w końcu była to akcja jak z filmu sensacyjnego : dostać się na dach wież, przerzucić [odległość między wieżami to bite 60 metrów !] , zamocować i naprężyć liny, tak by nadawały się do chodzenia po nich, a wszystko to w największej konspiracji, bacząc na strażników - sprawa szalenie trudna i skomplikowana, nie mówiąc o tym, że gdyby panowie zostali złapani i wydało się, w czym brali udział : mogli odpowiadać z paragrafu o "pomoc w akcie samobójstwa", za co w Ameryce grozi poważna odsiadka !

      Relacje partnerów, ich inspiracje, same postaci, napięcia między nimi, a Petitem, są nie mniej zajmujące niż narracja głównego bohatera, tymczasem w filmie twórcy dążą przede wszystkim do pokazania samego przejścia, które w dokumencie jest momentem cudownie opisanym za pomocą muzyki i zdjęć, ale w formie "zaledwie" pięknej kropki nad wybornie i pasjonująco sporządzonym "i" :]

      Nie ma również odpowiednio rozwiniętego wątku znajomości Petita z jego ówczesną dziewczyną, nie jesten również pewien, czy film zawiera epilog jaki do tej historii dopisało życie. W istocie, niedługo po nowojorskiej sensacji związki Philippe'a z przyjaciółmi i z narzeczoną rozluźniły się, tak jakby byli ludźmi, których łączyła jedynie misja do wykonania, nic głębszego. I wygląda na to, że to głównie Philippe wycofywał się z tych związków, przy okazji częściowo tracąc motywację do kolejnych wyczynów, bo cóż można zrobić większego od udało mu się w tamten pochmurny poranek 7 sierpnia roku pańskiego ?

      Zamiast udramatyzowania całej historii na poziomie interakcji między bohaterami, twórcy filmu narratorem czynią samego Petita, który nie wdaje się w niuanse , opowiada gładko i bez komplikowania sprawy nadmiarem przypisów :]

      Dlatego, wg mnie, : optymalnie byłoby najpierw zobaczyć rzetelny i pogłębiony dokument, a potem, w ramach rozrywkowego uzupełnienia, film fabularny ;] Ale może droga odwrotna jest jeszcze lepsza ? Nie sprawdzę już tego wariantu, poniekąd żałuję, bo zawsze byłoby ciekawie przejśc drogę odwrotną :]

      reżyseruje Ron Howard
      główna rola : Joseph Gordon-Levitt [zaletą dokumentu, którego adwokatem chyba się mianowałem ;), wobec filmu jest również fakt, że występuje w nim oryginalny pan Petit, którego ekspresji żaden aktor chyba nie jest w stanie podrobić], obok niego : Charlotte LeBon i Ben Kingsley.

      Tak czy inaczej : warto obejrzeć ! :]
      • grek.grek 2:20 TVP2 "The Walk. Sięgając chmur" [2015] 25.01.20, 12:03
        grek.grek napisał:

        > Mania recenzowała wysoko, zwłaszcza po kinowej projekcji w formacie 3D [zazdroszczę !] :]


        I może na tym poprzestańmy, bo jest to dostatecznie świetna zachęta, zwłaszcza że w czwartek seans był w prime ;]
    • grek.grek 21:05 Polsat "Moja dziewczyna wychodzi za mąż" 23.01.20, 10:41
      Zadowolony ze swojego życia singla pan nagle się orientuje, że cała radość i satysfakcja ulatują niczym powietrze z nakłutego balonu, kiedy nie ma obok swojej najbliższej przyjaciółki.

      Dociera do niego, że to coś więcej niż przyjaźń, więc zamierza się jej oświadczyć, zaraz gdy pani wróci z wakacji w Szkocji.

      No i ona wraca, a on chce swój zamiar zrealizować, problem jednak w tym, że... pani wraca w towarzystwie narzeczonego. Nie wiadomo, czy odzianego w kilt, ale nawet jeśli w zupełnie nietwarzowe spodnie, to i tak dostatecznie, by wpuścić w rozpacz naszego bohatera !

      Na szczęście jest to komedia romantyczna, więc nie zrezygnuje on ze starań o damę swojego serca :]

      czołowe role : Patrick Dempsey [pamiętacie taki serial "Dempsey i Makepeace" ? ;)], Michelle Monaghan, Patrick Mc Kidd.

      reżyseria : Paul Weiland.

      na RT surowi krytycy przyznali 15 % zaledwie, ale widownia poprawiła na 55 % ;]


    • grek.grek 22:30 TVN "Ted" [2012] 23.01.20, 10:55
      Pan chce wreszcie dorosnąć i zostać odpowiedzialnym obywatelem, ale nie może, bo ciągle namawia go do złego... pluszowy miś, zapewne będący zmaterializowaną metaforą niezmiennego męskiego pragnienia, by pozostać wiecznym chłopcem ;]

      Tyle że w filmie istnieje on naprawdę, i w końcu zaczyna ściągać na siebie krytyczne spojrzenie dziewczyny głównego bohatera, która zdaje sobie sprawę, że dopóki miś istnieje, dopóty jej narzeczony nigdy nie poprosi jej o rękę i nigdy nie stworzą związku, o jakim ona marzy [i wie, że w nim jest potencjał do takiego wyczynu ;)].

      Szykuje się więc zamach na wesołego misia ? ;]

      rezyseria : Seth McFarlene.

      Chwyt z misiem ciekawy, ale zdaje się, że to kolejna opowieśc o "Piotrusiu", którego siłą i puczem od przyjemnego życia odrywać trzeba, by założyć kajdany społecznych zobowiązań, słowem : kino wyjątkowo okrutne, bo zazwyczaj te zabiegi przynoszą zamierzony skutek, zwłaszcza w kinie amerykańskim ;]
    • grek.grek 23:00 TV6 "Hot Fuzz.Ostre psy" [2007] 23.01.20, 11:07
      "Jedna z najlepszych komedii jakie widziałam w ostatnich latach ! Od dawna tak się nie uśmiałam :))) Rewelacja!!!" - taką rekomendację wystawiła filmowi Siostra, która niejednokrotnie polecała go naszej uwadze ! :]

      Może dziś się uda !

      Reżyseria : Edgar Wright
      w obsadzie : Simon Pegg, Martin Freeman, Timothy Dalton, Bill Nighy, Jim Broadbent

      Fabuła, pełna gagów i scen komicznych, opowiada o zesłanym na prowincję [brytyjską, jako że film stamtąd właśnie pochodzi ;)] nadgorliwym policjancie, który nieoczekiwanie dostaje tam okazję, by się wykazać, gdyż w okolicy dochodzi do serii zabójstw.

      Ponoć jest to "parodia amerykańskiego kina akcji i sensacji"

      "Uwielbiam tę komedię. Zwróciłam uwagę na świetny montaż i wykorzystanie muzyki. No i te teksty. Rewelacja !" - jak Siostra poleca film, to znaczy, że jest on wart największej uwagi ! :]
    • grek.grek 15:55 Kultura "Mała, wielka miłość" [2008] 24.01.20, 09:22
      Playboy z Los Angeles wdaje się w romans z przebywającą czasowo w Stanach Polką. Efektem tej znajomości jest ciąża.

      Jegomość wybiera się do Polski, żeby sytuację wyjaśnić i najchętniej uniknąć zobowiązań z tytułu zaistniałego faktu.

      A co go czeka ? A pewnie poryw serca, gdyż film jest z gatunku romantycznych komedii, o czym wprost i bez ogródek zawiadamia tytuł :]

      Grają : Joshua Leonard, Agnieszka Grochowska, Mikołaj Grabowski, Agnieszka Pilaszewska
      reżyseria : Łukasz Karwowski
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Listy do M." [2011] 24.01.20, 09:29
      Wprawdzie święta i Nowy Rok już minęły, ale co komu szkodzi przyjrzeć się komedii rozgrywającej się w stosownych okolicznościach dekoracyjnej przyrody ? Zwłaszcza, że w tym filmie występuje również śnieg ?, co stanowi jedną z podstawowych atrakcji wizualnych.

      Poza nią, są tutaj przeplatające się losy kilkunastu bohaterów rozwiązujących swoje , mniejsze lub większe, problemy w atmosferze przedświątęcznej gorączki zakupów, strojenia choinek i zdążania na czas w każde z tysiąca miejsc do odwiedzenia w celach róznorakich oraz jeszcze do tego wszystkiego poszukiwania miłości swojego życia ;] Chociaż nie, wróć, ta miłość sama czeka na bohaterów, którzy tylko na nią wpadają.

      Hit kinowy ! Tak ciężkiego kalibru, że doczekał się chyba nawet drugiej odsłony ?

      reżyseria : Mitja Okorn
      grają : same orły i orlice polskiej sztuki aktorskiej ;]

      Konieczny replay : jutro, 17:40.
    • grek.grek 20:00 TVN "Snajper" [2014] 24.01.20, 09:51
      W zasadzie jest to kino biograficzne, ewentualnie : portretujące bohatera :]

      Jest nim amerykański strzelec wyborowy, który - jakkolwiek to brzmi - ustanowił rekord w ilości celnych strzałów do wrogów... ojczyzny i demokracji, rzecz jasna. Chętnie : na terytorium ich kraju, czyli tak jakby w charakterze okupanta.

      Pan strzelec jest człowiekiem kulturalnym, ma żonę i dziecko, wyznaje poglądy konserwatywne, kiedy wraca z misji do domu : spełnia się w roli ojca, męza i wzorowego obywatela.

      Aby rzecz nieco skomplikować i uniejednoznacznić reżyser wprowadza wątek syndromu stresu bojowego, który dopada bohatera i utrudnia mu codziennie funkcjonowanie, wpływa na okazjonalne pogorszenie relacji z najbliższymi oraz otoczeniem. Słowem, za swoją wytężoną służbę dla dobra ludzkości, pan strzelec płaci nieuchronną cenę.

      Drugi segment stanowi dociekanie motywacji, które nim powodują. Ta najważniejsza datuje się od czasów dzieciństwa, kiedy to ojciec wyjaśnił mu metaforycznie, że społeczeństwo jest jak owczarnia, której muszą strzec przed wilkami dobre psy. I on wtedy zapragnął kimś takim zostać.

      Wilkami są oczywiście terroryści, dlatego pan żołnierz kursuje tam i z powrotem do Iraku czy Afganistanu, żeby ich eliminować, zanim zdąża zagrozić owczarni. Taka jest jego filozofia czynownika.

      W przestrzeni tego wątku odbywa się swoisty pojedynek między amerykańskim bohaterem wojennym, a snajperem irackim, o imieniu Mustafa, który w cywilu był mistrzem olimpijskim w strzelectwie. Poza instynktem sportsemena, posiada odpowiednio gustowną aparycję, co powoduje, że może niebezpiecznie wzbudzać sympatię.

      I to chyba jest największe ryzyko na jakie zdobył się pan reżyser Clint Eastwood, który - takie odniosłem wrażenie - chce pokazać swój ideał obywatela, i patrioty, ale zdaje sobie sprawozdanie z tego, że nie wypada malować dla niego laurki, gdyż skutkiem byłaby filmowa grafomania. Stąd determinacja w staraniach o zniuansowanie tego obrazu, wprowadzenie jakichś dystrakcji oraz kantów.

      Sądzę, że także temu służy obsadzenie w głównej roli Bradleya Coopera, z poleceniem zapuszczenia brody i przybrania na wadze.

      Akademia doceniła trud twórców, wszystkie w.op zabiegi przyniosły 6 nominacji do Oscarów :] : w kategoriach : film roku, główna rola męska, scenariusz adaptowany, montaż, dźwięk oraz montaż dźwięku, za który film dostał statuetkę.

      Voila :]




    • grek.grek 20:30 kultura "Trzy kobiety" [1977] 24.01.20, 10:08
      Dobry film Roberta Altmana.

      Tytułowe trzy kobiety, to obrotna, rzutka Millie - pracująca jako pielęgniarka, urocza i naiwna Pinky - jej koleżanka z pracy i współlokatorka oraz Willie - milcząca malarka dziwnych obrazów [w zapowiedziach padło wyjaśnienie, że przedstawiają one spotkanie Odyseusza z żarłocznymi syrenami] na dowolnie wybranych wolnych kawałkach betonu.

      Łączy te trzy panie poczucie wyobcowania oraz... mąż Willie, który zdradza ją notorycznie, w pewnym momencie również z Millie, co wstrząsająco działa na Pinky, widzącej w Millie kogoś pomiędzy starszą siostrą, a idolką, i to na taką miarę, że Pinky chętnie przebiera się w stroje Millie, naśladując jej zachowania i preferencje.

      Reakcja Pinky jest, można by powiedzieć, łańcuchowa, bo zaczyna od potępienia, a wkrótce sama smali cholewki do tego pana zdradzieckiego męża.

      Właściwie mozna by orzec, że interpretacja relacji między tymi trzema kobietami prowadzi pewnym krokiem do sugestii, że wiele w niej nawiązań do "Persony", czyli że możliwe, iż mamy do czynienia z jedną bohaterką rozpisaną na trzy różne wcielenia.

      Finałowa sekwencja [poród Willie i to co następuje później] zawiera w sobie wątek kryminalny, po którym, na to wygląda, obserwujemy przejście z rozchwiania i dezintegracji do pełnej harmonię istnienia trzech form tej samej osobowości. Ewentualnie symbiozy trzech różnych osób powodowanych impulsem nadzwyczaj silnie odczuwanej wspólnoty przeżyć i stosunku do świata oraz mężczyzn.

      Intrygujące, a zwłaszcza - co w tego typu kameralnych psychodramatach jest absolutnie kluczową sprawą : wybornie zagrane - tercet : Shelley Duvall, Sissy Spacek & Janice Rule spisuje się koncertowo, oczywiście korzystając ze wskazówek maestro ;]

      Warto obejrzeć. Znakomite kino psychologiczne, z wieloma interesującymi podtekstami i rozrzuconymi na dystansie całej prezentacji wskazówkami interpretacyjnymi, w najlepszym stylu lat 70-tych.



    • grek.grek 20:40 TVP2 "Valerian i Miasto Tysiąca Planet"[2017 24.01.20, 10:12
      Na podstawie komiksu :]

      w świecie przyszłości para specjalnych policjantów ma do wykonania misję, służącą zapewnieniu bezpieczeństwa, a jakże : całej planecie od razu ;]

      reżyseria : Luc Besson.

      Coś na miarę "Piątego elementu" ?

      Główne role : Cara Delevingne, Dane DeHaan, Clive Owen, Ethan Hawke
    • grek.grek 22:50 TVN "Człowiek z blizną" [1983] 24.01.20, 10:41
      KUltowe kino gangsterskie :]

      Al Pacino wybitnie gra kubańskiego imigranta, który w ramach chytrego - bo noszącego pozory demonstracji otwartości i zniesienia granic między komunistyczną Kubą, a liberalną Ameryką - wyzbywania się przez władzę kryminalistów i wyrokowców, przyjeżdza na Florydę bez grosza przy duszy, a jedynie z podstawowym zakresem umiejętności gangsterowania.

      Niespecjalnie chce i ma predyspozycje do uczciwej pracy, za to ma nieodparte pragnienie odniesienia swojego własnego sukcesu, spełnienia w ramach "american dream". Chce mieć luksusy, limuzyny, baseny i otaczać się paniami o zdecydowanej urodzie modelek bieliźnianych ;]

      Zaczyna od roli chłopca na posyłki, potem wykonuje akcje "na mieście", zostaje cynglem, aż wreszcie przychodzi moment, w którym czuje się na tyle mocny, aby rzucić wyzwanie swoim przełożonym, celem przejęcia ich biznesów i wpływów, strącenia ich ze stołka; zatem, historia jest dość typowa : jegomość wspina się krok po kroku na tej chybotliwej drabinie, której ostani szczebel stanowi pozycja bossa, który ma wszystko to, co chciał, a nawet lepiej, więcej i bardziej niż chciał.

      I wtedy zaczyna się zagęszczać atmosfera, bo co dalej z człowiekiem, który dotarł na samą górę ? Wyżej zajść się nie da, a schodzić znów niżej - nie ma sensu.

      Nieuchronna jest zatem autodestrukcja, walka ze sobą, z otoczeniem, naweet z najbliższymi. Ale wyrok musi wykonać konkurencja, co też dzieje się w sekwencji finałowej nalotu przeciwników biznesowych na posiadłość Montany, powodującej potężną kanonadę, w któreej udział bierze sam bohater, i to jak bierze ! Aż do końca. Swojego lub jej.

      Tony Montana nazywa samego siebie, scena w restauracji, "szelmą" albo "draniem", i faktycznie jest takim trochę chropowatym, nieokrzesanym prostakiem, co wybitnie potrafi pokazać Al Pacino, ale w bezpośredniej przyczynie akcji, która kończy się jego śmiercią, występuje pewien znaczący haczyk, który w dużym stopniu utrudnia ocenę tej postaci.

      No i jest to interesująco prowokacyjny manewr, bo pokazać kryminalistę z Kuby odnoszącego w Ameryce sukces, który może wzbudzać podziw otoczenia, self made mana startującego z pozycji pucybuta bez znajomości języka do rangi właściciela konta z sześcioma zerami, rezydencji i całej reszty oznak prestiżu społecznego, to jednak rzecz niecodzienna. A w jaki sposób do tego doszedł, to zazwyczaj we współczesnej kulturze mało kogo już obchodzi, sukces to sukces. Jeśli odniesiony nielegalnymi metodami, to też dobry, bo w końcu nie dał się złapać ;] Takie mamy czasy.

      Pytanie : czy kiedyś były jakieś inne ?

      Dlatego jest to film nie tylko efektowny w swojej gatunkowej konwencji, ale - zaryzykowałbym - ciekawy z punktu widzenia pewnej pułapki jaką zastawia na widza, który w końcu musi zapytać sam siebie, czy aby w pewnego rodzaju uznaniu dla przebojowości biednego imigranta z Kuby, który w końcu rywalizuje z podobnymi sobie szmondakami, nie zapomniał o tym, że to jednak mafioso.

      reżyseria : Brian De Palma.

    • grek.grek 22:55 Polsat "Osada" [2004] 24.01.20, 10:55
      Dobry film z jakże efektowną przewrotką w drugiej jego części !

      Tytułowa osada zamieszkiwana jest przez społeczność z XVII wieku, praktykującą ideały purytańskie, ze wszystkimi potwierdzającymi ten fakt atrybutami zewnętrznymi oraz w charakterze organizacji społecznej i obyczajowości.

      Wioskę otacza gęsty las, który zamieszkują stwory nazywane przez miejscową starszyznę "bestiami". Pomiędzy ludźmi, z tymi wilkołakami czy jak zwał te odziane w czerwone szaty szponiaste maszkary, panuje od wielu wieków układ : dopóki ludzie nie naruszają granicy lasu, straszydła również ludziom krzywdy nie robią.

      Kiedy jeden z chłopaków pakt o nieagresji ledwie tylko łamie, maszkary robią nalot na wioskę i cała wspólnota dzwoni zębami ze strachu.

      Przychodzi jednak moment krytyczny. Jeden z mężczyzn potrzebuje pomocy, zostal ciężko ranny, jesli nie otrzyma medycznego wsparcia z zewnątrz - umrze. Ktoś z wioski musi wyruszyć w misję przez las, by kupić lekarstwa dla chorego. I to już, czas nagli.

      Zgłasza się do tego zadania... niewidoma dziewczyna, zadurzona w rannym chłopaku. Dostaje instrukcje i wybiera się w drogę, a straszydła leśne już na nią czekają !

      Twist jaki następuje wkrótce zupełnie zmienia dotychczasowe wyobrażenie o rzeczywistości w jakiej znajdują się bohaterowie, a przy okazji może być interesującym głosem w debacie światopoglądowej, jaka odbywa się nie tylko bez przerwy, ale ostatnimi czasy przybiera na sile, zwłaszcza w środowiskach niechętnych progresywnym zmianom w społeczeństwach nie tylko europejskich.

      Reżyseria : M.Night Shyamalan

      Warto spróbować ! :]
    • grek.grek 23:00 S-Polsat "Indiana Jonesa i ostatnia krucjata 24.01.20, 11:02
      Indiana JOnes znów w akcji ;]

      Tym razem szuka świętego Graala, a ścigają się z nim nazistowscy wysłannicy, gdyż, jak wiadomo, była to organizacja ludobójcza , ale jednocześnie operetkowa, gdzie wiara w realne istnienie artefaktów opisanych w Biblii i innych pismach posługujących się metaforą i symboliką, błąkała się na porządku dziennym.

      reżyseria : Steven Spielberg, muzyka : John Williams, Oscar za montaż dźwięku.

      Kino bezapelacyjnie kultowo przygodowe, zupełnie niepoważne i wesoło rozbrykane ;]

      Jutro o 20:00 replay alias seans właściwy.
      • grek.grek 20:00 S-Polsat "Indiana Jonesa i ostatnia krucjata 25.01.20, 10:14
        grek.grek napisał:

        > Indiana JOnes znów w akcji ;]

        Tym razem grasuje po całym świecie poszukając świętego Graala, a ścigają się z nim nazistowscy wysłannicy, gdyż, jak wiadomo, była to organizacja ludobójcza , ale jednocześnie operetkowa, gdzie wiara w realne istnienie artefaktów opisanych w Biblii i innych pismach posługujących się metaforą i symboliką, błąkała się na porządku dziennym.

        reżyseria : Steven Spielberg, muzyka : John Williams, Oscar za montaż dźwięku.

        Kino bezapelacyjnie kultowo przygodowe, zupełnie niepoważne i wesoło rozbrykane

    • grek.grek 13:00 ATM Rozrywka "Dyktator" [1940] 25.01.20, 09:31
      Klasyka !

      Charlie Chaplin parodiujący groteskowego satrapę, wzorowanego na pewnym Niemcu z wąsikiem, który chciałby podbić świat [przez co film był objęty cenzurą w niektórych krajach].
      Gra dwie role : wyżej wspomnianego watażkę oraz jego sobowtóra, który wykorzystując uderzające podobieństwo próbuje odwrócić skutki jego działań.

      Mistrzostwo aktorstwa, inscenizacji i reżyserii Charlie'ego Chaplina :]

      Jutro replay, o 17:00.
      • grek.grek 17:00 ATM Rozrywka "Dyktator" [1940] 26.01.20, 09:28
        grek.grek napisał:
        Klasyka !

        Charlie Chaplin parodiujący groteskowego satrapę, wzorowanego na pewnym Niemcu z wąsikiem, który chciałby podbić świat [przez co film był objęty cenzurą w niektórych krajach].

        Gra dwie role : wyżej wspomnianego watażkę oraz jego sobowtóra, który wykorzystując uderzające podobieństwo próbuje odwrócić skutki jego działań.

        > Mistrzostwo aktorstwa, inscenizacji i reżyserii Charlie'ego Chaplina :]


        [Bez]cenna powtórka ! :]
    • grek.grek 14:00 Sup.Polsat "W pustyni i w puszczy" [1973] 25.01.20, 09:38
      Obie części od razu :]

      Pierwsza ekranizacja powieści Sienkiewicza.
      Drugiej nie oglądałem, ale ta oryginalna jest naprawdę świetna , wg mnie, sprawia wrażenie bardzo naturalnej.

      Realizacja trwała trzy lata, ekipa filmowa wizytowała w Sudanie i Egipcie [choć główne zdjęcia wykonano w zaprzyjaźnionej Bułgarii ;)]

      Tomasz Mędrak, Monika Rosca do głównych ról zostali wybrani spośród siedmiu tysiący kandydatów i kandydatek.

      Reżyseruje Władysław Ślesicki.

      Jest styl ! :]
    • grek.grek 15:50 Kultura "Słomiany wdowiec" [1955] 25.01.20, 09:47
      Żona i dzieci wyjeżdzają na wakacje, mąż chce odpocząć, ale jak, no jak odpocząć !, skoro do sąsiedniego mieszkania wprowadza się Marilyn Monroe ? ! :]

      Urocza komedia, która - z tego co słabo pamiętam - oczywiście prowadzi do puenty, wedle której kuszony mężczyzna jednak nie ulega swojej słabości i zachowuje cnotę mężowską, lojalność wobec nieobecnej żony :]

      Lata 50-te, Ameryka, Nowy Jork ;]... nie mogło być inaczej. I nie w tym rzecz, oczywiście, a w zabawnej perypetii, ciepłej atmosferze i kolejnych komicznych qui pro quo.

      Marilyn Monroe błyszczy, obok niej Evelyn Keyes i Tom Ewell.
      Rezyseruje niezawodny Billy Wilder.
    • grek.grek 17:45 Kultura "Nad rzeką, której nie ma" [1991] 25.01.20, 10:02
      Wspaniały film !

      Nikt tak nie opowiada o "największym teatrze świata", którym są małe miasteczka na polskiej prowincji, jak Andrzej Barański.

      Historia niedojrzałej i nieuchronnie prowadzącej do rozczarowania, może w obawie przed grozą spełnienia ?, wzajemnej fascynacji dwojga młodziaków, tak naprawdę jest zaledwie naszkicowaną główną osią fabularną. W zasadzie chodzi bowiem o koloryt i egzotykę miejsca, codzienność sennego miasteczka w jego zielonej, przepięknej szacie graficznej, obyczaje mniej lub bardziej barwnych postaci, dansingi w świetlicy, zaułki, dróżki, uliczki, pola i łąki podmiejskie :] Nanosząc na ten obraz sentymentalną muzykę, pan reżyser osiąga efekt nostalgicznego i rozczulonego spojrzenia na świat zmierzchającego dzieciństwa, wczesnej młodości, z którą za chwilę bohaterowie będą musieli się pożegnać, czego symbolicznym aktem jest finałowa wędrówka Admirała i Atamana po lesie, a wcześniej prawdziwie dorosła rozmowa z Wodzem.

      Marek Bukowski i Joanna Trzepiecińska, piękni, młodzi oboje ;] I bardzo dobrze przyjęci w swoich rolach, zwłaszcza pani aktorka [nominacja w Gdyni].

      Także : MIrosław Baka, Andrzej Mastalerz, Tomasz Hudziec i rozwibrowana Adrianna Biedrzyńska -

      Rzecz na podstawie prozy Stanisława Czycza.
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Dziedzictwo Bourne'a" [2012] 25.01.20, 10:24
      "Bourne" bez Bourne'a ;]

      Pierwsza myśl : pan aktor się wycofał, a producenci nie podjęli ryzyka zastąpienia go innym albo od początku zamiar był taki, żeby franczyzę pchnąć na nowe tory ?

      Co zajmujące jednak, Matt Damon powraca w nastepnym filmie - "Jason Bourne", który okazał się sukcesem komercyjnym i , tak mi się coś wydaje, powtórka całej serii jest przygrywką do telewizyjnej premiery tego właśnie filmu, już niebawem ? ;]

      Tak czy owak, bohaterem głównym "Dziedzictwa" jest agent stworzony sztucznymi metodami laboratoryjnymi z udziałem manipulacji genetycznych. Władza dochodzi jednak do wniosku, że nie był to najlepszy pomysł ? projekt ? i decyduje się usunąć wypuszczone już w teren jednostki. A oni nie zamierzają dać się zjeść w kaszy. Zwłaszcza jeden z nich, wyjątkowo zresztą dociekliwy i z tej przyczyny zainteresowany własnym pochodzeniem, czyli mamy niejako powrót do najważniejszego wątku oryginalnego filmu z tej serii.

      Czołowe role : Jeremy Renner, Rachel Weisz, Edward Norton
      reżyseria : Tony Gilroy.


      • grek.grek 22:15 TVN7 "Dziedzictwo Bourne'a" [2012] 31.01.20, 10:24
        Replay... a co tam : też bezcenny ;]
    • grek.grek 20:30 Kultura "Ptasiek" [1984] 25.01.20, 10:42
      Ekranizacja powieści Williama Whortona.

      Akcja dzieje się na dwóch planach czasowych, które przeplatają się ze sobą płynnie : przed wyjazdem dwóch przyjaciół z niewielkiego miasteczka na wojnę wietnamską i po ich powrocie z niej. Kontrast między obiema rzeczywistościami jest uderzający.

      Przed wojną Al podrywa dziewczyny, Birdy dynamicznie rozwija swoją pasję ornitologiczną, świat wydaje się przyjazny i stwarza wiele możliwości.

      Wojna wywraca do góry nogami wszystko : Al wraca z zabandażowaną połową twarzy, którą poparzonej podczas eksplozji bomby, jest w rozpaczy, przekonany, że nie ma dla niego powrotu do normalnego życia, gdyż spodziewa się, że pod bandażami ma przerażające blizny; natomiast Birdy siedzi zamknięty w zakładzie dla obłąkanych, ponieważ popadł w stupor, nie je, nie pije, tylko wciśnięty w róg pokoju wpatruje się w sufit. Al odwiedza go wciąz i nadal, próbując wybudzić z tego zafiksowania, w nim widząc jedynego człowieka, z którym mógłby dzielić swoje nieszczęście. W istocie, Birdy reaguje na traumę wojenną ucieczką w swoje wielkie marzenie : wciela się w swojej wyobraźni w ptaka.

      Wybitna scena nakręcona z lotu ptaka pomiędzy domami [ta mrucząca muzyka !], zabawna próba wzlotu w powietrze na wysypisku śmieci, no i ta ostatnia - w której nagle wraca nuta komiczna i żegnamy bohaterów z nadzieją, że wszystko się ułoży. Pełna wdzięku opowieść o niezwykłej fascynacji i jednocześnie ciężki dramat antywojenny.

      Nastrojowe zdjęcia, niepowtarzalna aura lat 70-tych [powieść z 1978 , inna rzecz że 70's od 80's aż tak wiele chyba nie różni ? ;)] na amerykańskim przedmieściu.

      Reżyseria : Alan Parker.

      Sukces w Cannes absolutnie wiarygodny ;]

      • grek.grek Re: 20:30 Kultura "Ptasiek" [1984] 25.01.20, 10:43
        * Williama Whortona.

        WhArtona ;]
    • grek.grek 21:30 TVP1 "Wolny strzelec" [2014] 25.01.20, 11:08
      Bardzo dobry film, wg mnie !

      Jak w pigułce przedstawiony obraz degeneracji współczesnych mediów oraz ludzi, którzy na tragedii i nieszczęściu robią sukces osobisty, pozornie realizując misję dostarczania informacji, w istocie będąc kimś w rodzaju hieny cmentarnej.

      Takim człowiekiem jest główny bohater, mieszkaniec Los Angeles : jegomość inteligentny na miarę telewizyjnych porad coachingowych, których słucha całymi dniami i nie tylko na pamięć zna, ale stosuje w działaniach.

      Marzy o powodzeniu materialnym, ale jakoś nie bardzo ma pomysł na ścieżkę awansu. Aktualnie utrzymuje się z kradzieży i włamań, podczas których ujawnia psychopatyczny charakter : zimną bezwzględność i zupełnie brak empatii, jak również szczątkową wyobraźnię.

      Któregoś wieczora jest świadkiem kraksy ulicznej, zderzyły się samochody, wybuchł pożar, zjechały się samochody policyjne. W całym tym rozgardiaszu jego uwagę zwraca facet z kamerą, który uwija się jak w ukropie robiąc zdjęcia z miejsca wypadku.

      Zaintrygowany dowiaduje się, że te zdjęcia pójdą na sprzedaż. Media płacą godne stawki za takie "gorące" materiały, im więcej w nich śmierci, krwi i przemocy - tym lepiej.

      I facet już wie, co dalej. Kradnie drogi rower gdzieś na Venice Beach, spienięża i kupuje kamerę. W praktyce przekonuje się, że aby wyprzedzić konkurencję musi posiadać radio z nastawieniem na częstotliwości używane przez policję, co by wyłapywać zawiadomienia o miejscu w którym wydarzyła się jakaś tragedia, oraz kogoś w rodzaju pilota, partnera, który czytając mapę będzie nim nawigował w trakcie rajdu ulicami miasta pod wskazany adres.

      Wyposażony w te pomoce naukowe, coraz śmielszy, coraz bardziej bezczelny i brutalny dąży do zmonopolizowania rynku.

      Wchodzi w układ z lokalną telewizją, zwłaszcza z szefową działu informacyjnego. Dostarcza jej wyjątkowe filmy, aby je nagrać łamie zresztą wszelkie zasady etyczne i pomiata ludzką godnością, ofiar zbrodni, wypadków, ale i własną, a jednocześnie - wiedząc że jejmość w swojej stacji ma niepewną pozycję - uzależnia jej zawodowe losy od efektów własnej aktywności i zaczyna dyktować jej warunki finansowe , a nawet - w sposób jakże kulturalny - domaga się seksualnych usług w zamian za dalszą owocną współpracę.

      Wybitna z faceta kanalia i hiena, na dodatek aktor Jake Gyllehaal schudł niebezpiecznie do tej roli, więc wespół w zespół z charakterem podejmowanych działań - które w końcu wiodą do osłupienia, na jak wiele stać człowieka w imię zysku i smaku poczucia władzy w formie kreacji rzeczywistości - zatrważającym chłodem [mozna odnieść wrażenie, że afektacji używa on jako instrumentów wpływu na ludzi, nie są one naturalnymi zachowaniami] dżentelmen przypomina wampira. Idzie do celu dosłownie po trupach, kolejne jego akcje są naprawdę rewelacyjnie wymyślone i przeprowadzone w pasjonujący sposób, dzięki czemu refleksja wspiera się na bardzo atrakcyjnych filmowych podstawach fabularnych.

      Los Angeles nocną porą nie posiada tym razem romantycznej aury, przeciwnie : staje się miejscem, w ktorym operuje niedościgniony cynizm, pogoń za mamoną, występek i upadek obyczajów.

      reżyseria : Dan Gilroy.

      wg mnie : zdecydowanie warto !
      • grek.grek 23:55 TVP1 "Wolny strzelec" [2014] 26.01.20, 11:57
        MOże tylko skrócona, lakoniczna zapowiedź bardzo nocnej powtórki wczorajszego seansu, :]

        Czy oglądaliście, Czcigodni ?


    • grek.grek 22:25 Metro TV "Mściciel" [1973] 25.01.20, 11:31
      Przewrotny western.

      Mieszkańcy typowego westernowego miasteczka są nawiedzani wizytami bandyckiej szajki rabusiów. NIe mając odwagi samodzielnie się im przeciwstawić, wynajmują rewolwerowca, z nadzieją że im pomoże.

      Nieznajomy zgadza się, ale nie chce robić tego sam. Zamiast tego szkoli kilku mężczyzn celem stworzenia z nich swoich pomagierów, a swoimi zastępcami mianuje ludzi z samego dna tutejszej hierarchii społecznej. Na dodatek panoszy się w miasteczku w sposób tak ostentacyjny i dla mieszkanców upokarzający że wzbudza w lokalsach ukrytą wściekłość. Nie mają jednak lepszego wyjścia, muszą zaciskać zęby i znosić kolejne policzki.

      Niczego jednak nie robi dlatego, bo ma zły charakter. Przeciwnie, realizuje wyszukany plan zemsty na jednych i drugich : bandziorach i społeczności osady. Miasteczko - prawie całe - ma bowiem coś na sumieniu. Bandyci byli sprawcami popełnionej na środku ulicy zbrodni, ale mieszkańcy zawinili w porównywalny sposób. Nie zrobili bowiem nic, aby ich powstrzymać, nie wykonali żadnego gestu, umyli ręce. Zgrzeszyli zaniechaniem.

      Nieznajomy jest aniołem zemsty, pojawia się znikąd, donikąd odjeżdza po wykonaniu swojego zadania. TRypowy bohater w emploi Clinta Eastwooda. A western bardzo dobry, z zachowaniem całej gatunkowej rekwizytorni i nastrojowości, także z racji porządnej reżyserii pana aktora :]


    • grek.grek 22:50 TVN7 "Szczęki 2" [1978] 25.01.20, 11:40
      Juz nie oryginał, ale jeszcze nie kolejne dokrętki, coraz bardziej absurdalne i pozbawione racjonalnej przyczyny.

      Tym razem szeryf Brody sam wyprawia się przeciw rekinowi, który atakuje w okolicach miasteczka Amity. MUsi ratować swojego syna oraz jego przyjaciół, zagrożonych przez prawie tak samo sprytnego i krwiożerczego przeciwnika, jak ten z oryginalnego filmu.

      Pytanie, czy gdyby w tym filmie nie zagrał Roy Scheider, i nie wykorzystano fenomenalnej muzyki Johna Wiliamsa, miałby on jakieś uzasadnienie w kontekście ryzyka sequelowania jedynego i niepowtarzalnego dreszczowca z ambicjami ponadgatunkowymi ? :] No może poza panem rekinem, którego powrót jest/był ze wszech miar bezcennym doświadczeniem ;]

      Na pewno szalenie efektowna jest również ostatnia scena, w której rekin zostaje pokonany :]

      Reżyseria : Jeannot Szwarc

      Okazuje się, że pan Spielberg miał propozycję reżyserowania, ale zrezygnował z powodu zbyt krótkiego czasu na przygotowania, jaki otrzymał. No, to interesujące, jaki to byłby film, gdyby zajął się nim sam maestro :]

      Nie znalazł się również aktor do roli Matta Hoopera, stąd postać w ogóle została wymazana ze scenariusza. Ha ! :]

      Powtórka w środę, 23:10.
      • grek.grek 23:10 TVN7 "Szczęki 2" [1978] 29.01.20, 10:51
        grek.grek napisał:
        Juz nie oryginał, ale jeszcze nie kolejne dokrętki, coraz bardziej absurdalne i pozbawione racjonalnej przyczyny.

        Tym razem szeryf Brody sam wyprawia się przeciw rekinowi, który atakuje w okolicach miasteczka Amity. MUsi ratować swojego syna oraz jego przyjaciół, zagrożonych przez prawie tak samo sprytnego i krwiożerczego przeciwnika, jak ten z oryg inalnego filmu.

        Pytanie, czy gdyby w tym filmie nie zagrał Roy Scheider, i nie wykorzystano fenomenalnej muzyki Johna Wiliamsa, miałby on jakieś uzasadnienie w kontekście ryzyka sequelowania jedynego i niepowtarzalnego dreszczowca z ambicjami ponadgatunkowymi ? :] No może poza panem rekinem, którego powrót jest/był ze wszech miar bezcennym doświadczeniem ;]

        Na pewno szalenie efektowna jest również ostatnia scena, w której rekin zostaje pokonany :]

        Reżyseria : Jeannot Szwarc

        Okazuje się, że pan Spielberg miał propozycję reżyserowania, ale zrezygnował z powodu zbyt krótkiego czasu na przygotowania, jaki otrzymał. No, to interesujące, jaki to byłby film, gdyby zajął się nim sam maestro :]

        > Nie znalazł się również aktor do roli Matta Hoopera, stąd postać w ogóle została wymazana ze scenariusza. Ha ! :]


        PS : wg mnie, mechaniczny rekin w sequelu zagrał, został zagrany ;], bardzo słabo ! Jest absolutnie niewiarygodny. Nie wiem z czego to wynika, ale można odnieść wrażenie, że po prostu wypycha się go przed kamerę i traktuje jako dmuchaną zabawkę z ogrodowego basenu, a nie aktora ! :]
    • grek.grek 23:00 TV6 "Drive" [2011] 25.01.20, 11:49
      Ona ma problemy z mafiosami, z racji źle prowadzonych interesów interesów przez męża, który wziął i się u gangsterów zadłużył.

      On jest kierowcą pracującym dla tegoż gangu. Samotnym, małomównym profesjonalistą : niczym bohater klasków noir Melville'a, ale z romantyczną naturą, która się objawia w uczuciu do Niej, a potem w likwidacji całego gangu, aby zapewnić jej bezpieczeństwo.

      Prawdziwa opowieść o współczesnym rycerzu, bo jest i kodeks honorowy, i herb [na plecach kurtki wyszyty] i dama serca, dla której gotów oddać życie, oraz straszny smok, którego gotów skrócić o trzy głowy w celach nadrzędnych :]

      A średniowieczne gościńce i zamki zastępują bary, kawiarnie, penthouse'y i uliczki Los Angeles.

      Ryan Gosling i Carey Mulligan w głównych rolach.
      Rezyseria : Nicolas Winding Refn, nagrodzony za swoją aktywność w Cannes.

      Powtorka w piątek, 23:05, ale w TV4 :]
      • grek.grek 23:05 TV4 "Drive" [2011] 31.01.20, 10:42
        grek.grek napisał:
        Ona ma problemy z mafiosami, z racji źle prowadzonych interesów interesów przez męża, który wziął i się u gangsterów zadłużył.

        On jest kierowcą pracującym dla tegoż gangu. Samotnym, małomównym profesjonalistą : niczym bohater klasków noir Melville'a, ale z romantyczną naturą, która się objawia w uczuciu do Niej, a potem w likwidacji całego gangu, aby zapewnić jej bezpieczeństwo.

        Prawdziwa opowieść o współczesnym rycerzu, bo jest i kodeks honorowy, i herb [na plecach kurtki wyszyty] i dama serca, dla której gotów oddać życie, oraz straszny smok, którego gotów skrócić o trzy głowy w celach nadrzędnych :]

        A średniowieczne gościńce i zamki zastępują bary, kawiarnie, penthouse'y i uliczki Los Angeles.

        Ryan Gosling i Carey Mulligan w głównych rolach.
        > Rezyseria : Nicolas Winding Refn, nagrodzony za swoją aktywność w Cannes.


        ZNów cenny replay ;]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka