Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 3 (vol. 113)

    • grek.grek 20:30 Kultura "Underground" [1995] 18.03.20, 11:05
      Absolutnie koniecznie warto obejrzeć ! :]

      Cóż za mieszanka : rewelacyjna, farsowa opowieść o czasach wojny, prezentacja cudownej egzotyki romsko-bałkańskiego folkloru [zamaszysta muzyka Gorana Bregovica], a równolegle - przeplatająca humor i gorycz - rzecz o trudnej i przewrotnej historii losów Jugosławii w drugiej połowie XX wieku.

      Tak więc : zaczyna się w 1941 r. od nalotu Luftwaffe na Belgrad , w wyniku którego walą się mury, uwolnione z zoo zwierzęta spacerują ulicami, a Czarny nie może normalnie zjeść obiadu, bo mu stołem trzęsie !

      Wkrótce akcja przenosi się do rozległej piwnicy, gdzie grupa obywateli kryje się przed bombardowaniem i wojną jako taką. Ich jedynym kontaktem ze światem na zewnątrz jest Marko, typowy uliczny gawrosz oraz cwaniak, który nawet w kryzysie potrafi się zakręcić by zorganizować prowiant oraz środki czystości.

      Wojna trwa, Marko robi co się da, a mieszkańcy powoli podziemie zamieniają w małe miasteczko, gdzie nawet pyszne, huczne i wspaniałe weselisko można zorganizować !

      Dzielny bojownik Czarny, przyniesiony tutaj ranny, po wyzdrowieniu rwie się do powrotu na front, ale Marko hamuje te ambicje i zdradza mu poufnie, że sam marszałek Tito będzie miał dla niego misję specjalną, rozkaz jest taki, że na razie Czarny ma pozostawać w czujności, aż dostanie informację o czasie i miejscu akcji.

      Na swoje utrzymanie lokatorzy piwnicy pracują za pomocą wykonywania elementów uzbrojenia strategicznego, głównie amunicji do karabinów, armat i czołgów, ale pracują również nad czołgiem !

      Nikt w środku nie wie, że wojna się skończyła, państwo podziemni robią swoje, a tymczasem cwaniak Marko utrzymuje ich w stanie całkowitej nieświadomosci, na lewo handluje robioną przez nich bronią, a także awansuje w strukturach komunistycznego rządu.

      Oczywiście, to dopiero początek perypetii, bo cóż może zastać na powierzchni ktoś, kto po latach wychynie przypadkiem z piwnicy ? Może wziąć grupę rekonstrukcyjną kręcącą film za prawdziwych Niemców, może również natknąć się na kolejną prawdziwą wojnę, ale... tym razem tę najgorszą - domową.

      Reżyser Kusturica po prostu zachwyca ! Narracją, poczuciem groteski, w której tragedia hasa pod rękę z komizmem, zgrabnym połączeniem wielu róznych elementów fabuły, które w sumie dają obraz jugosłowiańskiego złego losu, ale pozostawiają z uśmiechem, z wiarą że państwo może się rozpaść, krew popłynąć, lecz dusza - rozśpiewana, radosna, kpiąca sobie z przeciwieństw : musi ocaleć, bo koniec końców - to ona definiuje wspólnotę !

      ZŁota Palma w Cannes 1995 r.

      Kapitalny Lazar Ristovski w roli Czarnego ! :]
      • grek.grek 1:40 Kultura "Underground" [1995] 19.03.20, 11:05
        grek.grek napisał:
        > Absolutnie koniecznie warto obejrzeć ! :]

        Cóż za mieszanka : rewelacyjna, farsowa opowieść o czasach wojny, prezentacja cudownej egzotyki romsko-bałkańskiego folkloru [zamaszysta muzyka Gorana Bregovica], a równolegle - przeplatająca humor i gorycz - rzecz o trudnej i przewrotnej historii losów Jugosławii w drugiej połowie XX wieku.

        > Reżyser Kusturica po prostu zachwyca ! Narracją, poczuciem groteski, w której tragedia hasa pod rękę z komizmem, zgrabnym połączeniem wielu róznych elementów fabuły, które w sumie dają obraz jugosłowiańskiego złego losu, ale pozostawiają z uśmiechem, z wiarą że państwo może się rozpaść, krew popłynąć, lecz dusza - rozśpiewana, radosna, kpiąca sobie z przeciwieństw : musi ocaleć, bo koniec końców - to ona definiuje wspólnotę !

        > ZŁota Palma w Cannes 1995 r.


        Nocny replay wczorajszego seansu, koniecznie warto obejrzeć, jesli tylko można :]
    • grek.grek 21:00 TVP1 "Pele" [2016] 18.03.20, 11:16
      Biografia mistrza piłki !

      Euro 2020 przeniesione na przyszły rok, rozgrywki pucharowe mogą zostać anulowane calkowicie, Igrzyska w trybie bardzo warunkowym, póki co - dla fanów sporty takie filmy będą jak znalazł.

      W głównej roli : Kevin de Paula i Leonardo Lima Carvalho.

      Reżyseria : Jeff & Michael ZImbalist.
    • grek.grek 21:00 TVN7 "Steve Jobs" [2015] 18.03.20, 11:24
      Premiera na dziś ! :]

      portret postaci kultowej w środowisku informatyków [i biznesmenów zapewne również ?], rozpisany na 3 akty, rozgrywające się w kluczowych, szczytowych momentach jego zawodowej aktywności oraz kreatywności, głównie chodzi o wprowadzanie na rynek kolejnych modeli komputerów czy smartfonów, przyznam że ze mnie straszliwa noga w tych sprawach ;]

      Scenariusz autorstwa Aarona Sorkina, czyli można się spodziewać obszernych partii dialogowych, reżyseruje Danny Boyle.

      W głównej roli Michael Fassbender, a także : Kate Winslet, Seth Rogan, Jeff Daniels, Katherine Waterstone.

      Na RT : 86 % z 303 recenzji krytycznych, 73 % od publiczności : "elegancja formy dorównuje intrygującej treści" - nieźle :]
      • grek.grek "Steve Jobs" [2015] po filmie o filmie 1/2 19.03.20, 11:58
        Na stronie TVN7 jest zapowiedź sobotniej powtórki, chyba o 23:00.

        Czy oglądaliście wczoraj, Czcigodni ? Jakie wrażenia ?

        Wg mnie : bardzo ciekawa formuła, nie tyle może biograficzna, co portretowa. Trzy akty, niczym na scenie teatralnej, a w każdym z nich : te same postaci, te same scenografie, podobnie okoliczności, i te same wątki, znajdujące swoje finalizacje w ostatniej odsłonie. A wszystko co dzieje się na scenie ma służyć prezentacji skomplikowanej postaci głównego bohatera.

        Pierwszy akt ma miejsce w 1984 roku. Za kilkanaście minut, w wielkiej jak Koloseum sali, Steve Jobs zaprezentuje komputer McIntosh. Ma to być wydarzenie przełomowe.

        Pan Jobs przemierza setki kilometrów kursując po tzw. backstage, korytarzami, schodami, a nawet po własnej garderobie. Zawsze jest z nim pani Joana Hoffman, sekretarka, prawa ręka i przyjaciółka, o ile w przypadku relacji z panem Jobsem można mówić o takiej zażyłości, a przynajmniej definiować ją w sposób narzucający jednoznacznie skojarzenia. To Joana "kontroluje zegar", ciągle przypominając ile zostało czasu do rozpoczęcia całego eventu.

        Podstawowy problem, jaki się pojawia na ostatniej prostej, to usterka z powodu której prezentowany na gigantycznym ekranie Mac może nie wydusić z siebie powitania. Jobs uważa, że bez tego detalu cała prezentacja weźmie w łeb. Sztorcuje więc swojego asystenta, pana Hertzfelda, aby usterkę usunął. Posuwa się nawet do otwartego szantażu : jeśli nie zrobisz tego na czas, wyczytam cię ze sceny, powiem że zawaliłeś sprawę, że jesteś zerem, co ty na to ? Taki jest pan Jobs, żadnych skrupułów.

        Swój zespół traktuje jak komputer, ludzi jak trybiki w maszynerii, jesli któryś zawodzi - to znaczy że trzeba go wymienić, a maszyna jest do niczego.

        W przedsionku czeka pani Chrisann - matka jego córki, Lisy. Wraz z nią samą. Kiedy w końcu dostępują zaszczytu rozmowy, pan Jobs powtarza uparcie, że mała nie jest jego córką, łapie się lewą reką za prawe ucho przedstawiając przedziwne "algorytmy", z których wynikać ma, że jego ojcostwo jest możliwe "tylko w 94 %", co oznacza, że "ojcami tej dziewczynki może być 28 mln innych Amerykanów". Nikt tego zachowania nie pojmuje, ale pan Steve uprawia swoją taktykę z podziwu godną wytrwałością.

        Płaci na Lisę wyznaczone alimenty, 400 dolarów m-cznie, i ani centa więcej. Mimo iż już dysponuje [w papierach wartościowych] majątkiem rzędu 0,4 mld dolarów. Córka i jej matka żyją w biedzie, a jego zupełnie to nie obchodzi. Swój pierwszy model komputera nazwał "Lisa", ale wypiera się w sposób zupełnie kuriozalny, iż chodzi o imię córki, raczej o przypadkowo złożony akronim dotyczący technicznych parametrów maszyny !

        Dzieje się jednak rzecz zadziwiająca : mała Lisa przejawia zainteresowanie ustawionym na stoliku komputerem i rysuje w nim coś, co sama rezolutnie nazywa "abstrakcją". Pan Jobs jest jej inwencją zaintrygowany, przysiada się, tłumaczy jej detale. A potem oznajmia, że kupi im dom. Jak się okaże, wart ponad 400 tys. dolarów. Tak jakby dostrzegł z córce trochę własnych genów ? ;] On wie, że ona jest jego dzieckiem, ale dopiero gdy widzi w niej coś ze swojej "branży" zaczyna ją widzieć naprawdę.

        Następnym partnerem do rozmowy jest pan Wozniacki, z którym Jobs zaczynał podbijanie kosmosu informatyzacji. Startowali w garażu [retrospekcje], potem opracowali Apple 2, tzn. Wozniacki zajmował się technicznymi sprawami, Steve - oprawą, strategią biznesową, dizajnem, tworzeniem produktu. Taki był podział.

        Rozstali się jednak, a dziś Wozniacki prosi Jobsa o jedną tylko rzecz : aby na scenie wspomniał słówkiem o zespole, który przyczynił się do powstania Apple 2 bez którego nie byłoby Maca [ja się na tym kompletnie nie znam, nie odróżniam jednego od drugiego, stosowanie tej poufałej nomenklatury przychodzi mi z trudem i skrępowaniem, ale inaczej chyba się nie da zrobić opisu ;)]. Jobs odmawia. Widzi tylko przyszłośc, wg niego : Lisa czy Apple 2, to przeszłość, przeżytki,nie można mówić o przeszłości kiedy na scenie prezentuje się coś, co ma być tygrysim skokiem w przyszłość !

        Ulubiona odzywka Jobsa : "Wal się", tak zbywa wątpliwości swojego kumpla, partnera. Sam chce decydować - nie tylko za niego, ale nawet za użytowników. On lepiej wie, czego im potrzeba, muszą tylko uwierzyć w jego autorytet, tak jak on sam w to uwierzył.

        Pojawia się Sculley, prezes zarządu Apple, kiedyś lider biznesowy Pepsi. Rozmawiają tuż przed wejściem Jobsa na scenę, sala jest pełna, leci na ekranie klip promocyjny, a panowie dyskutują o tym, kto ma nadzorować cały interes. Jobs nie chce dzielić się władzą z nikim, chce mieć "pełną kontrolę" nad działaniami firmy, sugeruje nawet zmianę całego zarządu, a swoją postawę usprawiedliwia doświadczeniem osobistym : jako niemowlę został oddany do adopcji przez biologicznych rodziców, nie mógł decydować o swojej przyszłości. I to ponoć tak tkwi w jego świadomości, że decyduje o postrzeganiu swojej pozycji w firmie.

        Prezentacji nie widać, za to pojawia się szybki skrót medialnych reakcji na nią oraz videoklipowy research dotyczący powodzenia produktu wprowadzonego na rynek : Mac jest sukcesem średnim, a Jobs zostaje zwolniony z Apple. Jemu przynajmniej zależy na takim brzmieniu wersji oficjalnej. Zakłada Next.

        Drugi akt : sala opery w San Francisco, za chwilę prezentacja komputera "Next", który znów ma zmienić rzeczywistość. Znów te same obrazki, te same postaci, te same warunki, ten sam pośpiech, te same wątki.

        Znów pan Jobs wszystko musi mieć zmierzone co do sekundy, a nawet co do milimetra. Kiedy Lisa, która siedzi w jego garderobie, utrzymuje że sześciokąt komputera jest o milimetr niedokładny na dystansie dwóch z sześciu ścian, ojciec tłumaczy jej, że to złudzenie optyczne. Potem rozmawiają o 'dwóch wersjach piosenki Joni Mitchell" i kiedy matka po nią przychodzi, mała obejmuje go i mówi : "Chciałabym z tobą mieszkać", a pan Steve na odchodnem pyta jeszcze Lisę o tę drugą wersję piosenki, wykazując zainteresowanie jej myśleniem, co jest istotnym bardzo gestem w kontekście ich wzajemnych relacji, podobnie jak to, że pan Jobs powtarza jej ciągle, jak ważna powinna być dla niej szkoła.

        Joanna znów odlicza czas, a najważniejsza staje się rozmowa ze Sculleyem, podczas której opisane są kulisy odejścia Jobsa z Apple.

        W istocie kluczowym problemem był konflikt między wizjami biznesowymi Jobsa i Sculleya. Dyskusyjny charakter sukcesu Maca Jobs uzasadniał faktem, że firma dyktuje za wysoką cenę. Postuluje więc ją obniżyć, a równolegle ostatecznie odpuścic dystrybucję wcześniejszego modelu Apple 2 i przekierować finanse na promocję Maca. Słowem : ja zrobiłem dobry produkt, ale wy nie umiecie go sprzedać.

        Jobs próbuje odwołać Sculleya, który wolałby raczej aktualizację Apple 2, zamiast dalszego pakowania środków w promowanie Maca, którego należy powoli wycofywać.

        W zebranym naprędce, z inicjatywy Jobsa, zebraniu zarządu pada wniosek o głosowanie i zarząd jednogłośnie staje po stronie Sculeya. Jobs odchodzi, ale dla potrzeb widowni uparcie powtarza, że go zwolniono. Zwolnienie sugeruje, że zrobił swoje, ale zarząd miał za mało oleju w głowie, by go poprzeć; odejście sugerowałby coś przeciwnego : przyznanie się do porażki, a nawet : do winy.

        Kiedy zjawia się ponownie pan Wozniacki z ponowieniem swojej prośby o uhonorowanie jednym zdaniem wkładu dawnych współpracowników w powstanie kolejnego modelu "jobsowskiego" komputera - Steve znów go odprawia z kwitkiem. Wozniacki ma delikatne pretensje, wytyka Jobsowi : "nie napisałeś ani jednej linijki kodu, nie masz pojęcia o propgramowaniu, o technice, ale ciągle słyszę że te komputery są twoją zasługą, a ja nie miałem w tym żadnego udziału !". Jobs odpowiada mu : "Owszem, jesteś najlepszym muzykiem, ale to ja potrafię dyrygować orkiestrą".

        Wozniacki zapowiada klapę Nexta, ale wygląda na to, że Jobs - mimo iż powtarza, że porażka nie wchodzi w grę - tak naprawdę pragnie stworzyć konkurencję dla Apple, tylko po to, by Apple wykupił Next.cdn
        • grek.grek Re: "Steve Jobs" [2015] po filmie o filmie 1/2 19.03.20, 12:04
          > Drugi akt : sala opery w San Francisco, za chwilę prezentacja komputera "Next" *

          * jest to rok 1988
        • grek.grek Re: "Steve Jobs" [2015] po filmie o filmie 2/2 19.03.20, 12:53
          Jemu samemu zaś, zaproponował powrót, i to na warunkach absolutnego guru, mającego pełną kontrolę nad sytuacją, mogącego podejmować dowolnie trudne decyzje.

          Chcesz się zemścić, podsumowuje te odkrycia Joana.

          I znów mamy flashback z gazet i mediów, opisujący reakcje na rynkowe wejście Nexta. Nie jest to wielki sukces, ale równolegle Apple pogrąża się w kryzysie, więc plan Jobsa [o ile tak było] realizuje się : Apple kupuje Next, a Jobsowi proponuje pozycję szefa o bardzo silnej pozycji, właściwie decydenta wszechmocnego.

          Trzeci akt. Rok 1998, Jobs i Apple za kwadrans mają przedstawić "IMaca", czyli komputer - poza wszelkimi udoskonaleniami technicznymi - obliczony na korzystanie z internetu, którego bujny rozwój Jobs antycypuje.

          Trwają ostatnie próby, tym razem widzimy je na scenie, na widowni zaś garstka szczęśliwców, którym dane jest widzieć przed całą resztą videoklipy promocyjne, hasła reklamowe [Jobs wreszcie znajduje idealną fotografię rekina do promocji, wcześniej odrzucił 38 innych rekinów ;)] , a nawet i samo cacko w centralnym miejscu sceny w ogromniastym gmachu ustawionej :]

          Finałowe poprawki, Jobs jest w swoim żywiole, z nieodłączną Joanną za plecami. Wstępne reakcje mediów są obiecujące, zapowiada się wręcz rekord historyczny w szybkości i zasięgu sprzedaży. Przy okazji można się dowiedzieć, że Jobs, jako dyrektor Apple, zwolnił bodaj 3 tys. pracowników, a takze zlikwidował 70 % produktów, którymi firma się zajmowała. W ten sposób wyprowadził ją na prostą. Apodyktyczny, ale skuteczny.

          Główne problemy dotyczą tutaj kwestii decydujących o charakterze relacji Jobsa ze swoimi stałymi rozmówcami.

          Matka Lisy, dzisiaj 19-letniej dziewczyny, sprzedała dom, który Steve im kupił. Jobs obruszył się na ten gest, co popsuło relacje z córką. Joana prosi go, jak najlepsza koleżanka, aby pogodził się z córką. Nie za pomocą "wygrania dyskusji", ale uznania własnego błędu. Dość już psucia wzajemnych stosunków. Prosi go tak desperacko, że z płaczem oznajmia, iż odejdzie jesli Steve tego nie zrobi.

          Lisa jest w budynku, ale najpierw nie mogą jej znaleźć, a później ona nie chce przyjść. Jobs, w mało wyszukanej formie, wysyła Joannę, aby z nią negocjowała.

          Ciosem dla Jobsa jest informacja, że kolega Andy Hetzerfeld sfinansował pierwszy semestr studiów Lisy na Harvardzie. Sam tego nie zrobił, bo się zaciął po tej sprzedaży domu, ale gdy dowiaduje się, że przyjaciel spełnił jego rolę - tu już czuje urazę , a nawet lekkie oburzenie. Ojcowska duma reaguje instynktownie, gdy nosiciel dowiaduje się, że przyjaciel musiał kupować jego córce... skarpetki, bo nie było jej na to stać ? Że Lisa chodzi na terapię od lat, również podpowiedzianą przez Andy'ego, który uznał, że dziewczyna potrzebuje "męskiego wzorca", którego nie dostarcza jej ojciec ?

          Nic tutaj nie pomoże atak na matkę, ze trwoni kasę, że nie umie zarobić na córkę. To również jego córka. "Czemu chcesz by ludzie cię nie lubili ?", pyta Andy Jobsa.

          Kiedy Steve zostaje sam, powtarza wykuty na blachę tekst prezentacji, ale trzaskają mu w głowie flesze z poprzednich spotkań z Lisą.

          Sala jest jeszcze pusta, ale wsród kilkunastu gości wpuszczonych wcześniej, siedzi Wozniacki i w takiej sytuacji, w otoczeniu świadków, dochodzi do jego ostatecznej rozprawy z Jobsem.

          Steve po raz trzeci odmawia jego prośbie, by ze sceny docenić wkład zespołu pracującego nad Apple 2, bez którego nie było IMaca również : nie mogę łączyć nowego produktu z przestarzałymi i wyeliminowanymi z rynku.

          Jobs część z nich zresztą zwolnił z firmy, broni tej decyzji pozytywnymi efektami jakie przyniosła, sugeruje ze gdyby nie on - Wozniacki i jego drużyna zatopiliby Apple, aż Wozniacki w końcu wybucha, podkreślajac własne zasługi, to jakim byli dobrym duetem ["ty od strategii, ja od techniki"], a w końcu podsumowujac : "nie znasz się zupełnie na komputerach, twoje produkty są lepsze od ciebie", na co Jobs "YES ! I o to właśnie chodzi, to nas rózni".

          "MOżna mieć talent i być przyzwoitym", kończy Wozniacki i tu już Jobs nie ma odpowiedzi, czuje się chyba trafiony. Wszyscy wychodzą, co dobrze podkresla widok na całą salę z góry, zostaje tylko charakterystycznie odziana [czarny golf, dzinsy, sportowe buty] postać na scenie.

          Pojawia się Sculley, a wraz z nim retrospekcja : ich pierwsza rozmowa nt. przyszłości świata którą są komputery oraz ich doskonalenie : znaczenie Maca dla informatyzacji Jobs określa jako "odpowiednik roweru dla człowieka".

          A siedzą w knajpie wegańskiej, której właścicielem jest... ojciec Jobsa. Steve nie ma zamiaru wyznać mu kim jest, "zaraz by mnie pozwał do sądu... o cokolwiek, na grubszą kasę" ;]

          Wreszcie zjawia się Lisa i dochodzi do rozmowy z ojcem. Na korytarzu, przy milczących świadkach, podobnie jak to miało miejsce na sali z Wozniackim. Wcześniejsze rozmowy miały charakter kameralny, czemu służy to wyjście w "teren" ?

          Muszą przegadać sprawę stosunku Jobsa do Chrisann, którą Lisa kocha i broni przed jego oskarżeniami [10 lat wcześniej oskarżał ją, że bije Lisę], dowodząc że sprzedała dom, by pokryć piętrowe rachunki, także wynikające z jej poważnej choroby. Za coś musiały żyć.

          Jobs powiada, że zapłaci za jej studia, wyraźnie mu głupio z tego powodu, że pierwszy semestr opłacił kolega.

          Lisa jest na tyle samodzielna, że krytykuje nawet, przy wszystkich, dizajn IMaca, i to wobec świadkow :] Jak ma się czuć Steve, cytujący Dylana, cyzelujący swoje produkty co do włoska ? :]

          Rozmowa przenosi się wreszcie na parking. Są tutaj sami. I teraz dopiero Steve przyznaje, że pierwszy swój komputer - nazwał na jej cześć. Na szczęście nie robi z tego ckliwej opowiastki, wydaje się nawet nieco zawstydzony własną szczerością, co tylko służy filmowej wiarygodności ;]

          Kiedy niezmordowana Joana podpowiada mu, że zaraz pora zaczynać, Steve zaprasza corkę za kulisy, a ona przyjmuje ofertę. Jobs patrzy krytycznie na jej walkmana i rzuca : "To się musi zmienić, muzyka, tysiące piosenek, muszą mieścić się w kieszeni. Pomyślę o tym, dla ciebie" - no proszę :]

          Tuż przed wejściem na scenę Steve mówi do Lisy, ze włączył do klipów reklamowych i w ogóle tę "abstrakcję", którą ona kiedyś namalowała w "paincie", gdy pierwszy raz się spotkali. "Sądziłaś, że zapomniałem ?", pyta ją retorycznie, a ona się dziwi i chyba wzrusza tym faktem.,

          Zaczyna się więc prezentacja, ojciec na scenie, córka tuż obok, za kurtyną, spotykają się spojrzeniami. I on idzie w jej stronę. Chce ją zaprosić na scenę i przedstawić ? Ale by było zakończenie ! :]

          Tego się jednak nie dowiadujemy z filmu. Czy wiecie może jak było naprawdę ? Zrobił to ? :]


          Kino dla miłośników niekończących sie dialogów :] Mnie się podobało niezmiernie. Terminologia komputerowa ograniczona do formy przyswajalnej nawet dla takiego jak ja laika.

          Aktorzy nienagannie prowadzeni, dalej już sami jadą ;], i nawet niespecjalne znaczenie ma fakt czy są podobni do oryginałów czy jedynie w zarysach ogólnych. W istocie kluczowe są ich postawy, motywacje, wzajemne relacje.

          Sam pan Jobs wygląda na pasjonata, zdolnego stratega, patrzącego zawsze tylko w przyszłość, ludzi traktuje instrumentalnie, ale odpowiednimi środkami postawiony pod ścianą, wytrącony ze swojej pracoholiczno-obesyjnej na punkcie detali-wizjonerskiej rzeczywistości, potrafi się wylegitymować odpowiedniej rangi wyznaniem bliskości, czy to wobec Joanny, czy wobec Lisy. W swoim stylu, bez wylewności, ale najzupełniej uczciwie.

          Dobra robota !

          PS : jest moment, gdy Jobs razem z pewnym dziennikarzem [pojawia się również cyklicznie, ale te wątki wydały mi się mniej istotne] obchodzi kulisy, na ścianie wisi fotografia mężczyzny, dziennikarz pyta : "A to kto ?", na co Jobs : "Alan Turing, wygrał II wś" i dodaje "Ale na prezentacji go nie będzie" - "Dlaczego ?" - "Bo go nie rozpoznałeś".

          Po chwili jednak dziennikarz zauwaza "Alan Turing popełnił samobójstwo zjadając zatrute jabłko, czy to ma związek z logo Apple ?", na co odpowiedź Jobsa jest chyba jakaś nie
          • grek.grek Re: "Steve Jobs" [2015] po filmie o filmie 2/2 19.03.20, 12:54
            ... jakaś nieczytelna ;]

            A jak jest w istocie ? :]

            Jeszcze tylko trailer :

            www.youtube.com/watch?v=aEr6K1bwIVs
            • qohen.leth Re: "Steve Jobs" [2015] po filmie o filmie 2/2 19.03.20, 18:46
              Nie znam filmu, ale sam Steve Wozniak (no właśnie, czy w fimie występuje jako Wozniacki???) pisał w swojej książce, że nawet nie zapytał Jobsa, dlaczego wybrał taką nazwę i snuł przypuszczenia:
              "Może ten pomysł miał coś wspólnego z Apple Records. On lubi muzykę, podobnie jak wiele ludzi z technicznym zacięciem. Ta nazwa mogła wtedy brzmieć dobrze częściowo dzięki tym konotacjom."
              Inni twierdzą, że jabłka dobrze kojarzyły się Jobsowi z czasami dzieciństwa.
              Oczywiście podaje się też nawiązania do jabłka Newtona, do biblijnego kuszenia Adama i Ewy czy właśnie do śmierci Alana Turinga.

              I jeszcze "mała ciekawostka" ;-) a jednocześnie powiązanie z naszym przemysłem filmowym - otóż Joanna Hoffman to urodzona w Warszawie córka reżysera Jerzego Hoffmana z jego pierwszego małżeństwa z Ormianką Marleną Nazarian. Świat jest mały! (btw pradziadek Steve'a Wozniaka też urodził się w Polsce}
              • grek.grek Re: "Steve Jobs" [2015] po filmie o film 20.03.20, 09:25
                qohen.leth napisał(a):

                > Nie znam filmu, ale sam Steve Wozniak (no właśnie, czy w fimie występuje jako Wozniacki???) pisał w swojej książce, że nawet nie zapytał Jobsa, dlaczego wybrał taką nazwę i snuł przypuszczenia:
                > "Może ten pomysł miał coś wspólnego z Apple Records. On lubi muzykę, podobnie jak wiele ludzi z technicznym zacięciem. Ta nazwa mogła wtedy brzmieć dobrze częściowo dzięki tym konotacjom."
                Inni twierdzą, że jabłka dobrze kojarzyły się Jobsowi z czasami dzieciństwa.
                Oczywiście podaje się też nawiązania do jabłka Newtona, do biblijnego kuszenia Adama i Ewy czy właśnie do śmierci Alana Turinga.

                > I jeszcze "mała ciekawostka" ;-) a jednocześnie powiązanie z naszym przemysłem filmowym - otóż Joanna Hoffman to urodzona w Warszawie córka reżysera Jerzego Hoffmana z jego pierwszego małżeństwa z Ormianką Marleną Nazarian. Świat jest mały! (btw pradziadek Steve'a Wozniaka też urodził się w Polsce}


                Dzięki ! :]

                Świetne !

                Masz rację, kajam się : Piotr Wozniak, dokładnie tak; nie wiem skąd wytrzasnąłem tego "Wozniackiego", musiałem się przesłyszeć, zwłaszcza że w filmie używany jest zwykle skrót "Woz", co zmniejsza pole do poprawy :] Przepraszam za tę gafę.

                Przyznam, że wersja filmowa, nawiązująca do postaci Turinga, przypadła mi do gustu, choć "newtonowska" śmiało idzie z nią w zawody ;]

                Interesujące są te powiązania i polskie ślady, generalnie : suplementy do filmowej historii okazują się być równie zajmujące jak ona sama :]
    • grek.grek 21:00 Stopklatka "Yuma" [2012] 18.03.20, 11:33
      Raz jeszcze przebojowa polska młodzież, u progu transformacji ustrojowej wyprawiająca się po prestiż, godność i luksus do niemieckich marketów. Kradną co popadnie, kontrabandą handlują na własnym terenie, a nad całym biznesem parasol ochronny rozpościera lokalna władza oraz znajomi celnicy przepuszczający młodocianych rabusiów przez granicę w cenie Old Spice'a ;]

      Kradną, bo im się należy, w ramach reparacji wojennych. Widzę siebie w roli bohaterów westernu, romantycznych przestępców z kina. Chcą dobrobytu, jak najszybciej, drogą na skróty, choć dowiadują się przy okazji, że tego czego chcieliby najbardziej - kupić nie są w stanie za żadne pieniądze.

      Oczywiście, z czasem sprawy idą ku gorszemu : a to zatwardziały w niechęci do lidera gangu policjant [co ma swoje korzenie w bardzo przykrej historii, w której obaj uczestniczyli] , a to rosyjska mafia, a to znów zmiany w samej strukturze zabezpieczeń sklepów : ten rajd musi się skończyć jak "Bonnie i Clyde".

      Trochę "Młode wilki", ale chyba jednak lepiej zagrane i bardziej, stosownie do okoliczności fabularnych, przaśne :]

      reżyseria : Piotr Mularuk.
    • grek.grek 23:00 ATM Roz. "Dziewczyna,która została królową" 18.03.20, 11:44
      Główną bohaterką jest rezolutna i śmiała młoda królowa szwedzka - Krystyna.

      Dziewczyna nie zamierza respektować tradycji dworskich, wychodzić za mąż nie chce, woli towarzystwo pewnej atrakcyjnej hrabiny, a także rozwiewa nadzieje intrygantów wierzących, że można nią manipulować i rządzić królestwem z tylnego siedzenia.

      Główne role : Marin Buska, Sarah Gadon, Michael Nyqvist.

      Reżyseria : Mika Kaurismaki.
    • grek.grek 23:00 TVN "Krwawa profesja" [2002] 18.03.20, 11:49
      Film Clinta Eastwooda, który w głównej roli obsadził Eastwooda Clinta :]

      Pan Clint gra eks-agenta FBI o wysokiej renomie zawodowej, który przechodzi przeszczep serca, a następnie angażuje się w śledztwo dotyczące okoliczności zabójstwa, w wyniku którego otrzymał serce ofiary, młodej Meksykanki. Sprawcą może być seryjny kiler.

      Na podstawie powieści Michaela Connelly'ego.

      Grają również : Jeff Daniels, Anjelica Huston, Wanda De Jesus.

      na RT : 53 % z 152 recenzji krytycznych i 40 % od widowni.
    • grek.grek 0:30 TVP2 "Geniusz.Picasso" [2018] 1/10 18.03.20, 11:54
      Uzbrojeni jesteśmy w znakomite recenzje-opisy Siostry ! Koniecznie warto przeczytać.

      [21 wątek od góry, 5 od dołu] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,165973303,165973303,Ojej_co_tu_wybrac_2018_5_vol_91_.html?s=1#p165998242
      • grek.grek 0:50 TVP2 "Geniusz.Picasso" [2018] 2/10 25.03.20, 10:49

        > Uzbrojeni jesteśmy w znakomite recenzje-opisy Siostry ! Koniecznie warto przeczytać.
        >
        > [21 wątek od góry, 5 od dołu], pierwsze 3 odcinki w pakiecie :
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,14,165973303,165973303,Ojej_co_tu_wybrac_2018_5_vol_91_.html?s=1#p165998242
        • grek.grek 0:10 TVP2 "Geniusz.Picasso" [2018] 3/10 01.04.20, 11:44

          Niezmiennie uzbrojeni jesteśmy w znakomite recenzje-opisy Siostry ! Koniecznie warto
          przeczytać.

          [21 wątek od góry, 5 od dołu], pierwsze 3 odcinki w pakiecie :

          forum.gazeta.pl/forum/w,14,165973303,165973303,Ojej_co_tu_wybrac_2018_5_vol_91_.html?s=1#p165998242
    • grek.grek Trójskok nowelowy w TVP Kultura :] 19.03.20, 09:52
      Yes :]

      12:30 - "Duch z Canterville" [1967] w reż. pp. Petelskich

      przeurocza opowieść grozy wg prozy Oscara Wilde'a : amerykański biznesmen, człowiek postępowy, wraz z rodziną nocuje w brytyjskim zamku, gdzie - oczywiście ! - harcują duchy. W obsadzie : niezastąpiony Czesław Wołłejko, Barbara Ludwiżanka, Jan Ciecierski.

      Niezawodnie mogę tylko polecić, polska telewizja wyprodukowała kilkadziesiąt tych półgodzinnych filmów, większość zresztę stanowią ekranizacje tzw. historii z dreszczykiem, są naprawdę świetne i wyposażone w całą baterię wdzięku :]


      13:00 "Katarynka" [1967] w reż. Stanisława Jędryki

      Adaptacja opowiadania Prusa, szkolnej lektury kiedyś, nie wiem, czy utrzymała się w stawce czy uznano ją za zbyt... archaiczną ? ;]
      Czołowe role : Tadeusz Fijewski, Bronisław Pawlik, Aleksander Fogiel.


      13:25 "Antek" [1971] reżyseria : Wojciech Fiwek,

      raz jeszcze opowieść lekturowa z uniwersum Prusa :]
      Grają : Michał Pietrzak, Ryszarda Hanin, Wacław Kowalski.
    • grek.grek 18:00 ATM Rozrywka "Boy" [2010] 19.03.20, 09:59
      Kino z Nowej Zelandii.

      Oto po długiej nieobecności wraca do domu ojciec, czekają na niego dwaj synowie, starszy ma 11 lat. Ich marzenia o opiekuńczym, przyjacielskim partnerze i mentorze zderzają się z realnością, w której ojciec prezentuje się szorstko oraz obcesowo : w zasadzie jest to pospolity żulik, a do domu przyjechał właściwie tylko po to, by odszukać ukryte przed laty pieniądze, a potem znów przepaść jak kamień w wodę.

      Reżyseruje [i w roli ojca się udziela] : Taika Waititi.
    • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Turysta" [2010] 19.03.20, 10:19
      Pani Angelina i pan Johnny w wystawnym remake'u francuskiego "Anthony'ego Zimmera" :]

      reżyseria : Florian Henckel von Donnersmarck


      "Całość razi sztucznością, to raczej parodia thrillera. Fabuła pełna absurdów i schematów typu : gangsterzy, którzy nie potrafią strzelać, itd. O jakichkolwiek emocjach i suspensie, to już w ogóle nie ma mowy. Czy to romans, czy komedia, czy thriller. Tego nie wiedział chyba sam reżyser.

      Aktorstwo dostosowane do scenariusza. Jolie zagrała z ekspresją manekina, sztywna jakby kij połknęła. Zbyt mocno "zrobiona" i sztuczna. Za to bez makijażu Johnny Depp był niepodobny do siebie :) Tradycyjnie niewyraźny, błąka się po planie, generalnie sprawiał wrażenie jakby znalazł się tam przez pomyłkę. Romantyczne sceny między dwójką bohaterów wzbudzały niezamierzoną wesołość. Ogólne wrażenie fatalne.

      Ale Wenecja piękna :)"

      Tak recenzowała Siostra :]


      Pepsic się z tymi uwagami w pełni zgodziła, Barbasia również, dodając cenne uwagi o topografii weneckich atrakcji pojawiających się w filmie : m.in "słynny hotel Dandolo, ze wspaniałym gotyckim westybulem, ekskluzywny apartament dożów z żyrandolami ze szkła weneckiego z Murano, w którym mieszkał kiedyś, jak mówi pracownik hotelu, m.in Balzak, i z którego okien roztacza sie widok na Canale Grande i Most Rialto. Ten apartament dostają bohaterowie"

      znakomite ! :]

    • grek.grek 20:30 Kultura "Bullitt" [1968] 19.03.20, 10:24
      Absolutna klasyka sensacyjnego kryminału ! reżyseruje Peter Yates, muzyka Lalo Schiffrina, zdjęcia : William A. Fraker.

      Zdecydowanie warto poprzedzić seans wstępem w dwóch segmentach :

      a] rekomendacja Siostry : "Wspaniały Steve McQueen w roli głównej, wciągająca fabuła, najsłynniejszy pościg samochodowy w historii kina oraz malownicze San Francisco"

      b] recenzja Z. Kałużyńskiego :

      niniwa22.cba.pl/kaluzynski_zbrodnia_jako_poezja.htm
      • grek.grek 23:40 Kultura "Bullitt" [1968] 20.03.20, 10:40
        grek.grek napisał:

        > Absolutna klasyka sensacyjnego kryminału ! reżyseruje Peter Yates, muzyka Lalo Schiffrina, zdjęcia : William A. Fraker.

        > Zdecydowanie warto poprzedzić seans wstępem w dwóch segmentach :
        >
        > a] rekomendacja Siostry : "Wspaniały Steve McQueen w roli głównej, wciągająca fabuła, najsłynniejszy pościg samochodowy w historii kina oraz malownicze San Francisco"

        > b] recenzja Z. Kałużyńskiego :
        >
        > niniwa22.cba.pl/kaluzynski_zbrodnia_jako_poezja.htm


        Replay !
    • grek.grek 20:45 TVP2 "Wielki Gatsby" [2013] 19.03.20, 10:43
      Nowoczesna, jakże barwna wizualnie, z rozmachem i cekinadą zrobiona wersja klasycznej powieści. Chyba trudno pisać o "remake'u" filmu z 1974 Jacka Claytona, Baz Luhrmann ma całkowicie osobną wizję, można odnieść nawet wrażenie, że sama historia służy mu jako pretekst do przedstawienia widowiska o wyjątkowej estetyce.

      Film z '74 chyba jednak zdecydowanie bardziej skupiał się na losach i dylematach bohaterów, a przede wszystkim : przedstawiał ich w kostiumie epoki, podczas gdy tutaj niby mamy lata 20-te, ale w całkiem współczesnym anturażu, co wygląda przewrotnie, intrygująco, ale nie gwarantuje romantycznego wdzięku jakim legitymuje się poprzednia ekranizacja.

      Siostra celnie zauważyła, że o ile ten rodzaj spektaklu pasował do "Moulin Rouge", o tyle tutaj "sprawiał wrażenie przerostu formy nad treścią".

      Duet Di Caprio & Mulligan niewiele nowego wnosi do rysunku postaci Jaya I Daisy, para Redford & Farrow jest jednak kanoniczna :]

      Uważam też, że idealnym Nickiem był Sam Waterston, więc - jak dla mnie - Tobey Maguire otrzymał zadanie nie do wykonania, żartem mówiąc :]

      "Scena przyjęcia, oszałamiająca - kostiumy, choreografia, zdjęcia - wszystko znakomite", napisała Siostra. Yes ! Spektakularność formy tej wersji "Gatsby'ego" jest poza dyskusją.




      • grek.grek 2:10 TVP2 "Wielki Gatsby" [2013] 20.03.20, 10:54
        grek.grek napisał:
        > Nowoczesna, jakże barwna wizualnie, z rozmachem i cekinadą zrobiona wersja klasycznej powieści. Chyba trudno pisać o "remake'u" filmu z 1974 Jacka Claytona, Baz Luhrmann ma całkowicie osobną wizję, można odnieść nawet wrażenie, że sama historia służy mu jako pretekst do przedstawienia widowiska o wyjątkowej estetyce.

        Film z '74 chyba jednak zdecydowanie bardziej skupiał się na losach i dylematach bohaterów, a przede wszystkim : przedstawiał ich w kostiumie epoki, podczas gdy tutaj niby mamy lata 20-te, ale w całkiem współczesnym anturażu, co wygląda przewrotnie, intrygująco, ale nie gwarantuje romantycznego wdzięku jakim legitymuje się poprzednia ekranizacja.

        Siostra celnie zauważyła, że o ile ten rodzaj spektaklu pasował do "Moulin Rouge", o tyle tutaj "sprawiał wrażenie przerostu formy nad treścią".

        Duet Di Caprio & Mulligan niewiele nowego wnosi do rysunku postaci Jaya I Daisy, para Redford & Farrow jest jednak kanoniczna :]

        Uważam też, że idealnym Nickiem był Sam Waterston, więc - jak dla mnie - Tobey Maguire otrzymał zadanie nie do wykonania, żartem mówiąc :]

        > "Scena przyjęcia, oszałamiająca - kostiumy, choreografia, zdjęcia - wszystko znakomite", napisała Siostra. Yes ! Spektakularność formy tej wersji "Gatsby'ego" jest poza dyskusją.


        JakŻe nocna powtórka ! ';]
    • grek.grek 21:00 Historia "Niezwykłe miasta. Amsterdam" 19.03.20, 10:45
      Replay bardzo interesującego brytyjskiego cyklu podróżniczego : dwoje państwa przedstawia wybrane miasta od strony ich architektury oraz atrakcji związanych ze sztuką.

      Bardzo dobre !

      Następne w kolejce : Barcelona i Sankt Petersburg.
      • grek.grek 21:00 Historia "Niezwykłe miasta. Barcelona" 26.03.20, 10:14
        Raz jeszcze przepysznej jakości wędrówka po Barcelonie, śladami architektonicznych konstrukcji Gaudiego oraz Miro :}

        Replay jutro : 20:00.
    • grek.grek 23:10 Polsat "Plan lotu" [2005] 19.03.20, 11:03
      Dreszczowiec w całości rozgrywający się na pokładzie lecącego samolotu.

      pani bohaterka wraz z córką, wsiada na pokład jako pierwsza. Potem zasypia, a kiedy się budzi, samolot jest w powietrzu, za to dziewczynka znikła. I nikt jej nie widział. Im bardziej pani matka jej szuka, tym bardziej córki nie ma. Lepiej : powstaje wątpliwość, czy ona w ogóle tutaj kiedykolwiek była. Może się uroiła ? Zwłaszcza, że bohaterka niedawno przeżyła wstrząs, tragicznie zginął jej mąz, ojciec małej [pani wiezie jego trumnę na pogrzeb]. Może harmider jaki wszczyna na pokładzie jest pokłosiem wyobrażenia o dziecku, którego tutaj nigdy nie było ?

      Robi się niezłe zamieszanie, personel pokładowy oraz setka pasażerów postawieni na nogi, a zdesperowana pani matka przez chwilę posądza samą siebie o paranoję.

      W końcu jednak mamy do czynienia z realizmem sensacyjnym, a nie z psychoanalizą, więc na horyzoncie rysują się konkretne pytania : kto ukradł jej córkę ? w jakim celu to zrobił ?

      Jednego jest pewne : podejrzani są wszyscy, zwłaszcza ci z bardziej ogranymi aktorskimi twarzami ;]

      W głównej roli specjalistka od ról kobiet zmagających się samotnie z opresją świata, szczególnie męskiego, czyli Jodie Foster.

      A także : Sean Bean czy Peter Sarsgaard.

      Reżyseria : Robert Schwentke.

      Na RT tylko 37 % z recenzji krytycznych, wg mnie : chyba jednak minimalnie za nisko ? ;]

      • kasiajan Re: 23:10 Polsat "Plan lotu" [2005] 20.03.20, 00:58
        Nie było mnie tu parę lat, z ciekawości zajrzałem i widzę że czas się zatrzymał: ten sam kretyn.kretyn pisze 99% postów i dyskutuje sam ze sobą. O q...a
    • grek.grek 13:00 Kultura "Hamlet" [1990] 20.03.20, 09:38
      Jedna z czołowych filmowych adaptacji nie tylko "Hamleta", ale w ogóle twórczości Szekspira.

      Reżyseruje Franco Zeffirelli, w obsadzie aż kotłuje się od wybitnych kreacji : Mel Gibson w roli tytułowej, Helena Bonham-Carter jako Ofelia, Glenn Close - Gertruda, Alan Bates - Klaudiusz.

      Oscary za scenografię i kostiumy, muzyka autorstwa Ennia Morricone.

      Voila ! :]

      Seans w nieoficjalnym paśmie dla młodzieży szkolnej :] Dobry pomysł.
    • grek.grek 18:00 ATM Rozrywka "Tanna" [2015] 20.03.20, 09:57
      Niedawno omawiany :]

      Jest to historia nawiązująca do "Romea i Julii", żeby pozostać w zasygnalizowanych klimatach szekspirowskich, choć w istocie wywodząca się z miejscowej opowieści o kochankach, którym opresja świata nie pozwoliła zrealizować wzajemnej skłonności, więc wybrali wspólne odejście.

      Oboje należą do plemienia Yakelów zamieszkujących wyspę Tannę. Ich relacja rozwija się obiecująco aż do momentu, gdy Wawa zostaje obiecana synowi wrogiego plemienia Imedinów, w ramach małżeństwa służącego zawarciu wieczystego pokoju między zwaśnionymi stronami. Wawa nie ma nic do powiedzenia, na wyspie Tanna związki zawierane są nie z miłości, ale z rozsądku, tak by korzystało na tym jak najwięcej osób z zewnątrz.

      Dain nie może się pogodzić z tą decyzją, podobnie dziewczyna. Oboje stoją wobec niezwykle doniosłego dylematu : pozostać wiernymi miłości jaka ich połączyła czy ugiąć się pod ciężarem odpowiedzialności wobec swojej społeczności.

      Przyroda w tym filmie jest nadzwyczajnie sfotografowana, na czele z wodospadami, zielonościami oraz niesamowitym wulkanem, miejscem magicznym, na którym i wokół którego rozgrywają się najważniejsze wydarzenia w filmie.

      Można także przypatrzeć się pieczołowicie odtworzonej obyczajowości, rytuałom plemiennym, formom organizacji codzienności w realiach tajemniczych i naszej kulturze odległym.

      Aktorzy - wygląda na to, że uczestnicy prawdziwych plemion zamieszkujących Tannę - nie tyle grają, co inscenizują, dzięki czemu film osiąga efekt uniwersalnej przypowieści. DUża w tym zasługa reżyserii tercetu : Dean Martin, Bentley Dean, Martin Butler.

      Zachęcam do seansu, Czcigodni ! :"]
      • grek.grek 14:50 ATM Rozrywka "Tanna" [2015] 21.03.20, 09:43
        Replay wczorajszego seansu, niezmiennie polecam :]
    • grek.grek 20:00 Polsat "Kevin sam w domu" [1990] 20.03.20, 09:59
      Hasło reklamowe towarzyszące emisji Kevina o tak nietypowej porze : "Bądź jak Kevin - zostań w domu" ;]


      • grek.grek 20:00 Polsat "Kevin sam w Nowym Jorku" [1992] 27.03.20, 10:10
        Bez zmian [niestety, póki co, gdyż oznacza to, iż walka trwa !] : hasło reklamowe towarzyszące emisji Kevina o tak nietypowej porze : "Bądź jak Kevin - zostań w domu".

        Nawet jesli w tym filmie małoletni bohater hasa po wielkim mieście :]
    • grek.grek 20:30 Kultura "Marty" [1955] 20.03.20, 10:07
      Oscar dla najlepszego filmu oraz Złota Palma w tym samym sezonie !

      Tytułowy bohater jest rzeźnikiem z Bronxu, pomieszkuje z matką w skromnym mieszkaniu. Któregoś dnia poznaje nauczycielkę Claire. Powstaje między nimi zażyłość, niekoniecznie zadowalająca otoczenie, zwłaszcza ze strony Marty'ego. Wygląda na to, że jemu przypadnie w udziale niezmiernie trudna i potencjalnie kosztowna decyzja : związek z Claire czy dobre relacje rodzinne.

      W czołowych rolach : [oscarowy i złotoglobowy] Ernest Borgnine i Betsy Blair [oboje zasłużyli na BAFTy].

      Oscary także dla reżysera Delberta Manna i scenarzysty Paddy'ego Chayefsky'ego.

      Lektura filmowa jakże cenna :]



      • grek.grek "Marty" [1955] po filmie o filmie 21.03.20, 12:55
        Czy oglądaliście, Czcigodni ? :]

        wg mnie : film jakże optymistyczny w swojej zawartości oraz puencie, ale przy okazji wnikliwy jak chodzi o celność obserwacji natury relacji międzyludzkich [ówcześnie - oczywiście, a jakby tak akcenty pozmieniać i wprowadzić poprawki, to i dzisiaj nie byłby na straconej pozycji].

        Tytułowy Marty zaraz będzie miał 35 lat, i wygląda na to, że jest to wiek podeszły, gdyż matka martwi się o jego starokawalerstwo, a on sam uznaje siebie za tak bardzo nietrakcyjnego że już nigdy zapewne nie pozna dziewczyny, która zechce za niego wyjść. Właśnie ostatnio poznana dziewczyna daje mu telefonicznego kosza.

        Trudno orzec czy jego niepokój wynika z własnego poczucia wyobcowania, czy też z wdrukowanej konieczności spełnienia się w pewnym narzuconym modelu społecznych, ale mniejsza o to ;]

        Równolegle mamy zasyganalizowany wątek równoległy, istotny dla wzmożenia nurtu społecznej krytyki, w w jakim film ma ambicję płynąć.

        Oto siostra matki Marty'ego nie moze się dogadać ze swoim synem i synową, więc powstaje plan jej przeprowadzki do mieszkania Marty'ego i jego matki. Pani ma 56 lat i jest tytułowana "starą kobietą", o tempora, o mores ! ;]

        A więc : czy młodzi małżonkowie powinni mieszkać sami czy z rodzicami ? z jednej strony : powinni być sami, zeby mieć swobodę, z drugiej : co z rodzicami mającymi najlepsze intencje pomocy, wsparcia i uczestnictwa np. w wychowaniu wnuków ?

        Zachęcony przez matkę i kuzyna - Marty podejmuje kolejną próbę, wybiera się w sobotni wieczór do klubu tanecznego. Niestety, historia powtarza się po raz - na to wygląda - nie pierwszy : Marty dostaje kosza i podpiera ściany, podczas gdy dookoła trwają gry towarzyskie i tańce godowe.

        Już ma zamiar wracać do domu, gdy zaczepia go kolega : przyszedł na randkę w ciemno, która okazała się fatalnie nieudana, z powody rzekomej "brzydoty" dziewczyny, musi się więc jej pozbyć i oferuje za pomoc 5 dolarów. Marty ma zagrać "sensacyjnie spotkanego kolegę z wojska", będącego alibi dla porzucenia dziewczyny.

        Odmawia, ale ktoś inny zgadza się bez problemu. Marty, wiedziony ciekawością śledzi wydarzenia w tej sprawie i widzi jak ta dziewczyna zostaje sama i robi się jej strasznie przykro.

        Zdobywa się więc na odwagę i zaczepia ją grzecznie. Od słowa do słowa : najgorszy wieczór w ich życiu przeradza się w najlepszy. Rozmawiają [Marty sam sie łapie na tym, że trajkocze bez umiaru, podczas gdy zazwyczaj przy dziewczynach nie umie wydukać ani słowa], śmieją się, idą do knajpki, potem spacerują nocnymi ulicami.

        On jej opowiada o swoim zmarłym ojcu, matce, o planach zawodowych : pracuje jako rzeźnik i chce kupić swoje dotychczasowe miejsce pracy, gdyż właściciel planuje wyjazd do innego stanu, Claire od razu go wspiera, widząc że nie jest pewny czy to byłaby dobra decyzja; ona z kolei - 29-letnia nauczycielka chemii w szkole - ma szansę objąc jakieś wyższe stanowisko i też nie wie, czy to właściwy wybór, więc Marty namawia ją, by się zdecydowała, zawsze to szansa jest. Opowiadają sobie całych siebie, i dostrzegają wzajemnie, że jest w tym drugim solidny potencjał, w który warto zainwestować, gdyż oboje chcą tej samorealizacji w związku, ale nie z racji wymagań otoczenia, lecz z potrzeby serca.

        Ewidentnie pasują do siebie, a ich status "brzydkich" [nonsens :) obojgu niczego nie brakuje] tylko wzmacnia przekonanie, że mieli szczęście spotykając się tego wieczora w klubie dla "pięknych" ;]

        Marty może zostawić Claire, koledzy jadą na imprezę za miastem, ale on woli zostać. Nawet za cenę focha strzelonego przez najlepszego przyjaciela ;]

        Przyprowadza Claire do domu, wykonuje gest do pocałunku, ale ona się broni, co zbija go z tropu i wpędza w smutek, więc ona go rozprasza i mówi, że nie pocałowała go, bo nie wie jak zachować się w takiej sytuacji. Po chwili całują się już bez przeszkód. POjawia się matka Marty'ego. W krótkiej rozmowie zahacza o temat swojej siostry, której syn chce pozbyć się z domu, na co Claire wtrąca, że starsi i młodsi moga mieszkać osobno, starsi mają prawo do własnego, udanego życia, nie muszą nadskakiwać młodym, a młodzi nie muszą obarczać ich swoimi kłopotami ponad miarę. Matka Marty'ego ma trochę inne poglądy. Nawet jesli sama Claire także mieszka w rodzicami i wie, co mówi.

        Nic więc dziwnego, że mimo iż Marty odprowadza Claire pod dom, obiecuje zadzwonić do niej następnego dnia, a do domu wraca radosny jak skowronek biegając między autami jadącymi szosą, to pani matka zaczyna się zastanawiać : czy ta dziewczyna jest dobra dla syna ?

        Jej niepewnośc wzmacnia przeprowadzona do mieszkania siostra, nakręcana urazą z powodu zachowania własnego syna, więc w niedzielne popołudnie matka przekonuje Marty'ego, że powinien zostawić w spokoju Claire, że nie jest to partia dla niego, na pytanie "dlaczego ?", wymawia się argumentem "Nie jest Włoszką, ot co !".

        POdenerwowany kuzyn, cierpiący na wyrzuty sumienia z powodu naciskania na przeprowadzkę matki, wdaje się w wymianę zdań z własną żoną, na nią zrzucając winę za takie, a nie inne matki własnej potraktowanie, a Marty'ego instruuje : nie żeń się, pozostań kawalerem bez zobowiązań, to najlepszy wybór jakiego możesz dokonać !

        Kiedy do tego zestaw głośnomówiącego dołączają koledzy, sugerujący ze związek z brzydką dziewczyną "zrujnuje mu reputację" , Marty bardzo powaznie zastanawia się nad przyszłością : co ma zrobić ?

        Claire czeka na obiecany telefon. Ogląda z rodzicami telewizję i łzy płyną jej po policzkach. Sądzi chyba, że Marty nie zadzwoni, że czar sobotniej nocy prysł, on wytrzeźwiał z chwilowego zauroczenia i koniec tematu.

        Dochodzi już ósma wieczorem, koledzy wahają się jaki wybrać wariant spędzenia tej nocy, Marty ich słucha, słucha, aż wreszcie wybucha : co ja tutaj z wami robię ?! Spotkałem przemiłą dziewczynę, spędziłem z nią znakomity wieczór ! Dość tego, dzwonię do niej, od razu powinieniem tak zrobić, a jak będzie chciała, to padnę na kolana, oświadczę sie i ożenię z nią !

        Łapie za telefon w budce i kręci numer, zatrzaskujac się przed zdumionym kolegą ;], po chwili - jak można sądzić - słyszy jej głos w słuchawce.

        Happy end ! Tak sie wygrywa z odruchem konformizmu w sobie samym, jednym mocnym szusem ! ;] Furda urojone lęki otoczenia, grunt to podązać za własną intuicją i dostrzegać dobro tam gdzie ono naprawdę się kryje :]

        Piękna puenta.

        Oscar z pewnością zasłużony, urzekający w głównych rolach : Ernest Borgnine i Betsy Blair, czarno-białe zdjęcia, interesujący rzut oka na obowiązący model mieszczańskich relacji rodzinnych w Ameryce lat 50-tych.

        Klasa :]

        www.youtube.com/watch?v=BMP-uD8F8tc
    • grek.grek 22:00 TVN7 "Wrogowie publiczni" [2007] 20.03.20, 10:19
      Historia przestępczej kariery Johna Dillingera, zdolnego rabusia bankowego z okolic Wielkiego Kryzysu. Ludzie z nim sympatyzowali, pewnie dlatego że w czasie gospodarczej zapaści nie mieli oszczędności w bankach, a zatem dzielny rabuś czyścił konta bankowe tych, którzy się wówczas wzbogacili, a więc cwaniaków i spekulantów ;]

      Wszelako, jak temat podsumowała Siostra : "Fajny film z anturażem epoki, ale bohater mało wyrazisty, zaś Johnny Depp mu nie pomaga. Zabrakło tu większych emocji, poza dramatyczną końcówką", a także śmielszego wejrzenia w duszę bohatera.

      Kostium epoki uszyty jest bajecznie, budżet filmu zamknął się w imponującej kwocie 100 mln zielonych prezydentów, a reżyser Michael Mann skupia się na efektownych akcjach przestępczej szajki Dillingera, policyjnych obławach, ucieczkach, konfrontacjach, zaznaczając że mamy do czynienia z romantycznymi postaciami ówczesnej popkultury.

      Brakuje też, wg mnie, jakiejś głębszej relacji między hersztem gangu, a liderem ścigającej go policji, tak dobrze wykoncypowanej w "Gorączce" tego samego autora.

      Obok pana Deppa : Marion Cotillard, Christian Bale, Jason Clarke.
      • grek.grek 23:30 TVN7 "Wrogowie publiczni" [2007] 24.03.20, 11:23
        grek.grek napisał:
        > Historia przestępczej kariery Johna Dillingera, zdolnego rabusia bankowego z okolic Wielkiego Kryzysu. Ludzie z nim sympatyzowali, pewnie dlatego że w czasie gospodarczej zapaści nie mieli oszczędności w bankach, a zatem dzielny rabuś czyścił konta bankowe tych, którzy się wówczas wzbogacili, a więc cwaniaków i spekulantów ;]

        Wszelako, jak temat podsumowała Siostra : "Fajny film z anturażem epoki, ale bohater mało wyrazisty, zaś Johnny Depp mu nie pomaga. Zabrakło tu większych emocji, poza dramatyczną końcówką", a także śmielszego wejrzenia w duszę bohatera.

        Kostium epoki uszyty jest bajecznie, budżet filmu zamknął się w imponującej kwocie 100 mln zielonych prezydentów, a reżyser Michael Mann skupia się na efektownych akcjach przestępczej szajki Dillingera, policyjnych obławach, ucieczkach, konfrontacjach, zaznaczając że mamy do czynienia z romantycznymi postaciami ówczesnej popkultury.

        > Brakuje też, wg mnie, jakiejś głębszej relacji między hersztem gangu, a liderem ścigającej go policji, tak dobrze wykoncypowanej w "Gorączce" tego samego autora.

        > Obok pana Deppa : Marion Cotillard, Christian Bale, Jason Clarke.



        Powtórka :]
    • grek.grek 22:30 TVP2 "Pozycja obowiązkowa" [2018] 20.03.20, 10:29
      To dopiero heca : cztery panie zakładają Klub Książki - raz w miesiącu organizują spotkania i wybierają lektury, zazwyczaj klasykę albo wprost przeciwnie, zawsze jednak rzecz bezpieczną i nie wywołującą nadmiernego poruszenia.

      Aż tu pewnego dnia jedna z uczestniczek proponuje... "Pięćdziesiąt twarzy Greya" ;]

      Co dalej ? Co dalej ?! ;]

      Obsada wybitna : Diane Keaton, Jane Fonda, Mary Steenburgen, Candice Bergen !
      rezyseria : Bill Holderman.

      Na RT : 54 % ze 179 zgromadzonych recenzji krytycznych, z uwagą, że mistrzowski kwartet aktorek nie przeskoczył "pozbawionego polotu" scenariusza ;]

      oryginalny tytuł : po prostu "Book Club" :]
    • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "Butterfly Kisses" [2017] 20.03.20, 10:37
      Film który miał dobre recenzje, zrobił wrażenie na Berlinale, wkraczając w sposób kameralny i nieoczywisty w temat tabu : główny bohater, pozornie zwyczajny nastolatek z Londynu, zmaga się bowiem z pociągiem seksualnym do dzieci. Skrzętnie ukrywa odkrywane w sobie skłonności przed rówieśnikami, co stwarza mu pewien komfort bezpieczeństwa przed potępieniem otoczenia, ale równocześnie osuwa w coraz głębsze doliny wyobcowania.

      Odważny temat.

      Reżyseruje : Rafael Kapelinski.
    • grek.grek 0:30 TVN7 "Frankie & Alice" [2014] 20.03.20, 10:48
      Rzecz oparta na prawdziwej historii.

      Bohaterka - dziewczyna na zakręcie życiowym, z bagażem ciężkich doświadczeń - poddaje się terapii psychologicznej, której efektem jest stworzenie sobie równoległej osobowości/tożsamości, wolnej od złej energii i uwikłania towarzyszącego tej pierwszej.

      Ciekawa sytuacja :]

      W głównej roli Halle Berry, z nominacją do Globa, ale na RT tylko 21 % z recenzji krytycznych : w podsumowaniu akcent położony jest na wady reżyserskiej narracji [" historia wygląda na wymuszoną" oraz "niezgrabnie złożoną"] ;]

      Choć widownia zaprzecza tym wynurzeniom i brawurowym gestem przyznaje całe 59 % ;]
    • grek.grek Quiz filmowy ! :] 20.03.20, 11:19
      Kolejny quiz, więc proszę o wzmożoną koncentrację, Czcigodni ! :]

      Spodziewam się u Was samych 100 % :]

      [mnie się udało 10/13, padłem na pytaniu 2, 5 [niestety !] oraz 13]

      Powodzenia !
      Koniecznie napiszcie jak Wam poszło ! :]


      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/13,129662,5811,13-polskich-filmow-ktore-musisz-znac-przygotuj-sie-do.html
      • mala_ciekawostka Re: Quiz filmowy ! :] 21.03.20, 10:09
        Gratuluję wyniku:) Ja miałam 11/13, pomyliłam się w pytaniu 5 i 13.
        • grek.grek Re: Quiz filmowy ! :] 21.03.20, 10:37
          mala_ciekawostka napisał(a):

          > Gratuluję wyniku:) Ja miałam 11/13, pomyliłam się w pytaniu 5 i 13.


          Dzięki !

          Gratuluję Tobie ! Znakomity rezultat ! :]

          Ach, to 13 pytanie - zaiste, pechowe ;]
    • grek.grek 11:55 Kultura "Żółty szalik" [2000] 21.03.20, 09:27
      Rola Janusza Gajosa zalicza się do panteonu ról "pijackich", zwłaszcza że bohater reprezentuje klasę średnią, na codzień funkcjonuje całkiem zwyczajnie, nie zdradza się ze swoim nałogiem, więc aktor może śmiało przechodzić pomiędzy rejestrami i zderzać dwa rózne oblicza swojej postaci, oczywiście celem uwypuklenia ciężaru zmagań z uzależenieniem. Kaliber całej opowieści zwiększa fakt, że jej scenografią jest okres przedświąteczny.

      Reżyseruje Janusz Morgenstern, scenariusz autorstwa Jerzego Pilcha.

      Grają również : Krystyna Janda, Danuta Szaflarska, Joanna Sienkiewicz.


    • grek.grek 12:00 Stopklatka "Chce się żyć" [2013] 21.03.20, 09:38
      "Nie zapomnijcie chusteczek", napisała Barbasia i ma świętą rację :] Łatwo się wzruszyć, a film bynajmniej nie jest ckliwy, wręcz operuje humorystyczną autoironią.

      Jest wielką pochwałą życia i determinacji w utrzymywaniu się przy nim, przebijaniu do świata, pozostawianiu w nadziei, że ktoś kiedyś ten głos usłyszy.

      Aktorstwo Dawida Ogrodnika [i Kamila Tkacza] można postawić śmiało gdzieś obok Daniela Day-Lewisa w "Mojej lewej stopie" czy Matthieu Amalrica w "Motylu i skafandrze", podobnie jak dużymi fragmentami sam film dorównuje wyżej wymienionym, a już z pewnością na poziomie emocjonalnego wzmożenia.

      Rezyseria i scenariusz : Maciej Pieprzyca.
      wyborne aktorstwo wspierające głównego aktora : Arkadiusz Jakubik, Dorota Kolak, Anna Nehrebecka.

      Optymistyczne kino na trudne czasy :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka