Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2022 - 9 (vol. 143)

    • grek.grek 17:45 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 02.09.22, 06:09
      Niezmiennie na antenie : "Rudy, miód i krzyże" oraz "Most". Jutro od 10:55 - powtórki!
      • grek.grek 10:55 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 03.09.22, 06:10
        Powtórkowo: "Rudy, miód i krzyże" oraz "Most":]
        • grek.grek 18:00 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 09.09.22, 05:59
          "Rozstajne drogi" oraz "Brzeg morza', czyli na wodach chwiejnych czołg utrzymuje się na gąsienicach swych wyjątkowo pewnie;]

          Powtórki: jutro od 10:40.
          • grek.grek 17:40 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 16.09.22, 06:58
            Niezmiennie powracają wierni: "Załoga" oraz "Radość i gorycz"; jutro powtórki - od 11:00.
            • grek.grek 11:00 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 17.09.22, 06:45
              Bisy: "Załoga" oraz "Radość i gorycz" :]
              • grek.grek 17:40 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 23.09.22, 06:32
                Niezmiennie powracają wierni: "Gdzie my, tam granica" oraz "Psi pazur"!
                • grek.grek 11:00 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 24.09.22, 06:08
                  Powtórki:!: "Gdzie my, tam granica" oraz "Psi pazur" :]
                  • grek.grek 17:45 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 30.09.22, 06:21
                    Niezmiennie powracają wierni:"Rudy, miód i krzyże" oraz "Most":]

                    Jutro bisy: od 11:45.
                    • grek.grek 11:45 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 01.10.22, 06:59
                      Na bis: "Rudy, miód i krzyże" & "Most":]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Kiler" [1997] 02.09.22, 06:16
      Skromny kierowca omyłkowo wzięty za płatnego zabójcę o międzynarodowym autorytecie. Policja chce go złapać, a półświatek - wprost przeciwnie : zatrudnić ;] Do mokrej roboty, rzecz prosta.

      Reżyseria : Juliusz Machulski.
      Grają : Cezary Pazura, Jerzy Stuhr, Małgorzata Kożuchowska

      Muzyka i piosenki Elektrycznych Gitar :]

      Kiedyś wreszcie i na mnie błogosławieństwo obejrzenia spłynie :]

      Dzięki za rekomendację i zachętę, Mała Ciekawostko :]
    • grek.grek 20:00 TV Puls "Krytyczna godzina" [2019] 02.09.22, 06:17
      Kryminał anglosaski z panem gliniarzem znajdującym się w wyjątkowo pechowym położeniu : zabija bowiem w samoobronie kidnapera, czego koszt może stanowić życie porwanej dziewczynki, gdyż zabity przestępca gdzieś ją ukrył, lecz nie wiadomo gdzie, a bez niego dowiedzieć się będzie trudno, a może nawet nie sposób!

      W poczuciu moralno-zawodowej odpowiedzialności, pan policjant podejmuje więc śledztwo osobiste, by dotrzeć do porwanej, zanim będzie za późno. Może liczyć tylko na pomoc bystrej dziennikarki.

      Obsada : Aaron Eckhart, Courtney Eaton, Ben McKenzie.
      Reżyseri : Steven C.Miller.

      Na RT :
      59 % z 17 recenzji krytycznych oraz 37 % z ponad 100 opinii widzów.

      Replay: we wtorek, 21:50.
      • grek.grek 21:50 TV Puls "Krytyczna godzina" [2019] 06.09.22, 06:34
        Drugi wrześniowy.

        Kryminał anglosaski z panem gliniarzem znajdującym się w wyjątkowo pechowym położeniu : zabija bowiem w samoobronie kidnapera, czego koszt może stanowić życie porwanej dziewczynki, gdyż zabity przestępca gdzieś ją ukrył, lecz nie wiadomo gdzie, a bez niego dowiedzieć się będzie trudno, a może nawet nie sposób!

        W poczuciu moralno-zawodowej odpowiedzialności, pan policjant podejmuje więc śledztwo osobiste, by dotrzeć do porwanej, zanim będzie za późno. Może liczyć tylko na pomoc bystrej dziennikarki.

        Obsada : Aaron Eckhart, Courtney Eaton, Ben McKenzie.
        Reżyseri : Steven C.Miller.

        Na RT :
        59 % z 17 recenzji krytycznych oraz 37 % z ponad 100 opinii widzów.
    • grek.grek 20:00 Historia "Szpital Przemienienia" [1978] 02.09.22, 06:20
      Według oryginału Stanisława Lema.

      Fabularny wstęp i zaczyn przedstawia się następująco : podczas wojny Niemcy zamierzają spacyfikować szpital psychiatryczny, wraz z pacjentami. Lekarze zajmują wobec tej sytuacji rózne postawy moralne, od próby ratowania własnego życia, przez uniesienie patriotyczne do starań o ocalenie innych.

      Cóż za obsada : Gustaw Holoubek, Zbigniew Zapasiewicz, Henryk Bista, Wojciech Pszoniak, Zygmunt Hubner, Jerzy Bińczycki, a to tylko między innymi.

      Ze zdjęciami Witolda Sobocińskiego.

      W reżyserii Edwarda Żebrowskiego.

      Powtórka: niedziela, 23:45, a w dowolnym momencie film do złowienia via YouTube:

      www.youtube.com/watch?v=8jm--O3oOdU
      • grek.grek 23:50 Historia "Szpital Przemienienia" [1978] 04.09.22, 07:19
        Ponownie!

        Według oryginału Stanisława Lema.

        Fabularny wstęp i zaczyn przedstawia się następująco : podczas wojny Niemcy zamierzają spacyfikować szpital psychiatryczny, wraz z pacjentami. Lekarze zajmują wobec tej sytuacji rózne postawy moralne, od próby ratowania własnego życia, przez uniesienie patriotyczne do starań o ocalenie innych.

        Cóż za obsada : Gustaw Holoubek, Zbigniew Zapasiewicz, Henryk Bista, Wojciech Pszoniak, Zygmunt Hubner, Jerzy Bińczycki, a to tylko między innymi.

        Ze zdjęciami Witolda Sobocińskiego.

        W reżyserii Edwarda Żebrowskiego.

        Film do złowienia via YouTube:

        www.youtube.com/watch?v=8jm--O3oOdU
    • grek.grek 20:00 TVN "25 lat niewinności.Sprawa Tomka Komendy 02.09.22, 06:38
      Wysoko oceniana premiera polska [2018 r.]!

      Historia bogu ducha winnego obywatela, w procedurze pospiesznej i niechlujnej, bo chodziło o zaspokojenie medialno-społecznych oczekiwań ze sprawą kryminalną związanych [gwałt i zabójstwo 15-letniej dziewczynki], oskarżonego i skazanego na karę 25 lat więzienia, przeżywającego tam istne piekło, i po osiemnastu latach codziennej mordęgi wypuszczonego na wolność, dzięki pracy policjanta i prawników, znajdujących nowe dowody w sprawie, albo po prostu wykonujących uczciwie swoją robotę, bez presji jakiej ulegli ich koledzy po fachu, gdy bez skrupułów preparowali fałszywki, naciągali fakty, by wystawić sędziom kozła ofiarnego i móc odtrąbić sukces.

      Grają: Piotr Trojan, Agata Kulesza, Dariusz Chojnacki.
      Reżyseria: Jan Holoubek.

      Na Filmwebie: 7,7/10 z ponad 39 tys. opinii widzów; pan recenzent przyznał 7/10,

      "Reżyser nie bawi się w kafkowskie metafory, kamerę ustawia blisko bohaterów, zaś walka o życie i godność pozostaje w jego optyce tragiczną, egzystencjalną matnią'. I choć pewne rozwiązania scenariuszowe mogą budzić wątpliwości, niektóre decyzje obsadowe można kwestionować, a metafory bywają drogą na skróty, wychodzi mu zniuansowane i subtelne kino. Reporterska precyzja idzie na ekranie w parze narracyjnym minimalizmem. Film błyskawicznie rozpada się na trzy opowieści: pierwsza z nich jest kroniką więziennego życia Komendy, druga skupia się na śledztwie ostatnich sprawiedliwych, z kolei trzecia to portret relacji bohatera z napiętnowaną przez społeczeństwo matką. I fakt faktem, że w toku hierarchizacji wątków nieco się te filmy od siebie odklejają"
      • grek.grek TVN "25 lat niewinności.Sprawa Tomka Komendy" 03.09.22, 08:48
        Czy mieliście okazję obejrzeć, Czcigodni? Jakie wrażenia?

        U mnie sukces, spróbuję niebawem słowo od siebie dopisać.
        • grek.grek "25 lat niewinności" po filmie o filmie 1/2 03.09.22, 15:55
          Zatem: cała dokumentacja, skrupulatne przedstawienie faktów, krytyka cynizmu wymiaru sprawiedliwości, realizmem uderzająca opresja więziennego aparatu oraz innych więźniów wobec bezbronnego bohatera, wtłoczonego w okoliczność całkowicie absurdalną, od której wieje grozą, bo może spotkać każdego z nas!, obywateli tego nieszczęsnego kraju, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy jak nigdy państwo ma charakter tekturowej atrapy, zarządzanej przez dyletantów z politycznego awansu, czemu tylko częściowo przeciwstawia się aktywność tych trzech sprawiedliwych, dzięki którym pan Komenda doznał rehabilitacji i uwolnienia, zajmowały mnie dwie rzeczy: jego reakcja wobec szaleństwa nonsensu, z jakim przyszło mu się zmierzyć, oraz siła związku, jaki łączy go z matką, kobietą wybitną, zmagającą się z czymś niemożliwym do wyjaśnienia przez zdrowy rozsądek, a jednak znajdującą w sobie wiarę w pomyślne zakończenie całej historii, choćby nawet po 18 latach więziennej gehenny; i o ile segment faktograficzny, gdzie reżyser posługuje się chętnie retrospekcją, dzięki czemu prawdziwy przebieg zdarzeń z nocy zabójstwa, o jakie oskarżono niewinnego pana Tomasza, może odkrywać równolegle z policjantem odgrzebujących akta sprawy i doprowadzającym, wraz z kolegami prokuratorami, do uwolnienia wtrąconego do lochu czystego jak łza skazańca, zupełnie nie szeleszcząc papierem i legitymując się sprawnością realizacji, wypada nieco rachmistrzowsko, o tyle dwa powyższe wątki są już świetne, dzięki grze głównych aktorów: pana Trojana, oszczędnie posługującego się słowem, ale pokazującego mową ciała cały strach, poczucie krzywdy i bezgraniczną samotność człowieka w położeniu niebezpiecznie bliskim brzegu obłąkania, bo jak przetrwać 18 lat w warunkach miejscami nieludzkich, ze świadomością własnej niewinności, a nie stracić od tego zmysłów?; matkę odgrywa akuratnie ekspresyjna i mistrzowsko utożsamiająca się z emocjami matki Agata Kulesza; i ten duet, zwłaszcza w scenach wzajemnych, stanowi, na moje oko, największy atut filmu, wraz z szokujacą wymową samej historii, dzięki tym aktorskim kreacjom, nie waham się tego słowa użyć!, ten film uzyskuje własną, żywą twarz i tygrysim skokiem wymyka się zagrożeniom czyhającym na tego rodzaju opowieści, wyczerpująco omówione w gazetowej i nie tylko publicystyce, często grzęznące w czymś, co bym nazwał "kolorowaniem obrazków", zamiast malowania obrazów.

          Jeden z guru włoskiej krytyki, nazwisko mi umknęło;], twierdził, iż film najlepiej się recenzuje opowiadając go, więc: może coś jeszcze uda mi się dopisać w sprawozdaniu fabularnym.

          Oto więc mamy rok 2000, tuż po Sylwestrze, gdy 23-letniego pana Komendę aresztuje policja, wpadając z samego rana do mieszkania zajmowanego przez jego liczną, a zgodną i sympatycznie się do siebie wzajemnie odnoszącą rodzinę; mundurowi działają bezceremonialnie, pan reżyser podkreśla np. jak w pośpiechu pan Tomasz nie może nawet porządnie założyć butów, zanim go skują i wpakują do radiowozu; bliscy protestują, ale zostają spacyfikowani, a całe zajście wyciąga sąsiadów na balkony i do okien.

          W areszcie odbębnianie stałej procedury: zdjęcia, sprawdzanie każdego zakątka ciała, odciski palców, a podczas przesłuchania zgłoszone oskarżenie o zabójstwo 15-letniej dziewczyny, jakie miało miejsce na dyskotece w nieodległej wiosce; pana Tomasza nie było tam feralnej nocy, rodzina może poświadczyć, iż spędził ją w domu, żaden z uczestników zabawy nie złożył przeciwko niemu zeznań, ale nacisk mediów, zwierzchników, a nawet samego ministra sprawiedliwości, ówczesnego, nałożyły na policję i prokuraturę presję oskarżenia i osądzenia kogokolwiek, byle opinia publiczna dostała twarz i nazwisko skazanego, nieważne czy winnego; co najsmutniejsze, cień podejrzenia na swego sąsiada, rzuciła pani z mieszkania w tej samej kamienicy, prowadzącą rozrywkowy tryb życia, a nawet często podrzucająca swojego syna Komendom, by się nim zajmowali w trakcie jej randkowania na mieście: podczas imprezy, gdzie gości kolega z policji, jejmość opowiada o panu Tomaszu i jego bywaniu na disco w tej wiosce, co pan mundurowy podchwytuje i za moment wstępnie zgarniają pana Tomasza z ulicy, wypytują go, badają, przeprowadzają jakieś czynności śledcze, pobierają ślady zapachowe i materiał genetyczny, trochę straszą, a potem wypuszczają, aż do momentu aresztowania; oczywiście, on nie bardzo wie, jakie są ich intencje, a im chodzi o uzyskanie instrumentów do późniejszego wrobienia go w niepopełnione zabójstwo za pomocą spreparowania "dowodów", wedle których sąd nie miał chyba większego wyboru, jak skazać go na, w świetle tej fałszywej dokumentacji, zasłużony wyrok 15 lat więzienia.

          Skromny, dobrze wychowany i ujmująco bezpretensjonalny pan Komenda [ zostaje wyrwany brutalnie z codziennej realności, gdzie pracował w myjni samochodowej, i flirtował z przypadkowymi dziewczynami, miał dobre relacje z sąsiadami, jak najbliższe z rodziną, generalnie: bohater nie ma żadnych widocznych wad, co wzmaga jeszcze wrażenie jakie towarzyszy jego zderzeniu z potwornością świata policji, prokuratury i rzeczywistości więziennej.

          Matkę na ulicy wytykają palcami i tytułują "matką potwora", a ona sama nie może dopchnąć się do widzenia z synem, udaje się jej dopiero po 9 miesiącach jego pobytu w areszcie tymczasowym, a i ten wyczyn umożliwia wyłącznie wręczona pod stołem koperta; spotkanie tych dwojga, przez szybę i via telefon, ze szczerymi łzami w oczach wzrusza faktycznie, dzięki aktorskiej sile wyrazu.

          Proces odbywa się dopiero po 3 latach aresztu, tak działa polski wymiar sprawiedliwości, dzisiaj ponoć jeszcze dłużej się czeka na rozprawę, w końcu rządzą specjaliści; tutaj na plan pierwszy wysuwają się reakcje obu rodzin: oskarżonego i ofiary, przy czym: w istocie OBIE rodziny w tej samej sytuacji! Ich okrzyki, po ogłoszeniu sentencji wyroku, "bzdura!", "kpina!", choć dotyczą czegoś zupełnie innego, w saamej rzeczy razem recenzują dobitnie sposób działania i efekty tegoż w wykonaniu wymiaru [nie]sprawiedliwości.

          Pan Komenda nie broni się, nie krzyczy, nie buntuje się, znosi swój los z godnością, ale bez patosu i kabotyńskiej pozy męczennika, co znów należy określić jako zasługę porozumienia na linii reżyser-aktor.

          W areszcie i więzieniu, jako oskarżony/skazany za przestępstwo na nieletniej, pan Tomasz znajduje się na samym dnie hierarchii środowiskowej: w celi nie ma prawa jeść z innymi, obrywa, jest zamykany w toalecie, zmuszany do jej czyszczenia, obrzucany inwektywami [TVN wyciął wulgaryzmy, ze szkodą dla odbioru filmu i wymowy argumentów narracyjnych, wg mnie], rutynowo obrabowywany z odzieży, obuwia i paczek od rodziny, pod prysznicem zmawia się na niego gromada osiłków z ręcznikami, w której zawijają mydło, by sprawić mu ciężkie lanie, w wyniku czego wygląda jakby zderzył się z rozpędzoną lokomotywą, po czym więzienny wychowawca odwiedza go w szpitalu i odwodzi od ewentualnego zamiaru złożenia skargi, na końcu nazywają 'gnidą", najpewniej dochodzi również do zgwałcenia, a następnie złamania nogi, chyba, bo sceny te w całej drastyczności pokazywane są kamerą nerwową i metodą używania zbliżeń, aby oddać przede wszystkim grozę chaosu tej przemocy, a nie jej szczegóły.

          Podczas procesu odwoławczego kara dla pana Tomasza zostaje podwyższona do lat 25, co najgorsze zupełną klęskę ponosi jego adwokat z przypadku, czyli urzędu, najpierw doradzający mu zgodę na ewidentnie służące wkopaniu go działania prokuratury, prowadzący obronę w sposób całkowicie nieudolny, celowo?, a wreszcie pozostawiający go na pastwę losu i nie stawiający się na ogłoszeniu wyroku; gdy pani matka odwiedza go, aby dowiedzieć się, dlaczego nie postarał się o apelację w Strasbourgu, jegomość nawet nie fatyguje się o jakieś sensowne wytłumaczenie albo przeprosiny; sprzedał swojego klienta albo machnął nań ręką, uznając za stratę czasu walkę w beznadziejnej sytuacji.

          Pan Tomasz przeżywa kryzysy, po próbie samobójczej, odratowany zostaje przez jedynego w miarę przytomnego współwięźnia [Jan
          • grek.grek "25 lat niewinności" po filmie o filmie 2/2 03.09.22, 16:47
            Pan Tomasz przeżywa kryzysy, aż do próby samobójczej, odratowany zostaje przez jedynego w miarę przytomnego współwięźnia [Jan Frycz], do pionu przywraca do interwencja matki, z chodnika krzyczącej do niego, wyglądającego z okna oddziału szpitalnego, aby nie ważył się nigdy więcej takiego numeru powtórzyć; jej zalecenia motywacyjne, raz po cichu, w sali widzeń, innym razem sztorcujące jak uczniaka, są zawsze z serca płynące, z prawdziwej miłości; jej wsparcie i zdawkowe, a celne rady starszego współwięźnia, by swoje swoje położenie starał się przyjąć przede wszystkim na poziomie nastawienia psychicznego, w zasadzie kształtują równowagę pana bohatera, samego wobec krzywdy, ale wyposażonego w odpowiednie wskazówki, jak nie oszaleć z beznadziei, co zresztą spotyka samego wspierającego pana Komendę starszaka, pewnego dnia znalezionego z podciętymi chyłkiem żyłami, co sugeruje jak mógłby skończyć pan Tomasz, gdyby zabrakło mu wiary i hartu ducha.

            W tle mamy retrospekcje z nocy morderstwa w okolicach dyskoteki, którego ofiarą padła 15-letnia dziewczyna; żegnana przez rodziców, gdy wychodzi na pierwszą zabawę, z powrotem przewidzianym na godziny nocne,; sprawca najpewniej podał jej jakieś środku odurzające, a następnie pozbył się chłopaka, próbującego jej pomóc, przedstawiając się jako jej brat.

            Zbrodnia była ciężkiego kalibru, stąd media domagały się szybkiego znalezienia i osądzenia winnego, wywierając presję na policję i prokuraturę, a one fałszowały śledztwo w najlepsze, typując jako podejrzanych, najpierw tego który próbował dziewczynie pomóc, a potem podsuniętego przez sąsiadkę pana Tomasza, dowody przeciwko niemu sporządzając tak, aby sąd nie miał większych wątpliwości do do jego winy.

            I byłby pan Tomasz odsiedział swoje ćwierć wieku, o ile by doczekał końca, a potem żył z piętnem mordercy, gdyby sprawą nie zajął się policjant, pan Korejwo [Dariusz Chojnacki], prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec trójki dzieci, traf chce, wprowadzający się właśnie do wioski, gdzie zbrodnię popełniono; zainteresowany okolicznościami morderstwa, niezobowiązująco przepytuje dziewczynę, której udało się przeżyć atak, najpewniej tego samego sprawcy, potem odwiedza rodziców ofiary, rozmawia z pierwszym podejrzanym, tym co próbował ofierze pomóc, ale został wykiwany przez mordercę, potem robi obchód po domach sąsiadów, skąd dowiaduje się też o serii gwałtów, jakie miały miejsce przez lata w okolicy bliższej i dalszej, następnie pracowicie przegląda akta śledztwa, dopatrując się nadużyć, naciągnięć i manipulacji, i tym tropem podejmując podejrzenie, iż wykonawca może wciąż znajdować się na wolności, a sąd skazał człowieka całkiem niewinnego; zachodzi pytanie: wkręcono go celowo czy na skutek nieudolności?; gdy zaś wątpliwości pana policjanta docierają do punktu oznaczającego konieczność decyzji o wystąpieniu z krytyką swoich kolegów po mundurze i rewizji, celem unieważnienia, ich usiłowań, w sukurs przychodzi mu żona, dająca zielone światło, nawet jeśli konsekwencją będzie utrata pracy, degradacja i klątwa środowiskowa: "Będziesz hodował świnie, masz doświadczenie jak z nimi sobie radzić", podnosi go na duchu.

            Lata mijają: rodzina odwiedza Tomasza, matka nachodzi prokuratorów i sędziów, lekami na nerwy faszerując się pokryjomu, w snach widząc spotkanie z synem, wychodzącym księżycową nocą z więzienia, aż tu pojawia sie nadzieja, bo w więzieniu pojawia się nowy, podobno wiedzący kto zabił tę dziewczynę, przypisaną panu Komendzie, który chwyta się tego jak obietnicy, udaje się zawiadomić media, telewizja robi ze skazańcem wywiad, ale ostatecznie ten dobrze poinformowany więzień wypiera się tego, co mówił mu na stronie, a w dodatku bije go za przysporzenie kłopotów; zresztą, całe więzienie ma za złe Komendzie próby, rzekomego, wybielenia się, do tego stopnia, iż służby więzienne muszą go izolować od całej reszty, lecz tylko oficjalnie; w odpowiednich momentach dopuszczają do niego innych więźniów, aby złoili mu skórę.

            Wreszcie pan policjant zajmuje ustaleniami swojego śledztwa zakolegowanych dwóch prokuratorów, oni też ryzykują karierę podejmując się na nowo ustalić fakty i zdemaskować oszustwa oryginalnego dochodzenia, nadużycia w postaci tłuczenia podejrzanego Komendy, gromadzą materiał porównawczy, wytykają błędy, z premedytacją fałszowane albo z racji niekompetencji spartaczone, aż sprawa staje przed sądem i po 18 latach pan Komenda zostaje z przytupem zwolniony z więzienia, co wybuchem radości przyjmuje cała znękana rodzina, z matką na czele.

            Wkrótce dochodzi również do ustalenia, złapania i skazania faktycznego mordercy, co wszelako dla pana KOmendy ma znaczenie drugorzędne, któż bowiem zwróci mu 18 lat życia?

            Interesująco wygląda rozciągnięty epilog, gdzie pan Komenda ogląda świat, jakże inny od tego pamiętanego sprzed niemalże dwóch dekad, z telefonami komórkowymi, nowocześniejszą komunikacją i wieżowcami, jakie przez ten czas postawiono; a gdy wraca do domu, matkę uderza jego nienaturalna pokora, wyćwiczona na nim w więzieniu, bowiem podczas uroczystego obiadu za każdym razem, gdy chce sięgnąć po jedzenie albo napój, zadaje pytanie, czy może; te sceny poruszające są tak samo, jak te z udziałem przemocy, może nawet widać w nich jakiś cięższy uraz niż ślady pobicia.

            W scenie ostatniej, idący uliczką filmowy Tomasz prosi o papierosa prawdziwego pana Komendę; ciekawie wymyślone!

            Według mnie, sukces!

            Jeszcze trailer:

            www.youtube.com/watch?v=NIRbU6cmIow
      • grek.grek 22:45 TVN "25 lat niewinności.Sprawa Tomka Komendy 29.09.22, 07:29
        Drugi wrześniowy.

        Wysoko oceniana premiera polska [2018 r.]!

        Historia bogu ducha winnego obywatela, w procedurze pospiesznej i niechlujnej, bo chodziło o zaspokojenie medialno-społecznych oczekiwań ze sprawą kryminalną związanych [gwałt i zabójstwo 15-letniej dziewczynki], oskarżonego i skazanego na karę 25 lat więzienia, przeżywającego tam istne piekło, i po osiemnastu latach codziennej mordęgi wypuszczonego na wolność, dzięki pracy policjanta i prawników, znajdujących nowe dowody w sprawie, albo po prostu wykonujących uczciwie swoją robotę, bez presji jakiej ulegli ich koledzy po fachu, gdy bez skrupułów preparowali fałszywki, naciągali fakty, by wystawić sędziom kozła ofiarnego i móc odtrąbić sukces.

        Grają: Piotr Trojan, Agata Kulesza, Dariusz Chojnacki.
        Reżyseria: Jan Holoubek.

        Na Filmwebie: 7,7/10 z ponad 39 tys. opinii widzów; pan recenzent przyznał 7/10,

        "Reżyser nie bawi się w kafkowskie metafory, kamerę ustawia blisko bohaterów, zaś walka o życie i godność pozostaje w jego optyce tragiczną, egzystencjalną matnią'. I choć pewne rozwiązania scenariuszowe mogą budzić wątpliwości, niektóre decyzje obsadowe można kwestionować, a metafory bywają drogą na skróty, wychodzi mu zniuansowane i subtelne kino. Reporterska precyzja idzie na ekranie w parze narracyjnym minimalizmem. Film błyskawicznie rozpada się na trzy opowieści: pierwsza z nich jest kroniką więziennego życia Komendy, druga skupia się na śledztwie ostatnich sprawiedliwych, z kolei trzecia to portret relacji bohatera z napiętnowaną przez społeczeństwo matką. I fakt faktem, że w toku hierarchizacji wątków nieco się te filmy od siebie odklejają"

        Cała dokumentacja, skrupulatne przedstawienie faktów, krytyka cynizmu wymiaru sprawiedliwości, realizmem uderzająca opresja więziennego aparatu oraz innych więźniów wobec bezbronnego bohatera, wtłoczonego w okoliczność całkowicie absurdalną, od której wieje grozą, bo może spotkać każdego z nas!, obywateli tego nieszczęsnego kraju, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy jak nigdy państwo ma charakter tekturowej atrapy, zarządzanej przez dyletantów z politycznego awansu, czemu tylko częściowo przeciwstawia się aktywność tych trzech sprawiedliwych, dzięki którym pan Komenda doznał rehabilitacji i uwolnienia, zajmowały mnie dwie rzeczy: jego reakcja wobec szaleństwa nonsensu, z jakim przyszło mu się zmierzyć, oraz siła związku, jaki łączy go z matką, kobietą wybitną, zmagającą się z czymś niemożliwym do wyjaśnienia przez zdrowy rozsądek, a jednak znajdującą w sobie wiarę w pomyślne zakończenie całej historii, choćby nawet po 18 latach więziennej gehenny; i o ile segment faktograficzny, gdzie reżyser posługuje się chętnie retrospekcją, dzięki czemu prawdziwy przebieg zdarzeń z nocy zabójstwa, o jakie oskarżono niewinnego pana Tomasza, może odkrywać równolegle z policjantem odgrzebujących akta sprawy i doprowadzającym, wraz z kolegami prokuratorami, do uwolnienia wtrąconego do lochu czystego jak łza skazańca, zupełnie nie szeleszcząc papierem i legitymując się sprawnością realizacji, wypada nieco rachmistrzowsko, o tyle dwa powyższe wątki są już świetne, dzięki grze głównych aktorów: pana Trojana, oszczędnie posługującego się słowem, ale pokazującego mową ciała cały strach, poczucie krzywdy i bezgraniczną samotność człowieka w położeniu niebezpiecznie bliskim brzegu obłąkania, bo jak przetrwać 18 lat w warunkach miejscami nieludzkich, ze świadomością własnej niewinności, a nie stracić od tego zmysłów?; matkę odgrywa akuratnie ekspresyjna i mistrzowsko utożsamiająca się z emocjami matki Agata Kulesza; i ten duet, zwłaszcza w scenach wzajemnych, stanowi, na moje oko, największy atut filmu, wraz z szokujacą wymową samej historii, dzięki tym aktorskim kreacjom, nie waham się tego słowa użyć!, ten film uzyskuje własną, żywą twarz i tygrysim skokiem wymyka się zagrożeniom czyhającym na tego rodzaju opowieści, wyczerpująco omówione w gazetowej i nie tylko publicystyce, często grzęznące w czymś, co bym nazwał "kolorowaniem obrazków", zamiast malowania obrazów.


    • grek.grek 20:05 Kultura "Dolina Bogów" [2019] 02.09.22, 06:48
      Dziś konkurencyjnie:]

      W Kulturze też nowość, film stylisty Lecha Majewskiego, w którym, jak głosi opis wstępny, mieszają się, spinają ze sobą, trzy wątki, sygnalizowane i rozwijane w użyciem symboliki i poetyckich metafor oraz udziałem aktorów hollywoodzkich: "materializacja legendy plemion indiańskich spotyka tu osobistą tragedię najbogatszego człowieka na ziemi, Wesa Taurosa, oraz nieposkromioną wyobraźnię narratora - pisarza Johna Ecasa".

      Zdaniem pana recenzenta z Filmwebu [ocenił na 4/10]:

      "Na ekranie współczesny mit pieniądza ściera się z archaiczną mitologią ludów pierwotnych, "Baśnie tysiąca i jednej nocy" komentują klęskę nowoczesnego kapitalizmu, a artystyczne i moralne dziedzictwo renesansowej Europy objawia się jako śmiechu warta zachcianka ekscentrycznego obywatela Kane'a.

      Majewski z premedytacją masakruje tradycyjną narrację i do granic rozdyma lirykę, historię łączy z religią i mitem, a wulgarne – z tym, co zwykliśmy widzieć jako wysokie. Działa zgodnie z wypowiedzianą niegdyś dewizą: "Prawo sztuki jest prawem kontrastu"

      Fabułka Majewskiego jest pretekstowa: życia w niej za grosz, służy wyłącznie symbolice, która zakrywa wszystko inne – jak studnia, która traci sens, jeśli pozbawić ją wody

      Ktoś powie pewnie, że wizualny poemat rządzi się osobnymi prawami, lecz może przez ten naddatek nie czuć w poczynaniach reżysera precyzji. Lirycznym środkom bliżej tu do strumienia świadomości, niż do zbioru symboli, które jak szpila trafiałyby w punkt.

      Twórca "Młynu i krzyża" pozostaje twórcą osobnym, a jego kino niezmiennie stawia opór. Nie trzeba dodawać, że to kino, które nie daje się zrecenzować. W zamyśle twórcy nie o ocenę tu bowiem chodzi, ale o poszukiwania; nie o kryteria, raczej o doznanie"

      Generalnie, pan krytyk uważa, iż reżyser kręci dla siebie, a co widzowie z otrzymanym filmem uczynią, pozostaje ich problemem;]

      Obsada: Josh Hartnett, John Malkovich, Bérénice Marlohe, Keir Dullea, John Rhys-Davies.

      Replay: z soboty/niedzielę, 1:40.

      Ale film można złapać także na TVP VOD:

      vod.tvp.pl/website/dolina-bogow,51470802
      • grek.grek 1:40 Kultura "Dolina Bogów" [2019] 03.09.22, 08:40
        Nocny bis!

        Nowość, film stylisty Lecha Majewskiego, w którym, jak głosi opis wstępny, mieszają się, spinają ze sobą, trzy wątki, sygnalizowane i rozwijane w użyciem symboliki i poetyckich metafor oraz udziałem aktorów hollywoodzkich: "materializacja legendy plemion indiańskich spotyka tu osobistą tragedię najbogatszego człowieka na ziemi, Wesa Taurosa, oraz nieposkromioną wyobraźnię narratora - pisarza Johna Ecasa".

        Zdaniem pana recenzenta z Filmwebu [ocenił na 4/10]:

        "Na ekranie współczesny mit pieniądza ściera się z archaiczną mitologią ludów pierwotnych, "Baśnie tysiąca i jednej nocy" komentują klęskę nowoczesnego kapitalizmu, a artystyczne i moralne dziedzictwo renesansowej Europy objawia się jako śmiechu warta zachcianka ekscentrycznego obywatela Kane'a.

        Majewski z premedytacją masakruje tradycyjną narrację i do granic rozdyma lirykę, historię łączy z religią i mitem, a wulgarne – z tym, co zwykliśmy widzieć jako wysokie. Działa zgodnie z wypowiedzianą niegdyś dewizą: "Prawo sztuki jest prawem kontrastu"

        Fabułka Majewskiego jest pretekstowa: życia w niej za grosz, służy wyłącznie symbolice, która zakrywa wszystko inne – jak studnia, która traci sens, jeśli pozbawić ją wody

        Ktoś powie pewnie, że wizualny poemat rządzi się osobnymi prawami, lecz może przez ten naddatek nie czuć w poczynaniach reżysera precyzji. Lirycznym środkom bliżej tu do strumienia świadomości, niż do zbioru symboli, które jak szpila trafiałyby w punkt.

        Twórca "Młynu i krzyża" pozostaje twórcą osobnym, a jego kino niezmiennie stawia opór. Nie trzeba dodawać, że to kino, które nie daje się zrecenzować. W zamyśle twórcy nie o ocenę tu bowiem chodzi, ale o poszukiwania; nie o kryteria, raczej o doznanie"

        Generalnie, pan krytyk uważa, iż reżyser kręci dla siebie, a co widzowie z otrzymanym filmem uczynią, pozostaje ich problemem;]

        Obsada: Josh Hartnett, John Malkovich, Bérénice Marlohe, Keir Dullea, John Rhys-Davies.

        Film można złapać także na TVP VOD:

        vod.tvp.pl/website/dolina-bogow,51470802
    • grek.grek 20:55 Zoom TV "Elektra" [2005] 02.09.22, 06:57
      Filmowa adaptacja komiksu: pani o mitologicznym imieniu trudni się najemnym kileryzmem, lecz w geście zupełnie nieprofesjonalnym, z powodu obudzonego sumienia, wypowiada posłuszeństwo swoim płatnikom, by stanąć w obronie prześladowanych ojca i jego córki.

      Obsada: Jennifer Garner, Goran Višnjić, Kirsten Prout.
      Reżyseria: Rob Bowman.

      Na RT : z 166 recenzji krytycznych 11 %, od 250 tysięcznej publiczności 29%.

      Replay: czwartek, 20:55.
      • grek.grek 20:55 Zoom TV "Elektra" [2005] 08.09.22, 06:17
        Drugi wrześniowy.

        Filmowa adaptacja komiksu: pani o mitologicznym imieniu trudni się najemnym kileryzmem, lecz w geście zupełnie nieprofesjonalnym, z powodu obudzonego sumienia, wypowiada posłuszeństwo swoim płatnikom, by stanąć w obronie prześladowanych ojca i jego córki.

        Obsada: Jennifer Garner, Goran Višnjić, Kirsten Prout.
        Reżyseria: Rob Bowman.

        Na RT : z 166 recenzji krytycznych 11 %, od 250 tysięcznej publiczności 29%.
    • grek.grek 21:35 Metro TV "Operacja : Deszcz" [2020] 02.09.22, 06:58
      Sajensfikszon prosto z Australii.

      Oto mamy Ziemię rujnowaną pod naporem inwazji kosmitów z dalekich planet. Stawia im czoło rozproszona gromada ludzi oraz renegatów z armii najeźdźców.
      I zapewne opis wojny ma stanowić główny sens filmowej prezentacji ? Proste pomysły bywają skuteczne, zwłaszcza w kinie gatunkowym, nieprawdaż ? :]

      A może autorzy filmu zaserwują nam efektowne obrazy demolki Sydney, zwłaszcza gmachu Opery ? ;] Idealna okazja by coś takiego pokazać, przecież na filmowym ekranie szły w gruzy już niemal wszystkie emblematyczne budynki świata ;]

      Reżyseria : Luke Sparke.

      Na RT :
      50 % z 18 recenzji krytycznych oraz 77 % z ponad 100 głosów widowni.

      Replay: sobota, 22:40.
    • grek.grek 21:35 TVN7 "Notting Hill" [1999] 02.09.22, 07:00
      Pani aktorka z Hollywoodu poznaje pana księgarza z Londynu, a ich relacja rozwija się wg scenariusza renomowanego Richarda Curtisa.

      Efekt : "jedna z najlepszych komedii romantycznych ever, może nawet najlepsza w swoim gatunku pozycja. Pomijając Julię i Hugh - ten film jest tak bardzo angielski, jest tam wiele scen wręcz kultowych (np. nie do pobicia jest przyjaciel glownego bohatera Spike :) i jego stroje; albo scena wywiadow dla czasopisma "Kon i pies" ;) ); bardzo fajna ścieżka dźwiękowa, i pięknie pokazany Londyn, i cudowna księgarnia (ten scenki-perełki). I bym mogła jeszcze długo :).
      Naprawdę - bardzo, bardzo wart obejrzenia"

      Czy tej recenzji Manii można się oprzeć ? :]

      Voila !

      Reżyseria : Roger Michell.

      Replay: jutro, 17:25.
      • grek.grek 17:25 TVN7 "Notting Hill" [1999] 03.09.22, 06:54
        Ponownie.

        Pani aktorka z Hollywoodu poznaje pana księgarza z Londynu, a ich relacja rozwija się wg scenariusza renomowanego Richarda Curtisa.

        Efekt : "jedna z najlepszych komedii romantycznych ever, może nawet najlepsza w swoim gatunku pozycja. Pomijając Julię i Hugh - ten film jest tak bardzo angielski, jest tam wiele scen wręcz kultowych (np. nie do pobicia jest przyjaciel glownego bohatera Spike :) i jego stroje; albo scena wywiadow dla czasopisma "Kon i pies" ;) ); bardzo fajna ścieżka dźwiękowa, i pięknie pokazany Londyn, i cudowna księgarnia (ten scenki-perełki). I bym mogła jeszcze długo :).
        Naprawdę - bardzo, bardzo wart obejrzenia"

        Czy tej recenzji Manii można się oprzeć ? :]

        Voila !

        Reżyseria : Roger Michell.
    • grek.grek 22:00 TV Puls "Ostateczna rozgrywka" [2018] 02.09.22, 07:03
      Podczas meczu piłkarskiego, terroryści opanowują stadion, biorą zakładników, a cały ten wyczyn przeprowadzają w celu znalezienia zdrajcy, niegdyś towarzysza broni.

      Brzmi niedorzecznie, przynajmniej w punkcie wyjścia :]
      A potem, kto wie, możliwe iż będziemy mieli do czynienia z całkiem niezłą rozrywką, wszak w kinie można zaproponować każdy nonsens nieznany realności, z sukcesem, zwłaszcza kasowym.

      Grają : Pierce Brosnan, Ray Stevenson, Dave Bautista.
      Rezyseria : Scott Mann.

      Na RT :
      44 % z 39 recenzji krytycznych oraz 34 % z ponad tysiąca opinii widzów.
    • grek.grek 22:05 Stopklatka "Piątek trzynastego" [1980] 02.09.22, 07:05
      Katalog podręczny kina grozy.
      Klasy B, cóż poradzić, bo jednak trudno tutaj dojrzeć podobieństwa wyrafinowania, artyzmu, stylu do "Dziecka Rosemary", "Egzorcysty" czy "Lśnienia".

      Natomiast absolutnie nie rozczarowuje atmosfera filmu, zagrożenie ze strony postaci mordercy - będącego projekcją lęków zbiorowych ? powracającego z zaświatów ? a może jednak jego pierwowzór przeżył własną śmierć ? - utrzymuje się na niezmienionym diapazonie, intensywność wrażeń nie malaje do ostatniej chwili, a przy okazji "Piątek", wraz z innymi sobiepodobnymi filmami, ustanawia regułę, wedle której makabrycznego kilera właściwie nie sposób wyeliminować. Zawsze powraca. MOżna go zepchnąć, przygnieść, rozgnieść, za chwilę znów skądś się wyłoni i będzie rezał nożem albo co tam ma pod ręką ;] NIgdy nie biega, zawsze kroczy wolnym, miarowym krokiem, i choćby ofiara pędziła na złamanie karku, to on niezmiennie znajduje się tuż za nią i mrozi widownię swoją niewzruszoną pewnością zabójczych zamiarów, nie ma twarzy, nie posiada uczuć, a jeden tylko cel do zrealizowania, po wielokroć zresztą ;]
      Słowem : istny senny koszmar, z którego bohaterowie filmu nie moga się obudzić, a widz po wyjściu z kina, albo z domu, ogląda się za siebie, zwłaszcza po zapadnięciu zmroku ;] Tak działają dobre horrory.

      Reżyseria : Sean S.Cunningham.

      "Piątek" doczekał się nader licznych sequeli, remake'ów i rebootów [łącznie : jedenastu, ostatni w 2009 r.], ale żaden - chyba, bom nie widział zbyt wielu - nie dorównał oryginałowi, jak to zwykle bywa w takich przypadkach.

      Bis: z soboty/niedziela, 0:40.
      • grek.grek 0:40 Stopklatka "Piątek trzynastego" [1980] 03.09.22, 08:36
        Drugi wrześniowy.

        Katalog podręczny kina grozy.
        Klasy B, cóż poradzić, bo jednak trudno tutaj dojrzeć podobieństwa wyrafinowania, artyzmu, stylu do "Dziecka Rosemary", "Egzorcysty" czy "Lśnienia".

        Natomiast absolutnie nie rozczarowuje atmosfera filmu, zagrożenie ze strony postaci mordercy - będącego projekcją lęków zbiorowych ? powracającego z zaświatów ? a może jednak jego pierwowzór przeżył własną śmierć ? - utrzymuje się na niezmienionym diapazonie, intensywność wrażeń nie malaje do ostatniej chwili, a przy okazji "Piątek", wraz z innymi sobiepodobnymi filmami, ustanawia regułę, wedle której makabrycznego kilera właściwie nie sposób wyeliminować. Zawsze powraca. MOżna go zepchnąć, przygnieść, rozgnieść, za chwilę znów skądś się wyłoni i będzie rezał nożem albo co tam ma pod ręką ;] NIgdy nie biega, zawsze kroczy wolnym, miarowym krokiem, i choćby ofiara pędziła na złamanie karku, to on niezmiennie znajduje się tuż za nią i mrozi widownię swoją niewzruszoną pewnością zabójczych zamiarów, nie ma twarzy, nie posiada uczuć, a jeden tylko cel do zrealizowania, po wielokroć zresztą ;]
        Słowem : istny senny koszmar, z którego bohaterowie filmu nie moga się obudzić, a widz po wyjściu z kina, albo z domu, ogląda się za siebie, zwłaszcza po zapadnięciu zmroku ;] Tak działają dobre horrory.

        Reżyseria : Sean S.Cunningham.

        "Piątek" doczekał się nader licznych sequeli, remake'ów i rebootów [łącznie : jedenastu, ostatni w 2009 r.], ale żaden - chyba, bom nie widział zbyt wielu - nie dorównał oryginałowi, jak to zwykle bywa w takich przypadkach.
    • grek.grek 22:20 Kultura "Moje pokolenie" [2017]/dokument 02.09.22, 07:06
      Pan aktor Michael Caine chodzi i opowiada o swingującym Londynie lat 60-tych, takim jakim go zapamiętał, o swoich miejscach, znajomych ludziach i wciąż niewygasłych w jego środowisku nastrojach ówczesnych spotkań; akompaniują mu fotografie, ujęcia z filmów, wypowiedzi innych osób.

      Widziałem kiedyś większy fragment, na tej podstawie zdecydowanie polecam! Wam, Czcigodni, oraz sobie samemu też!

      Reżyseria ; David Batty.
    • grek.grek 22:35 TVP1 "Ośmiorniczka" [1983] 02.09.22, 07:07
      007 znów w akcji ! :]

      Lekkość, humor, zmrużone oko [przepisowo jedno, gdyż drugim Bond zawsze wypatruje ukrytego wroga ! ;)], krajobrazy Indii, miejscowa flora i fauna, uliczna pstrokacizna i wszelkiego rodzaju egzotyka, pałace z żyrandolami, dziewczyny w bikini oraz oczywiście groźny przeciwnik planujący rozpętanie III wojny światowej :]

      Bond w przebraniu goryla, Bond licytuje przy karcianym stole, Bond jako klaun, Bond robi w konia kubańskich kidnaperów, Bond walczy na dachu pędzącego pociągu, Bond używa w celach bojowych rakiety tenisowej, Bond wygrywa z nożownikiem klasy światowej, mimo że został trafiony czterema sztyletami, na szczęscie tylko w koszulę ;]

      Pyszna zabawa, tempo, beztroskie igranie z sensem, wybuchające zegarki, taki Bond zdobył serca widowni :]

      W roli głównej Roger Moore, w roli tytułowej - Maud Adams, w roli czarnego charakteru - Louis Jordan.

      Reżyseria : John Glen.
    • grek.grek 22:35 TVN "Czerwony smok" [2002] 02.09.22, 07:08
      Raz jeszcze : randka z doktorem Lecterem, według powieści i scenariusza Thomasa Harrisa.

      W "Czerwonym Smoku" pan doktor znów jest szarą eminencją, dżokerem, postacią na drugim planie, niezwykle ważną dla głównych bohaterów : profilera policyjnego i seryjnego zabójcy, którego ściga, w istocie on właśnie pociąga za sznurki i znów, tak jak w "Milczeniu owiec", pełni fabularną funkcję mistrza marionetek.

      Na prośbę policji profiler zasięga u Lectera porady a'propos zabójcy, a znają się gdyż to właśnie Will Graham zdemaskował i złapał doktora, natomiast poszukiwany zabójca żywi podziw dla swojego idola, chętnie się z nim kontaktując listownie. Tak więc, Lecter poniekąd trzyma w dłoniach nitki prowadzące do happy endu, cokolwiek uznać za takowy dla konkretnych postaci, albo definitywnej makabry.

      W obsadzie paraduje cała czołówka hollywoodzkich asów, lecz miejscami jednak widać, że jest to film nakręcony na bazie sukcesu "Milczenia owiec", nie posiada ciemnej energii tamtego filmu, a sam Hannibal-kanibal już nie emanuje szatańskim wdziękiem, powoli jest odkrywany, uczłowieczany, sprowadzany do znajomego, bezpiecznego porządku, również Will Graham nie posiada niewinności Clarice Starling, więc jego relacja z Lecterem nie posiada psychologicznej atrakcyjności tamtego spotkania.

      Morderca, pełen kompleksów z dzieciństwa wyniesionych miłośnik wyimków z twórczości Blake'a, prezentuje się nieźle głównie z powodu aktorskich usiłowań utalentowanego pana Fiennesa.

      Nawet trzecioplanowe role zaludniają tacy zawodowcy jak Philipp Seymour-Hoffman czy Harvey Keitel, kamerą kręci Dante Spinotti, lecz zbyt wiele jest pasteli, zbyt wiele szczegółów fabularnych, które pospiesznie montuje pan reżyser [Brett Rattner], zbyt mało zaś atmosfery grozy.

      Nie jestem wciąż dostatecznie mocno przekonany do tego filmu, choć widziałem go kilka razy, zwłaszcza w kontekście "Milczenia owiec", a tego zestawienia chyba nie da się wyminąć ?
    • grek.grek 23:00 TV6 "Paranormal Activity"[2011] 02.09.22, 07:13
      Nie, nie chodzi o wystąpienia premiera, państwa z TVP ani ministrów rządu, oni osiągają już znacznie wyższe rejestry, aczkolwiek w filmie również występuje relacja z nawiedzonego domu :]

      Zapewne jeden z tych jakże nowoczesnych horrorów, których autorzy próbuję nadać akcji charakter dokumentu, reportażu, a zatem wyposazyć go w atmosferę sugerującą, iż oto widz znalazł się w samym środku prawdziwego straszenia :]

      Naiwne, bo w końcu nie to straszne, co istnieje, ale to, co teoretycznie niewykluczone ;], niemniej : zawsze to jakiś nowy gatunek filmowy.

      Po "Blair Witch Project" czy "Rec." - chyba nie zostanę miłośnikiem tego typu horrorów, ale nowe pomysły zawsze są w cenie, jak sądzę.

      A Wy, Czcigodni ? Lubicie być straszeni w taki sposób ? ;]

      Reżyseria : duet pp. Joost & Schulman.

      Replay: poniedziałek, 23:00 w TV4.
      • grek.grek 23:00 TV4 "Paranormal Activity"[2011] 05.09.22, 06:34
        Bis!

        Nie, nie chodzi o wystąpienia premiera, państwa z TVP ani ministrów rządu, oni osiągają już znacznie wyższe rejestry, aczkolwiek w filmie również występuje relacja z nawiedzonego domu :]

        Zapewne jeden z tych jakże nowoczesnych horrorów, których autorzy próbuję nadać akcji charakter dokumentu, reportażu, a zatem wyposazyć go w atmosferę sugerującą, iż oto widz znalazł się w samym środku prawdziwego straszenia :]

        Naiwne, bo w końcu nie to straszne, co istnieje, ale to, co teoretycznie niewykluczone ;], niemniej : zawsze to jakiś nowy gatunek filmowy.

        Po "Blair Witch Project" czy "Rec." - chyba nie zostanę miłośnikiem tego typu horrorów, ale nowe pomysły zawsze są w cenie, jak sądzę.

        A Wy, Czcigodni ? Lubicie być straszeni w taki sposób ? ;]

        Reżyseria : duet pp. Joost & Schulman.
    • grek.grek 23:10 Polsat "Wolverine" [2013] 02.09.22, 07:15
      W sumie, można chyba ten film zaliczyć do sagi "X Menów", nieprawdaż ?

      Bohaterem głównym jest jeden z nich, tytułowym zresztą. W tej roli Hugh Jackman, a obok niego wielu, z pewnością bardzo dobrych, aktorów z Japonii.

      Pan mutant Wolverine przebywa na wygnaniu z wyboru, gdzieś w Jukonie, ale i tam wplątuje się niebawem w intrygę sensacyjną, podczas której jego wrogiem staje się japońska yakuza, a gfra toczy się również o uczucia urodziwej pani Japonki, dopiero co poznanej.

      Reżyseria : James Mangold.

      Budżet rzędu 120 mln, zdjęcia kręcono faktycznie w Tokio i na wyspie Omishima, a także w Australii.

      Na RT jednomyślność niemalże : 71 % od krytyków i 69 % od widowni
      "zachowując szacunek wobec komiksowego oryginału, potrafi przyciągnąć i zainteresować również zwykłych miłośników kina akcji" - voila :]
    • grek.grek 23:55 TVP2 "Wymarzony" [2013] 02.09.22, 07:22
      Romantyczne kino z Ameryki: pani brawurowo uwija się za barem, pan w kącie zajmuje się pisarstwem, a jak wiadomo bieguny o przeciwnych ładunkach przyciągają się, choć zapewne z udziałem serii perypetii, najchętniej zabawnych i wprost z życia wziętych; grunt, by nie udawać, zwłaszcza w dobie portali społecznościowych wyprzedzających albo zastępujących spotkanie face to face, bo potem trzeba odkręcać, co niemiara;]

      Obsada: Justin Long, Evan Rachel Wood, Peter Dinklage & Vince Vaughn
      Reżyseria: Kat Coiro.

      Replay: z soboty/niedzielę, 1:45.

      Na RT : 47 % z 19 recenzji krytycznych i 26 % z ponad tysiąca opinii widzów.
      • grek.grek 1:50 TVP2 "Wymarzony" [2013] 03.09.22, 08:41
        Drugi seans!

        Romantyczne kino z Ameryki: pani brawurowo uwija się za barem, pan w kącie zajmuje się pisarstwem, a jak wiadomo bieguny o przeciwnych ładunkach przyciągają się, choć zapewne z udziałem serii perypetii, najchętniej zabawnych i wprost z życia wziętych; grunt, by nie udawać, zwłaszcza w dobie portali społecznościowych wyprzedzających albo zastępujących spotkanie face to face, bo potem trzeba odkręcać, co niemiara;]

        Obsada: Justin Long, Evan Rachel Wood, Peter Dinklage & Vince Vaughn
        Reżyseria: Kat Coiro.

        Replay: z soboty/niedzielę, 1:45.

        Na RT : 47 % z 19 recenzji krytycznych i 26 % z ponad tysiąca opinii widzów.
    • grek.grek 0:00 SuperPolsat "Pomniejszenie" [2017] 02.09.22, 07:23
      Tytuł będący odwrotnością "Powiększenia" : nieźle ;]

      A stoi za tym ciekawa idea : oto ludzkość została naukowo zmniejszona do rozmiarów krasnoludków, dzięki czemu udaje się rozwiązać problem drastycznie zmniejszających się zasobów surowców energetycznych i wody planety, ryzkownego przeludnienia oraz nadmiernej konsumpcji.

      Jako 5-calowe istoty ludzie stają się zdecydowanie mniej szkodliwi dla otoczenia, lecz co z otoczeniem ? Teraz byle kot może łapą zgnieść całe miasto, a przecież ma tych łap aż cztery, nie wspominając o ogonie ! ;]

      Jak żyć ?!

      A może państwo naukowcy pomyśleli i o tym aspekcie ziemskiego bytowania homo sapiens ? I zasadnie wypada spytać : czy aby sami siebie również zmniejszyli, czy raczej pozostali w rozmiarze 1000 razy XXL ? Może w ogóle mamy do czynienia z mistyfikacją, elity zostały we właściwych rozmiarach, a globalne społeczeństwo doznało nagłego zminiaturyzowania ? I teraz tamci się pławią w luksusach, a my tutaj padamy w utrudzenia chcąc pokonać pieszo drogę, jaką wcześniej wykonywaliśmy w trzech krokach ? ;]

      Rezyseria : Alexander Payne.

      Na RT :
      46 % z 299 recenzji krytycznych - "intrygująca idea, świetna obsada... i masa frustrująco rażących niedociągnięć" - oraz 23 % z ok. 10 tys. opinii widowni.

      W obsadzie tejże : Matt Damon, Christoph Waltz, Kristen Wiig, Hong Chau.
    • grek.grek 0:00 TVN7 "Obecność" [2013] 02.09.22, 07:26
      Kino grozy.

      Oto para renomowanych "łapiduchów" wezwana zostaje na pomoc przez rodzinę, która doświadcza rzekomych ataków sił nadzmysłowych.

      Rzecz się dzieje na farmie podmiejskiej, występują wszystkie możliwe formy stukostrachów, a jedno z pięciogra dzieci gospodarzy domu opowiada o "Rorym", chłopcu, z którym się bawi.

      Duchy są na tyle dobre w swojej kreciej robocie, że ściągnięte zostają do pomocy posiłku, w postaci drogiego i zaawansowanego sprzętu namierzającego istoty nadprzyrodzone. Nie zabraknie też księdza.

      Żeńska połowa duetu łowców duchów, pani Lorraine, jest medium i to ona stoczy ostateczny pojedynek z tym czymś, co nawiedza dom i przeszkadza rodzinie Perronów żyć w spokoju, choć w istocie kluczową postacią całej rozgrywki staje się matka, pani Perron.

      Horror porządny, solidny, według sprawdzonych wzorców, a uatrakcyjniać go ma za zadanie wzmianka, że oparto go na prawdziwej historii nawiedzonego domu Perronów i działalności zawodowej faktycznie istniejących swego czasu specjalistów od spirytyzmu pp. Warrenów.

      Bis: poniedziałek, 23:45.
      • grek.grek 23:45 TVN7 "Obecność" [2013] 05.09.22, 07:14
        Na drugą nogę.

        Kino grozy.

        Oto para renomowanych "łapiduchów" wezwana zostaje na pomoc przez rodzinę, która doświadcza rzekomych ataków sił nadzmysłowych.

        Rzecz się dzieje na farmie podmiejskiej, występują wszystkie możliwe formy stukostrachów, a jedno z pięciogra dzieci gospodarzy domu opowiada o "Rorym", chłopcu, z którym się bawi.

        Duchy są na tyle dobre w swojej kreciej robocie, że ściągnięte zostają do pomocy posiłku, w postaci drogiego i zaawansowanego sprzętu namierzającego istoty nadprzyrodzone. Nie zabraknie też księdza.

        Żeńska połowa duetu łowców duchów, pani Lorraine, jest medium i to ona stoczy ostateczny pojedynek z tym czymś, co nawiedza dom i przeszkadza rodzinie Perronów żyć w spokoju, choć w istocie kluczową postacią całej rozgrywki staje się matka, pani Perron.

        Horror porządny, solidny, według sprawdzonych wzorców, a uatrakcyjniać go ma za zadanie wzmianka, że oparto go na prawdziwej historii nawiedzonego domu Perronów i działalności zawodowej faktycznie istniejących swego czasu specjalistów od spirytyzmu pp. Warrenów.
    • grek.grek 0:05 Stopklatka "Wzgórza mają oczy" [2006] 02.09.22, 07:27
      Albo kino zupełnie niestrawne, albo dla wybranej grupy fanów, albo całkiem niezły guilty-pleasure ;]

      Fabuła banalna niesłychanie : rodzina wyjeżdza na wycieczkę i w odludnych terenach kalifornijskiej pustyni skalistej trafia na bandę ukrywających się tam... kanibali.

      Może więc jest to film dla... smakoszy ? ;]

      Z jednej strony, kino którego poważnie nie sposób traktować, ale z drugiej, proszę zwrócić uwagę : zazwyczaj schemat tego filmów polega na konfrontacji rodziny mieszczan, ludzi zadowolonych, sytych, z jakąś dzikością, niewytłumaczalną, pozbawioną wyjaśnienia drapieżnością, a więc można by podciągnąć tutaj wątek zderzenia kultury z naturą, freudowskich instynktów z ogładą pozyskiwaną za pomocą udziału w konwencjach społecznych, przyczajonego, drzemiącego w ciemnościach barbarzyństwa z cywilizacją nauczoną wyrzekania się atawizmów, a zazwyczaj w toku akcji zmuszoną do przypomnienia sobie o nich, odnalezienia w sobie i zastosowania.

      Oczywiście, forma tej prezentacji jest całkiem niewyrafinowana, co zwykle obniża wartość kina tego typu w oczach ekspertów, a fanów przyciąga głównie nieskomplikowaną jatką.

      reżyseria : Alexandre Aja.
      • grek.grek 1:50 Stopklatka "Wzgórza mają oczy" [2006] 05.09.22, 07:31
        Drugi wrześniowy.

        Albo kino zupełnie niestrawne, albo dla wybranej grupy fanów, albo całkiem niezły guilty-pleasure ;]

        Fabuła banalna niesłychanie : rodzina wyjeżdza na wycieczkę i w odludnych terenach kalifornijskiej pustyni skalistej trafia na bandę ukrywających się tam... kanibali.

        Może więc jest to film dla... smakoszy ? ;]

        Z jednej strony, kino którego poważnie nie sposób traktować, ale z drugiej, proszę zwrócić uwagę : zazwyczaj schemat tego filmów polega na konfrontacji rodziny mieszczan, ludzi zadowolonych, sytych, z jakąś dzikością, niewytłumaczalną, pozbawioną wyjaśnienia drapieżnością, a więc można by podciągnąć tutaj wątek zderzenia kultury z naturą, freudowskich instynktów z ogładą pozyskiwaną za pomocą udziału w konwencjach społecznych, przyczajonego, drzemiącego w ciemnościach barbarzyństwa z cywilizacją nauczoną wyrzekania się atawizmów, a zazwyczaj w toku akcji zmuszoną do przypomnienia sobie o nich, odnalezienia w sobie i zastosowania.

        Oczywiście, forma tej prezentacji jest całkiem niewyrafinowana, co zwykle obniża wartość kina tego typu w oczach ekspertów, a fanów przyciąga głównie nieskomplikowaną jatką.

        Reżyseria : Alexandre Aja.
    • grek.grek 0:05 Metro TV "Odpocznę po śmierci" [2003] 02.09.22, 07:28
      Kryminał brytyjski w klasowej obsadzie.

      Pan eks-gangster wraca po latach do Londynu, by odebrać informację o śmierci brata. Najpewniej jegomość popełnił samobójstwo, ale możliwe również, iż został zamordowany, lub zmuszony do zabicia się, przez mafię, we współpracy z nią sprzedawał bowiem narkotyki.

      Rzecz prosta, były mafioso koniecznie chce wyjaśnić okoliczności zejścia brata, by przykładnie skarcić winnego, w czym może liczyć na pomoc dawnego przyjaciela i dziewczyny sprzed lat.

      Grają : Clive Owen, Charlotte Rampling, Jonathan Rhys-Meyers, Jamie Foreman & Malcom McDowell.
      Reżyseruje : Mike Hodges.

      Na RT :
      44 % z 90 recenzji krytycznych - "za mało treści, spójności w opowieści, w sumie : ślizganie się po powierzchni" - oraz 35 % z ponad 5 tys. opinii widowni
    • grek.grek 0:05 TV4 "Snowpiercer. Arka przyszłości"[2013] 02.09.22, 07:29
      zdecydowanie dobre kino futurystyczne, ale odwołujące się do wspołczesnych zupełnie wątków społecznych.

      akcja rozgrywa się w przyszłości, kiedy to Ziemia znów skuta jest lodem, co stanowi bezpośrednio następstwo globalnego ocieplenia - epoka lodowcowa !

      właściwie jednym funkcjonującym urządzeniem jest kilkukilometrowej długości pociąg, który jeździ w kółko trasą liczącą sobie pewnie z -dziesiąt tysięcy kilometrów. Napędzany jest gigantycznym dynamem, które działa jak perpetum mobile i znajduje się w lokomotywie.

      właścicielem pociągu jest bogacz i on zajmuje wagon najbliżej lokomotywy, a im dalej - tym gorsze miejsca dla coraz biedniejszych lokatorów, w efekcie czego powstaje układ hierarchiczny : bogaci pławią się w luksusach i opłacają siepaczy, którzy pomagają im zachować władzę i przywileje, a biedota chadza w łachmanach, cierpi na choroby, niedożywienie i fatalne warunki mieszkaniowe.

      przy okazji, pociąg jest czymś w rodzaju Arki Noego, są tutaj wagony, w których przechowywana jest flora i fauna, w oczekiwaniu na poprawę warunków pogodowych i możliwość powrotu do normalnego życia.

      tak czy owak, wśród pariasów zaamieszkujących pociąg rodzi się bunt, chcą zmienić porządek społeczny, uzyskać dostęp do lepszego życia, a finalnie : dotrzeć do lokomotywy i przejąć kontrolę nad pociągiem.

      klaustrofobiczny klimat, na skromnej przestrzeni wiele scen dynamicznych, i jakze interesująca, choć przecież nie nowa ?, wizja rzeczywistości po apokalipsie. Nikt jeszcze nie wpadł na to, by świat zamknąc w pigułce pociągu, ale to interesująca wizja, nieprawdaż ? :

      A ten układ świata, podział na biedne Południe i bogatą Połnoc, zostaje zachowany, problemy również, no i mamy na ekranie coś w rodzaju radykalnej wizji Wiosny Ludów, budzących się do walki z niesprawiedliwością, wyzyskiem i krzywdą. Nic jednak nie jest tak proste, jak się początkowo wydaje, schody zaczynają się wtedy, kiedy sukces jest blisko, i nagle okazuje się, że wcale nie musi on być sukcesem w takim kształcie, w jakim postrzegano go na początku drogi.

      ciekawy film, widowiskowy również!
    • grek.grek 0:05 TV Puls "Osaczony" [2005] 02.09.22, 07:30
      Sensacja z wyczynowcem Brucem Willisem w głównej roli : jego bohater zajmuje się zwalczaniem terroryzmu jako negocjator, odchodzi na emeryturę, zarzuca kotwicę w prowincjonalnym mieście i od razu spotyka go przypadek należący do profesjonalnego zestawienia : gang młodzieżowy trzyma zakładników w zamkniętej na elektroniczne cztery spusty willi-twierdzy, a on podejmuje z nimi dialog celem namówienia do poddania się, co wkrótce ulega dodatkowej komplikacji, bo okazuje się, iż wydarzeniami interesuje się mafia, bo w willi są papiery na ich bossa, a do przejęcia śledztwa zabiera się FBI.
      Aby pana negocjatora zmusić do dalszych wysiłków i ku ich pomyślności zmotywować, mafiosi porywają mu rodzinę.

      Szablon dość czytelny, lecz nie w nim samym zagrożenie albo nadzieja na sukces, a w sprawnej realizacji :] Thriller nie musi być oryginalny, on odpowiedni klimat musi mieć, ot co! ;]

      Obok pana Willisa : Kevin Pollak, Jimmy Bennett, Michelle Horn.
      Reżyseria : Florent Emilio Siri.

      Na RT :
      35 % z 157 recenzji krytycznych oraz 62 % z ponad 100 tys. głosów publiczności.
    • grek.grek 0:50 TVP1 "Nieznany sprawca" [2011] 02.09.22, 07:34
      Metafizyczny thriller czy schizofreniczny dramat ?

      Jak bowiem kwalifikować film, w którym policjant doświadczany nałogiem alkoholowy, w zrujnowanym przez huragan Katrina Nowym Orleanie prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa ukazującej mu się w formie ducha kobiety ?

      Inspiracje "Złym porucznikiem" i pomysłami wprost wziętymi z tragedii szekspirowskich idą w zawody z zupełnie poślednimi wizjami kinowymi, w których duch okazywał się całkiem realną postacią, a bohater wpadał w zasadzkę niekoniecznie zastawioną przez dwie flaszki whisky i trzy drinki brandy.

      Grają : Josh Lucas, Terrence Howard, Lake Bell.
      Reżyseria : Predrag Antonijevic.

      Na RT :
      za mało recenzji krytycznych, by film doczekał się oceny oraz 29 % z ponad 100 opinii publiczności.
    • grek.grek 1:35 TVP2 "Zaginiona" [2012] 02.09.22, 07:37
      Jeden z filmów wielokrotnie zapowiadanych i jakoś chyba dotąd nie obejrzanych ?

      Młoda dama zgłasza na policji zaginięcie swojej siostry. Wedle jej hipotezy, została ona porwana przez psychopatę.

      Policja traktuje to zawiadomienie z rezerwą, gdyż z młodą damą mieli już do czynienia : swego czasu oznajmiła im, ze porwał ją wariat i chciał zabić, ale mu uciekła. Policyjne śledztwo nie potwierdziło takich sensacji, możliwe nawet, iż mają oni jejmość za mitomankę.

      A pani jest pewna swego i wobec braku wsparcia policajów, sama wszczyna poszukiwania. Jest przekonana, że porwał jej siostrę ten sam gośc, który kiedyś porwał ją. Z zemsty za to, że mu się wyrwała.

      Główna rola : Amanda Seyfried.
      Reżyseria : Heitor Dhalia.

      Bis: z soboty/niedzielę, 0:15.
      • grek.grek 0:15 TVP2 "Zaginiona" [2012] 03.09.22, 08:33
        Film nocą złowiony, spróbuję niebawem dopisać kilka słów a'propos; póki co, ostrożnie polecam:]

        Młoda dama zgłasza na policji zaginięcie swojej siostry. Wedle jej hipotezy, została ona porwana przez psychopatę.

        Policja traktuje to zawiadomienie z rezerwą, gdyż z młodą damą mieli już do czynienia : swego czasu oznajmiła im, ze porwał ją wariat i chciał zabić, ale mu uciekła. Policyjne śledztwo nie potwierdziło takich sensacji, możliwe nawet, iż mają oni jejmość za mitomankę.

        A pani jest pewna swego i wobec braku wsparcia policajów, sama wszczyna poszukiwania. Jest przekonana, że porwał jej siostrę ten sam gośc, który kiedyś porwał ją. Z zemsty za to, że mu się wyrwała.

        Główna rola : Amanda Seyfried.
        Reżyseria : Heitor Dhalia.
        • grek.grek "Zaginiona" [2012] po filmie o filmie 1/2 03.09.22, 17:24
          Według mnie: kino niekoniecznie na miarę czołowej pozycji w historii gatunku, ale rzetelne, kumulujące rosnące napięcie w trafione puenty, równe tempo i wiarygodne usiłowania dzielnej Amandy Seyfried w głównej roli.

          Fabuła wygląda następująco.

          Oto mamy panią Jill, mieszkankę miasta Portland w Ameryce, kilka lat temu ofiarę porwania przez nieznanego sprawcę, potem przetrzymywaną przez niego w wykopanym dole na terenie parku/lasu za miastem, z czego uwolniła się uderzając go, gdy przyszedł ją, możliwe, zabić.

          Od tej pory pani Jill nosi ze sobą rewolwer, ćwiczy samoobronę, uważnie skanuje otoczenie, gdy wychodzi do pracy w charakterze kelnerki w barze czynnym do późnych godzin wieczornych, a także ma oko na swoją młodszą siostrę, Molly.

          I właśnie dnia, gdy Molly ma egzamin na studiach, Jill rankiem nie zastaje jej w domu; wygląd łóżka nasuwa Jill skojarzenie z własnymi doświadczeniami, czyli: jak gdyby ktoś porwał Molly, tak jak kiedyś ją, ba!: ten sam człowiek! Wrócił po nią i być może strzelił gafę, bo Jill wzięła rankiem auto siostry, swoje zostawiła pod domem, może zatem pomylił się i uprowadził nie tę siostrę, którą planował.

          Bieży więc jejmość na policję i zgłasza porwanie siostry, lecz problem w tym, że policja nigdy nie uwierzyła w porwanie samej pani Jill; nie znaleziono tej jamy w lesie, a ona sama nie umiała podać rysopisu kidnapera, potem leczyła się psychiatrycznie, więc uznano ją za mitomankę i sprawę odłożono ad acta. Teraz też nie chcą wierzyć w jej intuicję, pewnie jej siostra uciekła, poszła w tango albo upiła się gdzieś, zawalając fatalnie egzamin, a jeden z gliniarzy chce jej pani Jill pomóc tylko z racji wietrzenia w tym szansy na uwiedzenie jej, choć rezolutność i inteligencja dziewczyny z góry każą wątpić w jego szanse na powodzenie tak banalnej prowokacji.

          Chłopak Molly, Billy, nie ma żadnych wieści na jej temat, a pierwszy ślad na jaki trafia Jill, wiąże się z parkowaniem pod ich domem auta należącego do firmy naprawczej, co widział bezsenny nocą sąsiad, wszelako: jej właściciel wyklucza, by wówczas wykonywali tam jakieś zlecenie, natomiast syn, wtedy w pracy, zdradza Jill, iż auto pożyczył jakiemuś nieznanemu dżentelmenowi; w rzeczonym aucie, stojącym już na firmowym parkingu, Jill znajduje paragon z zakupów, jakie uczynił kierowca, a lista obejmuje same znajome jej z porwania przedmioty: lina, taśma krępująca, nafta itd.; firma składa na Jill donos, a policja zaczyna ją ścigać; w magazynie, gdzie Jill próbuje ustalić, kto wykonał danego dnia opisywane już zakupy, próbuje ją zatrzymać patrol policyjny, ale udaje się jej uciec przez łazienkę, przy okazji oddając strzał z rewolweru, choć chyba nie celem uczynienia im krzywdy, raczej taktyczny.

          Przemyka więc teraz między domami na typowym przedmieściu, ukrywa się pod kapturem, rozmawiając z przypadkowymi dziewczynami, a kolejny adres jaki odwiedza stanowi mieszkanie jedynego studenta, prócz Jill, który nie dotarł na egzamin; jednak jedyne, o co można by go oskarżyć, dotyczy romansu z innym chłopakiem.

          Pozostaje więc wskazówka od właściciela magazynu: kupujący tamtej nocy przyjechał określonym autem, chryslerem koloru bordo, więc pan scenarzysta przychodzi w sukurs pani bohaterce i dzięki zwykłemu rozpytaniu ulicznemu pozwala jej ustalić mieszkanie właściciela takiego auta w okolicy, następnie dotrzeć pod wskazany adres, znajduje się pod nim pusty lokal, i jeszcze znokautować nadzorcę budynku, przy okazji zyskując od niego imię tego kierowcy, Jim, oraz wypożyczając od niego samochód po okazyjnej cenie.

          Policja uruchamia lekarkę Jill, aby ją skłonić do stawienia się na komisariacie; pani owa przekonuje Jill, jak bardzo wierzy w jej instynkt, próbuje na szybko, via telefon, wykonać zabiegi racjonalizujące i terapeutyzujące, bez efektu jednak, determinacja Jill nie pozwala jej dać się wziąć na takie plewy, na dodatek oszukuje okrutnie słuchających tej rozmowy policjantów, wskazując fałszywe miejsce swego pobytu.

          Wtedy pani Jill przypomina się postać klienta baru, w którym pracuje; tego wieczora dał jej napiwek, mało mówił, jakby bał się rozpoznania swojego głosu przez nią; jegomość dał swój numer telefonu koleżance, więc Jill odwiedza ją, by go zdobyć, skłania do pożyczki samochodu, nadal zmuszona gubić depczącą jej po piętach policję, a ją samą biorąc na szantaż emocjonalny ["jak znajdą trupa Molly, będziesz mogła spojrzeć sobie w twarz?".

          Dzwoni więc pod ten numer telefonu i nawiązuje rozmowę z niejakim Jimem, zręcznie i swobodnie między słowami przyznającym się do przypisywanej mu przez Jill tożsamości; oczywiście, chętnie się z nią spotka, ale na własnych warunkach, może nawet uwolni Molly, na co liczy Jill.

          Wywabia ją więc za miasto, a mamy już porę nocną; Jill nie może więc uwierzyć w informację od chłopaka Molly, jakoby odnalazła sie i wróciła, zresztą: słusznie, bo ten telefon był podstępem ze strony policji, odmawiającej wszczęcia poszukiwania Molly, dopóki Jill nie zgłosi się na komisariat; tak więc, pani bohaterka musi radzić sobie sama.

          cdn.



          • grek.grek "Zaginiona" [2012] po filmie o filmie 2/2 03.09.22, 17:38
            Podążając za instrukcjami Jima, Molly kieruje się do znajomego już lasu, jakby wciągał ją w stare koleiny traumy osobistej; ciemno tutaj, że oko wykol, mży deszcz, a z tej ciemności moze w każdej chwili ktoś wyskoczyć, lub zaatakować zza pleców, klasyczna okoliczność kina dreszczy!

            W końcu rwie się zasięg połączenia telefonicznego, Jill traci z nasłuchu Jima, a znienacka akcja przenosi się na aktywność Molly, uwalniającej się z zakneblowania i wybiegającej... prosto na własny trawnik, sprytny porywacz uprowadził ją, aby Jill wciągnąć w grę, ale zamknął ją pod ich własnym domem! Taki chytrus! I policja już ma czarno na białym cały plan gry, chyba im nawet trochę głupio z racji niedowierzania w wersję Jill.

            Jill znajduje się więc w pułapce i faktycznie, znienacka ktoś popycha ją i wrzuca go wykopanej jamy, tej samej z której przed laty uciekła heroicznie; miała rację: porywacz wrócił, by dokończyć rozpoczęte rachunki.

            Oczywiście, pani Jill zginąć nie może, w walce wręcz udaje się jej obalić napastnika, unosząc utracony na moment rewolwer, a potem wyjść po drabinie na górę, lecz tym razem nie ulega imperatywowi natychmiastowego oddalenia się w bezpieczne miejsce: staje na szczycie dołu, strzela do jegomościa, a potem oblewa po naftą i podpala, mocne!

            Gdy wraca do domu i odprawia powitanie z odzyskaną siostrą, na gorączkowe pytanie policji o rzekomego porywacza, z wymownym błyskiem w oku odpowiada: nie było żadnego porywacza, wymyśliłam go, koniec sprawy.

            Policja znów może tylko rozłożyć ręce, a dopiero na zakończenie, w ręce szefa wydziału trafia seria fotografii dziewczyn, które porwał niejaki Jim, wraz z mapą lasu, z zaznaczonym dokładnie punktem położenia jamy, gdzie je przetrzymywał i czort jeden wie, co jeszcze [za pierwszym razem Jill obroniła się znalezioną w ziemi kością ludzką]. Prezent od Jill, po zapewne dokładnym przetrząśnięciu gratów porywacza. I teraz już państwo gliniarze wiedzą, jak bardzo się mylili, panią Jill mając za niezrównoważoną psychiatrycznie!

            Jeszcze trailer:

            www.youtube.com/watch?v=giRMhrOdVzg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka