grek.grek 14:45 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 04.03.23, 05:45 Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)]. Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]] No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]] Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu. Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:55 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 11.03.23, 05:37 Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)]. Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]] No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]] Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu. Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:55 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 18.03.23, 04:55 Cztery odcinki. Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)]. Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]] No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]] Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu. Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:50 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97 25.03.23, 06:11 Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)]. Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]] No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]] Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu. Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:45 Stopklatka "System" [1995] 04.03.23, 05:47 Pani Sandra Bullock gra specjalistkę od informatyki, która wchodzi w posiadanie pewnej dyskietki, jak się okazuje niezwykle cennej dla bardzo wpływowych ludzi. O informacje na niej zawarte toczy się bezwzględna walka, wszystkie chwyty są dozwolone. Pani informatyczce w perzynę obracają całe życie, a najgorsze, że ona przez dłuższy czas nie ma zielonego pojęcia, o co chodzi. Sytuacja identyczna jak w spektakularnym Wrogu publicznym", tyle że "System" jest o trzy lata starszy, choć stosunkowo mniej atrakcyjny ze względu na fakt, iż we "Wrogu" przeciwko bohaterowi staje cała machina wywiadowcza państwa, co prowadzi do orwellowskich skojarzeń i sygnalizuje niebezpieczeństwo dla obywateli na poziomie relacji podległości wobec władzy. Co oczywiście wcale nie umniejsza randze katastrofy i skali zagrożenia życia jakie dotykają bohaterkę "Systemu". W recenzji Pepsic : "Infantylizm i niewiarygodność zachowań, to pierwsze, co rzuca się w oczy. Drugie, to zgrabna pupa pani Sandry na plaży w Meksyku. Notabene wole ją w rolach dramatycznych, niż w tym czymś, co pewnie miało być thrillerem". Reżyseria : Irwin Winkler. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:25 TVN7 "Pieniądze to nie wszystko" [2001] 04.03.23, 05:48 Zabawna historyka z morałem na temat polskiego, przaśnego kapitalizmu i takowej przedsiębiorczości zorganizowanej, ale przywracającej ludzkości nadzieję i godność osobistą :] Oto niedawny zdobywca nagrody dla biznesmena roku stoi na szczycie wieżowca i chce skakać. Zagaduje go kominiarz : panie, co się stało ? Biznesmen opowiada mu smutne koleje swego losu w ostatnich miesiącach : tuż po zdobyciu nagrody miał zagrażający zdrowotności wypadek drogowy, z którego wyszedł jedynie ze złamaną nogą. Uratowali go mieszkańcy małej wioski, kiedyś dumni pracownicy PGR, dzisiaj wegetujący na granicy zupełnego zmarginalizowania, utrzymujący się ze zbieractwa, bo socjalna pomoc temu przestała im przysługiwać. Dowiedziawszy się o tożsamości kontuzjowanego dżentelmena, państwo skłaniają go do współpracy. Szantażem i poniekąd terrorem, lecz są takie okazje w życiu, gdy nie należy się wahać przed użyciem każdej dostępnej metody wywarcia nacisku na bliźniego swego jedynego ;] Pan biznesmen, cały w strachu, propozycję nie do odrzucenia przyjmuje, ale tylko patrzy, jak by tu prysnąć, byle dalej od tego barbarzyńskiego przedpiekla ;] Robi więc swoje, służy radą doświadczonego przedsiębiorcy, lecz gdy tylko sytuacja staje się dogodna, skacząc na jednej nodze, a z drugiej osobiście odbijając i krusząc gips, dopada swojego samochodu, o dziwo - całego, zaparkowanego w szopie i chodu ! Ani się nie ogląda, pomijając wymownym milczeniem prośby o pozostanie ze strony sympatycznej pani z opieki społecznej, trwającej niezmiennie przy nieszczęśnikach, których wszyscy już opuścili, a Bóg zdaje się pierwszy wziął nogi za pas ;] Kiedy biznesmen wraca do Warszawy ręce mu opadają, bo dowiaduje się, iż jego najlepszy kolega wraz z wiarołomną żoną przejęli całą jego firmę oraz biznesy. Został więc na lodzie. Dlatego właśnie stoi na szczycie wieżowca i zaraz będzie leciał. Kominiarz odwodzi go od zamiaru, wszak istnieje wyjście z tej fatalnej sytuacji : trzeba wrócić na wieś, rozkręcić interes z byłymi pegeerowcami, a potem rzucić wyzwanie zdrajcom ! :] I tak też się dzieje, przy muzyce Golców i w zielonych plenerach Polski naszej, pięknej całej :] Komiczne, niegłupie, a zwłaszcza z udziałem aktorów mających do siebie godny podziwu dystans i poczucie humoru :] Rezyseria : Juliusz Machulski. Grają : Marek KOndrat, Stanisława Celińska, Hanna Mikuć, Cezary Kosiński, Andrzej Chyra, Sylwester Maciejewski. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:10 SuperPolsat "Wyszczekani"[2018] 04.03.23, 05:49 Pies ze swoim panem, koniecznie w tej kolejności, na tropie szmuglerów zwierzaków, czyli ludzi bardzo złych i występnych; kolejna odsłona mody na psy-detektywów w kinie i telewizji, zapewne z podobnym zestawem chwytów i pomysłów na uczłowieczenie czworonogów, do których ludzie mówią jak do sobie równych, a one wszystko rozumieją i już nawet gryzą nie tych, co im się wskazuje, ale których sami uznają za właściwych;]; jeszcze tylko nie prowadzą samochodów i nie debatują o filozofii, ale już niebawem, już niebawem! Na RT: 16% z 62 recenzji krytycznych oraz 26% z ponad 500 opinii widowni. Grają: Will Arnett, Ludacris, Natasha Lyonne. Reżyseria: Raja Gosnell. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 8:25 SuperPolsat "Wyszczekani"[2018] 18.03.23, 04:19 Pies ze swoim panem, koniecznie w tej kolejności, na tropie szmuglerów zwierzaków, czyli ludzi bardzo złych i występnych; kolejna odsłona mody na psy-detektywów w kinie i telewizji, zapewne z podobnym zestawem chwytów i pomysłów na uczłowieczenie czworonogów, do których ludzie mówią jak do sobie równych, a one wszystko rozumieją i już nawet gryzą nie tych, co im się wskazuje, ale których sami uznają za właściwych;]; jeszcze tylko nie prowadzą samochodów i nie debatują o filozofii, ale już niebawem, już niebawem! Na RT: 16% z 62 recenzji krytycznych oraz 26% z ponad 500 opinii widowni. Grają: Will Arnett, Ludacris, Natasha Lyonne. Reżyseria: Raja Gosnell. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 10:45 SuperPolsat "Wyszczekani"[2018] 26.03.23, 04:54 Pies ze swoim panem, koniecznie w tej kolejności, na tropie szmuglerów zwierzaków, czyli ludzi bardzo złych i występnych; kolejna odsłona mody na psy-detektywów w kinie i telewizji, zapewne z podobnym zestawem chwytów i pomysłów na uczłowieczenie czworonogów, do których ludzie mówią jak do sobie równych, a one wszystko rozumieją i już nawet gryzą nie tych, co im się wskazuje, ale których sami uznają za właściwych;]; jeszcze tylko nie prowadzą samochodów i nie debatują o filozofii, ale już niebawem, już niebawem! Na RT: 16% z 62 recenzji krytycznych oraz 26% z ponad 500 opinii widowni. Grają: Will Arnett, Ludacris, Natasha Lyonne. Reżyseria: Raja Gosnell. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:55 TV6 "Columbo 9" [1990] / 4 04.03.23, 05:50 Wymięty prochowiec, zdezelowany samochód, buty klejone plasteliną, tajemnicza żona pojawiająca się w opowieściach, ale nigdy w rzeczywistości : yes, porucznik Columbo znów na tropie, ze swoim niezawodnym : "Ach, i jeszcze jedno", poprzedzającym nagłe zatrzymanie się w drzwiach i przygwożdżenie pytaniem podejrzanego, właśnie pechowo nabierającego powietrza w akcie ulgi ;] Siostra pisała jakiś czas temu o serialu w taki sposób : "Tak, znowu leci powtórka (...] Natknęłam się przypadkiem, ze 2 miesiące temu. Wspominam o tym, bo to dla mnie teraz główna atrakcja w tv :) Leci codziennie. Żałuję, że nie wpadłam nie niego wcześniej, ale też nie wiem czy leciał od początku. Muszę powtórzyć, co napisałam parę lat temu, to wciąż świetnie się ogląda! Oczywiście pewne rzeczy mogą trochę irytować, np. ta sama formuła, że od początku znamy mordercę, zwykle to osobnik z wyższych sfer. Powtarzające się teksty Columbo: "coś mnie jednak trapi" :) No i owa formuła jest nierealistyczna, bo przecież prowadzący śledztwo detektyw nie może opowiadać o nim osobom trzecim. A tutaj to na dokładkę wtajemnicza samego mordercę :) Ale pomijając te szczegóły to po prostu świetnie wymyślone zagadki kryminalne. Mimo, że znamy mordercę od początku, to i tak ogląda się to z emocjami. No i Peter Falk jest w tej roli wspaniały! I jeszcze coś. Nie ma tutaj epatowania przemocą i brutalnością. Zbrodnie są wręcz eleganckie, jak u Agathy Christie. Taka "archaiczność" to miła odmiana, w porównaniu z tym co się ogląda teraz w serialach kryminalnych. Dodatkowa atrakcja to gwiazdy pojawiające się w rolach zabójców. Ostatnio to byli np. Faye Dunaway i William Shatner. Czasem w epizodach migną aktorzy, którzy dopiero później staną się sławni. Byłam zaskoczona, kiedy wypatrzyłam w roli mordercy (i to 2 razy) Petera McGoohana, który grał lekarza w opisywanym przeze mnie "Życiu Ruth". Oczywiście już był starszym panem. Co więcej, nawet wyreżyserował parę odcinków. W ostatnich dniach Columbo był już mocno posunięty w latach i siwy jak gołąbek. Domyślałam się, że to już ostatnie odcinki. Ale niespodzianka, wczoraj serial leciał zgodnie z planem, a Columbo był...młody i przystojny, z burzą czarnych włosów :) Drugie zaskoczenie, kiedy zobaczyłam napisy końcowe. Reżyserem okazał się...Steven Spielberg! Aż sprawdziłam w wikipedii. To był pierwszy odcinek serialu, z 1971 r. Serial miał w sumie 13 sezonów, kręconych z jedną, 10-letnią przerwą, do 2003 r. Mam nadzieję, że zobaczę kolejne odcinki i to chronologicznie, choć z takimi stacjami to nigdy nie wiadomo :)" Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:55 TV6 "Columbo 9" [1990] / 5 11.03.23, 05:40 Wymięty prochowiec, zdezelowany samochód, buty klejone plasteliną, tajemnicza żona pojawiająca się w opowieściach, ale nigdy w rzeczywistości : yes, porucznik Columbo znów na tropie, ze swoim niezawodnym : "Ach, i jeszcze jedno", poprzedzającym nagłe zatrzymanie się w drzwiach i przygwożdżenie pytaniem podejrzanego, właśnie pechowo nabierającego powietrza w akcie ulgi ;] Siostra pisała jakiś czas temu o serialu w taki sposób : "Tak, znowu leci powtórka (...] Natknęłam się przypadkiem, ze 2 miesiące temu. Wspominam o tym, bo to dla mnie teraz główna atrakcja w tv :) Leci codziennie. Żałuję, że nie wpadłam nie niego wcześniej, ale też nie wiem czy leciał od początku. Muszę powtórzyć, co napisałam parę lat temu, to wciąż świetnie się ogląda! Oczywiście pewne rzeczy mogą trochę irytować, np. ta sama formuła, że od początku znamy mordercę, zwykle to osobnik z wyższych sfer. Powtarzające się teksty Columbo: "coś mnie jednak trapi" :) No i owa formuła jest nierealistyczna, bo przecież prowadzący śledztwo detektyw nie może opowiadać o nim osobom trzecim. A tutaj to na dokładkę wtajemnicza samego mordercę :) Ale pomijając te szczegóły to po prostu świetnie wymyślone zagadki kryminalne. Mimo, że znamy mordercę od początku, to i tak ogląda się to z emocjami. No i Peter Falk jest w tej roli wspaniały! I jeszcze coś. Nie ma tutaj epatowania przemocą i brutalnością. Zbrodnie są wręcz eleganckie, jak u Agathy Christie. Taka "archaiczność" to miła odmiana, w porównaniu z tym co się ogląda teraz w serialach kryminalnych. Dodatkowa atrakcja to gwiazdy pojawiające się w rolach zabójców. Ostatnio to byli np. Faye Dunaway i William Shatner. Czasem w epizodach migną aktorzy, którzy dopiero później staną się sławni. Byłam zaskoczona, kiedy wypatrzyłam w roli mordercy (i to 2 razy) Petera McGoohana, który grał lekarza w opisywanym przeze mnie "Życiu Ruth". Oczywiście już był starszym panem. Co więcej, nawet wyreżyserował parę odcinków. W ostatnich dniach Columbo był już mocno posunięty w latach i siwy jak gołąbek. Domyślałam się, że to już ostatnie odcinki. Ale niespodzianka, wczoraj serial leciał zgodnie z planem, a Columbo był...młody i przystojny, z burzą czarnych włosów :) Drugie zaskoczenie, kiedy zobaczyłam napisy końcowe. Reżyserem okazał się...Steven Spielberg! Aż sprawdziłam w wikipedii. To był pierwszy odcinek serialu, z 1971 r. Serial miał w sumie 13 sezonów, kręconych z jedną, 10-letnią przerwą, do 2003 r. Mam nadzieję, że zobaczę kolejne odcinki i to chronologicznie, choć z takimi stacjami to nigdy nie wiadomo :)" Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:00 TV6 "Columbo 10" [1990] / 1 18.03.23, 05:05 Wymięty prochowiec, zdezelowany samochód, buty klejone plasteliną, tajemnicza żona pojawiająca się w opowieściach, ale nigdy w rzeczywistości : yes, porucznik Columbo znów na tropie, ze swoim niezawodnym : "Ach, i jeszcze jedno", poprzedzającym nagłe zatrzymanie się w drzwiach i przygwożdżenie pytaniem podejrzanego, właśnie pechowo nabierającego powietrza w akcie ulgi ;] Siostra pisała jakiś czas temu o serialu w taki sposób : "Tak, znowu leci powtórka (...] Natknęłam się przypadkiem, ze 2 miesiące temu. Wspominam o tym, bo to dla mnie teraz główna atrakcja w tv :) Leci codziennie. Żałuję, że nie wpadłam nie niego wcześniej, ale też nie wiem czy leciał od początku. Muszę powtórzyć, co napisałam parę lat temu, to wciąż świetnie się ogląda! Oczywiście pewne rzeczy mogą trochę irytować, np. ta sama formuła, że od początku znamy mordercę, zwykle to osobnik z wyższych sfer. Powtarzające się teksty Columbo: "coś mnie jednak trapi" :) No i owa formuła jest nierealistyczna, bo przecież prowadzący śledztwo detektyw nie może opowiadać o nim osobom trzecim. A tutaj to na dokładkę wtajemnicza samego mordercę :) Ale pomijając te szczegóły to po prostu świetnie wymyślone zagadki kryminalne. Mimo, że znamy mordercę od początku, to i tak ogląda się to z emocjami. No i Peter Falk jest w tej roli wspaniały! I jeszcze coś. Nie ma tutaj epatowania przemocą i brutalnością. Zbrodnie są wręcz eleganckie, jak u Agathy Christie. Taka "archaiczność" to miła odmiana, w porównaniu z tym co się ogląda teraz w serialach kryminalnych. Dodatkowa atrakcja to gwiazdy pojawiające się w rolach zabójców. Ostatnio to byli np. Faye Dunaway i William Shatner. Czasem w epizodach migną aktorzy, którzy dopiero później staną się sławni. Byłam zaskoczona, kiedy wypatrzyłam w roli mordercy (i to 2 razy) Petera McGoohana, który grał lekarza w opisywanym przeze mnie "Życiu Ruth". Oczywiście już był starszym panem. Co więcej, nawet wyreżyserował parę odcinków. W ostatnich dniach Columbo był już mocno posunięty w latach i siwy jak gołąbek. Domyślałam się, że to już ostatnie odcinki. Ale niespodzianka, wczoraj serial leciał zgodnie z planem, a Columbo był...młody i przystojny, z burzą czarnych włosów :) Drugie zaskoczenie, kiedy zobaczyłam napisy końcowe. Reżyserem okazał się...Steven Spielberg! Aż sprawdziłam w wikipedii. To był pierwszy odcinek serialu, z 1971 r. Serial miał w sumie 13 sezonów, kręconych z jedną, 10-letnią przerwą, do 2003 r. Mam nadzieję, że zobaczę kolejne odcinki i to chronologicznie, choć z takimi stacjami to nigdy nie wiadomo :)" Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:00 TV6 "Columbo 10" [1990] / 2 25.03.23, 06:21 Wymięty prochowiec, zdezelowany samochód, buty klejone plasteliną, tajemnicza żona pojawiająca się w opowieściach, ale nigdy w rzeczywistości : yes, porucznik Columbo znów na tropie, ze swoim niezawodnym : "Ach, i jeszcze jedno", poprzedzającym nagłe zatrzymanie się w drzwiach i przygwożdżenie pytaniem podejrzanego, właśnie pechowo nabierającego powietrza w akcie ulgi ;] Siostra pisała jakiś czas temu o serialu w taki sposób : "Tak, znowu leci powtórka (...] Natknęłam się przypadkiem, ze 2 miesiące temu. Wspominam o tym, bo to dla mnie teraz główna atrakcja w tv :) Leci codziennie. Żałuję, że nie wpadłam nie niego wcześniej, ale też nie wiem czy leciał od początku. Muszę powtórzyć, co napisałam parę lat temu, to wciąż świetnie się ogląda! Oczywiście pewne rzeczy mogą trochę irytować, np. ta sama formuła, że od początku znamy mordercę, zwykle to osobnik z wyższych sfer. Powtarzające się teksty Columbo: "coś mnie jednak trapi" :) No i owa formuła jest nierealistyczna, bo przecież prowadzący śledztwo detektyw nie może opowiadać o nim osobom trzecim. A tutaj to na dokładkę wtajemnicza samego mordercę :) Ale pomijając te szczegóły to po prostu świetnie wymyślone zagadki kryminalne. Mimo, że znamy mordercę od początku, to i tak ogląda się to z emocjami. No i Peter Falk jest w tej roli wspaniały! I jeszcze coś. Nie ma tutaj epatowania przemocą i brutalnością. Zbrodnie są wręcz eleganckie, jak u Agathy Christie. Taka "archaiczność" to miła odmiana, w porównaniu z tym co się ogląda teraz w serialach kryminalnych. Dodatkowa atrakcja to gwiazdy pojawiające się w rolach zabójców. Ostatnio to byli np. Faye Dunaway i William Shatner. Czasem w epizodach migną aktorzy, którzy dopiero później staną się sławni. Byłam zaskoczona, kiedy wypatrzyłam w roli mordercy (i to 2 razy) Petera McGoohana, który grał lekarza w opisywanym przeze mnie "Życiu Ruth". Oczywiście już był starszym panem. Co więcej, nawet wyreżyserował parę odcinków. W ostatnich dniach Columbo był już mocno posunięty w latach i siwy jak gołąbek. Domyślałam się, że to już ostatnie odcinki. Ale niespodzianka, wczoraj serial leciał zgodnie z planem, a Columbo był...młody i przystojny, z burzą czarnych włosów :) Drugie zaskoczenie, kiedy zobaczyłam napisy końcowe. Reżyserem okazał się...Steven Spielberg! Aż sprawdziłam w wikipedii. To był pierwszy odcinek serialu, z 1971 r. Serial miał w sumie 13 sezonów, kręconych z jedną, 10-letnią przerwą, do 2003 r. Mam nadzieję, że zobaczę kolejne odcinki i to chronologicznie, choć z takimi stacjami to nigdy nie wiadomo :)" Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:20 Stopklatka "Planeta singli" [2016] 04.03.23, 05:51 Polska komedia romantyczna oraz kinowy hit! Ona jest nieśmiałą nauczycielką muzykologii, on przebojowym autorem telewizyjnego show. Poznają się w sytuacji, gdy ona czeka na swoją randkę w restauracji. Pan rekrutował się z portalu randkowego i oczywiście zawiódł, nie zjawił się na umówionym spotkaniu. Opisywana sytuacja inspiruje pana showmana, który zamierza w swoim programie wykpić zjawisko cyber-lowelasów i proponuje nowopoznanej pani rolę konsultantki, dostarczycielki "kontentu", bazując na własnym doświadczeniu. Co prowadzić musi do zakochania się obojga :] Grają : Maciej Stuhr, Agnieszka Więdłocha, Piotr Głowacki. Reżyseria : Mitja Okorn. Jutro: o 13:40. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:40 Stopklatka "Planeta singli" [2016] 05.03.23, 05:10 Polska komedia romantyczna oraz kinowy hit! Ona jest nieśmiałą nauczycielką muzykologii, on przebojowym autorem telewizyjnego show. Poznają się w sytuacji, gdy ona czeka na swoją randkę w restauracji. Pan rekrutował się z portalu randkowego i oczywiście zawiódł, nie zjawił się na umówionym spotkaniu. Opisywana sytuacja inspiruje pana showmana, który zamierza w swoim programie wykpić zjawisko cyber-lowelasów i proponuje nowopoznanej pani rolę konsultantki, dostarczycielki "kontentu", bazując na własnym doświadczeniu. Co prowadzić musi do zakochania się obojga :] Grają : Maciej Stuhr, Agnieszka Więdłocha, Piotr Głowacki. Reżyseria : Mitja Okorn. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 18:05 Historia "Kariera Nikodema Dyzmy" [1980] 2/7 04.03.23, 05:54 Rewelacyjna ekranizacja powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, nie do powtórzenia chyba ? :] Nie do zakasowania. Tym bardziej, że nie ma już aktorów takich jak Roman Wilhelmi, Wojciech Pokora czy Bronisław Pawlik, z takim kulturowym backgroundem, talentem, świadomością kreacji postaci z minionych epok; tutaj zresztą wszyscy idealnie naśladują, akcentują, mówią, zachowują się, nie ma się wrażenia, że to ludzie przebrani za bohaterów i za chwilę, nieuchronnie !, muszą powiedzieć "masakra !" albo "selfie ! ;] Inna epoka. Stroje, wnętrza, samochody, nawet wyścigi konne czy zapasy w cyrku można "zrobić", to nie jest dzisiaj rzecz niewykonalna, zwłaszcza przy technice komputerowej i greenboxach ;], ale ludzi nie da się znaleźć takich samych. Ewentualnie przemawia przeze mnie nostalgia za aktorstwem dawnym :] Reżyseria Jana Rybkowskiego i Marka Nowickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek *17:40 Historia "Kariera Nikodema Dyzmy"[1980] 3/7 05.03.23, 05:35 Rewelacyjna ekranizacja powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, nie do powtórzenia chyba ? :] Nie do zakasowania. Tym bardziej, że nie ma już aktorów takich jak Roman Wilhelmi, Wojciech Pokora czy Bronisław Pawlik, z takim kulturowym backgroundem, talentem, świadomością kreacji postaci z minionych epok; tutaj zresztą wszyscy idealnie naśladują, akcentują, mówią, zachowują się, nie ma się wrażenia, że to ludzie przebrani za bohaterów i za chwilę, nieuchronnie !, muszą powiedzieć "masakra !" albo "selfie ! ;] Inna epoka. Stroje, wnętrza, samochody, nawet wyścigi konne czy zapasy w cyrku można "zrobić", to nie jest dzisiaj rzecz niewykonalna, zwłaszcza przy technice komputerowej i greenboxach ;], ale ludzi nie da się znaleźć takich samych. Ewentualnie przemawia przeze mnie nostalgia za aktorstwem dawnym :] Reżyseria Jana Rybkowskiego i Marka Nowickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 18:05 Historia "Kariera Nikodema Dyzmy"[1980]4/7 11.03.23, 05:41 Rewelacyjna ekranizacja powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, nie do powtórzenia chyba ? :] Nie do zakasowania. Tym bardziej, że nie ma już aktorów takich jak Roman Wilhelmi, Wojciech Pokora czy Bronisław Pawlik, z takim kulturowym backgroundem, talentem, świadomością kreacji postaci z minionych epok; tutaj zresztą wszyscy idealnie naśladują, akcentują, mówią, zachowują się, nie ma się wrażenia, że to ludzie przebrani za bohaterów i za chwilę, nieuchronnie !, muszą powiedzieć "masakra !" albo "selfie ! ;] Inna epoka. Stroje, wnętrza, samochody, nawet wyścigi konne czy zapasy w cyrku można "zrobić", to nie jest dzisiaj rzecz niewykonalna, zwłaszcza przy technice komputerowej i greenboxach ;], ale ludzi nie da się znaleźć takich samych. Ewentualnie przemawia przeze mnie nostalgia za aktorstwem dawnym :] Reżyseria Jana Rybkowskiego i Marka Nowickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:35 Historia "Kariera Nikodema Dyzmy"[1980] 5/7 12.03.23, 05:07 Rewelacyjna ekranizacja powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, nie do powtórzenia chyba ? :] Nie do zakasowania. Tym bardziej, że nie ma już aktorów takich jak Roman Wilhelmi, Wojciech Pokora czy Bronisław Pawlik, z takim kulturowym backgroundem, talentem, świadomością kreacji postaci z minionych epok; tutaj zresztą wszyscy idealnie naśladują, akcentują, mówią, zachowują się, nie ma się wrażenia, że to ludzie przebrani za bohaterów i za chwilę, nieuchronnie !, muszą powiedzieć "masakra !" albo "selfie ! ;] Inna epoka. Stroje, wnętrza, samochody, nawet wyścigi konne czy zapasy w cyrku można "zrobić", to nie jest dzisiaj rzecz niewykonalna, zwłaszcza przy technice komputerowej i greenboxach ;], ale ludzi nie da się znaleźć takich samych. Ewentualnie przemawia przeze mnie nostalgia za aktorstwem dawnym :] Reżyseria Jana Rybkowskiego i Marka Nowickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 18:05 Historia "Kariera Nikodema Dyzmy"[1980] 6/7 18.03.23, 05:10 Rewelacyjna ekranizacja powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, nie do powtórzenia chyba ? :] Nie do zakasowania. Tym bardziej, że nie ma już aktorów takich jak Roman Wilhelmi, Wojciech Pokora czy Bronisław Pawlik, z takim kulturowym backgroundem, talentem, świadomością kreacji postaci z minionych epok; tutaj zresztą wszyscy idealnie naśladują, akcentują, mówią, zachowują się, nie ma się wrażenia, że to ludzie przebrani za bohaterów i za chwilę, nieuchronnie !, muszą powiedzieć "masakra !" albo "selfie ! ;] Inna epoka. Stroje, wnętrza, samochody, nawet wyścigi konne czy zapasy w cyrku można "zrobić", to nie jest dzisiaj rzecz niewykonalna, zwłaszcza przy technice komputerowej i greenboxach ;], ale ludzi nie da się znaleźć takich samych. Ewentualnie przemawia przeze mnie nostalgia za aktorstwem dawnym :] Reżyseria Jana Rybkowskiego i Marka Nowickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:45 Historia "Kariera Nikodema Dyzmy"[1980] 19.03.23, 04:53 Rewelacyjna ekranizacja powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, nie do powtórzenia chyba ? :] Nie do zakasowania. Tym bardziej, że nie ma już aktorów takich jak Roman Wilhelmi, Wojciech Pokora czy Bronisław Pawlik, z takim kulturowym backgroundem, talentem, świadomością kreacji postaci z minionych epok; tutaj zresztą wszyscy idealnie naśladują, akcentują, mówią, zachowują się, nie ma się wrażenia, że to ludzie przebrani za bohaterów i za chwilę, nieuchronnie !, muszą powiedzieć "masakra !" albo "selfie ! ;] Inna epoka. Stroje, wnętrza, samochody, nawet wyścigi konne czy zapasy w cyrku można "zrobić", to nie jest dzisiaj rzecz niewykonalna, zwłaszcza przy technice komputerowej i greenboxach ;], ale ludzi nie da się znaleźć takich samych. Ewentualnie przemawia przeze mnie nostalgia za aktorstwem dawnym :] Reżyseria Jana Rybkowskiego i Marka Nowickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 18:35 Kultura "Ożeniłem się z czarownicą"[1942] 04.03.23, 05:56 Film Renego Claira z duetem Frederic March & Veronica Lake w głównych rolach. Rzecz o klątwie zapowiedzianej i zrealizowanej: oto bowiem przed wiekami surowy pan sędzia skazuje na śmierć kobietę oskarżoną o czary, a ona w ostatnim słowie grozi zemstą; istotnie, dochodzi do takiej sytuacji przez szereg lat, gdyż na skutek anatemy męscy potomkowie sędziego są dręczeni przez kobiety, z którymi się ożenili; tak też ma być z aktualnym panem: zostaje on uwiedziony i żeni się z samą panią czarownicą, w jakiś sposób uwolnioną do życia po, bagatela, 300 latach. Wiedziona pragnieniem pomsty zechce z żywota jegomościa piekło uczynić, ale kto wie: może sama się w nich zakocha i zmieni swój program? Lekka komedia z niezastąpionym morałem: miłość ci wszystko wybaczy!;] Replay: poniedziałek, 9:30. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek * 9:30 Kultura "Ożeniłem się z czarownicą"[1942] 06.03.23, 05:51 Film Renego Claira z duetem Frederic March & Veronica Lake w głównych rolach. Rzecz o klątwie zapowiedzianej i zrealizowanej: oto bowiem przed wiekami surowy pan sędzia skazuje na śmierć kobietę oskarżoną o czary, a ona w ostatnim słowie grozi zemstą; istotnie, dochodzi do takiej sytuacji przez szereg lat, gdyż na skutek anatemy męscy potomkowie sędziego są dręczeni przez kobiety, z którymi się ożenili; tak też ma być z aktualnym panem: zostaje on uwiedziony i żeni się z samą panią czarownicą, w jakiś sposób uwolnioną do życia po, bagatela, 300 latach. Wiedziona pragnieniem pomsty zechce z żywota jegomościa piekło uczynić, ale kto wie: może sama się w nich zakocha i zmieni swój program? Lekka komedia z niezastąpionym morałem: miłość ci wszystko wybaczy!;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TV Puls2 "Ratatuj" [2007] 04.03.23, 06:02 Pan Szczur z paryskich kanałów, wyróżniający się doskonałym zmysłem powonienia, marzy o posadzie szefa kuchni w prestiżowej restauracji. I zapewne realizuje ten cel! Takie rzeczy tylko w bajkach Disneya, imponujących, gdy chodzi nie tylko o tematykę i wdzięk, ale również zastosowane techniki filmowe/animacyjne ! :] Reżyseria : Brad Bird & Jan Pinkava. Na bis : jutro, 11:50.. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Kultura "I znowu zgrzeszyliśmy,dobry Boże!" 04.03.23, 06:05 Rocznik 2019. Niejako sequel pogodnej komedii "Za jakie grzechy, dobry Boże?", o której tak pisali naoczni świadkowie: "Inteligentna, z dobrym smakiem, a jakż !, francuska :] Zamożna rodzina mieszczańska doznała szczęścia w postaci czterech córek [niczym w "Skrzypku na dachu"]. Trzy już mają narzeczonych i mężów, jedna wyszła za Żyda, druga za Araba, trzecia za Chińczyka, a każde z tych małzeństw przysparzało rodzicom, zwłaszcza ojcu, dodatkowych siwych włosów na skroniach ;] No bo jak kto możliwe, żeby żadna nie wybrała normalnego Francuza z białej kości i krwi też białej! Nie żeby pan był jakiś uprzedzony czy rasista, ale mimo wszystko, wraz z żoną, bardzo liczy, że czwarta córka, najmłodsza, przedstawi im wreszcie, przez nich wymarzonego kandydata na zięcia. I oto przychodzi moment kluczowy : córka zaprasza ich do restauracji, gdzie mają poznać jej wybranka. A tam... o, rety oraz: olaboga! W każdym razie, jest to świetna, estetyczna, nawet pastelowa komedia o przełamywaniu stereotypów, o błogosławieństwie jakim może być różnorodność i o tym, jak bezpośredni kontakt pomaga w pozbywaniu się wszelkich lęków oraz w zawiązywaniu autentycznych przyjaźni" Zgodnie z regułami, w sequelu najpewniej czeka nas jeszcze więcej tego, co przyniosło sukces oryginałowi, na czele z brawurowym aktorskim wygibasem niezawodnego Christiana Claviera. Na gruncie fabularnym: pan ojciec córek swych, robi co w jego mocy, by wybić im z głowy pomysły przeprowadzki do krajów ojczystych mężów. Reżyseria: Philippe de Chauveron. Cele autorów są zbieżne z tymi, jakie realizowali twórcy jakże wziętego oryginału, aktorzy wrócili w komplecie, więc osiąganie celów poszło jak z płatka; znów z uśmiechem na twarzy udało się skatalogować lepsze i gorsze strony francuskiej rzeczywistości codziennej, oczywiście odpowiednio je spłaszczając na potrzeby gatunkowe, by w końcowym rozrachunku dojść do niezawodnego wniosku: Francja ma się czym pochwalić, we Francji warto sobie urządzić przyszłość, nawet jeśli dobrze mieć w tym dziele do pomocy bogatego teścia w charakterze sponsora; społeczeństwo multikulturowe, multietniczne i multiwyznaniowe, owszem, może nieść ze sobą zagrożenia, ale z kolei tolerancję, a nawet akceptację dla inności, także spod znaku LGBT, można w sobie uruchomić, jeśli tylko się chce, bo przecież po cóż tracić czas na dąsy i dzielenie włosa na czworo, skoro trzy tysiące zamków nad Loarą, pyszne francuskie sery i krajobrazy upstrzone zdrowymi, wesołymi francuskimi krowami, tylko czekają na odkrycie!; niech tam!, dlaczego w Polsce nikt nie potrafi przeprowadzić tak fundamentalnej rozprawy?, z humorem rozprawiając o wadach i zaletach polskiego mikrokosmosu?, dlaczego ewentualne diagnozy zawsze mają postać surowej tyrady albo drwiącej prowokacji przeciwko wybranym zjawiskom społecznym?; wszelako, jeden aspekt przedstawienia dzielimy z autorami francuskiego filmu: u nich również na plan główny, wysuwa się związek rodzinny jako fundament dobrostanu narodowego:] Gdyby relacja opisowa mogła się do czegokolwiek przydać, służę zamaszyście: 4 od góry, czyli prawie na samej górze : forum.gazeta.pl/forum/w,14,173913887,173913887,Ojej_co_tu_wybrac_2022_8_vol_142_.html?s=21#p173992700 Jutro: o 12:00. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:00 Kultura "I znowu zgrzeszyliśmy,dobry Boże!" 05.03.23, 05:01 Rocznik 2019. Niejako sequel pogodnej komedii "Za jakie grzechy, dobry Boże?", o której tak pisali naoczni świadkowie: "Inteligentna, z dobrym smakiem, a jakż !, francuska :] Zamożna rodzina mieszczańska doznała szczęścia w postaci czterech córek [niczym w "Skrzypku na dachu"]. Trzy już mają narzeczonych i mężów, jedna wyszła za Żyda, druga za Araba, trzecia za Chińczyka, a każde z tych małzeństw przysparzało rodzicom, zwłaszcza ojcu, dodatkowych siwych włosów na skroniach ;] No bo jak kto możliwe, żeby żadna nie wybrała normalnego Francuza z białej kości i krwi też białej! Nie żeby pan był jakiś uprzedzony czy rasista, ale mimo wszystko, wraz z żoną, bardzo liczy, że czwarta córka, najmłodsza, przedstawi im wreszcie, przez nich wymarzonego kandydata na zięcia. I oto przychodzi moment kluczowy : córka zaprasza ich do restauracji, gdzie mają poznać jej wybranka. A tam... o, rety oraz: olaboga! W każdym razie, jest to świetna, estetyczna, nawet pastelowa komedia o przełamywaniu stereotypów, o błogosławieństwie jakim może być różnorodność i o tym, jak bezpośredni kontakt pomaga w pozbywaniu się wszelkich lęków oraz w zawiązywaniu autentycznych przyjaźni" Zgodnie z regułami, w sequelu najpewniej czeka nas jeszcze więcej tego, co przyniosło sukces oryginałowi, na czele z brawurowym aktorskim wygibasem niezawodnego Christiana Claviera. Na gruncie fabularnym: pan ojciec córek swych, robi co w jego mocy, by wybić im z głowy pomysły przeprowadzki do krajów ojczystych mężów. Reżyseria: Philippe de Chauveron. Cele autorów są zbieżne z tymi, jakie realizowali twórcy jakże wziętego oryginału, aktorzy wrócili w komplecie, więc osiąganie celów poszło jak z płatka; znów z uśmiechem na twarzy udało się skatalogować lepsze i gorsze strony francuskiej rzeczywistości codziennej, oczywiście odpowiednio je spłaszczając na potrzeby gatunkowe, by w końcowym rozrachunku dojść do niezawodnego wniosku: Francja ma się czym pochwalić, we Francji warto sobie urządzić przyszłość, nawet jeśli dobrze mieć w tym dziele do pomocy bogatego teścia w charakterze sponsora; społeczeństwo multikulturowe, multietniczne i multiwyznaniowe, owszem, może nieść ze sobą zagrożenia, ale z kolei tolerancję, a nawet akceptację dla inności, także spod znaku LGBT, można w sobie uruchomić, jeśli tylko się chce, bo przecież po cóż tracić czas na dąsy i dzielenie włosa na czworo, skoro trzy tysiące zamków nad Loarą, pyszne francuskie sery i krajobrazy upstrzone zdrowymi, wesołymi francuskimi krowami, tylko czekają na odkrycie!; niech tam!, dlaczego w Polsce nikt nie potrafi przeprowadzić tak fundamentalnej rozprawy?, z humorem rozprawiając o wadach i zaletach polskiego mikrokosmosu?, dlaczego ewentualne diagnozy zawsze mają postać surowej tyrady albo drwiącej prowokacji przeciwko wybranym zjawiskom społecznym?; wszelako, jeden aspekt przedstawienia dzielimy z autorami francuskiego filmu: u nich również na plan główny, wysuwa się związek rodzinny jako fundament dobrostanu narodowego:] Gdyby relacja opisowa mogła się do czegokolwiek przydać, służę zamaszyście: 4 od góry, czyli prawie na samej górze : forum.gazeta.pl/forum/w,14,173913887,173913887,Ojej_co_tu_wybrac_2022_8_vol_142_.html?s=21#p173992700 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Historia "Kuba" [1979] 04.03.23, 06:06 Rozliczenie z opresją reżimu prawicowego pod wodzą płk Batisty, co ciekawe : po amerykańsku, wszak przecież było on przez rząd USA popierany, zapewniał bowiem bezpieczeństwo granic oraz interesów swojemu sąsiadowi. Film ma charakter sensacji : bohater, płatny awanturnik z Wielkiej Brytanii, przyjeżdża na wyspę, by zarobić dużo dolarów przy pacyfikacji komunistycznej rewolty skierowanej przeciw uzurpatorskich rządom, lecz obserwacja niegodziwości reżimu, a także uczucie do kobiety zaangażowanej w pomoc rebeliantom, katalizują w nim proces wyjścia poza zadaniowość profesjonalną i powstanie wyrazistych poglądów politycznych. Tradycyjna ścieżka zaprzyjaźnienia się z odpowiedzialnością dziejową ;] Grają : Sean Connery, Brooke Adams, Jack Weston, Hector Elizondo, Denholm Elliott. Reżyseria : Richard Lester. Replay : poniedziałek, 12:50. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:50 Historia "Kuba" [1979] 06.03.23, 05:53 Rozliczenie z opresją reżimu prawicowego pod wodzą płk Batisty, co ciekawe : po amerykańsku, wszak przecież było on przez rząd USA popierany, zapewniał bowiem bezpieczeństwo granic oraz interesów swojemu sąsiadowi. Film ma charakter sensacji : bohater, płatny awanturnik z Wielkiej Brytanii, przyjeżdża na wyspę, by zarobić dużo dolarów przy pacyfikacji komunistycznej rewolty skierowanej przeciw uzurpatorskich rządom, lecz obserwacja niegodziwości reżimu, a także uczucie do kobiety zaangażowanej w pomoc rebeliantom, katalizują w nim proces wyjścia poza zadaniowość profesjonalną i powstanie wyrazistych poglądów politycznych. Tradycyjna ścieżka zaprzyjaźnienia się z odpowiedzialnością dziejową ;] Grają : Sean Connery, Brooke Adams, Jack Weston, Hector Elizondo, Denholm Elliott. Reżyseria : Richard Lester. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Poranek kojota" [2001] 04.03.23, 06:07 Nieszkodliwe, sympatyczne, przerysowane w niegroźny sposób komedie kryminalne a'la "Poranek" wyparte zostały przez nader ekspansywne w doborze środków filmowego wyrazu kino pana Vegi i jemu podobnych twórców, z błogosławieństwem widowni zresztą, co dziś pozwala spojrzeć z pewną przychylnością na tamte usiłowania Olafa Lubaszenki z zespołem, nierzadko wówczas określane mianem kiczu, grafomanii i generalnie dość obcesowej tandety. Ileż znaczy korzystna perspektywa, dopiero ona pozwala rzeczom nabrać właściwego kształtu ;] Jak to w filmie tego rodzaju, miły i poczciwy młodzieniec w ślad za miłością od pierwszego wejrzenia wplątuje się w niebezpieczne rozgrywki gangsterskie, z czasem okazując się dostatecznie chytrym szczęściarzem, by z czekającym nań opresji wyjść obronną ręką. Polskie kino noir w krzywym zwierciadle, od pechowca po mafiosów. Replay: czwartek, 20:00. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 SuperPolsat "Resident Evil.Zagłada" [2007] 04.03.23, 06:09 Któraż to z niezliczonych części serii ? :] Skoro kręcą, znaczy : popyt wciąż istnieje, zatem : niechaj kręcą , ku obopólnemu zadowoleniu stron ;] nic specjalnego jak chodzi o fabułę, w której generalnie chodzi o to, że w postapokaliptycznej scenografii, niczym z Mad Maxa, grasują wszędzie zarażeni smiertelnym wirusem pół-ludzie pół-zombiaki, a nieliczni homo sapiens starają się nie dać zjeśc w kaszy, zaś tajemnicza korporacja, która tego wirusa wyhodowała, pracuje nad zaszczepieniem zombiakom jakichś oprogramowań, które zrobią z nich posłuszną siłę roboczą, która będzie zasuwać za miskę ryzu, tylko nie bardzo wiadomo - przy jakiej robocie ;] w centrum całej akcji jest bohaterka grana przez Millę Jovovich, którą korporacja śledzi za pomocą ssystemu nawigacji satelitarnej, a w swoim laboratorium ma jej liczne klony, wszystkie martwe, co sugeruje że odbywają się prace na wykonaniem idealnego modelu zastępczego albo coś w tym stylu. Przyznam, że nie uważałem dostatecznie na lekcji, ewentualnie wyjaśnienia nie były odpowiednio klarowne. ofk, ciągle zombiaki atakują, czy to w ludzkiej, czy w zwierzęcej postaci [psy, ptaki]. Ludzie walczą, strzelają, a jak wchodzi Milla, to gigantyczne stado zombi-ptaszorów zostaje spalone na wiór, bo ona posiada jakieś nadmiernie rozwinięte zdolności. Jest szybka, silna, nadnaturalnie sprawna fizycznie, zna wszystkie sztuki walki od kung fu do buch-w-brzuch, a jak się zdenerwuje, to niebo płonie ogniem i agresywne ptactwo atakujące ludzi ginie marnie. Niektóre sceny nawiązują do klasyki kina - "Ptaki", "Speed" etc. Niezła muzyka, dobre tempo, ciekawe efekty specjalne, ale przede wszystkim - jak dla mnie - same ładne dziewczyny : obok pani Milli - Ali Larter i Ashanti, która niestety zbyt wcześnie ginie, ale za to ginie jak bohaterka, ratując innych ludzi ;] tak więc, kolejna odsłona kina nieskomplikowanej akcji, z zarysowanym tłem świata po apokalipsie, którą tutaj jest ów śmiertelny wirus, jaki wyhodowano w korporacji, a który rozbiegł się po świecie i zdziesiątkował populację ludzką, staawiając ją na krawedzi wymarcia, i zmuszając do ciągłej konfrontacji z hordami zombie. zważywszy na to, ze mamy do czynienia z entą częścią tej historii, bohaterką jest młoda kobieta, która wygłasza na wstępie i zakończeniu inwokację, tłumaczącą sytuację wyjściową - można zauważyć podobieństwa do sagi "Underworld, choć tam jednak, wg mnie, zdecydowanie atrakcyjniej prezentuje się świat przedstawiony. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Polsat "Sługa narodu" [2023] 1, 2/24 04.03.23, 06:19 Po sukcesie oryginału ukraińskiego. Prosty belfer - prezydentem!, więc: idealista wchodzi w świat walk buldogów pod dywanem, kłębowisko żmij i gdzie homo homini lupus:] Grają: Marcin Hycnar, Izabela Dąbrowska, Krzysztof Dracz. Reżyseria: Maciej Bieliński. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Polsat "Sługa narodu" [2023] 3,4 /24 11.03.23, 05:53 Po sukcesie oryginału ukraińskiego. Prosty belfer - prezydentem!, więc: idealista wchodzi w świat walk buldogów pod dywanem, kłębowisko żmij i gdzie homo homini lupus:] Grają: Marcin Hycnar, Izabela Dąbrowska, Krzysztof Dracz. Reżyseria: Maciej Bieliński. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek * 20:00 Polsat "Sługa narodu" [2023] 5,6 /24 18.03.23, 05:27 Po sukcesie oryginału ukraińskiego. Prosty belfer - prezydentem!, więc: idealista wchodzi w świat walk buldogów pod dywanem, kłębowisko żmij i gdzie homo homini lupus:] Grają: Marcin Hycnar, Izabela Dąbrowska, Krzysztof Dracz. Reżyseria: Maciej Bieliński. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek * 20:00 Polsat "Sługa narodu" [2023] 7,8 /24 25.03.23, 06:37 Po sukcesie oryginału ukraińskiego. Prosty belfer - prezydentem!, więc: idealista wchodzi w świat walk buldogów pod dywanem, kłębowisko żmij i gdzie homo homini lupus:] Grają: Marcin Hycnar, Izabela Dąbrowska, Krzysztof Dracz. Reżyseria: Maciej Bieliński. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TV Puls "W nieskończoność" [2021] 04.03.23, 06:29 Kino s-f: pan bohater okazuje się być reinkarnacją ważnej istoty z pradziejów, co może mieć kluczowe znaczenie dla losów Ziemi! Grają: Mark Wahlberg, Chiwetel Ejiofor, Sophie Cookson. Reżyseria: Antoine Fuqua. Na RT : 17 % z 83 recenzji krytycznych i 35 % z 1 tys opinii widzów. Replay: piątek, 22:15. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:15 TV Puls "W nieskończoność" [2021] 10.03.23, 06:34 Kino s-f: pan bohater okazuje się być reinkarnacją ważnej istoty z pradziejów, co może mieć kluczowe znaczenie dla losów Ziemi! Grają: Mark Wahlberg, Chiwetel Ejiofor, Sophie Cookson. Reżyseria: Antoine Fuqua. Na RT : 17 % z 83 recenzji krytycznych i 35 % z 1 tys opinii widzów. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 Nowa TV "28 dni" [2000] 04.03.23, 06:31 Komedia z elementami dramatu i vice versa, gdyż temat główny filmu dotyczy uzależnienia od środków wyskokowych. Ulega mu nowojorska dziennikarka, próbująca odreagowć wyczerpującą pracę i pościg za karierą w sekwencjach niekontrolowanych zabaw. Taka strategia doprowadza ją do spowodowania wypadku drogowego i konieczności poddania się 28-dniowej terapii w ośrodku walki z nałogami. Czeka tam na nią również nieodzowna w takich filmach refleksja o tym, co ważne, wartościowe i bezcenne, a także, zapewne, M jak miłość ;] Grają : Sandra Bullock, Viggo Mortensen, Dominic West. Reżyseria : Betty Thomas. Na RT : 33 % z 86 recenzji krytycznych oraz 50 % z ponad 250 tys. opinii widzów. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:30 TVP Kobieta "Miłość aż po ślub" [2017] 04.03.23, 06:33 Czy ten tytuł sugeruje jakieś związki ślubu z grobem ? ;] Kino pochodzi z Francji, więc wiele może na taki wariant wskazywać ;] Choć na początku mamy ściśle romantyczną interpretację : pan poznaje panią, powstaje między nimi namiętność, ale on kogoś już ma, więc wszystko idzie ku rozstrzygnięciom spodziewanym, gdyby nie drobna okoliczność : kochanka zostawia w ubraniu nieszczęśnika swoją wizytówkę, a zajmuje się ona organizacją wesel i ślubów, więc jego dziewczyna znajdując takie potwierdzenie poważnych zamiarów jegomościa natychmiast rzuca się w wir weselnych przygotowań, rzecz prosta ; korzystając z profesjonalnych usług pani kochanki, więc przyszłość pechowca maluje się w barwach czarnych jak otchłań piekielna ;] Reżyseria : Rheem Kherici. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:30 TVP Kobieta "Miłość aż po ślub" [2017] 05.03.23, 06:40 Czy ten tytuł sugeruje jakieś związki ślubu z grobem ? ;] Kino pochodzi z Francji, więc wiele może na taki wariant wskazywać ;] Choć na początku mamy ściśle romantyczną interpretację : pan poznaje panią, powstaje między nimi namiętność, ale on kogoś już ma, więc wszystko idzie ku rozstrzygnięciom spodziewanym, gdyby nie drobna okoliczność : kochanka zostawia w ubraniu nieszczęśnika swoją wizytówkę, a zajmuje się ona organizacją wesel i ślubów, więc jego dziewczyna znajdując takie potwierdzenie poważnych zamiarów jegomościa natychmiast rzuca się w wir weselnych przygotowań, rzecz prosta ; korzystając z profesjonalnych usług pani kochanki, więc przyszłość pechowca maluje się w barwach czarnych jak otchłań piekielna ;] Reżyseria : Rheem Kherici. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:35 TVP1 "Need for Speed" [2014] 04.03.23, 06:35 Kino z podgatunku wyczynowego wyścigu samochodowego! :] Oto bohater, rajdowiec z dziada pradziada, dla zdobycia pieniędzy, celem ratowania upadłego finansowo warsztatu mechanizacyjnego ojca swego rodzonego, przyjmuje udział w wyścigu organizowanym przez bawiącego się w szybkość i adrenalinę dziedzica bogatego rodu ziemskiego, który okazuje się być oszustwem, a on sam pełni w nim rolę kozła ofiarnego. Po wyjściu z więzienia, dzielny samochodziarz dyszy żądzą zemsty na swoim przeciwniku, zapewne również odzyskania ojcowizny, bo w trakcie odsiadki zdążyła przepaść z kretesem ?; nie należy również zamartwiać się zanadto, czy w tej opowieści znajdzie się miejsce dla urodziwej damy serca bohatera, ponieważ niezawodnie znaleźć się musi ;] Grają : Aaron Paul, Dominic Cooper, Imogen Poots, Rami Malek. Reżyseria : Scott Waugh. Na RT : 22 % z 187 recenzji krytycznych oraz 57 % z ponad 50 tys. opinii widowni. No to - gazu, panie szofer! Powtórka : z niedzieli/poniedziałek, 0:10. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:10 TVP1 "Need for Speed" [2014] 05.03.23, 06:36 Kino z podgatunku wyczynowego wyścigu samochodowego! :] Oto bohater, rajdowiec z dziada pradziada, dla zdobycia pieniędzy, celem ratowania upadłego finansowo warsztatu mechanizacyjnego ojca swego rodzonego, przyjmuje udział w wyścigu organizowanym przez bawiącego się w szybkość i adrenalinę dziedzica bogatego rodu ziemskiego, który okazuje się być oszustwem, a on sam pełni w nim rolę kozła ofiarnego. Po wyjściu z więzienia, dzielny samochodziarz dyszy żądzą zemsty na swoim przeciwniku, zapewne również odzyskania ojcowizny, bo w trakcie odsiadki zdążyła przepaść z kretesem ?; nie należy również zamartwiać się zanadto, czy w tej opowieści znajdzie się miejsce dla urodziwej damy serca bohatera, ponieważ niezawodnie znaleźć się musi ;] Grają : Aaron Paul, Dominic Cooper, Imogen Poots, Rami Malek. Reżyseria : Scott Waugh. Na RT : 22 % z 187 recenzji krytycznych oraz 57 % z ponad 50 tys. opinii widowni. No to - gazu, panie szofer! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:40 TVN "Podejrzani zakochani" [2013] 04.03.23, 06:36 Polska komedia romantyczna, czyli... ratuj się kto może ? ;] oczywiście, pani i pan szukają partnerów, ale wskutek wrodzonej nieśmiałości, albo zapracowania chronicznego, a może to znak czasu, korzystają z drogi pośredniej, czyli zamieszczają anons na portalu randkowym, przy okazji koloryzując na swój temat niemiłosiernie. I kiedy nadarza się okazja do spotkania, oboje nie mają odwagi skofrontować się z własnym wyidealizowanym wizerunkiem, stąd pomysł, aby wysłać w bój zastępców : ona koleżankę, a on kolegę. Niech zgadną : zastępcy przypadną sobie do gustu, a potem wszystko się wyda i ci właściwi państwo również się sobie spodobają niewątpliwie ? ;.] Ale o to przecież chodzi, konwencja - rzecz święta, wiedząc na co się pisze - kinoman nie powinien narzekać na to, że film spełnia po prostu gatunkowe obowiązki :] grają : Sonia Bohosiewicz, Bartłomiej Kasprzykowski, Weronika Książkiewicz, Rafał Królikowski rezyseria : Sławomir Kryński pan recenzent Filmwebu przyznał 3/10, widownia 4/10, czyli : mogło być gorzej :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Stopklatka "Daredevil" [2003] 04.03.23, 06:38 Jeszcze jedna historia z marvelowskim superhero :] Pan Daredevil nie widzi, ale w zamian posiada niemal nadprzyrodzone możliwości pozostałych zmysłów oraz efektowny kostium z markowej skóry, więc mozna go uznać za idealnego pogromcę ludzi występnych, zatem : tam gdzie policja nie może, nie umie albo nie chce, tam ów pan się udaje i ze swoimi zdolnościami zaprowadzić porządek potrafi, a jakże :] Pewne kłopoty oczywiście sprawić mu może jakiś bardziej utalentowany łobuz, ale głównie w celu tym lepszego zaprezentowania się pana bohatera ":] Grają : Ben Affleck, Jennifer Garner, Jon Favreau, Colin Farrell. Rezyseria : Mark Steven Johnson. Na RT : 44 % z 229 recenzji krytycznych oraz 35 % z ponad 250 tys. opinii ludzkości. Ponownie : wtorek, 20:00. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Daredevil" [2003] 07.03.23, 06:02 Jeszcze jedna historia z marvelowskim superhero. Pan Daredevil nie widzi, ale w zamian posiada niemal nadprzyrodzone możliwości pozostałych zmysłów oraz efektowny kostium z markowej skóry, więc mozna go uznać za idealnego pogromcę ludzi występnych, zatem : tam gdzie policja nie może, nie umie albo nie chce, tam ów pan się udaje i ze swoimi zdolnościami zaprowadzić porządek potrafi, a jakże :] Pewne kłopoty oczywiście sprawić mu może jakiś bardziej utalentowany łobuz, ale głównie w celu tym lepszego zaprezentowania się pana bohatera ":] Grają : Ben Affleck, Jennifer Garner, Jon Favreau, Colin Farrell. Rezyseria : Mark Steven Johnson. Na RT : 44 % z 229 recenzji krytycznych oraz 35 % z ponad 250 tys. opinii ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 SuperPolsat "Opancerzony" [2009] 04.03.23, 06:39 Sensacja policyjna : dwóch panów konwojentów w mundurach finguje napad na przewożony przez samych siebie sejf z kasą, jaką by nie pogardził żaden przypadkowy zwycięzca Lotto, a tym bardziej oni sami, aktualnie znajdujący się w poważnej potrzebie; oczywiście, nic nie idzie zgodnie z planem, a nawet staje na ich drodze świadek, którego muszą zlikwidować, co właściwie przypieczętowuje ich los, bo w amerykańskim kinie mundurowym zło i postęp triumfują nader rzadko, a gros takich prób wygląda bardziej na pretekst do tym dobitniejszego przypomnienia moralnego zobowiązania zawartego w credo "serve and protect". Reżyseria: Nimrod Antal. Obsada: Columbus Short, Andre Kinney, Matt Dillon & Jean Reno. Na RT: 40 % z 55 recenzji krytycznych oraz 31 % z ponad 100 tys. opinii widowni. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:10 TV Puls "Lodowy szlak" [2021] 04.03.23, 06:43 Kawalkada samochodów ciężarowych jedzie przez zamarznięte jezioro, a lód trzyma się na ślinie, plastelinie i słowie honoru!, celem dowiezienia niezbędnego sprzętu do ratowania zasypanych górników z kopalni diamentów. Zatem, fabuła jako żywo nawiązująca do znakomitej "Ceny strachu" z 1953, z tą niezbędną różnicą, że akcja tamtego majstersztyku działa się w górskich rejonach Ameryki Płd, upalnego lata, a tutaj mamy scenografię surowej przyrody północnej Kanady; jeśli tutaj choć częściowo uda się wykorzystać możliwości oraz inspiracje, by stworzyć należytą atmosferę i dreszcze, dotrzymując w ten sposób kroku mistrzowskiemu wyczynowi Henriego Georgesa Clouzota,nie będzie powodu by upominać się nawet o dodany w tamtym filmie komentarz egzystencjalno-społeczny, i już odtrąbić sukces! Na RT: 43% z 92 recenzji krytycznych oraz 31% z ponad 500 opinii publiczności. Grają: Liam Neeson, Marcus Thomas, Laurence Fishburne. Reżyseria: Jonathan Hensleigh. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek TV Puls "Lodowy szlak" [2021] 05.03.23, 06:47 U mnie złowiony! Dziś/jutro doskrobię wiec kilka słów od siebie:] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Lodowy szlak" [2021] po filmie o filmie 1/1 05.03.23, 15:51 Zatem, próżno było oczekiwać filmu na kształt "Ceny strachu", tutaj melancholię ontologicznego, egzystencjalnego problemu zastępuje daleko posunięta, profesjonalnie poprowadzona i wykonana akcja przez duże A;, sekwencje falującego, pękającego lodu, otchłań otwierającego, czy pojedynków zapaśniczych w/na rozpędzonych, ciężkich tirach należy zaliczyć na plus filmowi, w którym konwencja gatunkowa wyklucza większość zaskoczeń, ale sprawia satysfakcję poziomem umiejętności technicznych autorów; pretekst do niej wzbogaca się pierwiastkiem krytyki krwiożerczości szefostwa firmy wydobywczej, dla realizacji swych zamierzeń zdolnej poświęcić żywot zwykłych robotników; fotogeniczności całości dodają niewątpliwie zdjęcia surowej, śnieżno-lodowatej przyrody amerykańskiej, chyba?, północy. Fabularny koncept przedstawia się następująco: oto następuje zawalenie w kopalni surowców naturalnych, 26 górników ląduje pod ziemią i nie przetrwa dłużej jak dwie doby, z racji ograniczonej ilości tlenu, jeśli służby ratunkowe nie dostaną specjalnych turbin do wiercenia w podłożu, aby ich z pułapki wydostać; akcję organizuje właściciel firmy transportowej [Laurence Fishburne], angażujący do niej dwóch braci: Jima i Gurty'ego [Liam Neeson &Marcus Thomas] oraz zbuntowaną nastolatkę, aktywistkę klimatyczną, rodem Indiankę - Tantoo [Amber Midthunder], przed chwil zresztą osobiście przez niego zwolnioną za ekscesy antyrządowe, skutkujące odsiadką; dziewczyna ma konkretną motywację: jej brat znajduje się wśród zasypanych. Zatem, tam górnicy szykują się na śmierć i pada nawet darwinistyczny pomysł ze strony jednego z nich, by skrócić cierpienie kilku rannym, aby zwiększyć szansę ocalenia lepiej stojących kondycyjnie; niebawem również wychodzi na jaw, iż firma wydobywcza stała za całą awanturą, dla swoich interesów oczywiście, wiedząc iż w tej kopalni nie ma pożądanych surowców, a chcąc uniknąć kosztów związanych z jej legalnym zamknięciem; wiedzieli, że coś się może stać i cynicznie grali na ten wariant, m.in wyłączając czujniki ostrzegające przed wzrostem poziomu metanu w powietrzu, a teraz będzie im zależało na zatuszowaniu swojego udziału, zwalając winę na wypadek. Na pomoc górnikom mają jechać trzy tiry z turbinami, przed nimi skrajnie niebezpieczna droga, gdyż mamy przedwiośnie, a 25-tonowe maszyny będą jechać przez jeszcze zamarznięte, ale w istocie w swej lodowatości trzymające się na słowie honoru, jezioro, następnie: przez strome i wąskie drogi górskiej, nareszcie przez sfatygowany most, którego udźwig będzie niższy niż tonaż z jakim wjadą nań auta. Załogę stanowi ww. piątka plus pan wynajęty przez pracodawcę, zajmujący się ubezpieczeniami, niejaki Varnay [Benjamin Walker]. Na jeziorze nie wytrzymuje tir prowadzony przez pana właściciela firmy transportowej, dotąd znajdującego się w iście bojowym nastroju, przygrywającego sobie country western: najpierw kaszle i nie chce dalej jechać, a potem zapada się pod wodę, potem pod lód i próżno go ratować, naczepa razem z kierowcą idą na dno. Pozostali rzucają się do ucieczki przed efektowną falą pękającego lodu i cudem udaje im się przeżyć, śmiercionośny proces zatrzymuje się tuż u ich stóp, zaraz po tym jak zdynamizowane tiry zaliczyły wywrotkę i legły na bokach. Znienacka pan kolega Varnay sugeruje, iż pani Indianka mogłaby mieć interes w zatarciu silnika tira zmarłego kolegi, zatankowała diesla benzyną i czekała aż nadejdzie nieuchronne, gdyż chciała uciec z obiecanymi całej drużynie pieniędzmi, a w kontrakcie stoi taki zapis: stawka, 200 tys., będzie do podziału między tych, którzy dotrą na miejsce; mimo obronnej argumentacji, jakoby chodziło jej nie o pieniądze, a o brata, dziewczyna zostaje obezwładniona, pozbawiona pistoletu i związana. I za chwilę czarno na białym kwestia jej winy zostaje rozwiązana, gdyż pan Varnay wykorzystuje okazję, po ustawieniu obu tirów na kołach, zamyka w naczepie jednego z nich obu braci i tym samym ujawnia się nie jako rzeczoznawca, urzędnik od ubezpieczeń, lecz jako tajny agent firmy wydobywczej, realizujący zadanie nie dopuszczenia do uratowania górników. Próbuje on zdetonować pozostawionego na miejscu tira, ale bracia zdążają na czas opuścić go i wyrzucić precz paczkę trotylu z dopalającym się lontem, po czym ruszają w pościg za łotrem; natura nie ułatwia im sytuacji, koła się zapadają, trzeba ciężarówkę wydobywać z użyciem lin i silnika, a przy okazji dochodzi do kłótni braterskich, starszy Jim wykazuje się nerwami wobec młodszego, cierpiącego na afazję, Gurty'ego, gdy jednak ten młodszy wpada do lodowej wanny starszy rzuca się bez wahania, by go ratować i reanimacją uchronić przed śmiercią, choć zastanawia fakt, jak beztrosko panowie autorzy filmu pozwalają w jedną minutę wyschnąć odzieniom swoich niedoszłych topielców, wybawiając ich z kłopotu poszukiwania suchych ubrań, celem uniknięcia zapalenia płuc;] Przecież muszą gonić łobuza, bo zasypana ludzkość w potrzebie! A pan Varnay spotyka się, nie wiedząc o tym pościgu, gdyż sądzi, że bracia zginęli w wybuchu, z przedstawicielami firmy wydobywczej, dostaje kolejne instrukcje: tira z ostatnią turbiną, poprzednie dwie zapadły się w jeziorze na skutek opisywanych zdarzeń, ma wykoleić z wąskiej, oblodzonej trasy górskiej, a za kierownicą posadzić dziewczynę, sam zaś wyskoczy w ostatniej chwili; będzie na nią, jechała dzielna i nieustraszona, a tutaj wypadek, pech! Oczywiście, wiemy co dalej: dziewczyna przystępuje do kontry, używając starej, dobrej gaśnicy, odjeżdża kawałek, lecz kończy się jej paliwo, a dopadający ją, celem realizacji swojej taktyki, Varnay zostaje dogoniony przez braci, staranowany razem z tirem w przepaść, następnie dochodzi do konfrontacji naszej trójki z obleczonymi w czerń najemnikami na skuterach, wyglądającymi jak rządowa policja z sajensfikszona; co i rusz ktoś obrywa, ktoś spada albo wypada z auta, w szoferkach toczą się zaś zażarte walki, a gdy skuterowcy leżą pokonani, Varnay odzyskuje teren i z pomocą trotylu sprowadza na bohaterów śnieżną lawinę, prowadzącą do zranienia dziewczyny gałęzią od drzewa, by ruszyć do kontrataku. Stawia mu czoła starszy z braci, biją się o dostęp do tira bez naczepy, a tego z naczepą zawierającą bezcenną turbinę, prowadzi młodszy brat, wioząc także ranną koleżankę. Pojedynek zapaśniczy na lodzie przedłuża się do wiadomego finału, a tir z turbiną, tutaj prowadzony przez bohaterską młodzież, a wspierany "matami trakcyjnymi", gdy koła nie mogą przejechać przez lód, przez dorosłego wspólnika, z najwyższą trudnością pokonuje stareńki most, który zapada się zaraz za kołami; gdy ciężarówka zaczyna się cofać, pan brat młodszy zamyka bramę na most i zostaje przygnieciony całą jej wartością i nadjeżdżający za nimi starszy brat, zamiast świętować sukces, opłakuje jego śmierć. Górnicy zostają więc wyniesieni żyjąc, choć w stanie nieprzytomności, przy aplauzie i podskokach radości wszystkich zebranych robotników, a obecny na miejscu minister rządowy otrzymuje z pierwszej ręki wiadomość o przekręcie firmy wydobywczej; będzie chryja, a póki co kierownik firmy dostaje po nosie od pana Jima. Kasa trafia do dziewczyny i Jima, którzy spotykają się po upływie trzech miesięcy; ona pracuje w kopalni, ponownie uruchomionej, co ciekawe, a on kupił sobie wymarzoną, jeszcze z bratem, zawodową ciężarówkę i wozi nią artykuły sportowe. Happy end, chociaż bez ofiar się nie obyło. Jeszcze trailer: www.youtube.com/watch?v=-zjikObAJHk Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:10 Polsat "Zakochani" [2000] 04.03.23, 06:44 Pani profesjonalnie zajmuje się wodzeniem na pokuszenie do ołtarza, a następnie porzucaniem z zyskiem swoich ofiar męskich, pan w podobnym stylu żeruje wśród naiwnych kobiet; wreszcie trafiają na siebie i - cóż z takiego zderzenia wyniknąć może? Nietrudno się domyślić, wszak mamy do czynienia z komedią romantyczną na lato, a tytuł nie ma w sobie aż tak wiele przewrotności, jak najambitniejsi z nas chcieliby sądzić:] Grają: Magdalena Cielecka, Bartosz Opania, Jan Frycz, Katarzyna Figura, Olaf Lubaszenko. Reżyseria: Piotr Wereśniak. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:15 Historia "Historia w postaciach zapisana" 04.03.23, 06:45 Kolejna częśc pasjonującego i świetnie wykonanego dokumentu na temat wybranych postaci i przez pryzmat ich działań oglądanych epok, segmentów historii. W tym odcinku : ""Grimaldi. Władcy Monako", czyli opowieść o rodzinie trzęsącej może i najmniejszym państwem świata, ale za to całkiem wpływowym i cenionym z powodu swoich walorów rozrywkowych i turystycznych ;] pl.wikipedia.org/wiki/Grimaldi_(rodzina) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:00 Metro TV "Komora" [1996] 04.03.23, 06:49 Wnuk, nie zdradzając swojej tożsamości, zatrudnia się jako adwokat swojego dziadka, rasisty z Ku KLux Klanu, który czeka na wykonanie kary śmierci za uczestnictwo w zamachu na żydowskiego prawnika i śmierć jego dwójki dzieci. Młodzian ma miesiąc na wykazanie, że dziadek jest niewinny, ale zdaje się, iż nie to jest najważniejsze, a konfrontacja poglądów i postaw moralnych ? Może cała gra toczy się o to, by dziadek zrozumiał, że jego zapatrywania rasistowsko-antysemickie są piramidalnie głupie i wstydliwie dziecinne na dodatek ? Na podstawie powieści Johna Grishama. Grają : Gene Hackman, Chris O'Donnell, Faye Dunaway. Reżyseria : James Foley. Powtórkowo: piątek, 21:40. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:40 Metro TV "Komora" [1996] 10.03.23, 06:30 Wnuk, nie zdradzając swojej tożsamości, zatrudnia się jako adwokat swojego dziadka, rasisty z Ku KLux Klanu, który czeka na wykonanie kary śmierci za uczestnictwo w zamachu na żydowskiego prawnika i śmierć jego dwójki dzieci. Młodzian ma miesiąc na wykazanie, że dziadek jest niewinny, ale zdaje się, iż nie to jest najważniejsze, a konfrontacja poglądów i postaw moralnych ? Może cała gra toczy się o to, by dziadek zrozumiał, że jego zapatrywania rasistowsko-antysemickie są piramidalnie głupie i wstydliwie dziecinne na dodatek ? Na podstawie powieści Johna Grishama. Grają : Gene Hackman, Chris O'Donnell, Faye Dunaway. Reżyseria : James Foley. Odpowiedz Link Zgłoś