Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2023 - 12 (vol. 158)

30.11.23, 10:46
Kolejne miesiące zawsze kończą się, jak paczka czipsów w trakcie filmu - sensacyjnie i najzupełniej nieoczekiwanie! Jak do tego doszło! Jak mogło do tego dojść!, pyta człek samego siebie i wodzi bezradnym wzrokiem, próbując tę zagadkową okoliczność jakoś zmieścić:]
I oto mamy grudzień, a jak grudzień, to wiadomo na co się należy przygotować, otóż: na rzeczy budzące sprzeciw, a nawet bunt zaciekły, a przecież gdyby je spacyfikować, odebrać, któż by się nie poderwał z siedzenia i na ulicę nie wybiegł głośno protestując przeciw jawnemu zamachowi na rzeczywistość znajomą, oczywistą i ostatecznie jednak przyjazną, czyli: na reklamy gwiazdkowe i świąteczne nieprzytomnie tłuczone bez ustanku, filmy z Mikołajami i reniferami oraz miłościami w okolicach świąt zawsze spełniającymi się w stu procentach, podobnie jak rozwiązują się rodzinne dylematy, a dybiące na nieszczęśników kompromaty znikają w atmosferze ogólnej serdeczności i w niepamięć puszczania wszelkich urazów i pretensji, choinki z bombkami obsypane śniegiem, choć za oknem, jako żywo, raczej deszcz pada [w tym sezonie zapewne będzie podobnie, choć trzymam kciuki, by się ta fatalna prognoza jednak nie sprawdziła].
I gdy święta, jak na nie przystało, niepostrzeżenie się ewakuują do wyjścia, zaraz po nich runie z całą mocą nastrój noworoczny, sylwestrowy, szampański, imprezowo-podsumowujący, w którym mało kto zauważy z nostalgią, iż znów jesteśmy o rok starsi:]
Taki jest grudzień, taki jest on. Na szczęście, wypada dodać, aby powyższa rozpaczliwa improwizacja zachowała jakiś względny sens, jak by bowiem wyglądała nasza codzienność u kresu roku, gdyby pozbawić ją tej całej otoczki, pełnej wesołości - im mniej patrzy się na rachunki sklepowe, tym ona większa - niecierpliwego oczekiwania, wytchnienia od bałaganu i zgiełku, szumu wszelakiego? Lubimy przecież piosenki już znane, a im lepiej znane, tym bardziej lubimy, zaś najbardziej lubimy te znane na pamięć cóż zaś znamy na pamięć lepiej niż gwiazdkowo-świąteczno-noworoczny grudzień, paradoksalnie wzmocniony tymi corocznymi narzekaniami na towarzyszące mu zjawiska medialno-społeczne, najzupełniej rytualnymi, bo przecież ile uroku by stracił ten okres w sezonie, gdyby nie właśnie te jego małe, szczerzące poczciwą paszczę kolce, które każdej róży tylko wdzięku dodają:]
Zatem, wesołego i w gustownym, delikatnym makijażu z dobrodusznych narzekań grudnia życzę Wam, i sobie też, Czcigodni! :]
Obserwuj wątek
    • grek.grek Raport: listopad' 23 - grudzień czas rozpocząć! 30.11.23, 15:29
      Listopad, na mój gust, zaznaczył się w sposób najzupełniej zadowalający, kilkoma dobrymi premierami, cennymi powtórkami, okazjami do złapania filmów dotąd nieuchwytnych, zatem: oby grudzień nie był gorszy:]

      17 filmów doczekało się bliższej prezentacji:

      "Projekt Lazarus"
      "Dżentelmeni"
      "Kot o dziewięciu ogonach"
      "Najpiękniejszy chłopiec na świecie" [dokument]
      "Batman"
      "Tenet"
      "Zbyt późne popołudnie fauna"
      "Czyściciel"
      "Zdrajca w naszym typie"
      "Prawdziwa historia gangu Kelly'ego"
      "Młodość Astrid"
      "Happy Together"
      "Pechowi szczęściarze"
      "Suburbicon"
      "Skłodowska"
      "Minari"
      "Dziedzictwo krwi"
    • grek.grek 6:50 Stopklatka "Żyć nie umierać" [2015] 01.12.23, 06:00
      Do boju w piątek, Czcigodni! :]

      Kino polskie.

      W głównej roli: sam pan Kot : jego postać, to również aktor, Tadeusz Szymków, film zapowiadany jest bowiem jako biograficzny.

      Pan Szymków zmarł na chorobę nowotworową, do końca pracując w zawodzie, starając się podtrzymywać na duchu załamanych swych bliskich, czerpiąc z pozostałego mu życia jak największą chochlą, dążąc do pozostawienia po sobie porządku i ładu w relacjach z otoczeniem.

      Na tym właśnie polegać ma głównie wymowa filmu, na honorowej potyczce z losem, a któż wcieli się lepiej w autentycznego bohatera niż Tomasz Kot.

      Reżyseria : Maciej Migas, na podstawie scenariusza Cezarego Harasimowicza.

      W obsadzie również : Janusz Chabior, Jacek Braciak, Adam Woronowicz,
    • grek.grek 8:20 Stopklatka "Poirot.Śmierć na Nilu" [2004] 01.12.23, 06:01
      Protegowany Agaty Christie w kolejnej misji detektywistycznej.

      Tym razem prowadzić będzie śledztwo w sprawie zabójstwa jednej z pasażerek statku podróżującego po Nilu. Motyw miała pani, której jejmość podprowadziła narzeczonego, lecz doświadczenie uczy, że w kryminalnych zagadkach pierwszy i oczywisty trop najczęściej bywa błędny. Na szczęście, podejrzanych będzie do wyboru kilkoro, a cała ferajna wywodzi się z dobrego towarzystwa. jak zwykle w powieściach pani Christie, którą obchodziła głównie ciemna strona psychiki bywalców salonów ;]

      W obsadzie, obok Davida Sucheta, również m.in James Fox czy Emily Blunt.
    • grek.grek 8:55 Kultura "Chce się żyć" [2013] 01.12.23, 06:03
      Kino wzruszeń i nadziei :]

      "Przygotujcie chusteczki", napisała Barbasia, i faktycznie warto mieć je pod ręką.
      Zresztą, występuje w tym filmie szeroka gama impulsów : obok wzruszeń niewątpliwych, również sporo okazji do uśmiechu, chwile łapiące za serce idą pod rękę z chętnie eksponowanym poczuciem humoru, ratującym bohatera od rozpaczy, o jaką nietrudno w jego położeniu, gdy nie może wprost poinformować świata o posiadaniu pełni władz umysłowych, umożliwiających kontakt intelektualny. Otoczenie,, wierząc w inny wariant czy tylko dopuszczając go na zasadzie podtrzymywanego złudzenia, uważa go za upośledzonego, swój wniosek wywodząc z widocznych efektów jakie na jego ciele wycisnęło porażenie mózgowe, z którym się urodził.
      A on się rozwija, tam w środku tętni pełnia życia, dowcipny komentarz na temat otaczającej go rzeczywistości i pragnienie nawiązania rozmowy z ludźmi, tak bardzo o niego zatroskanymi, dającymi mu tyle ciepła. Jeśli jednak nie udało się znaleźć kanału komunikacji przez tak wiele lat, znaczy : potrzebny będzie ktoś z zewnątrz, aby rzucić na sprawę świeże spojrzenie, dostrzec znaki, przeprowadzić odpowiednią procedurę.

      Inspirujące :]

      Klasowa rola wcieleniowa Dawida Ogrodnika [oraz Kamila Tkacza], nie tak całkiem daleko od wybitnych kreacji Daniela Day-Lewisa w "Mojej lewej stopie" czy Matthieu Amalrica w "Motylu i skafandrze".
      Obok : Arkadiusz Jakubik, Dorota Kolak, Anna Nehrebecka, zawsze na wysokim poziomie.

      Scenariusz i reżyseria : Maciej Pieprzyca.
    • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 01.12.23, 06:04
      Seria sugerująca, iż w starożytności aktywnie i prężnie działali na Ziemi kosmici, ich wpływom i zasługom ludzkość zawdzięcza kluczowe wynalazki, które pchnęły ją na drogę rozwoju.

      Pan reżyser i jego zaprzyjaźniona drużyna interpretują dawne obrazy, legendy, budowle, zachowane opisy jako dokumenty spotkań Ziemian z Obcymi, nawet mity biblijne są tutaj niejednokrotnie odczytywane w skali jeden do jeden, jako dowody na postawione tezy, nie tyle nawet metafory, co fakty :]

      Naiwne usiłowania, ale wobec sekretności tematyki, a także z racji ciekawej narracji i atrakcyjnych lokacji, serial sprawia satysfakcję, pod warunkiem zachowania odpowiedniego dystansu i humoru wobec podawanej treści ;]

      Reżyseria : Giorgios Tsoukalos.


      Z ostatnich tygodni:

      www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
      • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 04.12.23, 05:58
        Trzy odcinki.

        Niezmiennie w ramówce.

        Trochę współczesnej mitologii, trochę naciąganych teorii, trochę orbitowania i odlotów, ale jak tego się świetnie słucha ! i odpowiednio dobrze ogląda.

        Dlaczego kosmici mieliby nie maczać palców w historii pojawienia się i rozwoju gatunku ludzkiego ? Pytanie ciekawsze brzmi, w takim wariancie.. kto maczał palce w powstaniu kosmitów ?

        Z ostatnich tygodni:

        www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
        • grek.grek * 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 05.12.23, 06:06
          Cztery kolejne odcinki serii mającej w polu zainteresowania niezmiennie jednaki temat - realność takiego wariantu rozwoju historii, wedle którego cała przyszłość ludzkości została zaplanowana przez istoty inteligentne, niegdyś zamieszkujące Ziemię i stojące za powstaniem oraz rozwojem gatunku ludzkiego.

          Z ostatnich tygodni:

          www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
          • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 06.12.23, 06:01
            Do boju w piątek, Czcigodni! :]

            Seria sugerująca, iż w starożytności aktywnie i prężnie działali na Ziemi kosmici, ich wpływom i zasługom ludzkość zawdzięcza kluczowe wynalazki, które pchnęły ją na drogę rozwoju.

            Pan reżyser i jego zaprzyjaźniona drużyna interpretują dawne obrazy, legendy, budowle, zachowane opisy jako dokumenty spotkań Ziemian z Obcymi, nawet mity biblijne są tutaj niejednokrotnie odczytywane w skali jeden do jeden, jako dowody na postawione tezy, nie tyle nawet metafory, co fakty :]

            Naiwne usiłowania, ale wobec sekretności tematyki, a także z racji ciekawej narracji i atrakcyjnych lokacji, serial sprawia satysfakcję, pod warunkiem zachowania odpowiedniego dystansu i humoru wobec podawanej treści ;]

            Reżyseria : Giorgios Tsoukalos.


            Z ostatnich tygodni:

            www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
            • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 07.12.23, 05:59
              Trzy odcinki.

              Niezmiennie w ramówce.

              Trochę współczesnej mitologii, trochę naciąganych teorii, trochę orbitowania i odlotów, ale jak tego się świetnie słucha ! i odpowiednio dobrze ogląda.

              Dlaczego kosmici mieliby nie maczać palców w historii pojawienia się i rozwoju gatunku ludzkiego ? Pytanie ciekawsze brzmi, w takim wariancie.. kto maczał palce w powstaniu kosmitów ?

              Z ostatnich tygodni:

              www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
              • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 08.12.23, 06:03
                Niezmiennie w ramówce.

                Trochę współczesnej mitologii, trochę naciąganych teorii, trochę orbitowania i odlotów, ale jak tego się świetnie słucha ! i odpowiednio dobrze ogląda.

                Dlaczego kosmici mieliby nie maczać palców w historii pojawienia się i rozwoju gatunku ludzkiego ? Pytanie ciekawsze brzmi, w takim wariancie.. kto maczał palce w powstaniu kosmitów ?

                Z ostatnich tygodni:

                www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 11.12.23, 06:01
                  Do boju w poniedziałek, Czcigodni! :]

                  Seria sugerująca, iż w starożytności aktywnie i prężnie działali na Ziemi kosmici, ich wpływom i zasługom ludzkość zawdzięcza kluczowe wynalazki, które pchnęły ją na drogę rozwoju.

                  Pan reżyser i jego zaprzyjaźniona drużyna interpretują dawne obrazy, legendy, budowle, zachowane opisy jako dokumenty spotkań Ziemian z Obcymi, nawet mity biblijne są tutaj niejednokrotnie odczytywane w skali jeden do jeden, jako dowody na postawione tezy, nie tyle nawet metafory, co fakty :]

                  Naiwne usiłowania, ale wobec sekretności tematyki, a także z racji ciekawej narracji i atrakcyjnych lokacji, serial sprawia satysfakcję, pod warunkiem zachowania odpowiedniego dystansu i humoru wobec podawanej treści ;]

                  Reżyseria : Giorgios Tsoukalos.


                  Z ostatnich tygodni:

                  www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                  • grek.grek * 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 12.12.23, 06:15
                    Cztery kolejne odcinki serii mającej w polu zainteresowania niezmiennie jednaki temat - realność takiego wariantu rozwoju historii, wedle którego cała przyszłość ludzkości została zaplanowana przez istoty inteligentne, niegdyś zamieszkujące Ziemię i stojące za powstaniem oraz rozwojem gatunku ludzkiego.

                    Z ostatnich tygodni:

                    www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                    • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 13.12.23, 06:08
                      Niezmiennie w ramówce.

                      Trochę współczesnej mitologii, trochę naciąganych teorii, trochę orbitowania i odlotów, ale jak tego się świetnie słucha ! i odpowiednio dobrze ogląda.

                      Dlaczego kosmici mieliby nie maczać palców w historii pojawienia się i rozwoju gatunku ludzkiego ? Pytanie ciekawsze brzmi, w takim wariancie.. kto maczał palce w powstaniu kosmitów ?

                      Z ostatnich tygodni:

                      www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                      • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 14.12.23, 06:07
                        Seria sugerująca, iż w starożytności aktywnie i prężnie działali na Ziemi kosmici, ich wpływom i zasługom ludzkość zawdzięcza kluczowe wynalazki, które pchnęły ją na drogę rozwoju.

                        Pan reżyser i jego zaprzyjaźniona drużyna interpretują dawne obrazy, legendy, budowle, zachowane opisy jako dokumenty spotkań Ziemian z Obcymi, nawet mity biblijne są tutaj niejednokrotnie odczytywane w skali jeden do jeden, jako dowody na postawione tezy, nie tyle nawet metafory, co fakty :]

                        Naiwne usiłowania, ale wobec sekretności tematyki, a także z racji ciekawej narracji i atrakcyjnych lokacji, serial sprawia satysfakcję, pod warunkiem zachowania odpowiedniego dystansu i humoru wobec podawanej treści ;]

                        Reżyseria : Giorgios Tsoukalos.


                        Z ostatnich tygodni:

                        www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                        • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 15.12.23, 06:02
                          Cztery kolejne odcinki serii mającej w polu zainteresowania niezmiennie jednaki temat - realność takiego wariantu rozwoju historii, wedle którego cała przyszłość ludzkości została zaplanowana przez istoty inteligentne, niegdyś zamieszkujące Ziemię i stojące za powstaniem oraz rozwojem gatunku ludzkiego.

                          Z ostatnich tygodni:

                          www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                          • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 18.12.23, 06:08
                            Seria sugerująca, iż w starożytności aktywnie i prężnie działali na Ziemi kosmici, ich wpływom i zasługom ludzkość zawdzięcza kluczowe wynalazki, które pchnęły ją na drogę rozwoju.

                            Pan reżyser i jego zaprzyjaźniona drużyna interpretują dawne obrazy, legendy, budowle, zachowane opisy jako dokumenty spotkań Ziemian z Obcymi, nawet mity biblijne są tutaj niejednokrotnie odczytywane w skali jeden do jeden, jako dowody na postawione tezy, nie tyle nawet metafory, co fakty :]

                            Naiwne usiłowania, ale wobec sekretności tematyki, a także z racji ciekawej narracji i atrakcyjnych lokacji, serial sprawia satysfakcję, pod warunkiem zachowania odpowiedniego dystansu i humoru wobec podawanej treści ;]

                            Reżyseria : Giorgios Tsoukalos.


                            Z ostatnich tygodni:

                            www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                            • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 19.12.23, 06:04
                              Niezmiennie w ramówce.

                              Trochę współczesnej mitologii, trochę naciąganych teorii, trochę orbitowania i odlotów, ale jak tego się świetnie słucha ! i odpowiednio dobrze ogląda.

                              Dlaczego kosmici mieliby nie maczać palców w historii pojawienia się i rozwoju gatunku ludzkiego ? Pytanie ciekawsze brzmi, w takim wariancie.. kto maczał palce w powstaniu kosmitów ?

                              Z ostatnich tygodni:

                              www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                              • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 20.12.23, 06:09
                                Niezmiennie w ramówce.

                                Trochę współczesnej mitologii, trochę naciąganych teorii, trochę orbitowania i odlotów, ale jak tego się świetnie słucha ! i odpowiednio dobrze ogląda.

                                Dlaczego kosmici mieliby nie maczać palców w historii pojawienia się i rozwoju gatunku ludzkiego ? Pytanie ciekawsze brzmi, w takim wariancie.. kto maczał palce w powstaniu kosmitów ?

                                Z ostatnich tygodni:

                                www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                                • grek.grek 9:00/16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 21.12.23, 06:15
                                  Cztery kolejne odcinki serii mającej w polu zainteresowania niezmiennie jednaki temat - realność takiego wariantu rozwoju historii, wedle którego cała przyszłość ludzkości została zaplanowana przez istoty inteligentne, niegdyś zamieszkujące Ziemię i stojące za powstaniem oraz rozwojem gatunku ludzkiego.

                                  Z ostatnich tygodni:

                                  www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                                  • grek.grek 16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 22.12.23, 06:11
                                    Dwa kolejne odcinki serii mającej w polu zainteresowania niezmiennie jednaki temat - realność takiego wariantu rozwoju historii, wedle którego cała przyszłość ludzkości została zaplanowana przez istoty inteligentne, niegdyś zamieszkujące Ziemię i stojące za powstaniem oraz rozwojem gatunku ludzkiego.

                                    Z ostatnich tygodni:

                                    www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                                    • grek.grek 16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 25.12.23, 05:51
                                      Dwa kolejne odcinki serii mającej w polu zainteresowania niezmiennie jednaki temat - realność takiego wariantu rozwoju historii, wedle którego cała przyszłość ludzkości została zaplanowana przez istoty inteligentne, niegdyś zamieszkujące Ziemię i stojące za powstaniem oraz rozwojem gatunku ludzkiego.

                                      Z ostatnich tygodni:

                                      www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                                      • grek.grek 16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 26.12.23, 05:40
                                        Seria sugerująca, iż w starożytności aktywnie i prężnie działali na Ziemi kosmici, ich wpływom i zasługom ludzkość zawdzięcza kluczowe wynalazki, które pchnęły ją na drogę rozwoju.

                                        Pan reżyser i jego zaprzyjaźniona drużyna interpretują dawne obrazy, legendy, budowle, zachowane opisy jako dokumenty spotkań Ziemian z Obcymi, nawet mity biblijne są tutaj niejednokrotnie odczytywane w skali jeden do jeden, jako dowody na postawione tezy, nie tyle nawet metafory, co fakty :]

                                        Naiwne usiłowania, ale wobec sekretności tematyki, a także z racji ciekawej narracji i atrakcyjnych lokacji, serial sprawia satysfakcję, pod warunkiem zachowania odpowiedniego dystansu i humoru wobec podawanej treści ;]

                                        Reżyseria : Giorgios Tsoukalos.


                                        Z ostatnich tygodni:

                                        www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                                        • grek.grek 16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 27.12.23, 05:52
                                          Niezmiennie w ramówce.

                                          Trochę współczesnej mitologii, trochę naciąganych teorii, trochę orbitowania i odlotów, ale jak tego się świetnie słucha ! i odpowiednio dobrze ogląda.

                                          Dlaczego kosmici mieliby nie maczać palców w historii pojawienia się i rozwoju gatunku ludzkiego ? Pytanie ciekawsze brzmi, w takim wariancie.. kto maczał palce w powstaniu kosmitów ?

                                          Z ostatnich tygodni:

                                          www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                                          • grek.grek 16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 28.12.23, 06:02
                                            Seria sugerująca, iż w starożytności aktywnie i prężnie działali na Ziemi kosmici, ich wpływom i zasługom ludzkość zawdzięcza kluczowe wynalazki, które pchnęły ją na drogę rozwoju.

                                            Pan reżyser i jego zaprzyjaźniona drużyna interpretują dawne obrazy, legendy, budowle, zachowane opisy jako dokumenty spotkań Ziemian z Obcymi, nawet mity biblijne są tutaj niejednokrotnie odczytywane w skali jeden do jeden, jako dowody na postawione tezy, nie tyle nawet metafory, co fakty :]

                                            Naiwne usiłowania, ale wobec sekretności tematyki, a także z racji ciekawej narracji i atrakcyjnych lokacji, serial sprawia satysfakcję, pod warunkiem zachowania odpowiedniego dystansu i humoru wobec podawanej treści ;]

                                            Reżyseria : Giorgios Tsoukalos.


                                            Z ostatnich tygodni:

                                            www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
                                            • grek.grek 16:00/17:00 Fokus "Starożytni kosmici" 29.12.23, 06:07
                                              Dwa kolejne odcinki serii mającej w polu zainteresowania niezmiennie jednaki temat - realność takiego wariantu rozwoju historii, wedle którego cała przyszłość ludzkości została zaplanowana przez istoty inteligentne, niegdyś zamieszkujące Ziemię i stojące za powstaniem oraz rozwojem gatunku ludzkiego.

                                              Z ostatnich tygodni:

                                              www.youtube.com/watch?v=dKYrSAdsFmg
    • grek.grek 10:35 Stopklatka "Zamknąć za sobą drzwi" [1987] 01.12.23, 06:05
      19 odcinek serialu "07 zgłoś się" w formie pełnometrażowej fabuły : porucznik Borewicz angażuje się w śledztwo dotyczące przemytu narkotyków przez teren Polski. Biorą w nim udział mafioso z Ameryki i Bałkanów oraz Turcji, a co za tym idzie pan porucznik ma okazję wspólpracować z policjantami reprezentującymi nowojorski oddział Interpolu oraz wydział d/s narkotyków z Jugosławii.

      Reżyseria : Krzysztof Szmagier.

      W obsadzie : Bronisław Cieślak, Piotr Fronczewski, Grażyna Wolszczak.

      Na podstawie powieści "Biała karawana" Juliusza Grodzińskiego.
    • grek.grek 11:00 Kultura "Przeprowadzki" [2000] 1/10 01.12.23, 06:06
      Serial polski, opisujący losy firmy rodziny Szczygłów, zajmującej się przeprowadzkami, działającej przez cały okres XX wieku, a więc chcąc nie chcąc uczestniczącej w burzliwych wydarzeniach historycznych lub świadkującej im z mniejszego lub większego dystansu.

      W każdym z odcinków występuje jakiś rekwizyt związany z aktywnością zawodową bohaterów, wokół którego obraca się fabuła.

      Odcinek 1 : "Kufer Lilianny", akcja kręci się wokół właścicielki tego cennego przedmiotu, socjalistki z zamiłowania i przekonania, ściganej przez carat i z pomocą panów Szczygłów desperacko usiłującej uciec na Zachód, a potem do Ameryki, gdzie jej ideały także będą mogły się przydać w kształtowaniu ładu społecznego.

      Reżyseruje : Leszek Wosiewicz.

      W obsadzie, oczywiście, kwiat aktorstwa polskiego :]
      • grek.grek 11:00 Kultura "Przeprowadzki" [2000] 2/10 05.12.23, 06:09
        Serial polski, opisujący losy firmy rodziny Szczygłów, zajmującej się przeprowadzkami, działającej przez cały okres XX wieku, a więc chcąc nie chcąc uczestniczącej w burzliwych wydarzeniach historycznych lub świadkującej im z mniejszego lub większego dystansu.

        W każdym z odcinków występuje jakiś rekwizyt związany z aktywnością zawodową bohaterów, wokół którego obraca się fabuła.

        Odcinek 2 ; "Szklana kula Róży", w którym jeden z panów Szczygłów popada w odzajemniony romantyczny afekt do właścicielki wymienionego przedmiotu, a ona dołącza do jego firmy.

        Reżyseruje : Leszek Wosiewicz.

        W obsadzie, oczywiście, kwiat aktorstwa polskiego :]
        • grek.grek 11:00 Kultura "Przeprowadzki" [2000] 3/10 06.12.23, 06:03
          Serial polski, opisujący losy firmy rodziny Szczygłów, zajmującej się przeprowadzkami, działającej przez cały okres XX wieku, a więc chcąc nie chcąc uczestniczącej w burzliwych wydarzeniach historycznych lub świadkującej im z mniejszego lub większego dystansu.

          W każdym z odcinków występuje jakiś rekwizyt związany z aktywnością zawodową bohaterów, wokół którego obraca się fabuła.

          Odcinek 3: "Serwantka generałowej", z akcją umieszczoną w 1905 roku : podczas czynności zawodowych firma demaskuje próbę zamachu na gubernatora Petersburga - któryś z rebeliantów polskich umieścił bombę w serwantce jego żony, własnie opuszczającej Warszawę, z całym oprzyrządowaniem.

          Co zrobią pracownicy firmy ? Zezwolą na wyczyn ku chwale ojczyzny czy uznają go za dostatecznie niezręczny i sprzeczny z zasadami działania ich biznesu ?

          Reżyseruje : Leszek Wosiewicz.

          W obsadzie, oczywiście, kwiat aktorstwa polskiego.
          • grek.grek 11:00 Kultura "Przeprowadzki" [2000] 4/10 07.12.23, 06:03
            Serial polski, opisujący losy firmy rodziny Szczygłów, zajmującej się przeprowadzkami, działającej przez cały okres XX wieku, a więc chcąc nie chcąc uczestniczącej w burzliwych wydarzeniach historycznych lub świadkującej im z mniejszego lub większego dystansu.

            W każdym z odcinków występuje jakiś rekwizyt związany z aktywnością zawodową bohaterów, wokół którego obraca się fabuła.

            Odcinek 4: "Kanapa doktora Reutta", w której jeden z panów Szczygłów zaciąga się do wojska i wyrusza na front I wojny światowej, a pozostali pracownicy firmy uczestniczą w przenosinach majątku niemieckiego profesora medycyny, zmuszonego do opuszczenia Warszawy, wraz z innymi rodakami, na rozkaz caratu.

            Co zrobią pracownicy firmy ? Zezwolą na wyczyn ku chwale ojczyzny czy uznają go za dostatecznie niezręczny i sprzeczny z zasadami działania ich biznesu ?

            Reżyseruje : Leszek Wosiewicz.

            W obsadzie, oczywiście, kwiat aktorstwa polskiego.
            • grek.grek 11:00 Kultura "Przeprowadzki" [2000] 5/10 08.12.23, 06:07
              Serial polski, opisujący losy firmy rodziny Szczygłów, zajmującej się przeprowadzkami, działającej przez cały okres XX wieku, a więc chcąc nie chcąc uczestniczącej w burzliwych wydarzeniach historycznych lub świadkującej im z mniejszego lub większego dystansu.

              W każdym z odcinków występuje jakiś rekwizyt związany z aktywnością zawodową bohaterów, wokół którego obraca się fabuła.

              Odcinek 5: "Rondel kuchmistrza Sokołka" :], który po zakończeniu I wojny światowej wraca do kraju, a firma Szczygłów pomaga mu w tym zbożnym czynie transportując sprzęty.

              Reżyseruje : Leszek Wosiewicz.

              W obsadzie, oczywiście, kwiat aktorstwa polskiego.
              • grek.grek 11:00 Kultura "Przeprowadzki" [2000] 6/10 12.12.23, 06:19
                Serial polski, opisujący losy firmy rodziny Szczygłów, zajmującej się przeprowadzkami, działającej przez cały okres XX wieku, a więc chcąc nie chcąc uczestniczącej w burzliwych wydarzeniach historycznych lub świadkującej im z mniejszego lub większego dystansu.

                W każdym z odcinków występuje jakiś rekwizyt związany z aktywnością zawodową bohaterów, wokół którego obraca się fabuła.

                Odcinek 6: "Nocnik panny Agaty Turskiej", którego akcja dzieje się w 1920 roku, gdy do Warszawy zbliża się rosyjska armia, bracia Szczygłowie zaś organizują oddział transportowy dla potrzeb polskiego wojska.

                Reżyseruje : Leszek Wosiewicz.

                W obsadzie, oczywiście, kwiat aktorstwa polskiego.
                • grek.grek 11:00 Kultura "Przeprowadzki" [2000] 7/10 13.12.23, 06:10
                  Serial polski, opisujący losy firmy rodziny Szczygłów, zajmującej się przeprowadzkami, działającej przez cały okres XX wieku, a więc chcąc nie chcąc uczestniczącej w burzliwych wydarzeniach historycznych lub świadkującej im z mniejszego lub większego dystansu.

                  W każdym z odcinków występuje jakiś rekwizyt związany z aktywnością zawodową bohaterów, wokół którego obraca się fabuła.

                  Odcinek 7: "Niczyj portret", którego acja dzieje się w 1926 podczas przesilenia politycznego między obozem prezydenckim, a piłsudczykami; firma Szczygłów transportuje portret prezydenta, ale gdy pan malarz orientuje się, że druga strona bierze górę w kryterium ulicznym, stara się rzutem na taśmę zmienić bohatera obrazu.

                  Reżyseruje : Leszek Wosiewicz.

                  W obsadzie, oczywiście, kwiat aktorstwa polskiego.
                  • grek.grek 11:00 Kultura "Przeprowadzki" [2000] 8/10 14.12.23, 06:09
                    Serial polski, opisujący losy firmy rodziny Szczygłów, zajmującej się przeprowadzkami, działającej przez cały okres XX wieku, a więc chcąc nie chcąc uczestniczącej w burzliwych wydarzeniach historycznych lub świadkującej im z mniejszego lub większego dystansu.

                    W każdym z odcinków występuje jakiś rekwizyt związany z aktywnością zawodową bohaterów, wokół którego obraca się fabuła.

                    Odcinek 8: "Steinway ordynata", a więc oczywiście rzecz dotyczy markowego fortepianu - sytuacja rozgrywa się w 1929 roku, instrument zaś należy do pana księcia przeprowadzającego się ze swego pałacyku na prowincji do samej Warszawy. Oczywiście, wykonania zlecenia podejmuje się firma państwa Szczygłów, a w podziękowaniu za odłożenie spłaty zobowiązania na czas dalszy, rozanielony książę zaprasza swoich dobrodziejów na wytworny raut z udziałem czołowych postaci życia towarzysko-politycznego stolicy :]

                    Reżyseruje : Leszek Wosiewicz.

                    W obsadzie, oczywiście, kwiat aktorstwa polskiego.
                    • grek.grek 11:00 Kultura "Przeprowadzki" [2000] 9/10 15.12.23, 06:04
                      Serial polski, opisujący losy firmy rodziny Szczygłów, zajmującej się przeprowadzkami, działającej przez cały okres XX wieku, a więc chcąc nie chcąc uczestniczącej w burzliwych wydarzeniach historycznych lub świadkującej im z mniejszego lub większego dystansu.

                      W każdym z odcinków występuje jakiś rekwizyt związany z aktywnością zawodową bohaterów, wokół którego obraca się fabuła.

                      Odcinek 9:
                      "Sejf 1. Pułku Szwoleżerów" : przenosimy się do roku 1939 - powołani do munduru, na okoliczność niewątpliwą, Szczygłowie udzielają się podczas transportu zaopatrzenia tytułowego pułku wojskowego, między innymi : owego cennego sejfu.

                      W otoczeniu kręci się jakiś nader podejrzany jegomość, z czasem zdemaskowany jako Holtz, wybitnej klasy warszawski... kasiarz ;]

                      Tutaj wraży Niemiec spada nam na kark, a jeszcze trzeba z kasiarzami się użerać, o losie !

                      Reżyseruje : Leszek Wosiewicz.

                      W obsadzie, oczywiście, kwiat aktorstwa polskiego.
                      • grek.grek 11:00 Kultura "Przeprowadzki" [2000] 10/10 19.12.23, 06:06
                        Serial polski, opisujący losy firmy rodziny Szczygłów, zajmującej się przeprowadzkami, działającej przez cały okres XX wieku, a więc chcąc nie chcąc uczestniczącej w burzliwych wydarzeniach historycznych lub świadkującej im z mniejszego lub większego dystansu.

                        W każdym z odcinków występuje jakiś rekwizyt związany z aktywnością zawodową bohaterów, wokół którego obraca się fabuła.

                        Odcinek 10: "Szafa brygadiera Abramka".

                        Rzecz się rozgrywa w czasie okupacji Warszawy : pan Szczygieł ukrywa jednego ze swoich żydowskich pracowników przed prześladowaniami gestapo, zostaje zakapowany i zabrany na przesłuchanie, po wypuszczeniu zaś, pokątnie i chyłkiem bardzo, na prośbę przyjaciela pomaga mu przenieść do getta pokaźną szafę. Nie ma pojęcia, co ona tak naprawdę zawiera.

                        Pytanie, jaką klamrą autorzy filmu zepną ten moment ze współczesnością, wszak serial miał obejmować całe stulecie ?

                        Reżyseruje : Leszek Wosiewicz.

                        W obsadzie, oczywiście, kwiat aktorstwa polskiego.
    • grek.grek 12:00 Historia "Zmiennicy" [1986] 4/ 15 01.12.23, 06:08
      Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

      Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

      Odcinek 4: "Typowa logika damsko-męska".

      Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
      Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

      Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

      www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
      • grek.grek 12:05 Historia "Zmiennicy" [1986] 5/ 15 05.12.23, 06:10
        Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

        Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

        Odcinek 5: "Safari".

        Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
        Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

        Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

        www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
        • grek.grek 12:15 Historia "Zmiennicy" [1986] 6/ 15 06.12.23, 06:05
          Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

          Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

          Odcinek 6: "Prasa szczególnej troski".

          Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
          Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

          Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

          www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
          • grek.grek 12:00 Historia "Zmiennicy" [1986] 7/ 15 07.12.23, 06:04
            Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

            Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

            Odcinek 7: "Warszawski łącznik".

            Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
            Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

            Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

            www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
            • grek.grek 12:00 Historia "Zmiennicy" [1986] 8/ 15 08.12.23, 06:08
              Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

              Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

              Odcinek 8: "Fartowny dzień".

              Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
              Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

              Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

              www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
              • grek.grek 12:05 Historia "Zmiennicy" [1986] 9 / 15 12.12.23, 06:21
                Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

                Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

                Odcinek 9: "Podróż sentymentalna".

                Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
                Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

                Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

                www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
                • grek.grek 12:20 Historia "Zmiennicy" [1986] 10 / 15 13.12.23, 06:13
                  Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

                  Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

                  Odcinek 10: "Krzyk ciszy"".

                  Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
                  Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

                  Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

                  www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
                  • grek.grek 12:10 Historia "Zmiennicy" [1986] 11 / 15 14.12.23, 06:15
                    Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

                    Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

                    Odcinek 11: "Antycypacja".

                    Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
                    Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

                    Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

                    www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
                    • grek.grek * 11:35 Historia "Zmiennicy" [1986] 12 / 15 15.12.23, 06:07
                      Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

                      Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

                      Odcinek 12: "Obywatel Monte Christo".

                      Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
                      Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

                      Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

                      www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
                      • grek.grek 12:50 Historia "Zmiennicy" [1986] 13 / 15 18.12.23, 06:14
                        Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

                        Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

                        Odcinek 13: "Spotkania z Temidą".

                        Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
                        Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

                        Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

                        www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
                        • grek.grek 12:15 Historia "Zmiennicy" [1986] 14 / 15 19.12.23, 06:09
                          Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

                          Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

                          Odcinek 14: "Pocałuj mnie, Kasiu".

                          Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
                          Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

                          Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

                          www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
                          • grek.grek 12:25 Historia "Zmiennicy" [1986] 15 / 15 20.12.23, 06:13
                            Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

                            Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

                            Odcinek 15: "Nasz najdroższy".

                            Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
                            Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

                            Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

                            www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
    • grek.grek 12:00 Kultura "Niedziela Barabasza" [1971] 01.12.23, 06:09
      Komiczno-pedagogiczno-edukacyjna półgodzinna nowela z 71 roku.

      Mężczyzna bierze udział w meczu piłkarskim, stoi w bramce i powinien być skoncentrowany na tym, czy piłka akurat nie nadlatuje, ale jak ma temu sprostać, skoro żona stoi za bramką i nieustannie do niego mówi ? ;]

      Najpierw nikt nie zwraca na to uwagi, a później chyba coraz częściej, oczywiście powody jej mówienia są takie, że pan mąz nie zachowuje się tak, jak ona by chciała, aby się zachowywał, ze tego nie zrobił, a miał zrobić, i że w ogóle ich związek, to porażka, rzecz jasna z jego winy :]

      Anna Seniuk za bramką, Zdzisław Kuźniar w bramce, Andrzej Kondratiuk za kamerą :]

      Świetne ! ;]
    • grek.grek 12:10 Stopklatka "Zgadnij kto" [2005] 01.12.23, 06:10
      Wariant odwrócony "Zgadnij, kto przyjdzie na obiad ?" z 1967 roku Stanleya Kramera : intryga polegała na spotkaniu białej rodziny mieszczańskich konserwatystów z narzeczonym, którego córka przyprowadza do domu - chłopak jest czarnoskóry, co oczywiście budzi konsternację i stanowi wyborną okazję do konfrontacji rozmaitych postaw wobec rasizmu. W drugiej połowie lat 60-tych, w momencie gorących debat i aktywności ruchów wolnościowych w Ameryce, taki film był z jednej strony lekcją akceptacji i nawoływaniem do porozumienia i odrzucenia nienawiści, z drugiej : mimo wszystko niezłą prowokacją wobec części politycznego establishmentu i agresywnych odłamów społeczeństwa, negujących postulaty zrównania praw mniejszości.

      Katherine Hepburn otrzymała Oscara, podobnie scenariusz Williama Rose'a - nominacji było łącznie 10, niestety zabrakło wśród nich miejsca dla Sidneya Poitiera.

      "Zgadnij kto" zmienia układ ról, gdyż w tym wariancie czarnoskóra dziewczyna przychodzi na rodzinny posiłek z białym chłopakiem i jej familia musi się zmierzyć z własnymi preferencjami, wśród których znajduje się przekonanie, że córka powinna mieć chłopaka czarnoskórego.
      Wszelako, wygląda to na film w lekkiej tonacji, z przymrużeniem oka, a bo też we współczesnej Ameryce mainstreamowe kino raczej unika posądzania czarnoskórej mniejszości o postawy rasistowskie albo inne wykluczające, nawet jeśli niektórym białym by taka szokująca terapia nie zaszkodziła, żeby poczuli jak to jest być napiętnowanym instytucjonalnie i społecznie za sam fakt posiadania innego koloru skóry.
      Więcej zapewne znajdzie się tutaj elementów komedii włoskiej, gdzie oś rodzinnego sporu zasadza się na sporach klanowych i tożsamości regionalnej.

      Reżyseria : Kevin Rodney Sullivan.
      Grają : Zoe Saldana, Ashton Kutcher, Bernie Mac.
    • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 01.12.23, 06:12
      W rytmie stałym- dwa odcinki: "Awans" i "Rodzina patologiczna".

      Z podziwu godną regularnością oraz niezmiennością - wciąż w ramówce, i całe szczęście, bo dobrze napisanych i na wysokim poziomie zagranych sitcomów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, dominują tańsze znacznie docudramy, gdzie zagrywają się do upadłego aktorzy-amatorzy, balansujący rozpaczliwie między telenowelową nadekspresją, a sztywnością udającą wyrafinowanie i wyszkolenie techniczne, w nadziei uzyskania angażu na trzecim planie jakiegoś serialu obyczajowego o lekarzach, policjantach lub prawnikach.

      Oby jak najczęściej z oryginalną Aliną, jej następczyni wprowadza konfuzję swoim dyszącym stylem ekspresji aktorskiej.
      • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 04.12.23, 06:12
        Niezmiennie w ofercie.

        Dwa odcinki: "Egzorcysta" i "Rendez-vous w ciemno".

        Z podziwu godną regularnością oraz niezmiennością - wciąż w ramówce, i całe szczęście, bo dobrze napisanych i na wysokim poziomie zagranych sitcomów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, dominują tańsze znacznie docudramy, gdzie zagrywają się do upadłego aktorzy-amatorzy, balansujący rozpaczliwie między telenowelową nadekspresją, a sztywnością udającą wyrafinowanie i wyszkolenie techniczne, w nadziei uzyskania angażu na trzecim planie jakiegoś serialu obyczajowego o lekarzach, policjantach lub prawnikach.

        Oby jak najczęściej z oryginalną Aliną, jej następczyni wprowadza konfuzję swoim dyszącym stylem ekspresji aktorskiej.
        • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 05.12.23, 06:11
          Wytrwale oraz nieustannie.

          Dwa odcinki: "Walka płci" i "Romeo z Weronek".

          Z podziwu godną regularnością oraz niezmiennością - wciąż w ramówce, i całe szczęście, bo dobrze napisanych i na wysokim poziomie zagranych sitcomów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, dominują tańsze znacznie docudramy, gdzie zagrywają się do upadłego aktorzy-amatorzy, balansujący rozpaczliwie między telenowelową nadekspresją, a sztywnością udającą wyrafinowanie i wyszkolenie techniczne, w nadziei uzyskania angażu na trzecim planie jakiegoś serialu obyczajowego o lekarzach, policjantach lub prawnikach.

          Oby jak najczęściej z oryginalną Aliną, jej następczyni wprowadza konfuzję swoim dyszącym stylem ekspresji aktorskiej.
          • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 06.12.23, 06:05
            Wciąż i nadal w ramówce.

            Dwa odcinki: "Tadzio Krawczyk, Karol Norek" i "Język ciała ".

            Z podziwu godną regularnością oraz niezmiennością - wciąż w ramówce, i całe szczęście, bo dobrze napisanych i na wysokim poziomie zagranych sitcomów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, dominują tańsze znacznie docudramy, gdzie zagrywają się do upadłego aktorzy-amatorzy, balansujący rozpaczliwie między telenowelową nadekspresją, a sztywnością udającą wyrafinowanie i wyszkolenie techniczne, w nadziei uzyskania angażu na trzecim planie jakiegoś serialu obyczajowego o lekarzach, policjantach lub prawnikach.

            Oby jak najczęściej z oryginalną Aliną, jej następczyni wprowadza konfuzję swoim dyszącym stylem ekspresji aktorskiej.
            • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 07.12.23, 06:05
              Wciąż i nadal w ramówce.

              Dwa odcinki: "Mikołajki" i "Partia ".

              Z podziwu godną regularnością oraz niezmiennością - wciąż w ramówce, i całe szczęście, bo dobrze napisanych i na wysokim poziomie zagranych sitcomów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, dominują tańsze znacznie docudramy, gdzie zagrywają się do upadłego aktorzy-amatorzy, balansujący rozpaczliwie między telenowelową nadekspresją, a sztywnością udającą wyrafinowanie i wyszkolenie techniczne, w nadziei uzyskania angażu na trzecim planie jakiegoś serialu obyczajowego o lekarzach, policjantach lub prawnikach.

              Oby jak najczęściej z oryginalną Aliną, jej następczyni wprowadza konfuzję swoim dyszącym stylem ekspresji aktorskiej.
              • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 08.12.23, 06:10
                Niezmiennie i koniecznie.

                Dwa odcinki: "Bar szybkiej obsługi" i "Eksperyment medyczny".

                Z podziwu godną regularnością oraz niezmiennością - wciąż w ramówce, i całe szczęście, bo dobrze napisanych i na wysokim poziomie zagranych sitcomów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, dominują tańsze znacznie docudramy, gdzie zagrywają się do upadłego aktorzy-amatorzy, balansujący rozpaczliwie między telenowelową nadekspresją, a sztywnością udającą wyrafinowanie i wyszkolenie techniczne, w nadziei uzyskania angażu na trzecim planie jakiegoś serialu obyczajowego o lekarzach, policjantach lub prawnikach.

                Oby jak najczęściej z oryginalną Aliną, jej następczyni wprowadza konfuzję swoim dyszącym stylem ekspresji aktorskiej.
                • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 11.12.23, 06:06
                  Nadal i wciąż.

                  Dwa odcinki: "Krawczyk przeciwko Norkowi" i "Szefowa z kanałów".

                  Z podziwu godną regularnością oraz niezmiennością - wciąż w ramówce, i całe szczęście, bo dobrze napisanych i na wysokim poziomie zagranych sitcomów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, dominują tańsze znacznie docudramy, gdzie zagrywają się do upadłego aktorzy-amatorzy, balansujący rozpaczliwie między telenowelową nadekspresją, a sztywnością udającą wyrafinowanie i wyszkolenie techniczne, w nadziei uzyskania angażu na trzecim planie jakiegoś serialu obyczajowego o lekarzach, policjantach lub prawnikach.

                  Oby jak najczęściej z oryginalną Aliną, jej następczyni wprowadza konfuzję swoim dyszącym stylem ekspresji aktorskiej.
                  • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 12.12.23, 06:22
                    Nieustannie.

                    Dwa odcinki: "Krzyżacy" i "Azor".

                    Z podziwu godną regularnością oraz niezmiennością - wciąż w ramówce, i całe szczęście, bo dobrze napisanych i na wysokim poziomie zagranych sitcomów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, dominują tańsze znacznie docudramy, gdzie zagrywają się do upadłego aktorzy-amatorzy, balansujący rozpaczliwie między telenowelową nadekspresją, a sztywnością udającą wyrafinowanie i wyszkolenie techniczne, w nadziei uzyskania angażu na trzecim planie jakiegoś serialu obyczajowego o lekarzach, policjantach lub prawnikach.

                    Oby jak najczęściej z oryginalną Aliną, jej następczyni wprowadza konfuzję swoim dyszącym stylem ekspresji aktorskiej.
                    • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 13.12.23, 06:12
                      Nieustannie.

                      Dwa odcinki: "Jajeczko Faberge" i "Kuzguwu Boski Dynamit".

                      Z podziwu godną regularnością oraz niezmiennością - wciąż w ramówce, i całe szczęście, bo dobrze napisanych i na wysokim poziomie zagranych sitcomów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, dominują tańsze znacznie docudramy, gdzie zagrywają się do upadłego aktorzy-amatorzy, balansujący rozpaczliwie między telenowelową nadekspresją, a sztywnością udającą wyrafinowanie i wyszkolenie techniczne, w nadziei uzyskania angażu na trzecim planie jakiegoś serialu obyczajowego o lekarzach, policjantach lub prawnikach.

                      Oby jak najczęściej z oryginalną Aliną, jej następczyni wprowadza konfuzję swoim dyszącym stylem ekspresji aktorskiej.
                      • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 14.12.23, 06:14
                        Stale na ekranie.

                        Dwa odcinki: "Remont" i "Mister uprzejmości".

                        Z podziwu godną regularnością oraz niezmiennością - wciąż w ramówce, i całe szczęście, bo dobrze napisanych i na wysokim poziomie zagranych sitcomów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, dominują tańsze znacznie docudramy, gdzie zagrywają się do upadłego aktorzy-amatorzy, balansujący rozpaczliwie między telenowelową nadekspresją, a sztywnością udającą wyrafinowanie i wyszkolenie techniczne, w nadziei uzyskania angażu na trzecim planie jakiegoś serialu obyczajowego o lekarzach, policjantach lub prawnikach.

                        Oby jak najczęściej z oryginalną Aliną, jej następczyni wprowadza konfuzję swoim dyszącym stylem ekspresji aktorskiej.
                        • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 15.12.23, 06:06
                          Niezmiennie w ramówce.

                          Dwa odcinki: "Odmienne stany świadomości" i "Jedyny w swoim rodzaju".

                          Z podziwu godną regularnością oraz niezmiennością - wciąż w ramówce, i całe szczęście, bo dobrze napisanych i na wysokim poziomie zagranych sitcomów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, dominują tańsze znacznie docudramy, gdzie zagrywają się do upadłego aktorzy-amatorzy, balansujący rozpaczliwie między telenowelową nadekspresją, a sztywnością udającą wyrafinowanie i wyszkolenie techniczne, w nadziei uzyskania angażu na trzecim planie jakiegoś serialu obyczajowego o lekarzach, policjantach lub prawnikach.

                          Oby jak najczęściej z oryginalną Aliną, jej następczyni wprowadza konfuzję swoim dyszącym stylem ekspresji aktorskiej.
                          • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 18.12.23, 06:12
                            Na posterunku!

                            Dwa odcinki: "Kanalersi" i "Wieczór we dwoje".
                            • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 19.12.23, 06:08
                              Kolejne dwa odcinki - wystąp! : "Copywriterzy" & "Nowa twarz"!
                              • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 20.12.23, 06:13
                                Dwa odcinki następne oraz kolejne: "Salon masażu" & "List z Nigerii"!
                                • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 21.12.23, 06:19
                                  Następna dwójka dla dobrej zabawy i uśmiechu: "Karolashimaru Krawczykobono" & "Honor Albatrosa".
                                  • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 22.12.23, 06:03
                                    Kolejne dwa odcinki serialu lubianego i chętnie wspominanego: "Nowy hymn" & "Miłość jest ślepa".
                                    • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 27.12.23, 05:41
                                      W rytmie stałym- dwa odcinki: "Medium" i "Ciotka z Ameryki".

                                      Z podziwu godną regularnością oraz niezmiennością - wciąż w ramówce, i całe szczęście, bo dobrze napisanych i na wysokim poziomie zagranych sitcomów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, dominują tańsze znacznie docudramy, gdzie zagrywają się do upadłego aktorzy-amatorzy, balansujący rozpaczliwie między telenowelową nadekspresją, a sztywnością udającą wyrafinowanie i wyszkolenie techniczne, w nadziei uzyskania angażu na trzecim planie jakiegoś serialu obyczajowego o lekarzach, policjantach lub prawnikach.

                                      Oby jak najczęściej z oryginalną Aliną, jej następczyni wprowadza konfuzję swoim dyszącym stylem ekspresji aktorskiej.
                                      • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 28.12.23, 05:58
                                        I kolejne dwa odcinki- wystąp!: "Informator" & "Zjazd absolwentów".
                                        • grek.grek 12:10 TV6 "Miodowe lata" [1998-2001] 29.12.23, 05:58
                                          Następny doborowy duet: "Dola idola" & "Koh-i-noor".
    • grek.grek 12:55 Kultura "Anthony Perkins, aktor niepokojący" 01.12.23, 06:15
      Francuski dokument o tematyce filmowej [2020 r.]!

      "Anthony Perkins zyskał sławę dzięki rolom neurotycznych bohaterów i niewinnie wyglądających psychopatów. Najsłynniejszą kreację stworzył u Alfreda Hitchcocka w „Psychozie”. Kolejne części o tym samym tytule również odniosły kasowy sukces"

      Reżyseria: Christophe Champclaux/

      Do złowienia via TVP VOD:

      vod.tvp.pl/filmy-dokumentalne,163/anthony-perkins-aktor-niepokojacy,773468
    • grek.grek 13:05 TVP Polonia "Wniebowzięci" [1973] 01.12.23, 06:16
      Od niechcenia wykonany popis kontrolowanej naturalności duetu Himilsbach & Maklakiewicz, w swoich ulubionych życio-rolach dwóch gawroszy - tutaj wygrywają oni na loterii pewną kwotę pieniędzy i nie bardzo wiedząc, przeputać czy zainwestować, postanawiają zainwestować w siebie, czyli przeputać :]

      Ale jak ! : otóż wybierają się w serię rejsów samolotowych, bawiąc się doskonale, zyskując wiele wrażeń i poznając sympatyczne panie, wszelako bez nadzwyczajnych podbojów, skutkiem czego kończą z pustymi kieszeniami, siedząc na plaży, malując patykiem w piasku i czekając na... kolejną wygraną ? :] Po cóż są pieniądze, jeśli nie po to, by je od razu wydać, nieprawdaż ?

      Reżyseruje Andrzej Kondratiuk.
    • grek.grek 13:00/19:00 SuperPolsat "Świat według Kiepskich" 01.12.23, 06:18
      O 13:00 - jeden , od 19:00 - kolejne dwa; ogółem: blisko 600 odcinków, a każdy opowiada zamkniętą historię, komentarzem jest do rzeczywistości, historii, polityki, kultury, wydarzeń społecznych, mitów, legend, całości zaś patronują Gombrowicz, Witkacy oraz niewątpliwie Czesi; prawdziwa kronika przemian obyczajowych, jakie zaszły po 89 roku, na równi z oryginalnymi nawiązaniami do polskiej tradycji niezmiennie obecnej.

      Jeden z najwazniejszych seriali w historii polskiej tiwi, tak sądzę, oczywiście dla niektórych nie do przejścia z powodu tzw. języka, ale co zabawne i paradoksalne, ten jezyk jest własny, osobny, niepowtarzalny, wielokrotnie błyskotliwy i wirtuozerski wręcz, teoretycznie skrojony pod widownię mniej "wyrobioną", w istocie fascynujący dla inteligencji doceniającej słowotwórczy jego charakter, melodię, powiada się nawet, że bohaterowie tego serialu polskim językiem o niebo lepiej władają niż jego najzagorzalsi krytycy vel krytykanci ;]

      No i aktorzy ! jak oni czują konwencję i jaki mają wspaniały dystans do samych siebie. Tylko pan śp. Kotys właściwie statystuje na finiszu swej ekranowej aktywności, natomiast śp. Dariusz Gnatowski wydaje się być w formie wręcz życiowej, co konfunduje wobec świadomości, iż zmarł niedługo później.
      • grek.grek 12:30/19:00 SuperPolsat "Świat według Kiepskich" 05.12.23, 06:14
        Od 12:30 - trzy , od 19:00 - kolejne dwa; ogółem: blisko 600 odcinków, a każdy opowiada zamkniętą historię, komentarzem jest do rzeczywistości, historii, polityki, kultury, wydarzeń społecznych, mitów, legend, całości zaś patronują Gombrowicz, Witkacy oraz niewątpliwie Czesi; prawdziwa kronika przemian obyczajowych, jakie zaszły po 89 roku, na równi z oryginalnymi nawiązaniami do polskiej tradycji niezmiennie obecnej.

        Jeden z najwazniejszych seriali w historii polskiej tiwi, tak sądzę, oczywiście dla niektórych nie do przejścia z powodu tzw. języka, ale co zabawne i paradoksalne, ten jezyk jest własny, osobny, niepowtarzalny, wielokrotnie błyskotliwy i wirtuozerski wręcz, teoretycznie skrojony pod widownię mniej "wyrobioną", w istocie fascynujący dla inteligencji doceniającej słowotwórczy jego charakter, melodię, powiada się nawet, że bohaterowie tego serialu polskim językiem o niebo lepiej władają niż jego najzagorzalsi krytycy vel krytykanci ;]

        No i aktorzy ! jak oni czują konwencję i jaki mają wspaniały dystans do samych siebie. Tylko pan śp. Kotys właściwie statystuje na finiszu swej ekranowej aktywności, natomiast śp. Dariusz Gnatowski wydaje się być w formie wręcz życiowej, co konfunduje wobec świadomości, iż zmarł niedługo później.
      • grek.grek 12:30/17:50 SuperPolsat "Świat według Kiepskich" 13.12.23, 06:14
        Od 12:30 - trzy , od 19:00 - kolejne cztery; ogółem: blisko 600 odcinków, a każdy opowiada zamkniętą historię, komentarzem jest do rzeczywistości, historii, polityki, kultury, wydarzeń społecznych, mitów, legend, całości zaś patronują Gombrowicz, Witkacy oraz niewątpliwie Czesi; prawdziwa kronika przemian obyczajowych, jakie zaszły po 89 roku, na równi z oryginalnymi nawiązaniami do polskiej tradycji niezmiennie obecnej.

        Jeden z najwazniejszych seriali w historii polskiej tiwi, tak sądzę, oczywiście dla niektórych nie do przejścia z powodu tzw. języka, ale co zabawne i paradoksalne, ten jezyk jest własny, osobny, niepowtarzalny, wielokrotnie błyskotliwy i wirtuozerski wręcz, teoretycznie skrojony pod widownię mniej "wyrobioną", w istocie fascynujący dla inteligencji doceniającej słowotwórczy jego charakter, melodię, powiada się nawet, że bohaterowie tego serialu polskim językiem o niebo lepiej władają niż jego najzagorzalsi krytycy vel krytykanci ;]

        No i aktorzy ! jak oni czują konwencję i jaki mają wspaniały dystans do samych siebie. Tylko pan śp. Kotys właściwie statystuje na finiszu swej ekranowej aktywności, natomiast śp. Dariusz Gnatowski wydaje się być w formie wręcz życiowej, co konfunduje wobec świadomości, iż zmarł niedługo później.
        • grek.grek 12:30/17:50 SuperPolsat "Świat według Kiepskich" 20.12.23, 06:14
          Od 12:30 - trzy , od 19:00 - kolejne cztery; ogółem: blisko 600 odcinków, a każdy opowiada zamkniętą historię, komentarzem jest do rzeczywistości, historii, polityki, kultury, wydarzeń społecznych, mitów, legend, całości zaś patronują Gombrowicz, Witkacy oraz niewątpliwie Czesi; prawdziwa kronika przemian obyczajowych, jakie zaszły po 89 roku, na równi z oryginalnymi nawiązaniami do polskiej tradycji niezmiennie obecnej.

          Jeden z najwazniejszych seriali w historii polskiej tiwi, tak sądzę, oczywiście dla niektórych nie do przejścia z powodu tzw. języka, ale co zabawne i paradoksalne, ten jezyk jest własny, osobny, niepowtarzalny, wielokrotnie błyskotliwy i wirtuozerski wręcz, teoretycznie skrojony pod widownię mniej "wyrobioną", w istocie fascynujący dla inteligencji doceniającej słowotwórczy jego charakter, melodię, powiada się nawet, że bohaterowie tego serialu polskim językiem o niebo lepiej władają niż jego najzagorzalsi krytycy vel krytykanci ;]

          No i aktorzy ! jak oni czują konwencję i jaki mają wspaniały dystans do samych siebie. Tylko pan śp. Kotys właściwie statystuje na finiszu swej ekranowej aktywności, natomiast śp. Dariusz Gnatowski wydaje się być w formie wręcz życiowej, co konfunduje wobec świadomości, iż zmarł niedługo później.
    • grek.grek 14:20 Stopklatka "Szef' [2014] 01.12.23, 06:19
      Film o powrocie do źródeł : pan szef kuchni w prestiźowej restauracj, uwikłany w rozmaite problemy, spory i polemiki z pracodawcą oraz krytykami, wreszcie rzuca posadę, by swą zawodową biegłość wprząc z rytm miasta, jako pracujący na własny rachunek, bez brzęczenia nad uchem zwierzchników, słowem : jako prowadzący jadłodajnię na kółkach, czyli truck food.

      Czy można z tego wyżyć ? A dlaczego by nie, z niewielką pomocą przyjaciół, owszem! (?) ;]

      Reżyseria i główna rola : Jon Favreau.

      Obok niego : John Leguizamo, Scarlett Johansson, Dustin Hoffman.

      Na RT :
      87 % z 191 recenzji krytycznych - "feel-good comedy, zabawna, z wyrazistym scenariuszem i uroczą obsadą" - oraz 85 % z ponad 50 tys. opinii widowni.

      Zatem, mamy klasyczny feel-good movie, na dodatek autorski, bo scenariusz, reżyseria i brawurowa główna rola są zasługą jednej osobistości, pana Jona Favreau; na RT film ma notowania wyborne, niczym pokazywane w nim dania kuchni kubańskiej: 87% z 191 recenzji krytycznych oraz 85% z ponad 50 tys. opinii widowni; podejmę się orzec, iż oba, niejednokrotnie zwaśnione obozy, w tym przypadku łączy uznanie i sympatia dla uniwersalnego przepisu na radość życia, szczęście i powodzenie, jaką pan autor filmu pląsająco przedstawia za pomocą połączenia pysznie przyrządzanego jedzenia, kubańskich rytmów muzycznych i relacji międzyludzkich zawsze idących w stronę porozumienia nawet między podziałami, z bezpretensjonalnym zakopywaniem tęgich toporów wojennych oraz uwagą dla wszystkich oglądających: drodzy państwo, w sytuacjach pozornie najgorszego upadku tkwią największe możliwości zbudowania siebie i swojego żywota całkiem na nowo, tym razem w pełnej zgodzie z własnymi przekonaniami, a wtedy nie tylko przyjaciele pomogą bezinteresownie, jak na nich przystało, co tam!, wtedy nawet największy wróg może okazać się przyjacielem, ba! kluczowym dodatkiem do układanki zapewniającej spełnienie marzeń i pragnień!

      Gdyby szersza relacja mogła się przydać, służę zamaszyście/ 5 od dołu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,174047197,174047197,Ojej_co_tu_wybrac_2022_9_vol_143_.html?s=21#p174129679
      • grek.grek 17:40 TV Puls "Szef' [2014] 31.12.23, 05:35
        Film o powrocie do źródeł : pan szef kuchni w prestiźowej restauracj, uwikłany w rozmaite problemy, spory i polemiki z pracodawcą oraz krytykami, wreszcie rzuca posadę, by swą zawodową biegłość wprząc z rytm miasta, jako pracujący na własny rachunek, bez brzęczenia nad uchem zwierzchników, słowem : jako prowadzący jadłodajnię na kółkach, czyli truck food.

        Czy można z tego wyżyć ? A dlaczego by nie, z niewielką pomocą przyjaciół, owszem! (?) ;]

        Reżyseria i główna rola : Jon Favreau.

        Obok niego : John Leguizamo, Scarlett Johansson, Dustin Hoffman.

        Na RT :
        87 % z 191 recenzji krytycznych - "feel-good comedy, zabawna, z wyrazistym scenariuszem i uroczą obsadą" - oraz 85 % z ponad 50 tys. opinii widowni.

        Zatem, mamy klasyczny feel-good movie, na dodatek autorski, bo scenariusz, reżyseria i brawurowa główna rola są zasługą jednej osobistości, pana Jona Favreau; na RT film ma notowania wyborne, niczym pokazywane w nim dania kuchni kubańskiej: 87% z 191 recenzji krytycznych oraz 85% z ponad 50 tys. opinii widowni; podejmę się orzec, iż oba, niejednokrotnie zwaśnione obozy, w tym przypadku łączy uznanie i sympatia dla uniwersalnego przepisu na radość życia, szczęście i powodzenie, jaką pan autor filmu pląsająco przedstawia za pomocą połączenia pysznie przyrządzanego jedzenia, kubańskich rytmów muzycznych i relacji międzyludzkich zawsze idących w stronę porozumienia nawet między podziałami, z bezpretensjonalnym zakopywaniem tęgich toporów wojennych oraz uwagą dla wszystkich oglądających: drodzy państwo, w sytuacjach pozornie najgorszego upadku tkwią największe możliwości zbudowania siebie i swojego żywota całkiem na nowo, tym razem w pełnej zgodzie z własnymi przekonaniami, a wtedy nie tylko przyjaciele pomogą bezinteresownie, jak na nich przystało, co tam!, wtedy nawet największy wróg może okazać się przyjacielem, ba! kluczowym dodatkiem do układanki zapewniającej spełnienie marzeń i pragnień!

        Gdyby szersza relacja mogła się przydać, służę zamaszyście/ 5 od dołu:

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,174047197,174047197,Ojej_co_tu_wybrac_2022_9_vol_143_.html?s=21#p174129679
        Powtórka: jutro, 13:50.
    • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 01.12.23, 06:20
      Sześć odcinków sezonu czwartego!

      Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

      Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

      No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

      Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

      Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

      W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes
      • grek.grek 14:50 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 04.12.23, 06:20
        Uczta dla sympatyków serialu - sześć odcinków sezonu czwartego!

        Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

        Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

        No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

        Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

        Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

        W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes
        • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 05.12.23, 06:22
          Czwarta seria w natarciu - sześć odcinków!

          Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

          Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

          No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

          Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

          Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

          W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
          • grek.grek 14:45 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 06.12.23, 06:10
            W sam raz na zimowe jesienne popołudnie ! Sześć odcinków serii czwartej.

            Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

            Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

            No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

            Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

            Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

            W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
            • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 07.12.23, 06:12
              Kompania czwarta, pluton szósty - wystąp! :]

              Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

              Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

              No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

              Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

              Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

              W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
              • grek.grek 14:45 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 08.12.23, 06:14
                Kolejna szóstka z sezonu numer 4.

                Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

                Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
                • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 11.12.23, 06:11
                  Sezon czwarty, odcinków sześć!

                  Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                  Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                  No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

                  Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                  Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                  W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
                  • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 12.12.23, 06:28
                    Sześć z czwartego:]

                    Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                    Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                    No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

                    Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                    Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                    W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
                    • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 13.12.23, 06:18
                      Odcinki - cztery, sezon - piąty!

                      Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                      Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                      No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

                      Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                      Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                      W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
                      • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 14.12.23, 06:18
                        Piąty sezon w natarciu - cztery odcinki!

                        Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                        Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                        No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

                        Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                        Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                        W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
                        • grek.grek 14:35* Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 14.12.23, 06:19
                          * A jednak dziś wcześniej - 0d 14:35.
                        • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 15.12.23, 06:10
                          Piąta seria, odcinki cztery.

                          Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                          Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                          No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]

                          Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                          Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                          W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
                          • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 18.12.23, 06:17
                            Sześć odcinków piątego sezonu!

                            Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                            Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                            No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]

                            Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                            Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                            W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
                            • grek.grek * 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 19.12.23, 06:19
                              Kolejna szóstka z piątej serii!

                              Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                              Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                              No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]

                              Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                              Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                              W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes
                              • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 20.12.23, 06:16
                                Sześciopak z sezonu piątego.

                                Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                                Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                                No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]

                                Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                                Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                                W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
                                • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 21.12.23, 06:21
                                  Trwa sezon piąty, kolejna szóstka do boju!

                                  Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                                  Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                                  No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]

                                  Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                                  Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                                  W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
                                  • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 22.12.23, 06:07
                                    Szóstka z piątki - do boju!

                                    Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                                    Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                                    No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]

                                    Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                                    Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                                    W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
                                    • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 27.12.23, 05:43
                                      Przed świętami i po świętach, rodzina Bundych et consortes nadal w akcji. Teraz już w siódmym sezonie - i klasycznie
                                      • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 28.12.23, 06:00
                                        Sześć odcinków - z sezonu ósmego.

                                        Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                                        Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                                        No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]

                                        Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                                        Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                                        W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
                                        • grek.grek 14:40 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 29.12.23, 06:03
                                          Sześć odcinków z sezonu ósmego.

                                          Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                                          Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy grają postaci nieskazitelnie szlachetne.

                                          No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]

                                          Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                                          Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                                          W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes.
    • grek.grek 15:15 Kultura "Faraon" [1965] 01.12.23, 06:22
      Niezawodna ekranizacja powieści B. Prusa w reżyserii Jerzego Kawalerowicza.

      3 lata produkcji, wielkie atelier w Łodzi, zdjęcia kręcone w Europie, Afryce i Azji [5 miesięczny pobyt na pustyni w Ubekistanie] nakładem znaczących sił wykonana makieta egipskiego statku sprzed 4 tys. lat, sztuczna wyspa na jeziorze Kirsajty.

      Autentyczna superprodukcja, zwłaszcza w warunkach polskich ówczesnych.

      W centrum fabuły zaś, stoi konflikt faraona Ramzesa z wpływowymi szarymi eminencjami władzy, głównie przedstawicielami zorganizowanej religii. Scenariusz napisali : reżyser oraz Tadeusz Konwicki.

      czołowe role : Jerzy Zelnik, Wiesława Mazurkiewicz, Ewa Krzyżewska, Barbara Brylska, Leszek Herdegen, Piotr Pawłowski.

      Zdjęcia : Jerzy Wójcik i Wiesław Zdort
      scenografia : Jerzy Skrzepiński.

      Kolejny raz: jutro , 12:55.
      • grek.grek 12:55 Kultura "Faraon" [1965] 02.12.23, 05:59
        Niezawodna ekranizacja powieści B. Prusa w reżyserii Jerzego Kawalerowicza.

        3 lata produkcji, wielkie atelier w Łodzi, zdjęcia kręcone w Europie, Afryce i Azji [5 miesięczny pobyt na pustyni w Ubekistanie] nakładem znaczących sił wykonana makieta egipskiego statku sprzed 4 tys. lat, sztuczna wyspa na jeziorze Kirsajty.

        Autentyczna superprodukcja, zwłaszcza w warunkach polskich ówczesnych.

        W centrum fabuły zaś, stoi konflikt faraona Ramzesa z wpływowymi szarymi eminencjami władzy, głównie przedstawicielami zorganizowanej religii. Scenariusz napisali : reżyser oraz Tadeusz Konwicki.

        czołowe role : Jerzy Zelnik, Wiesława Mazurkiewicz, Ewa Krzyżewska, Barbara Brylska, Leszek Herdegen, Piotr Pawłowski.

        Zdjęcia : Jerzy Wójcik i Wiesław Zdort
        scenografia : Jerzy Skrzepiński.
    • grek.grek 15:35 Metro TV "Dr House" [2005-11] 01.12.23, 06:23
      Pan Doktor będzie leczył na masową skalę : ostatni odcinek 2 sezonu i trzy pierwsze sezonu trzeciego.
      • grek.grek 16:35 Metro TV "Dr House" [2005-11] 06.12.23, 06:13
        Doktor śmieszy, tumani, przestrasza i wyprowadza chorych z najdziwniejszych dolegliwości, ku swej całkowicie osobistej przyjemności.

        Trzy odcinki [7-9] trzeciego sezonu .
        • grek.grek 16:35 Metro TV "Dr House" [2005-11] 12.12.23, 06:32
          Pan doktor wyleczy wszystkich ze wszystkiego, nawet z naiwnej wiary w dobroduszność ludzkiej natury.

          Trzy odcinki [ 15 -17 ] trzeciego sezonu .
          • grek.grek 16:35 Metro TV "Dr House" [2005-11] 19.12.23, 06:22
            Doktor śmieszy, tumani, przestrasza i wyprowadza chorych z najdziwniejszych dolegliwości, ku swej całkowicie osobistej przyjemności.

            Trzy odcinki [ 1-3 ] czwartego sezonu .
    • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc. 17 01.12.23, 06:25
      Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

      Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

      Odcinek 17 - w sezonie drugim: "Serwus, panowie"
      • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc. 18 04.12.23, 06:28
        Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

        Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

        Odcinek 17 - w sezonie drugim: "Mocne papiery"
        • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc. 19 05.12.23, 06:28
          Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

          Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

          Odcinek 19 - w sezonie drugim: "Wojna i miłość"
          • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.20 06.12.23, 06:15
            Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

            Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

            Odcinek 19 - w sezonie drugim: "Ślad na fotografii"
            • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.21 07.12.23, 06:14
              Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

              Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

              Odcinek 21 - w sezonie drugim: "Grupa Rainera".
              • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.22 08.12.23, 06:16
                Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                Odcinek 22 - w sezonie drugim: "Strzały na Pawiaku".
                • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.23 11.12.23, 06:14
                  Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                  Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                  Odcinek 23 - w sezonie drugim: "Niemiecka ruletka"
                  • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.24 12.12.23, 06:36
                    Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                    Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                    Odcinek 23 - w sezonie drugim: "Przerwana depesza"
                    • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.25 13.12.23, 06:20
                      Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                      Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                      Odcinek 25 - w sezonie drugim: "Ucieczka z czarnej pralni"
                      • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.26 14.12.23, 06:23
                        Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                        Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                        Odcinek 26 - w sezonie drugim: "Reichsbank"
                        • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.27 15.12.23, 06:14
                          Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                          Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                          Odcinek 27 - w sezonie trzecim: "Kolega z Rochester"
                          • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.28 18.12.23, 06:21
                            Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                            Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                            Odcinek 27 - w sezonie trzecim: "Plan Abwehry"
                            • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.29 19.12.23, 06:26
                              Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                              Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                              Odcinek 29 - w sezonie trzecim: "Oddział do zadań specjalnych"
                              • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.30 20.12.23, 06:20
                                Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                                Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                                Odcinek 30 - w sezonie trzecim: "Zdrajcy"
                                • grek.grek 19:05 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.31 21.12.23, 06:24
                                  Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                                  Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                                  Odcinek 31 - w sezonie trzecim: "Transport do Auschwitz"
                                  • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.32 22.12.23, 06:12
                                    Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                                    Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                                    Odcinek 32 - w sezonie trzecim: "Inga"
                                    • grek.grek 18:15 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.33 27.12.23, 05:54
                                      Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                                      Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                                      Odcinek 33 - w sezonie trzecim: "Bracia"
                                      • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.34 28.12.23, 06:04
                                        Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                                        Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                                        Odcinek 34 - w sezonie trzecim: "Zamach"
                                        • grek.grek 19:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.35 29.12.23, 06:08
                                          Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

                                          Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

                                          Odcinek 35 - w sezonie trzecim: "Operacja "Generał""
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Kocha, lubi, szanuje" [2011] 01.12.23, 06:29
      Komedia romantyczna w bardzo amerykańskim guście, czyli zawsze prowadząca do ostatecznych wniosków stawiających na piedestale monogamiczną wierność i sugestię, iż małżeństwo wiąże ze sobą ludzi w sposób nieodwracalny, może nawet rujnujący, gdyż w zasadzie uniemożliwiający znalezienie innego partnera, nawet gdy związek się rozpada; na szczęście mainstreamowe kino amerykańskie zawsze daje szansę na powrót do idealnej harmonii ;]


      O, proszę : pan po 40-tce, spełniony zawodowo i finansowo, nagle zostaje porzucony przez swoją piękniejszą połowę, która znienacka zakochała się w kimś innym.

      Może i pan by chciał znaleźć nową panią, która by nie uciekła ;], ale jak to zrobić, skoro na randki przestał chodzić w szkole średniej, od kiedy był już związany z niedawną żoną i wydawało mu się, że tak już bedzie zawsze ?

      Chodzi więc po eleganckich klubach, wysiaduje, próbuje, ale bez sukcesów. W sukurs przychodzi mu rzutki młodzian, z którym wdaje się w pogawędkę w jednym z lokali.

      A tenże młodzian, to autentyczny uwodziciel z harlekina, taki co to "poderwie cię jak atleta sztangę/ poderwie cię/zabierze na balangę" ;], jak kiedyś zawodzili pieśniarze z kabaretu Ot.To.

      No i pod opieką i stosując się pilnie do uwag swojego nauczyciela, pan w wieku średnim czyni zaskakujące postępy i odnosi pierwsze poważne sukcesy.

      Cóż jednak z tego, skoro nawet najbardziej udane flirty nie gaszą w nim przykrości z powodu odejścia żony i pragnienia, by wróciła do niego ?

      Co ciekawe, w tym czasie również i pan Harlekin ulegać zaczyna afektowi do jednej dziewczyny., który pociąga go niezmiernie, a jednocześnie trzyma na dystans, co intryguje go tak tak dalece, że już innych nie widzi, co oczywiście jest entym filmowym wcieleniem syndromu Don Juana ;] Nawet jego wrobili w model obowiązkowy pod tytułem wprost wziętym ze szlagieru śpiewanego przez Eugeniusza Bodo, czyli "Dzisiaj ta i jutro ta" ;]

      Obsada : Steve Carrell, Julianne MOore, Ryan Gosling, Emma Stone, czyli doborowa :]
      Reżyseria : John Requa, Glenn Ficarra.

      Replay : czwartek, 21:55.
      • grek.grek 21:55 TVN7 "Kocha, lubi, szanuje" [2011] 07.12.23, 06:35
        Komedia romantyczna w bardzo amerykańskim guście, czyli zawsze prowadząca do ostatecznych wniosków stawiających na piedestale monogamiczną wierność i sugestię, iż małżeństwo wiąże ze sobą ludzi w sposób nieodwracalny, może nawet rujnujący, gdyż w zasadzie uniemożliwiający znalezienie innego partnera, nawet gdy związek się rozpada; na szczęście mainstreamowe kino amerykańskie zawsze daje szansę na powrót do idealnej harmonii ;]


        O, proszę : pan po 40-tce, spełniony zawodowo i finansowo, nagle zostaje porzucony przez swoją piękniejszą połowę, która znienacka zakochała się w kimś innym.

        Może i pan by chciał znaleźć nową panią, która by nie uciekła ;], ale jak to zrobić, skoro na randki przestał chodzić w szkole średniej, od kiedy był już związany z niedawną żoną i wydawało mu się, że tak już bedzie zawsze ?

        Chodzi więc po eleganckich klubach, wysiaduje, próbuje, ale bez sukcesów. W sukurs przychodzi mu rzutki młodzian, z którym wdaje się w pogawędkę w jednym z lokali.

        A tenże młodzian, to autentyczny uwodziciel z harlekina, taki co to "poderwie cię jak atleta sztangę/ poderwie cię/zabierze na balangę" ;], jak kiedyś zawodzili pieśniarze z kabaretu Ot.To.

        No i pod opieką i stosując się pilnie do uwag swojego nauczyciela, pan w wieku średnim czyni zaskakujące postępy i odnosi pierwsze poważne sukcesy.

        Cóż jednak z tego, skoro nawet najbardziej udane flirty nie gaszą w nim przykrości z powodu odejścia żony i pragnienia, by wróciła do niego ?

        Co ciekawe, w tym czasie również i pan Harlekin ulegać zaczyna afektowi do jednej dziewczyny., który pociąga go niezmiernie, a jednocześnie trzyma na dystans, co intryguje go tak tak dalece, że już innych nie widzi, co oczywiście jest entym filmowym wcieleniem syndromu Don Juana ;] Nawet jego wrobili w model obowiązkowy pod tytułem wprost wziętym ze szlagieru śpiewanego przez Eugeniusza Bodo, czyli "Dzisiaj ta i jutro ta" ;]

        Obsada : Steve Carrell, Julianne MOore, Ryan Gosling, Emma Stone, czyli doborowa :]
        Reżyseria : John Requa, Glenn Ficarra.
    • grek.grek 20:00 TV Puls "Cobra" [1986] 01.12.23, 06:31
      Kino kultowe ;]

      Fabuła niemal banalna : w Los Angeles grasuje sekta szalonych morderców specjalizująca się w aktach oślepiającej przemocy, uprawianej przez przyczyny, pomijając jakiś zupełny bełkot o "nadejściu nowej ery" : a to jeden z nich strzela do ludzi w markecie, a to inni dźgają nożami przypadkowe kobiety, zas jeszcze inni ćwiczą na ludziach siekierezadę w nocnym zaułku.

      Policja niespecjalnie sobie radzi z tym rozdokazywanym towarzystwem, oczywiście dopóki w orbitę śledztwa nie wejdzie inspektor Cobretti, ksywa Cobra, nowsza wersja Brudnego Harry'ego, taki gość co się nie cacka z bandytami i najpierw strzela, a potem ewentualnie aresztuje, oczywiście zawsze otrzymując burę i naganę od swoich przełożonych, wydelikaconych panów w garniturach, bardziej pilnujących złamanych procedur niż doceniających skuteczność swojego asa atutowego.

      Temuż asowi przypada w udziale eskortowanie jedynego świadka wyczynów sekciarzy : zaatakowanej i cudem ocalałej modelki.

      Do konfrontacji gliniarza ze szwadronem bandytów na motorach, dojdzie na drodze do- i w samej hucie, gdzieś daleko za miastem, tam Cobretti będzie mógł użyć całego arsenału swoich środków, bez obawy o reakcję szefostwa.

      Typowe kino mające sto procent akcji w akcji. Z elementami humorystycznymi, pojawiającymi się jak refren, a w finale [cios w nos] jako bonusowe wynagrodzenie za kawał dobrze wykonanej roboty.

      Grający główne role : pan Stallone i pani Nielsen na planie filmu zdaje się uczynili pierwszy krok do małżeństwa w życiu prywatnym.

      Reżyseria : George P.Cosmatos.

      Powtórka : poniedziałek, 22:35.
      • grek.grek 22:35 TV Puls "Cobra" [1986] 04.12.23, 06:48
        Kino kultowe ;]

        Fabuła niemal banalna : w Los Angeles grasuje sekta szalonych morderców specjalizująca się w aktach oślepiającej przemocy, uprawianej przez przyczyny, pomijając jakiś zupełny bełkot o "nadejściu nowej ery" : a to jeden z nich strzela do ludzi w markecie, a to inni dźgają nożami przypadkowe kobiety, zas jeszcze inni ćwiczą na ludziach siekierezadę w nocnym zaułku.

        Policja niespecjalnie sobie radzi z tym rozdokazywanym towarzystwem, oczywiście dopóki w orbitę śledztwa nie wejdzie inspektor Cobretti, ksywa Cobra, nowsza wersja Brudnego Harry'ego, taki gość co się nie cacka z bandytami i najpierw strzela, a potem ewentualnie aresztuje, oczywiście zawsze otrzymując burę i naganę od swoich przełożonych, wydelikaconych panów w garniturach, bardziej pilnujących złamanych procedur niż doceniających skuteczność swojego asa atutowego.

        Temuż asowi przypada w udziale eskortowanie jedynego świadka wyczynów sekciarzy : zaatakowanej i cudem ocalałej modelki.

        Do konfrontacji gliniarza ze szwadronem bandytów na motorach, dojdzie na drodze do- i w samej hucie, gdzieś daleko za miastem, tam Cobretti będzie mógł użyć całego arsenału swoich środków, bez obawy o reakcję szefostwa.

        Typowe kino mające sto procent akcji w akcji. Z elementami humorystycznymi, pojawiającymi się jak refren, a w finale [cios w nos] jako bonusowe wynagrodzenie za kawał dobrze wykonanej roboty.

        Grający główne role : pan Stallone i pani Nielsen na planie filmu zdaje się uczynili pierwszy krok do małżeństwa w życiu prywatnym.

        Reżyseria : George P.Cosmatos.
    • grek.grek 20:00 Kultura "Obywatel Jones" [2019] 01.12.23, 06:33
      Rzecz dotyczy prywatnego śledztwa wszczętego przez walijskiego dziennikarza Garetha Jonesa, służącego odkryciu tzw. wielkiego głodu na Ukrainie, zawinionego czy spowodowanego przez władze Związku Radzieckiego, w latach 1932-33, co kosztowało życie wielu milionów ludzi, odciętych od żywności z powodu polityki Kremla przeznaczającego zyski ze sprzedaży ukraińskiego zboża na zbrojenia i wykonanie tzw. planu pięcioletniego; Hołodmor był tajemnicą sowieckiego reżimu, którą pan Jones, ryzykując życie, przeniknął, a potem rozpowszechnił, czym m.in przyczynił się do napisania "Folwarku zwierzęcego" przez George'a Orwella, z którego najważniejsze cytaty stanowią powtarzający się element konstrukcji filmu, a w toku akcji pojawia się i sam autor.

      Ciekawy zabieg narracyjny pani reżyserka Agnieszka Holland stosuje, by oddzielić pierwszą i trzecią część filmu, od najważniejszej, środkowej, otóż dwie pierwsze mają kolorowe zdjęcia, ta trzecia, pokazująca wędrówkę pana Jonesa po ukraińskiej prowincji śniegiem zasypanej - czarno-białe; zdarzają się tutaj sceny przejmujące, jak choćby moment, gdy w pociągu, w wagonie towarowym, towarzysze podróży Jonesa rzucają się żarłocznie na rzucone przez niego na podłogę obierki z pomarańczy albo gdy odbywa się wręcz walka na śmierć i życie w tłumie oczekującym na racje chleba wydzielane przez enkwudzistów.

      Ważny segment fabuły stanowi porównanie dwóch postaw wobec prężącego tors komunizmu: podczas gdy pan Jones obnaża jego stronę tragiczną, politykę cenzury, szpiegostwa, uruchamiania w ludziach najniższych instynktów, obniżania do zera wartości życia obywateli, mieszkający w Moskwie Walter Duranty, korespondent New York Timesa, laureat nagrody Pulitzera, wychwala idealizm stojący u zarania haseł głoszących równość, zniesienie klasowych podziałów i dążenie do powszechnej szczęśliwości, nie mając zielonego pojęcia jak rzeczy mają się faktycznie albo uznając cenę jaką społeczeństwo musi zapłacić za eksperyment na końcu którego znajduje się wolność i miłość dla wszystkich, jak również siła zdolna dać odpór nabierającym rozpędu tendencjom faszystowskim w zachodniej Europie; oczywiście, patrząc obiektywnie, pan Jones w tym pojedynku odnosi sukces, bo stoi za nim prawda o cierpieniu milionów ludzi, ofiar sowieckiego myślenia totalitarnego, ale warto nadmienić, iż postawa pana Duranty'ego nie była aż tak jednostkowa i niezrozumiała, wszak i po wojnie, zwłaszcza po wojnie!, w wielu miejscach uznawano komunizm radziecki i jego hersztów za bohaterów, argumentując, iż wygrali wojnę z nazizmem, odbudowali zniszczenia wojenne przezeń poczynione, wysłali całe narody do szkół, przeprowadzili szereg cennych reform i unowocześnień [edukacja, elektryfikacja etc.], słowem: masa ludzi nie tyle wierzyła w komunizm, ile była pewna jego sprawczej mocy i szlachetnych zamiarów; zwłaszcza! oni poczuli się niedługo później dotkliwie oszukani, gdyż nawet jeśli na początku chodziło o dobro ludzkości, przyjęte metody działania w celu realizacji zacnych planów obróciły je w proch, zamieniając życie społeczeństw byłych demoludów w pasmo nieszczęść z nadania chorej władzy, obsesyjnie dążącej do pełnej kontroli nad losem poddanych jej jednostek, odczłowieczając je, zamieniając w pozbawioną głosu i praw obywatelskich szarą masę.

      Pana Jonesa można uznać za ówczesnego whistleblowera, dziennikarza idącego na zderzenie czołowe z potężnym systemem terroru w imię wartości najwyższej: prawdy, a co najbardziej zajmujące, jego trud i czystość intencji uzyskują efekt dzięki pomocy niejakiego pana Hearsta, magnata medialnego, pierwowzoru Charlesa Fostera Kane'a z "Obywatela Kane'a", co w [polskim] tytule filmu pani Holland znajduje swoje odbicie; fakt ten ma specjalne znaczenie, bo sytuacja, w której wielka machina opiniotwórczych mediów staje po stronie samotnego bohatera, wyśmiewanego i posądzanego o szerzenie kłamstwa, sama w sobie stanowi sygnał wysłany do współczesnych środków masowego przekazu, jak trzeba się zachować, gdy w grę wchodzi prawo społeczeństwa do rzeczowej, obiektywnej informacji, nawet gdyby miała ona skompromitować wpływową i mściwą władzę, zwłaszcza wtedy!

      Swoją drogą, pan Jones za dzielność zapłacił cenę najwyższą, zginął w 1935 roku, najpewniej z ręki agentów radzieckiej bezpieki, gdy prowadził dziennikarską pracę na Mandżukuo, przyglądając się zawiłościom relacji japońsko-radzieckich.

      O fabule słów kilka [13 od góry, czyli w środku]:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,174301055,174301055,Ojej_co_tu_wybrac_2022_11_vol_145_.html?s=25#p174395798
      Bis: jutro, 23:55.
      • grek.grek 23:55 Kultura "Obywatel Jones" [2019] 02.12.23, 07:07
        Rzecz dotyczy prywatnego śledztwa wszczętego przez walijskiego dziennikarza Garetha Jonesa, służącego odkryciu tzw. wielkiego głodu na Ukrainie, zawinionego czy spowodowanego przez władze Związku Radzieckiego, w latach 1932-33, co kosztowało życie wielu milionów ludzi, odciętych od żywności z powodu polityki Kremla przeznaczającego zyski ze sprzedaży ukraińskiego zboża na zbrojenia i wykonanie tzw. planu pięcioletniego; Hołodmor był tajemnicą sowieckiego reżimu, którą pan Jones, ryzykując życie, przeniknął, a potem rozpowszechnił, czym m.in przyczynił się do napisania "Folwarku zwierzęcego" przez George'a Orwella, z którego najważniejsze cytaty stanowią powtarzający się element konstrukcji filmu, a w toku akcji pojawia się i sam autor.

        Ciekawy zabieg narracyjny pani reżyserka Agnieszka Holland stosuje, by oddzielić pierwszą i trzecią część filmu, od najważniejszej, środkowej, otóż dwie pierwsze mają kolorowe zdjęcia, ta trzecia, pokazująca wędrówkę pana Jonesa po ukraińskiej prowincji śniegiem zasypanej - czarno-białe; zdarzają się tutaj sceny przejmujące, jak choćby moment, gdy w pociągu, w wagonie towarowym, towarzysze podróży Jonesa rzucają się żarłocznie na rzucone przez niego na podłogę obierki z pomarańczy albo gdy odbywa się wręcz walka na śmierć i życie w tłumie oczekującym na racje chleba wydzielane przez enkwudzistów.

        Ważny segment fabuły stanowi porównanie dwóch postaw wobec prężącego tors komunizmu: podczas gdy pan Jones obnaża jego stronę tragiczną, politykę cenzury, szpiegostwa, uruchamiania w ludziach najniższych instynktów, obniżania do zera wartości życia obywateli, mieszkający w Moskwie Walter Duranty, korespondent New York Timesa, laureat nagrody Pulitzera, wychwala idealizm stojący u zarania haseł głoszących równość, zniesienie klasowych podziałów i dążenie do powszechnej szczęśliwości, nie mając zielonego pojęcia jak rzeczy mają się faktycznie albo uznając cenę jaką społeczeństwo musi zapłacić za eksperyment na końcu którego znajduje się wolność i miłość dla wszystkich, jak również siła zdolna dać odpór nabierającym rozpędu tendencjom faszystowskim w zachodniej Europie; oczywiście, patrząc obiektywnie, pan Jones w tym pojedynku odnosi sukces, bo stoi za nim prawda o cierpieniu milionów ludzi, ofiar sowieckiego myślenia totalitarnego, ale warto nadmienić, iż postawa pana Duranty'ego nie była aż tak jednostkowa i niezrozumiała, wszak i po wojnie, zwłaszcza po wojnie!, w wielu miejscach uznawano komunizm radziecki i jego hersztów za bohaterów, argumentując, iż wygrali wojnę z nazizmem, odbudowali zniszczenia wojenne przezeń poczynione, wysłali całe narody do szkół, przeprowadzili szereg cennych reform i unowocześnień [edukacja, elektryfikacja etc.], słowem: masa ludzi nie tyle wierzyła w komunizm, ile była pewna jego sprawczej mocy i szlachetnych zamiarów; zwłaszcza! oni poczuli się niedługo później dotkliwie oszukani, gdyż nawet jeśli na początku chodziło o dobro ludzkości, przyjęte metody działania w celu realizacji zacnych planów obróciły je w proch, zamieniając życie społeczeństw byłych demoludów w pasmo nieszczęść z nadania chorej władzy, obsesyjnie dążącej do pełnej kontroli nad losem poddanych jej jednostek, odczłowieczając je, zamieniając w pozbawioną głosu i praw obywatelskich szarą masę.

        Pana Jonesa można uznać za ówczesnego whistleblowera, dziennikarza idącego na zderzenie czołowe z potężnym systemem terroru w imię wartości najwyższej: prawdy, a co najbardziej zajmujące, jego trud i czystość intencji uzyskują efekt dzięki pomocy niejakiego pana Hearsta, magnata medialnego, pierwowzoru Charlesa Fostera Kane'a z "Obywatela Kane'a", co w [polskim] tytule filmu pani Holland znajduje swoje odbicie; fakt ten ma specjalne znaczenie, bo sytuacja, w której wielka machina opiniotwórczych mediów staje po stronie samotnego bohatera, wyśmiewanego i posądzanego o szerzenie kłamstwa, sama w sobie stanowi sygnał wysłany do współczesnych środków masowego przekazu, jak trzeba się zachować, gdy w grę wchodzi prawo społeczeństwa do rzeczowej, obiektywnej informacji, nawet gdyby miała ona skompromitować wpływową i mściwą władzę, zwłaszcza wtedy!

        Swoją drogą, pan Jones za dzielność zapłacił cenę najwyższą, zginął w 1935 roku, najpewniej z ręki agentów radzieckiej bezpieki, gdy prowadził dziennikarską pracę na Mandżukuo, przyglądając się zawiłościom relacji japońsko-radzieckich.

        O fabule słów kilka [13 od góry, czyli w środku]:

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,174301055,174301055,Ojej_co_tu_wybrac_2022_11_vol_145_.html?s=25#p174395798
      • grek.grek 21:35 Historia "Obywatel Jones" [2019] 26.12.23, 06:24
        Rzecz dotyczy prywatnego śledztwa wszczętego przez walijskiego dziennikarza Garetha Jonesa, służącego odkryciu tzw. wielkiego głodu na Ukrainie, zawinionego czy spowodowanego przez władze Związku Radzieckiego, w latach 1932-33, co kosztowało życie wielu milionów ludzi, odciętych od żywności z powodu polityki Kremla przeznaczającego zyski ze sprzedaży ukraińskiego zboża na zbrojenia i wykonanie tzw. planu pięcioletniego; Hołodmor był tajemnicą sowieckiego reżimu, którą pan Jones, ryzykując życie, przeniknął, a potem rozpowszechnił, czym m.in przyczynił się do napisania "Folwarku zwierzęcego" przez George'a Orwella, z którego najważniejsze cytaty stanowią powtarzający się element konstrukcji filmu, a w toku akcji pojawia się i sam autor.

        Ciekawy zabieg narracyjny pani reżyserka Agnieszka Holland stosuje, by oddzielić pierwszą i trzecią część filmu, od najważniejszej, środkowej, otóż dwie pierwsze mają kolorowe zdjęcia, ta trzecia, pokazująca wędrówkę pana Jonesa po ukraińskiej prowincji śniegiem zasypanej - czarno-białe; zdarzają się tutaj sceny przejmujące, jak choćby moment, gdy w pociągu, w wagonie towarowym, towarzysze podróży Jonesa rzucają się żarłocznie na rzucone przez niego na podłogę obierki z pomarańczy albo gdy odbywa się wręcz walka na śmierć i życie w tłumie oczekującym na racje chleba wydzielane przez enkwudzistów.

        Ważny segment fabuły stanowi porównanie dwóch postaw wobec prężącego tors komunizmu: podczas gdy pan Jones obnaża jego stronę tragiczną, politykę cenzury, szpiegostwa, uruchamiania w ludziach najniższych instynktów, obniżania do zera wartości życia obywateli, mieszkający w Moskwie Walter Duranty, korespondent New York Timesa, laureat nagrody Pulitzera, wychwala idealizm stojący u zarania haseł głoszących równość, zniesienie klasowych podziałów i dążenie do powszechnej szczęśliwości, nie mając zielonego pojęcia jak rzeczy mają się faktycznie albo uznając cenę jaką społeczeństwo musi zapłacić za eksperyment na końcu którego znajduje się wolność i miłość dla wszystkich, jak również siła zdolna dać odpór nabierającym rozpędu tendencjom faszystowskim w zachodniej Europie; oczywiście, patrząc obiektywnie, pan Jones w tym pojedynku odnosi sukces, bo stoi za nim prawda o cierpieniu milionów ludzi, ofiar sowieckiego myślenia totalitarnego, ale warto nadmienić, iż postawa pana Duranty'ego nie była aż tak jednostkowa i niezrozumiała, wszak i po wojnie, zwłaszcza po wojnie!, w wielu miejscach uznawano komunizm radziecki i jego hersztów za bohaterów, argumentując, iż wygrali wojnę z nazizmem, odbudowali zniszczenia wojenne przezeń poczynione, wysłali całe narody do szkół, przeprowadzili szereg cennych reform i unowocześnień [edukacja, elektryfikacja etc.], słowem: masa ludzi nie tyle wierzyła w komunizm, ile była pewna jego sprawczej mocy i szlachetnych zamiarów; zwłaszcza! oni poczuli się niedługo później dotkliwie oszukani, gdyż nawet jeśli na początku chodziło o dobro ludzkości, przyjęte metody działania w celu realizacji zacnych planów obróciły je w proch, zamieniając życie społeczeństw byłych demoludów w pasmo nieszczęść z nadania chorej władzy, obsesyjnie dążącej do pełnej kontroli nad losem poddanych jej jednostek, odczłowieczając je, zamieniając w pozbawioną głosu i praw obywatelskich szarą masę.

        Pana Jonesa można uznać za ówczesnego whistleblowera, dziennikarza idącego na zderzenie czołowe z potężnym systemem terroru w imię wartości najwyższej: prawdy, a co najbardziej zajmujące, jego trud i czystość intencji uzyskują efekt dzięki pomocy niejakiego pana Hearsta, magnata medialnego, pierwowzoru Charlesa Fostera Kane'a z "Obywatela Kane'a", co w [polskim] tytule filmu pani Holland znajduje swoje odbicie; fakt ten ma specjalne znaczenie, bo sytuacja, w której wielka machina opiniotwórczych mediów staje po stronie samotnego bohatera, wyśmiewanego i posądzanego o szerzenie kłamstwa, sama w sobie stanowi sygnał wysłany do współczesnych środków masowego przekazu, jak trzeba się zachować, gdy w grę wchodzi prawo społeczeństwa do rzeczowej, obiektywnej informacji, nawet gdyby miała ona skompromitować wpływową i mściwą władzę, zwłaszcza wtedy!

        Swoją drogą, pan Jones za dzielność zapłacił cenę najwyższą, zginął w 1935 roku, najpewniej z ręki agentów radzieckiej bezpieki, gdy prowadził dziennikarską pracę na Mandżukuo, przyglądając się zawiłościom relacji japońsko-radzieckich.

        O fabule słów kilka [13 od góry, czyli w środku]:

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,174301055,174301055,Ojej_co_tu_wybrac_2022_11_vol_145_.html?s=25#p174395798
        Bis: jutro, 23:55.
        • grek.grek 23:55 Historia "Obywatel Jones" [2019] 27.12.23, 06:35
          Rzecz dotyczy prywatnego śledztwa wszczętego przez walijskiego dziennikarza Garetha Jonesa, służącego odkryciu tzw. wielkiego głodu na Ukrainie, zawinionego czy spowodowanego przez władze Związku Radzieckiego, w latach 1932-33, co kosztowało życie wielu milionów ludzi, odciętych od żywności z powodu polityki Kremla przeznaczającego zyski ze sprzedaży ukraińskiego zboża na zbrojenia i wykonanie tzw. planu pięcioletniego; Hołodmor był tajemnicą sowieckiego reżimu, którą pan Jones, ryzykując życie, przeniknął, a potem rozpowszechnił, czym m.in przyczynił się do napisania "Folwarku zwierzęcego" przez George'a Orwella, z którego najważniejsze cytaty stanowią powtarzający się element konstrukcji filmu, a w toku akcji pojawia się i sam autor.

          Ciekawy zabieg narracyjny pani reżyserka Agnieszka Holland stosuje, by oddzielić pierwszą i trzecią część filmu, od najważniejszej, środkowej, otóż dwie pierwsze mają kolorowe zdjęcia, ta trzecia, pokazująca wędrówkę pana Jonesa po ukraińskiej prowincji śniegiem zasypanej - czarno-białe; zdarzają się tutaj sceny przejmujące, jak choćby moment, gdy w pociągu, w wagonie towarowym, towarzysze podróży Jonesa rzucają się żarłocznie na rzucone przez niego na podłogę obierki z pomarańczy albo gdy odbywa się wręcz walka na śmierć i życie w tłumie oczekującym na racje chleba wydzielane przez enkwudzistów.

          Ważny segment fabuły stanowi porównanie dwóch postaw wobec prężącego tors komunizmu: podczas gdy pan Jones obnaża jego stronę tragiczną, politykę cenzury, szpiegostwa, uruchamiania w ludziach najniższych instynktów, obniżania do zera wartości życia obywateli, mieszkający w Moskwie Walter Duranty, korespondent New York Timesa, laureat nagrody Pulitzera, wychwala idealizm stojący u zarania haseł głoszących równość, zniesienie klasowych podziałów i dążenie do powszechnej szczęśliwości, nie mając zielonego pojęcia jak rzeczy mają się faktycznie albo uznając cenę jaką społeczeństwo musi zapłacić za eksperyment na końcu którego znajduje się wolność i miłość dla wszystkich, jak również siła zdolna dać odpór nabierającym rozpędu tendencjom faszystowskim w zachodniej Europie; oczywiście, patrząc obiektywnie, pan Jones w tym pojedynku odnosi sukces, bo stoi za nim prawda o cierpieniu milionów ludzi, ofiar sowieckiego myślenia totalitarnego, ale warto nadmienić, iż postawa pana Duranty'ego nie była aż tak jednostkowa i niezrozumiała, wszak i po wojnie, zwłaszcza po wojnie!, w wielu miejscach uznawano komunizm radziecki i jego hersztów za bohaterów, argumentując, iż wygrali wojnę z nazizmem, odbudowali zniszczenia wojenne przezeń poczynione, wysłali całe narody do szkół, przeprowadzili szereg cennych reform i unowocześnień [edukacja, elektryfikacja etc.], słowem: masa ludzi nie tyle wierzyła w komunizm, ile była pewna jego sprawczej mocy i szlachetnych zamiarów; zwłaszcza! oni poczuli się niedługo później dotkliwie oszukani, gdyż nawet jeśli na początku chodziło o dobro ludzkości, przyjęte metody działania w celu realizacji zacnych planów obróciły je w proch, zamieniając życie społeczeństw byłych demoludów w pasmo nieszczęść z nadania chorej władzy, obsesyjnie dążącej do pełnej kontroli nad losem poddanych jej jednostek, odczłowieczając je, zamieniając w pozbawioną głosu i praw obywatelskich szarą masę.

          Pana Jonesa można uznać za ówczesnego whistleblowera, dziennikarza idącego na zderzenie czołowe z potężnym systemem terroru w imię wartości najwyższej: prawdy, a co najbardziej zajmujące, jego trud i czystość intencji uzyskują efekt dzięki pomocy niejakiego pana Hearsta, magnata medialnego, pierwowzoru Charlesa Fostera Kane'a z "Obywatela Kane'a", co w [polskim] tytule filmu pani Holland znajduje swoje odbicie; fakt ten ma specjalne znaczenie, bo sytuacja, w której wielka machina opiniotwórczych mediów staje po stronie samotnego bohatera, wyśmiewanego i posądzanego o szerzenie kłamstwa, sama w sobie stanowi sygnał wysłany do współczesnych środków masowego przekazu, jak trzeba się zachować, gdy w grę wchodzi prawo społeczeństwa do rzeczowej, obiektywnej informacji, nawet gdyby miała ona skompromitować wpływową i mściwą władzę, zwłaszcza wtedy!

          Swoją drogą, pan Jones za dzielność zapłacił cenę najwyższą, zginął w 1935 roku, najpewniej z ręki agentów radzieckiej bezpieki, gdy prowadził dziennikarską pracę na Mandżukuo, przyglądając się zawiłościom relacji japońsko-radzieckich.

          O fabule słów kilka [13 od góry, czyli w środku]:

          forum.gazeta.pl/forum/w,14,174301055,174301055,Ojej_co_tu_wybrac_2022_11_vol_145_.html?s=25#p174395798
    • grek.grek 20:00 Historia 'Sekrety starożytnych inżynierów 2" 01.12.23, 06:35
      Kolejny potencjalnie intrygujący dokument w TVP Historia:

      "W drugim sezonie serialu ukazano, jak na rozwój cywilizacji wpływały zasoby naturalne, takie jak złoto czy woda, a także w jaki sposób starożytne cywilizacje pokonywały przeszkody i wykorzystywały swoje otoczenie. Badacze przedstawiają także historię broni i sposób, w jaki kształtowała ona działania wojenne, oraz rozwój coraz bardziej wyrafinowanych technologii"

      Odcinek 5: "Dawne narzędzia".

      Replay: niedziela, 17:05.
      • grek.grek 17:05 Historia 'Sekrety starożytnych inżynierów 2" 03.12.23, 06:35
        Kolejny potencjalnie intrygujący dokument w TVP Historia:

        "W drugim sezonie serialu ukazano, jak na rozwój cywilizacji wpływały zasoby naturalne, takie jak złoto czy woda, a także w jaki sposób starożytne cywilizacje pokonywały przeszkody i wykorzystywały swoje otoczenie. Badacze przedstawiają także historię broni i sposób, w jaki kształtowała ona działania wojenne, oraz rozwój coraz bardziej wyrafinowanych technologii"

        Odcinek 5: "Dawne narzędzia".
        • grek.grek 20:00 Historia 'Sekrety starożytnych inżynierów 2" 08.12.23, 06:29
          Kolejny potencjalnie intrygujący dokument w TVP Historia:

          "W drugim sezonie serialu ukazano, jak na rozwój cywilizacji wpływały zasoby naturalne, takie jak złoto czy woda, a także w jaki sposób starożytne cywilizacje pokonywały przeszkody i wykorzystywały swoje otoczenie. Badacze przedstawiają także historię broni i sposób, w jaki kształtowała ona działania wojenne, oraz rozwój coraz bardziej wyrafinowanych technologii"

          Odcinek 6: "Anatomia domu ".

          Replay: niedziela, 17:05.
          • grek.grek 17:05 Historia 'Sekrety starożytnych inżynierów 2" 10.12.23, 06:01
            Kolejny potencjalnie intrygujący dokument w TVP Historia:

            "W drugim sezonie serialu ukazano, jak na rozwój cywilizacji wpływały zasoby naturalne, takie jak złoto czy woda, a także w jaki sposób starożytne cywilizacje pokonywały przeszkody i wykorzystywały swoje otoczenie. Badacze przedstawiają także historię broni i sposób, w jaki kształtowała ona działania wojenne, oraz rozwój coraz bardziej wyrafinowanych technologii"

            Odcinek 6: "Anatomia domu ".
            • grek.grek 20:00 Historia 'Sekrety starożytnych inżynierów 2" 15.12.23, 06:28
              Kolejny potencjalnie intrygujący dokument w TVP Historia:

              "W drugim sezonie serialu ukazano, jak na rozwój cywilizacji wpływały zasoby naturalne, takie jak złoto czy woda, a także w jaki sposób starożytne cywilizacje pokonywały przeszkody i wykorzystywały swoje otoczenie. Badacze przedstawiają także historię broni i sposób, w jaki kształtowała ona działania wojenne, oraz rozwój coraz bardziej wyrafinowanych technologii"

              Odcinek 7: "Budowle ekstremalne"

              Replay: niedziela, 16:55.
              • grek.grek 16:55 Historia 'Sekrety starożytnych inżynierów 2" 17.12.23, 06:17
                Kolejny potencjalnie intrygujący dokument w TVP Historia:

                "W drugim sezonie serialu ukazano, jak na rozwój cywilizacji wpływały zasoby naturalne, takie jak złoto czy woda, a także w jaki sposób starożytne cywilizacje pokonywały przeszkody i wykorzystywały swoje otoczenie. Badacze przedstawiają także historię broni i sposób, w jaki kształtowała ona działania wojenne, oraz rozwój coraz bardziej wyrafinowanych technologii"

                Odcinek 7: "Budowle ekstremalne"
                • grek.grek 20:00 Historia 'Sekrety starożytnych inżynierów 2" 22.12.23, 06:22
                  Kolejny potencjalnie intrygujący dokument w TVP Historia:

                  "W drugim sezonie serialu ukazano, jak na rozwój cywilizacji wpływały zasoby naturalne, takie jak złoto czy woda, a także w jaki sposób starożytne cywilizacje pokonywały przeszkody i wykorzystywały swoje otoczenie. Badacze przedstawiają także historię broni i sposób, w jaki kształtowała ona działania wojenne, oraz rozwój coraz bardziej wyrafinowanych technologii"

                  Odcinek 8: "Ukryte skarby historii"

                  Replay: niedziela, 16:35.
                  • grek.grek 16:35 Historia 'Sekrety starożytnych inżynierów 2" 24.12.23, 07:40
                    Kolejny potencjalnie intrygujący dokument w TVP Historia:

                    "W drugim sezonie serialu ukazano, jak na rozwój cywilizacji wpływały zasoby naturalne, takie jak złoto czy woda, a także w jaki sposób starożytne cywilizacje pokonywały przeszkody i wykorzystywały swoje otoczenie. Badacze przedstawiają także historię broni i sposób, w jaki kształtowała ona działania wojenne, oraz rozwój coraz bardziej wyrafinowanych technologii"

                    Odcinek 8: "Ukryte skarby historii"
                    • grek.grek 20:00 Historia 'Sekrety starożytnych inżynierów 2" 29.12.23, 06:19
                      Kolejny potencjalnie intrygujący dokument w TVP Historia:

                      "W drugim sezonie serialu ukazano, jak na rozwój cywilizacji wpływały zasoby naturalne, takie jak złoto czy woda, a także w jaki sposób starożytne cywilizacje pokonywały przeszkody i wykorzystywały swoje otoczenie. Badacze przedstawiają także historię broni i sposób, w jaki kształtowała ona działania wojenne, oraz rozwój coraz bardziej wyrafinowanych technologii"

                      Odcinek 9: "Dawne szlaki wodne"

                      Replay: niedziela, 16:35.
                      • grek.grek 16:35 Historia 'Sekrety starożytnych inżynierów 2" 31.12.23, 05:29
                        Kolejny potencjalnie intrygujący dokument w TVP Historia:

                        "W drugim sezonie serialu ukazano, jak na rozwój cywilizacji wpływały zasoby naturalne, takie jak złoto czy woda, a także w jaki sposób starożytne cywilizacje pokonywały przeszkody i wykorzystywały swoje otoczenie. Badacze przedstawiają także historię broni i sposób, w jaki kształtowała ona działania wojenne, oraz rozwój coraz bardziej wyrafinowanych technologii"

                        Odcinek 9: "Dawne szlaki wodne"
    • grek.grek 20:00 TVN "Na skraju jutra" [2014] 01.12.23, 06:36
      Kosmici atakują Ziemię, czyli Amerykę !

      Znooowu ?

      Yes !

      Oni to mają szczęście ;']

      Oczywiście, Ziemianie, czyli Amerykanie, odpowiadają kontratakiem. Kluczowym elementem strategii staje się żołnierz, który - uwaga - unicestwił jednego kosmitę, a potem wpadł w pętlę czasu. Czyli, że teraz będzie powracał i pojedynczo wysyłał tego samego kosmitę do krainy wiecznych łowów ? ;']

      Rzecz na podstawie powieści Hiroshiego Sakurazaki, adaptował Christopher McQuarrie, Oscarowy za świetnych "Podejrzanych", wraz z Jezem Butterworthem od "Spectre". Reżyseruje Doug Liman.

      Budżet wyniósł, trzymajcie się !, 178 mln zielonych prezydentów.

      Tom Cruise, Emily Blunt oraz Brendan Gleeson w głównych rolach.

      Replay: z środy/czwartek, 0:35.
      • grek.grek 0:35 TVN "Na skraju jutra" [2014] 06.12.23, 06:48
        Kosmici atakują Ziemię, czyli Amerykę !

        Znooowu ?

        Yes !

        Oni to mają szczęście ;']

        Oczywiście, Ziemianie, czyli Amerykanie, odpowiadają kontratakiem. Kluczowym elementem strategii staje się żołnierz, który - uwaga - unicestwił jednego kosmitę, a potem wpadł w pętlę czasu. Czyli, że teraz będzie powracał i pojedynczo wysyłał tego samego kosmitę do krainy wiecznych łowów ? ;']

        Rzecz na podstawie powieści Hiroshiego Sakurazaki, adaptował Christopher McQuarrie, Oscarowy za świetnych "Podejrzanych", wraz z Jezem Butterworthem od "Spectre". Reżyseruje Doug Liman.

        Budżet wyniósł, trzymajcie się !, 178 mln zielonych prezydentów.

        Tom Cruise, Emily Blunt oraz Brendan Gleeson w głównych rolach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka