Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2023 - 12 (vol. 158)

    • grek.grek 23:05 TVP Kobieta "Janosik" [1973] 8 ,9 / 13 02.12.23, 07:00
      Pan Janosik i jego kompani powracają, dokazując i gwarą mówiąc - ciekawe, że sam Janosik mówi bez akcentu, nieprawdaż ? - jeść, pić i miotać biednymi carskimi żołnierzami, którzy obrywają przez całe 13 odcinkow i na dodatek, odziani w te jednakowe mundury, wyprani są całkowicie z jakieś osobności, ot taka masa do przestawiania przez dzielnych zbójników. Aż dziw, że w ostatniej scenie trzej skazańcy nie wykonują 37 akcji bojowej i nie uciekają tym gamoniom, choćby nawet biegnąc tyłem i ze związanymi rękoma ;]

      właściwie jedyny rywal zbójników, który posiada charakter, to murgrabia, w kapitalnym wydaniu Mariana Kociniaka, ale zanim ostatecznie zatriumfuje, znieść musi tysiąc kolejnych porażek, które tak go stresują i wywołują tak histeryczne reakcje, że chyba największym jego sukcesem jest dotrwanie do końca unikając zawału serca ;]

      Klasa ! Jak mówią ci aktorzy, jak się lekko i swobodnie, ze swadą i naturalnością, poruszają w zaproponowanych kontekstach ! Takich seriali dzisiaj już nie sposób nakręcić, nie ma tych ludzi już.

      Reżyseria : Jerzy Passendorfer.
      scenariusz : Tadeusz Kwiatkowski
      Niezawodna muzyka [mnie się ona zawsze jakoś kojarzyła ze "Stawką..." i dopiero potem odkryłem, że to w końcu ten sam kompozytor w obu serialach się udzielał] : Jerzy Matuszkiewicz.

      Grają : Marek Perepeczko, Ewa Lemańska, Witold Pyrkosz, Bogusz Bilewski, Anna Dymna i ... o, długo by wymieniać ! ;]

      Odcinki: "Dobra cena" i "Pobór"
      • grek.grek 14:15 Polonia/23:30 Kobieta "Janosik" [1973] 03.12.23, 06:07
        Pan Janosik i jego kompani powracają, dokazując i gwarą mówiąc - ciekawe, że sam Janosik mówi bez akcentu, nieprawdaż ? - jeść, pić i miotać biednymi carskimi żołnierzami, którzy obrywają przez całe 13 odcinkow i na dodatek, odziani w te jednakowe mundury, wyprani są całkowicie z jakieś osobności, ot taka masa do przestawiania przez dzielnych zbójników. Aż dziw, że w ostatniej scenie trzej skazańcy nie wykonują 37 akcji bojowej i nie uciekają tym gamoniom, choćby nawet biegnąc tyłem i ze związanymi rękoma ;]

        właściwie jedyny rywal zbójników, który posiada charakter, to murgrabia, w kapitalnym wydaniu Mariana Kociniaka, ale zanim ostatecznie zatriumfuje, znieść musi tysiąc kolejnych porażek, które tak go stresują i wywołują tak histeryczne reakcje, że chyba największym jego sukcesem jest dotrwanie do końca unikając zawału serca ;]

        Klasa ! Jak mówią ci aktorzy, jak się lekko i swobodnie, ze swadą i naturalnością, poruszają w zaproponowanych kontekstach ! Takich seriali dzisiaj już nie sposób nakręcić, nie ma tych ludzi już.

        Reżyseria : Jerzy Passendorfer.
        scenariusz : Tadeusz Kwiatkowski
        Niezawodna muzyka [mnie się ona zawsze jakoś kojarzyła ze "Stawką..." i dopiero potem odkryłem, że to w końcu ten sam kompozytor w obu serialach się udzielał] : Jerzy Matuszkiewicz.

        Grają : Marek Perepeczko, Ewa Lemańska, Witold Pyrkosz, Bogusz Bilewski, Anna Dymna i ... o, długo by wymieniać ! ;]

        Odcinki:

        w TVP Polonia: "Porwanie" [4]

        w TVP Kobieta: "Wszyscy za jednego" i "Trudno - miłość!" [10 , 11]
      • grek.grek 23:10 TVP Kobieta "Janosik" [1973] 12,13 / 13 09.12.23, 07:11
        Pan Janosik i jego kompani powracają, dokazując i gwarą mówiąc - ciekawe, że sam Janosik mówi bez akcentu, nieprawdaż ? - jeść, pić i miotać biednymi carskimi żołnierzami, którzy obrywają przez całe 13 odcinkow i na dodatek, odziani w te jednakowe mundury, wyprani są całkowicie z jakieś osobności, ot taka masa do przestawiania przez dzielnych zbójników. Aż dziw, że w ostatniej scenie trzej skazańcy nie wykonują 37 akcji bojowej i nie uciekają tym gamoniom, choćby nawet biegnąc tyłem i ze związanymi rękoma ;]

        właściwie jedyny rywal zbójników, który posiada charakter, to murgrabia, w kapitalnym wydaniu Mariana Kociniaka, ale zanim ostatecznie zatriumfuje, znieść musi tysiąc kolejnych porażek, które tak go stresują i wywołują tak histeryczne reakcje, że chyba największym jego sukcesem jest dotrwanie do końca unikając zawału serca ;]

        Klasa ! Jak mówią ci aktorzy, jak się lekko i swobodnie, ze swadą i naturalnością, poruszają w zaproponowanych kontekstach ! Takich seriali dzisiaj już nie sposób nakręcić, nie ma tych ludzi już.

        Reżyseria : Jerzy Passendorfer.
        scenariusz : Tadeusz Kwiatkowski
        Niezawodna muzyka [mnie się ona zawsze jakoś kojarzyła ze "Stawką..." i dopiero potem odkryłem, że to w końcu ten sam kompozytor w obu serialach się udzielał] : Jerzy Matuszkiewicz.

        Grają : Marek Perepeczko, Ewa Lemańska, Witold Pyrkosz, Bogusz Bilewski, Anna Dymna i ... o, długo by wymieniać ! ;]

        Odcinki: "Pobili się dwaj górale" i "Zdrada"
        • grek.grek 14:15 Polonia "Janosik" [1973] 5/13 10.12.23, 05:47
          Pan Janosik i jego kompani powracają, dokazując i gwarą mówiąc - ciekawe, że sam Janosik mówi bez akcentu, nieprawdaż ? - jeść, pić i miotać biednymi carskimi żołnierzami, którzy obrywają przez całe 13 odcinkow i na dodatek, odziani w te jednakowe mundury, wyprani są całkowicie z jakieś osobności, ot taka masa do przestawiania przez dzielnych zbójników. Aż dziw, że w ostatniej scenie trzej skazańcy nie wykonują 37 akcji bojowej i nie uciekają tym gamoniom, choćby nawet biegnąc tyłem i ze związanymi rękoma ;]

          właściwie jedyny rywal zbójników, który posiada charakter, to murgrabia, w kapitalnym wydaniu Mariana Kociniaka, ale zanim ostatecznie zatriumfuje, znieść musi tysiąc kolejnych porażek, które tak go stresują i wywołują tak histeryczne reakcje, że chyba największym jego sukcesem jest dotrwanie do końca unikając zawału serca ;]

          Klasa ! Jak mówią ci aktorzy, jak się lekko i swobodnie, ze swadą i naturalnością, poruszają w zaproponowanych kontekstach ! Takich seriali dzisiaj już nie sposób nakręcić, nie ma tych ludzi już.

          Reżyseria : Jerzy Passendorfer.
          scenariusz : Tadeusz Kwiatkowski
          Niezawodna muzyka [mnie się ona zawsze jakoś kojarzyła ze "Stawką..." i dopiero potem odkryłem, że to w końcu ten sam kompozytor w obu serialach się udzielał] : Jerzy Matuszkiewicz.

          Grają : Marek Perepeczko, Ewa Lemańska, Witold Pyrkosz, Bogusz Bilewski, Anna Dymna i ... o, długo by wymieniać ! ;]

          Odcinek: "Tańcowali zbójnicy".
          • grek.grek 14:15 Polonia "Janosik" [1973] 6/13 17.12.23, 06:04
            Pan Janosik i jego kompani powracają, dokazując i gwarą mówiąc - ciekawe, że sam Janosik mówi bez akcentu, nieprawdaż ? - jeść, pić i miotać biednymi carskimi żołnierzami, którzy obrywają przez całe 13 odcinkow i na dodatek, odziani w te jednakowe mundury, wyprani są całkowicie z jakieś osobności, ot taka masa do przestawiania przez dzielnych zbójników. Aż dziw, że w ostatniej scenie trzej skazańcy nie wykonują 37 akcji bojowej i nie uciekają tym gamoniom, choćby nawet biegnąc tyłem i ze związanymi rękoma ;]

            właściwie jedyny rywal zbójników, który posiada charakter, to murgrabia, w kapitalnym wydaniu Mariana Kociniaka, ale zanim ostatecznie zatriumfuje, znieść musi tysiąc kolejnych porażek, które tak go stresują i wywołują tak histeryczne reakcje, że chyba największym jego sukcesem jest dotrwanie do końca unikając zawału serca ;]

            Klasa ! Jak mówią ci aktorzy, jak się lekko i swobodnie, ze swadą i naturalnością, poruszają w zaproponowanych kontekstach ! Takich seriali dzisiaj już nie sposób nakręcić, nie ma tych ludzi już.

            Reżyseria : Jerzy Passendorfer.
            scenariusz : Tadeusz Kwiatkowski
            Niezawodna muzyka [mnie się ona zawsze jakoś kojarzyła ze "Stawką..." i dopiero potem odkryłem, że to w końcu ten sam kompozytor w obu serialach się udzielał] : Jerzy Matuszkiewicz.

            Grają : Marek Perepeczko, Ewa Lemańska, Witold Pyrkosz, Bogusz Bilewski, Anna Dymna i ... o, długo by wymieniać ! ;]

            Odcinek: "Worek talarów".
          • grek.grek 14:15 Polonia "Janosik" [1973] 7/13 24.12.23, 07:26
            Pan Janosik i jego kompani powracają, dokazując i gwarą mówiąc - ciekawe, że sam Janosik mówi bez akcentu, nieprawdaż ? - jeść, pić i miotać biednymi carskimi żołnierzami, którzy obrywają przez całe 13 odcinkow i na dodatek, odziani w te jednakowe mundury, wyprani są całkowicie z jakieś osobności, ot taka masa do przestawiania przez dzielnych zbójników. Aż dziw, że w ostatniej scenie trzej skazańcy nie wykonują 37 akcji bojowej i nie uciekają tym gamoniom, choćby nawet biegnąc tyłem i ze związanymi rękoma ;]

            właściwie jedyny rywal zbójników, który posiada charakter, to murgrabia, w kapitalnym wydaniu Mariana Kociniaka, ale zanim ostatecznie zatriumfuje, znieść musi tysiąc kolejnych porażek, które tak go stresują i wywołują tak histeryczne reakcje, że chyba największym jego sukcesem jest dotrwanie do końca unikając zawału serca ;]

            Klasa ! Jak mówią ci aktorzy, jak się lekko i swobodnie, ze swadą i naturalnością, poruszają w zaproponowanych kontekstach ! Takich seriali dzisiaj już nie sposób nakręcić, nie ma tych ludzi już.

            Reżyseria : Jerzy Passendorfer.
            scenariusz : Tadeusz Kwiatkowski
            Niezawodna muzyka [mnie się ona zawsze jakoś kojarzyła ze "Stawką..." i dopiero potem odkryłem, że to w końcu ten sam kompozytor w obu serialach się udzielał] : Jerzy Matuszkiewicz.

            Grają : Marek Perepeczko, Ewa Lemańska, Witold Pyrkosz, Bogusz Bilewski, Anna Dymna i ... o, długo by wymieniać ! ;]

            Odcinek: "Beczka okowity".
            • grek.grek 14:15 Polonia "Janosik" [1973] 8/13 31.12.23, 05:13
              Pan Janosik i jego kompani powracają, dokazując i gwarą mówiąc - ciekawe, że sam Janosik mówi bez akcentu, nieprawdaż ? - jeść, pić i miotać biednymi carskimi żołnierzami, którzy obrywają przez całe 13 odcinkow i na dodatek, odziani w te jednakowe mundury, wyprani są całkowicie z jakieś osobności, ot taka masa do przestawiania przez dzielnych zbójników. Aż dziw, że w ostatniej scenie trzej skazańcy nie wykonują 37 akcji bojowej i nie uciekają tym gamoniom, choćby nawet biegnąc tyłem i ze związanymi rękoma ;]

              właściwie jedyny rywal zbójników, który posiada charakter, to murgrabia, w kapitalnym wydaniu Mariana Kociniaka, ale zanim ostatecznie zatriumfuje, znieść musi tysiąc kolejnych porażek, które tak go stresują i wywołują tak histeryczne reakcje, że chyba największym jego sukcesem jest dotrwanie do końca unikając zawału serca ;]

              Klasa ! Jak mówią ci aktorzy, jak się lekko i swobodnie, ze swadą i naturalnością, poruszają w zaproponowanych kontekstach ! Takich seriali dzisiaj już nie sposób nakręcić, nie ma tych ludzi już.

              Reżyseria : Jerzy Passendorfer.
              scenariusz : Tadeusz Kwiatkowski
              Niezawodna muzyka [mnie się ona zawsze jakoś kojarzyła ze "Stawką..." i dopiero potem odkryłem, że to w końcu ten sam kompozytor w obu serialach się udzielał] : Jerzy Matuszkiewicz.

              Grają : Marek Perepeczko, Ewa Lemańska, Witold Pyrkosz, Bogusz Bilewski, Anna Dymna i ... o, długo by wymieniać ! ;]

              Odcinek pt. "Dobra cena".
    • grek.grek 23:10 TVP2 "Dorwać Wattsa" [2016] 02.12.23, 07:01
      Efekt współpracy i wkładu finansowego kinematografii z Ameryki, Chin oraz Hongkongu: pan detektyw tropi mafiosa, ukrywającego się pod płaszczykiem działalności biznesowej, a sprawę komplikuje mu nie tylko szereg utrudnień czysto zawodowej formacji, lecz również obowiązek opieki nad osieroconą przez zmarłego partnera z policji córką oraz konieczność uwolnienia pewnego Amerykanina, potencjalnie ważnego świadka w śledztwie, aktualnie przepadłego gdzieś w rosyjskich ostępach, gdzie trzyma go mafia tamtejsza, zwaśniona z chińską.

      Obsada: Jackie Chan, Johnny Knoxville, Bingbing Fan.
      Reżyseria: Renny Harlin.
    • grek.grek 23:30 TVP1 "Na ringu z rodziną" [2019] 02.12.23, 07:02
      Chodzi o ring do uprawiania wrestlingu, częściowo stylizowanych, a częściowo prawdziwych, ale w tej mniejszej części, imitacji zapasów, gdzie równie ważna, albo ważniejsza, od stosowanych technik sportowych staje się oprawa, forma, show!

      W takim widowisku spełnia się para bohaterów, brat i siostra, przechodząc przez kolejne fazy treningów, wstępnych sukcesów i następujących po nich porażek, wciąż mając nadzieję na odniesienie amerykańskiego sukcesu.

      Ile w tym dramatyzmu "Zapaśnika" czy "Za wszelką cenę", a ile klasycznej, bezpiecznej opowieści o pracowitości i wierze w powodzenie made in US?

      Grają: Florence Pugh, Lena Headey, Nick Frost.
      Reżyseria: Stephen Merchant.

      Na RT:
      93% z 243 recenzji krytycznych oraz 86 % z ponad 5 tys. opinii widowni.


      Na moje oko tym, co czyni ten film interesującym, jest nie tylko autentyczna historia spełnienia marzenia, wraz z prezentacją kosztów jakie ono za sobą niesie, zmagania z wątpliwościami i załamaniami, by podnosić się z desek dzięki wewnętrznej sile, gdyż przebiega ono tyleż wdzięcznie, z racji inteligentnej i fotogenicznej, urzekającej Florence Pugh w roli głównej, co wedle uznanych, sprawdzonych wzorców; o sukcesie filmu, wg mnie, przesądza dbałość autorów o równolegle przedstawienie opowieści o bolesnej utracie marzenia, którego zrealizowaniu podporządkowało się całe dotychczasowe życie, a także następującym zaraz po nim opornym, żmudnym procesie znajdowania nowej drogi, docenienia otwierających się możliwości. Nie brakuje przy tym wątku feministycznego, wszak postać pani wrestlerki i jej koleżanek po fachu stanowi wstęp do rozmowy o równouprawnieniu kobiet w sporcie i biznesie, gdzie dotąd królowali mężczyźni; dodaje się również otuchy wszelkim odmieńcom, cierpiącym na społeczne niedocenienie, padających ofiarę szkodliwych stereotypów, co sama pani bohaterka podkreśla w ostatniej scenie, gdy triumfuje na ringu, dedykując swoje sensacyjne zwycięstwo, takim jak ona, "pokraka z Norwich", mająca śmiałość podążać za pragnieniem wydawałoby się niemożliwym do uskutecznienia; generalnie: ostrzega się tutaj, by nie oceniać książki po okładce, a błąd takowy popełnia również sama nasza dzielna, ringowa Paige, oczywiście wyłącznie w celu zreflektowania się w porę i przerobienia otrzymanej lekcji na korzyść kolektywu, wszak bez owocnej współpracy z zespołem jednostka w tym biznesie nie przetrwa; rzecz jasna, nie może zabraknąć dobrego słowa o znaczeniu więzów rodzinnych, a familia państwa wrestlerów składa się z kryminalistów i byłej damy nieprzesadnie ciężkich obyczajów, lecz zaprezentowanych tak sympatycznie i również zdolnych do opamiętania się w porę, by nie zmarnować córki pchając ją do potencjalnego sukcesu, mierzonego w konkretnych pieniądzach, za wszelką cenę i po trupach. Wreszcie, mamy parę solidnych akapitów o sensie i poetyce wrestlingu, sportu?, a może teatru?, w istocie czegoś na kształt "soap opery w kostiumie z lycry", jak nazywa go jedna z postaci; części obserwatorów wydaje się szczytem absurdu, by istniała widownia emocjonująca się reżyserowanymi pojedynkami, czy raczej układami choreograficznymi, pyskówkami, awanturami wszelakiej maści między udającymi agresję "zawodnikami", a jednak takie są fakty!, ten sport/teatr ma swoją wierną widownię, pasjonatów nawet!, chwytającymi konwencję, odnajdującymi się w jej przestrzeni, poza tym: ciekawe może być podziwianie technik stosowanych w walkach oraz odwagi zawodników, bo mimo wszelkiej umowności tych starć, bardzo łatwo odnieść w nich poważną kontuzję; wprawdzie nie ma tu krwawych jatek, niczym w "Zapaśniku", podnoszące włosy na głowie "numery" mają tonację raczej komiczną, inne zjawiają się w mrożących krew w żyłach anegdotach, lecz aż tak wiele prezentacji nie trzeba, by poczuć stopień podejmowanego przez zawodników ryzyka i docenić ich sprawność fizyczną; no i do tego są przecież całe piętra elementów show: od wejść, przez autoprezentacje, charakterystyczne stroje, kłótnie i zaczepki, po firmowe okrzyki z tych właśnie powodów istnieją całe grupy kolekcjonerów, zbierających gadżety związane z poszczególnymi zawodnikami, jakby byli postaciami z Gwiezdnych Wojen; dla fanów z pewnością informacją dnia będzie udział w tym filmie idoli z największej na świecie organizacji WWE, z Dwaynem "The Rock" Johnsonem na czele, pokazującym się tutaj zresztą jako przesympatyczny dżentelmen, pobudzających wyobraźnię nie tylko kibiców, może raczej: widzów, co inspirujących do marzeń dzieciaki nawet z dalekiego Norwich w Anglii, gdzie wrestling uprawiany w dzielnicy robotniczej, wygląda równie osobliwe, jak balet w "Billym Elliocie" czy muzyka country western w "Sile marzeń". Voila! :]

      O fabule słów kilka :]:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,176124295,176124295,Ojej_co_tu_wybrac_2023_6_vol_152_.html?s=26#p176251322
    • grek.grek 23:45 Historia "Papusza" [2013] 02.12.23, 07:04
      Film państwa Krauze : odznaczająca się uwodzicielską aurą czarno-białych zdjęć, wycezelowana, wzbogacona dialogami w języku romskim, rzecz o niewdzięcznym losie poetki cygańskiej, Bronisławy Wajs, jak również o końcu świata taborów, wozów kolorowych i pewnej kultury w polskiej rzeczywistości społecznej, przy czym romska wspólnota pokazana jest w formie dysonansu : z jednej strony - twórca silnej, jednostkowej tożsamości, ale i brutal strzegący jej sekretów, grupa zhierarchizowana, patriarchalna, przykrawająca swoich uczestników do przestrzeganych z żelazną konsekwencją zasad i norm, oaza wolności i niezależności nie pozwalająca rozwinąć skrzydeł indywidualności samorealizującej się w sposób z nimi niezgodny.

      Sama pani poetka znajduje się w dylemacie moralnym : zdobywanie wiedzy [potajemna nauka pisania i czytania już w wieku małoletnim], a później pisanie wierszy wynika z najgłębszej potrzeby jej duszy, a równocześnie ze wszech miar należy ona do swojej społeczności, nie chce żyć poza jej obrębem, gorliwie pragnie przestrzegać reguł, w jakich ją wychowano, a te z kolei uważają już sam fakt znajomości alfabetu i składania wyrazów przez kobietę za zuchwały bunt wobec męskocentrycznej filozofii plemiennej, co prowad

      Losy Papuszy [w romskiej mowie znaczy : "Lalka"] i strukturę romskiego świata poznajemy oczyma Jerzego Ficowskiego, ukrywającego się przed państwowym wymiarem sprawiedliwości w taborze "gadzia" ,zaintrygowanego kulturą cygańską, włóczącego się z nimi, mówiącego po ichniemu, żyjącego ich życiem, ale zawsze jednak obcego, nie-swojego.

      Własnie pan Ficowski odkrywa wiersze Papuszy i motywuje ją do pisania, a parę lat później przyczynia się do wydania ich drukiem. W ten sposób ściąga na przyjaciółkę gniew jej pobratymców, oskarżających jejmość o zdradę ich tajemnic zewnętrznemu światu, co z kolei wiedzie ją do poważnej choroby nerwowej, pobytu w szpitalu psychiatrycznym i przekleństwa swoich "wierszyków".

      Gdy polskie prawo wprowadza zakaz podróżowania taborami po kraju, Romowie zostają zmuszeni do zamieszkania w starych kamieniach, gdzie nie mogą znaleźć ukojenia po tak bolesnej stracie i właściwych sposobów zagospodarowania czasu.

      Tam również odbywają się ostatnie spotkania Papuszy i Jerzego : ona biedzi się w sfatygowanym mieszkaniu oraz trudnym małżeństwie ze znacznie starszym, popijającym mężem, poetyckie uznanie właściwie do niczego jej nie było potrzebne, przeciwnie wręcz, a teraz i natchnienie znikło, razem z ustaniem pięknej tradycji cygańskich podroży donikąd, co reżyserzy bardzo zgrabnie łączą ze sobą w jeden, symboliczny obrazek; jemu zaś wiedzie się dostatnio, ma ładną żonę, dom, pracę - chciał dobrze dla niej, nie dla siebie, wg mnie film wyklucza egoistyczne pobudki Jerzego, który nie chciał być "odkrywcą egzotycznej poetki", ale naprawdę wierzył w jej wyjątkowość, lecz, cóż, tak jak ona pisząc, tak on, działając w celu publikacji jej wierszy, zderzyli się ze ścianą społeczności, tyleż romantycznej, co betonowo twardej wobec każdego, kto narusza jej zasady.

      Piękna jest ta wspólna scena odwiedzin, oboje tacy niezręczni, jakby wszystko chcieli sobie powiedzieć, ale wiedzieli zarazem, iż nie zostało do powiedzenia już nic.

      Wspaniały film, z urzekającą aurą, kompozycjami muzycznymi, liryczną, melancholijną goryczą i sekwencjami niesłychanej żywotności, pochwały wolności [scena w więzieniu, gdzie zamknięci przez nieubłaganą milicję Romowie dają koncert przyprawiający funkcjonariuszy o rozpacz - bezcenna!].

      Dobrzy : Jowita Budnik i Antoni Pawlicki - odpowiednio wystylizowani, w głównych rolach,. oraz liczni aktorzy charakterystyczni, idealnie romscy.

      Koniecznie warto obejrzeć!
      • grek.grek 15:45 Historia "Papusza" [2013] 20.12.23, 06:19
        Film państwa Krauze : odznaczająca się uwodzicielską aurą czarno-białych zdjęć, wycezelowana, wzbogacona dialogami w języku romskim, rzecz o niewdzięcznym losie poetki cygańskiej, Bronisławy Wajs, jak również o końcu świata taborów, wozów kolorowych i pewnej kultury w polskiej rzeczywistości społecznej, przy czym romska wspólnota pokazana jest w formie dysonansu : z jednej strony - twórca silnej, jednostkowej tożsamości, ale i brutal strzegący jej sekretów, grupa zhierarchizowana, patriarchalna, przykrawająca swoich uczestników do przestrzeganych z żelazną konsekwencją zasad i norm, oaza wolności i niezależności nie pozwalająca rozwinąć skrzydeł indywidualności samorealizującej się w sposób z nimi niezgodny.

        Sama pani poetka znajduje się w dylemacie moralnym : zdobywanie wiedzy [potajemna nauka pisania i czytania już w wieku małoletnim], a później pisanie wierszy wynika z najgłębszej potrzeby jej duszy, a równocześnie ze wszech miar należy ona do swojej społeczności, nie chce żyć poza jej obrębem, gorliwie pragnie przestrzegać reguł, w jakich ją wychowano, a te z kolei uważają już sam fakt znajomości alfabetu i składania wyrazów przez kobietę za zuchwały bunt wobec męskocentrycznej filozofii plemiennej, co prowad

        Losy Papuszy [w romskiej mowie znaczy : "Lalka"] i strukturę romskiego świata poznajemy oczyma Jerzego Ficowskiego, ukrywającego się przed państwowym wymiarem sprawiedliwości w taborze "gadzia" ,zaintrygowanego kulturą cygańską, włóczącego się z nimi, mówiącego po ichniemu, żyjącego ich życiem, ale zawsze jednak obcego, nie-swojego.

        Własnie pan Ficowski odkrywa wiersze Papuszy i motywuje ją do pisania, a parę lat później przyczynia się do wydania ich drukiem. W ten sposób ściąga na przyjaciółkę gniew jej pobratymców, oskarżających jejmość o zdradę ich tajemnic zewnętrznemu światu, co z kolei wiedzie ją do poważnej choroby nerwowej, pobytu w szpitalu psychiatrycznym i przekleństwa swoich "wierszyków".

        Gdy polskie prawo wprowadza zakaz podróżowania taborami po kraju, Romowie zostają zmuszeni do zamieszkania w starych kamieniach, gdzie nie mogą znaleźć ukojenia po tak bolesnej stracie i właściwych sposobów zagospodarowania czasu.

        Tam również odbywają się ostatnie spotkania Papuszy i Jerzego : ona biedzi się w sfatygowanym mieszkaniu oraz trudnym małżeństwie ze znacznie starszym, popijającym mężem, poetyckie uznanie właściwie do niczego jej nie było potrzebne, przeciwnie wręcz, a teraz i natchnienie znikło, razem z ustaniem pięknej tradycji cygańskich podroży donikąd, co reżyserzy bardzo zgrabnie łączą ze sobą w jeden, symboliczny obrazek; jemu zaś wiedzie się dostatnio, ma ładną żonę, dom, pracę - chciał dobrze dla niej, nie dla siebie, wg mnie film wyklucza egoistyczne pobudki Jerzego, który nie chciał być "odkrywcą egzotycznej poetki", ale naprawdę wierzył w jej wyjątkowość, lecz, cóż, tak jak ona pisząc, tak on, działając w celu publikacji jej wierszy, zderzyli się ze ścianą społeczności, tyleż romantycznej, co betonowo twardej wobec każdego, kto narusza jej zasady.

        Piękna jest ta wspólna scena odwiedzin, oboje tacy niezręczni, jakby wszystko chcieli sobie powiedzieć, ale wiedzieli zarazem, iż nie zostało do powiedzenia już nic.

        Wspaniały film, z urzekającą aurą, kompozycjami muzycznymi, liryczną, melancholijną goryczą i sekwencjami niesłychanej żywotności, pochwały wolności [scena w więzieniu, gdzie zamknięci przez nieubłaganą milicję Romowie dają koncert przyprawiający funkcjonariuszy o rozpacz - bezcenna!].

        Dobrzy : Jowita Budnik i Antoni Pawlicki - odpowiednio wystylizowani, w głównych rolach,. oraz liczni aktorzy charakterystyczni, idealnie romscy.

        Koniecznie warto obejrzeć!

        Jutro: o 8:35.
        • grek.grek 8:40 Kultura !!! "Papusza" [2013] 21.12.23, 06:14
          Film państwa Krauze : odznaczająca się uwodzicielską aurą czarno-białych zdjęć, wycezelowana, wzbogacona dialogami w języku romskim, rzecz o niewdzięcznym losie poetki cygańskiej, Bronisławy Wajs, jak również o końcu świata taborów, wozów kolorowych i pewnej kultury w polskiej rzeczywistości społecznej, przy czym romska wspólnota pokazana jest w formie dysonansu : z jednej strony - twórca silnej, jednostkowej tożsamości, ale i brutal strzegący jej sekretów, grupa zhierarchizowana, patriarchalna, przykrawająca swoich uczestników do przestrzeganych z żelazną konsekwencją zasad i norm, oaza wolności i niezależności nie pozwalająca rozwinąć skrzydeł indywidualności samorealizującej się w sposób z nimi niezgodny.

          Sama pani poetka znajduje się w dylemacie moralnym : zdobywanie wiedzy [potajemna nauka pisania i czytania już w wieku małoletnim], a później pisanie wierszy wynika z najgłębszej potrzeby jej duszy, a równocześnie ze wszech miar należy ona do swojej społeczności, nie chce żyć poza jej obrębem, gorliwie pragnie przestrzegać reguł, w jakich ją wychowano, a te z kolei uważają już sam fakt znajomości alfabetu i składania wyrazów przez kobietę za zuchwały bunt wobec męskocentrycznej filozofii plemiennej, co prowad

          Losy Papuszy [w romskiej mowie znaczy : "Lalka"] i strukturę romskiego świata poznajemy oczyma Jerzego Ficowskiego, ukrywającego się przed państwowym wymiarem sprawiedliwości w taborze "gadzia" ,zaintrygowanego kulturą cygańską, włóczącego się z nimi, mówiącego po ichniemu, żyjącego ich życiem, ale zawsze jednak obcego, nie-swojego.

          Własnie pan Ficowski odkrywa wiersze Papuszy i motywuje ją do pisania, a parę lat później przyczynia się do wydania ich drukiem. W ten sposób ściąga na przyjaciółkę gniew jej pobratymców, oskarżających jejmość o zdradę ich tajemnic zewnętrznemu światu, co z kolei wiedzie ją do poważnej choroby nerwowej, pobytu w szpitalu psychiatrycznym i przekleństwa swoich "wierszyków".

          Gdy polskie prawo wprowadza zakaz podróżowania taborami po kraju, Romowie zostają zmuszeni do zamieszkania w starych kamieniach, gdzie nie mogą znaleźć ukojenia po tak bolesnej stracie i właściwych sposobów zagospodarowania czasu.

          Tam również odbywają się ostatnie spotkania Papuszy i Jerzego : ona biedzi się w sfatygowanym mieszkaniu oraz trudnym małżeństwie ze znacznie starszym, popijającym mężem, poetyckie uznanie właściwie do niczego jej nie było potrzebne, przeciwnie wręcz, a teraz i natchnienie znikło, razem z ustaniem pięknej tradycji cygańskich podroży donikąd, co reżyserzy bardzo zgrabnie łączą ze sobą w jeden, symboliczny obrazek; jemu zaś wiedzie się dostatnio, ma ładną żonę, dom, pracę - chciał dobrze dla niej, nie dla siebie, wg mnie film wyklucza egoistyczne pobudki Jerzego, który nie chciał być "odkrywcą egzotycznej poetki", ale naprawdę wierzył w jej wyjątkowość, lecz, cóż, tak jak ona pisząc, tak on, działając w celu publikacji jej wierszy, zderzyli się ze ścianą społeczności, tyleż romantycznej, co betonowo twardej wobec każdego, kto narusza jej zasady.

          Piękna jest ta wspólna scena odwiedzin, oboje tacy niezręczni, jakby wszystko chcieli sobie powiedzieć, ale wiedzieli zarazem, iż nie zostało do powiedzenia już nic.

          Wspaniały film, z urzekającą aurą, kompozycjami muzycznymi, liryczną, melancholijną goryczą i sekwencjami niesłychanej żywotności, pochwały wolności [scena w więzieniu, gdzie zamknięci przez nieubłaganą milicję Romowie dają koncert przyprawiający funkcjonariuszy o rozpacz - bezcenna!].

          Dobrzy : Jowita Budnik i Antoni Pawlicki - odpowiednio wystylizowani, w głównych rolach,. oraz liczni aktorzy charakterystyczni, idealnie romscy.

          Koniecznie warto obejrzeć!
    • grek.grek 23:50 Stopklatka"Robocop" [1987] 02.12.23, 07:05
      Kiedyś hit VHS. I nawet kinowy.

      a może jakaś melodia przyszłości także, wszak głównym bohaterem jest cyborg, złożony z mózgu wskrzeszonego policjanta, który zginął na służbie oraz cudów technologii militarnej. Dzięki takiemu połączeniu powstaje policjant nowej ery, zaprogramowany, skuteczny, a co najważniejsze : praworządny i zupełnie niepodatny na propozycje korupcyjne ;]

      Co jednak, jeśli korupcja szerzy się tam, gdzie zlokalizowane jest centrum dowodzenia ? W przeciwieństwie do staromodnego gliny, ten nowy nie bardzo może działać przeciwko swoim twórcom. Przydałaby mu się pomoc kogoś, kto nie jest zobligowany ręcznym sterowaniem.

      Niedawno pojawił się remake, ale z nimi zawsze trzeba ostrożnie, niby autorzy dysponują szeroką gamą możliwości, jakie daje dzisiejsza technologia filmowa, lecz równolegle, zazwyczaj, nie są w stanie skopiować atmosfery i stylu oryginalnych produkcji, paradoksalnie, na których korzyśc działa ten klimat retro i dość pocieszne - wobec współczesnych majstersztyków - efekty wizualne ;]

      Reżyseruje Paul Verhoeven.
      grają : Peter Weller, Nancy Allen, Ronnie Cox, Miguel Ferrer.

      Replay: z poniedziałku/wtorek, 1:00.
      • grek.grek 1:00 Stopklatka"Robocop" [1987] 04.12.23, 07:05
        Kiedyś hit VHS. I nawet kinowy.

        a może jakaś melodia przyszłości także, wszak głównym bohaterem jest cyborg, złożony z mózgu wskrzeszonego policjanta, który zginął na służbie oraz cudów technologii militarnej. Dzięki takiemu połączeniu powstaje policjant nowej ery, zaprogramowany, skuteczny, a co najważniejsze : praworządny i zupełnie niepodatny na propozycje korupcyjne ;]

        Co jednak, jeśli korupcja szerzy się tam, gdzie zlokalizowane jest centrum dowodzenia ? W przeciwieństwie do staromodnego gliny, ten nowy nie bardzo może działać przeciwko swoim twórcom. Przydałaby mu się pomoc kogoś, kto nie jest zobligowany ręcznym sterowaniem.

        Niedawno pojawił się remake, ale z nimi zawsze trzeba ostrożnie, niby autorzy dysponują szeroką gamą możliwości, jakie daje dzisiejsza technologia filmowa, lecz równolegle, zazwyczaj, nie są w stanie skopiować atmosfery i stylu oryginalnych produkcji, paradoksalnie, na których korzyśc działa ten klimat retro i dość pocieszne - wobec współczesnych majstersztyków - efekty wizualne ;]

        Reżyseruje Paul Verhoeven.
        Grają : Peter Weller, Nancy Allen, Ronnie Cox.
    • grek.grek 23:50 TV Puls2 "Kruk 3. Zbawienie" [2000] 02.12.23, 07:06
      Tu i tam seria filmowa kultowa niemal.

      Zabity przez drabów jakichś młody mężczyzna, który wcześniej był świadkiem gwałtu i śmierci swojej dziewczyny, w zaświatach doznaje przemiany i powraca jako mściciel, w towarzystwie kruka.

      W oryginale z 1994 roku Brandon Lee grał rolę główną, ale w sposób szczególny, gdyż zmarł w trakcie zdjęć, a film dokończono za pomocą komputerowej manipulacji jego postacią.

      Reżyseria: Bharat Nalluri.
    • grek.grek 0:25 TV Puls "Jawajska gorączka' [2013] 02.12.23, 07:09
      Na malowniczej wyspie Jawie dochodzi do wybuchu terrorystycznego, a nawet samobójczego: śledztwo obejmuje miejscowa policja, pomaga jej, a jakże by inaczej!, obywatel from USA!

      Trop wiedzie do poważnej grupy handlarzy diamentami.

      Obsada: Kellan Lutz, Ario Bayu, Mickey Rourke.
      Reżyseria: Conor Allyn.

      Replay: czwartek, 23:00 - w TV Puls2.
      • grek.grek 23:00 TV Puls2 "Jawajska gorączka' [2013] 07.12.23, 06:43
        Na malowniczej wyspie Jawie dochodzi do wybuchu terrorystycznego, a nawet samobójczego: śledztwo obejmuje miejscowa policja, pomaga jej, a jakże by inaczej!, obywatel from USA!

        Trop wiedzie do poważnej grupy handlarzy diamentami.

        Obsada: Kellan Lutz, Ario Bayu, Mickey Rourke.
        Reżyseria: Conor Allyn.
    • grek.grek 1:00 TVN7 "Tango i Cash" [1989] 02.12.23, 07:11
      Niezmiennie zuchwale polecam ;]

      Bardzo sympatyczna komedia sensacyjna, w której pan Stallone gra policjanta z prezencją i klasą nieomal inteligenta, a pan Russell gra policjanta w rockowym stylu, a że obaj mocno dają się we znaki mafii, to wplątani zostają w intrygę kryminalną, wskutek której lądują w jednym więzieniu i zmuszeni są współpracować, by najpierw przeżyć, potem uciec, a następnie dopaść tych, którzy zagięli na nich parol.

      Etatowi wyczynowcy bawią się swoim emploi, Stallone vel Tango nosi okulary, czyta prasę giełdową i preferuje garnitury, a Russell alias Cash - zmuszony do tego okolicznościami, ale nie bez perwersyjnej przyjemności ;) przebiera się za wodewilową kokotę rodem z kina niemego i naśladuje stosowne ruchy oraz gesty w taki sposób, że nie tylko zgrabną łydką na obcasie wywołuje zamieszanie wśród szeregowych gliniarzy ;]

      Nie lubią się, cały czas sprzeczają , dogryzają, zwłaszcza gdy w toku akcji pojawia się urodziwa siostra Tango [Teri Hatcher], z którą flirtuje Cash, ale im dalej w las, tym lepiej się porozumiewają we właściwych rejonach swojej aktywności, dzięki czemu trudno oczekiwać innego finału niż spodziewany od samego początku. Motyw filmowy stary jak samo kino, ale tu działa nienagannie.

      Kiedy ten film wchodził do kin w jednym z magazynów przetłumaczono tytuł oryginalny, jako "Tango i pieniądze" ;]

      Reżyseria : Andriej Konczałowski, co wyjaśnia pochodzenie wielu walorów filmowych jakie mozna wyłowić podczas seansu ;]

      Jest taka scena bijatyki w podziemiach więzienia, podczas której Tango i Cash stawiają czoło całej hordzie nasłanych bandziorów, aż wreszcie upadają pod naciskiem przewagi liczebnej i nawet w momencie, gdy są już stłamszeni , nie mają czym oddychać, ponad ciżbą unosi się przeraźliwy okrzyk Casha : "Tylko bez paniki !" ;] Bawi mnie ten moment niezmiennie, mimo upływu wielu lat od premiery na VHS ;]
    • grek.grek 1:45 Polsat "Kokainowy Rick" [2018] 02.12.23, 07:13
      Oto chłopiec z biednej rodziny zamieszkującej przedmieścia Detroit, aby wzmocnić zawartość rodzinnego budżetu, ni mniej, nie więcej tylko angażuje się w dalekie od zgodności z prawem biznesy, co ciekawe : pod przyzwalającym spojrzeniem własnego ojca, również czerpiącego zyski z mniej lub bardziej wstrząsających szwindli i kradzieży, zwykle na skalę własnych potrzeb.

      W końcu obrotnym, ale zdaje się nie dość ostrożnym, młodym cwaniakiem zaczyna interesować się policja, a wreszcie samo FBI, by finalnie zwerbować go do roli agenta specjalnego znoszącego informacje o działalności przestępczych gangów z całego miasta.

      Dobre przyjęcie na festiwalu w Toronto.

      Reżyseruje Yann Demange, muzyka Maxa Richtera, scenariusz pod kierownictwem LOgana Millera.

      W obsadzie : Matthew McConaughey, Richie Merritt, Jennifer Jason Leigh, Rory Cochrane.

      Na RT :
      57 % z 155 recenzji krytycznych - ogółem : doceniających aktorów, zwłaszcza pana Matthewa, ale posiadających liczne zastrzeżenia wobec scenariusza - oraz 50 % z ponad tysiąca opinii ludzkości.

      Film ma podłoże biograficzne, dotyczy bowiem pana Ricka Wershe'a juniora, w roku pańskim 1987, miał wtedy zaledwie 17 lat, skazanego na dożywotnie więzienie za posiadanie narkotyków w ilości wykraczającej znacząco poza dopuszczalne normy; był to, jest do dziś?, najwyższy wyrok za przestępstwo bez użycia przemocy. Co ciekawe, pan Rick wcześniej współpracował z FBI w rozbiciu poważnego gangu dilerów, w taj materii również ustanowił swoisty rekord, jako najmłodszy w historii Ameryki zwerbowany informator i prowokator policji. Niestety, pan Rick nie poprzestał na kontrolowanym handlu narkotykami, wkrótce zaczął nimi obracać na własną rękę, za co przyskrzyniono go, oferując dogodne warunki wyjścia z opresji, jeśli pomoże FBI w akcji łapania skorumpowanych władz miasta. Rick wywiązał się ze swojej roli, niestety dla niego, policja nie uzyskała dla niego łaskawości u sędziego, który potraktował naszego bohatera z całą surowością.
      Obok biograficznych zapisów, sens filmu wyznacza próba odpowiedzi na pytanie: czy obywatel amerykański, pochodzący z nizin społecznych ma prawo do marzenia o dostatku? Czy american dream, konstytucyjny zapis o prawie dążenia do szczęścia ma charakter materialny, czy jedynie papierowego komunału? Ojciec pana Ricka dorabia handlując bronią, marząc o otwarciu wypożyczalni filmów video; rozpadło się jego małżeństwo, córka popadła w narkomanię, forsę na spłatę rachunków musi pożyczać od mieszkających po sąsiedzku, leciwych rodziców, ale niezmiennie powtarza synowi: "Jesteśmy lwami, a reszta owcami! Przyszłość należy do nas!", dla niego szklanka zawsze jest do połowy pełna; Rick junior w pewnym momencie, dość prędko, bo jako 15-latek, orientuje się, że ten optymizm ojca nie ma podstaw w rzeczywistości, a jedyna szansa na scalenie rodziny, zapewnienie jej jako takiej zamożności leży w zakrojonej na szeroką skalę aktywności przestępczej.
      Smaku tej historii dodaje umiejscowienie jej w robotniczo-przemysłowo-czarnych dzielnicach Detroit lat 80-tych, od razu dodać trzeba, iż charakteryzacja aktorów, niepodrabialny styl tamtej epoki, jak również muzyka Motown, rap m.in Run DMC, są idealnie odwzorowane i wpisane w narrację, lecz oczywiście klucz fabularny stanowi nawiązanie do współczesności, czyli Detroit jako miasta-widma, symbolu upadku amerykańskiej prosperity, wciąż postępującego kryzysu dotykającego już nie tylko biedoty, ale również obniżającego stopę życiową klasy średniej; obrazki sfatygowanych domków na przedmieściach, pustych nocnych ulic oraz zaparkowanych byle gdzie zdezelowanych aut urastają do ilustracji stanu ducha coraz większej grupy Amerykanów.

      O fabule kilka zdań, gdyby mogło się przydać:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,176434281,176434281,Ojej_co_tu_wybrac_2023_8_vol_154_.html?s=25#p176538995
    • grek.grek 2:00 Stopklatka "Podziemny krąg" [1999] 02.12.23, 07:14
      Ikoniczny już film :]

      Cytaty, lejtmotiwy, odlotowi bohaterowie, a w istocie mamy tu rzecz o bolesnej frustracji współczesnego konsumenta, który ma dobrą pracę, pieniądze, może kupić wszystko, ale im bardziej i więcej posiada, im bardziej spełnienie życiowe utożsamia z komfortem materialnym, tym mocniej dotyka go frustracja i niemoc, apatia i poczucie znużenia.

      Chuck Palahniuk pisał oryginał powieściowy w 1996 roku, film powstał w 1999, ale po 20 latach diagnoza chyba wciąz jest aktualna, zwłaszcza że realizacja rzekomego zycia następuje już nie tylko za pomocą konsumpcji i gromadzenia rzeczy zapewniających prestiż, ale i na portalach społecznościowych w przestrzeni wirtualnej, co również odrywa człowieka od jego naturalnego środowiska.

      Bohaterowie [nie zdradzajmy szalonej przewrotki jaka się zdarzy] filmu buntują się przeciw temu za porzucając wygodne mieszkanie dla spartańskiej nory, walk na pięści i nieskrępowanego seksu, przy okazji uruchamiając proces generalnej destrukcji zastanego świata, którego już nie da się zatrzymać.

      Można się zastanowić, na ile realizacja tego scenariusz pomogłaby światu i społeczeństwu w odzyskaniu utraconych wartości, a na ile jest to po prostu terror, który nie likwiduje przyczyny, a jedynie skutki przemian technologicznych i kulturowych [np. czy można wyeliminować całkowicie zjawisko reklamy albo kredytów czy da się jedynie zmienić formę w jakiej występują ?] ?

      Tak czy owak, Brad Pitt i Edward Norton oraz Helena Bonham Carter - rewelacyjni !, a David Fincher poznać się dał jako wybitny spec od prowadzenia akcji celem stworzenia niepowtarzalnego nastroju !

      Interesujace : w każdej stacji, w jakiej ten film pokazywano, dialogi [i monologi, bo narrator gęsto opowiada] czytał inny lektor i za każdym razem przekład był inny, czasami dośc zachowawczy i zbyt skrótowy.

      Pamiętam niezłą wersję polsatowską, ta z Pulsu jakoś gdzieś mi uciekła, a najlepszą słyszałem, a jakże, w wydaniu video.
    • grek.grek "Lekarstwo na życie" [2016] via Prima Max 02.12.23, 07:16
      Złowiony! Dziś/jutro spróbuję dopisać parę słów a'propos:]
      • grek.grek "Lekarstwo na życie" [2016] po filmie o filmie 1/2 02.12.23, 13:57
        Film ten zaczyna się serią interesujących nawiązań do klasyki wytworów kultury: oto dziarski, pochłonięty swoją karierę tak dalece, iż nie ma czasu na dłuższą wizytę u dobiegającej kresu żywota w domu starców matki, młodzian z korporacji mieszczącej się w szklanym wieżowcu nowojorskim otrzymuje od swych przełożonych misję odnalezienia dotychczasowego szefa firmy, który znienacka wyjechał do położonego w szwajcarskich Alpach uzdrowiska, gdzie głównie starsi, zamożni państwo leczą się z dolegliwości powstałych na gruncie wieloletniego stresu oraz nadużywania przyjemności, czyli nudy oraz wypalenia psychicznego, jak również całkiem fizycznej niemocy. Tropy do ikonografii literacko-filmowej widnieją niczym na dzisiejszym świeżym śniegu.

        Następnie nasz pan młodzian, nazwiskiem Lockhart [Dane DeHaan] pociągiem, przez malownicze, niemal robotę komputerową sugerujące, górskie trasy kolejowe i serpentyny samochodowe, niezwłocznie udaje się we wskazane miejsce, nie ma zresztą większego wyboru, bo narozrabiał próbując świsnąć bokiem trochę firmowej kasy, więc szefostwo ma go w garści. Mają w tym dobrze pojęty własny interes, gdyż podpisy byłego szefa są niezbędne do sfinalizowania bujnej finansowo fuzji z jakąś drugą firmą, co ma się odbyć na dniach.

        Ośrodek wypoczynkowy przypomina rozległy park krajobrazowy, otoczony został murem, wyjść z niego można tylko przez jedną, jedyną bramę, a w środku mieszczą się lasy, zagajniki oraz część właściwa w zabudowie tyrolskiej, gdzie krząta się odziany na biało personel doglądający takoż kolorystycznie odzianych pacjentów w szlafrokach, oni zaś okupują parki i trawniki uprawiając tai chi oraz grając w badmintona, krykieta albo petankę, nie mówiąc o salach znajdujących się w schludnych budynkach, gdzie dominują rozrywki i zabiegi lecznicze związane z wodą.

        Pan Lockhart wyobraża sobie, iż zlokalizowanie i zabranie ze sobą eks-szefa, pana Pembroke'a, będzie fraszką, a tutaj od samego początku piętrzą się problemy.

        Pani pielęgniarka okupująca portiernię informuje go, iż pora na odwiedziny dnia dzisiejszego już się zakończyła, więc ewentualnie zaprasza jutro. Interwencja u wyższego szarżą lekarza nie daje żadnych efektów, pomimo stanowczej postawy pana Lockharta. Musi on spasować, udać się na nocleg do hotelu w pobliskim miasteczku i ewentualnie wrócić dnia następnego. Gdy szofer wiezie go z powrotem, jeszcze będąc na terytorium kliniki, najpierw pan Lockhart widzi kobiecą, czy raczej - dziewczęcą - postać stojącą na wysokim murze okalającym ośrodek, a następnie na ich samochód wpada imponujący okaz łosia! Auto koziołkuje do rowu, szofer traci przytomność, a pan Lockhart, zanim również ją straci, widzi jak ranny łoś nie może stanąć na złamanych nogach i też się wywraca bezradnie na szosę.

        Budzi się już w łóżku szpitala na terenie kliniki i co będzie się działo dalej - spróbuję zamieścić w kolejnym wpisie.

        Dodając teraz, recenzencko;], słowo a'propos oceny dalszego rozwoju akcji, wspomnę tylko, iż fabuła nie poszła w kierunku rozwoju zasygnalizowanych obiecująco wątków, a la grande finale, wykonany z elementami kina fantasy, odbywa się na gruncie rozwiązania zagadki mającej swe źródło w legendzie o zdarzeniach sprzed 200 lat, osobliwie kontynuowanych do dziś, przez co wybrzmiewa przesłanie, iż nadzieja na rozwiązanie tajemnicy przedłużenie ludzkiego istnienia musi zawierać ostrzeżenie przed nieuchronnie stanowiącą jej element szarlatanerią, która hojnie szafuje życiem wielu, by jednostkom dać spełnienie.

        W ostatecznym rozrachunku przeważająco korzystne notowania film uzyskuje za wykreowaną przez reżysera Gore'a Verbinskiego atmosferę, kreowaną przez nerwowe, napięciowe muzyczne takty ilustrujące kolejne sekwencje miotania się bohatera w pułapce tyleż higienicznych, co morderczo zimnych zakątków ośrodka rzekomo przyjaznego człowiekowi, a jednak budzącego stopniowo coraz większą grozę z powodu strasznych rzeczy, jakie się w nim odbywają, a nie ma co ukrywać: króluje tutaj zbrodnia pod wieloma postaciami oraz eksperyment na zdrowym organizmie ludzkości.

        O fabule parę słów więcej, spróbuję dopisać.

        cdn.

        • grek.grek "Lekarstwo na życie" [2016] po filmie o filmie 2/3 02.12.23, 15:13
          Zatem, po wypadku na szosie, pan Lockhart ma nogę w gipsie i musi pozostać w klinice - jako pacjent, takiego określenia używa wobec niego dyrektor ośrodka - pan Hendrik [Jason Isaacs] i nazewnictwo owo wprawia go w irytację.

          Nasz pan Lockhart okazuje się być jedynym młodzieżowcem w ośrodku, nie licząc młodej dziewczyny wystającej na murach, oraz, rzecz jasna, personelu. Leżeć w łóżku nie zamierza i podpierając się kulami natychmiast wyrusza na poszukiwanie pana Pembroke'a.

          Przy okazji poznaje strukturę ośrodka i dowiaduje się na jego temat ciekawych rzeczy, na czele z legendą sprzed dwustu lat, wedle której klinikę, czy, podówczas - coś na kształt tejże, założył pan baron, wkrótce oskarżony przez mieszkańców okolicznej wioski o czary i spalony na stosie, wraz z żoną.

          Tutejsi pacjenci piją mnóstwo źródlanej wody, ze specjalnych aplikatorów wchłaniają witaminy, ćwiczą albo przesiadują w wodzie; zegarek pana Lockharta zatrzymuje się i nieruchomieje na dobre. A w podziemiach niezawodnie mieści się jakieś pomieszczenie, możliwe iż mające konotacje z dawnym, obecnym tutaj kościołem.

          Pod wpływem przyjmowanej w hurtowych ilościach wody, a może nastroju miejsca, panu Lockhartowi doskwierać zaczynają wspomnienia z dzieciństwa, gdy jako chłopiec był świadkiem samobójstwa ojca, również pracownika tej samej, co on dzisiaj firmy - jegomość po prostu zatrzymał auto, wysiadł z niego, z aktówką w garści wdrapał się na obramowanie mostu i skoczył w dół. Pan Lockhart dotąd miał ojca za 'słabeusza", ale teraz zdarzenie tamto zaczyna nabierać innych barw w jego myślach, zwłaszcza gdy już odnajduje pana Pembroke'a, w wizyjnych sekwencjach krążąc między zaparowanymi, okafelkowanymi na biało salami do wodnych zabiegów.

          Pan Pembroke [Harry Groener] nie ma chęci wracać z nim do Nowego Jorku, aczkolwiek argumentacja pana Lockharta, odwołująca się do jego poczucia odpowiedzialności za los pozostawionych tam ludzi ma swój ciężar gatunkowy, a przy tym opisuje jego ojca, "słabeusza", jako najlepszego ze wszystkich, bo pierwszego, który pojął, jak marną rzeczą jest ten cały szalony wyścig szczurów, w dodatku mającego odwagę, by z niego wystąpić.

          Nasz pan Lockhart oczywiście nie chce odpuścić celu swej misji, wie jaka może czekać go kara za nierealizowanie zadania.

          Póki co, najpierw odkrywa w szklankach z wodą jakieś drobnoustroje, potem jedna z pacjentek, pasjonatka krzyżówek oraz historyczka zajęta biografią ośrodka, pani Watkins, podsuwa mu parę faktów a'propos, a wreszcie pan Lockhart poznaje dziewczynę z murów, imieniem Hanna [Mia Goth], o urodzie skandynawskiej wymownie, jedyną młodą osobę w całej klinice, co ma w sobie potencjał tajemnicy do odkrycia, ona też rzuca nagle: "Stąd się już nie wyjeżdża, nikomu się to nigdy nie udało".

          Gdy z dnia na dzień pan Pembroke gdzieś przepada, a dyrektor oznajmia, iż "przeszedł do następnego etapu leczenia", pan Lockhart popada w zaniepokojenie. Robi dyrektorowi awanturę, w przestronnej jadalni, gdzie jednak mdleje nagle na gruncie nienaturalnie wyostrzonych zmysłów i musi zostać poddany leczniczej procedurze w wielgachnej komorze, jak z XIX wieku, gdzie unosi się w wodzie, z rurką tlenową w paszczęce. W pewnym momencie wydaje mu się, że zaczynają go oplatać liczne węgorze, choć doktor ostrzegał o halucynacjach, jakie mogą się mu przydarzyć; co gorsza jednak, w napadzie paniki traci rurkę tlenową i zaczyna sie dusić, a personel w tym czasie zajmuje się grami seksualnymi, zamiast nadzorować jego bezpieczeństwo. Ratują go w ostatniej chwili, zanim się udusi. A po węgorzach ani śladu!

          Cały więc sukces tej operacji polega na zuchwałej kradzieży teczki chorobowej pana Pembroke'a, jakiej Lockhart dokonuje w gabinecie doktora. Niestety, z wyników badań sam niczego nie może wywnioskować, do tego trzeba kogoś, kto zna się na takich zapisach.

          Wieczorową porą nastrój się zagęszcza: w łazience kurek od rezerwuaru tyka miarowo, wiatr porusza firanką, a przypominający lokaja hrabiego Drakuli ogrodnik wwozi nosze do podziemi, co widać przez okno. Na noszach pewnie są ciała, chociaż niekoniecznie. Gdy jednak pani Watkins opowiada mu, iż dwieście lat temu w salach używanych przez barona do eksperymentów medycznych, podczas których chciał pokonać niemoc swojej żony albo własną i przyprawić ją o ciążę, przemożnie pragnął bowiem dziecka, otóż: gdy już wieś rozprawiła się z baronostwem, w lochach jego zamku znaleziono zmumifikowane ciała ludzkie - i tutaj skojarzenia są jednoznaczne.

          Aby odczytać wyniki badań pana Pembroke'a, nie zważając na gips, pan Lockhart prosi pannę Hannę, by zawiozła go rowerem do miasteczka. Tam udaje się do pierwszego lepszego medyka, czyli weterynarza, z rzeczową prośbą; jegomość przegląda papiery i jedyne co stwierdza, to że pan Pembroke ma straszliwie popsute zęby, co ujawniają zdjęcia rentgenowskie, dziewczyna zaś popada w towarzystwo miejscowej młodzieży anarchizującej, w knajpce przesiadującej i zawsze wobec "tych z góry" nieprzyjaznej; nieobyta ze światem, od urodzenia mieszkająca w ośrodku, panna Hanna próbuje piwa, używa szminki, tańczy wzbudzając zainteresowanie otoczenia męskiego, a ostatecznie pan Lockhart musi ją ratować przed zalotami miejscowych, za co dostaje bęcki i ostatecznie rozróbę powstrzymuje sam doktor, wpadający wraz z dwoma pielęgniarzami, wzbudzając dziwny lęk wśród napastników.

          W ośrodku pan doktor odbywa z Hanną zadziwiającą rozmowę, z której wyziera sugestia, iż ona oczekuje niecierpliwie na utratę dziewictwa, a on powtarza, że dojdzie do tego, gdy "będzie gotowa".

          Kiedy pan Lockhart zaczyna zmagać się ze snami fatalnymi, widzi w nich Hannę w wannie pełnej węgorzy, obserwuje teraz już co noc ogrodnika pielgrzymującego do podziemi z noszami, a w końcu zaczynają i jemu wypadać zęby, wzmaga się w nim chęć dotarcia do odpowiedzi na palące pytanie: co się tu dzieje, do diaska?

          cdn.



          • grek.grek "Lekarstwo na życie" [2016] po filmie o filmie 3/3 02.12.23, 16:00
            Rusza więc nocą na przeszpiegi, po ascetycznych i aseptycznych korytarzach kliniki, przypominających koszary wojskowe albo lazaret, czemu towarzyszy napięciowa muzyka. Pełno tu sal i pomieszczeń rozmaitego przeznaczenia. Pan Lockhart szuka pana Pembroke'a, by go wreszcie zabrać ze sobą i wydostać się stąd, zanim straci wszystkie zęby i nie wiadomo, co jeszcze. Wywieszka na drzwiach pokoju poszukiwanego powiada, iż znajduje się on w trakcie "transfuzji", cokolwiek miałoby to oznaczać.

            Na korytarzu stoją nosze, na nich starszy pan bez zębów; widząc pana Lockharta zaczyna wrzeszczeć, na co zjawiają się pielęgniarze i pan Lockhart musi uciekać im za plecami, by dostać się do pomieszczenia laboratoryjnego, gdzie na noszach spoczywa pani Watkins, bezwładna jakaś i mamrocząca o "dziecku barona, które przeżyło" oraz "ona nic nie wie!", na co pan Lockhart wieje przewracając instrumentarium właściwe dla miejsca, w jakim się znalazł.

            Pędząc jak popadnie trafia do sali zdumiewającej, bo wypełnionej akwariami, w których, niczym okazy w formalinie, pływają ludzkie ciała, żywi ludzie?, w tym sam pan Pembroke.

            Nakryty na korytarzu przez doktora pan Lockhart niezbornie tłumaczy, iż pobłądził w poszukiwaniu specyfiku na ból zębów, w związku z czym , wyraźnie podejrzewający go o szpiegostwo, doktor kieruje naszego bohatera do dentysty, który - znów odwołanie do filmowej klasyki - w mrożącej krew w żyłach scenie wwierca się w jego przedni, zdrowy ząb, by, jak się zaraz okaże wyrwać go bezlitośnie.

            Jakimś trafem uwolniony, pan Lockhart korzysta z okazji, że właśnie stoi auto na podjeździe, gdyż do ośrodka przywieziono nową pacjentkę, na oko: bogatą nieprzytomnie Rosjankę, wskakuje do środka i znajomemu szoferowi każe się wieźć precz stąd.

            W miasteczku próbuje sprawą zainteresować policjanta z miejscowej komendy, ale gdy znajduje w otoczeniu aplikator witamin już wie, jak źle trafił. Policjant wzywa doktora z obstawą, a ten dobrotliwie tłumaczy, iż pan Lokchart jest pacjentem, cierpi na manię z powodu świadkowania śmierci ojca i wyraźnie pogorszył się jego stan zdrowia. Na dodatek z NYC doszły już wieści, iż, jeśli nie uwinie się z zadaniem w try miga, zajmie się komisja d/s papierów wartościowych.

            Pan Lockhart próbuje bronić się nożem, lecz oto pojawia się pan Pembroke, cały i żywy, więc naszemu bohaterowi ręce i nóż sam w sobie opadają. Popada w pewne otępienie, babrze się z krzyżówkami pozostawionymi przez panią Watkins, aż nagle wzmożony kolebiącym się jak w horrorze kurkiem u rezewuaru, wyrywa całe siedzisko w łazience, jakby sądził, że coś się pod nim kryje, jakaś droga do odpowiedzi na kluczowe pytania.

            Pisze list do szefostwa firmy, opisując "chorobę" swą, najwyraźniej chodzi mu o zatracenie się w wyścigu szczurów, a potem rozbija szkło i jednym kawałkiem rozcina gips, by stwierdzić, iż noga nadaje się do chodzenia, być może od początku tak było!

            Hasając dwunożnie, nocą włamuje się do podziemnych lochów, gdzie znajduje coś na kształt laboratorium, a także pamiątki, kapliczki ku czci żony barona, podobnej jak dwie krople wody do panny Hanny.

            Z pietyzmem ukrywający się pan Lockhart świadkuje scenie, w której ogrodnik karmi żarłoczne węgorze ciałami martwych kuracjuszy. Nie ma już większych wątpliwości, iż na terenie ośrodka zabijani są ludzie.

            Gdy ogrodnik wykrywa Lockharta dochodzi do walki z rezultatem niezbyt korzystnym dla ogrodnika, w czym istotną role odgrywa dobrze zaostrzona łopata.

            W ośrodku panna Hanna doznaje miesiączki, krwawą plamą na białej sukience, robiąc z tej przyczyny larum na całą jadalnię. Pan Lockhart próbuje obronić ją przed opiekuńczymi ramionami doktora i wywijając wojowniczo krzesłem wykrzykuje do pacjentów: on was morduje! nie leczy was, ale wmawia wam chorobę i pogarsza wasze zdrowie, by zamordować dla własnych celów!

            I państwo kuracjusze wstają z krzeseł, jakby zrozumieli co się do nich mówi, lecz tylko na moment, bo za chwilę, niczym zamagnetyzowani albo jak zombie idą bandą całą na Lockharta i pacyfikują go, na szczęście nie śmiertelnie.

            Teraz doktor nie ma już oporów, może zapoznać pana Lockharta ze swoimi machinami grozy, gdzie pacjenta wprowadza się na stanowisko, tylko głowa wystaje mu na zewnątrz, brutalnie, niczym tuczonej gęsi, pakuje do gardła rurę, a następnie napuszcza się na niego chmarę węgorzy, które wysysają z niego życiodajne składniki. Podczas tego procesu pan doktor wyjaśnia mu osobliwą filozofię: człowiek zniszczył wszelkie świętości i strażników ładu moralnego, po czym został sam przed sobą, postawiony na własnym ołtarzu, zapędzony w pustkę i jedynym sposobem by nadać wszystkiemu sens jest zapadnięcie na chorobę, dzięki czemu można odnaleźć w sobie zjawisko nadziei, tak zrozumiałem ten wywód, prowadzony w czeskiej wersji językowej.

            Po pierwszym zabiegu pan Lockhart przypomina emeryta, siedzi na ławce z pięknym widokiem na góry, znów jakby komputerowo wygenerowane, tak urodziwe?, a w lochach odbywa się ceremonia: liczna gromada kuracjuszy w pelerynach i z zapalonymi zniczami w dłoniach ustawia się w rzędach, aby asystować przy akcie seksualnym doktora z Hanną.

            Nie ma co ukrywać faktów fabularnych: w samej rzeczy - doktor, to baron we własnej osobie, dzięki wysysaniu żywotnych soków ze swych ofiar przedłużający swoje istnienie bez końca. Hanna jest jego córką. Akt seksualny między nimi na służyć powiciu potomstwa czystej krwi, co ujawnia poniekąd rasistowskie ideologiczne zapędy pana barona; warto rzutem na taśmę objaśnić, iż nawet żona pana barona była jego siostrą rodzoną, co powyższe jego obsesje, naukowe może jednak?, jeszcze podbudowuje.

            W swoim pokoju, idąc za wspomnieniem opowieści pani Watkins, Lockhart dobiera się do starej fotografii z zycia ośrodka; dopiero po wyjęciu fotografii z ramy, na zakrytym dotąd marginesie, znajduje małą dziewczynkę i rozpoznaje w niej Hannę, dziecko barona, jego osobistą córkę po matce, jego siostrze. Ależ kombinacja.

            Teraz pan Lockhart spieszy na imprezę w podziemiach, która zdązyła przenieść się do sali balowej, gdzie wirują peleryny w walcu zamaszystym.

            Baron vel doktor i Hanną mają tymczasem się spotkać w łożu małżeńskim, co Lockhart udaremnia podpalając doktora, który - efekty specjalne zaczynają brać górę - zdziera sobie skóre z twarzy odsłaniając swe prawdziwe oblicze.

            Walka odbywa się wśród grasujących w lochach, a wkrótce również pochłaniających ośrodek płomieni, skłaniających balowiczów do salwowania się ucieczką na łeb na szyję, tratując się wzajemnie.

            W boju śmiertelnie pada baron udziabany łopatą przez swoją własną córkę, tuż po uwolnieniu się przez nią z uwiązania łóżkowego. Węgorze barona mają ucztę, gdy tylko jego ciało wpada do makabrycznej sadzawki pośrodku podziemnych czeluści.

            W nocnej ciemności zabudowania kliniki płoną widowiskowo, część gości ledwie zipie po szaleńczej ucieczce, a inni kontynuują balety wirując walcowo na trawnikach, zaś pan Lockhart wiezie rowerem panią Hannę do bramy wyjściowej, aby ostatecznie wolność osiągnąć.

            Po drodze spotykają wizytację z Nowego Jorku, zmierzającą do ośrodka, ale pan Lockhart informuje ich tylko o swoim doskonałym zdrowiu i pedałuje dalej, pozostawiwszy swych spoconych na okoliczność miliardowych biznesów kolegów, i jedną panią, w niejakiej konfuzji.

            Kurtyna:]

            I jeszcze trailer:

            www.youtube.com/watch?v=JF1rLFCdewU
    • grek.grek 7:30 Polsat "Lorax" [2012] 03.12.23, 05:33
      Na podstawie bajki Theodore'a Seussa Geisela. Z polskim dubbingiem - koniecznie! :]

      Rzecz o świecie przyszłości, po katastrofie ekologicznej, w którym tknięte przeczuciem i marzeniem nawigowane dzieciaki opuszczają pogrążoną w betonozie i plastikozie duchotę miejską, by poznać strażnika pamięci o minionej przeszłości, gdy piękne, zielone drzewa panoszyły się radośnie na Ziemi, imć pana Loraxa właśnie. Może zespołowym wysiłkiem uda się wrócić planetę do dawnej urody, o ile planów nie pokrzyżuje im burmistrz, przedsiębiorca z branży dewastacji przyrody!

      Reżyseria : Chris Renaud & Kyle Balda.
    • grek.grek 9:20 Polsat " Rio 2" [2014] 03.12.23, 05:35
      Druga przebojowa animacja z kapitalnie kolorowymi i elokwentnymi papugami przeżywającymi pięć przygód zagrażających życiu na minutę: państwo Papugowie z oryginału pędzą teraz żywot dostatni w Brazylii, doczekali się potomstwa, otacza ich grono wypróbowanych przyjaciół, aż tu nagle, bo musi być "aż tu nagle", wszak potrzeba by coś się działo, pani Papugowa, wiedziona informacją medialną o odkryciu w Amazonii śladów ptactwa jej gatunku, wydawałoby się, że już niemożliwych do spotkania w przyrodzie, decyduje się na jakże niebezpieczną wyprawę, by odnaleźć rzeczone bractwo; pewnie będzie jej towarzyszyć partner, może dzieciarnia?, o ile najpierw sam się upora z własnymi problemami, a chodzi o męsko-męskie rozgrywki na polu machismo;]

      Reżyseria: Carlos Saldanha.
    • grek.grek 9:40 TVP1 "Mikołaj i spółka" [2017] 03.12.23, 05:40
      A jakże by inaczej, wszak święta już niebawem, a jak się chodzi po sklepach, to właściwie można uznać, ze już się zaczęły!

      W tym filmie pan Mikołaj we własnej osobie wyrusza w świat szeroki, czyli po Paryża we Francji, aby wyszperać jakieś cudowne lekarstwo na chorobę swoich elfów, jak bowiem prezenty rozwozić i rózgi skręcać w pojedynkę, czyli na piechotę, dosłownie i w przenośni!

      Może dzieciaki pomogą świętemu, ale co wtedy z tajemnicą? Chyba, że się przebierze i w tym sezonie postawi jednak na sztuczną brodę.

      Na ekranie: Alain Chabat, Audrey Tautou, Pio Marmai, Golshifteh Farahani.
      Reżyseria: Alain Chabat.
    • grek.grek 10:35 TV Puls "Smokiem i mieczem" [2004] 03.12.23, 05:41
      Dobry tytuł, zapowiadający fantasy rodem z powieści pana Sapkowskiego i innych mistrzów tego gatunku literackiego.

      Choć w opisie stoi, iż akcja dzieje się w Anglii czasów średniowiecznych, gdzie trwają zajadłe rozgrywki o władzę, w które wplątuje się, zostaje wplątany rycerz powracajacy z wojny krzyżowej; wątek główny dotyczy poszukiwania królewskiej córki, uprowadzonej przez nieznanych sprawców, w co angażuje się nasz bohater oraz paru jego kolegów po fachu. Któż by mógł się zamachnąć na księżniczkę? Może tutaj jakieś smoki się pojawią w scenariuszu? W razie czego, zawsze jakiegoś smoka mogą wziąć od nas, aktualnie sprawują władzę, są wygwizdywane za drożynę, jaką zgotowały społeczeństwo, uprawiają kradzieże na masową skalę, obrażają kogo popadnie, a zwłaszcza Szewca Dratewkę, który wziął się za nich nie na żarty.

      Obsada: James Purefoy, Piper Perabo, Patrick Swayze.
      Reżyseria: Tom Reeve.
    • grek.grek 10:55 TV4 "Dziś 13, jutro 30" [2004] 03.12.23, 05:42
      Marzenia się spełniają, czasami nawet takie karkołomne, jak na pstryk! przejście z beztroskiej nastoletności w wiek podeszły ;]

      Bohaterka filmu ma lat trzynaście, ale zamiast w pełni cieszyć się zaletami takiego stanu rzeczy, usilnie pragnie przyspieszyć tempo dorastania i mieć lat trzydzieści, co w końcu uzyskuje materialną formułę.

      Jako trzydziestolatka jejmość ma dokładnie to, czego życzyła sobie mieć w wieku 13 lat : tam nie szło jej w szkole, tutaj ma świetną posadę w ważnej firmie, tam nie mogła się wydostać spod rodzicielskiej kurateli, tutaj może robić co się jej podoba, tam wybrany chłopak nie zwracał na nią uwagi, tu zaś jej narzeczony gra w hokejowej drużynie, tam nie za bardzo dogadywała się z otoczeniem, a tutaj wszyscy ją lubią.

      Wkrótce jednak wiek dorosły i związane z nim obowiązki dają o sobie znać, a pani - a to zdziwienie ;) - koniec końców, zawsze wracamy do tamtych lat i jakiekolwiek by nie były, ich wspomnienie działa niezawodnie:] - zaczyna jednak tęsknić za dzieciństwem.

      Pewnie miotana nostalgią, próbuje odnaleźć tego chłopaka z trzynastoletnich marzeń. Co też zamierza odkryć za pomocą spotkania z nim ?

      Grają : Jennifer Garner, Mark Ruffalo, Judy Greer.
      Reżyseria : Gary Winick.
    • grek.grek 11:00 Historia "Klejnoty Alp,wielkie jeziora Włoch 03.12.23, 05:43
      Nowy [niemiecki] serial krajoznawczy [2021]!

      Wedle opisu oficjalnego:
      "Seria dokumentalna opowiada o najpiękniejszych alpejskich jeziorach zwanych Klejnotami Alp. Widzowie poznają w niej pięć największych z nich: jezioro Maggiore, Como, Iseo, Lugano i Garda. Wszystkie te zbiorniki wodne powstały z lodowców. Są unikalne ze względu na połączenie dwóch kontrastujących ze sobą światów: środowiska alpejskiego i śródziemnomorskiego. Królestwo zwierząt w ich okolicach kryje wiele niespodzianek. Twórcy odwiedzają także osoby, których życie jest ściśle związane z jeziorami"

      Odcinek 4: "Lugano".

      Reżyseria: Mi-Yong Brehm.

      Bis: wtorek, 10:45.
      • grek.grek 10:45 Historia "Klejnoty Alp,wielkie jeziora Włoch 05.12.23, 06:07
        Nowy [niemiecki] serial krajoznawczy [2021]!

        Wedle opisu oficjalnego:
        "Seria dokumentalna opowiada o najpiękniejszych alpejskich jeziorach zwanych Klejnotami Alp. Widzowie poznają w niej pięć największych z nich: jezioro Maggiore, Como, Iseo, Lugano i Garda. Wszystkie te zbiorniki wodne powstały z lodowców. Są unikalne ze względu na połączenie dwóch kontrastujących ze sobą światów: środowiska alpejskiego i śródziemnomorskiego. Królestwo zwierząt w ich okolicach kryje wiele niespodzianek. Twórcy odwiedzają także osoby, których życie jest ściśle związane z jeziorami"

        Odcinek 4: "Lugano".

        Reżyseria: Mi-Yong Brehm.
        • grek.grek 11:00 Historia "Klejnoty Alp,wielkie jeziora Włoch 10.12.23, 05:27
          Nowy [niemiecki] serial krajoznawczy [2021]!

          Wedle opisu oficjalnego:
          "Seria dokumentalna opowiada o najpiękniejszych alpejskich jeziorach zwanych Klejnotami Alp. Widzowie poznają w niej pięć największych z nich: jezioro Maggiore, Como, Iseo, Lugano i Garda. Wszystkie te zbiorniki wodne powstały z lodowców. Są unikalne ze względu na połączenie dwóch kontrastujących ze sobą światów: środowiska alpejskiego i śródziemnomorskiego. Królestwo zwierząt w ich okolicach kryje wiele niespodzianek. Twórcy odwiedzają także osoby, których życie jest ściśle związane z jeziorami"

          Odcinek 5: "Garda".

          Reżyseria: Mi-Yong Brehm.

          Bis: wtorek, 10:40.
          • grek.grek 10:40 Historia "Klejnoty Alp,wielkie jeziora Włoch 12.12.23, 06:17
            Nowy [niemiecki] serial krajoznawczy [2021]!

            Wedle opisu oficjalnego:
            "Seria dokumentalna opowiada o najpiękniejszych alpejskich jeziorach zwanych Klejnotami Alp. Widzowie poznają w niej pięć największych z nich: jezioro Maggiore, Como, Iseo, Lugano i Garda. Wszystkie te zbiorniki wodne powstały z lodowców. Są unikalne ze względu na połączenie dwóch kontrastujących ze sobą światów: środowiska alpejskiego i śródziemnomorskiego. Królestwo zwierząt w ich okolicach kryje wiele niespodzianek. Twórcy odwiedzają także osoby, których życie jest ściśle związane z jeziorami"

            Odcinek 5: "Garda".

            Reżyseria: Mi-Yong Brehm.
    • grek.grek 11:50 Zoom TV "Gang Olsena idzie na wojnę" [1978] 03.12.23, 05:45
      Kiedyś te filmy szły o palmę pierwszeństwa z komediami francuskimi, w których główne role odgrywał LOuis de Funes.

      Ale Egon Olsen był niedaleko, wystylizowany na amerykańskiego gangstera z lat 30-tych, w pierwszej scenie każdego filmu wychodził własnie z więzienia, po kolejnym nieudanym skoku na bank ;], i rzucał do wiernej pary kolegów [podskakującego faceta w za krótkich portkach oraz pana w zaparowanych goglach i z lekką tuszą] : "Mam pewien plan", facet żył od skoku do skoku, oczywiście zawsze w końcu misternie wznoszona budowla kryminalnej intrygi i idealnie przeprowadzonego napadu, rozpadała się w drobny mak, a Olsen wędrował za kraty, by wyjśc znów odzianym w prązkowany garnitur, z kapeluszem na głowie i cygarem w twarzy, wypowiadając zaklęcie ;]

      I tak 13 razy, bo tyle nakręcono filmów o Egonie, Kjeldzie i Bennym oraz ich wiernie towarzyszącym mężowskim szaleństwom żonach.

      Ciekawe, jak dziś wygląda frekwencja przed ekranami ?

      A "Gang Olsena" funkcjonuje w mowie potocznej jako synonim "grupy nieudaczników i gamoniów, którzy mają wielkie ambicje, ale znikome kompetencje do ich realizacji".

      Tym razem Olsen i kompania wykradają cenny mikrofilm , który zawiera plan zamiany Danii w park rozrywki dla cudzoziemców. Będzie ciężka klapa, nieuchronnie, w końcu na początku następnego filmu pan Egon musi wyjść z więzienia i wypowiedzieć swoje sakramentalne : "Mam pewien plan !"
    • grek.grek 11:55 TVP2 "Trzej muszkieterowie" [1973] 03.12.23, 05:46
      Jedna z licznych ? ekranizacji klasyki wg Aleksandra Dumasa.

      Tym raZem reżyseruje Richard Lester.

      Jako Aramis - Richard Chamberlain, Atos - Oliver Reed, Portos - Frank Finlay, Rochefort - Christopher Lee.

      jJko D'Artagnan - Michael York

      oraz Raquel Welch w roli Konstancji i Geraldine Chaplin jako Anna Austriaczka.

      Fabuła chyba zgodna z pierwowzorem ? :]
      voila ! :]
    • grek.grek 12:00 Stopklatka "Bohater ostatniej akcji" [1993] 03.12.23, 05:51
      Jak działa magia kina!

      Oto małoletni bohater zaintrygowany sztuką kinową, dostaje niepowtarzalną okazję dostania się sprzed ekranu prosto w sam środek filmowej fabuły, oczywiście nie byle jakieś, ale pełnej wyszczególnionej w tytule akcji przez wybujałe A!

      A w tej akcji przez A panoszy się sam pan Schwarzenegger, kiedyś czołowy zawodnik tej ligi gatunkowej, dziś coraz częściej aktor ujawniający swoje ciekawe oblicze w kinie dramatycznym.

      Grają także: Austin O'Brien, F. Murray Abraham, Anthony Quinn
      Reżyseria: John McTiernan.

      Powtórka: jutro, 20:00.
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Bohater ostatniej akcji" [1993] 04.12.23, 06:36
        Jak działa magia kina!

        Oto małoletni bohater zaintrygowany sztuką kinową, dostaje niepowtarzalną okazję dostania się sprzed ekranu prosto w sam środek filmowej fabuły, oczywiście nie byle jakieś, ale pełnej wyszczególnionej w tytule akcji przez wybujałe A!

        A w tej akcji przez A panoszy się sam pan Schwarzenegger, kiedyś czołowy zawodnik tej ligi gatunkowej, dziś coraz częściej aktor ujawniający swoje ciekawe oblicze w kinie dramatycznym.

        Grają także: Austin O'Brien, F. Murray Abraham, Anthony Quinn
        Reżyseria: John McTiernan.
    • grek.grek * 11:35 Polsat "Piksele" [2015] 03.12.23, 05:56
      Sajensfikszon na wesoło ? : w 1982 roku Amerykanie wysyłają w komos kapsułę z przedmiotami opisującymi popkulturową modę, głównie z grami video; po 30 latach okazuje się, że w jej posiadanie weszli Obcy i uznali, że jej zawartość stanowi akt wypowiedzenia im wojny.

      Atakują więc Ziemię, czyli Amerykę ;], w kamuflażu nawiązującym do postaci z tych gier obrazkowych.

      Ziemię obronić mogą... specjaliści od komputerowych strzelanek ? Nie wojsko, nie naukowcy, nie prezydent Ameryki ? A to ci heca!

      Reżyseria : Chris Columbus.

      Na RT : ostrzegawcze 18 % z 206 recenzji krytycznych oraz 46 % z ponad 50 tys. opinii widowni.

      A temat przecież ciekawy, któż bowiem wie, czy ludzkości przed kolejną apokaliptyczną katastrofą nie uratuje właśnie sztuczna inteligencja, w dowolnej niezbędnej do tego postaci ?
    • grek.grek 12:00 TVN "Vinci" [2004] 03.12.23, 05:56
      No i kto powiedzial, że po "Vabank" i "Seksmisji" pan reżyser Machulski nie nakręcił niczego równie dobrego, ha ? ;]

      No, prawie równie dobrego.

      W dużej mierze.

      W połowie.

      Dobrze, trochę równie dobrego ;]

      Rózne są oceny, nawet jeśli film przypada do gustu w zasadzie gros widowni, niektórzy mocno trzymają się opinii, że "Vinci" jest krzyk desperacji reżysera, który doszedł do wniosku, że w zasadzie tylko jawnie wzorowana na "Vabank" komedia kryminalna może mu się udać, co brzmi również jakoś złośliwie i nieprzekonująco ;]

      A to przecież kino idealne skrojone i napisane, chociaż do tej pory nie mogę się połapać : ile było tych kopii "Damy", kto i kiedy je zrobił, i kto kupił oraz gdzie umieścił ;] Podobnie nie mogą załapać, jak to jest, że pan kupuje w sklepie biurko, wyciąga z niego deski i te deski są idealnie w rozmiarach obrazu Da Vinciego ;]

      podoba mi się jak reżyser mruży oko do widza, mówiac głosem doświadczonego fałszerza : "Kopii nie robi się dosłownie", co tłumaczy wszelkie wątpliwości, dociekania, próby u-realistycznienia kolejnych elementów składowych fabuły.

      Podobnie jest z sytuacją, w której dowódca policji podejrzewa, że przebywający na zwolnieniu warunkowym złodziej Cuma może chcieć dokonać kradzieży obrazu, na co jeden ze wspołpracowników podpowiada mu : "Trzeba go aresztować na ten czas i po kłopocie". A widownia w całości wie, iż ten pan ma rację, wie to również sam reżyser, więc specjalnie dowodzi publice : wiem, co myślicie, sądzicie że na to nie wpadłem ? Nie mogę jednak zamknąć mojego bohatera, bo film mi nie wyjdzie. Dowódca policji zbywa więc swojego myślącego kolegę słowami : "A ty przypadkiem nie za mądry jesteś ?" ;]

      To są momenty pełnoprawnego dialogu autora z odbiorcą :]

      No i ten stary Kraków w tle, debiutująca Kamila Baar oraz zręcznie dobrana muzyka.
    • grek.grek 12:15 TV Puls "Co wiecie o swoich dziadkach ?" 03.12.23, 05:57
      Kolejna komedia pełna ryzykownych żarcików kręcących się w okolicach pępka ? ;]

      Oto pewien pan oraz nowy mąż jego eks-żony, czyli aktualnie ojczym jego dzieci, chcą spędzić wspólnie święta, by zacieśnić relacje dla dobra dzieciaków.

      I wtedy na głowę spada im równoległa wizyta ich ojców, oczywiście gruntownie odmiennych od siebie charakterologicznie, co niewątpliwie doprowadzić musi do licznych wpadek, gaf i skandali.

      W obsadzie : Mark Wahlberg, Will Ferrell, Mel Gibson, John Lithgow, czyli : panowie w sile wieku dorabiają do wątłych aktorskich emerytur, co stało się w branży filmowej chwytliwą modą ostatnich lat, czy jednak jest to po prostu zabawna komedia ?

      Reżyseria : Sean Anders.
      Na RT: z recenzji wynika 21 %, z oglądu widowni : 51 %.
    • grek.grek 12:25 SuperPolsat "Królewskie święta" [2017 03.12.23, 05:58
      Idą święta, co roku zaczynają się wcześniej, wszak atmosfera sprzyja konsumpcji i obrotowi handlowemu, nawet w czasach, gdy rząd na przysłowiowego chama nakręca drożyznę, by nabić kabzę pieniędzmi i oszczędnościami społeczeństwa, by później w pozie Janosika znów rozdawać mu ochłapy z kradzionego, zwłaszcza własnym pociotkom, wśród których populacja milionerów rosną jak grzyby po deszczu; po tej smutnej refleksji słowo zapowiedzi filmowej: otóż, chodzi tu o poszukiwania towarzyszki na bal przez obłędnie bogatego księcia; kandydatką ogłasza swoją byłą szkolną miłość i próbuje ją odnaleźć, dowiadując się, iż ona księżniczką nie została, zamiast tego boryka się z kłopotami życia codziennego; historia dająca nadzieję każdej marzycielce, a my, panowie, nieprawdaż?, czekamy na podobne historie z opętańczo bogatymi księżniczkami poszukującymi towarzyszy balowych:]

      Reżyseria: David DeCoteau.
    • grek.grek 12:55 Historia "Walia - dzika kraina" [2018] 03.12.23, 06:01
      Brytyjski dokument krajoznawczo-przyrodniczy.

      "Walia posiada ponad 2700 kilometrów linii brzegowej, wysokie góry i najdłuższą rzekę w Wielkiej Brytanii. Kraj ten to wspaniała mozaika różnych środowisk przyrodniczych, które ulegają zamianie wraz z przemijającymi porami roku. Twórcy prezentują ten niezwykły świat"

      Odcinek 2: "Wyzwania wiosny".

      Bis: jutro, 16:10.
      • grek.grek 16:10 Historia "Walia - dzika kraina" [2018] 04.12.23, 06:21
        Brytyjski dokument krajoznawczo-przyrodniczy.

        "Walia posiada ponad 2700 kilometrów linii brzegowej, wysokie góry i najdłuższą rzekę w Wielkiej Brytanii. Kraj ten to wspaniała mozaika różnych środowisk przyrodniczych, które ulegają zamianie wraz z przemijającymi porami roku. Twórcy prezentują ten niezwykły świat"

        Odcinek 2: "Wyzwania wiosny"
        • grek.grek 13:00 Historia "Walia - dzika kraina" [2018] 10.12.23, 05:41
          Brytyjski dokument krajoznawczo-przyrodniczy.

          "Walia posiada ponad 2700 kilometrów linii brzegowej, wysokie góry i najdłuższą rzekę w Wielkiej Brytanii. Kraj ten to wspaniała mozaika różnych środowisk przyrodniczych, które ulegają zamianie wraz z przemijającymi porami roku. Twórcy prezentują ten niezwykły świat"

          Odcinek 3: "Na gorąco".

          Bis: jutro, 15:55.
          • grek.grek 15:55 Historia "Walia - dzika kraina" [2018] 11.12.23, 06:12
            Brytyjski dokument krajoznawczo-przyrodniczy.

            "Walia posiada ponad 2700 kilometrów linii brzegowej, wysokie góry i najdłuższą rzekę w Wielkiej Brytanii. Kraj ten to wspaniała mozaika różnych środowisk przyrodniczych, które ulegają zamianie wraz z przemijającymi porami roku. Twórcy prezentują ten niezwykły świat"

            Odcinek 3: "Na gorąco".
            • grek.grek 12:50 Historia "Walia - dzika kraina" [2018] 17.12.23, 05:57
              Brytyjski dokument krajoznawczo-przyrodniczy.

              "Walia posiada ponad 2700 kilometrów linii brzegowej, wysokie góry i najdłuższą rzekę w Wielkiej Brytanii. Kraj ten to wspaniała mozaika różnych środowisk przyrodniczych, które ulegają zamianie wraz z przemijającymi porami roku. Twórcy prezentują ten niezwykły świat"

              Odcinek 4: "Oznaki burzy".

              Bis: jutro, 11:55.
              • grek.grek 11:55 Historia "Walia - dzika kraina" [2018] 18.12.23, 06:10
                Brytyjski dokument krajoznawczo-przyrodniczy.

                "Walia posiada ponad 2700 kilometrów linii brzegowej, wysokie góry i najdłuższą rzekę w Wielkiej Brytanii. Kraj ten to wspaniała mozaika różnych środowisk przyrodniczych, które ulegają zamianie wraz z przemijającymi porami roku. Twórcy prezentują ten niezwykły świat"

                Odcinek 4: "Oznaki burzy".
                • grek.grek 12:05 Historia "Walia - dzika kraina" [2018] 24.12.23, 07:14
                  Brytyjski dokument krajoznawczo-przyrodniczy.

                  "Walia posiada ponad 2700 kilometrów linii brzegowej, wysokie góry i najdłuższą rzekę w Wielkiej Brytanii. Kraj ten to wspaniała mozaika różnych środowisk przyrodniczych, które ulegają zamianie wraz z przemijającymi porami roku. Twórcy prezentują ten niezwykły świat"

                  Odcinek 1: "Powrót słońca".

                  Jutro: o 14:25.
                  • grek.grek 14:25 Historia "Walia - dzika kraina" [2018] 25.12.23, 05:38
                    Brytyjski dokument krajoznawczo-przyrodniczy.

                    "Walia posiada ponad 2700 kilometrów linii brzegowej, wysokie góry i najdłuższą rzekę w Wielkiej Brytanii. Kraj ten to wspaniała mozaika różnych środowisk przyrodniczych, które ulegają zamianie wraz z przemijającymi porami roku. Twórcy prezentują ten niezwykły świat"

                    Odcinek 1: "Powrót słońca".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka