Gość: m
IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl
29.12.04, 13:13
tytul odnoszący sie do nachalnej reklamy snującej sie po publicznej
telewizji, placic bo to przeciez my wspoltworzymy tvp... o ile jestesmy z
jedyni slusznej dzis i na kilka lat opcji...
a reszta jak nizej, prawda ogolnie znana, jedynie podsumowana w kilku
zdaniach za "Witualnymi M."
----------------
W styczniu minie pierwszy rok rządów przy Woronicza Jana Dworaka, który
obejmując fotel prezesa telewizji publicznej był członkiem Platformy
Obywatelskiej. Choć prezes formalnie oddał legitymację, jego polityka
kadrowa świadczy, iż swoich sympatii politycznych nie zostawił przed
wejściem do gmachu przy Woronicza. Pod jego kierownictwem wyczyszczono
publiczną ze skojarzeń z lewicą. Za to znacznie wzrosły szanse na
znalezienie pracy w TVP przez osoby o podobnych co prezes poglądach i
doświadczeniu zawodowym - czytamy w "Trybunie".
Szefem Jedynki został - podobnie jak Dworak - producent telewizyjny i
kolega prezesa z opozycji solidarnościowej Maciej Grzywaczewski, który
zasłynął ze stwierdzenia, że "media lepiej robią ludzie o nastawieniu
liberalno-prawicowym, bo mają zakodowany pluralizm. Ludzie o rodowodzie
totalitarno-lewicowym czynią z mediów tubę propagandową". Zastępcą
Grzywaczewskiego - obok Doroty Warakomskiej - został inny producent
filmowy z solidarnościową przeszłością Piotr Dejmek.
Oczyszczanie telewizji z pozostałości po poprzednim prezesie Robercie
Kwiatkowskim zaczęto od publicystyki i programów informacyjnych. Z anteny
zniknęły więc osoby kojarzone z "kwiatkowszczyzną". Zlikwidowano okręt
flagowy publicystyki, popularny program "Tygodnik Polityczny Jedynki"
Andrzeja Kwiatkowskiego. Z ekranów zniknął Piotr Gembarowski prowadzący
"Gościa Jedynki". Publiczna zrezygnowała z "Obliczy mediów" Piotra Kraśki,
którego program był utożsamiany z Kwiatkowskim. Samego Kraśkę spuszczono
na zagraniczną placówkę.
Ze starej obsady prowadzących "Wiadomości" pozostał tylko Kamil Durczok.
"Wiadomości" opuścili popularni dziennikarze - Jolanta Pieńkowska,
Sławomir Jeneralski, a także Mariusz Rudnik. Zastąpiono ich mało
wyrazistymi Dorotą Wysocką-Schnepf, Jackiem Gasińskim i Krzysztofem
Ziemcem. Od października "Wiadomościami" kieruje robiąca oszałamiającą
karierę w telewizji Dworaka była korespondentka TVP w Waszyngtonie Dorota
Warakomska. Do redakcji ściągnęła nieukrywającą prawicowych poglądów byłą
prezenterkę "Informacji" Polsatu Dorotę Gawryluk.
Własny program otrzymał za to prawicowy ekspert ds. międzynarodowych i
dawny ambasador Polski w Niemczech Janusz Reiter.
Ekskluzywny czas antenowy tuż po głównym wydaniu "Wiadomości" przypadł
Monice Olejnik, a cotygodniowy program publicystyczny - Jackowi
Żakowskiemu. Wkrótce czas antenowy znajdzie się również dla autorskiego
programu satyryczno-politycznego kojarzonych z prawicą dziennikarzy
"Wprost" Igora Zalewskiego i Roberta Mazurka. Do TVP wrócą Wojciech Mann i
Krzysztof Materna, którzy rozstali się z telewizją publiczną i przeszli do
konkurencyjnej utworzonej pod parasolem Mariana Krzaklewskiego i dawnej
AWS katolickiej telewizji Puls. Za gwiazdę publicznej robi sprowadzony z
Pulsu Jan Pospieszalski, który prowadził studio wyborcze Krzaklewskiego.
Z ramówki spadły nawet mniej popularne programy publicystyczne robione
rękoma lewicowych dziennikarzy. W regionalnej Trójce spadły z anteny
"Rozmowy Mieczysława F. Rakowskiego" i "Księgozbiór" Krzysztofa Teodora
Toeplitza. Pozostał za to "Z Wałęsą na rybach" - emitowany co dwa tygodnie
wywiad z byłym prezydentem RP na różne tematy.
Telewizyjnym dokumentem przestał dowodzić znany dokumentalista Andrzej
Fidyk. To on stworzył cieszące się dużą popularnością wśród widzów "Czas
na kontrowersyjny dokument" oraz "Miej oczy szeroko otwarte". Fidyka
zastąpił Krzysztof Talczewski, który w latach 80. i 90. realizował dla
francuskich telewizji filmy dokumentalne, w tym "Historię Solidarności" i
"Watykan 1929", a w 1989 r. zorganizował we Francji festiwal filmów
zakazanych w PRL.
Na kadrach w TVP odbiła się też sprawa Lwa Rywina. Z funkcją dyrektora
Biura Programowego TVP musiał pożegnać się Maciej Kosiński, którego
przeniesiono na niewiele znaczące stanowisko doradcy zarządu TVP.
Mało brakowało, a Kosiński definitywnie wyleciałby z publicznej, ale
okazało się, że firma musiałaby mu zapłacić duże odszkodowanie i szefowie
TVP doszli do wniosku, że
taniej zostawić go przy Woronicza. O Kosińskim zrobiło się głośno w czasie
prac sejmowej komisji śledczej, gdy zeznał, że kojarzony z prawicą i
pracujący dla nadawców prywatnych Andrzej Zarębski, doradca ds. mediów,
szantażował go ujawnieniem kompromitujących informacji. Ceną za
spokój -ęwedług Kosińskiego -ęmiało być "cofnięcie się TVP w sprawie
ustawy o radiofonii i telewizji". Z funkcją szefa działu
artystyczno-literackiego filmu Agencji Filmowej TVP pożegnał się Bolesław
Sulik, który zeznając przed komisją śledczą bronił Roberta Kwiatkowskiego
i wyrażał wątpliwości, jakoby były prezes TVP należał do "grupy
trzymającej władzę".
W telewizji Dworaka zajęcie znaleźli ludzie, którym prezes TVP może wiele
zawdzięczać. Dorota Pilot - córka Mariana Pilota, kojarzonego z PSL
członka rady nadzorczej publicznej, którego poparcie przesądziło o
zwycięstwie Dworaka - dostała posadę w telewizyjnym biurze reklamy. Marek
Ostrowski, przewodniczący rady nadzorczej TV, został natomiast
wicedyrektorem ds. ekonomicznych TVP 3. Kiedy o sprawie zrobiło się
głośno, część członków KRRiTV zażądała odwołania Ostrowskiego z rady. Ten
w końcu sam zrezygnował z funkcji w TVP 3.
Z ludowcami jest związany Paweł Popiak, który dostał nowo utworzone
stanowisko wicedyrektora Dwójki ds. informacji i publicystki. Będzie
czuwał nad programami publicystycznymi, w tym nad "Panoramą". Popiak był
redaktorem naczelnym kojarzonego z PSL "Zielonego Sztandaru" i rzecznikiem
obecnego szefa klubu parlamentarnego stronnictwa Waldemara Pawlaka.
Wywodzący się ze środowiska prawicowych pampersów członek zarządu TVP ds.
marketingu Piotr Gaweł zatrudnił w swoim pionie ludzi związanych z agencją
reklamową, w której dotąd pracował. Zapowiadał stworzenie ok. 70 miejsc
pracy w tworzonym Biurze Marketingu i Promocji TVP. Dyrektorem działu PR i
komunikacji wewnętrznej został Marcin Bochenek, wcześniej zajmujący się
PR-em w Zarządzie Transportu Miejskiego w Warszawie, którym niepodzielnie
rządzą ludzie lidera PiS i prezydenta stolicy Lecha Kaczyńskiego.
Kadrami publicznej zarządza kapitan Adam Aduszkiewicz, były szef Biura
Analiz i Informacji Urzędu Ochrony Państwa. Aduszkiewicz to człowiek
Konstantego Miodowicza, posła PO reprezentującego tę partię w sejmowej
komisji śledczej, który był szefem kontrwywiadu UOP w pierwszej połowie
lat 90.
Piotr Skura - Trybuna