Dodaj do ulubionych

Wojna o decybele

    • karcio1 Re: Wojna o decybele 30.01.05, 22:27
      gó.. prawda.Reklamy walą po uszach zdwojonymi decybelami a ten co twierdzi że
      jest inaczej jest de(cy)-bilem!!!!
    • Gość: Poll Re: Wojna o decybele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 22:34
      Spiesze donieśc że chyba wszystkie (a nie jedna stacja) nadają w ten sposób
      reklamy i nie można z tym właściwie nic zrobić . Te reklamy naprawde poziomem
      dzwięku nie odbiegają od ogólnie przyjetych standardów i nie ma sie do czego
      przyczepić . Faktem jest że subiektywnie wszystkim nam to przeszkadza ale jest
      to zgodne z określonym zakresem dynamiki bety. Nawet gdyby film nagrać z max.
      dopuszczalnym poziomem dbu to i tak bedzie subiektywnie odbierany ciszej niz
      rekalama nagrana z tym samym poziomm , ponieważ film nie został przetworzony w
      taki sposób jak to stoi w artykule. Nie wiem jak inne tv ale TVP dostaje tak
      nagrane reklamy światłowodem i odtwarza je z Profil'a nie mając wpływu na
      charakterystyke dzwieku.
    • Gość: kopcia Re: Wojna o decybele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 22:59
      gdy tylko rozpoczynają się rekalmy używam w pilocie przycisku wyłączającego
      dźwięk - inaczej tv ryczy bez sensu... "reklamodwcy" a raczej "rykodawcy" budzą
      we mnie tylko złe odczucia - nic dobrego jeśli proszek, zupka, owadzi sklep,
      auto lub benzyna kojarzą się z czymś nieperzyjemnym. Bo mnie kojarzy się
      właśnie z tym - i nie chodzi tylko o ryczący dźwiek ale i o to, że potem tę
      benzynę kupuję wraz z tym rykiem...
      Może jakiś piajrowiec to przeczyta i pomyśli...
    • Gość: =pk= Re: Wojna o decybele IP: *.aster.pl 30.01.05, 23:00
      Ciekawe kiedy dotrze do tych wszystkich pozal sie Boze agencji towarzys... tzn.
      reklamowych, ze aby reklama dotarla do odbiorcy musi byc PRZEDE WSZYSTKIM
      pomyslowa i oddzialywujaca na widza CZYMS. Tymczasem oni nadal zyja w swiecie, w
      ktorym aby reklama dotarla musi zostac nadana glosno. :D:D
      Niech sobie puszczaja, i tak tego g...a nikt nie oglada, a czas trwania bloku
      reklamowego sluzy zrobieniu sobie herbaty i wizycie w toalecie.

      Wszyscy niezadowoleni i obrazeni reklamodawcy niech sobie ida do konkurencji,
      najlepiej do tv POLSAT, ktorej liczba odbiorcow maleje i maleje m.in. rowniez z
      uwagi na ilosc reklam i wyjatkowo chamski sposob wcinania ich w filmy, czego
      popis dala ostatnio przy okazji emisji "Archiwum X".

      Jeszcze jedno, wyciszajace dekodery mozna nabyc np. na gieldzie Wolumen w W-wie,
      a koszt takiego urzadzenia to kilkadziesiat zl (NIE kilkadziesiat tysiecy).

      Mozliwosci obrony mamy wiele i ZAWSZE widz bedzie gora, wystarczy tylko chciec i
      wlozyc w to odrobine wysilku.
      • Gość: buba Re: Wojna o decybele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:25
        Ci niby fachowcy od reklam to oszolomy.Wydaje im sie, ze robia takie zabawne reklamy a w sumie wychodza nonsensy, glosne na dodatek. Jest pare takich motywow. Jakos nie bardzo rozumiem dlaczego facet ( meski glos )reklamuje podpaski. Nie wspomne juz o natloku tresci erotycznych, ktore niby maja byz zartobliwe a sa po prostu wulgarne-coz to zyjemy w jakims burdelu czy jak? Polsat, rzeczywiscie zamiast sie polepszac ( o ile pamietam pan Lis mial byc wybawca )spada ponizej wszelkiej krytyki. Zdaje sie , ze o feedback nikt nie dba i w ogole na dzien dzisiejszy odnosze wrazenie, ze zyje nie w cywilizowanym kraju lecz w dupie i gowno widze.
      • Gość: DIVX Oglądaj DIVXy IP: *.bbtec.net 31.01.05, 10:06
        > Wszyscy niezadowoleni i obrazeni reklamodawcy niech sobie ida do konkurencji,
        > najlepiej do tv POLSAT, ktorej liczba odbiorcow maleje i maleje m.in. rowniez > z uwagi na ilosc reklam i wyjatkowo chamski sposob wcinania ich w filmy,
        > czego popis dala ostatnio przy okazji emisji "Archiwum X".

        Każdy film, który Szajsat szatkuje reklamami można wygodnie obejrzeć w DIVX. Bez reklam!
    • Gość: ciocia dobra rada wielki pic. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.01.05, 23:33
      Zwalanie na reklamodawcow to jest pic. Na np Discovery od lat reklamy wlasnych
      programow tez sa emitowane "glosniej". Mysle ze nikt po prostu nie ma ochoty
      sie do tego przyznac. I nadawcy, i ich klienci.
      • Gość: buba Re: wielki pic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:42
        Widocznie pogodzili sie z sytuacja patowa.Wcale nie jest jednak powiedziane, ze musimy wzorowac sie na zlych przykladach. TVP ma wiec pole do popisu aby przypodobac sie swoim widzom i spelnic ich oczekiwania.
        • Gość: Poll Re: wielki pic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 01:20
          Niewykonalne!!!!!! No bo jak to zrobic?????
          • Gość: woźny_w_tefałenie Re: wielki pic. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.01.05, 02:23
            Coż....kiedyś w emisji stal taki cieciu z pokrętłem i pilnował i wizji i
            dźwięku. Jajk jest teraz nie wiem bo jestem od paru lat tylko woźnym :P
    • Gość: au Kiedy wreszcie nasi specjaliści od reklamy IP: *.eu.org 30.01.05, 23:36
      zmądrzeją. Od owych fachowców słyszałem, że najważniejsze, by reklama docierała
      do słuchacza. Owszem, dociera, tyle ze niechciana i natretna wywiera całkiem
      odwrotny skutek. Czy ktos zechce kupować po obejrzeniu chociaż kawałka
      telesprzedarzy? Ten natarczywy głos, poganiający nas do kupowania byle barachła
      za duże pieniądze bardzo skutecznie zniechęca do wszystkiego co jest tam
      reklamowane, choćby przez przypadek trafiło coś naprawdę dobrego. Prosze
      porownać reklamay na stacjach zachodnich - nikt rozsądny nie walczy o decybele -
      a łagodny, ściszony głos napewno skuteczniej zachęca do kupna niż nasze
      nachalne reklamy - często te same, tylko zniszczone przez głupotę naszych
      specjalistów.
      • Gość: buba Re: Kiedy wreszcie nasi specjaliści od reklamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:54
        Lagodny, sciszony glos zawsze bedzie skuteczniejszy niz halas. Organ sluchu filtruje niejako dzwieki akceptujac przyjemne a spychajac na dalszy plan te nieprzyjemne np.glosne. Wydaje sie, ze niektorzy spece od reklamy sa niedouczeni.
    • Gość: gość Re: Wojna o decybele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 00:52
      mam prosty sposób - nie kupowac nic reklamowanego w TV - ja np. staram się tak
      robić, gdyby więcej ludzi postępowało podobnie reklamy znikłyby z telewizji
      • Gość: mirek Re: Wojna o decybele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 06:07
        Prawdopodobnie zniknęłaby też telewizja...
        • Gość: YaBasta Re: Wojna o decybele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:46
          właśnie miałem to napisać
        • Gość: YaBasta Re: Wojna o decybele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:46
          właśnie miałem to napisać
    • Gość: jaxa Kilkadziesiąt tysięcy????????? IP: *.acn.waw.pl 31.01.05, 01:00
      "Najlepiej zafundować sobie inteligentny telewizor z imitującym właściwości ludzkiego ucha
      wyciszającym dekoderem. Ale trzeba się liczyć z wydatkiem kilkudziesięciu tysięcy złotych."

      Paczpan, a ja mam Thomsona z Automatic Voice Level za 1200 złotych.
      • Gość: marcin Re: Kilkadziesiąt tysięcy????????? IP: *.centertel.pl 31.01.05, 08:49
        ale Twoj Thompson z AVL nie zalatwi sprawy. Rzecz w tym, ze dopuszczalny sygnal
        nagrania (rowniez reklamy) wynosi 0 dB - powyzej tego wystepuja przesterowania,
        czyli zaczyna "charczec". Stad racje maja, ze wszystko jest ok, bo i reklamy i
        normalny program emitowany ma wlasnie taki sygnal. Natomiast reklamy zostaja
        poddane kompresji dzwiekowej i liczy sie tzw. "srednia", ktora w reklamach moze
        wynosic 6-10 dB, gdy normalny program grubo powyzej 10 dB, i tego Twoj Thompson
        juz nie wyrobi. Rzecz ma sie podobnie w radio. Material emitowany jest silnie
        skompresowany, czesto wrecz "pompuje" i tego rowniez nie unikniemy, wtedy
        wrazenie glosnosci jest wieksze. Co wiecej, zespoly czesto nagrywaja (a w
        zasadzie przeprowadzany jest osobny mastering) utwory muzyczne z mysla
        emitowania ich tylko w radio (lub tv - teledyski), ze scisle okreslona
        kompresja. Aby tego wszystkiego uniknac, musialaby powstac regulacja prawna,
        ktora okreslalaby dokladny prog sredniej "glosnosci", np. w dB.
        Pozdrawiam
        • Gość: Pracuś Re: Kilkadziesiąt tysięcy????????? IP: 217.17.32.* 31.01.05, 12:40
          Trochę uściśleń:
          1. Nadawcy są zobowiązani do utrzymywania parametrów emitowanych sygnałów
          zgodnie z warunkami Decyzji Przewodniczącej/go KRRiTV. Zgodność kontroluje
          Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Przy stwierdzeniu braku zgodności -
          Prezes URTiP wydaje Zalecenia pokontrolne (np. Na podstawie art. 201 ust.1 w
          związku z art. 199 ust. 1 ustawy z dnia 16.07.2004r Prawo telekomunikacyjne
          (Dz.U. Nr 171 poz.1800) oraz z art.268a ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r Kodeks
          postępowania administracyjnego (j.t. Dz. U. z 2000 r. Nr98, poz. 1071 z
          późniejszymi zmianami) wzywam do doprowadzenia parametrów sygnału radiowego do
          warunków zgodnych z decyzją nr ../.... z dnia ..... w punkcie dotyczącym
          maksymalnej dopuszczalnej dewiacji sygnału nadajnika w zakresie +- 75 kHz, w
          terminie 30 dni od doręczenia zaleceń pokontrolnych. Uzasadnienie ......(cytat).
          W nadawaniu UKF FM głośność przekłada się na amplitudę elektrycznych sygnałów
          modulacyjnych, a ta na dewiację częstotliwości ( - tzn. zmianę) częstotliwości
          nośnej nadawania.
          Ponieważ w wielu lokalizacjach jest nadawanych dużo stacji - są lokowane w
          małych odstępach częstotliwości (co 400 kHz, a nawet co 300 kHz) większe
          dewiacje (większa głośność) powodują wzajemne zakłócanie się sąsiadujących
          (częstotliwościowo stacji). Dodatkowo na takie zakłócenia czułe są szybkie
          sygnały cyfrowe nadawane dodatkowo( np. RDS). Dlatego w nadawaniu UKF FM
          definiuje się,a URTiP pilnuje, maksymalną dewiację częstotliwości oraz
          definiuje metody jej pomiaru (maksymalnej w czasie - w Polsce wg Zalecenia
          ITU-R SM. 1268-1.
          2. Póki co dla elektrycznych sygnałów modulacyjnych (akustycznych) można
          stosować zaawansowane techniki ograniczania dewiacji (tzw procesory dźwięku),
          które "za duże amplitudy "potrafią" zastąpić mniejszymi, "inteligentnie"
          rozmieszczonymi w paśmie częstotliwości akustycznych). Radio RMF FM od samego
          początku wprowadzało taką bardzo silną kompresję - i nadal głośność tej stacji
          jest największa. Program II Polskiego Radia nie stosuje kompresji (chyba?).
          3. W telewizji syganały akustyczne modulują podnośną, odległą w Polsce o 6,5MHz
          od nośnej wizji (modulowanej sygnałami wizji). Postęp techniki powoduje brak
          zauważalnego wpływu zbyt głębokiej modulacji fonii na sygnały wizji. Ponieważ
          praktycznie dowolnie głębokia modulacja fonii nie powoduje poszerzania pasma
          przydzielonego dla danego kanału telewizyjnego nie ma norm technicznych (w tym
          polskiej) określających maksymalną amplitudę dla sygnałów fonii. Oczywiście
          brak przed nadajnikami telewizyjnymi ograniczników dla sygnałów fonicznych.
          Poniewż parametry techniczne (jakość obrazu) toru przesyłu sygnałów wizyjnych
          od studia do odbiornika TV bardzo zależą od amplitudy sygnału wizyjnego jest on
          pieczołowicie pilnowany w każdym z przetworników.
          Wiosek: Jeżeli będą uregulowania (np. polska norma)ograniczające amplitudy
          sygnałów akustycznych (elektrycznych) to będą one kontrolowane - istnieją
          procedury pomiarowe oraz służby do kontroli i wymuszania przestrzegania
          parametrów technicznych - tak jest w nadawaniu radia UKF FM.
          Teraz producenci programów TV mają dowolność i muszą liczyć się tylko z
          naciskiem telewidzów.
      • Gość: Philip Re: Kilkadziesiąt tysięcy????????? IP: 217.153.211.* 31.01.05, 15:53
        co do tego Thomsona - to szczeze wspolczuje... :)
    • frst21 Re: Wojna o decybele 31.01.05, 03:28
      jasne że reklamy są głośniejsze. Przykładem może być Polsat, a staje się to
      uciążliwe gdy ktoś nie ma pilota :))
    • Gość: Zbyszek Re: Wojna o decybele IP: *.netia.com.pl / *.geofizyka.krakow.pl 31.01.05, 07:49
      Jedna sprawa mnie dziwi-podobno reklamą zajmują się ludzie ksztaceni specjalnie
      w tym kierunku, ale kiedy oglądam ich wypociny to mam wrażenie graniczące z
      pewnością, że na w/w kierunki studiów przyjmują kompletnych kretynów.
      • Gość: buba Re: Wojna o decybele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:19
        Dyplom ukonczenia studiow ( dowolny kierunek ) jest do nabycia a cena jest coraz nizsza wiec nie ma sie czemu dziwic, ze mamy do czynienia ze specjalistami na papierze. Ich praca jest adekwatna do umiejetnosci.
    • Gość: pustelnik parmeńsk Re: Wojna o decybele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 08:29
      "Najlepiej zafundować sobie inteligentny telewizor z imitującym właściwości
      ludzkiego ucha wyciszającym dekoderem. Ale trzeba się liczyć z wydatkiem
      kilkudziesięciu tysięcy złotych."
      Mam lepszy pomysł. Najlepiej w ogóle nie mieć telewizora. Znikają wtedy problemy
      z płaceniem abonametu za programy o dostrajaniu umysłu za pomocą walenia
      młotkiem w miedziane miski (serio, serio - widziałem coś takiego w publicznej)
      jak również ze zbyt głośnymi reklamami. Wyrzuć pudło!
    • Gość: Mario Re: Wojna o decybele IP: *.kzkgop.pl / *.kzkgop.pl 31.01.05, 08:41
      "Najlepiej zafundować sobie inteligentny telewizor z imitującym właściwości
      ludzkiego ucha wyciszającym dekoderem. Ale trzeba się liczyć z wydatkiem
      kilkudziesięciu tysięcy złotych" - znacznie taniej wychodzi
      wykorzystywanie "magicznego" przycisku na pilocie wyciszania głosu - zawsze tak
      robie, bo niestety poziom większości emitowanych reklam sprawia wrażenie, ze są
      emitowane dla Idiotów ....
    • Gość: maggie Re: Wojna o decybele IP: 193.172.25.* 31.01.05, 08:51
      Reklamy sa glosniejsze nie tylko w Polsce. W Holandii jest tak samo - zwariowac
      mozna. Na szczescie mozna sciszyc albo przelaczyc na inny program co jednak nie
      zawsze pomaga, bo wiekszosc programow komercyjnych ma przerwe reklamowa w tym
      samym czasie.
    • Gość: Kepler Re: Wojna o decybele IP: 212.160.172.* 31.01.05, 08:57
      Co to w ogóle za koncepcja, że reklama, która jest głośniejsza lepiej dociera
      do odbiorcy? Właśnie dlatego że jest głośniejsza i bardziej agresywna, zmieniam
      kanał.
    • Gość: teks Koniec z reklamą w publicznej TV !!! IP: 153.19.95.* 31.01.05, 09:12
      TVP1,2,3,TV POLONIA - nie powinno być tam żadnych reklam. To nie komercja. A
      za co płacimy abonament? Nie wystarczy tego w skali całego kraju? Brak reklam
      powinien być atutem, zachetą do ogladania programu w kraju i sposobem na
      promocję Polski poza granicami!!
    • Gość: camel Wcale nie glosniej... IP: 81.19.200.* 31.01.05, 09:16
      tylko roznica miedzy cichymi i glosmymi tonami jest mniejsza i dlatego wydaje
      sie, ze szept jest tak samo glosny jak wybuch.

      camel
    • Gość: agg MIMO ŻE bez przecinka! A co do reklam, to IP: *.b-m.pl 31.01.05, 09:45
      mam na nie wypróbowany sposób - gdy tylko się zaczynają, wyłączam całkowicie
      dźwięk.
    • Gość: krasow Re: Wojna o decybele IP: 212.244.84.* 31.01.05, 10:45
      gucio prawda!!! Jasne, że jest za głośno ale oni oczywiście nie widzą problemu
      najlpeiej zwalić winę na nas laików ,że niby nikt tu sie nie zna na niczym i
      wszystko można nam w mówić niech se kreklamują te swoje proszki,tabletki
      szampony ale niech nie wciskaja nam kitu jest na pewno dużo głośniej może nie
      zawsze ale najczęściej jest,
      pozdrawiam wszystkich gazetowców
      krasow
    • Gość: czubek Re: Wojna o decybele IP: 217.8.12.* 31.01.05, 10:55
      W UK jest to samo. Jak tylko reklama "sie pokazuje" musze sie rzucac
      na "pilota" bo mi bebenki w uszach porozrywa. Reklamy "rycza" tak, ze oszalec
      mozna. Film "powraca" - musze podglosnic.
    • Gość: miłośnik reklam Re: Wojna o decybele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:55
      jak tylko widzę reklamę to natychmiast dostaję rozwolnienia i lecę szybko do WC
      żeby nie napaskudzić w pokoju i wtedy przydaje mi się PAPIER MIĘKKI JAK
      AKSAMIT, Z ZAPACHEM POWIETRZA GÓRSKIEGA ALBO RUMIANKU, DO TEGO DODAJĘ
      ODŚWIEŻACZ W SPRAJU i moja dupa cieszy się że reklamy są takie fajne i dalej je
      słyszę w WC bo takie głośne
    • Gość: X11 Re: Wojna o decybele IP: *.ift.uni.wroc.pl 31.01.05, 10:56
      mimo wszystko telewizory są jeszcze wyposażane w wyłączniki i można ich niekiedy używać
    • Gość: J.S. Re: Wojna o decybele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:02
      Precz z decybelami w telewizji i w kinach !!!
      Głośne dźwięki wywołują głuchotę i nerwice. Także głośność polskich ulic i dróg
      jest przerażająca. Decydencji! - zamiast pierdzieć w stołki i/lub okradać
      państwową kasę róbcie coś pożytecznego!
    • Gość: X11 Re: Wojna o decybele IP: *.ift.uni.wroc.pl 31.01.05, 11:02
      i jeszcze jedno: gdyby ci reklamiarze mieli chociaż mierne pojęcie o pszychoakustyce to wiedzielby że dźwięki powyżej pewnego poziomu wywołują uczucie niepokoju, a zbyt silny hałas powoduje niechęć, anwaet agresję, co chyba słabo służy zachęcaniu do kupawania
      • Gość: ofiara decybeli? Re: Wojna o decybele IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.01.05, 14:11
        Kochani, a myślicie, że Ci co sprzedają produkty nie robią badań, czy ich
        reklama działa? Tacy z nich idioci, że płacą za reklamę, chociaż nie przynosi
        ona skutków w postaci zwiększonej sprzedaży? Że niby tak bardziej charytatywnie
        wspierają rozwój stacji komercyjnych i publicznych...?
        Może jednak, pomimo zarzekania się znakomitej większości, iż "nie kupuje
        reklamowanych przedmiotów", "reklama na nich nie działa i nie dociera do nich",
        taż znakomita i szlachetna większość grzecznie tupta w niedzielny poranek do
        sklepów po tampony, vegetę i soczki?
        Pozdrawiam (ja tam, moi mili, choć też nie znoszę tych hałaśliwych reklam,
        często im ulegam... przepraszam)
        • Gość: X11 Re: Wojna o decybele IP: *.ift.uni.wroc.pl 31.01.05, 16:10
          1. owszem, może i mają speców, ale od reklamy. zwiększanie poziomu głośności może i działało, gdy reklama nie była taka powszechna. Niemniej zauważyłem, że sposób "na podgłaszanie" jest wykorzystywany od lat w niezmienionej formie, i w pewien sposób ludzie uodpornili się na niego i reagują znużeniem albo niemal agresją. wiele razy widziałem, jak w czasie niezłego spotu reklamowego ludzie potraktowani wiercącym uszy podkładem audio, ze złością naciskają piloty/kręcą gałkami, żeby zciszyć telewizor. ci spece napewno nie siedzą w naszych domach, mysle ze duza czesc ich wiedzy to informacje podrecznikowe, ale nie chce mi się opisywać dowodów na to.

          2. odnośnie wpływu reklamy na zakupy:
          pewna część ludzi, widząc że reklamuje się jakiś towar myśli:
          "na siłę zachęcają mnie do kupna, więc boja się że się im nie sprzeda. skoro może się nie sprzedać, to pewnie to jest jakiś syfilis, albo nie różni się niczym od podobnych produktów, i lepiej tego nie kupować." tak przynajmniej mi się udało opisać działania niektórych ludzi przy zakupach.

          3. w niedzielny poranek, ja k..wa mać nigdzie nie tuptam.
    • Gość: precz z lotkiem!!! Re: Wojna o decybele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:20
      i tak najgorzej jest na discovery, tu z zaskoczenia nagle pojawiają sie reklamy
      komercyjne i spoty stacji nadawane koszmarnie głośno (co np. późnym wieczorem
      jest uciążliwe podwójnie i budzi połowe rodziny)

      no i straszne są losowania totolotka bodajże na polsacie!!! pół biedy gdyby
      poczekali z tym do końca scenay, ale nie... przerywają aktorowi w połowie
      kwestii!!! to juz jest, delikatnie mówiąc, chamstwo pierwszej wody!
    • Gość: antyreklama reklam nie ogladam reklam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:23
      właśnie z tego powodu, że reklamy słychać głośniej niż pozostałą część programu,
      nie oglądam wogóle filmów i programów z komercyjnych stacji. Filmy na TVP1,2,3 i
      TVPolonia. W zupełności wystarczy. Natomiast wszelkie przerwy reklamowe mogą dla
      mnie nie istnieć... zawsze zmieniam kanał :D chociaż przyznam, że "ryczą" te
      reklamy niemiłosiernie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka