Dodaj do ulubionych

My name is Kotowicz. Janusz Kotowicz.

03.02.05, 15:51
Slabo mi. Slabo mi, a taki czemus sie silny czuje. Jak tylko zaloze kaszkiet
od razu mi mocy przybywa. Jak wygrzebalem ten pierscionek dzisiaj, to
doznalem wstrzasu i zrozumialem, ze Ewa z Olenka musza byc moje z powrotem.
Kto mialby mi je niby odebrac? Ten pajac z usmiechem, jakby brzytwa
wykrojonym?? Niedoczekanie!! Takiej sily dostalem, ze wsiadlem w samochod i
od razu chcialem sprawe zalatwic, poki mnie moc nie odeszla! No. Zaparkowalem
w bukietach dla niepoznaki, ale on juz tam byl, waz podstepny, w loki
szarpany! On mnie chyba sledzi. Musze przeszukac dom, pewnie mi podsluch
zalozyl, musze tez przetrzasnac podszewke od kaszkietu, pewnie i tam cos
znajde, jakas pluskwe albo co. Bo skad on wiedzial, ze ja przyjade?? No skad??
Podsluchuje mnie jak nic!! Musze wymyslic inny sposob kontaktu z Ewa i
Olenka. Czuje, ze on je trzyma w swoich szponach jakims sposobem! Musze je
uwolnic od tego psychopaty, bo i Janina miala wielki strach w oczach, kiedy
rozmawialismy, i widzialem w tych oczach wielki krzyk, cos jakby "Janusz
ratuj!!". To uratuje! Tylko ja moge im pomoc! Dopadne tego psychopate,
wypruje mu flaki i zapytam, "Leszku, moze jeszcze troche miesa?", bo podobno
on sie tam regularnie stoluje! Ale koniec z tym! Zaraz dzisiaj wysylam paczke
do Ewy ze zwlokami szczura, zeby wiedziala na pewno, ze przybywam na ratunek!
Ten psychol na pewno kontroluje przesylki, lecz tego nie rozgryzie, ale Ewa
od razu sie domysli o co mi chodzi i poczuje sie lepiej jak bedzie wiedziala,
ze czuwam i ze jej gehenna juz sie konczy. Musze uprac kaszkiet, zeby nabral
wiecej mocy na ostateczna akcje, przeszukam go tez przy okazji.
Ide zapolowac na szczura. Wroce pozniej.
Obserwuj wątek
    • invicta1 My name is Janina 03.02.05, 16:20
      właśnie depilowałam wąsy, jak zadzwonił ten Leszek. No ludzie co za natręt!
      Najsamwpierw zbałamucił Ewunie w remizie, a teraz sie zgrywa, ze niby taki
      ojciec pełnym ryjem. Bluze miał taka szara z napisem "asphalt garden" czy cóś,
      no gdzie tam asfalt z niego, dziwne to wszystko...
      Oleńka jak szłam do drzwi, puściła mi oko, że nigdzie z nim nie pójdzie, bo już
      wczesniej sie skarzyla, ze karmi ja lodami z Biedronki, a ona tym badziewiem sie
      brzydzi. Zrobiłam unik, ze nic nie wiem o spacerze, ale ze mozemy isc we troje,
      bo myslalam, ze chociaz ja sie zalapie na browca w Biedronie, ale nic dupa
      zbita, dał mi tylko pół gumy mietowej w pastylce, bo przed wypłata był i wiecej
      nie miał to se rozgryzlismy na pol.
      Ewunia pewnie znowu wroci zmeczona, bo podobno zjechala do hotelu czwartoligowa
      druzyna piłkarska z Wieprza, to musi ich obsłużyc,bo jest w hotelu promocja na
      kolejarza. Dobrze, ze ten Kotowicz jej nie widzial wracajacej, bo by sie kapnal
      jak ona zarabia i znowu zaczal wyciagac te zdjecia co jej polaroidem w kiblu
      napstrykał i szantazowałby jescze. A swoja droga to elegancki ten Kotowicz,
      tylko taki coś zmulony, faje sobie przywiozl z tej Turcji i pociaga czy jak? Jak
      byłam mloda, to tez do Turcji po dzinsy jezdzilam 3 dni pociagiem w drodze i tez
      faja krazyla-to byly czasy ehhhh
      Dobra ide kończyć druga strone, bo mi szczecina sterczy, a tak se mysle, zeby
      moze za tego Kotowicza sie jednak zabrac, baby teraz zadnej niema to jak go
      cisnienie wezmie to i na mnie sie moze skusi... kto wie
      • Gość: romcia.pl My name is Toledo, Oleńka Toledo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.05, 17:31
        Matka znowu posła do loboty i zostawila mnie z tom wariatkom,co to niby moja babcia jest.Cały cas nade mna skace i mówi oleńka to,oleńka tamto.Co za zycie,cłowiek od małego spokoju nie ma.Az wrescie psysedł ten mój nowy tatuś i chciał mnie na spacer zabrac i juz myślałam ze babcia mnie tloche ze smycy spusci,ale nie,na siłe mi jakiś kosmalny kublacek wcisneła i dawaj z nami na spacel.Co za toksycna babcia,ja to chyba neulotycką zostane jak bende duza.Wsadzili mnie do wózka,jakbym nózek nie miała,cholela i dawaj pchają mnie wslód chlyzantem i innch babcinych badyli.I juz myślałam ze gozej byc nie moze,gdy nagle z piskiem opon pojawił sie ON - doktor upieldliwy,popsedni kochanek mojej mamy.boze jak sie psestrasyłam jak sie tak we mnie wgapiał tymi oklutnym ocami,myslałam nolmalnie ze chce mnie zjesc,albo ze wylwie mnie z wózecka,wsadzi do tego samochodu i polwie i jus nigdy nie zobace mojego taty,mamy i babci.No to ostatnie to by nawet było fajne.Juz wceśniej ciągle sie mnie cepiał jak jesce z mamą mieskałyśmy na tym jego stlychu.nawet sie chciał z mamą ozenic zeby mnie molestowac swoją cułością,zboceniec jeden.na scenscie wujek Ksysio,któly kiedyś z mamusią ten tego psywlókł do psychodni zmasaklowanego cłowieka,któly jest teraz moim oficjalnym tatusiem.więc to wujek Ksysio ulatował mnie psed tym pedofilem kotowicem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka