Gość: mroczek IP: *.chello.pl 04.02.05, 21:14 Nie było mnie tu od lat więc może był tu taki wątek. Tak czy siak, jakieś refleksje a propos wyświetlanej w jedynce serii? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Anka Re: Bond, Pierce Bond IP: *.future-net.pl 04.02.05, 21:53 Głupie toto,że aż się robi niedobrze! Raz obejrzałam i mam dość do końca życia! Odpowiedz Link Zgłoś
piekielny.twist Re: Bond, Pierce Bond 04.02.05, 23:05 jeżeli mam już wybierać jakiegoś agenta to od Jamesa Bonda zdecydowanie wolę Jasona Bourne'a :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: Bond, Pierce Bond IP: *.chello.pl 05.02.05, 14:28 Bondy z Connerym i Moorem to klasyka kina akcji. Późniejsze to upadek. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Bond, Pierce Bond 05.02.05, 15:44 wiem, ze wiekszosc Bondow juz nie raz leciala w tv, ale ja ogladalem je po raz pierwszy. zawsze patrzylem z gory i mowilem, ze to glupota i debilizm i wlasciwie zdaniam nie zmieniam. to glupota i debilizm, ale jaka fajna :))) tyle, ze nie moge rozdzielic, ze te najstarsze to sa swietne, a najnowsze to bzdura. bo roznie bywalo najslabsza zdecydowanie byla 'licencja na zabijanie' najlepszej nie mam. jeszcze nie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaszczomp Uważam, że najlepszym Bondem był Roger Moore. IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 05.02.05, 17:34 Autoironiczny, z kontrolowaną nonszalancją - taki jak autor cyklu go wymyślił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Uważam, że najlepszym Bondem był Roger Moore. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.05, 18:27 wg mnie ze wszystkich Bondów najsympatyczniejszy był Moore ( ach ta kpiąca mina i dystans do samego siebie), najmroczniejszy i niepokojący Dalton( troche w typie Mefista) , Brosnan najbardziej Bondowski, 100% Bonda po prostu. A pamietacie taką pomyłkę natury Georga Lazenbyego ? Odpowiedz Link Zgłoś
ron_obvious Re: Uważam, że najlepszym Bondem był Roger Moore. 05.02.05, 22:48 no Bondem też jeśli sie nie mylę byli David Niven i uwaga, uwaga.....WOODY ALLEN. Co prawda w nieoficjalnym "Casino Royale", ale jednak...natomiast nie zgodze się z jednym z przedmówców, twierdzących, ze "Licencja Na zabijanie" była najsłabszym Bondem, wg mnie była jednym z najlepszych...moze dlatego, że bardziej na serio i bez jakichś kosmicznych wynalazków typu "niewidzialne" samochody. Odpowiedz Link Zgłoś