Dodaj do ulubionych

Zaklinacz koni wg Redforda

01.05.05, 23:11
Witam :)


Widzialam ten film juz kilka razy.
Za kazdym razem, chociaz znam zakonczenie, bardzo na mnie dziala.
Pieknie pokazany bol, uczucia po tragedii, odrodzenie.
Nastroj.
Po obejrzeniu takiego filmu, na chwile sie zatrzymuje i zastanawiam.
Obserwuj wątek
    • dr.verte [...] 02.05.05, 14:33
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • atamanek Re: Zaklinacz koni wg Redforda 02.05.05, 14:44
        Nie witam.

        Niektorzy, to nawert aureolki zobaczyli, a uczucie niesmaku jest jakims
        uczuciem i klasyfikuje do grona debilek.
    • kathy83 Re: Zaklinacz koni wg Redforda 02.05.05, 17:35
      Ktos tu jest bardzo niemiły i nieprzyjemny... Prosze o grzeczniejsze dyskusje i
      nieobrażanie innych, atamanek, nie przejmuj sie chamem. A film był ok, z
      przyjemnością obejrzałam po raz trzeci :)
      • dr.verte Re: Zaklinacz koni wg Redforda 02.05.05, 17:39
        kathy83 napisała:

        > Ktos tu jest bardzo niemiły i nieprzyjemny...Prosze o grzeczniejsze dyskusje i
        > nieobrażanie innych, atamanek, nie przejmuj sie chamem. A film był ok, z
        > przyjemnością obejrzałam po raz trzeci :)


        Natępna mądra egzaltowana hehehe
        • kathy83 Re: Zaklinacz koni wg Redforda 02.05.05, 17:41
          Napisałam, że film był ok, nie badz takim cynikiem dr verte :)
        • atamanek Re: Zaklinacz koni wg Redforda 03.05.05, 16:47
          Witam :)

          Chyba wole byc egzaltowana niz chamska :)
    • magdalenka201 Re: Zaklinacz koni wg Redforda 02.05.05, 18:33
      Film faktycznie ladny,ale do obejrzenia raz, lub gora dwa.Ilez mozna ogladac
      jedno i to samo
      • mozambique Re: Zaklinacz koni wg Redforda 02.05.05, 21:53
        z tego filmu najciekawsze jest pierwsze i ostatnie 10 minut,(od tego czasu mam
        ciarki przy przejeżdzaniu konno jakiejś ulicy, no i po stoku wjeżdżam juz
        inaczej( reszta to zwykłe romansidło, choć ładnie zagrane i sfilmowane, bardzo
        uroczo, staroświecko.
        Wielki szacunek dla operatora , wie jak filmowac konie a to rzadkość.
        Aha , i jeszcze jedno : sposób w jaki Redford poskramia na koncu Pielgrzyma ,
        to NIE SĄ METODY ZAKLINACZY , czyli naturalne., to sa stare , bardzo brutalne
        metody kowbojskie.
        • paczka111 Re: Zaklinacz koni wg Redforda 03.05.05, 10:53
          A książkę się czytało? Też ckliwa, ale za papkę,jaką z niej zrobił Redford,
          powinno mu się obciąć te złote loczki.
          • baba67 Re: Zaklinacz koni wg Redforda 03.05.05, 14:30

            To jest jeden z nielicznych przypadkow kiedy to film jest o wiele lepszy niz
            ksiazka (co zreszta nie znaczy, ze wybitny).
            Scenariusz wywalil wszelkie pseudofreudowskie dziwnosci, ktore sie swietnie
            sprzedawaly na poczatku lat 90-tych, a zachowal z niej to co najlepsze.
            Bardzo sensownie zmieniono zakonczenie i powstalo cos w rodzaju "Przygody",
            a nie grafomanskiego samobojstwa w imie nie wiadomo czego.
            Film jest dobrze zrobiony, oglada sie z przyjemnoscia, szczegolnie pozniejsza
            Dziewczyne z perla, moja ulubiona Wiestowa oraz oczywiscie
            czlowieka-orkiestre-Redforda udowadniajacego, ze naprawde interesujacy facet
            jest atrakcyjny w kazdym wieku.
            Oczywiscie sa to moje prywatne odczucia i mozna sie z nimi nie zgadzac.
            pozdrawiam
            • kathy83 Re: Zaklinacz koni wg Redforda 03.05.05, 16:26
              a ja sie z toba zgadzam, baba67 :))
            • mozambique Re: Zaklinacz koni wg Redforda 03.05.05, 18:38
              ksiązki nie czytalam i niespecjalnie mam ochotę, samouwielbienie Redforda w
              tym filmie sięgnęło chyba szczytu, ale za niebanalny temat mu odpuszczam,
              Scarlett tu była jeszcze niezmanierowana, Diane Wiest nie mozna nie kochać, a
              aktor grajacy brata Redforda to późniejszy trener z Seabiscuit.
              Że jak ?, w książce ktoś popełnił samobójstwo ? Kto ? bo wiem ze Redford z
              Kristin poszli jednak do łóżka ale kto sie zabił ?
              • baba67 Re: Zaklinacz koni wg Redforda 03.05.05, 18:47

                No wlasnie ten Tom grany przez Redforda, zrobil to zreszta niekonwencjonalnie i
                do dzis nie wiem po jakiego grzyba.
                Moim zdaniem gdyby Redford sie tak bardzo samouwielbial, toby przestal
                wytepowac kolo 50-tki, zeby fanki go zapamietaly najpiekniejszego.Tak zrobila
                Garbo(bo
                czyz 36 lat lat u kobiety to nie to samo co 50-tka u zadbanego faceta ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka