Dodaj do ulubionych

"Wyścig szczurów"

28.05.05, 12:15
Obejrzłem wczoraj po północy w TVP2 i jestem - zdegustowany!

Zdegustowany zarówno treścią, formą programu jak też SMS-owymi komentażami!
Komentażami młodych, niedoświadczonych przez tzw. "ŻYCIE" ludzi, którzy w
swoim młodym życiu nie zarobili jeszcze ani grosza, swoje SMS-y wysyłają z
komórek kupionych i opłacanych przez rodziców, siedzący całymi dniami przed
komputerami niebędącymi ich własnością i wypowiadającymi się *autorytatywnie*
na tematy, o których nie mają zielonego pojęcia! (przyznam, że mnie to irytuje!)

Co taki program propaguje? Do czego namawia? Komu i czemu ma służyć?!
Czy utrwalaniu wśród młodzieży błędnego wyobrażenia o życiu - opierając się na
"wydumanych" ideałach? Czy nie byłoby lepiej uświadomić tym młodym,
niedoświadczonym, ludziom jakie naprawde jest to nasze życie na tym najlepszym
ze światów i nauczać ich jak się do niego jak najlepiej przystosować - zmiast
totalnie krytykować?

A smo pojęcie "wyścig szczurów" kogo dotyczy? Czy tych, którzy tyrają za marne
grosze, po 10 - 12 godzin, żeby przeżyć od pierwszego do pierwszego i
naturalną rzeczą jest, że starają się awansować, "robić tzw. kariery" aby ich
praca była nie tyle lżejszą, co bardziej opłacalną?! Czy może tych, którzy
usiłują "wejść" na jakże skromny rynek pracy? A może tych, którzy na tym rynku
usiłują się za wszelką cenę utrzymać? Czy też wszystkich pracujących?

Owszem, jest w Polsce wąska (bardzo wąska) grupka ludzi, których określenie
to, mogłoby dotyczyć. Ludzi, którym się "udało"! Którzy odnieśli "sukces", jak
np. 34-ro letnia pani redaktor naczelna. (Swoją drogą, ciekawi mnie jak w tak
młodym wieku można dojść do takiego stanowiska? Czyżby tylko wytężoną pracą? A
może wypowiedziane przez nią zdanie: "mam twardy tyłek" uchyla nieco rąbka
tajemnicy? - mniejsza o to!)
Ale pani ta, w przeciwieństwie do młodych "SMS-owców" nie wstydzi się udziału
w tym wyścigu i jest dumna ze swojej kariery, a ja, trzymam jej stronę!
Mam wprawdzie jedno zastrzeżenie do jej stanowiska, kiedy twierdzi, że woli to
co jest teraz, niż to, jak żyli jej rodzice! Z tym poglądem bym dyskutował,
ale tu nie miejsce na to.

I na koniec.
Koń jaki jest, każdy widzi!
A młodzi "SMS-owcy" jeżeli w niedalekiej przyszłości nie chcą wylądować pod
mostem, lub na Dworcu Centralnym, powinni się nad sobą, swoimi poglądami i
postawami, poważnie zastanowić!

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • paczka111 Re: "Wyścig szczurów" 28.05.05, 12:21
      Zanim się zacznie wyścig szczurzy, przydałby się wyścig ortograficzny, mój
      ty "komentażu"
      • qwe33 Re: "Wyścig szczurów" 28.05.05, 13:31
        Paczko droga!!!

        No cóż? Biję się w piersi i ogromnie wstdzę!
        Nie zmienia to jednak w niczym, mojego stanowiska!
    • wprost1 Re: "Wyścig szczurów" 28.05.05, 16:00
      Widzisz, jesteś zdegustowany tym, co ten program wydobył. I nie myl pojęć. Bo
      prowadzący, autorzy nie mają wpływu na smsy, ich treśc. chcesz cenzury? Ich
      lektura daje do pzremyślenia. A goście? Całe spektrum ludzi...
      Przy tym zestawiono pisarza, aktora, publicyste, radiowca. Dyskusja w
      Podwieczorku z mózgami była OK. Mnie się podoba coraz bardzie Nakręcona noc,
      jednak to już jej koniec, o czym mówią wróble na Woronicza
    • fromagreatheight Re: "Wyścig szczurów" 28.05.05, 18:54
      Jednym słowem ludzie, którzy nie chcą żyć w świecie wiecznych wyścigów, nie mają
      prawa walczyć o jego inny kształt dopóki sami nie zaczną zachowywać się jak
      szczury ? Dopóki sami nie wdepną w gó.. ich opinie są merytorycznie nic nie
      warte ?
      Krytyka zaś tego "najlepszego ze światów" ma prowadzić do jego zmiany, zamiast
      do przystosowywania się kolejnych pokoleń do obowiązującej patologii, w której
      pieniądz jest najwyższą wartością (taka właśnie hierarchia charakteryzuje
      "szczura").
      • qwe33 Re: "Wyścig szczurów" 28.05.05, 21:34
        fromagreatheight napisała:

        > Jednym słowem ludzie, którzy nie chcą żyć w świecie wiecznych wyścigów, nie
        > mają prawa walczyć o jego inny kształ

        Ależ mają! Niech walczą! Ale też - co jest ważne - niech będą psychicznie gotowi
        na przegraną w tej nierównej walce, której reguły od wieków nie uległy i nie
        ulegną zmianie! Taka klęska wtedy mniej "boli" i łatwiej się po niej pozbierać!

        > ich opinie są merytorycznie nic nie warte ?

        ... w każdym razie - niewiele!

        > Krytyka zaś tego "najlepszego ze światów" ma prowadzić do jego zmiany,

        Powodzenia życzę! (całkiem poważnie!)

        Ps.
        Poczytaj o ruchu hippisowskim z lat `60 i`70.
        Może coś zrozumiesz!
        • qwe33 Re: "Wyścig szczurów" 28.05.05, 21:49
          Miało być tak:

          Ps.
          Poczytaj o ruchu hippisowskim z lat `60 i`70. Odpowiedż sobie na pytanie, co się
          z nimi dziś dzieje, co się stało z ich ideałami?
          Może coś zrozumiesz!
        • fromagreatheight Re: "Wyścig szczurów" 28.05.05, 22:09
          > na przegraną w tej nierównej walce, której reguły od wieków nie uległy i nie
          > ulegną zmianie!

          Dyskusję w studio prowadzili ci, którzy wierzą, że właśnie ulegną zmianie. Taki
          też był cel programu.

          > ... w każdym razie - niewiele!

          Tu dałeś tylko przykład ignorancji.

          Kończąc, nie życzę Ci powodzenia, a wiary w ludzi.
    • darciatko Re: "Wyścig szczurów" 29.05.05, 08:44
      Fajny program.
      Ciekawi mnie tylko ile tych szczurów tak naprawdę jest?
      Jakiej wielkości to kasta?
      A tak dla przypomnienia zacytuję informację o wyautowanych szczurach które nie
      mają żadnej alternatywy:

      Zatrważające ubóstwo

      31.01.2005

      Pojedyncza osoba żyjąca w skrajnym ubóstwie ma 11 zł na dzień.

      Blisko 5 milionów Polaków żyje w skrajnym ubóstwie - wynika z najnowszego,
      zatrważającego raportu Głównego Urzędu Statystycznego. 4-osobowa rodzina
      znajdująca się w takim położeniu ma na swoje miesięczne utrzymanie mniej niż 960
      zł, czyli najwyżej 8 zł dziennie na osobę - pisze "Dziennik Polski".

      Pojedyncza osoba, która żyje w skrajnym ubóstwie, to taka, której miesięczne
      dochody wynoszą maksymalnie 350 zł, czyli 11 zł na dzień. Prawie 7,7 mln rodaków
      mieszka w rodzinach, które na swoje wydatki mają mniej niż wynosi tzw. ustawowa
      granica ubóstwa. Została ona wyznaczona dla 4-osobowej rodziny na mniej niż 1226
      zł miesięcznie, czyli co najwyżej 10 zł na członka rodziny dziennie - podaje gazeta.

      Więcej w portfelu

      Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w
      2004 r. 2 tys. 438,57 zł i było o 4,1 proc. wyższe niż w 2003 r. - podał w
      poniedziałek Główny Urząd Statystyczny (GUS).

      "O kilku milionach Polaków, którzy nie mają za co przeżyć, media i politycy
      najczęściej milczą, zajmując się sprawami trzecio- lub czwartorzędnymi. To jest
      nie tylko fatalne, ale wręcz tragiczne" - mówi prof. Mieczysław Kabaj z
      Instytutu Pracy i Polityki Socjalnej, znawca zagadnień dotyczących rynku pracy,
      zwłaszcza bezrobocia. Zwraca uwagę, że szybkie powiększanie się liczby Polaków
      żyjących w nędzy będzie miało ogromny wpływ na losy kraju w przyszłości.

      Rozmówca "Dziennika Polskiego" przypomina, że dzieci z rodzin zagrożonych
      biologicznie są z reguły skazane na gorszą przyszłość. Ubóstwo przyczynia się
      też do wzrostu przestępczości. 23 miliony obywateli naszego kraju (60 proc.) ma
      na przeżycie mniej, niż wynosi minimum socjalne, czyli poniżej granicy
      określającej sferę niedostatku i ostrzegającej przed ubóstwem.

      Z raportu GUS wynika też, że rozwarstwienie majątkowe w Polsce szybko pogłębia
      się. Bogatsi mają coraz więcej, biednych przybywa. Zdaniem prof. Mieczysława
      Kabaja, dalsze utrzymywanie się takiej patologicznej sytuacji musi w końcu
      doprowadzić do buntu społecznego - ostrzega "Dziennik Polski".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka