miecio4 06.10.02, 21:32 Dłużyzną powiało ale jak się zaczęło to na maxa. Nawet komendanta głównego zabili. Juz sie nie mogę doczekać na następną niedziele. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: spoiler W drugim odcinku... IP: *.torun.dialup.inetia.pl 07.10.02, 07:09 Na pogrzebie Sulimy niespodziewanie pojawia się Starewicz. Zbulwersowany Olbrycht wyprowadza mafiosa z kościoła i miażdży mu dłoń. Żądny zemsty gangster zleca zamordowanie Olbrychta. Zamach jednak nie do końca się udaje i zamiast policjanta ginie jego żona Basia. Zrozpaczony Olbrycht, przesłuchując podejrzanego o dokonanie morderstwa, zabija go. W efekcie zostaje wydalony z policji i osadzony w więzieniu. W celi poznaje niejakiego Pawła Lipskiego, genialnego hakera, odsiadującego wyrok za kradzież 500 tysięcy złotych z banku. Tymczasem Duch i Nowicki starają się uzyskać dla Olbrychta przedterminowe zwolnienie. Metody, które stosują, nie mają wiele wspólnego z prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
empucy Re: W drugim odcinku... 09.10.02, 15:05 Po pierwszym odcinku spodziewalem sie, ze mielizny zostana wyeliminowane, ale streszczenie drugiego dowodzi, ze moze byc gorzej. Po pierwsze - rezyser Wojcik ma za duze upodobanie do publicystyki. I nie widzi, ze to ze szkoda dla zabawy widza. Ilu w Polsce zabito w zamachu komendantow glownych policji? No, ilu? Czy wobec tego tak porazajace odniesienie do rzeczywistosci nie sprawia, ze publika zaczyna zgadywac kto z pierwszych stron gazet ukrywa sie pod filmowym nazwiskiem gangstera - zamiast po prostu dac sie wciagnac w sensacyjna akcje? Moim zdaniem - sprawia, ze zaczyna sie zgadywanie. Symbolika gestu z konca I czesci - oderwanie jednego z czterech rogow blaszki z dziecinstwa po smierci Sulimy, sugeruje, ze byl on jednym ze Sfory - bandy z dziecinstwa (dzieciece korzenie zasugerowal poczatek filmu). Tymczasem ani pan aktor nie wygladal na pokoleniowo zwiazanego z Lubaszenka, Wilczakiem i Pazuradkiem, ani tez fabularnie nie da sie uzasadnic pokoleniowej wiezi miedzy mlodymi komisarzami (wojskowo to okolice porucznika-kapitana) a generalem. Czyzby Sulima byl ich druzynowym z harcerstwa? :-) Plaskie i sztampowe kreslenie zycia prywatnego Ducha i Olbrychta daloby sie zniesc, gdyby nie bylo tak dlugie. Jedno co te dluzyzny rekompensuje to aktorstwo: coraz lepszy Wilczak i zawsze imponujacy naturalnoscia Lubaszenko to atuty. Zabija Lubaszence zone? Coz - to bylo wiadomo odkad w pierwszej czesci wyslal ja (w rytm dramatycznej muzyki) zeby po ciemku przeparkowala samochod. Tylko ze ten nie wykorzystany suspens zemsci sie brakiem zaskoczenia, gdy ja wreszcie scenarzysta wyeliminuje. Czyli - blad scenariuszowy. No i ta wielka, ale najwyrazniej platoniczna milosc rezysera Wojcika do ''hakerow'' :-) Olbrychta z kicia wyratuje genialny haker? Czyzby tak samo ''zdolny'' jak Fraszynska-''Cma'' z ostatniej czesci Ekstradycji? :-)) Jesli tak, to mozemy sie nawet spodziewac, ze haker zrobi sobie w pierdlu dostep do netu z kabla elektrycznego, siennika, zyletek i kaloryfera - bo niestety taki poziom swiadomosci czym jest Siec i hacking zaprezentowal Wojcik robiac Ekstradycje... :-( Ale - mimo ze marudze - oczywiscie nie przegapie 2. odcinka w niedziele :-))) empucy Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: W drugim odcinku... 10.10.02, 14:31 Fakt Ćma z Ekstradycji II to była żenada do kwadratu, a nuda to wspólny mianownik obu seriali. Aż dziw bierze że taki ciekawy temat jak przestępczość zorganizowana i podwarszawskie gangi można zamordować scenariuszem. W następną niedzielę nie oglądam. Zobaczę Wiadomości albo Fakty, jeszcze lepiej jak zobaczę jakiś dokument Prawdziwe psy, Policyjne gry itd. będzie ciekawiej, adekwatnie do rzeczywistości i będzie trzymało w napięciu. Forward Odpowiedz Link Zgłoś